Gość: plain lazy
IP: *.bethere.co.uk
18.07.07, 18:57
i to jest właśnie pieśń radości cywilizacji szczęścia napędzanej prozacem; nie
lepiej długo sobie pospać? poszwędać się bez celu z przyjaciółmi? lub samemu?
w nocy powpatrywać się w rozgwieżdżone niebo? przeczytać coś co nie jest
gazetą lub podręcznikiem? postudiować trochę tego, trochę tamtego,
niekoniecznie licząc na profity od każdego grama zdobytej wiedzy?
w samouzasadniającym się, ekstatycznym uniesieniu tworzymy cywilizację
ludzi-narzędzi, których istnienie wyczerpuje się w roli społecznej