tomek854
31.01.06, 18:27
Właśnie na Wrocławskim forum znowu dałem sobie nadepnąć na odcisk. Wdałem się w dyskusję ze studentem dziennikarstwa, który twierdzi, ze fizyk nie może być dziennikarzem.
On: .
> Szkoda. Dla mnie to normalne studia - jak każde inne. A opinia, że
> dziennikarstwa nie potrzeba się uczyć, bo wystarczy skończyć fizykę - nie jest
> dla mnie niczym nowym. Właśnie dlatego, że amatorzy tak usilnie bronią się
> przed nauką o mediach i komunikacji powoduje, że media mamy takie, na jakie
> stać fizyków.
Ja:
Czytając jasno i zrozumiale napisane podręczniki, skrypty do fizyki czy np. magazyn komputerowy "Chip" i przyrównując do
tego bełkotliwe wypociny, z jakich słynie np. pełna studentów dziennikarstwa i nauk społecznych wrocławska Gazeta
Wyborcza bardzo chciałbym, aby nasze media były takie, na jakie stać fizyków...
Prowadząc taką dyskusję w końcu się wkurzyłem i wysmażyłem takie coś:
Ty twierdzisz, ze fizyk nie może być zawodowym dziennikarzem, tylko amatorem. Bo aby być profesjonalnym
dziennikarzem, trzeba mieć ukończone studia dziennikarskie. Jednak postaram sie udowodnić, że ukończenie studiów
dziennikarskich nie jest warunkiem koniecznym (pl.wikipedia.org/wiki/Warunek_konieczny
jakbyś chciał dyskutować na temat warunku koniecznego polecam ten link, bo wiedza o mediach i dziennikarstwie
nie zawsze wystarcza by zrozumieć takie pojęcia) dla bycia zawodowym dziennikarzem.
W tym celu zadam pytanie: Czy zootechniczka Monika Olejnik jest amatorką? (No, ona ma akurat podyplomowe). Ale
zajrzyjmy do wikipedii: taka biolog Grażyna Bukowska? Iberysta Jarosław Gugała? Niedoszły zakonnik Szymon
Hołownia? Historyk Ryszard Kapuściński? Filolog klasyczny Marek Król? Psycholog Waldemar Milewicz? Grafik Piotr
Najsztub? Polonistka Janina Paradowska? Aktorka Jolanta Pieńkowska? Polonista Jerzy Sosnowski? Jerzy Urban,
który studiował na dwóch wydziałach Uniwersytetu Warszawskiego i z obu go wyrzucono? Marynarz Franciszek
Walicki? Paweł Wimmer, absolwent SGH? Prawnik Tadeusz Zwiefka? Iberysta Filip Łobodziński? Filozof i ksiądz Adam
Boniecki?
Mam rozumieć, ze to wszystko są amatorzy w porównaniu do studentów dziennikarstwa UWr?
A może wszyscy oni mogą być zawodowymi dziennikarzami, tylko fizycy nie mogą?
Ale zaraz zaraz.. Jak to jest? "W latach 1998-1999 prof. J. Kowalski-Glikman był członkiem redakcji
„Wiedzy i Życia”, odpowiedzialnym za dział fizyki i chemii". Popatrz popatrz, nie wzięli do redakcji
dziennikarza, tylko profesora fizyki. Czy nie dowodzi to przypadkiem, że fizyk może być dziennikarzem? Polecam
ten artykuł: czy jest on napisany bełkotliwie? archiwum.wiz.pl/2000/00021400.asp
Powiesz, że Wiedza i Życie jest pismem branżowym? Owszem, ale prof. Kowalski Glikman pisał też do Polityki? fizyka.org/?artykul,28
(przedruk). To akurat o sondach kosmicznych, może wolisz na inny temat? Proszę www.neww.org.pl/pl.php/news/news/1.html?&nw=310&re=1
, też z Polityki...
Co więcej, wielu uznanych dziennikarzy, nawet tych bez specjalistycznego wykształcenia, zapraszanych jest do
prowadzenia wykładów dla studentów dziennikarstwa.
Myślę, że jest to wystarczająca ilość danych, aby udowodnić, że nie trzeba kończyć studiów dziennikarskich aby
być dziennikarzem (innymi słowy: ukończenie studiów dziennikarskich nie jest warunkiem koniecznym dla zostania
dziennikarzem).
Zastanówmy się teraz, czy kończąc dziennikarstwo na pewno zostaniemy dziennikarzami (innymi słowy: czy
ukończenie dziennikarstwa jest warunkiem wystarczającym ( pl.wikipedia.org/wiki/Warunek_wystarczający ) dla
zostania dziennikarzem?)
Myślę, że statystyki bezrobocia są wystarczającym przykładem. Wkleję taki ładny fragmencik z artykułu www.akcjasos.pl/news/show.php?id=270
(taki pierwszy lepszy z google'a): www.akcjasos.pl/news/show.php?id=270
."Wśród absolwentów zarejestrowanych w krakowskim Grodzkim Urzędzie Pracy najwięcej jest właśnie magistrów (631
osób). W bydgoskim Powiatowym Urzędzie Pracy do końca sierpnia zarejestrowało się ponad 1,5 tys. bezrobotnych
absolwentów w 166 zawodach. Wśród nich najwięcej jest młodych ludzi z wyższym wykształceniem, w tym m.in. 50 po
pedagogice, 26 magistrów politologii, 22 historyków, po 17 magistrów zarządzania i marketingu oraz polonistów.
Iza ma dyplom licencjacki dziennikarstwa w białostockiej uczelni. Po drugim roku studiów odwiedziła wszystkie
regionalne redakcje. Nikt nie chciał jej zatrudnić. - Wymagali doświadczenia, które właśnie u nich chciałam
zdobyć - mówi."
Jakoś nie ma tutaj absolwentów wydziałów ścisłych - nie dlatego, że jest w polsce tyle pracy dla fizyków,
astronomów, matematyków i robotyków. Dlatego, że oni dadzą sobie radę również w innych dziedzinach zawodowych.
Być może również i w mediach. Za to ja jakoś nie słyszałem, żeby dziennikarze pracowali w labolatoriach, czy
udzielali lekcji matematyki - ale to oczywiście nie jest tematem naszej dyskusji...
Pozwolę sobie jeszcze zacytować kilka wypowiedzi:
" dziennikarstwo o niesprecyzowanym zakresie i profilu na dobrą sprawę już nie istnieje. „Dziennikarz od
wszystkiego” nie ma racji bytu. Dziś wymagana jest coraz węższa, precyzyjnie określona specjalność.
Rozstajemy się z misjonarstwem, relacjami typu mistrz – uczeń. Obecnie w dziennikarstwie odbiorcy
poszukują wiarygodnych informacji i dziennikarze specjaliści mają ich dostarczać." mówi Prof. dr hab. Teresa
Sasińska-Klas (Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ)
Inne ciekawe zdanie: "Bezrobocie, temat numer jeden mediów, dotyka też potencjalnych dziennikarzy i absolwentów
tego kierunku" mówi Jacek Stawiski (dyrektor Informacji Radia RMF FM). Zwróć uwagę na konstrukcję logiczną tego
zdania (to ważna umiejętność dla dziennikarza): Dziennikarze _i_ absolwenci dziennikarstwa. Nie dziennikarze =
absolwenci. Czyli dla szefa jednej z największych radiostacji dziennikarz nie jest równoznaczny z kimś, kto
ukończył dziennikarstwo.
" Absolwentów dziennikarstwa mamy mnóstwo, ale to jeszcze nie dziennikarze." - to mówi Ryszard Kapuściński,
niekwestionowany chyba autorytet polskiego dziennikarstwa, bynajmniej nie wykształcony kierunkowo.
A co do tego, czy wystarczy wiedza o mediach i dziennikarstwie, zeby bytc dziennikarzem? Nie. Po pierwsze ważną
kwestią jest etyka. Dziennikarza powinien być uczciwy i rzetelny.
Po drugie, musi mieć chociaż blade pojęcie o tym, o czym ma pisać. Tu wpadła mi w oko świetna
anegdotka:"Oglądałem kiedyś niezwykle ważną informację z dziedziny nauki w dzienniku CNN. Chodziło bodaj o
doświadczenie z dziedziny fuzji neutronowej. „Daję Panu dwie minuty na wyjaśnienie, o co chodzi”
– zwraca się dziennikarz do laureata nagrody Nobla. Ten się żachnął, a dziennikarz się zreflektował i
powiada – „Panu, to daję trzy minuty”."
W podobnej sytuacji Richard P. Feynmann pięknie załatwił dziennikarza który poprosił o wyjaśnienie w 3 zdaniach
za co dostał Nobla. Odpowiedział mu "gdybym mógł to wyjaśnić w trzech zdaniach, to to by nie było warte Nobla"
Brak wykształcenia ścisłego wśród dziennikarzy jest rzeczą, która jest moim zdaniem równie ważna jak kwestie
etyczne.. Tymbardziej przy poziomie wykształcenia ścisłego naszego społeczeństwa, odpowiedzialność wzrasta, bo
dziennikarz staje sie autorytetem. Tymczasem gazety często się kompromitują - najlepszy przykład, który mi
przychodzi na myśl to artykuł we Wprost parę lat temu. W lidzie było napisane "Według badań blablabla dowolne
dwie osoby łączy łańcuch średnio sześciu pośredników. To znaczy, że od Saddama Husajna każdego znas dzieli
łańcuch najwyżej sześciu osób". Dla mnie to jest kompromitacja, dziennikarz powinien wrócić do podstawówki, a to
jeszcze przeszło przecież przez redaktora, korektę... Taki głupi przykładzik, ale tego jest na pęczki...
Dlatego myślę, że ak