Dodaj do ulubionych

Renesans kotleta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:58
Tak, to prawda. Nie każdy może być wegetarianinem. Zwłaszcza jeśli przejście
odbywa się na pokaz, pod wpływem mody. Wegetarianizm to nie jest sama dieta,
nie chodzi o ładniejszą sylwetkę tylko i wyłącznie.Zmiana stylu życia,
odrzucenie pewnych wartości, przyjęcie nowych, też się z tym wiąże. Widać tu
niestety, że panie, bohaterki artykułu, zachowały się tak, jak na gwiazdy
przystało...A Pani Autor wręcz cieszy się, że "wśród polskich gwiazd NA
SZCZĘŚCIE nie jest to zbyt popularne". To - czyli wegetarianizm. Pewnie,
pyszne jest tłuste mięsko podsmażone na grillu lub przysmak dzieci -
paróweczki... Tyle, że w dzisiejszych czasach nawet nie wiadomo ile jest
"mięsa w mięsie" , o składzie paróweczek nie wspominając. Trzeba chcieć coś
zmieniać w swoim życiu, nie tylko pod wpływem mody, trzeba się rozwijać -
nawet jeśli pozostajemy przy starych przyzwyczajeniach, nie negujmy czegoś , o
czym mamy mgliste pojęcie lub żadnego. Zwykły mielony, szczyt kucharskich
możliwości większości Polaków, nie powinien chyba nam przesłaniać reszty
świata. Prawda, Pani Olgo?
Obserwuj wątek
    • Gość: semene Renesans kotleta IP: *.compi.net.pl 31.10.06, 19:22
      Jestem wegetarianką od 23 lat - nie uzupełniałam i nie uzupełniam diety
      witaminami i minerałami w pastylkach. I jestem zdrowa - bo wegetarianizm nie
      jest niejedzeniem zwierząt, ale jedzeniem całej reszty. Na szczęście
      wegetarianizmu można się nauczyć. :)
      A jeśli chodzi o deklaracje "ja bym nie potrafił/ła obyć się bez mięsa" -
      rankiem tego dnia, w którym zostałam wegetarianką, też bym tak powiedziała.
      pozdrawiam wszystkich - bo każdy z nas jest wegetarianinem, tylko nie każdy
      jeszcze o tym wie :)
      semene

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka