Dodaj do ulubionych

Anglia pod wodą

24.07.07, 09:14
"Polacy a powódź..." Bez przecinka. Beznadziejną macie korektę w tej gazecie.
Obserwuj wątek
    • Gość: arahat spoko: wyjdzie slonce i bedzie praca! nastepne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:24
      poolenie IV RP wyjedzie odbudowywac wielka brytanie!!!
      • fuutott Re: spoko: wyjdzie slonce i bedzie praca! nastepn 24.07.07, 12:30
        www.betonblog.pl/2007/07/20/zalewa-mnie-dzisiaj/
      • Gość: MP Re: spoko: wyjdzie slonce i bedzie praca! nastepn IP: 84.38.160.* 24.07.07, 15:23
        Nu pokazcie wrescie mape powodzi: chce sprawdzic czy moj palac w Walii tez
        jest pod woda, cala jestem w nerwach.
    • Gość: merry Re: Anglia pod wodą IP: 193.118.251.* 24.07.07, 09:53
      jesli "a" pelni w zdaniu funkcje "i" nie stawia sie przecinka
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
      • omfala Re: Anglia pod wodą 25.07.07, 14:19
        Gość portalu: merry napisał(a):

        > jesli "a" pelni w zdaniu funkcje "i" nie stawia sie przecinka
        > so.pwn.pl/zasady.php?id=629793

        No właśnie. A tu przecinek był. Tylko ktoś już poprawił :)
    • Gość: here comes alex Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 10:07
      A CO MNIE TO OBCHODZI!!??? Przepraszam, ale zachyna mnie wkurzac to
      całe "emigranci w UK dostaja prace" "emigranci w UK traca prace" "Emigracji w
      UK znosza złote jaja" itp... A jakie to ma znaczenie dla ludzi w kraju!!??
      Emigranci wyjechali i luż - zyczę im znalezienia lepszego zycia i szczescia w
      nowej ojczyznie. Ja zostałem tutaj, bo tak wolę. Ale ta ciągla medialna
      histeria (w której "Gazeta" i "metro" niestety przoduja) zaczyna mi działać na
      nerwy"....
      • Gość: sportif Re: Anglia pod wodą IP: 195.149.4.* 24.07.07, 10:27
        w ciagu ostatnich 3 lat na wyspy wyjechalo 4% ludnosci Polski i nam sie te 4% w
        polskich mediach nalezy. Dziekuje za uwage.
        • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 10:54
          Wybacz, ale moim skromnym zdaniem polskie media niekoniecznie musza poświęcać
          czas emigrantom według parytetu miejsca zamieszkania. Osoby które wyemigrowały
          z kraju żyją własnym zyciem gdzie indziej, mają swoje problemy i niech tak
          będzie - nie odmawiam im prawa do szukania szczęscia w innym miejscu.

          Ale ludzie tutaj zyją innymi sprawami i tyle. Kwestia że Jackowi spod Londynu
          mieszkającemu razem z 10 innymi emigrantami zalało pokój niekoniecznie jest
          istotna dla odbiorcy w Polsce.

          Natomiast nie mam nic przeciwko informacjom o sprawach polskich emigrantów w
          brystyjskich bediach i wypowiadaniu sie przez nich na brytyjskich forach
          dyskusyjnych :) Nawiasem mówiąc, fascynuje mnie ogromna liczba postów
          (zakładając nawet, że pewna część to niesławne "trolle") zamieszczanych przez
          emigrantów na polskich forach - pytanie czemu to robicie? Przecież macie
          brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki, swoje życie... ja nie wchodzę
          na "londynek.net" i nie wyzywam sie jak bardzo Wami pogardzam...

          I na koniec brutalna uwaga na temat tego co Wam sie "należy" bo stanowicie taki-
          to-a-taki porocent taniej siły roboczej w UK - Wam sie juz nic nie należy...
          Przestaliscie być częścią tego kraju i tej kultury, życie tutaj toczy sie bez
          Was, więc nie wymagajcie, by o Was wspominano. A że "Wyborcza/metro" uznały juz
          dawno, że temat emigracji jest "trendy" - cóż, prawo rynku...

          Pozdrawiam i życzę miłego dnia
          • Gość: Jacobs Re: Anglia pod wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:02
            Żeby nie było to jest to wypowiedź odosobniona , ja sądzę dokładnie tak samo .
            • Gość: emigrant Re: Anglia pod wodą IP: *.leed.cable.ntl.com 24.07.07, 19:48
              Wybacz, ale moim skromnym zdaniem polskie media niekoniecznie musza poświęcać
              czas emigrantom według parytetu miejsca zamieszkania. Osoby które wyemigrowały
              z kraju żyją własnym zyciem gdzie indziej, mają swoje problemy i niech tak
              będzie - nie odmawiam im prawa do szukania szczęscia w innym miejscu.

              Ale ludzie tutaj zyją innymi sprawami i tyle. Kwestia że Jackowi spod Londynu
              mieszkającemu razem z 10 innymi emigrantami zalało pokój niekoniecznie jest
              istotna dla odbiorcy ____ w Polsce _____.
              - czyżby nam nie wolno było uzywać internetu i wchodzić na polskie portale?
              - Oj pewnie drażni Cię polska czcionka u emigranta, co? Też, skoro wyjechałem,
              nie powinienem jej używać, nie?
              - A mogę mieć polską dziewczynę?
              - Czy powinienem zmienić rodziców na brytyjskich?
              - a po *cock* Ty w ogóle czytasz artykuł, który Cię tak strasznie nie
              interesuje?

              Natomiast nie mam nic przeciwko informacjom o sprawach polskich emigrantów w
              brystyjskich bediach i wypowiadaniu sie przez nich na brytyjskich forach
              dyskusyjnych :)
              - a w chińskich Ci przeszkadzają? Pewnie chiński i angielski to dla Ciebie
              podobnie niezrozumiałe języki..

              Nawiasem mówiąc, fascynuje mnie ogromna liczba postów
              (zakładając nawet, że pewna część to niesławne "trolle") zamieszczanych przez
              emigrantów na polskich forach - pytanie czemu to robicie? Przecież macie
              brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki, swoje życie... ja nie wchodzę
              na "londynek.net" i nie wyzywam sie jak bardzo Wami pogardzam...
              - a my tak uwielbiamy polskie fora.. Co tu teraz począć... eh... :D


              I na koniec brutalna uwaga na temat tego co Wam sie "należy" bo stanowicie taki-
              to-a-taki porocent taniej siły roboczej w UK - Wam sie juz nic nie należy...
              Przestaliscie być częścią tego kraju i tej kultury, życie tutaj toczy sie bez
              Was
              - nie wydaję mi się. Płacimy/płaciliśmy przecież w Polsce podatki..

              , więc nie ___ wymagajcie, ____ by o Was wspominano. A że "Wyborcza/metro"
              uznały juz
              dawno, że temat emigracji jest "trendy" - cóż, ____ prawo rynku... ____
              - hehe, czy my wymagamy? Stać mnie na neta nie z tepsy, klikam na bannery
              reklamowe to i o mnie czasem napiszą. Kasa, kasa, kasa! A Ty wracaj do roboty
              za 600zł/m-c i nie zapomnij oddać głosu na ulubioną partię w jesiennych
              wyborach. Będzie tego potrzebowała jak kaczka wody!

              Pozdrawiam i życzę miłego dnia

              Ja również :-)
              • Gość: here comes alex Re Anglia pod wodą - znak że pora kończyć dyskusję IP: *.chello.pl 24.07.07, 20:46
                Ciesze sie że tu zawitales... Powaznie! Bo teraz wszystkie osoby ktore
                dyskutowały na tym forum mają okazje zobaczyc poglądady "stereotypowego"
                emigranta (zakładam ze nie jestes "trollem" i że IP które sie wyswietla jest
                prawdziwe, choc wszystko można zmienić):

                Cytuję:

                "Pewnie chiński i angielski to dla Ciebie
                > podobnie niezrozumiałe języki.."

                > wracaj do roboty
                > za 600zł/m-c

                > nie zapomnij oddać głosu na ulubioną partię w jesiennych
                > wyborach. Będzie tego potrzebowała jak kaczka wody!

                Wiesz co? zastanawiałem sie czy wdać sie w dyskusję z Tobą, ale to byłoby
                bezprzedmiotowe. Jak dotąd dyskusja na tym forum była w miarę rzeczowa... Trudno
                - kiedy pojawiają sie takie posty, to niechybny znak, że trzeba kończyc. Po
                prostu szkoda mi na ciebie czasu (ladny wieczór jest) a i do twojego poziomu
                dyskusji nie będe schodził

                A twojego posta zostawiam do przeczytania "gawiedzi" jako sztandarowy przykład
                rozumowania przedstawiciela gatunku "polacus zmywakus vulgaris"

                I na tym Wasz Skromny Narrator Alex kończy trwającą prawie cały dzień dyskusję i
                dziękuje za wyrażone w niej opinie, życząc wszystkim uczestnikom milego dnia i
                sukcesów w życiu, w jakimkolwiek kraju. :D

                Pozdrawiam!
                • Gość: elibre Re: Re Anglia pod wodą - znak że pora kończyć dys IP: *.leed.cable.ntl.com 25.07.07, 00:01
                  no i czego? bo jeden idiota pisze jakieś głupoty to od razu wszyscy szukający
                  lepszego życia lub przygody muszą być be?

                  Dlaczego ustosunkowałeś się tylko do wybranych "moich" fragmentów?

                  Mnie tylko wkurzyło, że zabraniasz emigrantom korzystać z polskich portali!!!!

                  Normalnie będę źle się czuł lecąc do Polski, bo przecież nie powinienem...
                  • znajomy_jennifer_lopez Bardzo ważne dla Polaków w Polsce 25.07.07, 00:20
                    Kilka milionów Polaków w Polsce ma rodzinę, dzieci, wnuki, mężów na Wyspach. Interesuje ich co sie z nimi dzieje. Poza tym, sam osobiście czuje sie Europejczykiem i interesuje mnie co sie dzieje z ludzmi w Tuluzie i czy w Hannowerze biją.
                    Dla Ciebie łebku tez powinno być istotne dlatego że Polacy pracujący za granicą, tzn ich pieniadze (tranfery dla rodzin) generują ok 10-20% całego popytu w PL (i to nie licząc exportu Żywca i Wedla itd do Polaków za granicą).
                    Tak wiec emigracja Polaków ma dla Ciebie duże znaczenie, powinno, 2 miliony młodych w wiekszosci ludzi, nie składa na emerytury, wyjeżdzają kolejni, rosną płace, sporo rzeczy. Ten exodus ma duże znaczenie dla takich łebków jak Ty, i na Kozią Wólkę ta fala ma wpływ. Howgh!
                    • Gość: elibre Re: Bardzo ważne dla Polaków w Polsce IP: *.leed.cable.ntl.com 25.07.07, 00:41
                      Czytałeś to:

                      serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51209,748155.html
                      albo to:

                      www.sport.pl/sport/1,74696,4337514.html ?

                      Rozumiem, że zaznajomiony jesteś z KAŻDĄ podstroną Twojego ulubionego portalu
                      gazeta.pl, skoro czytujesz (klikasz na odnosnik do) nawet tak znienawidzone
                      tematy jak przemoczeni emigranci.

                      Poza tym, jako dowód swoich wypocin pokazujesz mój szyderczy wpis, w pewnym
                      sensie naśladujący, rzeczywiście istniejące, grono mniej rozwiniętych
                      emigrantów (Polaków). Idąc tym tropem, że czytasz wszystko jak leci, musisz
                      znać gościa o nicku Jasi_Śmietana z onetu. Też bierzesz na poważnie to co
                      wypisuje? Powoduje większą "klikalność" na portalu i tyle. Może trolle robią to
                      samo?

                      Tak czy inaczej proponuję Ci przenieść się na jakiś typowo polski portal, gdzie
                      nie będzie słowa o emigrantach ani o niczym innym tylko o polskich problemach.
                      Na szczęście dla nas, jak i dla WIELU osób z Polski, Tomasz Józefacki(?)
                      dopuszcza takie tematy = są z tego korzyści dla Agory. Cała w tym frajda, że
                      jeden oszołom z biura z klimą tego nie zmieni!
                • Gość: Dominika uk Re: Re Anglia pod wodą - znak że pora kończyć dys IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.07.07, 01:14
                  Uwaga merytoryczna skoro tak brzydzi cię to co obce postuluję o zmianę pisowni
                  Alex na Aleks ponieważ cytując za Wikipedią "Litera X już nie występuje w
                  alfabecie języka polskiego (słowem, które zawierało literę "X" jest np. XIĘSTWO
                  [obecnie księstwo]), jest jednak używana w zapożyczeniach z innych języków, a
                  także jako symbol lub skrót oraz w tak nietypowych zastosowaniach jak tablice
                  rejestracyjne pojazdów. Nazwę tej litery w języku polskim wymawia się jako [iks]."

                  Ma to dla mnie szczególnie osobisty wymiar ponieważ oczekuję synka którego chcę
                  nazwać Alex i nie bardzo podoba mi się że będzie kojarzyło mi się to z tobą.

                  Oczywiście mi też nie podoba się że temat emigracji jest trendy, ponieważ
                  większość artykułów jest kłamliwa i tendencyjna. Ty poddałeś się tym kłamstwom i
                  również piszesz o ludziach na zmywaku i mieszkaniu w 10 osób w jednym
                  pokoju...gdyby tu było tak źle tyle osób by tu nie wyjechało i nie planowało
                  pobytu stałego. Smutne jest to że Polacy nie szanują osób pracujących w
                  niektórych zawodach nie tylko w uk ale też w kraju. Smutne! Lepiej pracować w
                  biurze za 700 brutto niż w stoczni za 3000 tyś. Ja rzuciłam pracę asystenta
                  kierownika banku i pracowałam przez rok jako kelnerka jestem szczęśliwa i nie
                  zamierzam za to przepraszać. A 5 lat studiów ...no cóż mam miłe wspomnienia i
                  kredyt studencki do spłaty ponieważ rodziców nie było stać żeby mi pomóc. Dajmy
                  sobie spokój nawzajem, każdy jest dorosły i odpowiada za swoje decyzje!!!!!!!!!!!
                  • Gość: someonegreat Re: Re Anglia pod wodą - znak że pora kończyć dys IP: *.ipt.aol.com 25.07.07, 07:29
                    Masz racje. Wiekszosc tych ujadaczy w dupie byla i gowno widziala a podsumowuja
                    wszystko i wszystkich.
                • Gość: mfern Re: Re Anglia pod wodą - znak że pora kończyć dys IP: *.gla.ac.uk 25.07.07, 15:32
                  Przykro mi, ale nie wszyscy Polacy na emigracji zmywają gary! Niektórzy pracują
                  w swoim wyuczonym zawodzie (i nie jest to kafelkarz) :P. A że insteresuje nas
                  co dzieje się w kraju - masz rację głupie bo z perspektywy widac, ze to był
                  właściwy wybor wyjechac - ale zgadzam się co do opini o wiekszosci Polaków na
                  Wyspach. Mieszkanie w 10 osób, nielegalnie ... a szkoda gadac.
          • Gość: Sasiad Re: Anglia pod wodą IP: 62.189.222.* 24.07.07, 11:06
            Bardzo ograniczony jestes. Wiele rzeczy w Polsce sie poprawilo dlatego, ze
            weszlismy do Unii. A jednym z filarow Unii jest przeplyw sily roboczej miedzy
            krajami czlonkowskimi. Polacy mieszkajacy w UK to dalej Polacy, a nie uchodzcy,
            ktorzy opuscili swoj kraj. Jesli tego nie rozumiesz, to zastanow sie, jak
            wygladalaby wymiana handlowa Polski z innymi krajami UE, gdyby kazdy Polak tam
            wyjezdzajacy odcinal sie od wlasnej ojczyzny. I jak wygladalyby wtedy Twoje
            lokalne problemy.

            Taki juz plus internetu i szybkiej wymiany informacji, ze ludzie w Polsce moga
            czytac wiadomosci BBC czy Guardiana i je komentowac, a ludzie w UK moga czytac
            polskie wiadomosci. Natomiast GW, mimo ze czasem nieudolnie, odwala kawal
            dobrej roboty caly czas pamietajac o Polakach w UK. Badz co badz czesc z nich
            wroci do Polski, a dzieki temu ze caly czas byli na biezaco, ten powrot bedzie
            przemyslany i korzystny dla wszystkich, a nie 'na wariata'. Byc moze Twoim
            nastepnym klientem lub pracodawca bedzie osoba z praktyka (i pieniedzmi) z
            Londynu. Wolisz, zeby taki czlowiek nie rozumial Twoich problemow, a Ty jego?
            Naprawde chcesz cofac postep cywilizacji? Powodzenia.
            • Gość: enskw Re: Anglia pod wodą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 13:03
              i żeby nie było że jest to wypowiedź odosobniona, ja uważam dokładnie tak samo.
              a przez oponenta przemawia zwykła polska zawiść że komuś może być potencjalnie
              lepiej.
          • Gość: gożki Re: Anglia pod wodą IP: *.cdif.cable.ntl.com 24.07.07, 11:31
            Twierdzisz,że o nas, emigrantach zapomniano? Owszem, racja, ale to dotyczy
            znajomych, kolegów i przyjaciół, bo telefon do Uk/Irlandii kosztuje, bo trzeba
            sie wysilic aby napisac list, czy maila. A po co?
            Natomiast Państwo jakos sie do tego nie kwapi.
            Jesli nie jestem Polsce i wam mój narodzie potrzebny, jeśli jesteśmy już poza
            nawiasem, to bądżcie konsekwentni i odzczepcie sie od nas na wszystkich
            plaszczyznach, a my jak przyjedziemy to bedziemy sie zachowywac już obco,
            abyscie byli swiadomi,ze przyjechali ci z poza nawiasu!!!!!
            A swoją drogą to zaczynam się powoli czuć jak żyd. Jestem urodzony ,mam
            papiery, ale najlepiej abym się wiecej nie zjawial..........czesc
          • Gość: emigrator Re: Anglia pod wodą IP: *.fidessa.com 24.07.07, 11:33
            Gość portalu: here comes alex napisał(a):

            > Ale ludzie tutaj zyją innymi sprawami i tyle. Kwestia że Jackowi spod Londynu
            > mieszkającemu razem z 10 innymi emigrantami zalało pokój niekoniecznie jest
            > istotna dla odbiorcy w Polsce.

            Kwestia, e Plackowi spod Częstochowy zerwało dach niekoniecznie jest istotna
            dla odbiorcy we Wrocławiu.

            > Nawiasem mówiąc, fascynuje mnie ogromna liczba postów
            > (zakładając nawet, że pewna część to niesławne "trolle") zamieszczanych przez
            > emigrantów na polskich forach - pytanie czemu to robicie?

            A Ty czemu tu piszesz?

            > Przecież macie brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki,

            Ja nie mam na przykład. Co mi poradzisz?

            > swoje życie...

            Postaraj się mieć jakieś życie poza pisaniem na fora, to może będzie Ci łatwiej
            zrozumieć innych ludzi.

            > ja nie wchodzę
            > na "londynek.net" i nie wyzywam sie jak bardzo Wami pogardzam...

            Ja też nie wchodzę na londynek.net i nie piszę jak bardzo Tobą pogardzam. Czy
            dostanę za to medal?

            > I na koniec brutalna uwaga na temat tego co Wam sie "należy" bo stanowicie
            > taki - to-a-taki porocent taniej siły roboczej w UK

            Że niby co się należy? Miejsce na szpaltach? To się należy tylko tym, którym
            sąd przyznał publiczne sprostowanie czy inne przeprosiny na łamach. Co do całej
            reszty decyduje redaktor i jego obowiązkiem jest decydowac tak, żeby się gazeta
            sprzedawała. Jak źle decyduje, to spada sprzedaż i/lub redaktor wylatuje z
            roboty.

            > - Wam sie juz nic nie należy...

            Tyle samo się należy, co innym obywatelom.

            > Przestaliscie być częścią tego kraju i tej kultury, życie tutaj toczy sie bez
            > Was, więc nie wymagajcie, by o Was wspominano.

            Ktoś wymaga? Na razie to zauważyłem, że Ty wymagasz, żeby _nie_ wspominano. Nie
            chcesz czytać tych artykułów, to nie czytaj, obowiązku nie ma.

            > A że "Wyborcza/metro" uznały juz
            > dawno, że temat emigracji jest "trendy" - cóż, prawo rynku...

            No właśnie miszczu, jakbyś kiedyś chciał się zapoznać z tymi tajemniczymi
            prawami rynku, to byś wiedział, że na tym ono polega, że gazeta o tym pisze
            dlatego, że ludzie chcą o tym czytać.
            • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 13:20
              Łojjj... (westchnąłem z wrażenia) Przeczytałem i czuję się w obowiązku
              odpowiedzieć.

              "Kwestia, że Plackowi spod Częstochowy zerwało dach niekoniecznie jest istotna
              dla odbiorcy we Wrocławiu". - Wierz mi, o trąbie powietrznej pod Częstochową
              mówiła cala Polska. Zadalem sobie trud i przed chwilą sprawdziłem informacje o
              powodzi w UK w niektorych polskich mediach. Na "Onecie", "Interii"
              i "Wirtualnej Polsce" nie ma o tym ANI SŁOWA!!! (przynajmniej na "pierwszych
              stronach") Na portalu "Rzezczpospolitej" jest wzmianka.
              Jedynie "Wyborcza/Metro" od razu łączy powódz z Polakami (dlaczego - o tym
              dalej). LUDZI TO NIE INTERESUJE!!! Dla nas jest to informacja z
              kategorii "Powodzie w UK, bomba w Bagdadzie i osunięcie ziemi w Kolumbii. A
              teraz przerwa na reklamę"

              > A Ty czemu tu piszesz?
              Bo na końcu adresu forum jest ".pl" co oznacza że jest to portal polski. Wiec
              jak najbardziej pasuje.

              > > Przecież macie brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki,
              > Ja nie mam na przykład. Co mi poradzisz?
              Ucz się języków, ucz, bo wiedza to do sukcesu klucz (czy jakoś tak ;).
              Miej "swoją" gazetę, "swój" portal. Znajdż sobie jakies hobby, zintegruj sie ze
              swoja lokalaną społecznością (Wybacz sarkazm, ale nie mogłem sobie odmowić). A
              tak powaznie to jak ja przebywalem za granica, to czytalem loklane gazety i NIE
              WYPISYWAŁEM BZDUR NA POLSKICH FORACH!!!

              >Postaraj się mieć jakieś życie poza pisaniem na fora, to może będzie Ci łatwiej
              > zrozumieć innych ludzi.

              Mam nieco luzniejszy dzien w pracy, wieć mogę swobodnie wypowiadac sie na
              forach. Podkreślam - nie zamieszczam swoich opinii na forach angielskuch,
              podobnie jak nie robię tego na amerykańskim AOL. Jedna uwaga - bardzo długo
              byłem poza Polska więc wiem jak czują sie ludzie poza własną kulturą na "obcej
              ziemi". Ale w przeciwieństwie do naszej "nowej" emigracji nie wyżywałem sie na
              forach piszac "polska to syf, a wszyscy tam to cieniasy bo nie maja odwagi
              pojechać na zmywak".

              > Ja też nie wchodzę na londynek.net i nie piszę jak bardzo Tobą pogardzam. Czy
              > dostanę za to medal?
              Tak - order "złotego mopa". Jesteś "cośik" agresywny - czy twój szef ochrzanił
              Cie za nieumycie korytarza?

              > Co do całej reszty decyduje redaktor
              O tym na końcu postu

              > Tyle samo się należy, co innym obywatelom.
              Nyyyyyt!! Wrong Answer!! Jeżeli uciekacie przed podatkami wymeldowując sie i
              zmieniając miejsce aktywnosci życiowej i nie głosujecie w wyborach to nie
              macie "moralnego prawa" wypowiadac sie o tym co sie w Polce dzieje i domagać
              sie równego traktowania.

              > Ktoś wymaga?
              Koleś z posta na który odpowiadałem. Czytaj całe drzewko a nie atakuj od razu.

              gazeta o tym pisze
              > dlatego, że ludzie chcą o tym czytać.
              Jak juz mówiłem, jedynie "Gazeta" wiąze od razu każde wydarzenie z emigrantami.
              Gdyby w UK wylądowalo gdzieś UFO, zaraz w "Gazecie" pojawiłby sie wywyiad "z
              Bartkiem, który pracuje w pobliskim pubie". "Gazeta" juz jakiś czas temu zdała
              sobie sprawę, że częsć tych ludzi jednak wroci, więc ostro zaczeła promowac
              tematyke "emigracyjną" w nadzieji, że częśt z tych powracajacych stanie sie
              czytelnikami "GW". To czysta ekonomia - nie macie tu "fanklubów" (poza
              rodzinami), to nie jest tak, że "masy pracujące miast i wsi" umierają z
              ciekawości jak sobie radza ci nasi kochani emigranci". :)
              • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 13:34
                Masz dostep za darmo do tekstow gazety, metro tez chyba jest za darmo, prawda?
                Nikt cie nie zmusza ich czytac. O powodziach informuja wszystkie wazniejsze
                media a ze jestes oferma i nie potrafisz znalesc to juz twoj problem. A skoro
                cie to nie obchodzi to po cholere tutaj komentujesz i jeszcze wyszukujesz czy
                inne media o tym pisza?

                To ze ciebie cos nie interesuje nie znaczy ze jest to obojetne dla innych. Nikt
                cie do czytania i komentowania nie musza. Regulamin forum zezwala na
                komentowanie spoza granic Polski wiec mamy prawo tutaj komentowac. Jesli ci to
                tak przeszkadza to zaloz se bloga, pisz o tym o czym chcesz czytac i nie
                dopuszczaj komentarzy z zagranicy.
                • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 14:10
                  > jestes oferma i nie potrafisz znalesc
                  Skoncentruj sie i czytaj ze zrozumieniem. Napisalem że "na pierwszsych
                  stronach" w portalach nie ma tej informacji. Jasne ze jak wejdziesz głębiej i
                  poszukasz, to znajdzesz nawet informacje typu "czlowiek pogryzł psa". Chodziło
                  mi o to że nikt sie tym w Polsce - ZWŁASZCZA w chwili obecnej - nie przejmuje.

                  A ja swobodnie wypowiadam sie na polskim forum, podobnie jak te cale tabuny
                  emigrantow piszących w stylu "polska to syf. pozdro z uk".
                  Nawiasem mówiąc w ciagu jakiś 4 godzin pojawiło sie kilkanascie wpisów od
                  emigrantów, tak zwykle plujących na ten kraj. Czyli jednak was troche boli, ze
                  nie wszyscy podzielają entuzjzm dla waszej "wielkiej przygody w krainie
                  zmywaków"?

                  A tak swoją droga, to co tam robicie? Jest środek tygodnia, godziny pracy. Ja
                  pisze z biura, a Wy? Nocna zmiana przy taśmie?
                  • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 14:32
                    Na pierwszych stronach miales informacje o wypadku pielgrzymki. Informacje o
                    powodzi byly na pierwszych stronach wczesniej. Wiesz, portale maja to do siebie
                    ze dosyc szybko uaktualniaja informacje. To co bylo na pierwszej stronie o 13:00
                    moze byc juz hen daleko o 14:00. A to czy sie ktos tym przejmuje czy nie to jest
                    sprawa indywidualna i ani ty ani ja o tym nie wiemy. Gdyby cie nie poinformowano
                    o pielgrzymach, tsunami, huraganie Katrina itd. to tez bys sie tym nie przejal
                    bo co bys o tym nie wiedzial. Jesli informacja zostanie podana to sobie kazdy
                    zadecyduje czy go to cos obchodzi czy nie. 'Nikt sie nie przejmuje' juz w samych
                    kometarzach masz dowod ze jest inaczej.

                    > A ja swobodnie wypowiadam sie na polskim forum, podobnie jak te cale tabuny
                    > emigrantow piszących w stylu "polska to syf. pozdro z uk".
                    > Nawiasem mówiąc w ciagu jakiś 4 godzin pojawiło sie kilkanascie wpisów od
                    > emigrantów, tak zwykle plujących na ten kraj. Czyli jednak was troche boli, ze
                    > nie wszyscy podzielają entuzjzm dla waszej "wielkiej przygody w krainie
                    > zmywaków"?

                    Podaj mi przykad kiedy plulem na ten kraj. Jesli takiego nie znajdzesz to lepiej
                    uwazaj na to co piszesz.
                    Poza tym co to ma do rzeczy. Nawet jakbym byl smierdzacym semitom piszacym z NY
                    jakie to mi odszkodowanie sie nalezy, to nie tobie o tym decydowac gdzie i kiedy
                    mialbym o tym pisac.

                    > A tak swoją droga, to co tam robicie? Jest środek tygodnia, godziny pracy. Ja
                    > pisze z biura, a Wy? Nocna zmiana przy taśmie?

                    Oczywiscie. W Wlk. Brytanii teraz jest noc.
                    • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 14:39
                      semita
                      • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 15:11
                        bez komentarza...

                        chociaz nie, zaraz! Jeżeli mnie oskarżasz o bycie "semitą", to sam jesteś "anty-
                        semitą". A jak mułła ("mułła-komar") może być anty-semitą? Znasz dokładne
                        znaczenie slowa "semita"?

                        To zupełnie off-topic.
                        • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 15:17
                          To byla tylko poprawka odnosnie poprzedniego mojego komentarza. W jakim ty
                          biurze pracujesz ze nie potrafisz zrozumiec tak prostej rzeczy?
                          • Gość: emigrant Re: Anglia pod wodą IP: *.leed.cable.ntl.com 24.07.07, 19:59
                            uuuuu...... chyba szef się zorientował, że ktoś "cieżko" pracuje. I już po
                            pracy. Zapraszamy na zmywak!!!!!!!!!!
                            :D
                    • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 15:02
                      OK - dla "uspokojenia dyskusji":

                      Sprawdziłem wszystkie portale w tym samym momencie. Nie wątpie, że gdzies
                      głębiej ta informacja sie kryła, ale nie utrzymywała sie długo na pierwszej
                      stronie co oznacza że - przynajmniej dla osób odpowiedzialnych za edycje (czy
                      jak sie te osoby nazywają) - ta wiadomosc była WZGLĘDNIE mało istotna. Tym
                      bardziej dziwi zapał gazety do umieszczania w tym kontekscie polskich
                      emigrantów.

                      Co do komentarzy emigrantów i pluciu jadem: Nie pisalem o Tobie i tej dyskusji.
                      Dzisaj na portalach jest informacja o tym że Polacy wola pracować w
                      przedstawicielstwach firm zachodnich niz u przedsiebiorców polskich. Co chwila
                      pojawiaja sie tam posty w stylu "wy frajerzy tyracie za 1500zl a ja tu w jukej
                      dostaje na rączke 1500 funtów". Kazdy może zostawiać posty gdzie chce, ale mnie
                      tego typu wypowiedzi po prostu wkurzają.

                      "nocna zmiana" - Skrót myślowy. Ktoś ma teraz wolne, bo idzie do pracy na noc.
                      • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 15:23
                        Wracajac do twojego wyjsciowego komentarza. Jak widzisz na innych portalach nie
                        znalazles denerwujacych cie tekstow. Nikt nie zmusza cie do przebywania na
                        portalu gazety, ktora od dluzszego juz czasu zajmuje sie tematem Polakow za
                        granica. Kazdy, kto orientuje sie w polskich mediach dobrze o tym wie. Wiec nie
                        wiem czemu narzekasz ze Metro o tym pisze skoro masz tyle alternatyw zeby nie
                        czytac denerwujacych cie tekstow.

                        > Dzisaj na portalach jest informacja o tym że Polacy wola pracować w
                        > przedstawicielstwach firm zachodnich niz u przedsiebiorców polskich. Co chwila
                        > pojawiaja sie tam posty w stylu "wy frajerzy tyracie za 1500zl a ja tu w jukej
                        > dostaje na rączke 1500 funtów". Kazdy może zostawiać posty gdzie chce, ale
                        > mnie

                        Musisz odroznic trolling od komentowania. Takich komentarzy jest tyle samo co
                        komentarzy typu - 'wyjechali nieudacznicy'. Nie mozesz postrzegac rzczywistosci
                        przez pryzmat paru oszolomow.

                        > "nocna zmiana" - Skrót myślowy. Ktoś ma teraz wolne, bo idzie do pracy na noc.

                        No ty jakos piszesz z pracy. Uwazasz ze tylko ciebie na to stac? Ja akurat mam
                        wolne, jesli pisze z pracy to tylko podczas lunchu lub przerw.
                  • Gość: pew1 Re: Anglia pod wodą IP: 195.27.17.* 24.07.07, 17:24
                    uczepiles sie tych zmywakow,czyzby zle wspomnienia?jezeli nic innego nie
                    umiales to trzeba bylo sie uczyc!
                    • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: *.chello.pl 24.07.07, 17:50
                      A owszem - czasem pracowałem na zmywaku, a czasem ''ratowałem świat" w krajach
                      trzeciego świata jako wolontariusz. I takie i takie doświadczenia w życiu sie
                      przydają. A co do wykształcenia - przydało sie w "karierze zawodowej" :)
                  • Gość: nie-emigrant Re: Anglia pod wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 21:12
                    Szkoda, że znowu dyskusja idzie w chamskim kierunku. Prowadzę u nas firmę, jest
                    mi dobrze, dlatego może moje zdanie jest obarczone już na wstępie
                    nieobiektywizmem, ale uważam, że nie zawsze emigracja była konieczna. Mam
                    znajomych, mieli w Polsce gdzie mieszkać, samochód, stać ich było na wakacje, a
                    wyjechali. Po co? Często motywacją był owczy pęd, bo znajomy pojechał i zarabia
                    więcej. A patriotyzm, budowanie Polski. Nie można tylko pluć na Polskę. To
                    znaczy na kogo? Teraz zaczynają się dla nas dobre czasy, jak kiedyś Anglikom,
                    czy Niemcom. Nie będzie żal emigrantom, że w tym nie uczestniczyli? Że przez
                    ich egoizm odbudowywaliśmy Polskę dłużej, bo nie było komu. Bo trzymali w sobie
                    jakiś żal, nie wiadomo do czego i dlatego wyjechali. A może na spokojnie
                    zastanowić się, jakie są dla Polski plusy i minusy emigracji. Bo plus widzę
                    tylko taki, że troche więcej gotówki do Polski dociera, ale nie jestem
                    ekonomistą, nie wiem, czy to ma znaczenie. A minusy widzę: - brak pracowników,
                    sam szukałem drukarza przez rok, bo wyjechali, - zmniejszanie sie ludności
                    kraju, kłopot z emeryturami w przyszłości i zmniejszanie się znaczenia Polski
                    na arenie międzynarodowej, zagrożenie wzrostu gospodarczego, bo nie będzie komu
                    go wypracowywać... Pewnie zaraz odezwą się głosy, że mają to w d..., ale chyba
                    są też emigranci, którzy myślą nie tylko o sobie, ale i o Polsce, w końcu
                    kiedyś Polacy umierali za niepodległość...
              • Gość: emigrator Re: Anglia pod wodą IP: *.fidessa.com 24.07.07, 17:16
                Gość portalu: here comes alex napisał(a):

                > Łojjj... (westchnąłem z wrażenia) Przeczytałem i czuję się w obowiązku
                > odpowiedzieć.

                Łoł, aż pokraśniałem, że takie wrażenie udało mi się zrobić.

                > "Kwestia, że Plackowi spod Częstochowy zerwało dach niekoniecznie jest
                istotna
                > dla odbiorcy we Wrocławiu". - Wierz mi, o trąbie powietrznej pod Częstochową
                > mówiła cala Polska.

                Skąd miałbyś to wiedzieć? Byłeś w całej Polsce?

                > Zadalem sobie trud i przed chwilą sprawdziłem informacje o
                > powodzi w UK w niektorych polskich mediach. Na "Onecie", "Interii"
                > i "Wirtualnej Polsce" nie ma o tym ANI SŁOWA!!! (przynajmniej na "pierwszych
                > stronach") Na portalu "Rzezczpospolitej" jest wzmianka.

                Nie wiem, co Tobie się pokazało, ale na próbę wszedłem na portal oneta (zwykle
                nie odwiedzam tej strony) i w rubryce "wiadomości" na pierwszym miejscu
                jest "Anglia: woda zagraża dostawom prądu do 250 tysięcy domów".

                Oczywiście tak w ogóle nie jest trudno zauważyć, że serwisy z wiadomościami
                publikują depesze prasowe, a portal gazeta.pl wystawia artykuły z różnych
                wydawnict Agory, np. z Metra.

                > Jedynie "Wyborcza/Metro" od razu łączy powódz z Polakami (dlaczego - o tym
                > dalej).

                No i w tym momencie całkiem bezsensownie mieszasz serwisy z wiadomościami z
                gazetką "Metro". "Metro" publikuje to, co publikuje np. po to, żeby nie
                konkurować z "Wyborczą".

                > LUDZI TO NIE INTERESUJE!!! Dla nas jest to informacja z
                > kategorii "Powodzie w UK, bomba w Bagdadzie i osunięcie ziemi w Kolumbii. A
                > teraz przerwa na reklamę"

                No właśnie, piszą o jakichś pierdołach, a zupełnie przegapili fakt powołania
                oficjalnego trybuna ludowego.

                A jakby wśród ofiar bomby w Bagdadzie czy osunięcia ziemi w Kolumbii byli
                Polacy, to zapewniam Cię, że byłby z tego nius we wszystkich gazetach a nie
                reportaż w "Metrze".

                > > A Ty czemu tu piszesz?
                > Bo na końcu adresu forum jest ".pl" co oznacza że jest to portal polski. Wiec
                > jak najbardziej pasuje.

                Jak zobaczysz ".pl" w adresie, to już musisz napisać? To jakieś natręctwa? Może
                jakaś dziwaczna religia?

                > > > Przecież macie brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki,
                > > Ja nie mam na przykład. Co mi poradzisz?
                > Ucz się języków, ucz, bo wiedza to do sukcesu klucz (czy jakoś tak ;).

                To może jeszcze napisz, w jakim języku jest "mój" dziennik i "moje" forum, bo
                trochę ich na świecie za dużo, żeby nauczyć się wszystkich.

                > Miej "swoją" gazetę, "swój" portal.

                Ale w takim razie dlaczego nie akurat gazeta.pl?

                > Znajdż sobie jakies hobby, zintegruj sie ze swoja lokalaną społecznością
                > (Wybacz sarkazm, ale nie mogłem sobie odmowić). A
                > tak powaznie to jak ja przebywalem za granica, to czytalem loklane gazety
                > i NIE WYPISYWAŁEM BZDUR NA POLSKICH FORACH!!!

                To po co teraz wypisujesz (wybacz sarkazm, ale nie mogłem sobie odmówić)?

                > >Postaraj się mieć jakieś życie poza pisaniem na fora, to może będzie Ci
                > > łatwiej zrozumieć innych ludzi.
                >
                > Mam nieco luzniejszy dzien w pracy, wieć mogę swobodnie wypowiadac sie na
                > forach.

                No więc bym powiedział, że dla normalnych ludzi fora są raczej rozrywką dla
                zabicia czasu wtedy kiedy "życia" uprawiać się nie da, na przykład w biurze
                właśnie.

                > Podkreślam - nie zamieszczam swoich opinii na forach angielskuch,
                > podobnie jak nie robię tego na amerykańskim AOL.

                To jakby Twoja sprawa, nie rozumiem czemu miałoby kogoś to przekonać, żeby nie
                pisał komentarzy tutaj? Forów jest sporo, każdy gdzieś nie zostawia komentarzy.
                Niektórzy może mają jakieś dziwaczne kryteria typu "Mieszkam w Elbonii, więc
                musze zostawić komentarze na wszystkich forach z *.elb w adresie", większośc
                ludzi pisze tam, gdzie ma ochotę chyba?

                > Jedna uwaga - bardzo długo
                > byłem poza Polska więc wiem jak czują sie ludzie poza własną kulturą
                na "obcej
                > ziemi". Ale w przeciwieństwie do naszej "nowej" emigracji nie wyżywałem sie
                na
                > forach piszac "polska to syf, a wszyscy tam to cieniasy bo nie maja odwagi
                > pojechać na zmywak".

                Chciałbym zauważyć, że w tej dyskusji nikt tak nie napisał, a Ty i tak
                wyjechałeś ze swoim "spadajcie obce buce z naszego polskiego forum".

                > > Ja też nie wchodzę na londynek.net i nie piszę jak bardzo Tobą pogardzam.
                > > Czy dostanę za to medal?
                > Tak - order "złotego mopa". Jesteś "cośik" agresywny - czy twój szef
                > ochrzanił Cie za nieumycie korytarza?

                Agresywny to chyba bym był, jakbym wchodził i pisał?

                > > Tyle samo się należy, co innym obywatelom.
                > Nyyyyyt!! Wrong Answer!! Jeżeli uciekacie przed podatkami wymeldowując sie i
                > zmieniając miejsce aktywnosci życiowej

                Widziałeś mojego PITa? Wiesz gdzie jestem zameldowany? A co z tymi, którzy
                unikają podatków bez emigrowania, np. przez samozatrudnienie?

                > i nie głosujecie w wyborach

                A ci, co byli w kraju i nie głosowali? Podobno sporo takich jest.

                > to nie
                > macie "moralnego prawa" wypowiadac sie o tym co sie w Polce dzieje i domagać
                > sie równego traktowania.

                Moralność jak dupa, każdy ma swoją.
          • pariah Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest 24.07.07, 11:51
            sfrustrowany bo nie załapał się na wyjazd i teraz nie może sie z tym pogodzić.
            Rekompensuje sobie pluciem na innych, taka zastępcza przyjemność. Człowiek nie
            rozumie rzeczywistości ani ludzi więc popiarduje takie głodne kawałki.
            A mnie g..wno obchodzą pielgrzymki i inne egzekwie a jednak większość gazet w
            Bolandzie poświęca im sporo uwagi.
            A powódź w Amglii i losy tamecznych Polaków Szanowny Panie mają znaczenie:
            pokazują nam, tutajkrajowym, jak inni radzą sobie z kataklizmem i pomocą dla
            poszkodowanych.... bowiem u nas w Polsce wystarczy że wyleje lokalna
            Śmierdziejówka i już mamy kataklizm rozmiarów biblijnego potopu: bo to worków
            nie było, Panie, piachu nie było Panie i gdzie ten rząd?!!!
            I na finał - jak słusznie zauważył jeden z przedmówców: Polaków w Anglii i
            Irlandii [ale nie tylko tam] jeszcze nikt nie pozbawił polskiego obywatelstwa,
            wyjechali tam nie za widzimisię lecz dzięki ''skutecznej walce rządu z
            bezrobociem'', zaś ich wypracowane funty i euro silnym strumieniem pompują
            polski dobrobyt i wskaźniki konsumpcji.
            Więc nim Panie 'here comes alex' zaczniesz wypowiadać się publicznie na
            rozmaite tematy sprawdź jaka jest prawda a nie błaźnij się i nie piep... głupot.

            Polak-tutejszy-nie-emigrant

            Habet!
            • Gość: Jacobs Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 12:22
              Człowieku weź coś na uspokojenie i przestań pluć na tą biedną Polskę . Nasi rodacy emigrowali od "zawsze" . Natomiast pierwszy raz mamy do czynienia z emigracją która ( przynajmniej na forach internetowych ) bluzga na kraj z którego dopiero co wyjechała .
              A co do radzenia sobie w sytuacjach ekstremalnych to byłem świadkiem bezradności Anglików gdy w 2005 Carlisle zalane zostało przez miejscową rzekę . A że przeżyłem powódź 97 we Wrocławiu to miałem skale porównawczą . W mojej ocenie jako społeczność sprawdziliśmy się w 97 lepiej od Anglików .
              Polska jest średnim wielkością ale dość biednym krajem ale nigdy się jej nie wstydziłem niezależnie od tego jaki idiota by tu nie rządził . Jaruzele , Millery czy Kaczory odchodzą a naród jakoś sobie radzi .
            • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: 212.160.172.* 24.07.07, 12:38
              <Wzdech> Wiedziałem, ze jakakolwiek dyskusja na temat emigracji prędzej czy
              później schodzi na poziom inwektyw. OK - Jako "Wasz skromny narrator" muszę
              zareagowac na taki "tolczok w lico" (pytanie za 100 punktów - do jakiego dzieła
              literackiego nawiazuje mój nick? :) )

              > sfrustrowany bo nie załapał się na wyjazd i teraz nie może sie z tym pogodzić.
              Wierz mi, po swiecie się najeździłem i pracowalem w miejscach które Wy znacie
              z "National Geographic". (podkreślam - nie jestem "trollem" :) Kiedy wszyscy
              ruszyli na podbój zmywaków i mopów we UK i IRL, ruszyłem w dokładnie przeciwnym
              kierunku. Poszwędałem sie po swiecie, ciekawe rzeczy robiłem, wrociłem do pl,
              pracuje w Polsce, zmianiam pracę na lepszą i jest OK. Nie dla każdego wyjazd na
              już przysłowiowy "zmywak" jest "przygodą życia"

              > Rekompensuje sobie pluciem na innych, taka zastępcza przyjemność.
              Niczego sobie nie rekompensuję (i jak dotad staram sie prowadzić rzeczową
              dyskusję - to ty "plujesz") Po prostu irytują mnie posty typu "ale u was w
              polsce syf. Ja to jestem gość, bo jadę na zmywaku z 1000 pąłdow, mieszkam z 10
              kumpalmi i wymiatam". Podobnie jak irytuje mnie ciągłe zadęcie "Gazety/Metra"
              emigrantami i tym co robią. (Dlaczego akurat "Wyborcza" o tym napisałem w innym
              poście).

              A co do emigrantów "świecących przykładem" dla mnie - biednego, zacofanego
              mieszkańca Bolandy, znoszacego w milczeniu nudną pracę biurową w klimatyzowanym
              wieżowcu dużej korporacji (podkreślam - nie jestem "trollem" :) :

              "mówi Dorota, która od pół roku sprzątała pokoje w hotelu. >>Teraz woda zalała
              już cały parter, więc nie wiem, czy będzie jeszcze praca<<"...

              WOOOOOW!!! "Losy tamtejszych Polaków" są balsamem dla mojej duszy...

              Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
              • Gość: 9calowyslimak Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: *.jltgroup.com 24.07.07, 14:00
                alex, a cos sie tak uparl na ten zmywak i mopy, co? Jakies chyba niemile masz
                wspomnienia z tego podrozowania po swiecie... Uwierz mi, nie kazdy siedzi na
                zmywaku i nie kazdy mieszka z 10 innymi emigrantami w pokoiku na parterze. I
                nie rozumiem tego niezdroweg podniecenia faktem, ze ma pracujesz w
                klimatyzowanym biurze. No ale widac ze dla niektorych to juz szczyt marzen...
                • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: 212.160.172.* 24.07.07, 14:23
                  Wierzę - ale większość moich znajomych którzy wyjechali za granice (w tym
                  absolwenci fil. ang., prawie wszyscy z wyzszym wyksztaleceniem,
                  naprawdę "nieglupi" ludzie) wykonuje "prace fizyczne", stąd przysłowiowy "mop".
                  Troche to uogólnia, to prawda. Wiem że jest wielu specjalistów docenianych
                  dopiero w UK, ale są też "fizyczni".

                  Do do "klimatyzowanego biura" to też w każdej dyskusji z osobami z zagranicy
                  prędzej czy pózniej oskarża się osobę która została w kraju że jest
                  nieudacznikiem i cieniasem, bo "nie ma odwagi" wyjechać. Więc
                  owo "klimatyzowane biuro" miało oznaczac, ze po prostu też znalazlem pracę w
                  polsce, nie "fizyczną".
              • pariah Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest 24.07.07, 14:08
                A jednak mimo wszystko nie załapałeś - ja nie jestem emigrantem i także
                pozostałem w Polsce, kraje obce - mniejsza z tym czy bliskie czy dalekie -
                traktuję jako miejsca do odwiedzenia a nie do zarobkowania. Siedzę tutaj w
                Polsce i nie narzekam tylko robię swoje - Ty dla siebie poprzez korporę a ja dla
                siebie sam w swojej firemce.
                Odwołaniami literackimi nie imponuj - bo słowa ''gdzie ten rząd, Panie?'' to
                także cytat - ciekawe czy wiesz skąd pochodzący?
                I nie sugeruj nam jakiś to światowiec jesteś - a my chamy jeno z NG świat znamy.
                Tu nie chodzi o żaden balsam - popatrz sobie na reakcje rządu, premiera i
                urzędników na zniszczenia pod Częstochową, zwłaszcza premiera oplatającego duby
                smalone na temat sposobów pomocy poszkodowanym - jak ktoś woli uważać, że
                pieprz..nie przez władzę takich głupot to dowód na ''doskonałe radzenie sobie
                Polaków'' to moje szczere gratulacje.
                Co do pisania przez GW i M o emigrantach i emigracji - a zmusza Cię ktoś do
                czytania? Ja nie czytam Naszego Dziennika czy Gazety Polskiej, nie szukam potem
                okazji żeby stękać na rozmaitych forach jak to mnie ''nudzi, denerwuje i
                mierzi'' , co tam panowie redaktorzy powypisywali.
                Emigracja jest rozmaita - nie każda ma aspiracje zasiadać od razu w
                klimatyzowanym biurze w City ani ma do tego możliwości. Ale jak na razie tej
                ''gorszej emigracji'' kraj ma do zaoferowania zarobki nie wystarczające na życie
                i przeżycie - i proszę nie przywołuj mi wskaźników ekonomicznych ani danych z
                Warszawy bo jak na razie to Polska nie składa sie z samej stolicy - to nie jest
                i raczej nie będzie Monaco.
                Bawią Cię dramaty i rozterki tych ludzi tam - i opisywanie tego w naszych
                gazetach? Chyba tak, choć nie bierzesz pod uwagę, że to jest "realność" a nie
                polskie, krajowe rytuały, bełkoty i polowania.
                I off-comment dla kolegi od Carlisle czy czego tam - nie wiem czy szanowny
                kolega zauważył iż Anglicy podkreślają, że jest to powódź o rozmiarach nie
                notowanych od kilkuset lat - nie lokalne podtopienia. Coś jeszcze?
                I wracając do argumentów ad personam - o ile zauważyłem poprawnie tok Twojego
                myślenia to "to" raczej nie jest rzeczowa dyskusja - protekcjonalne traktowanie
                problemów innych tylko dlatego, że ''dymają na zmywaku'' czy też ''pucują
                sterłeje'' - pogadajmy za kilka lat jak pożyjesz z kolejną korporą.
                Zaś dziwaczny lekko język polski z mojej strony służyć ma odbrązowieniu poziomu
                dyskusji i unikania gadki ''analityczno-rozbiórczej'' - na ale TY przecież
                jesteś ''bywały i śmiały'' [skąd cytat?] i ogólnie debest miszczu.
                Pozdrawiam równie serdecznie i życzę wielu sukcesów.
              • Gość: ded Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: *.swgfl.ifl.net 24.07.07, 14:11
                artkul o czyms innym komentarze rowniez a tak powaznie to chyba alex ma troche
                racji nie trudno wyjechac i pracowac o wiele trudniej zostac w kraju i starac
                sie tu wlasnie cos naprawic bo jak wszyscy wyjada to kto naprawi to co jescze
                mozna naprawic ???? i tak za pare lat zostaniemy kolejna kolonia uk czy tez
                innego w tej chwili lepszego landu . troche zrozumienia i naprawde mniej plucia
                na siebie na tym forum pa :-)
                • korkix78 Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest 24.07.07, 21:43
                  nie trudno wyjechac i pracowac o wiele trudniej zostac w kraju i starac
                  > sie tu wlasnie cos naprawic

                  Jeszcze trudniej jest wyjechac do Korei Polnocnej, zrobic tam kariere i zalozyc
                  legalna partie opozycyjna.

                  Tylko co z tego wynika ?
              • Gość: Polka Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: 192.193.245.* 24.07.07, 15:46
                Skoro sie tyle najezdziles po swiecie to w takim razie co robisz w Polsce? Z
                twojego toku rozumowania wynika, ze nie masz "nic wspolnego z tym krajem i ta
                kutura".
                Piszesz o trolach ktorzy zasmiecaja portale haslami "nieudacznicy do Anglii"
                albo "syf w Polsce, zapraszam do pipidowstershire" a sam poleciales po
                wszystkich emigrantach rowno, rozdales wszyskim "mopy" i ich wynarodowiles!
                Trolle sa wszedzie, ale na szczescie to maly procent (pomimo ze nestety
                najczesciej najbardziej plodny na forach internetowych)
                • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą - dajcie spokój facet jest IP: *.chello.pl 24.07.07, 18:21
                  > Skoro sie tyle najezdziles po swiecie to w takim razie co robisz w Polsce?

                  Nie wyobrażasz sobie jak często zadawano mi to pytanie na "rozmowach o pracę. "Z
                  Pana doświadczeniem... to czemu Pan do Anglii nie pojedzie...?"
                  WŁAŚNIE DLATEGO!! Bo wiem jak to jest byc w obcym kraju, dalego od rodziny i
                  przyjaciół, kiedy sie marzy zeby zjeść normalnego przysłowiowego "schabowego"!
                  Bo zdawałem sobie sprawe, ze wyjazd do kraju o wyższej stopie życiowej na
                  zasadzie "popracuje, posiedze za granica bo to fajne doswiadczenie, troche kasy
                  zbiore i za jakis czas wróce" jest FIKCJĄ! Bo na początku mojej "kariery
                  zawodowej" świadomie wybrałem mieszkanie w tym naszym, delikatnie mówiąc
                  "niedoskonałym" kraju od emigracji!

                  W żadnym miejscu nie twierdziłem że "nie mam nic wspolnego z tym krajem i ta
                  > kutura". Po "wyjezdzeniu" sie po świecie na studiach i po nich doszedłem do
                  wniosku, że wolę absurdy i uciązliwość mieszkania w Polsce od zalet zycia w
                  obcym kraju, nawet na duzo wyższej stopie życiowej.

                  I jeszcze jedno - nie wykluczam że kiedys przeniose sie do innego kraju. Któż to
                  może wiedzieć..? Ale nie na zasadzie "pojade i zobacze co dalej". We
                  wczesniejszym poście napisałas (jeśli to byłaś Ty) że pojechałaś wraz z innymi
                  "na ciezka emigracje". To co, nie zdawaliście sobie sprawy jak to jest na
                  emigracji i że bedzie cięzko!? IMHO to jest właśnie problem dużej czesci (nie
                  wszystkich) naszych emigrantów - nie wiedza do czego jadą, nie wiedzą czy mają
                  wracac, zostac w tym czy innym kraju. To musi byc decyzja "wyjezdzam, mówie do
                  widzenia jednemu miejscu i wtapiam sie w inne". A "postowanie" na forach kraju,
                  który sie opusciło to po prostu starta czasu...

                  Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru
          • Gość: Polka Re: Anglia pod wodą IP: 192.193.245.* 24.07.07, 12:15
            Here comes Alex, mozesz mi wierzyc ze ci co wyjechali niczego sie nie domagaja
            a juz napewno nie miejsca w mediach. Zwisa nam to i powiewa, niemniej
            praktycznie juz kazda rodzina w Polsce ma/zna kogos kto wyemigrowal i ci ludzie
            chca wiedziec jak zyja ich najblizsi i co sie w ich nowych krajach dzieje. Jak
            juz ktos wspomnial - takie sa prawa rynku i nie ty o nich bezposrednio
            decydujesz.
            Natomiast twoje wyjazdy, ze emigranci przestali byc czescia Polski i jej kutury
            tylko pokazuja jaki jestes emocjonalnie i umyslowo ograniczony. Ludzie nie
            wypisali sie z Polski i nie pojechali na ciezka emigracje dla
            swojego "widzimisie". Polska "kultura" w postaci ludzi ze swiata sztuki i
            muzyki pcha sie do Londynu drzwiami i oknami - moze im tez zakazesz wystepowac
            dla "emigrantow"?
            Ja sie napewno dla twojego "Wielkiego Polskiego Ego" kraju ani kultury nie
            wyrzekne niezaleznie od tego gdzie na swiecie bede mieszkac i pracowac.
            Zacofany ejstes i tyle.
            Nie pozdrawiam
          • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 13:24
            Jesli kupujemy gazete to jako klienci mozemy od niej wymagac tego lub owego.
            Mozemy wymagac sekcji o emigracji lub o wynikach rozgrywek w pici polo. Jesli
            jeszcze do tego mamy np. akcje Agory jeszcze wiecej sie nam nalezy. Nie tobie
            decydowac co nam wolno a czego nie wolno, nikt cie nie zmusza do czytania
            informacji o emigrantach. I nie tobie decydowac co sie emigrantom nalezy a co nie.
          • Gość: sportif Re: Anglia pod wodą IP: 195.149.4.* 24.07.07, 14:06
            troszke uogolniasz. nie wiem czy piszesz do mnie czy do tych, którym sie cos
            nalezy.
            moze cos o mnie: mieszkam w Warszawie, tu jestem zameldowany. Pracuje jako
            informatyk w UK, srednio 6 razy w roku jestem w Polsce. Nie zamierzam odcinac
            sie od polskosci i moich korzeni. Nie czytam zadnych pism polonijnych, ani
            polskich "portali" w UK (kiedys zagladalem tam, ale tam generalnie sa tam
            ogloszenia o sprzedazy papierosów i odsprzedazy sprzatania - brzydzi mnie to i
            dalem sobie z tym spokoj). Gazete Wyborcza czytam od pierwszego numeru z maja
            89r (okladka z Walesa). Interesuje sie zywo sprawami mojego kraju i nikt mi nie
            bedzie mowil zebym odcial sie od polskosci. Nikogo nie mam zamiaru obrazac.
            Zeczywiscie bardzo malo w polskich mediach jest o powodzi w uk, ale musze
            przyznac, ze w druga strone jest podobnie, tj. tylko na BBC przez chwile
            pokazali katastrofe autokaru w Alpach.
            respect
          • Gość: Mantra Re: Anglia pod wodą IP: *.net.upc.cz 24.07.07, 14:24
            > I na koniec brutalna uwaga na temat tego co Wam sie "należy" bo stanowicie taki
            > to-a-taki porocent taniej siły roboczej w UK - Wam sie juz nic nie należy...
            > Przestaliscie być częścią tego kraju i tej kultury, życie tutaj toczy sie bez
            > Was, więc nie wymagajcie, by o Was wspominano.

            Nikt z emigrantów nie wyciąga ręki do swojej ojczyzny. Bo i tak nie jest mu w
            stanie nic zaproponować. Tylko fiskus ciągle zdziera z pracujących za granica.
            Widać jednak do czegoś potrzebni jesteśmy.
            • Gość: here comes alex Re: Anglia pod wodą IP: 212.160.172.* 24.07.07, 14:46
              > uwaga na temat tego co Wam sie "należy"
              Odpowiadałem na posta osoby, ktora twierdziła, ze skoro do UK wyemigrowało 4%
              siły roboczej, to powinno byc 4% czasu o nich w mediach.
              • mulla_komar Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 15:24
                W takim razie jesli w Lidze Mistrzow gra 0% polskich druzyn, powinno byc 0%
                czasu o LM w mediach?
              • sportif Re: Anglia pod wodą 25.07.07, 00:36
                Gość portalu: here comes alex napisał(a):

                > > uwaga na temat tego co Wam sie "należy"
                > Odpowiadałem na posta osoby, ktora twierdziła, ze skoro do UK wyemigrowało 4%
                > siły roboczej, to powinno byc 4% czasu o nich w mediach.

                uczepiłeś się tych moich 4%. ja nigdzie nie twierdzę, że nam się coś należy - to
                nie czasy komuny, ale skoro kawałek Polski przemieścił się do uk, to czy tobie
                się to podoba czy nie, i tak ta łączność z macierzą i szum medialny będą miały
                miejsce.
                jak tak sobie poczytałem to widzę, że ty też przeszłości byłeś takim
                gastarbajterem, ale jednak z saksów wróciłeś i plujesz na innych co poszli w
                twoje ślady i wyjechali po tobie.
                PS. byłeś "trollem"? Pewnie tak, bo strasznie często akcentujesz tą polską siłę
                roboczą i pracę na zmywaku.
          • lesew Re: Anglia pod wodą 24.07.07, 20:22
            Gość portalu: here comes alex napisał(a): (...)

            -Nieważne, napisała dużo, ale chyba niezbyt to przemyślał(a). W tym co napisała
            pobrzmiewa jakiś żal, nie wiadomo do kogo, nie wiadomo dlaczego?! Coś ją(jego)
            gryzie... - Ale dlaczego swój żal wylewa na przypadkowe osoby na forum???

            I jakim prawem odmawia innym prawa do wypowiadania się na polskie tematy???
            Ciekawe, czy jak wyjeżdża np na urlop ze swojego miejsca zamieszkania to
            przestaje się czuć związana z własnym domem?
          • korkix78 Nie interesuja Cie wiesci wedkarskie- nie czytasz 24.07.07, 21:24
            Nawiasem mówiąc, fascynuje mnie ogromna liczba postów
            > (zakładając nawet, że pewna część to niesławne "trolle") zamieszczanych przez
            > emigrantów na polskich forach - pytanie czemu to robicie? Przecież macie
            > brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki, swoje życie... ja nie wchodzę
            > na "londynek.net" i nie wyzywam sie jak bardzo Wami pogardzam...

            Oj Ty moze nie, ale zdziwilbys sie jak wielu jest takich.
            Co chwila wlazi taki na forum poswiecone zyciu / pracy w kraju X po to,aby
            poinformowac jak to sie brzydzi emigrantami i jakimi sa nieudacznikami.
            Alternatywnie wchodzi po to, by stwierdzic, ze ich docelowy kraj emigracji jest
            najgorszym z mozliwych konczac wywod nieodlacznym "hahahahahaha".

            Polecam w ramach ciekawostki zerkniecie na niemal jakikolwiek artykul na jednym
            z czolowych portali (co ciekawe tam, gdzie puszczany post przechodzi przez
            wybiorcze oczy moderatorow) i naprawde nie brakuje wielokrotnych postow
            pogardzajacyh emigrantow i wszystkiego zwiazanego z emigracja.

            > Osoby które wyemigrowały
            > z kraju żyją własnym zyciem gdzie indziej, mają swoje problemy i niech tak
            > będzie - nie odmawiam im prawa do szukania szczęscia w innym miejscu.

            Tak i nie, tzw masz racje, ze oczywiscie wszyscy maja swoje problemy; jednak nie
            zapominaj jak wiele rodzin (to naprawde sa setki tysiecy jesli nie miliony -
            rodzin! ) maja przynajmniej jedna osobe, ktora jest na emigracji.
            I sa zainteresowani tak samo losem swoich bliskich, jak Ci bliscy mieszkajacy za
            granica sa zainteresowani losem ich rodzin w Polsce.

            Kogo z emigrantow interesuje wypadek autobusu z Polakami - bedzie o tym czytal.
            Tego, kgoo to nie zainteresuje - po prostu tego nie przeczyta.

            Proste jak kat w szczescianie.

            Dlatego nie upraszczalbym tak tej sprawy, podkreslajac jednoczesnie szacunek za
            wywazony sposob w jaki wyraziles swoj poglad.
          • Gość: zagranica Re: Anglia pod wodą IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.07.07, 21:31
            Wybacz, ale moim skromnym zdaniem polskie media niekoniecznie musza poświęcać
            czas emigrantom według parytetu miejsca zamieszkania. Osoby które wyemigrowały
            z kraju żyją własnym zyciem gdzie indziej, mają swoje problemy i niech tak
            będzie - nie odmawiam im prawa do szukania szczęscia w innym miejscu.

            Ale ludzie tutaj zyją innymi sprawami i tyle. Kwestia że Jackowi spod Londynu
            mieszkającemu razem z 10 innymi emigrantami zalało pokój niekoniecznie jest
            istotna dla odbiorcy w Polsce.

            Natomiast nie mam nic przeciwko informacjom o sprawach polskich emigrantów w
            brystyjskich bediach i wypowiadaniu sie przez nich na brytyjskich forach
            dyskusyjnych :) Nawiasem mówiąc, fascynuje mnie ogromna liczba postów
            (zakładając nawet, że pewna część to niesławne "trolle") zamieszczanych przez
            emigrantów na polskich forach - pytanie czemu to robicie? Przecież macie
            brytyjskie - "swoje" - fora, swoje dzienniki, swoje życie... ja nie wchodzę
            na "londynek.net" i nie wyzywam sie jak bardzo Wami pogardzam...

            I na koniec brutalna uwaga na temat tego co Wam sie "należy" bo stanowicie taki-
            to-a-taki porocent taniej siły roboczej w UK - Wam sie juz nic nie należy...
            Przestaliscie być częścią tego kraju i tej kultury, życie tutaj toczy sie bez
            Was, więc nie wymagajcie, by o Was wspominano. A że "Wyborcza/metro" uznały juz
            dawno, że temat emigracji jest "trendy" - cóż, prawo rynku...

            Pozdrawiam i życzę miłego dnia



            Co za kretnstwa wypisujesz- 90 procent polakow tutaj nie zna angielskiego wiec
            jedyne miejsce ma na polskich stronach, 60 procent tych co tu sa prawdopodobnie
            wroci do kraju wiec nie wyzywaj ich bo oni przyjada do polski i moze dadz ci
            prace. jesli zazdroscisz tego latwego zycia funtami plynacego to przyjedz tu i
            popracuj jak wiekszosc polakow. im sie nie przelewa tutaj, ciezko pracuja i
            maja prawo do opieki swojego panstwa bo nadal - cwoku- sa jego obywatelami..
            wiec nie wypowidaj sie tak bo obrazasz kmiocie jeden ciezko pracujacych ludzi,
            ktorzy czesto zostwili w polsce rodziny , zeby tylko zarobic na ich byt... Wina
            polskiego rzadu ze nic nie robi i niec nie zrobil zeby polakom zylo sie lepiej
            w kraju
      • mulla_komar To nie czytaj! 24.07.07, 13:20
        Jesli cie to tak strasznie wkurza to po co czytasz?
      • Gość: wlasnie tak Re: Anglia pod wodą IP: *.serv-net.pl 24.07.07, 17:14
        Jakbys mial zone, dziewczyne, dziecko, siostre, brata (cokolwiek) w UK to pewnie
        by Cie to obchodzilo. Skoro wiele osob wyjechalo informacje o emigrantach sa
        potrzebne chociazby ich rodzinom, ktore czesto nie znaja angielskiego.

        Inna sprawa, ze artykuly w mediach o emigracji zarobkowej sa beznadzieje i
        przeklamane. Mam tu na mysli przede wszystkim Gazete Wybiorcza.
      • Gość: A. SUPER UK IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.07.07, 11:48
        Malo tego! Jestem w Edynburgu na kursach jezykowych z dzieciakami i spotkalam
        juz wielu Polakow. Wszyscy zgodnie twierdza ze jest im tu: cytuje 'zajebiscie'
        i w ogole UK to taki swietny kraj i wszystko mozna i jest inaczej niz w PL, bo
        tam to motloch i jestes nikim....Tylko nikt z nich nie mowi ze zarabia 5
        funtow/h stojac na zmywaku, czyszczac ubikacje w moim hostelu i podajac mi
        posilki. Do tego sa tanimi popychadlami. Rzeczywiscie zajebiscie! (przepraszam
        za lacine).
        • mulla_komar Re: SUPER UK 25.07.07, 14:31
          A co jest zlego w staniu na zmywaku, czyszczeniu ubikacji w twoim hostelu i
          podawaniu ci posilkow?
      • Gość: Powodzianka Re: Anglia pod wodą IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.07.07, 17:14
        Nie bardzo rozumiem, dlaczego Gazeta nie miałaby publikować artykułów na temat
        sytuacji Polaków w Anglii - ja mieszkam właśnie w Anglii, w Gloucestershire.
        Sąsiednia wioska zniknęła pod wodą, moi znajomi stracili domy, samochody,
        majątki... My od trzech dni nie mamy wody i taki stan się utrzyma przez
        najbliższe dwa tygodnie. Bardzo możliwe, że odetną nam także prąd, jak w wielu
        miejscowościach w najbliższej okolicy. Czy możecie sobie to wyobrazić? Moja
        rodzina i przyjaciele w kraju z niecierpliwością czekają na wiadomości, chcą
        wiedzieć, co tu się dzieje. Podobnie jak bliscy tysięcy innych Polaków. Co za
        brak zrozumienia.... Przypomnijcie sobie, co sie działo w mediach, gdy dziesięć
        lat temu powódź dotknęła Polskę. Całe szczęście możemy liczyć na pomoc, ludzie
        dostarczają nam wodę, pozwalają kąpać się w swoich łazienkach...
    • Gość: omen nomen byla Great Brittain a bedzie Little Britain))) i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:31
      duza kaluza ...
    • lexgm Oglądam fotki zalanych terenów - straszny widok, 24.07.07, 11:24
      tylko współczuć. Ale jest i dobra wiadomość. Zatopione po dachy auta, chętnie
      kupią Polacy i sprowadzą do kraju. Potem krótki remont i jak nowe na bazarach
      całej polski. Tylko co z tą kierownicą z prawej strony ?
      • Gość: emigrator Re: Oglądam fotki zalanych terenów - straszny wid IP: *.fidessa.com 24.07.07, 11:34
        > Tylko co z tą kierownicą z prawej strony ?

        Nie bój nie bój, pan Zenek przeklepie na lewą.
    • Gość: annetta1 Re: Anglia pod wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:34
      właśnie w tym przypadku przecinka nie stawiamy.
    • Gość: rockwell Anglia pod wodą IP: 195.10.3.* 24.07.07, 14:32
      chyba po raz pierwszy w historii anglicy nie cieszą się gdy są zalani.
    • Gość: as dobrze maja IP: 63.84.4.* 24.07.07, 21:24
      niech wiedza ze polska byla lepsza
    • balbinka01 Anglia pod wodą 24.07.07, 22:35
      Szkoda, że tej sytuacji nikt nie monitoruje. Na wszystkich portalach ta sama
      informacja, stara, nic nowego przez cały dzień! a my - którzy mamy rodziny w
      Anglii jesteśmy zmuszeni do szukania materiałów po angielsku. Jeśli ktoś nie
      zna języka to cóż.... niczego się nie dowie. Chciałabym wiedzieć co z falą
      kulminacyjną - przeszła już? hmmmmmm.....
      • Gość: migrantka Re: Anglia pod wodą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 23:05
        smutne to jest, ze intelektualisci sa tak nastawieni na tych, co wyjechali.
        wiele z nas pakuje tam salate w folie albo nosi talerze. ale sa tez tacy, co
        robia doktoraty lub studiuja na najlepszych tamtejszych uczelniach i pracuja w
        centrach finansowych stolicy. ale nie - obraz Polaka to taki Polak, co chodzi z
        mopem. proponuje szerzej otworzyc oczy.
      • tora2145 Re: Anglia pod wodą 25.07.07, 00:18
        jedyna roznica ze pielgrzymi pojechali aby zobaczyc...
        a Wy (nie oszukujmy sie) uciekliscie...
        dorabiacie inne spoleczenstwo, skarb nic z tego nie ma
        wiec czemu ma placic moje podatki...
        druga sprawa ze to nie powinno byc az tak glosne...
        ale to pielgrzymi... :)
    • Gość: ja Anglia pod wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 23:13
      Strasznie smutne: większość wpisów nie zauważa,że tam rozgrywa się tragedia o
      wiele większa od tej pod Grenoble.A jak nas cos dotknie - śmiemy oczekiwać
      współczucia i pomocy całego świata...
    • Gość: jacekp Anglia pod wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 23:55
      czy nie sądzicie, że natura uczy nas w ten sposób pokory
      • Gość: balbi Re: Anglia pod wodą IP: *.ghnet.pl 25.07.07, 00:54
        nie rozumiem, dlaczego jest taki podział na Polaków w kraju i Polaków tam. I to
        i to ludzie, rodacy..... Gdy dzieje sie krzywda komuś - co za różnica gdzie
        mieszka? Czasem mam wrażenie, że Polacy tutaj zazdroszczą Polakom tam, że
        wyjechali. Nie wiem, może zazdroszczą odwagi? chęci zmiany na lepsze? że komuś
        coś się udało? a teraz wiele osób cieszy się, ze i tamtym coś się
        pochrzaniło....smutne.......
    • ak8131 GWno donosi: Powodz w Anglii spowodowali Polacy. 25.07.07, 01:03
      GWniane lizodupki z forum (wiekszosc to byli UBecy i Komuchy) natychmist
      podchwytuje linie i udowadnia, ze przez tych samych Polakow upadl komunizm.
      GWniane lizodupki do boju: boj to jest wasz ostatni...
      • ak8131 Re: GWno donosi: Powodz w Anglii spowodowali Pola 25.07.07, 01:04
        ak8131 napisał:

        > GWniane lizodupki z forum (wiekszosc to byli UBecy i Komuchy) natychmist
        > podchwytuje linie i udowadnia, ze przez tych samych Polakow upadl komunizm.
        > GWniane lizodupki do boju: boj to jest wasz ostatni...
    • ffamousffatman Anglia pod wodą 25.07.07, 02:11
      W Sete nie pada o czym wiedza liczni Brytyjczycy i Irlandczycy.
    • Gość: Magdzia Ja tam mieszkam... IP: 82.160.29.* 25.07.07, 13:47
      Jestem teraz na urlopie w Polsce,od roku mieszkamy w Cheltenham,regionie leżącym
      w samym środku tego wszystkiego.Sytuacja jest dramatyczna szczególnie dla
      mieszkańców Gloucester i Tewkesbury,to ostatnie zostało niemal całkowicie
      odcięte od świata,doszczętnie zalane.na szczęście nikt nie zginął,ludzie
      pomagają sobie nawzajem,dostarczana jest woda.W sklepach brakuje jedzenia,ludzie
      masowo wykupują w obawie przed wyłączeniem prądu,wówczas wszystko będzie zamknięte.
      Anglicy są w gorszej sytuacji od naszych rodaków,potracili dorobki swojego
      życia,są spanikowani.Polacy pomagają sobie wzajemnie i pomagają
      Brytyjczykom,wszyscy solidaryzują się w nieszczęściu.W Cheltenham skąd pochodzę
      sytuacja nie jest tak bardzo dramatyczna jak w Tewkesbury,Gloucester czy Bishops
      Cleeve,skąd ludzie wracali w piątek do domów pieszo,po pas w wodzie i porzucali
      samochody na ulicy.Wielu z nich to nasi rodacy,a moi znajomi pracujący w
      Bishops,mieszkający w Chelten.Trzymam kciuki za nich i za wszystkich,jest tam
      teraz mój brat,codziennie pisze jak wygląda sytuacja.Wracam tam we wtorek,boję
      się co zastanę,mieszkanie mam na piętrze więc wiem,że mam chociaż gdzie wrócić!
      • Gość: natka Re: Ja tam mieszkam... IP: *.cable.ubr06.stav.blueyonder.co.uk 25.07.07, 14:47
        ja tez mieszkam w Cheltenham i naszczescie u nas nie ma zadnych problemow. Najwieksze problemy byly na Bath Road. A jesli chodzi o Gloster i Tewkesbury to rzeczywiscie niektore tereny sa calkowicie zalane. Panuje panika ludzie wykupili wode w sklepach, chleba tez juz nie ma chyba ze staniesz z samego rana w kolejce. My akurat mamy jeszcze wode ale niektorzy nasi znajomi juz nie maja. A jesli chodzi o Gloster i Tewkesbury to osoby mieszkajace tam nie maja juz wody od kilku dni, takze nie mieli pradu. Prognoza pogody na najblizsze dni nie zapowiada sie ciekawie, ma padac.
    • Gość: mfern Re: Anglia pod wodą IP: *.gla.ac.uk 25.07.07, 15:24
      Dlaczego w Szkocji? Jak diabli - jestem tu a powodzi ani widu ani slychu!
      Zalewa Anglie - nie cala Wielka Brytanie.
    • Gość: .. to :) Anglia pod wodą IP: 81.144.199.* 30.07.07, 17:59
      niech ich zalewa :) my siedzimy w lowestoft tu jest sucho heheheh :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka