Dodaj do ulubionych

Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków

IP: *.chello.pl 29.07.08, 09:04
Dresiarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: zumek Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: 62.148.79.* 29.07.08, 09:08
      "Według danych organizacji branżowej, w 2007 roku na terenie Polski
      doszło do blisko 50 tys. wypadków, z 5 563 ofiarami śmiertelnymi."
      a ile tego jest w takich miejskich wyscigach? Ni w pipe ni w oko
      taka statystyka jezeli artykul jest o wyscigach ulicznych. Swoja
      droga fajna inicjatywa wladz. Jeszcze tylko zeby ktos jakis tor
      wybudowal.
      • Gość: Anna Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.szczecin.mm.pl 29.07.08, 18:15
        Wg mnie to brak kultury osobistej i rozsadku, aby z drog poblicznych
        robic wlasne podworko.
        Gdyby moj mezczyzna tak sie dowartosciowywal, nie bylby nim z
        pewnoscia...

        p.s. szpanowanie autem to nieeleganckie... bogaci i dobrze wychowani
        ludzie znaja granice dobrego smaku, uwierzcie mi. szpanuja z reguly
        ci, ktorzy byli ubodzy i nagle sie dorobili srednich pieniazkow,
        musza to pokazac swiatu, i poczuc sie lepiej. sa zabawni :)
        • sokolasty Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 30.07.08, 10:55
          Podoba mi się inicjatywa Łodzian. Legalnie, mniej więcej
          bezpiecznie, pokibicować można. Czym to się różni od F1? Wielkością
          budżetu?

          A 40 tysi w budżecie takiemo miasta to tak naprawdę pryszcz,
          kilkanaście metrów chodnika (?).
          • sokolasty Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 30.07.08, 10:56
            "Wg mnie to brak kultury osobistej i rozsadku, aby z drog
            poblicznych
            robic wlasne podworko."

            To samo napisać można o wyścigu TdF, Giro d'Italia, TdP, maratonach,
            demonstracjach, wiecach, przemarszach etc etc etc
            • Gość: szatek Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.gprs.plus.pl 30.07.08, 16:12
              Jak dla mnie mega obciach. NY Times pisze, że w dzikiem kraju Polsce
              władza organizuje drag races dla posiadaczy zdezelowanych Golfów i
              Civiców. Borat II normalnie. A amerykańscy czy nawet
              zachodnioeuropejscy odpowiednicy naszych "wyścigowców" czytając to,
              muszą pękać ze śmiechu, bo tam byle gospodyni domowa ma szybsze
              auto, niż nasi "królowie szos".
    • Gość: Zesrak Ciołki z kompleksem IP: 78.133.192.* 29.07.08, 09:15
      małego peniska :D
      • Gość: asdflj;k gg IP: *.man.sealnet.kluczbork.net 29.07.08, 10:13
        haha drugie co do wielkosci miasto. a myslalem ze krakow to drugi jest. Nie wiem
        po co tak pisac, to jakies dumy ma dodac czy co?
        • Gość: Kagan Re: gg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 10:56
          I co z tego? To jest artykul o szalencach w samochodach, a nie o
          rzekomej wyzszosci Krakowa nad Lodzia...
          Gość portalu: asdflj;k napisał(a): haha drugie co do wielkosci
          miasto. a myslalem ze krakow to drugi jest. Nie wiem po co tak
          pisac, to jakies dumy ma dodac czy co?
          • Gość: gość Re: gg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:42
            GŁUPCY
    • Gość: antydebil [...] IP: *.icpnet.pl 29.07.08, 09:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: wildcatApollo Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.pool.einsundeins.de 29.07.08, 10:14
      I to jest artykul "The New York Times"? O wyscigach w Lodzi?
      • Gość: arrrgh Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: 90.156.112.* 30.07.08, 02:39
        > I to jest artykul "The New York Times"? O wyscigach w Lodzi?

        tak, to jest z NYT -
        www.nytimes.com/2008/07/21/world/europe/21poland.html - ale jakos dziwnie
        przetlumaczone. Np w tłumaczeniu napisane jest "na tuning swojego Mitsubishi
        wydał ponad 20 tys. zł. - a jeszcze więcej zapłacił, by je kupić", podczas gdy w
        NYT przeczytać można, że na tuning wydał więcej, niż na kupno samochodu ("he had
        spent more than $10,000 fixing up his car, a Mitsubishi — more, he said, than he
        had paid to buy it"), a to znacząco zmienia sens wypowiedzi. Podczas lektury
        (pobieżnej) niniejszego tłumaczenia kilka razy miałem wrażenie, że coś nie
        zgadza się z tym, co zrozumiałem z oryginału.
    • Gość: pold Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.uznam.net.pl 29.07.08, 10:16
      Zbudować należy dla tych wszystkich idiotów tory wyścigowe kosztem
      leczenia dzieci,ludzi biednych.Zwyrodnienie osiągnęło szczyt.
      Wszystkiemu przyklaskuje Władza łasa na głosy wyborcze oczywiście w
      swoim interesie.Przestańmy się oszukiwać, że chodzi o nas
      przeciętniaków.
      • Gość: arrrgh Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: 90.156.112.* 30.07.08, 02:48
        > Zbudować należy dla tych wszystkich idiotów tory wyścigowe kosztem
        > leczenia dzieci,ludzi biednych.Zwyrodnienie osiągnęło szczyt.

        Kompletnie nie czaję tej formy rozrywki - ba, nawet nie mam samochodu, nie
        wspominając o tuningowaniu - ale uważam, że lepiej zapłacić _trochę_ pieniędzy z
        budżetu za organizację legalnych wyścigów, niż _więcej_ pieniędzy za leczenie
        ofiar wypadków wyścigów nielegalnych czy nawet za ściganie przez policję
        uczestników tych wyścigów. Uważam więc, że "tory wyścigowe dla tych wszystkich
        idiotów" mogą się opłacać, jeśli koszt ich budowy będzie niższy, niż koszty
        leczenia szpitalnego owych idiotów i ich ofiar po wypadkach drogowych, a także
        śledztw, dochodzeń i procesów przeciwko organizatorom/uczestnikom wyścigów.
    • Gość: gość Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 10:25
      Jeżeli to jest legalny wyścig, to znaczy, że kiedy któryś z
      kierowców straci panowanie nad samochodem i wjedzie w widzów, to
      misto Łódź zapłaci odszkodowania i będzie wypłacać poszkodowanym
      dożywotnie renty?
    • Gość: podr0znik Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: 212.187.213.* 29.07.08, 10:39
      Nic nie mam przeciw legalnych wyścigów, pod warunkiem, że uczestnicy w takim
      razie już nie organizują nielegalnych wyścigów. Takie jak wczoraj wieczorem, ok.
      23:30, na al. Gen. Władysława Sikorskiego, kierunek most Siekierkowski w
      Warszawie. Rejestracja WE 6685M już wpisałem do portalu www.piraci-drogowi.pl,
      jego 2 konkurenci niestety nie udało się wpisać ze względu na nadmierną prędkość.
    • Gość: judek W mieście Łodzi, IP: 212.160.172.* 29.07.08, 10:47
      nawet psom chodzenie szkodzi
    • Gość: pies na dress Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 10:48
      Rozrywka dla dresów i sfrustrowanych facetów, którym nie wiedzie się w łóżku.
      Naród powinien zebrać kasę, kupić za nią jakąś wyspę i wysłać ich tam razem z
      tymi złomami.
      Buractwo cholerne.
      • Gość: buhaha Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.07.08, 11:20
        a sam pewnie pierwszy za barierką stałeś i filmiki komórką kręciłeś, gołodupcu!
      • Gość: omfg Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.devs.futuro.pl 29.07.08, 12:20
        ładnie jesteś koleś zryty Oo
        to że ktoś lubi sie scigać nie oznacza że jest dresem omfg tylko takie pleb jak ty potrafi takie coś napisać pozatym złomami raczej nie śmigają skoro biorą w tym udział pewnie jeżdzisz jakim daewoo matizem i masz problem z tym ze nawet małolat na skuterze jest szybszy od ciebie nastepna rzecz jest taka ze maja wiecej up w tym łóżku niż ty znasz w swojim marnym żywocie kkthxbb lmao
        • metall Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 29.07.08, 16:22
          Strasznie duzo o sobie nawzajem wiecie jak na jeden post w necie.
          Nie za duzo przekonania o wlasnym geniuszu?
        • Gość: pies na dress Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 18:12
          Dziecię neo ubrane w dres - sprawdź w wyszukiwarce definicję interpunkcji. Tylko
          nie szukaj w portalach dotyczących motoryzacji.
          Naucz się stawiać kropki na końcu zdań.
          Nowe zdanie zacznij pisać dużą literą.
          Omfg, imao - robią na mnie takie samo wrażenie, jak liczba pasków na twoim
          dresie i liczba doklejonych rur do tłumika twojego grata.
          Poza tym a nie "pozatym".
          Dzięki za post, który utwierdza mnie w przekonaniu o konieczności wykupienia dla
          ciebie i tobie podobnym wyspy.
          Po wakacjach weź się ostro za naukę.
          • Gość: Raku Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: 80.50.235.* 07.10.08, 14:31
            O, widzę żeś człowiek wykształcony. Szkoda niestety, że nie odpowiedziałeś
            żadnym konkretem, tylko wykazaniem, że chłopak nie przykłada się do ortografii.
            Idealnie wpasowałeś się w model trolla internetowego.
      • Gość: Raku Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: 80.50.235.* 07.10.08, 14:28
        I znów sprowadzanie wszystkie do seksu. Z was to jest całkowite buractwo.

        Nie wszyscy ścigający to dresy jeżdzące zdezelowanym BMW lub Golfem. Są ludzie,
        dla których samochodzy to miłość, a ściganie to ich życie. Czujesz się lepszy od
        nich? Chyba nie doczytałeś w innych artykułach, że duża grupa ludzi to spełnieni
        w życiu ludzie (magistrzy, studenci, ojcowie rodziny), którzy nawet jeśli
        ścigają się na lub poza granicą prawa to robią to z rozsądkiem.

        Czym ty się pochwalisz? Czym ty zapełniasz swoje życie?
    • Gość: Kagan Zabierac te samochody! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 10:55
      Jesi ktos powaznie przekroczy wiecej niz raz przepisy ruchu
      drogowego jadac takim podrasowanym pojazdem, to mu sie powinno ten
      pojzd zabrac do "aresztu" np. na miesiac, a w razie recydywy na
      zawsze. Tyle, ze zycie ludzkie sie malo liczy w Polsce... :(
      • Gość: leif To se zarejestruje na mame IP: *.ericsson.net 29.07.08, 17:06
      • Gość: ff Re: Zabierac te samochody! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 23:47
        Może za pierwsze przewinienie obcięcie ręki, a za recydywę kara śmierci.
    • ponury_drwiacy_szyderca Bandy gó..arzy mają zabawę 29.07.08, 10:58

    • Gość: roman Podatnicy płacą za zabawy dresów i karków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:23
      • metall Prawda, ale ... 29.07.08, 15:36
        ... zobacz jak dziennikarz GW ladnie to ujmuje:

        "Rajcy wydali nawet ponad 40 tys. zł. na zakup sprzętu do pomiaru
        czasu, a lokalne służby ratownicze zapewniły za darmo wozy straży
        pożarnej i karetki pogotowia."

        "Rajcy wydali" - zapewne z wlasnych zarobionych w uczciwym interesie
        pieniedzy.

        "sluzby ratownicze zapewnily za darmo" - czyli lekarze i strazacy
        nie biora za ta prace pensji, a paliwo do ich pojazdow spadlo z
        nieba.
    • Gość: BaKaR Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:54
      Tak naprawde duze jest ryzyko wpadniecia w poslisk jadac prosto okolo 400 m nie
      ruszajac prawie kierownica lol
      • doktor_hiszpan F1 GP Monaco 29.07.08, 12:03
        Kiedy już umamlasz się w tych olejach, żeby zadać szyku przed panienkami z
        osiedla goło.du.pcu, to popatrz sobie w maju na GP Monaco, ile tam się wydaje
        kasy na bezpieczeństwo wyścigu w środku miasta.
        Bywam tam co roku.
        Pewien kierowca rajdowy w Polsce zginął na przejeździe kolejowym.
        Wiesz co to jest przypadek?
        No nie wiesz, bo w ogólności mało wiesz.
        Nie musisz wpadać w "poślisk" analfabeto,
        żeby stracić panowanie nad samochodem przy takim przyspieszeniu - i przy takiej
        prędkości.
        Ale nie zamierzam Ci tego tłumaczyć ("lol")
        bo nikt mi nie płaci za edukację debili.
        Natomiast inni przeczytają Twoje mądrości i się uśmieją.

        DH



        Gość portalu: BaKaR napisał(a):

        > Tak naprawde duze jest ryzyko wpadniecia w poslisk jadac prosto okolo 400 m nie
        > ruszajac prawie kierownica lol
      • Gość: gmo jakbys sie przejechał czyms mocniejszym IP: *.aster.pl 29.07.08, 15:46
        to byś wiedział że w poślizg można wpaść jadąc prosto
        • Gość: begbie Re: jakbys sie przejechał czyms mocniejszym IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 30.07.08, 09:57
          "czymś mocniejszym"? może jakimś lamborghini.. ale na zdjęciu jest stara mazda 323 i civic z 1995 roku
    • peetie Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 29.07.08, 12:12
      Hobby, fajna rzecz. Jednak jeszcze fajniejsza, kiedy nie zagraża innym.
      A z drugiej strony fascynuje mnie to, że w PL każdy stęka że mało zarabia, każdy
      kombinuje jak nie zapłacić podatku/abonamentu/opłaty za parking, ale co
      drugiwydaje 10 000+ na auto, do którego potem wkłada kolejne setki/tysiące
      złotych. SKĄD?

      Chcesz mi pomóc? klikaj.bubb.pl
      • mceter Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 29.07.08, 17:14
        kazdy ma ale sie nie przyzna
        info.inkntoneruk@gmail.com
      • Gość: Jasio Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.chello.pl 30.07.08, 09:29
        Bo widzisz my Polacy stękanie mamy we krwi. Nawet jak jest dobrze to
        mogłoby być lepiej (w sumie dobre podejście pod warunkiem że
        walczysz/pracujesz na to lepsze a nie tylko stękasz i czekasz aż
        dadzą)
    • Gość: wolak dziwni jesteście.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 12:27
      Legalne wyścigi uliczne to ewenement w skali świata, dlatego pisał o
      tym New York Times. Legalne oznacza, że działa ubezpieczenie
      kierowcy, organizator też może się ubezpieczyć i miasto Łódź nie
      będzie musiało ogłaszać bankructwa. Sama idea jest genialna. O Łodzi
      kręcili już film Japończycy, teraz piszą Amerykanie. Niewielki w
      sumie nakład finansowy zagwarantował promocję na całym świecie i to
      pozytywną promocję. Dodatkowo jest widowiskowa impreza. Może i
      dresiarze, ale na pewno nie bandyci. Dziwni jesteście z tymi
      komentarzami. Czy to wyraz jakieś frustracji czy co? Na reszcie coś
      się dobrze dzieje. A tu tymczasem zaraz wyrasta grupa
      niezadowolonych...
      • Gość: Miszal Re: dziwni jesteście.... IP: *.toya.net.pl 29.07.08, 18:29
        To jest niesamowita sprawa. I nie pisze tu o kwestii wyscigow jak
        moj przedmowca, bo to jest fakt niepodwazalny. Niesmowite jest to
        jak sciska w gardle tych, gdy jest cos pisane o Łodzi w pozytywnym
        znaczeniu. Wrecz niektorzy czekaja zeby napisac "znow ta Łódź". I
        bedziecie pisac, bo oczywiscie tego nie akceptujecie ale za niedlugi
        czas to haslo przestanie sie kojarzyc ze skorami czy beczkami. Poki
        co mamy wielu frustratow, w tym niestety mieszkancow naszego miasta.
        Ale coz niech sobie gadaja, a my tymczasem bedziemy z przyjemnoscia
        czytac kolejne artykuly o Łodzi w NYT czy na stronie Top Gear. Aha
        no i zyczmy sobie wszystkiego najlepszego z okazji naszych 585
        urodzin!!!
    • Gość: awert Drugi co do wielkosci to jest Krakow... IP: *.usr.onet.pl 29.07.08, 13:05
      panie pozal sie boze redkatorze...
      • Gość: Jacek Re: Drugi co do wielkosci to jest Krakow... IP: 212.160.172.* 29.07.08, 13:38
        wg jakich danych?

        w 2007r. Kraków był "mniejszy" o 4 tys mieszkańców
        • stoova Re: Drugi co do wielkosci to jest Krakow... 29.07.08, 14:25
          Przeczytaj sobie dane GUSu z tego roku. Kilka artykułów w prasie na ten temat
          już było i - jak zwykle w przypadku 'przegranych' - wymówka też się znalazła
          (Kraków niby liczy meldunki tymczasowe).
          • stoova Re: Drugi co do wielkosci to jest Krakow... 29.07.08, 14:31
            O np. tu:
            wyborcza.pl/1,76842,4333671.html
          • Gość: Jacek Re: Drugi co do wielkosci to jest Krakow... IP: 212.160.172.* 29.07.08, 15:30
            Jezu, to strasznie Krakusów musiało bolec ze miasto z takimi tradycjami było
            tyle czasu trzecie co do wielkości :)
            • Gość: gosciu Re: Drugi co do wielkosci to jest Krakow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 21:56
              To było pospolite ruch...szenie!

              Wszyscy Krakowianie poszli do łóżek i narobili małych Krakersów, dzięki czemu
              zajęli 2 miejsce w rankingu. Tylko czekać, aż za 9 miesięcy wyprzedzą Warszawę.
    • olias Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 29.07.08, 13:34
      odpowiedzią powinien być konkurs strzelecki policjantów i
      pokrzywdznych (czyli normalnych użytkowników drogi). oczywiście
      humanitarnie, gumowymi kulkami.
      • Gość: qwerty Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:01
        albo wyścig po skóry. W Lodzi takie rzeczy potrafią
      • metall Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 29.07.08, 15:30
        olias napisał:

        > oczywiście humanitarnie ...

        Otoz "humanitarnie" to jest ostra amunicja. Jak krowa (bydle) lezie
        w szkode, to sie ja leje pala, albo rzuca byle czym np gumowymi
        kulkami. Jak czlowiek swiadomie "lezie w szkode", to - zeby
        traktowac go inaczej niz bydle - strzela sie do niego ostra
        amunicja. Traktowanie czlowieka jak bydle nie jest przejawem
        humanitaryzmu.

        PS. W moim poscie nie komentuje pomyslu wladz Lodzi.
    • Gość: siral Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:11
      Takie wyścigi uliczne dobre są dla plebsu motoryzacyjnego. Ja z
      grupą przyjaciół wynajmujemy raz w tygodniu tor w Poznaniu na kilka
      godzin i tam szalejemy naszymi Subarówkami, Evociakami, jest jedno
      M3, jedno s60R, dwa Focusy RS i jeden Mondziak ST. W sumie jest nas
      17 osób i zabawa jest świetna
      • Gość: RX8 Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.crowley.pl 29.07.08, 17:11
        Szkoda ze ja tak daleko z Krakowa :(((
    • Gość: ilikedresbijacz Miszcz prostej - nuda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:40
      Ja chcę wyścigu na torach . Ja chcę toru jaki mają Niemcy . 40 mln
      kraj ,a taka nędza z bidą .
      • metall Re: Miszcz prostej - nuda. 29.07.08, 16:26
        Gość portalu: ilikedresbijacz napisał(a):

        > Ja chcę toru jaki mają Niemcy .

        Powiedz to politykom. Toru oczywiscie nie zbuduja - jak autostrad -
        ale nowy podatek na ten cel napewno wymysla i nam zabiora - jak na
        autostrady.
    • Gość: Robert Kubiak nie jesteś najszybszym kierowcą - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:49
      masz poprostu najszybsze auto, to znacząca różnica :-)
    • Gość: Barry Głupota IP: 77.252.18.* 29.07.08, 14:59
      miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,5499273,Kierowcy_sie_scigali_i_
      wpadli_do_rowu.html
    • Gość: Lubię zakręty Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.07.08, 15:07
      Jak jazda po prostej przez 1/4 mili może sprawiać przyjemność??? Przecież tutaj
      95% zależy od samochodu, a nie umiejętności. Każdy, kto zda egzamin i dostanie
      prawo jazdy może sobie kupić/podrasować samochód (czyli także tzw. bananowe
      dzieci) i uważać się za super kierowcę. Szkoda, że zakręty mogą sprawić mu
      większy problem. Prawdziwe współzawodnictwo i pokaz prawdziwych umiejętności to
      tylko w rajdach lub wyścigach na torach (ale nie takich jak mają "inteligentni"
      amerykanie, czyli w sporej części dwa zakręty).

      Pozdrowienia dla mistrzów prostej!
      • sokolasty Re: Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 30.07.08, 10:52
        "Przecież tutaj
        95% zależy od samochodu, a nie umiejętności."

        Przejedź się dziesięć razy 0-100kmh mierząc czas i policz potem
        rozrzut. Zobaczysz, ile zależy od kierowcy.
    • dalton78 Wyścigi ulicami miast - nowe hobby Polaków 29.07.08, 15:24
      tego właśnie jestem ciekaw czy Ci Panowie kierujący maja odpowiednie
      ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej na wszelki wypadek. Bo ja
      po raz kolejny nie chce płacić moimi podatkami za jekies
      nieszczęście na które ktoś się zgodził. Zazwyczaj kończy sie
      odpowiedzialność jak sie cos stanie i trzeba płacić.
    • Gość: Magda Pewnie połowa ma syndrom małego ptaszka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 15:35
      Jak to było w tych australijskich filmikach? "Speeding. No one thinks big of you"?

      Prawda czy fałsz - to pierwsze skojarzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka