Dodaj do ulubionych

W imię męża

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 18:27
Artykuł pokazuje drogę męki jaką przeszła ta kobieta.Męki która pozostawia ją
samą w walce z przestępcą,jego pracodawcą i organami ścigania.Ta "święta
trójca" stworzyła ogromne schody niejasnych sytuacji,aby prawda nie ujrzała
światła dziennego.Coż znaczy jedna mała kobieta w obliczu takiego potentata
jakim jest PKP i jego horda prawników.To ta firma dała w ręce
nieodpowiedzialnego i bezmyślnego człowieka urządzenie siejące postrach na
niestrzeżonych przejazdach.Beztroska i lekceważenie podstawowych zasad pracy
przełożonych, pozwoliła aby nastąpił ten wypadek.I co dalej?Czy gazeta Metro
bedzie śledziła tę sprawę dalej? Mamy tu przykład walki Dawida z
Goliatem.Chciałbym podziękować tej Pani za trud jaki włożyła w tę walkę.Jest
to trud dla nas wszystkich.Dla wszystkich jeżdżących i przechodzących przez
tory kolejowe.Trud który może w przyszłości uratuje niejedno niewinne życie.
Może moje?Dziękuje Pani!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka