Gość: Absolwent
IP: 212.23.103.*
09.01.08, 18:12
Zapraszam do dyskusji na temat "Funduszu Muzycznego".
Irytuje mnie wypowiedź p. Murawskiej i p. Kaszuby. Sam studiowałem na tej
uczelni i tak naprawdę w Filharmonii występują nieliczni tzn. jeśli jesteś
naprawdę dobry, albo twój pedagog jest bliżej koryta. Sprawa z Operą również
śmieszy z tego powodu, że spektakle są biletowane jak normalny spektakl, a
studenci grosza za to nie dostają (aż dziw bierze, że jeszcze za to płacą). A
kostiumy w większości przypadków sami robiliśmy.