Dodaj do ulubionych

Zabójcza terapia HIV

    • Gość: SEROPOZYTYWNA Terapia nazywa sie ANTYretrowirusowa. IP: *.gprs.plus.pl 03.10.08, 16:49
      Piszac o terapii retrowirusowej kompromitujecie sie, bo to jest tak
      jakbyscie pisali o leczeniu krotkowzrocznosci wydlubywaniem oczu.

      bardzo ciekawe komentarze. zwlaszcza te ktore mowia o tym ze terapia
      (anty)retrowirusowa przyczynia sie do rozprzestrzeniania sie hiv...

      prosze - doedukujcie sie, bo jest nas (seropozytywnych) coraz
      wiecej! mozemy chciec was chronic, ale w zderzeniu z takim
      podejsciem jest nam nieslychanie trudno
      z pozdrowieniem
      Seropozytywna. (tj nosicielka wirusa hiv)
    • Gość: specjalista Zabójcza terapia HIV IP: *.acn.waw.pl 08.10.08, 20:58
      terapia retrowirusowa? kto to pisał? terapia ANTYRETROWIRUSOWA! nie
      leczy się przecież zakażenia HIV retrowirusami... litości.
    • Gość: gosc Zabójcza terapia HIV IP: 94.254.128.* 28.01.09, 19:59
      ludzie czy wy mozecie przejrzec na oczy ja chetnie takie chore
      dzieci bym zadoptowala,wezcie zadoptujciee po jednym dziecku wy
      polacy uratujecie jedno istnienie kazda rodzina kazde to dziecko ma
      szanse na zycie z hivem bo sa na to leki w polsce,zamast dawac
      ksiedzu na kosciol
      • Gość: Hans Re: Zabójcza terapia HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 22:08
        Prof.Duesberg i wielu innych kontestuje taki poglad i proponuje przyjrzec sie
        blizej wirusowi Hiv oraz jego wlasciwosciom.

        Przyblize troszeczke osobe prof.Duesberga:

        Urodzony 2 grudnia 1983r

        Rodzice:matka Hilde Seattele,lekarz

        ojciec,Richard Duesberg,Profesor Medycyny Wewnetrznej

        Wyksztalcenie:

        1956-1958-Uniwersytet w Wurzburgu,licencjat(Vordiplom)z chemii

        1958-1959-Uniwersytet w Basel,Szwajcaria

        1959--1961 Uniwersytet w Monachuim,magisterium z chemii

        1961-1963-Uniwersytet we Frankfurcie,doktorat z chemii

        1963-badania nad wirusami w Instytucie Maxa-Plancka,wydzial biologii molekularnej

        od 1964 roku na Uniwersytecie Kalifornijskim:

        1964-studia habilitacyjne jako asystent wirusolog

        1968-Profesor Nadzwyczajny

        Od 1989 roku Profesor Biologii Molekularnej i Komorkowej na Uniwersytecie
        Kalifornijskim,Berkeley

        Czolowy specjalista w dziedzinie badan nad retrowirusami(pionier w tej dziedzinie).

        W latach 1968-1970 udowodnil,ze wirus grypy posiada genom segmentowy,co
        wyjasnilo jego unikalne zdolnosci mutacyjne mozliwe poprzez rekombinacje
        poszczegolnych segmentow.W czasie badan nad retrowirusami wyizolowal pierwszy
        gen rakowy oraz przedstawil strukture genetyczna retrowirusow.

        Sukcesy naukowe na tym polu sprawily,ze w 1986 roku zostal wybrany do
        Amerykanskiej Narodowej Akademii Nauk.Otrzymal takze prestizowe siedmioletnie
        Stypendium dla Wybitnych Badaczy przyznawane przez Amerykanski Narodowy Instytut
        Zdrowia.Za osiagniecia w badaniach nad rakiem zostal nominowany do Nagrody Nobla

        Na podstawie swojego doswiadczenia w dziedzinie retrowirusow Prof.Duesberg
        poddal w watpliwosc ortodoksyjna teorie wiazaca wirus HIV z AIDS.W marcu 1987
        roku opublikowal swoje watpliwosci na lamach pisma Cancer Research.W nastepnych
        latach publikowal swoje opinie w takich magazynach jak The
        Lancet,Science,Nature,Genetica,Journal of AIDS,AIDS Forschung,Biomedicine and
        Pharmacoterapeutics,New England Journal of Science,Research in Immunology.Jego
        prace ukazywaly sie takze w Raportach Narodowej Akademii Nauk USA.Dodatkowo
        Peter Duesberg jest takze autorem nastepujacych ksiazek poswieconych AIDS i
        wirusowi HIV:

        Inventing the AIDS Virus(Wynalezienie wirusa HIV)

        AIDS:Virus or Drug Induced?(AIDS:na skutek wirusa czy narkotykow?)

        Infection AIDS:Have We Been Misled?(AIDS choroba zakazna:Czy wprowadzona nas w
        blad?)

        AIDS:The good news is.....(Dobre wiadomosci o AIDS to.........)

        Aby lepiej lepiej zrozumiec slabosc oficjalnej teorii o AIDS.nalezy
        przeanalizowac proces zakazenia HIV,ktory wedlug oficjalnej wersji przebiega
        nastepujaco:

        1)wczesna faza zakazenia(faza ostra)-trwa ok.6 miesiecy i sklada sie z 3 okresow

        a)inkubacja-okres okolo 4 tygodni od wnikniecia wirusa;zywiolowa replikacja
        wirusa,w tej fazie wystepuje najwyzszy poziom wiremii w krwi w calym przebiegu
        choroby!Przyrostowi wiremii towarzyszy przejsciowy spadek limfocytow T4(CD4+)

        b)wystapienie(lub nie)objawow klinicznych wczesnej choroby retrowirusowej (u
        50-90%pacjentow):goraczka,zapalenie gardla,wyspka,tzw.objawy grypowe.

        c)serokonwersja-pojawienie sie na jej skutek przeciwcial skierowanym przeciwko
        bialkom wirusowym;serokonwersja nastepuje pomiedzy 3 a 12 tygodniem
        zakazenia;Jest to ostatnia faza wczesnego zakazenia.Stanowi sygnal nabycia przez
        uklad immunologiczny organizmu zdolnosci zwalczania wirusa,co prowadzi do
        zachamowania jego replikacji,i w konsekwencji wzrostu liczby limfocytow T4 do
        poziomu sprzed zakazenia.Ustepuja tez objawy kliniczne.



        Nalezy zaznaczyc,ze faza zakazenia do momentu wystapienia przeciwcial (3-12
        tygodni)umyka diagnostyce i jest nazywana tzw.okienkiem serologicznym.W tym
        czasie nie jest mozliwe stwierdzenie zakazenia.Podkresla sie,ze okres ten jest o
        tyle grozny,iz poziom wiremii jest wtedy najwyzszy,to tez nieswiadoma osoba
        zakazona jest wtedy najbardziej niebezpieczna dla potencjalnych partnerow.

        2)faza bezobjawowa(faza klinicznej latencji)-trwa do kilkunastu lat.Uwaza sie,ze
        w tym czasie HIV powoli degraduje uklad odpornosciowy,wolno,ale
        systematyczniezabijajac limfocyty T4(mechanizm ten nie jest zbadany).Znamienne
        jest,ze w fazie bezobjawowej mozna wyodrebnic pacjentow nie wykazujacych rozwoju
        zakazenia o bardzo niskim lub niewykrywalnym poziomie wiremii oraz niezmiennej
        liczbie limfocytow T4-liczba takich pacjentow pozostaje nieznana.

        3)wystapienie AIDS-nabytego zespolu uposledzenia odpornosci

        Wg Duesberga dzialanie kazdego chorobotworczego wirusa sprowadza sie do
        przenikania do wnetrza komorki,a nastepnie zabicia jej od srodka.Wirus nie moze
        dzialac na komorke z odleglosci,tak jak spekuluje sie to w przypadku HIV.Choroba
        powstaje wtedy,kiedy wirus zniszczy taka ilosc zdrowych komorek,kiedy organizm
        nie jest w stanie zastapic lub zregenerowac.Wirus HIV integruje swoj genom z
        genomem komorki gospodarza.Poniewaz takie geny staja sie czescia genow komorki
        gospodarza,wirusy te moga sie replikowac pod warunkiem,ze zainfekowana komorka
        przetrwa integracje i bedzie w stanie uzewnetrznic geny wirusa.Wszystkie
        zintegrowane wirusy i niektore retrowirusy trwaja poprzez bierna replikacje
        razem z gospodarzem.Niektore retrowirusy zas replikuja sie aktywnie-samodzielnie
        bez kontroli i wiedzy komorki gospodarza.Taki sposob rozprzestrzeniania sie
        wirusa przynosi skutek tylko wtedy,kiedy zainfekowana komorka przetrwa
        integracje.Gdyby wirus mial zabijac swojego gospodarza integracja bylaby
        bezsensowna i niewykrywalna,poniewaz nie wystapilyby przeciwciala.Nawet
        zwolennicy ortodoksyjnej teorii jak np.odkrywca HIV Luc Montagnier,przyznaja,ze
        HIV nie zabija komorki,ktora infekuje.Pozostaje w stanie
        latencji,hibernacji,uspienia,nawet u osob umierajacych na choroby AIDS.

        Dla zobrazowania swoich tez,Duesberg porownuje wirusa HIV z wirusem
        Polio.Twierdzi,ze po wyizolowaniu wirusa polio i wprowadzeniu go do komorki
        zdrowej,ten zabije ja w 8 godzin.W przypadku HIV,zainfekowana komorka zachowuje
        sie jak kompletnie zdrowa.Duesberg przyjmuje to za fakt,podczas gdy ortodoksi
        spekuluja,ze wirus HIV rozpoczyna w tym momencie okres tajemniczej latencji.

        Mowiac o nieszkodliwosci HIV wskazuje na pewien paradoks w podejsciu niektorych
        naukowcow.HIV jest retrowirusem.Nalezy do tej grupy,ktora od ponad 20 lat jest w
        centrum zainteresowania naukowcow szukajacych przyczyny powstawania
        nowotworow.Skoro retrowirusy moglyby powodowac nowotwory nie moga zabijac swoich
        gospodarzy.Raka powoduja komorki,ktore mnoza sie w sposob niekontrolowany,nie
        zas te,ktore umieraja.

        Aby wirus HIV mogl wywolac to,co powszechnie nazywa sie AIDS.musialby byc
        zjadliwy(a nie jest) i zniszczyc ok.50%zdrowych limfocytow T4.Problem polega na
        tym,ze u osob chorych na AIDS tylko jeden limfocyt T4 na 10 000 zostaje
        zainfekowany przez HIV.Taki niski poziom wirusa utrzymuje sie nawet u ludzi
        umierajacych na AIDS(potwierdzaja to ortodoksyjne publikacje-patrz wyzej na fazy
        zakazenia).Dodatkowo nawet wtedy wirus HIV nie zachowuje sie zjadliwie.Tak wiec
        zadna niezwykla aktywacja HIV nie ma miejsca.Nawet gdyby HIV byl zabojczy dla
        komorek gospodarza,Duesberg porownuje ilosc komorek T4,utraconych na skutek jego
        rzekomego dzialania,do ilosci,jak tracimy,kiedy zatniemy sie przy
        goleniu.Dodaje,ze taka utrata jest z latwoscia kompensowana,bo organizm
        produkuje nowe limfocyty T4 w znacznie wiekszych ilosciach.HIV infekuje dziennie
        1 komorke T4 na 1000,podczas gdy co drugi dzien organizm wytwarza 30 nowych
        komorek.Taki poziom rzekomo zjadliwego HIV we krwi to za malo,zeby wywolac
        jakikolwiek negatywny skutek.Paradoks?-w opinii Duesberga w nauce nie ma
        paradoksow,sa tylko nie trafione teorie.

        Dla porowniania Duesberg przytacza poziom wiremii w przypadku infekcji
        grypy,kiedy to ok.30%komorek plucnych zostaje aktywnie zaatakowanych.W przypadku
        zapalenia watroby typu B prawie wszystkie komorki watroby zostaja zainfekowane.

        Watpliwosci Duesberga,co do roli HIV w wywolywaniu AIDS potwierdzil prof.Kary
        • Gość: Hans Re: Zabójcza terapia HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 22:13
          Wydaje sie,ze kwestia prostytutek wymaga komentarza poniewaz budzi na swiecie
          wiele emocji.Ze wzgledu na powszechnie przyjeta teze,iz AIDS przenosi sie droga
          plciowa,sa one postrzegane jako niemal najwazniejsze ogniwo w procesie
          rozprzestrzeniania sie HIV/AIDS w srodowiskach heteroseksualnych.Kobiece
          prostytutki odbywaja srednio 200-300 stosunkow plciowych w roku,co z punktu
          widzenia ortodoksyjnej teorii o AIDS stawia je w najbardziej narazonej grupie
          ryzyka.Sa one traktowane tez jako potencjalne zrodlo epidemii
          heteroseksualnej,poniewaz teoretycznie przekazuja AIDS swoim zdrowym klientom,a
          ci z kolei swoim zdrowym partnerkom itd.Paradoksalnie jednak,epidemia AIDS nie
          chce wybuchnac.Dla Duesberga i innych badaczy jest to zrozumiale,gdyz HIV nie
          tylko nie rozprzestrzenia sie droga plciowa,ale takze nie powoduje AIDS.Ciekawe
          jest,ze doniesienia z USA,Wielkiej Brytanii i Niemiec wskazuja,ze niemal
          wszystkie seropozytywne prostytutki sa uzaleznione od narkotykow.W Nowam Jorku
          od 40 do 50% seropozytywnych prostytutek ulicznych przyjmowalo narkotyki
          dozylnie przez co najmniej 10 lat.Oficjalne statystyki sprytnie omijaja kwestie
          dotyczace wystepowania u nich innych czynnikow immunosupresyjnych,jak np.
          choroby weneryczne,anemia czy niedozywienie.Odnosnie tzw.call girls (najbardziej
          ekskluzywnej grupy prostytutek) nie stwierdza sie u nich HIV pod warunkiem,ze
          nie biora narkotykow.

          Podobne dane dotycza prostytutek na innych kontynentach.Na Filipinach wsrod
          10 000 nie zazywajacych dozylnie narkotykow prostytutek stwierdzono tylko 8
          seropozytywnych.W Europie ten stosunek jest podobny.Badania prostytutek w USA
          zawieraly nastepujacy wniosek:"Ilosc zakazen HIV u prostytutek nie zazywajacych
          narkotykow jest znikoma albo zerowa.To implikuje,iz aktywnosc seksualna
          samodzielnie nie sytuuje ich w grupie ryzyka."Brytyjskie badania z tego samego
          okresu zawieraly podobne spostrzezenia:"(...)aktywnosc seksualna jako czynnik
          pojedynczy nie zostal zdefiniowany jako glowny czynnik ryzyka [poza Afryka]
          (...).Najwazniejszym elementem elementem zakazenia prostytutek w krajach
          zachodnich jest uzywanie tych samych igiel przy dozylnej przy dozylnej aplikacji
          narkotykow."Podobne stwierdzenia znajduja sie we wszytkich poznijszych
          badaniach.Te same zrodla podaja tez,ze znikomy poziom seropozytywnosci
          utrzymywal sie u prostytutek,ktore deklarowaly niestosowanie prezerwatyw podczas
          stosinkow.U wiekszosci z nich jednak wykryto inne choroby przenoszone droga
          plciowa:25-50% byla seropozytywna na syfilis,25-50% miala przeciwciala wirusa
          zapalenia watroby typu B.Znajdowano tez przeciwciala przeciwko klamydii,herpes
          simplex,a rzezaczka byla obecna u 95% badanych prostytutek.Takie dane
          jednoznacznie wskazuja,iz kontakt seksualny z osoba seropozytywna na HIV nie
          niesie za soba ryzyka infekcji HIV,natomiast powoduje ryzyko zakazenia sie
          innymi chorobami.

          Niemal zawsze wystapienie przeciwcial HIV poprzedza dlugotrwale zazywanie
          narkotykow.Taka koincydencja wskazywac moze na fakt,ze do infekcji (jakkolwiek
          niegroznej) wirusem HIV moze dojsc na skutek uposledzenia odpornosci organizmu
          wywolanego tymze dlugotrwalym zazywaniem narkotykow,a takze brakiem
          higieny,opieki lekarskiej,wystapieniem innych chorob oportunistycznych i stylu
          zycia.Zdaniem Duesberga jednak obecnosc lub nieobecnosc przeciwcial HIV jest bez
          znaczenia dla wystapienia AIDS.Dlatego kiedy prostytutki choruja na AIDS,nalezy
          winic za to przede wszystkim toksycznosc narkotykow i styl zycia.

          Ostatnie odkrycia naukowcow zdaja sie potwierdzac tezy Duesberga.Jak donosi
          Gazeta Wyborcza :"Kanadyjski naukowiec Frank Plummer od kilku lat bada
          prostytutki w Nairobi.Jako pierwszy spotkal sie z niezwyklym zjawiskiem wsrod
          kobiet pracujacych w tamtejszej dzielnicy czerwonych latarni.Okazalo sie,ze
          niektore z nich nie zarazaja sie mimo kilkunastu klientow dziennie i nieuzywanim
          prezerwatyw."Niestety,artykul nie podaje,jaki procent calej grupy prostytutek
          pozostaje rzekomo odpornych,czy sa one uzaleznione od narkotykow itd.Z punktu
          widzenia Duesberga jest oczywiste,ze kobiety te nie maja HIV,poniewaz HIV nie
          przenosi sie droga plciowa.Tylko przyjecie absurdalnego dogmatu czyni to
          zjawisko "niezwyklym".

          Takze wystepowanie AIDS u dzieci jest zdaniem Duesberga efektem uzywania
          narkotykow przez ich matki w czasie ciazy.Ok.80% dzieci choruje na AIDS w wyniku
          uzaleznienia matek.Bardzo czesto rodza sie jako uzaleznione od narkotykow.Taki
          stan rzeczy ma fatalny wplyw na ich uklad odpornosciowy bez wzgledu na obecnosc
          wirusa HIV.Czyni ich podatnymi na tzw.choroby oportunistyczne.Pozostaly odsetek
          dzieci z objawami AIDS odzwierciedla normalna czestotliwosc wystepowania tych
          chorob-czesc z nich to hemofilicy lub odbiorcy transfuzji.

          Wielkim osiagnieciem Duesberga i innych "heretykow" jest zwrocenie coraz
          wiekszej uwagi naukowcow na aspekt w poszukiwaniach przyczyn raka i AIDS.Coraz
          wiecej ortodoksyjnych prac na ten temat uwzglednia toksycznosc jako jedna z
          podejrzewanych przyczyn tych chorob.Nawet odkrywca HIV Luc Montagnier uwaza
          obecnie,ze aby aktywowac wirusa HIV potrzebny jest jakis czynnik
          dodatkowy,(co-factor),ktorego mozna sie doszukac w czynnikach zewnetrznych lub
          innych,nieznanych mikrobach.Nie stanowi to jeszcze o powszechnym odstapieniu od
          teorii HIV=AIDS,ale oswiadczenie takie implikuje fiasko i rozluznienie
          dotychczasowego stanowiska w tej kwestii.



          AZT-lek czy zabojca?

          AZT (zidovudine) i jego pochodne sa (obok innych) "lekami
          antyretrowirusowymi" w walce z HIV i AIDS.Wg.Duesberga,ale tez wielu innych
          np.prof.Mullisa,toksycznosc AZT jest glowna przyczyna oslabienia odpornosci
          organizmu i w efekcie wystapienia objawow AIDS.Rzeczywiscie,znaczaca grupa
          naukowcow uwaza kuracje AZT za conajmniej kontrowersyjna.

          AZT zostalo opracowane w latach 60-tych jako cudowny lek na raka.Mialo byc
          zwyciestwem chemioterapii nad rakiem.Jego dzialanie polega na niszczeniu DNA
          komorek,co mialo zapobiec ich multiplikacji.Dlatego AZT nazywany jest
          "niszczycielem DNA"-niszczy zarowno komorki zdrowe jak i rakowe.Wczesne badania
          laboratoryjne uwidocznily jednak nieefektywnosc i zabojcze wlasciwosci tego
          srodka.Okazalo sie,ze na skutek podawania AZT myszom chorym na bialaczke,zaczely
          one w krotkim czasie chorowac na zanik miesni i anemie-co dzisiaj do zludzenia
          przypomina pelne objawy AIDS.Ponadto dlugosc zycia myszy leczonych AZT i
          nieleczonych nie roznila sie.Obie grupy myszy umieraly tak samo szybko.Z tych
          wzgledow AZT zostalo odlozone na polke.

          Do AZT powrocono w poszukiwaniu remedium na HIV i AIDS.Wiazano z tym lekiem
          nadzieje,ze poprzez zahamowanie kopiowania sie DNA komorek,powstrzymana zostanie
          takze replikacja HIV.Jednakowoz toksyna ta zabija hurtowo wszystkie komorki
          ukladu odpornosciowego.Dlatego AZT jest powaznym czynnikiem
          immunosupresyjnym.Poniewaz AZT (w roznych kombinacjach i formach) podawane jest
          przez lekarzy osobom seropozytywnym,Duesberg definiuje AZT jako "AIDS na recepte".

          Mowiac o chemioterapii raka Duesberg przyznaje,ze jakkolwiek ma ona wiele
          efektow ubocznych,jest ona jedyna skuteczna metoda walki z nowotworem.Logika
          takiej kuracji jest nastepujaca:"zabijamy wszystkie mnozace sie komorki (w tym
          rakowe) przez kilka tygodni.Byc moze uda nam sie zniszczyc wszystkie komorki
          rakowe,podczas gdy organizm odbuduje te zdrowe"."Chemioterapia"-twierdzi
          Duesberg-"to ryzykowna metoda.Tracisz wlosy,wage,chorujesz na zapalenie
          pluc,nabywasz uposledzenia odpornosci,dostajesz nudnosci i niemal wszystkich
          symptomow AIDS.Wszystko dlatego,ze chemioterapia to intoksykacja komorek.Jesli
          jednak przezyjesz,a rak zginie,masz szanse wyzdrowiec."

          W przypadku osob seropozytywnych,AZT podaje sie nawet osobom zdrowym (bez
          objawow schorzen) profilaktycznie,tylko dlatego ze sa HIV-pozytywne.Wtedy,jak
          utrzymuje Duesberg,rozpoczyna sie tragedia.Osobom z HIV odaje sie AZT az do
          smierci.,a nie jak w przy
          • Gość: Hans Re: Zabójcza terapia HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 22:14
            Wydaje sie,ze Afryka staje sie swoistym alibi dla establishmentu popierajacego
            teorie HIV-AIDS.Poniewaz oczekiwana epidemia AIDS w Europie i USA nie nadeszla
            wskazuje sie na jej wystapienie w Afryce.Media przescigaja sie w podawaniu coraz
            to bardziej zatrwazajacych danych dotyczacych ilosci nosicieli HIV i chorych na
            AIDS na tym czarnym kontynencie.AIDS jest w Afryce nazywany Afrykanskim
            Holocaustem.Oto jeden z bardziej barwnych opisow z Gazety Wyborczej:"AIDS
            dziesiatkuje ludnosc Botswany,Zimbabwe i RPA bardziej niz kazda ze znanych w
            historii ludzkosci wojen.W Lusace,stolicy Zimbabwe,polowa kobiet w wieku 20-29
            lat jest nosicielkami HIV.Choroba wyrzadza ogromne szkody gospodarcze-szacuje
            sie,ze dochod narodowy RPA spadnie o 17% w ciagu najblizszych 10 lat.Niczym
            wojna dezorganizuje zycie spoleczne:w Zimbabwe nie ma kto uczyc w szkolach,bo
            wiecej nauczycieli umiera co roku na AIDS,niz opuszcza uniwersytety.Kilka lat
            temu zambijskie linie lotnicze na dluzszy czas zawiesily loty,bo wiekszosc
            personelu zachorowala".

            Rzeczywiscie taki obraz przypomina apokalipse.Warto sie jednak oprzec tej
            katastrofie i panicznej retoryce i na chlodno przyjrzec faktom dotyczacym AIDS w
            Afryce.

            Afryka byla od wczesnych lat 80-tych podejrzewana o zrodlo chorob
            AIDS.Staly za tym trzy glowne powody:

            1)Hipoteza doktora Roberta Gallo,iz AIDS powodowany byl przez retrowirus
            HTLV-I,ktory wystepowal wtedy u znacznej czesci populacji Afryki.

            2)Relatywnie wysoka czestotliwosc wystepowania miesaka Kaposiego w Afryce.

            3)Diagnozowano AIDS w Europie u pewnej grupy osob z afrykanskimi korzeniami.

            Jednak hipotezy te zostaly wkrotce porzucone.Ze wzgledu na wiele
            niejasnosci sam Gallo w 1984 roku odstapil od koncentrowania sie na HTLV-I jako
            przyczynie AIDS.Przypadki miesaka Kaposiego datuje sie w Afryce od czasow
            starozytnych.Jego kliniczne objawy mozna przeczytac na zwojach papirusowych
            pochodzacych z 1600 r p.n.e.Totez laczenie zrodel AIDS z Afryka nie przynioslo
            rezultatu.Pomimo tego taka wersja zostala powszechnie rozpropagowana i do
            dzisiaj pokutuje poglad,ze AIDS przyszlo do nas z Afryki,choc nie ma na to
            zadnych dowodow.

            Warto zaznaczyc,ze zarowno Amerykanskie Centrum Kontroli Chorob jak i
            Swiatowa Organizacja Zdrowia przyznaja zgodnie,ze nabyte uposledzenie odpornosci
            notowano w Afryce od dawna i nigdy nie mialo to zwiazku z dzialaniem wirusa
            HIV.W jednym z raportow na temat immunosupresji wsrod Afrykanczykow czytamy:"z
            powodu katastrofalnych warunkow sanitarnych i innych czynnikow,sa oni czesto
            narazeni na kontakt z calym spektrum wirusow w tym cytomegalowirusem,wirusowym
            zapaleniem watroby typu B,herpes simplex,z ktorych kazdy znany jest z
            wlasciwosci immunosupresyjnych(...)Ponadto ryzyko zmian immunologicznych jest u
            Afrykanczykow dodatkowo podwyzszone z powodu czestego zapadania przez nich na
            choroby,ktore maja duzy wplyw na funkcjonowanie ukladu odpornosciowego."

            Tak wiec,niemal wszyscy badacze AIDS uznaja,ze nabyte uposledzenie
            odpornosci istnialo w Afryce od dawien dawna i powodowane bylo innymi czynnikami
            niz HIV.Pomimo to jednak wiekszosc z nich probuje przekonac swiat ze to co
            nazywane jest Syndromem AID(AIDS) jest w Afryce nowe,bowiem wywoluje je nowy
            wirus HIV.Takie rozumowanie mozna usprawiedliwic tylko i wylacznie a priori
            dogmatu,ze wirus HIV musi wywolywac AIDS.W poprzednich opisach zostalo
            pokazane,ze tak nie jest.

            Jesli AIDS w Afryce ma byc tym samym schorzeniem co gdzie indziej,jego
            objawy powinne byc identyczne.Tymczasem choroby wskaznikowe afrykanskiego AIDS
            nie przypominaja AIDS w innych czesciach swiata.Ta roznica jest tak znaczaca,ze
            gdyby grupa Afrykanczykow chorych na AIDS przyjechala np. do Europy,tylko
            niewielu z nich zostalo by uznanych za chorych na AIDS przez europejskich
            specjalistow.Za taki stan rzeczy odpowiedzialna jest wlasciwie dowolna definicja
            AIDS.Inna jest definicja AIDS dla Afryki (choc taka sama dla dzieci i
            doroslych),inna jest definicja AIDS dla dzieci a inna dla doroslych w Ameryce
            Polnocnej,Europie i Australii.Jeszcze inna jest definicja AIDS dla Ameryki
            Lacinskiej.

            W przeciwienstwie do diagnostyki w krajach zachodnich WHO opracowalo w 1986
            roku definicje afrykanskiej wersji AIDS,ktora nie wymaga przeprowadzania testow
            immunologicznych,ktore sprawdzalyby obecnosc przeciwcial HIV i mierzyly poziom
            limfocytow T4.Nie wymaga tez diagnozowania konkretnych chorob wskaznikowych,a
            opiera sie na diagnozowaniu symptomow takich jak biegunka,goraczka,kaszel i
            utrata wagi.Dlatego Afrykanczyk,ktory cierpi na biegunke i kaszel dluzej niz
            miesiac,diagnozowany jest bez dalszych badan jako chory na AIDS.Wszystkie te
            symptomy sa chrakterystyczne dla calego wachlarza chorob,ktore w Afryce
            wystepuja na skale epidemiczna.Tak opisuje swoje doswiadczenia z chorymi na AIDS
            Farzin Davachi,ktory jest doradca Banku Swiatowego,Swiatowej Organizacji Zdrowia
            i wielu szefow panstw.W 1975 roku pracowal on jako lekarz w Kinszasie,owczesny
            Zair:"Przychodzili do nas chorzy z biegunka,goraczka,bolami glowy;chudli i
            bardzo szybko umierali."Pomimo tego,ze takie objawy sa w Afryce powszednie
            dzisiaj twierdzi on ze:"Wowczas jednak byla to juz epidemia.Umieraly
            tysiace.AIDS na swiecie zarejestrowano jako chorobe duzo pozniej."Nie podaje
            jednak na jakiej podstawie klasyfikuje swoich owczesnych pacjentow jako chorych
            na AIDS.Czy przeprowadzano testy,badania?

            Wedlug Jonathana Manna,bylego dyrektora Globalnego Programu Do Walki Z AIDS
            Swiatowej Organizacji Zdrowia,"rozpoznanie AIDS u dzieci jest szczegolnie
            utrudnione w Zairze,poniewaz wiele niemowlat zapada na choroby,ktorych objawy sa
            ludzaco przypominajace objawy AIDS (utrata wagi,chroniczna biegunka)."Mowiac o
            definicji AIDS dla Afryki,Anthony Fauci,Dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i
            Chorob Zakaznych USA,przyznaje:"No coz,rzeczywiscie definicja ta bedzie mniej
            niezawodna niz ta stosowana poza krajami Trzeciego Swiata.Jednym typowym
            przykladem moze byc tam wystepowanie tam tzw. "choroby chudniecia" (slim
            disease).Obecnie zgodnie z definicja empiryczna,choroba ta nie klasyfikuje sie
            jako wskaznikowa AIDS,ale mimo to w Afryce diagnozuje sie jako AIDS."Nawet Myron
            Essex,ktorego spekulacje daly poczatek poszukiwania AIDS w Afryce,stwierdza w
            magazynie New Scientist:"niedozywienie i brak opieki medycznej przyczyniaja sie
            do wystepowania biegunki,gruzlicy i innych powszechnych w Afryce chorob,ktore
            wskaznikuja AIDS."

            Jak widziemy diagnozowanie AIDS w Afryce jest czysto arbitralne i dlatego
            nierzetelne.Opieranie sie na kilku charakterystycznych symptomach przy tej
            procedurze pozwala praktycznie szafowac liczbami na temat plagi AIDS w
            Afryce.Stad nie dziwia apokaliptyczne wiadomosci nadchodzace z Afryki,gdzie
            niedlugo polowa populacji ma zachorowac na AIDS.Liczbe chorych liczy sie tam w
            dziesiatkach milionow,ale caly czas nie wiemy na co ci ludzie choruja,poniewaz
            nie przeprowadza sie zadnych testow.Powstaje pytanie czy jest jakas sprawdzona i
            udowodniona korelacja pomiedzy wystepowaniem objawow AIDS i obecnoscia wirusa
            HIV na Czarnym Kontynencie.

            Informacje o wystepowaniu wirusa HIV w Afryce oparte sa na sporadycznym
            testowaniu Afrykanczykow podejrzewanych o wystapienie AIDS.Na testowanie
            wszystkich czy chocby reprezentatywnej grupy po prostu nie ma
            pieniedzy.Dodatkowo,jak opisywalem poprzednio o tzw. testach na HIV,ich wyniki
            sa wysoce dyskusyjne.Przypomne,ze sprawdzaja one czy zajdzie reakcja pomiedzy
            przeciwcialami w surowicy krwi pacjenta i pewnymi bialkami,ktore podejrzewa sie
            o pochodzenie wirusowe.Nawet jesli kiedys badania potwierdzilyby,ze te wlasnie
            proteiny uzywane do testow sa unikalne dla wirusa HIV,a do dzisiaj tego nie
            stwierdzono,wynik pozytywny nie jest dowodem infekcji HIV.Wiemy,ze z wielu
            powodow tzw. "proteiny HIV",uzywane do testu,reaguja z roznymi rodzajami
            przeciwcial,niekoniecznie przeciwcial przeciwko HIV.Totez nawet po
            • Gość: Hans Re: Zabójcza terapia HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 22:24
              AZT-lek czy zabojca?

              AZT (zidovudine) i jego pochodne sa (obok innych) "lekami
              antyretrowirusowymi" w walce z HIV i AIDS.Wg.Duesberga,ale tez wielu innych
              np.prof.Mullisa,toksycznosc AZT jest glowna przyczyna oslabienia odpornosci
              organizmu i w efekcie wystapienia objawow AIDS.Rzeczywiscie,znaczaca grupa
              naukowcow uwaza kuracje AZT za conajmniej kontrowersyjna.

              AZT zostalo opracowane w latach 60-tych jako cudowny lek na raka.Mialo byc
              zwyciestwem chemioterapii nad rakiem.Jego dzialanie polega na niszczeniu DNA
              komorek,co mialo zapobiec ich multiplikacji.Dlatego AZT nazywany jest
              "niszczycielem DNA"-niszczy zarowno komorki zdrowe jak i rakowe.Wczesne badania
              laboratoryjne uwidocznily jednak nieefektywnosc i zabojcze wlasciwosci tego
              srodka.Okazalo sie,ze na skutek podawania AZT myszom chorym na bialaczke,zaczely
              one w krotkim czasie chorowac na zanik miesni i anemie-co dzisiaj do zludzenia
              przypomina pelne objawy AIDS.Ponadto dlugosc zycia myszy leczonych AZT i
              nieleczonych nie roznila sie.Obie grupy myszy umieraly tak samo szybko.Z tych
              wzgledow AZT zostalo odlozone na polke.

              Do AZT powrocono w poszukiwaniu remedium na HIV i AIDS.Wiazano z tym lekiem
              nadzieje,ze poprzez zahamowanie kopiowania sie DNA komorek,powstrzymana zostanie
              takze replikacja HIV.Jednakowoz toksyna ta zabija hurtowo wszystkie komorki
              ukladu odpornosciowego.Dlatego AZT jest powaznym czynnikiem
              immunosupresyjnym.Poniewaz AZT (w roznych kombinacjach i formach) podawane jest
              przez lekarzy osobom seropozytywnym,Duesberg definiuje AZT jako "AIDS na recepte".

              Mowiac o chemioterapii raka Duesberg przyznaje,ze jakkolwiek ma ona wiele
              efektow ubocznych,jest ona jedyna skuteczna metoda walki z nowotworem.Logika
              takiej kuracji jest nastepujaca:"zabijamy wszystkie mnozace sie komorki (w tym
              rakowe) przez kilka tygodni.Byc moze uda nam sie zniszczyc wszystkie komorki
              rakowe,podczas gdy organizm odbuduje te zdrowe"."Chemioterapia"-twierdzi
              Duesberg-"to ryzykowna metoda.Tracisz wlosy,wage,chorujesz na zapalenie
              pluc,nabywasz uposledzenia odpornosci,dostajesz nudnosci i niemal wszystkich
              symptomow AIDS.Wszystko dlatego,ze chemioterapia to intoksykacja komorek.Jesli
              jednak przezyjesz,a rak zginie,masz szanse wyzdrowiec."

              W przypadku osob seropozytywnych,AZT podaje sie nawet osobom zdrowym (bez
              objawow schorzen) profilaktycznie,tylko dlatego ze sa HIV-pozytywne.Wtedy,jak
              utrzymuje Duesberg,rozpoczyna sie tragedia.Osobom z HIV odaje sie AZT az do
              smierci.,a nie jak w przypadku chemioterapii przez 2-3 tygodnie.Co 6 godzin
              pacjent przyjmuje srednio 250 mg AZT-od 0,5 do 1,5 grama dziennie.W konsekwencji
              osoba taka chudnie,traci krwinki biale,dostaje anemii,ma nudnosci,zanikaja u
              niej miesnie i w koncu umiera na AIDS.Pozostaje bezsprzecznym faktem,ze AZT
              wywoluje objawy AIDS znacznie szybciej niz narkotyki-w przeciagu tygodni lub
              miesiecy od rozpoczecia terapii.

              Duesberg nie akceptuje powodow,dla ktorych czesc naukowcow utrzymuje,ze AZT
              przedluza zycie seropozytywnym pacjentom.Istnieje cala masa badan
              naukowych,ktore opisuja zabojcze wlasciwosci AZT.Posrod stwierdzonych skutkow
              ubocznych jest:anemia,zanik miesni,nudnosci,kacheksja,choroba szpiku
              kostnego-jak na ironie,szpik kostny odpowiada za zaopatrzenie organizmu w
              limfocyty T4-czyli wlasnie te,ktore rzekomo zabija wirus HIV.

              Pomimo wysokiej toksycznosci wiekszosc lekarzy wierzy,ze substancja ta na
              krotka mete moze powstrzymac postep AIDS.Rzeczywiscie,przyznaje
              Duesberg,poniewaz AZT nie dyskryminuje komorek,obok komorek zdrowych zabija tez
              komorki rakowe i pasozytnicze.W zwiazku z tym moze czasowo zwalczac infekcje i
              choroby oprtunistyczne.Jednak postepujaca dewastacja ukladu immunologicznego
              powoduje,ze w okresie pozniejszym infekcje te sa dla organizmu zabojcze.Innym
              zrodlem nadzieji pokladanej przez lekarzy w AZT moze byc fakt,iz w poczatkowej
              fazie u leczonych pacjentow wzrasta ilosc komorek ukladu odpornosciowego.Jest to
              jednak falszywa korzysc,gdyz poczatkowo uklad odpornosciowy stara sie zastepowac
              komorki unicestwiane przez AZT.Totez zludny wzrost limfocytow jest tylko reakcja
              immunologiczna organizmu na AZT.Jednakowoz na skutek przedluzajacej sie terapii
              tym specyfikiem organizm staje sie bezbronny.

              Stosowanie AZT oraz jego pochodnych np.ddl,ddC d4T powoduje bledne
              kolo,gdyz w skutek ich podawania pacjenci zaczynaja chorowac.To z kolei sklania
              lekarzy do ddalszego podawania tego zabojczego specyfiku i tak az do smierci
              pacjenta.W ten sposob nie dziwia statystyki,ktore zdaja sie udowadniac,iz
              kazdy,u ktorego stwierdzono HIV umiera na AIDS,gdyz AIDS jest najczesciej
              skutkiem stosowania antidotum przeciwko HIV/AIDS w postaci AZT.Stosowanie AZT
              zamazuje prawdziwy obraz,gdyz lek ten jest odpowiedzialny za choroby,ktore
              rzekomo zwalcza.

              Duesberg opisuje kilka znanych amerykanskiej opinii publicznej przypadkow
              zakazenia HIV.Artur Ash,ktory zostalk zainfekowany HIV w 1983 roku a w 1988
              zostal poddadny terapi AZT.W konsekwencji w 1992 roku wygladal na
              zaglodzonego.Mial tez problemy z koncentracja.Dodatkowo zachorowal na zapalenie
              pluc.Zmarl na AIDS w 1993.Jego przypadek ma dowodzic tego,ze kazdy moze
              zachorowac na AIDS.Ash nie byl ani narkomanem ani homoseksualista-byl
              zdrowym,normalnym sportowcem.Duesberg podkresla,ze toksycznosc AZT wywola objawy
              AIDS u kazdego.

              Innym przykladem jest przypadek Kimberly Bergalis,mlodej kobiety z
              Florydy,o ktorej mowilo sie,ze zostala zainfekowana u dentysty.Zdiagnozowano u
              niej AIDS,poniewaz chorowala na infekcje drozdzowa,co znowu nie jest takie
              rzadkie u kobiet.Niestety poddano ja kuracji AZT.Na jej skutek zachorowala na
              anemie,co wymusilo transfuzje krwi.Zaczela tracic wlosy.Zachorowala tez na zanik
              miesni,musiala jezdzic tez na wozku.Do tego zachorowala tez na zapalenie
              pluc.Duesberg nie moze pojac,dlaczego powodem przepisania tej kobiecie
              AZT,bylo,zdiagnozowanie infekcji drozdzowej.Podkresla,ze anemia to najbardziej
              charakterystyczny efekt uboczny stosowania AZT,dlatego,ze specyfik ten zabija
              krwinki czerwone.W rezultacie ich niedobor powoduje brak tlenu w
              organizmie,poniewaz one go transportuja.

              Duesberg jest przekonany,iz przyczyna smierci tych ludzi bylo zaniedbanie
              leczenia faktycznych chorob,na ktore chorowali.Zamiast tego lekarze zwalczali
              niegroznego wirusa stosujac jeden z najbardziej zabojczych specyfikow znanych w
              swiecie medycznym.Duesberg jest przekonany,ze obie osoby byly do
              uratowania.Dogmat HIV wzial jednak gore nad wiedza medyczna.

              W swiecie naukowam trwa caly czas debata czy dopuszczenie AZT do stosowania
              na ludziach,jakie mialo miejsce w 1987 roku,uzasadnione bylo wynikami badan
              laboratoryjnych pozwierdzajacych skutecznosc tego specyfiku w walce z HIV.Nie
              spelnily sie nadzieje na terapeutyczny cud,jaki jeszcze do niedawna wiazano ze
              slynnym preparatem AZT.Francusko-brytyjskie studium "Concorde" wykazalo
              ostatecznie,testujac dwie grupy nosicieli HIV,ze ci z pierwszej,bioracy
              AZT,wcale nie zmniejszyli wlasnego ryzyka zachorowania na AIDS w porownaniu z
              tymi drugimi,ktorym podawano placebo.

              Niektorzy naukowcy kontestuja wartosc naukowa badan dopuszczajacych AZT do
              stosowania na ludziach,wskazujac,ze zostaly przerwane w momencie,kiedy zaczely
              sie pojawiac pierwsze skutki uboczne-zgony testowanych zwierzat.Dyskusyjny jest
              tez bilans zyskow i strat,jakie powoduje ten srodek.Inna sprawa pozostaje
              fakt,ze testy,majace swiadczyc o skutecznosci AZT sfinansowala firma Glaxo
              Wellcome(obecnie GlaxoSmithKline),ktora jest producentem tegoz specyfiku.

              Faktem jest,ze wsrod osob seropozytywnych prawdopodobienstwo wystapienia
              demencji jest o 97% wyzsze u osob leczonych AZT niz u nie leczonych.Podobnie
              jest w wypadku HIV-pozytywnych hemofilikow,posrod ktorych leczeni AZT maja 4,5
              ryzy wieksze prawdopodobienstwo zachorowania na choroby AIDS oraz 2,4 razy
              wyzsza smiertelnosc.Hiv-pozytywni homoseksualisci zas l
              • Gość: Hans Re: Zabójcza terapia HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 22:29
                Hiv-pozytywni homoseksualisci zas leczeni AZT maja od 2 do 4 ryzy wieksze ryzyko
                zachorowania na pasozytnicze zapalenie pluc niz ci nie leczeni lekami
                antyretrowirusowymi.

                Pomimo niezwyklej toksycznosci AZT,specyfik ten podawany jest osobom
                klinicznie zdrowym.Ostatnio takze nienarodzone dzieci i ich Hiv pozytywne matki
                poddawane sa terapii ta trucizna w nadzieji na zwalczenie HIV.Uzasadnienie
                stosowania AZT u osob seropozytywnych zdaje sie przeczyc logice i
                medycynie.Skoro HIV ma powodowac AIDS przez zabijanie limfocytow
                T4,nieracjonalne jest zabijanie tych zainfekowanych komorek po raz drugi poprzez
                intoksykacje AZT.Jakby tego bylo malo AZT zabija tez te limfocyty T4 nie
                zainfekowane przez HIV,ktore moga jeszcze zwalczac inne infekcje.

                Duesberg nie wyklucza,ze obecnosc wirusa HIV w przypadkach AIDS moze byc
                markerem uposledzenia odpornosci spowodowanej czynnikami zewnetrznymi-tak jak
                jest to czasem w przypadku prostytutek.Podobnie jest z cytomegalowirusem,ktory
                dla ludzi ze sprawnym ukladem odpornosciowym jest niegrozny,zas moze powodowac
                schorzenia u ludzi z dysfunkcja tego systemu.Poza tym nawet takie ujecie roli
                HIV nadal klasyfikuje go jako wirusa pasazera.Hiv,jak podkresla,nie aktywuje sie
                nawet u ludzi umierajacych.Dlatego proponuje odwrocic kolejnosc rozumowania i
                uznac,ze do infekcji HIV(jakkolwiek niegroznej),moze dojsc na skutek braku
                odpornosci-nigdy zas odwrotnie.

                Duesberg klasyfikuje AIDS (nabyty brak odpornosci) jako syndrom powodowany
                czynnikami zewnetrznymi (toksynami).W takim przypadku o wystapieniu choroby
                decyduje dawka.Dlatego zrozumiale jest,ze nie wszyscy bioracy narkotyki
                zachoruja na AIDS.Decyduje ilosc nagromadzonych toksyn w organizmie.Nikt nie
                nabawi sie raka pluc palac okazjonalnie kilka papierosow.Ryzyko pojawia sie u
                osob palacych 1-3 paczki dziennie przez 20-30 lat.Niektorzy sa bardziej odporni
                na toksyny ze wzgledu na budowe genetyczna.Dlatego wyzej znajduje sie u nich
                tzw.prog tolerancji toksyn.Poziom ten rozni sie w zaleznosci od organizmu oraz
                stylu zycia.Bogaci,dobrze odzywiajacy sie narkomani moga nigdy nie zachorowac na
                AIDS,podczas gdy ci biedniejsi,wyglodzeni,bez opieki medycznej,umra bardzo
                szybko.Dlatego AIDS wsrod bialych jest rzadsze niz kolorowych,wsrod ktorych
                bieda jest bardziej powszechna i dotkliwa.Nie chodzi tu o rasizm i
                dyskryminacje,lecz o fakty.W przypadku narkotykow,AZT i innych toksyn-dawka jest
                smiertelna.

                Koniecznosc przekroczenia pewnego poziomu toksyn dla wystapienia choroby w
                organizmie tlumaczy tzw.okres latencji.Aby wystapily objawy choroby misi zostac
                przekroczony prog toksycznosci.W zaleznosci od ilosci i czestotliwosci
                przyjmowanej toksyny czas potrzebny na to zmienia sie.Determinuja go tez
                osobiste wlasciwosci organizmu.Niektorzy zachoruja po roku,inni po 15 latach
                jeszcze inni po 25.

                Narkomani,u ktorych wykrywa sie HIV,z reguly odstawiaja narkotyki.To jednak
                nie pomaga,gdyz poddaje sie ich terapi AZT.Ten srodek przyspiesza wystapienie
                choroby i w konsekwencji smierc.Duesberg i wielu innych naukowcow jest
                przekonanych,ze stosowanie AZT nie tylko nie ma medycznego usprawiedliwienia,ale
                jest wystapieniem przeciw podstawowej maksymie lekarskiej "primum non
                nocere".Tak o AZT pisze prof.Mullis:"Nie udalo nam sie odkryc powodow,dla
                ktorych lekarze przepisuja ten toksyczny specyfik zwany AZT ludziom,ktorzy
                uskarzaja sie jedynie na obecnosc przeciwcial HIV we krwi.Tak naprawde nie
                mozemy zrozumiec dlaczego ludzie mieli by wogole brac ten srodek."
    • wielki_czarownik Tylko bomba atomowa 28.01.09, 22:59
      Niektórzy ludzie są zbyt głupi, by żyć. Na ten kontynent trzeba zrzucić bombę atomową.
    • rijselman12.0 Zabójcza terapia HIV 08.05.09, 14:45
      Problem jest prosty , jak drut...-afrykanskie modus vivendi :alkohol
      + seks.
    • piccolo61501 dlaczego media klamia 09.05.09, 16:05
      teraz troche faktow dlaczego mamy wojny na swiecie i kto ich produkuje:
      wiekszosc dziennikarzy tu natym blogu jest na platnych uslugach rozmaitych
      wywiadow wojskowych ,tak dzieje sie w kazdym okupowanym kraju.Niezaleznych
      dziennikarzy jest tylko nieliczna garstka.Do nich nalezy m.i. Christoph Hörstel
      dziennikarz i korespondent ARD stale prawie przebywajacy w Afganistanie ,ktory
      przyczynil sie nawet do wycofania sie wojsk rosyjskich.
      przedmiotem bowiem konfliktu w tym kraju jestzaborcza polityka amerykanskiej
      finanjery wojennej ,ktora chciala przejac kontrole nad przesylem ropy naftowej z
      Turkmenistanu czyli Gruzji,Plany zakladaly budowe dwoch "Pipline" z obszarow
      morza Kaspijskiego poprzez Afganistan do portu na oceanie Indyjski(popatrzcie na
      mape swiata to zobaczycie ,ze jest to najkrotsza droga do Gruzji),i II nitki do
      Indii.wyobrazdzie sobie jaki to kokosowy interes zaopatrywac tak rowijajacy sie
      kraj jak Indie w rope naftowa i miec nad tym kontrole,,i to w dolarach byloby
      wszystko rozliczane.
      Dlatego Busch wyslal juz w sumie ok.10000 jankiesow do pakistanu pod pretekstem
      scigania Talibskich terorystow,ale poniewaz amerykanie sa za slabi dlatego
      szukaja teraz glupch wspolfinancjonistow tej wojny m.i. UNI Eurpoejskiej i
      naturalnie Postmatolow rowniez.
      Glowne motto amerykamow to jezeli nie jestescie znami ,to jestescie przeciwko nam.
      Cala inwazyjna wojna w tym regionie odbywa sie o przejecie wplywow w Azji,ijest
      finansowana rowniez z waszych pieniedzy.
      Wszystkie prawie pieniadze ktore rzekomo maja sluzyc na odbudowe istabilizacje
      Afganistanu wsiakaja w handel bronia i ochrone korupcyjnego rzadu w
      Afganistanie:Skad myslicie tak biedny kraj j(II najbiedniejszy kraj swiata )
      wzialby pieniadze na zakup broni.Juz przeciez po wojnie z rosja byl toalnie
      wykonczony .
    • Gość: Palmela Zabójcza terapia HIV IP: *.telkom-ipnet.co.za 05.07.09, 22:36
      W RPA i w innych reejonach podsaharskich jest plaga gwaltow
      niemowlakow, bo murzyni sa przekonani ze krew dziewicy leczy AIDS.
      Kilka lat temu szesciu murzynow zgwalcilo kilku miesieczna murzynke
      w celach uzdrowienia Aidsa i zaden z nich nie wpadl na to ze po
      pierwszym stosunku nie jest ona juz dziewica.

      poguglujcie: 'south africa infant rape cure for aids'
      albo 'sexual intercourse with a virgin cure for aids'


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka