Gość: tajpan
IP: *.stk.vectranet.pl
24.10.06, 08:42
Sprawa Józefa Burdziaka wygląda zupełnie inaczej:
1. Wyrok Sądu Grodzkiego w Tarnowskich Górach nie jest prawomocny; 12
października rozpoczęla się apelacja w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
2. Burdziak oskarżył swojego następcę Józefa Korpaka o to, że jako członek
Zarządu Powiatu (w czasach, gdy Burdziak był starostą) dopuścił się rażącej
niegospodarności. Dowodami w sprawie miały być kosztorysy (kopie), które
Burdziak wyniósł ze Starostwa i złożył w prokuraturze (nie trzymał w domu).
3. Przedmiotem postępowania sądowego jest potrzeba rozstrzygnięcia, czy
Burdziak wszedł w posiadanie dokumentów jako starosta, a więc z nadużyciem
stanowiska (co zdaniem sądu grodzkiego było wykroczeniem), czy też jako
zwykły radny (do czego miał prawo).
4. Sprawę do prokuratury wniósł oskarżany przez Burdziaka, urzędujący starosta
Korpak.
5. Obaj panowie startują w wyborach do rady powiatu. Burdziak z PiS-u, Korpak
z Samorządowego Przymierza Śląskiego - organiazcji kryptonacjonalistycznej,
domagającej się min. uznania narodowości śląskiej