Dodaj do ulubionych

Nie chcemy przymusowego leczenia

IP: *.zamosc.mm.pl 23.02.09, 10:48
Brawo Pani Joanno! Popieram Panią w 100%. Zresztą nie pierwszy
raz:).Rządzący liczą na to, że jedną nowelą uwolnią się od
odpowiedzialności za to, co się dzieje w naszej służbie zdrowia.
Dodam, że niektórzy lekarze ginekolodzy powinni zaliczyć kurs z
dobrego wychowania (wiedzy nie oceniam). Wystarczy poczytać niektóre
wpisy na pewnym znanym już portalu. Serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 18:09
      Też jestem przeciwna takiemu przymusowi(zwłaszcza że nasuwają mi się pytania, co
      w sytuacji gdy kobieta nie może mieć takich badań przeprowadzonych z różnych
      względów -co wtedy? karteczka do pracodawcy na temat szczegółów z jej życia?)ale
      co możemy zrobić?jeśli będziemy tylko siedzieć na forach netowych i pisać to
      możemy z tego grubą księgę napisać a kopacz i spółka i tak zrobią po
      swojemu:(.Co zrobić, by zamanifestwać nasz sprzeciw?
      • Gość: e. Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:25
        Piszesz pewnie np. o dziewicach. U nich badanie cytologiczne nie dość, że może
        być bolesne, to na ogół będzie nieuzasadnione, skoro głównym celem jest walka z
        rakiem szyjki macicy - wirusem HPV.
    • Gość: moni Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 18:56
      mówmy NIE!!! PRZYMUSOWI, PRZEMOCY PSYCHOLOGICZNEJ I FIZYCZNEJ,
      ŁAMANIU PRAW OBYWATELSKICH KOBIET DO NIETYKALNOŚCI OSOBISTEJ I PRAWA
      DO WOLNOŚCI WYBORU, PRAWA DO POSZANOWANIA GODNOŚCI OSOBISTEJ I
      INTYMNOŚCI, NIE OBŁUDZIE I HIPOKRYZJI MZ I PUO!!!
    • Gość: BATSK Nie chcemy przymusowego leczenia IP: 195.117.165.* 24.02.09, 14:32
      PRZYMUSOWI STANOWCZE NIE! Rozsądną alternatywą byłaby propozycja aby nie
      wprowadzać obowiązku tych badań a jedynie możliwość ich wykonania przy okazji
      badań okresowych.
      W tedy kobieta mogłaby albo dostać skierowanie plus np dzień wolny na wykonanie
      tych badań. Ta która zrobiła je prywatnie deklarując ten fakt zaoszczędziłaby
      pieniądze funduszu. A te kobiety które z względów jakichkolwiek nie chcą się
      poddawać takiej procedurze miałyby prawo po prostu żyć zgodnie z swoimi
      poglądami."Wilk syty i owca cała" Problem jednak jak widzę leży w tym że osoby
      które nie chcą przymusu tych badań innym badań nie zabraniają. Reszta natomiast
      na siłę chce "uszczęśliwiać" innych. Pamiętajmy nawet złota klatka zawsze
      pozostanie więzieniem.
      • Gość: echtom Zgadzam się pod jednym warunkiem IP: 153.19.98.* 25.02.09, 08:19
        Każda kobieta, która odmawia badań, podpisuje jednocześnie
        deklarację, że w razie zachorowania na raka macicy czy piersi
        rezygnuje z kosztownego leczenia.
        Ciśnienie mi skoczyło, kiedy przeczytałam w gazecie te feministyczne
        bzdury. Załamałam się po raz drugi, gdy zobaczyłam wpisy na forum.
        • deodyma Re: Zgadzam się pod jednym warunkiem 25.02.09, 11:11
          zgadzam sie w 100 procentach.
          a paniom komantujacym artykul proponuje leczenie na nogi, bo na
          glowy w Waszym wypadku, to juz za pozno:)
        • Gość: Salsa Re: Zgadzam się pod jednym warunkiem IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.09, 20:54
          Bardzo chętnie wyrzekłabym się wszystkich badań. Gdybym miała jakiegokolwiek
          raka nigdy bym go nie leczyła, wiem co to znaczy chemia.
        • Gość: e. Re: Zgadzam się pod jednym warunkiem IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:27
          No to podpisz papier, że nie będziesz spożywać np. chipsów (akrylamid), palić
          papierosów, pić alkoholu. To też przyczynia się do raka.
          • Gość: e. Re: Zgadzam się pod jednym warunkiem IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:27
            To oczywiście do "echtoma".
        • Gość: moniha Re: Zgadzam się pod jednym warunkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 18:15
          spoko ale w takim razie nikt nie bedzie płacił składek skoro nie
          bedzie miał możliwosci leczenia jesli wierzy w takie "leczenie" -bo
          ja nie wierze, wiesz takie przymusy mozno mnożyc i mnożyc w
          nieskończonośc i do czego nas to doprowadzi? do dyktatury! a ja nie
          chce ponosic kosztów leczenia palaczy i osób które wrzucaja w siebie
          smietnikowe żarcie i co z tego? płacą składki to leczenie sie im
          nalezy
      • Gość: Mikpis Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 00:10
        Masz rację BATSK.
    • Gość: flora Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.150.177.3.csa-net.pl 24.02.09, 19:44
      Pani Joanno ma pani absolutną rację poza jednym wyjątkiem (wg mnie)
      uwazam ze zmuszanie do edukacji seksualnej jest ingerencją w sprawy
      osobiste kazdy ma prawo do własnego światopoglądu i kazdy dojrzewa w
      innym tempie nie nalezy uogólniac i zakładac że wszyscy myślą i
      czują jednakowo, lepszym rozwiazaniem byłoby wręczanie np: broszur
      informacyjnych i niech kazdy we własciwym dla siebie tempie dorasta
      do tematu
      • Gość: Myszka Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 00:10
        Ja jestem zainteresowana tylko badaniami dobrowolnymi, którym de facto się
        poddaję. Przymusowi mówię zdecydowane - NIE! To narusza moją nietykalność
        cielesną i prawo decydowania o sobie, nie mówiąc już o dyskryminacji.
        • Gość: KICIA Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.09, 09:13
          całkowicie zgadzam się z tobą myszko
          • Gość: Szczuerk Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 17:37
            A ja się zgadzam i z Myszką i z Kicią. Myszka z Kotkiem się zgodziała, no proszę;-)
    • Gość: beti Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 20:13
      Zgadzam się z Panią Joanną. Ale uważam, że my kobiety powinniśmy manifestować
      jakoś jeszcze inaczej swój sprzeciw, niż tylko siedzieć na necie i pisać co na
      ten temat myślimy. Mam nadzieję, że jak taka poroniona ustawa się pojawi, to
      zajmie się tym RPO, bo inaczej wyjadę z tego durnego kraju. Z tym trzeba coś
      zrobić.Badaniom przymusowym się nie poddam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: jolcia Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 23:10
      Zgadzam się z panią Joanną i z Wami kobietki. Precz z przymusowymi ,
      upokarzającymi badaniami cytologicznymi naruszającymi wolność osobistą i
      dyskryminującymi kobiety. Dla mnie to nie badanie, tylko molestowanie seksualne.
      Ja wolę umrzeć na raka nic poddać się jakiemukolwiek przymusowi naruszającemu
      moją godność i nie mającemu nic wspólnego z przydatnością do pracy.
      • Gość: młoda dama przemyślcie to raz jeszcze! IP: *.acn.waw.pl 25.02.09, 15:34
        po pierwsze słówko do Pani Flory. przecież wygłozona przez Panią
        opinia to jakiś żart.!
        chyba nie kazałaby Pani własnej córce czy wnuczce czekać na to, aż
        wiedza sama jej wejdzie do głowy. 90% osób wyrzuca wszelkie
        broszurki informacyjne, zanim zdąży się zorientować, o czym
        taktują... Mam 20 lat i sama wiem, jak to było gdy dostawaliśmy w
        szkole broszurki "uświadamiające". Pracowałam w przychodni i
        doskonale wiem, ile pań sięga po takie broszurki. Każda się wstydzi.

        opinię, że badania cytologiczne są upokarzające i że są formą
        molestowania seksualnego, może wygłaszać tylko osoba, która na nich
        nie była i prawdopodobnie nawet nie wie, na czym one polegają i ile
        trwają! Badania cytologiczne wykonują lekarz lub położna- osoby,
        które musiały ukończyć bardzo trudne, wieloletnie studia. wszystko
        dla naszego dobra!

        nikt nie powiedział, że badanie cytologiczne lub mammografia mają
        jakąkolwiek przydatność do pracy (ich wynik nie będzie miał wpływu
        na orzeczenie lekarza). nikt też nie powiedział, że pracodawca ma
        wgląd do ich wyniku. Pracodawca widzi tylko orzeczenie lekarza
        medycyny pracy, na którym jest potwierdzona zdolność do wykonywania
        zawodu - bez opisywania szczegółów z życia pracownika.
        stewardessy od lat wykonują obowiązkowe badania ginekoloiczne do
        pracy (nawet co pół roku!) i żadna z nich nie lamentuje z tego
        powodu.
        poza tym, jeżeli kobieta nie może mieć wykonanego badania
        cytologicznego dzisiaj, to może wykonać je za tydzień!
        obecnie jest wiele akcji zachęcających do wykonywania bezpłatnych
        cytologii w prywatnych klinikach. odsetek pań korzystających z
        takich możliwości jest przerażająco mały. To samo tyczy się badań w
        państwowych przychodniach.

        naprawdę, nie widzę żadnego problemu. cieszę się na myśl, że gdy
        pójdę do pracy, będę miała dodatkowo zapewnione bezpłatne badania,
        które mogą mi uratować życie.
        • Gość: moniha Re: przemyślcie to raz jeszcze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 18:57
          a widzisz różnicece między dobrowolnościa a przymusem bo ja tak i te
          kobiety które są przeciw tez ją widza! wiesz co to jest wolnośc
          wyboru i prawo do nietykalności cielesnej? obrzydliwa jest sama myśl
          ze ktoś chce decydowac za nas za kobiety a nie moze same badania
          które b\niech robi kto chce!!!
        • Gość: e. Re: nie ma "bezpłatnych" badań IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:30
          Akcje zachęcające do cytologii - taaak, ale w wieku 25 - 59 lat i co 3 lata.

          Poza tym nie ma czegoś takiego jak "bezpłatne" badania. Zapłaci za nie pracodawca.
        • ciociobabcia Re: przemyślcie to raz jeszcze! 24.10.09, 02:08
          Wszystkie osoby przeciwne temu absurdowi zapraszam na forum, (w google wystarczy
          wpisac "powiedz nie phorum"), na którym dyskutujemy jakie kroki podjąc by
          to nie weszło w życie.
      • deodyma Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 25.02.09, 20:45
        Gość portalu: jolcia napisał(a):

        Precz z przymusowymi ,
        > upokarzającymi badaniami cytologicznymi naruszającymi wolność osobistą i
        > dyskryminującymi kobiety. Dla mnie to nie badanie, tylko molestowanie seksualne
        > .
        > Ja wolę umrzeć na raka nic poddać się jakiemukolwiek przymusowi naruszającemu
        > moją godność i nie mającemu nic wspólnego z przydatnością do pracy.

        jestes pewna jolciu, ze z twoja glowka wszystko w porzadku???
        jak zajdziesz w ciaze, to tez nie pojdziesz do ginekologa??? nie dasz mu sie
        zbadac, poniewaz badanie ginekologiczne to nic innego, jak dla takich jak ty
        "molestowanie seksualne":D
        a jak z chlopem uprawiasz seks, to co? nie wstydzisz sie tego tego, co z toba w
        lozku robi?

        co to w ogole za debilne posty jakies sa???
        czytam i wlasnym oczom nie wierze...
        nie wiedzialam, ze kobiety moga byc az tak glupie.
        • Gość: jolcia Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.09, 20:49
          nie łajdaczę się w przeciwieństwie do ciebie
          • deodyma Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 25.02.09, 22:44
            no to cie rozczaruje, bo ja tez sie nie lajdacze:)
            wiec nie zadawaj sobie tego trudu i nie sadz mnie wedlug siebie:)
            a co do tych glupot, ktore tu wypisujesz, to mozna sie naprawde usmiac.
            gdy tak przy okazji pojde do swojego ginekologa na kolejne badania kontrolne tzn
            molestowania seksualne,powiem mu, co tutaj przeczytalam:)
            chlopina sie chociaz posmieje z glupoty takich, jak ty:D
            • Gość: jolcia Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.09, 23:58
              Kochana, za to "łajdaczenie" to Cię przepraszam. Przyznaje posunęłam się za
              daleko. Trochę mnie poniosło.Emocje wzięły górę.
              A co do badań. To ja robię cytologię(może nieregularnie, ale robię). I nie raz
              spotykałam się w swoim życiu z chamskim traktowaniem ze strony ginekologów.
              Czułam się tak jakbym była molestowana. Jestem zwolenniczką profilaktyki, ale
              nie pod przymusem, bo to narusza prawa przyznane nam konstytucyjnie.
              Pozdrawiam.
              • deodyma Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 26.02.09, 10:24
                alez ja sie nie gniewam:)
                mnie bardzo ciezko wyprowadzic z rownowagi w realu, wiec jesli
                chodzi o net, to jest wrecz niemozliwe:)
            • Gość: moniha Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:03
              a czy ty widzisz róznicę między dobrowolnością a przymusem ? idziesz
              dobrowolnie to jest ok! ale jak cie ktoś zmusza to przestaje byc ok!
              gadają tylko o tych dwóch chorobach jakby one naprawde były
              największym problemem a nie sa!!! ale ktos ma w tym swój interes
              więc o tym sie tylko ględzi i zaczyna sie człowiek czuc molestowany
              to taki naturalny odruch obronny!!!
              • Gość: Fanet Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:09
                Też tak uważam.
            • Gość: Elka do deo dyma IP: *.skynet.net.pl 28.02.09, 17:19
              Deo dyma jesteś prostą baba ze wsi, która musi mieć nad sobą bat państwa!
              Jola bardzo trafnie cie określiła o czym świadczy twój suwaczek.
              • deodyma Re: loj ela ela... 28.02.09, 19:27
                ales mi dowalila:)
                ani ja prosta baba, ani ja ze wsi:) ba! nawet ja w miescie sie urodzilam i tam
                wychowalam i w miescie ino mieszkam:)
                tobie natomiast nawet do takiej prostej baby ze wsi daleko:) kto wie, czy do
                piet jej w ogole siegasz:)
                a o czym moze swiadczyc suwaczek? ano o tym, ze matka jestem i tyle:)
                co do badan, zadnego bata nad soba miec nie musze:)
                wlasnie jakis tydzien temu odebralam wyniki z badamia, zwanym "molestowanie
                seksualne":)
                gdybys nie wiedziala o co mi chodzi, to cie oswiece:)
                cytologia:D
                oj ela ela") jesli chcialas mi w jakis sposob dopiec, to ci sie nie udalo:)
                bawia mnie takie ciemne i tepe kobiety, jak ty:)
              • deodyma Re: do deo dyma 28.02.09, 19:33
                czyli wedlug ciebie kobieta, ktora ma dziecko, musi sie lajdaczyc?
                ciekawe spostrzezenie:)
                oczywiscie ty tego nie robisz:) jak mniemam, jestes dziewica, kobieta, ktora nie
                da sie tknac zadnemu mezczyznie, nigdy sie nie calowalas:D
                aaa! i zapomnialam dodac, ze na badania chodze dobrowolnie:) nikt mnie nie zmusza:)
                napisz cos jeszcze, bo ja uwielbiam takie psychologiczne wywody.
                kto wie, czego sie tu jeszcze o sobie dowiem:)
                czekam niecierpliwie zatem na twoj kolejny yntelygentny post:)
                • Gość: Dorka Re: do deo dyma IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:12
                  yntelygentna to ty naprawdę jesteś, pozostali- inteligentni.
                  • deodyma Re: do deo dyma 02.03.09, 21:39
                    Gość portalu: Dorka napisał(a):

                    > yntelygentna to ty naprawdę jesteś, pozostali- inteligentni.

                    nie pojelas ironii, malenka:)
                    twoja yntelygencyja mnie wrecz poraza:)
                    • Gość: Dorka Re: do deo dyma IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 21:46
                      Odnoszę wrażenie że jesteś chora albo porządnie nawiana.
                      • deodyma Re: do deo dyma 02.03.09, 23:18
                        chcialabys:)
                        ani jedno, ani drugie:D
        • echtom Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 26.02.09, 07:41
          > co to w ogole za debilne posty jakies sa???
          > czytam i wlasnym oczom nie wierze...
          > nie wiedzialam, ze kobiety moga byc az tak glupie.

          Ja też mam nadzieję, że forum nie jest reprezentatywnym głosem narodu, bo
          musiałabym stwierdzić, że współczesne kobiety są ślepym zaułkiem ewolucji.
          Cytologia i mammografia upokarza i dyskryminuje, poród upokarza i dyskryminuje,
          więc co najwyżej jedno i oczywiście cesarka na życzenie, karmić piersią nie, bo
          cycki pogryzie... Ło matko!
          • Gość: Tola Re: Nie rozumiesz w czym rzecz IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 12:42
            Nie rozumiesz w czym rzecz. Nikt nie mówi, że np. badania cytologiczne są złe
            (wręcz przeciwnie wskazane), ale o tym czy ktoś chce się badać,czy nie, niech
            sam zdecyduje. Każdy ma prawo wyboru, to mu gwarantuje konstytucja. Tutaj
            kobiety walczą o to by ich prawa nie łamano, lecz przestrzegano. A przymus łamie.
            Wy "przeciwniczki"nie rozumiecie, że te kobiety walczą o wasze prawa. Jeżeli
            pozwolicie na ich łamanie, to boję się nawet myśleć, do czego jeszcze rząd się
            posunie. A jeżeli chodzi o składki - to z tego co wiem, to każdy pracujący je
            płaci ZA SIEBIE! Wobec tego, jeśli kogoś będą leczyć na raka szyjki macicy- to
            spokojnie- nie obciążą was kosztami.
            NIECH KAŻDY DECYDUJE O SOBIE SAM!
            • echtom Re: Nie rozumiesz w czym rzecz 26.02.09, 14:42
              W takim razie należy w ogóle zlikwidować badania pracownicze. Każdy
              może powiedzieć, że obnażanie piersi w pracowni rtg i noszenie moczu
              w pojemniku jest dla niego upokarzające - i co na to konstytucja?
              Panie, które rzekomo walczą o moje prawa, mam w głębokim poważaniu.
              Tak naprawdę to reprezentują one własne niewielkie środowisko i jego
              interesy, a społeczny oddźwięk ich kampanii jest nikły. Trudno
              zresztą się dziwić. Gdybym nigdy nie była u ginekologa, a
              dowiedziałabym się od nich, jakim to szczególnym, intymnym i
              naruszającym cielesną nietykalność badaniem jest cytologia, a prawie
              każdy ginekolog to cham lub gwałciciel, w życiu bym nie dała się
              zbadać :D
              • Gość: Tola Re: Nie rozumiesz w czym rzecz IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 16:23
                Ja byłam nie raz dobrowolnie, pod przymusem nie pójdę, bo to przymus upokarza. A
                cytologia nie jest tym samym co prześwietlanie płuc czy trzymanie moczu w
                pojemniku. Zacznij te rzeczy odróżniać.
                • echtom Dziękuję za oświecenie, mądra niewiasto, 26.02.09, 17:41
                  bo sama nigdy bym na to nie wpadła:) A teraz poważnie - otóż cytologia jest właśnie normalnym, rutynowym badaniem medycznym i feministki robią bardzo złą robotę, dorabiając do niego ideologię i przedstawiając je jako niewyobrażalną traumę.
                  • Gość: e. Re: Dziękuję za oświecenie, mądra niewiasto, IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:35
                    Nie widzisz chyba, czego dotyczy sprzeciw.
                    Sprzeciw dotyczy polityki nakazów i zakazów wobec kobiet. To właśnie jest ideologia.

                    Głośno było o niesprawnych mammografach. I co - tym samym sprzętem teraz będą
                    "bezpłatnie" badać?

                    Byłaś kiedyś w placówce w rodzaju warszawskiego Centrum Onkologii? Wiesz, jakie
                    tam są kolejki? Nie wierzę, że nakaz badania magicznie sprawi, że poprawią się
                    tempo i jakość obsługi w polskiej służbie zdrowia.
                  • Gość: moniha Re: Dziękuję za oświecenie, mądra niewiasto, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:26
                    idziesz kiedy ci pasuje nie musi o tym wiedziec cały zakład pracy że
                    jestes akurat u ginekologa wiesz to ze tobie to nie przeszkadza to
                    nie znaczy ze wszyscy sa tak samo na luzie jak ty
              • Gość: moniha Re: Nie rozumiesz w czym rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:21
                wszystko jest w porządku jesli idziesz sam a nie pod przymusem bo to
                łamie prawa kobiet tak właśnie wygląda prawda i nie porównuj badania
                moczu do badań intymnych bo to naprawde nie to samo
          • Gość: e. Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:32
            U młodych kobiet lepsze od mammografii jest USG. Jakoś nikt tego nie proponuje.

            Poza tym generalizujesz.
          • Gość: Faszysta Re: Zaproszenie IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 17:13
            Zapraszam cię Towarzyszko Echtom do naszej Partii. Łączmy się i nie pozwólmy
            aby nasza ideologia zmarła. Haj Hitler
            • echtom Re: Zaproszenie 04.03.09, 17:50
              Rozczaruję cię, ale nie skorzystam i nawet nie podziękuję za zaproszenie:) Mam wolny, otwarty umysł i ideologia nazistowska, zwana potocznie faszystowską, jest mi obca i wstrętna - nawet bardziej niż ideologia feministycznego betonu;)
              • Gość: Faszysta Re: Zaproszenie IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 18:18
                ideologia nazistowska, zwana potocznie faszystowską, jes
                > t mi obca i wstrętna - nawet bardziej niż ideologia feministycznego betonu;)

                Nasza ideologia jest ci bardziej bliższa niż myślisz, Etchom.

                Rozczaruję cię, ale nie skorzystam i nawet nie podziękuję za zaproszenie:)

                Nie ma nie skorzystasz. Do nas wstępuję się POD PRZYMUSEM. Wyznajesz naszą
                ideologię więc MUSISZ wstąpić. Haj Hitler:-D
                • Gość: Stokrotka Re: Zaproszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 22:12
                  Gość portalu: Faszysta napisał(a):

                  > ideologia nazistowska, zwana potocznie faszystowską, jes
                  > > t mi obca i wstrętna - nawet bardziej niż ideologia
                  feministycznego beton
                  > u;)
                  >
                  > Nasza ideologia jest ci bardziej bliższa niż myślisz, Etchom.
                  >
                  > Rozczaruję cię, ale nie skorzystam i nawet nie podziękuję za
                  zaproszenie:)
                  >
                  > Nie ma nie skorzystasz. Do nas wstępuję się POD PRZYMUSEM.
                  Wyznajesz naszą
                  > ideologię więc MUSISZ wstąpić. Haj Hitler:-D


                  Z tym zaproszeniem, to jest chyba najlepsze, co do tej pory tu
                  czytałam:D Krótkie, proste w odbiorze, a jakże treściwe i trafiające
                  w sedno!!! Po prostu GENIALNE!!!
                  I nawet już Echtomowi i innym pokrętom zabrakło argumentów na to
                  wstępowanie pod przymusem:)
                  Gratuluję pomysłu i pozdrawiam serdecznie:)
                  • Gość: Faszysta;-) Re: Stokrotka IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 22:46
                    Ja również pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
                    Przeczytałem wszystkie komentarze i doszedłem do wniosku, że niektóre osoby są
                    bardzo oporne na racjonalne argumenty i jakby nie rozumiały w czym rzecz, nie
                    rozumiały istoty sprawy. Stąd ten pomysł z "zaproszeniem do partii faszystów, a
                    raczej neofaszystów", który chyba bardziej przemawia niż argumenty.
                    • Gość: Stokrotka Re: do Faszysty;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:28
                      Gość portalu: Faszysta;-) napisał(a):

                      > Ja również pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
                      > Przeczytałem wszystkie komentarze i doszedłem do wniosku, że
                      niektóre osoby są
                      > bardzo oporne na racjonalne argumenty i jakby nie rozumiały w czym
                      rzecz, nie
                      > rozumiały istoty sprawy. Stąd ten pomysł z "zaproszeniem do partii
                      faszystów, a
                      > raczej neofaszystów", który chyba bardziej przemawia niż
                      argumenty.

                      Masz świętą rację:) Jak wyznają zasadę przymusu, to tylko przymus
                      może do nich przemówic, a nie żadne racjonalne argumenty. Nie ma
                      tłumaczenia, że do kogoś nie trafia zaproszenie, czy ktoś nie za
                      bardzo zrozumiał, czy nie za bardzo czuje. Teraz Deodyma i Echton
                      nie mają wyboru, jak przymus to przymus!!! To przecież ich naczelna
                      wartośc i zasada, którą wyznają i której są wierne! Doprawdy nie ma
                      dla nich lepszego miejsca niż partia faszystowska, tam bedą mogły
                      się w pełni realizowac:)

                      Faszysto;), a swoją drogą, cieszę się i dodaje mi to otuchy, że
                      mężczyźni również stają w tej sprawie po stronie kobiet. Moi
                      koledzy, gdy z nimi o tym rozmawiałam, byli zszokowni tym pomysłem,
                      mieli identyczne jak ja zdanie i powiedzieli, że nigdy nie
                      zgodziliby się na takie upokorzenie w postaci uzależniania zdatności
                      do pracy od badania ich narządów płciowych. Czasem sobie myślę, że
                      to kobieta jest największym wrogiem kobiety:(

                      Pozdro;)
                      • deodyma Re: Stokrotko, ales ty durna jest:) 05.03.09, 09:53
                        Gość portalu: Stokrotka napisał(a):


                        > Masz świętą rację:) Jak wyznają zasadę przymusu, to tylko przymus
                        > może do nich przemówic, a nie żadne racjonalne argumenty. Nie ma
                        > tłumaczenia, że do kogoś nie trafia zaproszenie, czy ktoś nie za
                        > bardzo zrozumiał, czy nie za bardzo czuje. Teraz Deodyma i Echton
                        > nie mają wyboru, jak przymus to przymus!!! To przecież ich
                        naczelna
                        > wartośc i zasada, którą wyznają i której są wierne! Doprawdy nie
                        ma
                        > dla nich lepszego miejsca niż partia faszystowska, tam bedą mogły
                        > się w pełni realizowac:)



                        normalnie wydrukuje sobie twoj post, oprawie w ramke i bede go
                        pokazywala swoim przyjaciolom i znajomym:D
                        reprezentujesz ciemnogrod, jak sie patrzy:)
                        powinnas leczyc sie na nogi bo na glowe w twoim wypadku, to juz
                        zdecydowanie za pozno:)
                        z dnia na dzien dostarczasz coraz wiekszej rozrywki:)
                        w realu pewnie nie glosisz swoich pogladow, bo wiele osob by cie
                        wysmialo, ale jak przypuszczam, tez sie obracasz wsrod kobiet, ktore
                        tez ciemnogrod reprezentuja:)
                        ale to twoje prawo i twoj wybor:)
                        • echtom Deodyma 05.03.09, 10:19
                          Napisałam do Ciebie na priva.
                          • deodyma Re: Echtom. 06.03.09, 15:54
                            przeczytalam wiadomosc i odpisalam.
                  • deodyma Re: Zaproszenie 04.03.09, 22:55
                    > I nawet już Echtomowi i innym pokrętom zabrakło argumentów na to
                    > wstępowanie pod przymusem:)

                    moze dlatego, ze jak dla mnie za krotko napisane zostalo i jakos do mnie to
                    zaproszenie nie trafilo:)
                    • Gość: Faszysta Re: Zaproszenie IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 23:02
                      Ale wstąpić musisz Towarzyszko, Deodymo. PRZYMUS TO PRZYMUS.Haj Hitler
                      • deodyma Re: Zaproszenie 06.03.09, 15:40
                        a kto tu mowi o przymusie:)
                        uczynie to z rozkosza:)
        • Gość: moniha Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 15:52
          a ty co materacem jestes? skąd wiesz czy jolcia sypia z facetem?
          pilnuj siebie bo sama jestes głupia, a badania to sprawa prywatna
          osobista decyzja i nie może byc tu przymusu kobiety są wolne w tym
          kraju
          • deodyma Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 27.02.09, 19:46
            Gość portalu: moniha napisał(a):

            > a ty co materacem jestes? skąd wiesz czy jolcia sypia z facetem?
            > pilnuj siebie bo sama jestes głupia, a badania to sprawa prywatna
            > osobista decyzja i nie może byc tu przymusu kobiety są wolne w tym
            > kraju


            jak sie domyslam, to do mnie bylo:)
            kobieto, ty wez juz nic nie mow, bo twoja glupota jest wrecz porazajaca.
            a glowka pusta do tego stopnia, ze samo echo moze cie zabic:D
            • Gość: Robertos Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:19
              jak sie domyslam, to do mnie bylo:)
              kobieto, ty wez juz nic nie mow, bo twoja glupota jest wrecz porazajaca.
              a glowka pusta do tego stopnia, ze samo echo moze cie zabic:D

              Ciebie już zabiło, tzn twoje szare komórki
              • deodyma Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 02.03.09, 21:37
                Gość portalu: Robertos napisał(a):

                > Ciebie już zabiło, tzn twoje szare komórki

                w przeciwienstwie do ciebie przynajmniej takowe posiadam.
                ty sie nawet nimi pochwalic nie mozesz:)
                • Gość: Robertos Deo dyma IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 21:42
                  Przekonałaś mnie swoją wypowiedzią. Ty nie masz szarych komórek, bo obsesja
                  ginekologiczna "pod przymusem" główkę ci wypełniła całkowicie.
                  Współczucia dla "ubezwłasnowolnionego umysłu".
                  • deodyma Re: Deo dyma 02.03.09, 23:22
                    pod zadnym przymusem, kochaniutki:)
                    mnie nie musza na sile wlec do lekarza a wiekszosc szczekajacych pan na tym
                    forum, nie zawleczesz, chocby umierajace byly:)
                    toz to wstyd:) jak to tak do ginekologa isc i dac sie zbadac:)
                    molestowane beda biedactwa:D
                    o mnie sie nie martw:)
                    twoje wspolczucie nie jest mi potrzebne, bo mnie dobrze z tym jak to nazwales
                    "ubezwlasnowolnionym umyslem".
                    o ile wiesz, co to w ogole znaczy:P)
                    • Gość: Kaczucha Re: do Deo dymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 14:04
                      Niech sobie wprowadzają obowiązkowe badania, ale nie pod warunkiem otrzymania
                      pracy czy przedłużenia umowy. Pani minister Fedak się temu sprzeciwia po
                      podobnie jak feministki dostrzegła też zagrożenie, iż kobieta, która zachorowała
                      na raka szyki macicy nie otrzyma pracy a co za tym idzie nie będzie ubezpieczona
                      i nie będzie miła środków na leczenie.
                      Pomyślałaś o tym Deodyma?
                      Jak chcą wprowadzić przymus, to niech wprowadzają, ale niech nie uzależniają
                      tych badań od zatrudnienia. Bo to się może przyczynić dopiero do kolejnych
                      nieszczęść, które tak czy owak doprowadzą do dużej śmiertelności. W sumie się
                      nic nie zmieni.Kobieta, która nie będzie miała zatrudnienia, raczej leczyć się
                      nie będzie. Bo za co?
                      • Gość: baton Re: do Deo dymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 16:30
                        Popieram twoją wypowiedź Kaczucha
                      • deodyma Re: do Deo dymy 03.03.09, 18:54
                        moja droga, tak sie sklada, ze o tym tez mysle:)
                        tylko o czym my tu w ogole mowimy? jesli kobieta nie bada sie nawet
                        profilaktycznie, to tym bardziej nie pojdzie pod przymusem:)]
                        znam przypadki, ze kobiety wolaly zrezygnowac z pracy, niz poddac sie glupim
                        badaniom do pracowniczej ksiazeczki zdrowia.
                        a potem sie dziwia,ze choruja:)
    • Gość: moniha Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 18:51
      jak słysze o tych poniżających TORTURACH zwanych badaniami to
      ciśnienie mi rośnie na maxa do grobu mnie wpędzacie (i tysiące
      innych kobiet) politycy z ministerstwa zdrowia i lekarze z polskiej
      unii onkologii (bo to wasz chory pomysł!)Kobiety są zastraszane
      wręcz że ryzyko choroby śmierci jest tak duuuze a to bzduraaa bo
      umieralnośc jest przeciętna a wszystko po to żeby zarabiac na
      emocjach wystraszonych kobiet żeby wciskać im tą cuchnącą truciznę
      zwaną szczepionką (wszystkie szczepionki osłabiają naszą odpornośc
      nasz cudowny system immunologiczny dar od Matki Natury, organizm
      poradzi sobie ze wszystkim jeśli nie będziemy go zatruwac m.in.
      takim gównem jak szczepionka i lekarstwa konwencjonalne oraz syfskie
      toksyczne żarcie) oraz zeby producenci mammografów mogli się bogacic
      kosztem zdrowia kobiet- właśnie dlaczego mammograf a nie usg? które
      jest bezpieczne (czego nikt uczciwy nie powie o mammografie)i ponad
      połowe tańsze od m-u. Przykre jest to że myślicie że kobiety to
      takie naiwne stworzonka którymi nalezy manipulowac i rządzic
      odbierając im wolnośc i godnośc a najgorsze jest to że baby biorą w
      tym udział (to te naiwne tak myśle)ODCZEPCIE sie już od nas kobiet
      wy wszyscy BEZWSTYDNICY zajmijcie sie swoją prostatą !!! i jeszcze
      jedno politycy powinni się wstydzić ze chcą w tak perfidny sposób
      oszczedzac na kobietach (chociać ja nie wierze w idee oszczędzania
      ta sprawa mo drugie dno tak myśle) a tymczasem marnotrawią miliardy
      na... niczym nie uzasadnione niewyobrazalnie wysokie wynagrodzenia,
      odprawy dla tzw. eLITY, oraz niesprawiedliwe nie zgodne z dobrymi
      obyczajami podwyzki procentowe płac (dla tych i tak za dużo
      zarabiających), na nie uzasadnione inwestycje(np marmury w urzędach -
      troche to niesmaczne, na niepotrzebne szczepienia (zamiast podnieśc
      standart w szpitalach np.) Pozdrawiam wszystkie zestresowane,
      przerażone kobiety...takie jak ja. (a stres tez obniża odporopśc)
      • Gość: mimmmi Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 12:50
        Nie sposób się z tobą nie zgodzić. Pozdrawiam.
    • margeritta.goth A dlaczego tylko kobiety? 26.02.09, 12:14
      Rak prostaty u mężczyzn to wcale nie gorsze żniwo. Poza tym,
      propozycja MZ to pójście na łatwiznę - jeżeli nawet przymus badań
      zmniejszy zachorowalność i koszty leczenia, to jaki to będzie
      procent wydatków ponoszonych na leczenie nowotworów? Rak piersi i
      szyjki macicy to nie jedyna choroba z tej grupy. Mnóstwo dzieci i
      dorosłych umiera na zbyt późno wykryte choroby nowotworowe,
      transparent z hasłem, że "rak wcześnie wykryty jest uleczalny" nie
      wystarczy. Bez wspomnianych zajęć z profilaktyki (także w szkołach),
      przymusowe badania to jak leczenie zapalenia płuc aspiryną. No i
      cały cyrk bez sensu, bo, po pierwsze: nikt nie może udowodnić
      kobiecie, czy rzeczywiście poddała się badaniu, jeżeli zaświadczenie
      o braku przeciwskazań wystawi prywatny ginekolog (niekoniecznie mam
      ochotę iść tam, gdzie poleci mi zakład pracy), a po drugie, sami
      wiemy, jak ostatnio było głośno o niesprawnych mammogragfach w
      publicznych placówkach.

      PS. Gdzieś trafiłam na wzmiankę, że przecież nikt nas nie pyta o
      zgodę na prześwietlenie płuc, a na gruźlicę umiera znacznie mniej
      kobiet niż na nowotwory. Tylko, że gruźlica, a przeciwieństwie do
      raka, jest chorobą zakaźną. Fakt, że w ten sposób wykrywa się też
      raka płuc, za którego leczenie płacą podatnicy, ale może po prostu
      zakazać palenia? Będzie taniej.
      • Gość: Mariietta Re: A dlaczego tylko kobiety? IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 12:45
        Całkowicie się z Tobą zgadzam.
      • echtom Re: A dlaczego tylko kobiety? 26.02.09, 14:47
        > Rak prostaty u mężczyzn to wcale nie gorsze żniwo.

        Na raka prostaty umierają zwykle starsi mężczyźni, na raka macicy i
        piersi - kobiety w średnim wieku, często matki nastoletnich dzieci.
        Ujmując rzecz brutalnie, śmierć 45-letniej kobiety jest ze
        społecznego punktu widzenia większą stratą niż śmierć 70-letniego
        mężczyzny.
    • Gość: Dot. CHCĘ przymusowego leczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 15:58
      Po przeczytaniu niektórych komentarzy sama już nie wiem śmiać się
      czy płakać. Badanie ginekologiczne to molestowanie... Ręce opadają.
      Ciśnie mi się na usta cytat "gdyby głupota miała skrzydła..."
      Rozsyłano zaprosznia na badania i ile kobiet z nich skorzystało?
      Moja własna mama nie daje się namówić na mammografię "bo jeszcze co
      znajdą". Gdyby nie przymus badań kontrolnych w pracy niejedna osoba
      nie zrobiła by sobie nawet tych podstawowych badań. Z braku czasu,
      pieniędzy czy wiedzy, że to od czasu do czasu potrzebne.
      A powoływanie się na naruszenie wolności konstytucyjnej to już
      przesada.
      • Gość: kola Re: Żadna przesada!!! IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 16:20
        Jak chcesz to możesz badać się przymusowo. My chcemy dobrowolnie. Jeśli ktoś
        chce być chory, to kto komu broni. Wcześniej lekarze proponowali przymusowe
        badania, lecz to nie przeszło, bo minister odp. że to jest niekonstytucyjne. I
        miał rację. Nikt się nie sprzeciwia profilaktyce. Tylko przymusom. Zmuszanie do
        tak intymnych badań może być molestowaniem, gdyż jest to wbrew woli kobiety. I
        teraz pytanie, w którym momencie zaczyna się molestowanie? Otóż zaczyna się
        wtedy, gdy ktoś sobie nie życzy dotykania. W przypadku, gdy sobie życzy- nie mam
        mowy o molestowaniu. Teraz rozumiesz dlaczego takie badania mogą być odebrane
        jako molestowanie?
        Co innego dobrowolne, co innego przymusowe? Ale żeby pojąć takie rzeczy, wpierw
        trzeba być inteligentnym.
        • echtom Re: Żadna przesada!!! 26.02.09, 18:02
          I
          > teraz pytanie, w którym momencie zaczyna się molestowanie? Otóż zaczyna się
          > wtedy, gdy ktoś sobie nie życzy dotykania.

          Tak, i rutynowe czynności lekarza też podchodzą pod tą definicję :D To znaczy,
          że jak ratownik będzie Cię reanimował po wypadku bez Twojej zgody, po odzyskaniu
          przytomności oskarżysz go o molestowanie?
          Przecież zbereźnik dotykał ustami Twoich ust i łapskami piersi Ci brutalnie
          ugniatał. Zaraz poszukam definicji paranoi. "Usystematyzowane urojenia,
          najczęściej prześladowcze" - nawet pasuje:)
          • Gość: moniha Re: Żadna przesada!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:50
            wiesz co echtom ty to sie nie odzywaj bo problem dotyczy kobiet a
            facetów
            • echtom Re: Żadna przesada!!! 27.02.09, 17:32
              Gość portalu: moniha napisał(a):

              > wiesz co echtom ty to sie nie odzywaj bo problem dotyczy kobiet a
              > facetów

              Nie rozumiem składni tego zdania. Może miało brzmieć: "ty to sie nie odzywaj bo
              problem dotyczy kobiet a NIE facetów". Jeśli tak, znaczyłoby to, że myślisz, że
              jestem facetem. Kurczę, a myślałam, że tak ładnie i kobieco na zdjęciu wyglądam.:)
          • Gość: kola Re: Żadna przesada!!! IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:22
            Do ciebie pasuje "ubezwłasnowolnienie umysłowe".
          • Gość: Marata Re: Żadna przesada!!! IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 19:13
            Tak, i rutynowe czynności lekarza też podchodzą pod tą definicję :D To znaczy,
            że jak ratownik będzie Cię reanimował po wypadku bez Twojej zgody, po odzyskaniu
            przytomności oskarżysz go o molestowanie?
            Przecież zbereźnik dotykał ustami Twoich ust i łapskami piersi Ci brutalnie
            ugniatał. Zaraz poszukam definicji paranoi. "Usystematyzowane urojenia,
            najczęściej prześladowcze" - nawet pasuje:)

            Reanimując kogokolwiek nie dotyka się jego narządów rodnych, tylko ust i mostka,
            a to nie są miejsca intymne, stąd nikt nie czuje się molestowany. Co innego,
            gdyby przy okazji dotykał krocza, to wówczas byłoby molestowanie,bo wykorzystał
            stan nieprzytomości danej osoby. Powiem więcej, tą kwestię reguluje Kodeks
            Karny, poczytaj sobie.
        • Gość: anka Re: Żadna przesada!!! IP: 78.133.208.* 27.02.09, 09:20
          ...>Jeśli ktoś chce być chory, to kto komu broni.


          pffff... to idź się powieś najlepiej od razu
      • Gość: Zośka Re: CHCĘ przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 16:25
        Przymusowe badanie jest tylko dla ludzi niemyślących. Dla myślących dobrowolne.
        • Gość: moniha Re: CHCĘ przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:54
          racja racja przymus dla niemyślących dla myslących dobrowolnośc i
          poszanowanie praw
      • Gość: e. Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:39
        Dlaczego nie daje się namówić? Bo jeszcze coś wykryją, a potem będzie czekała
        rok w kolejce do szczegółowej diagnozy, nie mówiąc już o ewentualnym leczeniu.
      • Gość: moniha Re: CHCĘ przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 16:45
        nie nie ma przesady w powoływaniu sie na łamanie praw
        konstytucycjnych, u nas to normalne ze tworzy sie przepisy które
        sobie zaprzeczają i nikt szczególnie z tym nie walczy i to osobista
        sprawa kazdej kobiety czy chce skorzystac z zaproszenia czy nie
        chce, przymus możno nazwac molestowaniem dobrowolnośc raczej nie to
        zalezy od sytuacji, a może szkoły powinny uzalezniac wydanie
        swiadectwa od przedstawienia zaswiadczenia o odbyciu spowiedzi co?
        to taki sam absurd jak przymusowe badania
    • samica1 Nie chcemy przymusowego leczenia 26.02.09, 21:41
      Przypomniała mi się całkiem niechcący inicjatywa jednego ministra.
      Dyrektorzy szkół mieli liczyć ciąże uczennic.
      Proszę bardzo - a tu będzie można przy okazji cytologii wykryć ciążę.

      Nie jestem zwolenniczką żadnej spiskowej teorii, ale za te bezpłatne
      badania ktoś jednak będzie musiał zapłacić. I ktoś te pieniądze
      dostanie. Wykryte raki etc., oby jak najmniej, za jakieś kwoty trzeba
      będzie (chyba) leczyć?

      Zatem - potrafi ktoś przedstawić kosztorys konsekwencji takiego
      działania oraz kto na tym naprawdę skorzysta?


      A osobiście zrezygnuję z pracy na etacie, jeśli przymus wejdzie w
      życie, i już.
      • Gość: moniha Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 17:08
        będa zarabiac na strachu beda wciskac gó...ane szczepionki idzie
        kryzys lekarze biją sie o swoje interesy
        i tak nie kazy chory ma refundowane leczenie o tym decyduje komisja
        a kazdego badanie i tak mozesz odmówic -Karta Praw Pacjenta ci to
        gwarantuje a Ty możesz ządac odszkodowania za poniesione straty
        moralne jak uznasz ze takiej straty z jakiejs przyczyny doznałas np
        z powodu przymuszania cie do tych debilnych badan a tym samym
        łamania twojego prawa do wolnosci wyboru np.
        • Gość: Walka Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:28
          dobry pomysł z tym odszkodowaniem. Mam nadzieję, że niektóre, te mądrzejsze
          kobiety, wykorzystają ten pomysł, kiedy debilne badania wejdą w życie.
    • Gość: Invisigoth Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 22:08
      Zgadzam się całkowicie z p.Joanną,z Gabi oraz /po raz pierwszy/ z
      feministkami.Żyję podobno w wolnym kraju i mam prawo do wolności
      osobistej.Uważam,że państwo nie ma prawa zmuszać nikogo do dbania o
      swoje/!/ zdrowie,chyba ,że chodzi o choroby zakazne,zagrażające
      społeczeństwu.Nowotwory w żadnej postaci do takich nie należą.Jest
      moją prywatną sprawą do jakich lekarzy chodzę /i czy w ogóle do nich
      chodzę/.Oczywiste jest wykonywanie pewnych badań pracownikom
      np.gastronomii czy kierowcom i nigdy nie miałam nic przeciwko temu.
      Owszem,mammografia czy cytologia mogłyby być włączone do pakietu
      badań pracowniczych,ale na zasadzie dobrowolności,część kobiet być
      może by chciała z tego skorzystać.Uważam,że nie chodząc do
      ginekologa regularnie,a nawet w ogóle,mam prawo do zatrudnienia i
      nikt nie ma prawa grozić mi sankcjami z tego tytułu. Poza tym-
      dlaczego tylko kobiety zostały objęte tą "troską" Ministerstwa
      Zdrowia? Mężczyżni powinni otrzymać nakaz regularnego badania
      prostaty oraz wykonywania kolonoskopii /rak jelita grubego też
      zbiera duże żniwo/,a także regularnych wizyt u kardiologa/zawały!!!/.
      Mam swoje osobiste powody,dla których specjalistyczne gabinety
      lekarskie odwiedzam rzadko,ale to wyłącznie moja sprawa.Spotykałam
      się z traktowaniem wręcz chamskim przez lekarzy i nie chcę
      tego "zaliczać" zbyt często ani być traktowana jak przedmiot.
      Osobiście boję się bardziej leczenia niż samej choroby i nie jestem
      pewna,czy zdecydowałabym się na leczenie nowotworu w razie jego
      wykrycia.
      Ale mam do tego prawo,tak jak inni mają prawo do leczenia i
      profilaktyki. Jaki jest stan naszej służby zdrowia,wiedzą
      wszyscy,więc nie będę o tym pisać.Wydaje mi się,że ta troska o nasze
      zdrowie jest w rzeczywistości troską o pełną kieszeń
      pracodawców,towarzystw ubezpieczeniowych oraz
      ginekologów .Ciekawe,co ma do zaproponowania Ministerstwo Zdrowia
      kobietom,u których badania wykryją raka.Ciekawe,za co będą się
      leczyć,jak długo będą oczekiwać na miejsce w szpitalu i czy będą
      mogły wrócić do pracy lub znależć sobie nową.Łatwo jest się
      wymądrzać żonom naszych rządzących,ale one się tym martwic nie będą
      i nie będą też wykonywać badań w pierwszym lepszym gabinecie lekarza
      medycyny pracy.
      To,co napisałam ,to moje zdanie,ale być może część osób myśli
      podobnie.
      PS.Nie jestem nieuświadomiona i dobrze wiem ,co mi może grozić,gdy
      nie będę wykonywać badań profilaktycznych.Ale wybór należy do mnie.
      • Gość: moniha Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 17:22
        ja sie z Tobą zgadzam w 100%
        a jak bedzie sie im wydawło ze wykryli raka to bedzie ci sie
        wydawało ze juz nic cie nie jest potrzebne w zyciu poczekasz ze 3
        miesiące w kolejce na kolejne badanie a jak potwierdza ze sie nie
        mylili 3 miesiące temu to poczekasz na łozko kolejne 3 misiące a jak
        dożyjesz to będą cie truc tzw. lekami które zniszcza ci cały
        organizm i albo przezyjesz albo i nie bo czytałam ze jakies 5%
        przezywa chemioterapie a operacje 20%
        szkoda ze nikt nie proponuje medycyny naturalnej przeciez raka mozno
        zagłodzic naturalnymi sposobami bez uzycia chemii a organizm
        człowieka zregenerowac dieta (poczytaj na www.bioter.pl i chyba
        www.faceci.pl)
        nie okłamujmy sie ktos na tym zarabia na tej propagandzie -to smutne
        Pozdrawiam
      • Gość: króliczek Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:33
        bardzo mądrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak trzymać.
    • Gość: ewa Nie chcemy przymusowego leczenia IP: 195.117.255.* 27.02.09, 10:17
      Jestem przeciw narzucaniu. Niech każda kobieta zadecyduje sama.

      Jaki cel badań - poprawienie statystyk????


      • Gość: Kwiatuszek Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.tktelekom.pl 27.02.09, 14:31
        Nie tylko statystyk, to jest umycie rąk przez ministerstwo i ściema
        że niby dbają o nasze zdrowie. Żaden przymus nie będzie potrzeby,
        jęsli zostanie poprawiona dostępność do lekarzy i badań. W "mojej"
        przychodni na wizytę u ginekologa trzeba czekać trzy miesiące,a jaki
        problem z badaniami! które można zrobić tylko tam gdzie jest
        zatrudniony lekarz. Oczywiście nie poinformuje on pacjentki,że
        badania może zrobić w tej i tej przychodnio bo by się wydało w ilu
        miejscach pracuje. Sama jestem zakwalifikowana do zabiegu z
        podejżeniem polipa (nie zostało do końca określone czy to
        rzezcywiście polip) i muszę czekać 2 miesiące na termin. Tyle też
        czekałam, żeby móc zrobić badania w tym USG vaginalne. Ja się wcale
        nie sprzeciwiam robieniu badaniom,lecz temu że próbuje się
        oszczędzać na kobietach zamiast wziąść się za realną poprawę służby
        zdrowia. Ile z nas usłyszało od lekarza, że nie dostaną skierowania
        na badania albo do specjalisty "bo nie ma takiej potrzeby" a potem
        musiały się leczyć. Wszystkie te osobistośći wypowiadające się na
        łamach metra są "mądre" bo leczą się w dobrych, a może najlepszych
        klinikach i nie są skazane na przypadkowych lekarzy, którzy
        niejednokrotnie traktują pacjentów przedmiotowo. Niech pomyślą, jak
        mają się badać kobiety, które mają ginekologa dostępnego dzień czy
        dwa na kilkanaście tysięcy mieszkanek. Który w dodatku przychodzi
        godzinę później i wychodzi godzinę wcześniej niż wskazują godziny
        przyjmowania. Iktóry niejednokrotnie traktuje kobiety obcesowo bo to
        przecież zwykłe chcłopki. Najlepszym rozwiązaniem jest profilaktyka,
        ale ta prawdziwa a nie uskuteczniana przez Ministerstwo i NFZ -
        rozsyłanie ulotek.
        Tak a propos, ile z Was kupuje mięso w przydrożnym, napotkanym
        sklepie? Czy nie kupujecie je w swoich wybranych i zaufanych
        miejscach? Tak, porównanie być może makabryczne, ale jenak
        prawdziwe. Lekarz m\usi być osobą zaufaną, szcególnie ginekolog.
        A tak dla ciekawości i nawiązaniu do złych mamografi wspomnę, że
        koleżanka miała robionego roentgena, który nie wykazał skoliozy,
        która ma od lat.
        • Gość: moniha Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 17:28
          a moja sasiadka zmarła na nowotwór po dwóch miesiącach od wykonania
          rtg które wskazywało na to ze jest zdrowa a lekarz nazwał ją
          symulantką, fajną mamy służbę zdrowia nie?
        • Gość: Rex Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 22:19
          Popieram twoją wypowiedź
      • Gość: Kinga Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:35
        Też tak myślę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: e. Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:23
      Profilaktyczne badania lekarskie pracowników są osobną częścią przepisów BHP.
      Zgodnie z przepisami prawnymi (art. 229 k.p) - pracownik powinien być poddany
      wstępnym i okresowym badaniom lekarskim, a ponadto badaniom kontrolnym w
      przypadku niezdolności do pracy trwającej dłużej niż 30 dni.

      Pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia
      lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym
      stanowisku (art.229 § 4 k.p). Koszt wszystkich badań lekarskich pokrywa
      pracodawca, podobnie zresztą jak inne koszty profilaktycznej opieki zdrowotnej,
      niezbędne z uwagi na warunki wykonywanej pracy.

      www.prawo.egospodarka.pl/6779,BHP-badania-lekarskie-pracownikow,1,34,3.html

      Cytologia i mammografia nijak się się mają do badań wykazujących (nie)zdolność
      pracy na danych stanowisku.
      Koszty badań ponoszone przez pracodawcę - kolejny argument, że nie opłaca się
      zatrudniać kobiet - nie dość, że jedna z drugą może zajść w ciążę, to jeszcze
      płacić trzeba za jakąś "profilaktykę".

      Idea może i szczytna, ale sposób wykonania - beznadziejny.



      • echtom Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 27.02.09, 14:28
        Szkoda, że w tym wątku tak rzadko pojawiają się argumenty równie
        rzeczowe jak Twoje, zamiast histerii na temat cielesnej
        nietykalności i molestowania.
        • Gość: e. Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:43
          Na lekką ironię zakrawa fakt, że za chwilę wychodzę m.in. odebrać wyniki
          cytologii. Dobrowolnej.
    • Gość: e. Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.sds.uw.edu.pl 27.02.09, 14:53
      Lepiej żeby od podstaw zajęli się zamtuzem, którym jest polska służba zdrowia. A
      nie potem narzekać:

      "Wszystkie kobiety, objęte programem profilaktycznym mogą mieć wykonaną
      bezpłatną mammografię i cytologię. Niestety, zgłaszalność pań nadal jest zbyt niska"
      www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=6&dzialnr=136&artnr=3161
      Bosko. Tylko że jak na zapadłej wsi panie mają jeden autobus do najbliższego
      miasteczka, gdzie ową cytologię można wykonać, to pewnie do miasteczka nie
      pojadą, a list z zaproszeniem na cyto i mammo (która, jak już pisano wyżej, jest
      mało sensowna u kobiet pniżej 35 r.ż.) wyrzucą do kosza.
      A cytologia sama do nich nie przyjedzie. I znowu będzie można narzekać na "niską
      zgłaszalność". Bo te panie takie głupie są, to trzeba je siłą brać.
      Nie mówiąc już o tym, że kobiety z szarej strefy też badać się nie będą miały
      obowiązku.
      • samica1 Re: Nie chcemy przymusowego leczenia 27.02.09, 23:12
        Pewien powiat z inicjatywy pewnej fundacji pozyskał po kilku latach
        starań Mammobus. Radocha trwała przez kilka tygodni, aż się okazało,
        że mimo pobytów na festynach i odpustach, mimo poparcia proboszczów,
        mimo rejsów na wioseczki zamieszkałe przez kilkadziesiąt osób i
        zaproszeń imiennych z terminami statystyka przebadanych kobiet ma się
        absolutnie nijak do zakładanych wcześniej "ogromnych potrzeb".

        Jeśli jest obowiązek, muszą być konsekwencje niewykonania go. Jeśli
        się okaże, że kobiety w jakiejś znacznej liczbie uchylają się od
        niego (pomijam fałszywe zaświadczenia), to czy nie należy założyć, iż
        szara strefa się nieco rozrośnie? Na czym zapewne zyska pracodawca,
        bo mu ZUS odpadnie, a straci kto?... Kobieta, ale i państwo.

        A inna sprawa: gdyby gabinety ginekologów były otwierane w centrach
        handlowych, przy gabinetach kosmetycznych, fryzjerskich, spa, czy nie
        zmieniłoby to podejścia i nastawienia? Tu nie chodzi tylko o
        edukację, tu chodzi też o klimat.
        W PRL-u były takie spółdzielnie dentystyczne na przykład - jeden
        fotel obok drugiego, dobrze, że chociaż poczekalnia bywała. Zdarzyło
        mi się też raz być w takim gabinecie ginekologicznym - fotele
        oddzielone od siebie zaledwie parawanem. A teraz proszę pomyśleć, jak
        wyglądają prywatne przychodnie.

        Więc wracając do Mammobusu - przecież jasne jest, że nie wejdę tam na
        oczach kilkuset gapiów! Koniec, kropka.
    • Gość: Sky Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.skynet.net.pl 28.02.09, 17:09
      Dokładnie!
      Polki traktowane są jak głupie krowy a mężczyźni jak święte przez polityków
      idiotów.
      Debilny projekt stworzony przez prostacką mentalność.
    • Gość: krzysio11 Nie chcemy przymusowego leczenia IP: 82.160.42.* 01.03.09, 18:58
      Kochane Panie mniej buntu,jeżeli wpisanie cytologi i mammografi na
      listę badań pracowniczych uratuje zdrowie 1 czy 10 Pań,z poza kręgu
      tych które i tak robią te badania to będzie sukces,i nie twierdzę że
      wisanie badania prostaty dla mężczyzn było by czymś złym,bo mam
      znajomych u których wykryto chorobę przypadkowo,więc głowy do góry i
      badajmy się dla siebie,a nie dla polityków,ale popierajmy też to co
      przyczynia się do zdrowienia społeczeństwa,bo mamy bardzo chore,
      zwłaszcza młodzież.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Mirella Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:43
        Popierajmy, ale nie przymus!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Jasieńka Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 21:48
          Też mi się tak wydaje.
    • Gość: Ola Nie chcemy przymusowego leczenia IP: 193.24.14.* 02.03.09, 10:31
      Akurat jest pewna różnica w badaniu krwi czy wzroku a badaniu
      ginekologicznym, ponieważ badanie to z natury jest krępujące i w
      pewnym sensie ingeruje w intymność. Akurat nie każdemu pokazuje się
      swoje narządy płciowe, w przeciwieństwie do oczu, które są
      naturalnie
      wystawione na widok publiczny. To chyba naturalne, że człowiek czuje
      pewnego rodzaju wstyd i zażenowanie przed odsłanianiem narządów
      rodnych. Jestem przerażona, że takie iście totalitarne pomysły
      pojawiają się w Państwie, które mianuje się niejako państwem
      demokratycznym.
      Nie wyobrażam sobie też, aby badanie ginekologiczne było
      niezbędnym wymogiem do przyjęcia do pracy lub utrzymania się w niej
      i nijak nie widzę związku ze zdrowiem narządów rodnych a
      przydatnością kobiety do pracy, np. biurowej. Wprowadzenie tego
      obowiązku wiązałoby się z pogwałceniem zapisanego w konstytucji
      prawa do nietykalności osobistej i wyboru decydowania o swoim życiu
      intymnym, a także oznaczałoby dyskryminację kobiet w pracy ze
      względu na płeć, ponieważ kobieta aby dostać pracę, musiałaby zrobić
      większą ilość i to w dodatku nieprzyjemnych badań niż mężczyzna.
      Jeżeli Pani Kopacz traktuje kobiety jako bezrozumne, nieświadome i
      niezdolne do decydowania o swoim życiu osobistym istoty, to można by
      podczas badań wstępnych informować kobiety o możliwości
      przeprowadzenia takich badań ale nie zmuszać - kobieta powinna mieć
      prawo odmówić, a odmowa ich wykonania nie powinna się wiązać z
      odmową wydania decyzji o zdolności do pracy. Ja akurat jestem
      dorosłą i w pełni świadomą kobietą i nie potrzebuję, żeby pani
      Kopacz rozkazywała mi kiedy i ile badań mam robić. Mam prawo do
      wolnego wyboru, i moje zdrowie ginekologiczne powinno być moją
      prywatną sprawą. Nie chcę być traktowana jak dojna krowa i nie życzę
      sobie, żeby Państwo zagarniało i gwałciło resztki mojej prywatności.
      Moja seksualność i intymność powinny być pozostawione mnie samej,
      tak jak i innym kobietom, a Państwu od tego wara!!!
      • Gość: natalka Re: Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 17:53
        W pełni się z tobą zgadzam, Olu.
    • Gość: Augusia Do pań feministek IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 18:55
      Drogie Pani walczcie o nasze prawa. Popieram WAS i pozdrawiam.
      • deodyma Re: Do pań feministek 02.03.09, 21:41
        Gość portalu: Augusia napisał(a):

        > Drogie Pani walczcie o nasze prawa. Popieram WAS i pozdrawiam.


        gdzie??? na forum???
        • Gość: Augusia Re: Do pań feministek IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 22:17
          Wolałabym w "realu".
          • deodyma Re: Do pań feministek 02.03.09, 23:23
            no wlasnie.
            przypuszczam, ze wiekszosc "feministek" w realu siedzi cicho:)
            • Gość: Tomika Re: Do pań feministek IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 23:46
              Mylisz się nie siedzą cicho, walczą. Póki co nie ma potrzeby walczyć w "realu".
              • deodyma Re: Do pań feministek 03.03.09, 10:44
                o tak:)
                szczegolnie panie feministki z tegoz oto forum:)
                • echtom Re: Do pań feministek 03.03.09, 12:14
                  Właśnie uderzyła mnie zdumiewająca niekonsekwencja pań feministek.
                  Krzyczą głośno, że Polska to ciemnogród, bo nie można zrobić aborcji
                  na życzenie, a zupełnie im nie przeszkadza, że Polska to ciemnogród,
                  który pod względem umieralności na łatwy do wyleczenia nowotwór
                  ustępuje tylko - nie pamiętam - Rumunii? Albanii?
                  Na forum i poczcie "Metra" najbardziej rozwalają mnie żądania prawa
                  do śmierci na raka szyjki:D Bełkot zdrowych panienek bez wyobraźni,
                  które nie mają pojęcia o wartości życia, bo nigdy nie stanęły w
                  obliczu jego zagrożenia. Tak na marginesie - śmierć człowieka nie
                  jest wyłącznie jego prywatną sprawą, bo umierając zostawia w żałobie
                  rodzinę i przyjaciół. Normalny człowiek chce dla kogoś żyć, a nie
                  paple, że jak będzie miał takie widzimisię, to sobie umrze i nikomu
                  nic do tego. Widać, że te panie "feministki" nie mają dzieci. I
                  słusznie, bo jakim prawem w czasie porodu jakiś gbur miałby im w
                  intymne miejsce paluchy wsadzać.
                  • deodyma Re: Do pań feministek 03.03.09, 13:28
                    echtom napisała:

                    Właśnie uderzyła mnie zdumiewająca niekonsekwencja pań feministek.
                    > Krzyczą głośno, że Polska to ciemnogród, bo nie można zrobić
                    aborcji
                    > na życzenie, a zupełnie im nie przeszkadza, że Polska to
                    ciemnogród,
                    > który pod względem umieralności na łatwy do wyleczenia nowotwór
                    > ustępuje tylko - nie pamiętam - Rumunii? Albanii?


                    to samo i mnie przyszlo do glowy:)

                    Na forum i poczcie "Metra" najbardziej rozwalają mnie żądania prawa
                    > do śmierci na raka szyjki:D Bełkot zdrowych panienek bez
                    wyobraźni,
                    > które nie mają pojęcia o wartości życia, bo nigdy nie stanęły w
                    > obliczu jego zagrożenia. Tak na marginesie - śmierć człowieka nie
                    > jest wyłącznie jego prywatną sprawą, bo umierając zostawia w
                    żałobie
                    > rodzinę i przyjaciół. Normalny człowiek chce dla kogoś żyć, a nie
                    > paple, że jak będzie miał takie widzimisię, to sobie umrze i
                    nikomu
                    > nic do tego. Widać, że te panie "feministki" nie mają dzieci. I
                    > słusznie, bo jakim prawem w czasie porodu jakiś gbur miałby im w
                    > intymne miejsce paluchy wsadzać.


                    dokladnie:) zgadzam sie z Toba w 100 procentach:)
                    czy te panienki sa zdrowe, tego to my nie wiemy. zreszta one same
                    tego nie wiedza.
                    przeciez sie nie badaja, wiec kto wie, ile z nich za te 5-10 lat
                    bedzie gryzlo kwiatki od spodu?
                    te, co maja dzieci a tak bardzo sa przeciw badaniom, ciekawe, jak
                    przebrnely przez te 9 msc wizyt u ginekologa? no toz to musiala byc
                    dla nich tragedia, dac sie zbadac...
                    straszne rzeczy:)
                    a te, ktore dzieci jeszcze nie maja, jak zajda w ciaze i beda
                    musialy isc do ginekologa, zapewne przezyja wstrzas psychiczny:)
                    sporo z nich, jak przypuszczam, nigdy w zyciu nawet u ginekologa nie
                    byla:)
                    stad ten krzyk, ale tylko na forum:D
                    • Gość: Jolita Re: Do pań feministek IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 13:32
                      Jak przeczytasz dokładnie ich wypowiedzi to dowiesz się ze się badają.
                      ALE NIE POTRZEBUJĄ DO TEGO PRZYMUSU W PRZECIWIEŃSTWIE DO CIEBIE.
                      • echtom Re: Do pań feministek 03.03.09, 17:23
                        Ja wiem, że ONE się badają. I rozumują według zasady - JA się badam, MNIE na to stać, a głupie baby, które ustawa mogłaby nakłonić do badań albo ułatwić do nich dostęp, niech zdychają. Solidarność jajników :D
                        • Gość: Jolita Re: Do pań feministek IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 18:03
                          Ale nie uważasz Echtom że to jest na siłę uszczęśliwianie kobiet które badać się
                          nie chcą? Chcą być chore- proszę bardzo. Osoba, która chce być zdrowa z badań
                          skorzysta dobrowolnie i nie potrzebuje do tego przymusu.
                      • deodyma Re: Do pań feministek 03.03.09, 18:57
                        Gość portalu: Jolita napisał(a):

                        > Jak przeczytasz dokładnie ich wypowiedzi to dowiesz się ze się badają.
                        > ALE NIE POTRZEBUJĄ DO TEGO PRZYMUSU W PRZECIWIEŃSTWIE DO CIEBIE.

                        no wlasnie po wypowiedziach widac, jak sie co niektore kobiety badaja:)
                        ba! wola nawet na raka umrzec, niz pozwolic sie molestowac:)
                        gdybys przeczytala dokladnie moje wypowiedzi, to bys wiedziala, ze nie
                        potrzebuje przymusu, tylko badam sie dobrowolnie, na wlasne zyczenie:)
                        • Gość: Faszysta Monit zaproszenia! dla Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:35
                          Zapraszam cię Towarzyszko Doedymo do naszej Partii. Łączmy się i nie pozwólmy
                          aby nasza wspólna ideologia zmarła. Haj Hitler
                          • deodyma Re: Monit zaproszenia! dla Deodymy 04.03.09, 22:56
                            e tam:)
                            to ja juz wole swoj klub Swirow:)
                            tam jest weselej:)
                        • Gość: Faszysta Monit zaproszenia! dla Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:43
                          Dodam ze zaproszenie ma charakter PRZYMUSOWY. Haj Hitler
                          • deodyma Re: Monit zaproszenia! dla Deodymy 04.03.09, 22:58
                            no, jak juz tak bardzo chcesz, to dopisz mnie do tej swojej listy:)
                            razem bedziemy oddawac czesc Hitlerowi:)
                            Haj Hitler:D
                            • Gość: Faszysta Re: Dołączona do listy;-) IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 23:17
                              Dopiszę. Dopiszę. Wszyscy Towarzysze naszej Partii są oporni na argumenty, "od
                              tyłu myślą i mówią". Jesteśmy uważani za najgłupszą Partie na świecie. W swojej
                              ideologii noefaszystowskiej zaściankowi i "sztywni" w wyznawanych poglądach.
                              Świat nas tępi. Więc musimy się zrzeszać POD PRZYMUSEM. Oczywiście.
                              Haj Hitler
                              • deodyma Re: dziekuje bardzo :) 05.03.09, 09:47
                                tylko ze dla mnie to zaden przymus, tylko czysta przyjemnosc,
                                nalezec do takiej partii:)
                                to cos dla mnie:)
                                Haj Hitler:)
                                • Gość: Faszysta Re: dziekuje bardzo :) IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 16:44
                                  tylko ze dla mnie to zaden przymus, tylko czysta przyjemnosc,
                                  > nalezec do takiej partii:)
                                  > to cos dla mnie:)
                                  > Haj Hitler:)

                                  Pewnie, że czysta przyjemność należeć do takiej Partii. Dlaczego? Bo nasza
                                  Partia Faszystowska nie uznaje DOBROWOLNOŚCI, tylko PRZYMUS. U nas nikt o sobie
                                  sam nie decyduje. My nie szanujemy żadnych praw. My wszystkich to wszystkiego
                                  zmuszamy.
                                  Haj Hitler;-)
                                  • deodyma Re: dziekuje bardzo :) 06.03.09, 15:41
                                    jak zwal, tak zwal:)
                                    Haj Hitler:)
                                    liczy sie dobra zabawa:)
                                  • Gość: Ja, Hitler Kocham cię, Faszysto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 19:24
                                    Zmuś Deodymę do cytologii 2 razy dziennie. I badań przez odbyt za pomocą narzędzi weterynaryjnych (tych do koni). Tak nakazuję ci Ja, Twój Pan Hitler. I niech ją wyDYMA oddział faszystów! A potem rozkaż jej, żeby się do mnie modliła! ;D
                  • Gość: Kama Re: Do pań feministek IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 13:29
                    Echtom, ty ciągle nie na temat piszesz.
                    • echtom Re: Do pań feministek 03.03.09, 17:28
                      A w którym miejscu?
        • Gość: Faszysta Re: Zaproszenie IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 17:11
          Zapraszam cię Towarzyszko Doedymo do naszej Partii. Łączmy się i nie pozwólmy
          aby nasza ideologia zmarła. Haj Hitler
    • Gość: Katarzyna B. Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 00:02
      Nie mam zwyczaju wypowiadać się na forum, ale czytając Pani wszystkie wypowiedzi
      zadaję sobie pytanie: 1.Dlaczego Pani tak zajadle walczy o te badanie? 2. Skąd
      się bierze Pani przekonanie, że kobiety wypowiadające się na tym forum nie
      badają się?
      Czytając ich wypowiedzi, wyciągam inne wnioski. Mianowicie takie, iż one są
      zainteresowane profilaktyką i same z niej korzystają tyle, że nie chcą, aby je
      zmuszano jak przysłowiowe, przepraszam za wyrażenie "bydło". A te, które nawet
      nie korzystają, to na Boga mają do tego prawo. Ich problem,ich wybór, ich
      strata. Tylko ich. Nie mój, nie Pani.
      Naprawdę zależy Pani na życiu w państwie, w którym panuje ustrój totalitarny?
      • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 10:52
        klepiesz w klawiaturke, jak potluczona:)
        no tom moze cie oswiece, jesli nie kumasz, o co mi chodzi:)
        mnie nie musza na sile wlec ani przymuszac do badan. robie to
        dobrowolnie, raz na rok:)
        dzieki temu jestem spokojniejsza:)
        co do badan mammograficznych, to na te jeszcze sie nie lapie,
        poniewaz nie mam jeszcze skonczonych 35 lat.
        ale jesli bym dostala zaproszenie na takie badanie, to z niego
        skorzystam. czemu nie?
        a prawda jest taka, ze wiele pan nie pojdzie do lekarza, chocbys je
        wolami ciagnal.
        a wlasnie cytologia uratowala zycie jednej z moich kolezanek, ktora
        w wieku 28 lat plakala, ze pojdzie do piachu i to tym bardziej, ze
        czlonkowie jej rodziny umieraja na raka. co ciekawe to te osoby
        nigdy sie nie badaly.
        wiec jak dla mnie, niech sie panie nie badaja, bo i po co? to
        swiadczy tylko i wylacznie o ich glupocie i niczym wiecej.
        ciekawa tylko jestem,ile z tych pan beda trzymaly sie kurczowo zycia
        rekoma i nogami, jesli nie daj boze a po czesci na wlasne zyczenie
        okaze sie, ze sa chore?
        wiem tylko jedno. czytajac wypowiedzi na tym watku, mam ubaw po
        pachy:)
        nawet rozeslalam linki po znajomych i kolezankach.
        nie wiem, czy wiesz, ale sporo osob na innych forach sie z was
        smieje:)
        • Gość: Jolita Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 13:37
          z was również. Jesteśmy podzieleni. Nie rozumiem dlaczego próbujesz wszystkich
          "uszczęśliwiać". Niech każdy sobie robi ze swoim życiu co chce. A ty im na to
          pozwól, bo oni tobie pozwalają.
          • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 19:00
            > z was również. Jesteśmy podzieleni. Nie rozumiem dlaczego próbujesz wszystkich
            > "uszczęśliwiać". Niech każdy sobie robi ze swoim życiu co chce. A ty im na to
            > pozwól, bo oni tobie pozwalają.

            no nie sadze, zeby z tych badajacych akurat sie smiano a jesli juz, to tylko te
            wypowiadajace sie w tym watku:)
            nie uszczesliwiam tez na sile i nawet nie zamierzam:) te pania juz sa
            nieszczesliwe na sama mysl, ze musialyby w ogole do ginekologa isc:)
            • Gość: Jolita Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:03
              Chciałbym podkreślić, że my nie jesteśmy przeciwne badaniom, tylko przymusom.

              te pania juz sa
              > nieszczesliwe na sama mysl, ze musialyby w ogole do ginekologa isc:)

              Dodałbym tu pod przymusem. Z obawy, że utracą pracę i "zdechną" na dwie choroby:
              "z głodu" i na raka szyjki macicy, gdyby okazało się, że zapadły na tego
              nowotwora. Takie rozwiązania do niczego dobrego nie prowadzą!!!!!

              no nie sadze, zeby z tych badajacych akurat sie smiano a jesli juz, to tylko te
              > wypowiadajace sie w tym watku:)

              W tym wątku nikt się z badających nie naśmiewa. Tu nikt nie jest przeciwny
              profilaktyce. Tu każdy sprzeciwia się przymusowi tych badań. Dlaczego
              zakładasz, że sprzeciw badaniom cyto i mammo pod przymusem jest równoznaczne z
              sprzeciwem badania się tych kobiet w ogóle? Nie generalizuj.Feministki
              sprzeciwiają się tylko przymusowi, nie badaniom w ogóle.
              • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 20:25
                moje zdanie jest takie, ze gdyby kobiety korzystaly z badan profilaktycznych
                dobrowolnie, nie trzeba by bylo ich do tych badan przymuszac.
                nie taki diabel straszny, jak go maluja:)
            • Gość: Stokrotka Re: Pytania do Deodymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 20:22
              > nie uszczesliwiam tez na sile i nawet nie zamierzam:) te pania juz
              sa
              > nieszczesliwe na sama mysl, ze musialyby w ogole do ginekologa
              isc:)
              Z twojej wypowiedzi wynika że właśnie chcesz kogoś unieszczęśliwic,
              a nie uszczęślic. Każdy człowiek ma prawo do wyboru swojego stylu
              życia i swobody w podejmowaniu decyzji dot.swojego życia prywatnego.
              A jeśli nawet ktoś nie chce chodzic do
              ginekologa/urologa/okulisty/laryngologa/kardiologa itd...? - i czuje
              się szczęśliwszy jeśli tego nie robi - odmawiasz mu takiego wyboru?
              Twojego wyboru chodzenia do ginekologa nikt ci nie odmawia. Deodyma,
              radzę ci zajmij się lepiej twoją dupą i jej zdrowiem i pozwól innym
              ludziom decydowac za siebie, naprawdę nie musisz się martwic o
              wszelkie choroby wszystkich innych ludzi. Poziom twoich wypowiedzi
              jest tak żenująco denny że nawet nie chce mi się już ich komentowac,
              bo widzę, że żadne sensowne argumenty nie są w stanie przemówic do
              twojego pustego łba:) Przez chwilę pomyślałam o obowiązkowych
              badaniach na inteligencję, ale w końcu pomyślałam że nawet głupi
              ludzie mają prawo funkcjonowac w społeczeństwie i nawet nie odmawiam
              im wolności głoszenia ich dennie głupich opinii na forach
              internetowych:)
              • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 20:31
                Gość portalu: Stokrotka napisał(a):
                Każdy człowiek ma prawo do wyboru swojego stylu
                > życia i swobody w podejmowaniu decyzji dot.swojego życia prywatnego.

                a niech sobie zyja, jak chca:)
                tylko niech potem nie placze jedna z druga, ze sa chore:)

                Deodyma,
                > radzę ci zajmij się lepiej twoją dupą i jej zdrowiem

                mnie twoje rady nie sa potrzebne:)i bez nich doskonale wiem, co mam robic:) o
                swoja dupe juz zadbalam a co za tym idzie, rowniez o swoje zdrowie:)

                Poziom twoich wypowiedzi
                > jest tak żenująco denny że nawet nie chce mi się już ich komentowac,
                > bo widzę, że żadne sensowne argumenty nie są w stanie przemówic do
                > twojego pustego łba:) Przez chwilę pomyślałam o obowiązkowych
                > badaniach na inteligencję, ale w końcu pomyślałam że nawet głupi
                > ludzie mają prawo funkcjonowac w społeczeństwie i nawet nie odmawiam
                > im wolności głoszenia ich dennie głupich opinii na forach
                > internetowych:)

                kazdy ma prawo do wlasnego zdania i nie musze nikomu przytakowac tylko dlatego,
                bo komus sie to moze nie spodobac:)
                skoro moje wypowiedzi sa az takie denne a moja lepetyna taka pusta, to dziwne,
                ze w ogole odpisujesz na moj post:)
                przeciez do takich jak ja, nic nie dociera:D
                o moja inteligencje sie nie martw, tylko o swoja:)
                pozdrawiam serdecznie, kwiatuszku:)
              • Gość: Jolita Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:34
                Stokrotka, jesteś genialna. Po prostu genialna. Brawo;-)
                • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 20:38
                  Gość portalu: Jolita napisał(a):

                  > Stokrotka, jesteś genialna. Po prostu genialna. Brawo;-)

                  az dziwne, ze ten jej genialny post nie zrobil na mnie zadnego wrazenia a
                  jedynie mnie rozbawil:)
                  • Gość: Stokrotka Re: Pytania do Deodymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 21:38
                    > mnie twoje rady nie sa potrzebne:)i bez nich doskonale wiem, co
                    mam robic:) o
                    > swoja dupe juz zadbalam a co za tym idzie, rowniez o swoje
                    zdrowie:)

                    I WRESZCIE deodyma ZACZYNA COŚ KUMAC:) My też doskonale wiemy co
                    mamy robic i nie potrzeba wobec nas stosowac przemocy i przymusu.


                    > kazdy ma prawo do wlasnego zdania i nie musze nikomu przytakowac
                    tylko dlatego,
                    > bo komus sie to moze nie spodobac:)

                    Dobrze, że Deodyma zaczyna mi przytakiwac, bo to właśnie napisałam w
                    swoim wcześniejszym poście - nawet mało inteligentni i ociemniali
                    ludzie mają prawo wypowiadac swoje zdanie na forum - na tym właśnie
                    polega demokracja i wolnośc. To właśnie cały czas próbujemy
                    przekazac! Analogicznie każdy człowiek ma prawo decydowac jakie
                    badania sobie robic, ma prawo również odmówic badań cytologicznych
                    mimo, iz, i cytując deodymę "komus sie to moze nie spodobac:)".

                    Jolitko pozdrawiam. To mi dodaje otuchy, że są jeszcze ludzie
                    myślący i z naszym społeczeństwem nie jest do końca tak źle. Bo
                    czytając jakieś deotymy zaczynałam już wątpic
                    • Gość: Jolita Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 21:46
                      Bo
                      > czytając jakieś deotymy zaczynałam już wątpic
                      Ja też. I chyba, niemal każdy na tym forum. Pozdrawiam Cię serdecznie.
                      • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:50
                        Gość portalu: Jolita napisał(a):

                        > Bo
                        > > czytając jakieś deotymy zaczynałam już wątpic
                        > Ja też. I chyba, niemal każdy na tym forum. Pozdrawiam Cię serdecznie.


                        milcza, bo argumentow brak:)
                        a szkoda, bo by bylo wiecj smiechu:)
                    • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:49
                      Gość portalu: Stokrotka napisał(a):

                      > I WRESZCIE deodyma ZACZYNA COŚ KUMAC:)

                      to tobie tak sie tylko wydawalo:)

                      My też doskonale wiemy co
                      > mamy robic i nie potrzeba wobec nas stosowac przemocy i przymusu.
                      >

                      wlasnie widac:) a slowa przemoc i przymus, sa po prostu boskie:)


                      <Dobrze, że Deodyma zaczyna mi przytakiwac,>


                      to zle myslisz:)
                      w zadnym razie ci nie przytakuje tylko wyrazam swoje zdanie:) jakze rozne od
                      twojego i nie tylko:)

                      nawet mało inteligentni i ociemniali
                      > ludzie mają prawo wypowiadac swoje zdanie na forum - na tym właśnie
                      > polega demokracja i wolnośc.


                      ja , malo inteligentna i ociamniela kobieta, jestem poruszona tym faktem, ze
                      wciaz siedzisz na tym forum i z wielkim zaangazowaniem odpisujesz na posty me:)


                      > Bo
                      > czytając jakieś deotymy zaczynałam już wątpic

                      a czegoz ty od tej deotymy chcesz:)
                      deotyma to poetka jest, jakbys nie wiedziala:)
        • Gość: Barbara Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 15:52
          Wydawało mi się, że na Forum obowiązują jakieś zasady kultury. Pani chyba nie
          jest tego przykładem.
          Nie chce mi się komentować Pani wypowiedzi.
          Nie będę niczego Pani tłumaczyć, bo zauważyłam, że Pani nie rozumie czytanej treści.
          Ps.Z Przeprowadzonych badań wynika, że 40% Polaków to analfabeci funkcjonalni.
          Pani się mieści w tym odsetku.
          • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 19:02
            Gość portalu: Barbara napisał(a):

            > Wydawało mi się, że na Forum obowiązują jakieś zasady kultury. Pani chyba nie
            > jest tego przykładem.
            > Nie chce mi się komentować Pani wypowiedzi.
            > Nie będę niczego Pani tłumaczyć, bo zauważyłam, że Pani nie rozumie czytanej tr
            > eści.
            > Ps.Z Przeprowadzonych badań wynika, że 40% Polaków to analfabeci funkcjonalni.
            > Pani się mieści w tym odsetku.


            az strach pomyslec w jakim ty odsetku sie miescisz:)
            moich wypowiedzi nie komantuj , bo argumentow ci zabraknie.
            a wlasciwie to juz ich zabraklo:P
        • Gość: Ludzik Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 16:25
          nawet rozeslalam linki po znajomych i kolezankach.
          > nie wiem, czy wiesz, ale sporo osob na innych forach sie z was
          > smieje:)
          mogłabyś podać te fora? ja czytam wszystkie i niczego podobnego nie dostrzegam.
          w otoczeniu w którym się otaczam ludzie mają podobne zdanie do użytkowników tego
          forum.
          • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 19:03
            mogłabyś podać te fora? ja czytam wszystkie i niczego podobnego nie dostrzegam
            > .
            > w otoczeniu w którym się otaczam ludzie mają podobne zdanie do użytkowników teg
            > o
            > forum.

            czego oczy nie widza, tego sercu nie zal:)
            • Gość: Ludzik Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:16
              czego oczy nie widza, tego sercu nie zal:)


              Aha...rozumiem że ich nie ma. Zresztą znaleźć ich nie można.
            • Gość: Ludzik Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:18
              A jeśli w ogóle są - to chyba tylko twoje wypowiedzi są tam umieszczane
              • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 20:20
                nie ludz sie:)
                nie tylko moje:)
        • Gość: Sosna Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 17:59
          Deodyma, nie sądzisz,że należałoby badaniem objąć mężczyzn? Gdyż to oni głównie
          roznoszą wirusa hpv, kt. powoduje raka szyki macicy. Walczysz o przymusowe
          badanie dla kobiet, a gdzie leży przyczyna ich zachorowalności? . Główna
          przyczyna raka szyjki macicy to: rozwiązłość seksualna kobiety bądź jej
          partnera. Wirus hpv bierze się z braku higieny u mężczyzn. W ten sposób zarażają
          kobiety. Poczytaj sobie na ten temat.
          To dla mężczyzn powinnaś domagać się przymusowych badań.
          • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 19:04
            oczywiscie, ze ich rowniez powinny objac badania:)
            tylko ze my teraz nie o mezczyznach piszemy, tylko o kobietach:)
            • Gość: Sosna Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 19:42
              oczywiscie, ze ich rowniez powinny objac badania:)
              > tylko ze my teraz nie o mezczyznach piszemy, tylko o kobietach:)

              Może to błąd...? że o kobietach piszemy. Może powinniśmy o mężczyznach i domagać
              się dla nich przymusowych badań. Co o tym myślisz?
              Jestem przekonana, że zachorowalność na tą straszną chorobę, by się pomniejszyła
              w sposób naturalny. Trzeba najpierw zwalczać przyczynę, a skutek sam się
              wyeliminuje.
              • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 20:22
                jestem za tym, ze badaly sie kobiety i mezczyzni.
                tylko ze mezczyzni to juz w ogole badac sie nie beda.
                • Gość: Stokrotka Re: Pytania do Deodymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 20:31
                  > nie uszczesliwiam tez na sile i nawet nie zamierzam:) te pania juz
                  sa
                  > nieszczesliwe na sama mysl, ze musialyby w ogole do ginekologa
                  isc:)
                  "Deodymo" - z twojej wypowiedzi wynika że właśnie chcesz kogoś
                  unieszczęśliwic,
                  a nie uszczęślic. Każdy człowiek ma prawo do wyboru swojego stylu
                  życia i swobody w podejmowaniu decyzji dot.swojego życia prywatnego.
                  A jeśli nawet ktoś nie chce chodzic do
                  ginekologa/urologa/okulisty/laryngologa/kardiologa itd...? - i czuje
                  się szczęśliwszy jeśli tego nie robi - odmawiasz mu takiego wyboru?
                  Twojego wyboru chodzenia do ginekologa nikt ci nie odmawia. Deodyma,
                  radzę ci zajmij się lepiej twoją dupą i jej zdrowiem i pozwól innym
                  ludziom decydowac za siebie, naprawdę nie musisz się martwic o
                  wszelkie choroby wszystkich innych ludzi. Poziom twoich wypowiedzi
                  jest tak żenująco denny że nawet nie chce mi się już ich komentowac,
                  bo widzę, że żadne sensowne argumenty nie są w stanie przemówic do
                  twojego pustego łba:) Przez chwilę pomyślałam o obowiązkowych
                  badaniach na inteligencję, ale w końcu pomyślałam że nawet głupi
                  ludzie mają prawo funkcjonowac w społeczeństwie i nawet nie odmawiam
                  im wolności głoszenia ich dennie głupich opinii na forach
                  internetowych:)
                  • deodyma Re: powtarzasz sie:) 03.03.09, 20:33
                    ze tez nie szkoda ci czasu na kogos takiego, jak ja:)
                    • Gość: Stokrotka Re: powtarzasz sie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 21:08
                      Na kogoś takiego jak ty szkoda mi czasu, tobie to już nic nie
                      pomoże - no może przeprowadzka do Chin, na Białoruś albo innego
                      totalitarnego kraju uszczęśliwiłaby Cię jeszcze bardziej, co jak
                      najbardziej polecam:)
                      Piszę to, żeby ośmieszyc ciebie i twoją "logikę" myślenia w oczach
                      innych, myślących (w przeciwieństwie do ciebie) osób czytających to
                      forum i dodac kobietom odwagi, aby nie dawały traktowac się jak nie
                      potrafiące decydowac same za siebie bydło i żeby nigdy nie pozwoliły
                      odebrac sobie wolności!!!
                      • deodyma Re: powtarzasz sie:) 03.03.09, 21:27
                        Gość portalu: Stokrotka napisał(a):

                        > Na kogoś takiego jak ty szkoda mi czasu, tobie to już nic nie
                        > pomoże - no może przeprowadzka do Chin, na Białoruś albo innego
                        > totalitarnego kraju uszczęśliwiłaby Cię jeszcze bardziej, co jak
                        > najbardziej polecam:)

                        oj, chyba ci jednak tego czasu nie szkoda, skoro tu jeszcze siedzisz i na moje
                        posty odpisujesz:)
                        nie ma m tez zamiaru przeprowadzac, bo mi w Polsce dobrze jest:)
                        a jak tobie kiedys bedzie tutaj zle, to mozesz nawet do Afryki wyemigrowac:) tam
                        nikt do niczego zmuszac cie nie bedzie:)

                        > Piszę to, żeby ośmieszyc ciebie i twoją "logikę" myślenia w oczach
                        > innych, myślących (w przeciwieństwie do ciebie) osób czytających to
                        > forum i dodac kobietom odwagi, aby nie dawały traktowac się jak nie
                        > potrafiące decydowac same za siebie bydło i żeby nigdy nie pozwoliły
                        > odebrac sobie wolności!!!


                        niestety, ale nie jestes w stanie mnie osmieszyc:)
                        bawisz mnie i dostarczasz rozrywki, poniewaz mam z ciebie ubaw po pachy:)
                        i nie klep mi tu o odwadze bo tego akurat w realu na pewno ci brakuje:)
                        chcesz walczyc o wolniosc, to zaloz partie i po sprawie:)
                        tam bedziesz sobie walczyla do woli o prawa kobiet:)
                • Gość: Sosna Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:53
                  A ja myślę, że sytuacja oraz nastawienie do badań intymnych części ciała u
                  mężczyzn i kobiet - jest podobna.
                  I jestem za tym że to od badania mężczyzn zacząć powinni.
                  Pomyśl, te badania nie będą obejmować wszystkich kobiet. W Polsce (i nie
                  tylko)występuje duża rozwiązłość seksualna, a efektem tego jest m.in rak szyjki
                  macicy. Wirusa hpv rozprowadzają faceci.
                  Wyobraź sobie, że u jakieś kobiety go wykryli i wyleczyli ją. A jej partner
                  nadal roznosi tego wirusa, czyli ponownie ją zaraża (i oby tylko ją). Pojawia
                  się tu błędne koło.
                  Ponadto zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, co z dziewicami. Nie chodzi o to
                  czy wolno je badać, czy nie. Chodzi o to, że takie osoby najczęściej są narażone
                  na drwiny personelu medycznego.(Mojej siostry koleżanka zraziła się w ten sposób
                  do badania).
                  Co o tym myślisz?
                  • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:03
                    > A ja myślę, że sytuacja oraz nastawienie do badań intymnych części ciała u
                    > mężczyzn i kobiet - jest podobna.

                    no ja bym powiedziala, ze mezczyzni sa na punkcie badan imtymnych czesci ciala,
                    bardziej wrazliwi. i ich chyba tez ciezej do pojscia na te badania namowic.

                    Wyobraź sobie, że u jakieś kobiety go wykryli i wyleczyli ją. A jej partner
                    > nadal roznosi tego wirusa, czyli ponownie ją zaraża (i oby tylko ją). Pojawia
                    > się tu błędne koło.

                    otoz to.

                    > Ponadto zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, co z dziewicami. Nie chodzi o to
                    > czy wolno je badać, czy nie. Chodzi o to, że takie osoby najczęściej są narażon
                    > e
                    > na drwiny personelu medycznego.(Mojej siostry koleżanka zraziła się w ten sposó
                    > b
                    > do badania).
                    > Co o tym myślisz?

                    co do chamskiego personelu, lekarzy, powinny byc skladane skargi do bolu!
                    a to wyglada tak, ze kobieta zostaje wysmiana przez personel i to jej jest
                    wstyd, chociaz nie wiem, dlaczego.
                    potem idzie sobie do domu, poplacze i na tym sie konczy.
                    a tak nie powinno byc.
                    • Gość: sTOKROTKA Re: Pytania do Deodymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 21:23
                      "> no ja bym powiedziala, ze mezczyzni sa na punkcie badan imtymnych
                      czesci ciala,
                      > bardziej wrazliwi. i ich chyba tez ciezej do pojscia na te badania
                      namowic."

                      No proszę, jak Deodyma przejmuje się wrażliwością mężczyzn,he he:)
                      Szkoda, że w równym stopniu nie przejmuje się wrażliwością kobiet:)
                      A może deotyma to mężczyzna skoro broni interesów mężczyzn? Mężczyzn
                      ciężej na badania "namówic", czyli w przypadku mężczyzn wykluczony
                      jest w tym przypadku "przymus". Z kolei "namawianiem" kobiet nawet
                      nie warto sobie głowy zawracac, lepiej od razu je "przymusic". W
                      stosunku do "wrażliwszych" mężczyzn trzeba stosowac delikatniejsze
                      taktyki - mężczyźni to po prostu istoty wyższe i należy im się
                      specjalne traktowanie w Polsce.


                      > co do chamskiego personelu, lekarzy, powinny byc skladane skargi
                      do bolu!
                      > a to wyglada tak, ze kobieta zostaje wysmiana przez personel i to
                      jej jest
                      > wstyd, chociaz nie wiem, dlaczego.
                      > potem idzie sobie do domu, poplacze i na tym sie konczy.
                      > a tak nie powinno byc.

                      Powodzenia z tym składaniem skarg w kraju takim jak Polska, gdzie
                      lekarze to święte krowy, którym wolno wszystko. Jak ludzie nie mogą
                      nawet dosiąc sprawiedliwości przy ewidentnych i wyjątkowo
                      bulwersujących błędach lekarskich, to na pewno ktoś się przejmie
                      poczuciem upokorzenia cierpiącej dziewicy i na pewno COŚ to zmieni.
                      POWODZENIA!
                      • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:34
                        Gość portalu: sTOKROTKA napisał(a):

                        No proszę, jak Deodyma przejmuje się wrażliwością mężczyzn,he he:)
                        > Szkoda, że w równym stopniu nie przejmuje się wrażliwością kobiet:)

                        no kwiatku, malo ty w takim razie jeszcze o zyciu wiesz, skoro o mezczyznach
                        wiesz tak malo:)
                        ze malo wiesz o czymklowiek, to akurat widac:)

                        > A może deotyma to mężczyzna skoro broni interesów mężczyzn?

                        jak dla ciebie, moge byc kazdym, kogo sobie jestes w stanie tylko wyobrazic:)
                        nawet kosmita:)


                        A może deotyma to mężczyzna skoro broni interesów mężczyzn? Mężczyzn
                        > ciężej na badania "namówic", czyli w przypadku mężczyzn wykluczony
                        > jest w tym przypadku "przymus". Z kolei "namawianiem" kobiet nawet
                        > nie warto sobie głowy zawracac, lepiej od razu je "przymusic". W
                        > stosunku do "wrażliwszych" mężczyzn trzeba stosowac delikatniejsze
                        > taktyki - mężczyźni to po prostu istoty wyższe i należy im się
                        > specjalne traktowanie w Polsce.

                        kolejny raz niedoswiadczenie zyciowe przez ciebie przemawia, no ale coz. ja ci
                        to wybaczam:)

                        > Powodzenia z tym składaniem skarg w kraju takim jak Polska, gdzie
                        > lekarze to święte krowy, którym wolno wszystko. Jak ludzie nie mogą
                        > nawet dosiąc sprawiedliwości przy ewidentnych i wyjątkowo
                        > bulwersujących błędach lekarskich, to na pewno ktoś się przejmie
                        > poczuciem upokorzenia cierpiącej dziewicy i na pewno COŚ to zmieni.
                        > POWODZENIA!


                        bo w realu tez trzeba umiec bronic swoich praw, nie tylko na forum, gdzie nikt
                        nas nie zna i nikt nie widzi:)
                        klawitura przyjmie wszystko a zycie swoja droga:)
                        • Gość: Stokrotka Re: Pytania do Deodymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 21:44
                          deodyma napisała:

                          > Gość portalu: sTOKROTKA napisał(a):
                          >
                          > No proszę, jak Deodyma przejmuje się wrażliwością mężczyzn,he he:)
                          > > Szkoda, że w równym stopniu nie przejmuje się wrażliwością
                          kobiet:)
                          >
                          > no kwiatku, malo ty w takim razie jeszcze o zyciu wiesz, skoro o
                          mezczyznach
                          > wiesz tak malo:)
                          > ze malo wiesz o czymklowiek, to akurat widac:)
                          >
                          >
                          > A może deotyma to mężczyzna skoro broni interesów mężczyzn?
                          Mężczyzn
                          > > ciężej na badania "namówic", czyli w przypadku mężczyzn
                          wykluczony
                          > > jest w tym przypadku "przymus". Z kolei "namawianiem" kobiet
                          nawet
                          > > nie warto sobie głowy zawracac, lepiej od razu je "przymusic". W
                          > > stosunku do "wrażliwszych" mężczyzn trzeba stosowac
                          delikatniejsze
                          > > taktyki - mężczyźni to po prostu istoty wyższe i należy im się
                          > > specjalne traktowanie w Polsce.
                          >
                          > kolejny raz niedoswiadczenie zyciowe przez ciebie przemawia, no
                          ale coz. ja ci
                          > to wybaczam:)


                          Deodyma rozbawila mnie do lez!!!
                          Doprawdy nie wiem jak mam dziekowac takiej pouczajacej odpowiedzi i
                          tak nadzwyczaj trafnych kontrargumentow.

                          Pozdrawiam - Stokrotka vel Kwiatuszek
                          • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:55
                            Gość portalu: sTOKROTKA napisał(a):

                            > Deodyma rozbawila mnie do lez!!!
                            > Doprawdy nie wiem jak mam dziekowac takiej
                            pouczajacej odpowiedzi i
                            > tak nadzwyczaj trafnych kontrargumentow.
                            >
                            > Pozdrawiam - Stokrotka vel Kwiatuszek


                            no to cos opornie mi wychodzilo to rozbawianie:)
                            ale ciesze sie, ze mi sie to w koncu udalo:) wszak juz czas najwyzszy:)
                            ty zreszta tez wciaz dostarczasz mi rozrywki, wiec nie jestes mi wcale dluzna:)
                            wiec cieszmy sie, bawmy i radujmy:)
                            pozdrawiam serdecznie-deodyma vel deotyma:)
                            kobieta malo inteligntna, ociemniala, sklada ci uklon:)
                            • Gość: Stokrotka Re: Pytania do Deodymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 22:20
                              > Gość portalu: sTOKROTKA napisał(a):
                              >
                              > > Deodyma rozbawila mnie do lez!!!
                              > > Doprawdy nie wiem jak mam dziekowac takiej
                              > pouczajacej odpowiedzi i
                              > > tak nadzwyczaj trafnych kontrargumentow.
                              > >
                              > > Pozdrawiam - Stokrotka vel Kwiatuszek
                              >
                              > no to cos opornie mi wychodzilo to rozbawianie:)
                              > ale ciesze sie, ze mi sie to w koncu udalo:) wszak juz czas
                              najwyzszy:)
                              > ty zreszta tez wciaz dostarczasz mi rozrywki, wiec nie jestes mi
                              wcale dluzna:)
                              > wiec cieszmy sie, bawmy i radujmy:)
                              > pozdrawiam serdecznie-deodyma vel deotyma:)
                              > kobieta malo inteligntna, ociemniala, sklada ci uklon:)
                              >

                              Ponieważ znowu zabrakło ci inteligencji, więc wytłumaczę ci, że moja
                              wypowiedź z "rozbawianiem" miała zabarwienie sarkastyczne (sprawdź w
                              słowniku to może zrozumiesz). Pokazałaś, że brak Ci albo rozumu
                              racji, a raczej i jednego i drugiego. Po prostu, pokazałaś, że nie
                              jestes w stanie znaleźc na moją wypowiedź żadnych racjonalnych
                              kontrargumentów. Bo wypowiedzi typu "malo ty w takim razie jeszcze o
                              zyciu wiesz" czy "niedoswiadczenie zyciowe przez ciebie przemawia"
                              trudno nazwac jakimikolwiek argumentami i są one infantylne bo też
                              najłatwiejsze do napisania. Nijak nie wiążą się z moją wypowiedzią i
                              z racjami które przedstawiłam. Dałaś w ten sposób (podręcznikowy
                              wręcz) przykład często stosowanej taktyki obrony, gdy nie ma się już
                              żadnych racjonalnych racji na swoją obronę. To pewien mechanizm
                              psychologiczny, ale nie będę ci tego tłumaczyc, bo i tak nie
                              zrozumiałabys.

                              Kontynuowanie "rozmowy" z tobą na forum nie ma sensu i jest dla mnie
                              stratą czasu, dlatego też wybacz, ale cię opuszczę. Oprócz walki o
                              prawa kobiet, muszę się też zajac moim ukochanym facetem, który
                              właśnie woła mnie na kolację:)

                              Ty jednak możesz dalej się "cieszyc, bawic i radowac:)
                              Dobrej zabawy:)
                              • Gość: Jolita Re: Do Stokrotki IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 22:32
                                Stokrotko najdroższa, tylko nie opuszczaj tego forum. Masz komu jeszcze
                                przekazać swoje błyskotliwe spostrzeżenia. Jestem z TOBĄ:-)
                                Podobają mi się Twoje wypowiedzi i odpowiedzi adresowane do Deodymy.
                                I chyba nie jestem Twoją jedyną "fanką".
                                Serdeczne pozdrowionka:-)
                                • deodyma Re: Do Stokrotki 03.03.09, 23:25
                                  Gość portalu: Jolita napisał(a):

                                  > Stokrotko najdroższa, tylko nie opuszczaj tego forum. Masz komu jeszcze
                                  > przekazać swoje błyskotliwe spostrzeżenia. Jestem z TOBĄ:-)
                                  > Podobają mi się Twoje wypowiedzi i odpowiedzi adresowane do Deodymy.
                                  > I chyba nie jestem Twoją jedyną "fanką".
                                  > Serdeczne pozdrowionka:-)


                                  nie potrafisz wymyslec nic od siebie i zaslaniasz sie stokrotka?
                                  no zobacz, jakas ty malo pomyslowa:)
                                  cus ci wyobrazni brak:)
                                  • Gość: Jolita Re: Do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 14:30
                                    Ale za to u Ciebie z wyobraźnią jest "znakomicie"???. I tak trzymaj. Pozdrawiam
                                    Deodyma. BYE
                                    • deodyma Re: Do Deodymy 04.03.09, 19:17
                                      dziekuje za slowa uznania:)
                                      nie mow, ze juz sobie poszlas:)
                              • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 23:24
                                Gość portalu: Stokrotka napisał(a):

                                > Ponieważ znowu zabrakło ci inteligencji, więc wytłumaczę ci, że moja
                                > wypowiedź z "rozbawianiem" miała zabarwienie sarkastyczne (sprawdź w
                                > słowniku to może zrozumiesz).

                                przyganial kociol garnkowi:)
                                przeciez caly czas z ciebie szuydze i ironizuje:)
                                az dziw, ze ty, kobieta rzekomo inteligentna i blyskotliwa, jeszcze tego nie
                                zauwazylas:)


                                Pokazałaś, że brak Ci albo rozumu
                                > racji, a raczej i jednego i drugiego.

                                znowu sie powtarzasz, ze tez jeszcze ci sie nie znudzilo:)


                                Po prostu, pokazałaś, że nie
                                > jestes w stanie znaleźc na moją wypowiedź żadnych racjonalnych
                                > kontrargumentów. Bo wypowiedzi typu "malo ty w takim razie jeszcze o
                                > zyciu wiesz" czy "niedoswiadczenie zyciowe przez ciebie przemawia"
                                > trudno nazwac jakimikolwiek argumentami i są one infantylne bo też
                                > najłatwiejsze do napisania. Nijak nie wiążą się z moją wypowiedzią i
                                > z racjami które przedstawiłam. Dałaś w ten sposób (podręcznikowy
                                > wręcz) przykład często stosowanej taktyki obrony, gdy nie ma się już
                                > żadnych racjonalnych racji na swoją obronę. To pewien mechanizm
                                > psychologiczny, ale nie będę ci tego tłumaczyc, bo i tak nie
                                > zrozumiałabys.

                                alez caly czas ci odpowiadam:)
                                wlasciwie to wyrazam swoje zdanie, z ktorym ty sie nie zgadzasz:)
                                tylko ze ja mam to w nosie:)


                                > Kontynuowanie "rozmowy" z tobą na forum nie ma sensu i jest dla mnie
                                > stratą czasu, dlatego też wybacz, ale cię opuszczę. Oprócz walki o
                                > prawa kobiet, muszę się też zajac moim ukochanym facetem, który
                                > właśnie woła mnie na kolację:)

                                az dziw, ze tyle czasu poswiecilas na "rozmowe" ze mna:)
                                nie wiem, po co sie wysilalas i usilowalas tlmaczyc cokolwiek a nawet dotrzec do
                                takiego pustego lba, jakim jestem:)
                                smacznego:)


                                Ty jednak możesz dalej się "cieszyc, bawic i radowac:)
                                > Dobrej zabawy:)

                                alez ja wciaz sie ciesze, bawie i raduje:)
                                zycie wszak jest zbyt krotkie, zeby sie smucic:)
                                trzeba z niego czerpac codziennie, pelnymi garsciami:)
                                chyba tego tez jeszcze nie wiedzialas:)

                                dobranoc:)
                                kolorowych snow, moja blyskotliwa nimfo:)
                      • Gość: Jolita Re: Stokrotka IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 21:43
                        Stokrotko, jesteś osobą bardzo błyskotliwą. Zawsze trafisz w meritum sprawy.
                        • deodyma Re: Stokrotka 03.03.09, 21:57
                          Gość portalu: Jolita napisał(a):

                          > Stokrotko, jesteś osobą bardzo błyskotliwą. Zawsze trafisz w meritum sprawy.

                          o tak:)
                          wlasnie widac ta jej blyskotliwosc:)
                          szkoda tylko, ze w realu z ta blyskotliwoscia kiepsko:)
                    • Gość: Sosna Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 21:35
                      co do chamskiego personelu, lekarzy, powinny byc skladane skargi do bolu!
                      > a to wyglada tak, ze kobieta zostaje wysmiana przez personel i to jej jest
                      > wstyd, chociaz nie wiem, dlaczego.
                      > potem idzie sobie do domu, poplacze i na tym sie konczy.
                      > a tak nie powinno byc.

                      Mam rację, tak się zachowa. Ale powodem tego jest obawa, że jak pójdzie na
                      skargę, to ten ktoś też tak może zareagować. Poza tym wydaje mi się, że jest tak
                      zrażona że nie ma ochoty już na nic.(tak było z koleżanką mojej siostry).
                      Pozostaje jej uraz na długo i tak osoba może odbierać badanie ginekologiczne
                      jako koszmar, który pogłębia jej uraz.
                      Wydaje mi się, że sytuacja jest podobna w przypadku kobiet (powiedzmy już nie
                      dziewic), które spotkały się z chamskim potraktowaniem).
                      Sprawy intymne są bardzo delikatną materią. Więc trudno się dziwić kobietom, że
                      one nie chcą się badać (niektóre w ogóle), a inne nie zamierzają dać się badać
                      przypadkowym "kolesiom" czy położnym, z którymi zakład pracy podpisał umowę.
                      I jeszcze jedno są kobiety, które zachorowały na raka piersi lub szyjki macicy,
                      pracodawca się o tym dowiedział i już nie miały powrotu do pracy.
                      Obawiam się, że te badania przyczynią się do zwolnień, bądź nie otrzymania posady.
                      A ty co uważasz na ten temat?
                      >
                      • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:42
                        tylko ze nie wszystkie kobiety maja za soba traumatyczne przezycia, jak
                        kolezanka Twojej siostry.
                        wiele kobiet nie chodzi w ogole do ginekologa a znam nawet przypadki, ze kobiety
                        bedace w ciazy przez 9 msc ani razu nie odwiedzily lekarza.
                        czesem trzeba byc chamem, zeby nas szanowano i jesli widze, ze ktos w stosunku
                        do mnei chamsko sie zachowuje w realu, nie mam w stosunku do tej osoby zadnych
                        skrupulow. sa sytuacje, gdzie dobrocia naprawde niewiele sie osiagnie.
                        co do zwolnien, to byly, sa i beda.
                        jesli pracodawca chce sie pozbyc pracownika, zawsze znajdzie jakis pretekst.
                        • Gość: Sosna Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 21:50
                          jesli pracodawca chce sie pozbyc pracownika, zawsze znajdzie jakis pretekst.
                          >
                          ale przyznasz że ten jest dobry, aby go wykorzystać.
                          • deodyma Re: Pytania do Deodymy 03.03.09, 21:58
                            jak znam zycie, kazdy pretekst jest dobry.
                            tyle tylko, ze kolejny dojdzie do listy.
                            • Gość: Sosna Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 22:21
                              tyle tylko, ze kolejny dojdzie do listy.

                              dokładnie Deodyma, kolejny powód dojdzie do listy. A może lepiej redukować te
                              powody, a nie kolejne dostarczać.
                              W ogóle na pewno wiesz, jak pracodawcy "przychylnym okiem" patrzą na osoby
                              chorujące.
                              Mnie się wydaje że ten przymus spowoduje wiele nieszczęść. Nie można od tego
                              uzależniać otrzymania etatu, czy przedłużenia umów o pracę. Bo to na pewno
                              będzie miało fatalne skutki. Tego się boję najbardziej. Niech to rozwiążą w inny
                              sposób.
        • Gość: Znawczyni życia Re: Pytania do Deodymy IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.09, 22:52
          Podaj te fora, ja je czytałam i dostrzegłam coś przeciwnego. A teraz moja
          historia. Mam koleżankę, tzn. miałam, która regularnie się badała. Co pół roku
          chodziła do gina. Dziś już je nie ma. W połowie przerwała te wstrętne leczenie,
          na które i tak długo czekała. Ja mam 42 lata i poznałam trochę życia. Więc nie
          pleć głupot. A te obowiązkowe badania to jakieś brednie. Życzę zdrowia. A tek w
          ogóle nie dla każdego życie jest najwyższą wartością. Uwierz mi.
    • Gość: Wyzwolona Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 22:36
      PRECZ Z PRZYMUSEM.CHCĘ BYĆ KOBIETĄ WOLNĄ!!!!!!!!!!I ŻYĆ W WOLNYM I NORMALNYM
      KRAJU!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Wojtas Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 14:33
      BABY SZNUJCIE SIE NIE PUSZCZAJCIE TO NIE BAEDA WAS ZUSZAC DO NICZEGO
      • Gość: Faszysta Re: Zaproszenie IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 17:14
        Zapraszam cię Towarzyszko Wojtasie do naszej Partii. Łączmy się i nie pozwólmy
        aby nasza ideologia zmarła. Haj Hitler
      • Gość: Faszysta Monit zaproszenia! dla Wojtasa IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:38
        Zapraszam cię Towarzyszu Wojtasie do naszej Partii. Łączmy się i nie pozwólmy
        aby nasza wspólna ideologia zmarła. Haj Hitler
      • Gość: Faszysta Monit zaproszenia! dla Wojtasa IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:44
        Dodam że zaproszenie ma charakter PRZYMUSOWY. Haj Hitler
    • Gość: Zofija Nie chcemy przymusowego leczenia IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 20:33
      Pani Joasia to mądra kobietka. Brawo
    • Gość: PANNA Nie chcę... IP: *.izacom.pl 15.11.09, 11:17
      Sprzeciw, sprzeciw, sprzeciw!

      Po pierwsze- badania pracownicze badają przeciwwskazania do wykonywania zawodu.
      A jak moje piersi i pochwa mają się do mojej pracy? Nie jestem lafiryndą, a
      chyba tylko taki zawód powinien być objęty tym obowiązkiem.
      Po drugie- nie wyobrażam sobie, żeby mój pracodawca dowiedział się o wynikach (a
      dowie się, zapewniam...) i zwolnił mnie, bo wykryli u mnie guzka lub mam 3
      stopień cyto.
      Po trzecie- pracodawcy bardziej będzie się opłacało zatrudnić mężczyznę, niż
      kobietę, bo nie będzie musiał czekać na dodatkowe badania, potem zwalniać jej na
      te badania z pracy raz na jakiś czas... a kto wie- może w przyszłości to
      pracodawca będzie płacił za cytologię i mammografię? Wszak NFZ nie ma takich
      funduszy.
      Po czwarte- dla mnie pomysł jest nietrafiony. Żeby zmniejszyć statystyki
      zachorowalności, trzeba by objąć badaniami CAŁĄ populację kobiet, a nie tylko
      jej pracującą część. Te panie, które żyją na granicy ubóstwa i są bezrobotne-
      prawdopodobnie nigdy nie były u ginekologa i nigdy do niego nie pójdą, a
      zachorują najszybciej.
      Po piąte- ten pomysł jest niezgodny z Konstytucją RP i prawem pracy. Pani Kopacz
      jest chyba niedokształcona, skoro nie zdaje sobie z tego sprawy.
      Po szóste- dla mnie to uwłaczające. Chodzę sobie tam, gdzie chcę, gdzie mam
      zaufanego ginekologa i robię u niego cytologię. Na NFZ, żeby było jasne. Nie
      życzę sobie, żeby mnie ktoś traktował jako bezmyślną pannę, która nie wie, jak o
      swoje zdrowie dbać. Tym bardziej, że mężczyznom nie nakazują badać prostat.
      Po siódme- wszystkie panie, które są za wprowadzeniem obowiązku- czy ktoś wam
      zabrania pójść na cytologię? Nie. Badajcie się, na zdrowie. Ale pomysł na
      zmuszanie do badań jest zły, z gruntu zły, bo opiera się na przymusie i karach
      (brak pracy).
      Podpisałam petycję, mam nadzieję, że ten koszmar się nie spełni...
      • deodyma Re: Nie chcę... 16.11.09, 19:12

        Nie jestem lafiryndą, a
        > chyba tylko taki zawód powinien być objęty tym obowiązkiem.





        o moj boze...
        litosci!
        od kiedy to tylko lafiryndy powinny sie badac?
        co za ciemnogrod:D
        • Gość: Olka Re: Nie chcę... IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.09, 19:29
          deodyma napisała:

          >
          > Nie jestem lafiryndą, a
          > > chyba tylko taki zawód powinien być objęty tym obowiązkiem.
          >
          >
          >
          >
          >
          > o moj boze...
          > litosci!
          > od kiedy to tylko lafiryndy powinny sie badac?
          > co za ciemnogrod:D
          Deodyma! Nie kompromituj się!! O ile w ogóle to jeszcze możliwe,
          ciemnogrodzie :D
          Nikt nie pisze, że tylko lafiryndy powinny się badać, a jedynie że w
          powiązaniu z pracą i badaniami mającymi wykazać (nie)zdolność do
          pracy tylko ten konkretny zawód powinien być objęty przymusem. Nie
          wiem Deodyma czy zdajesz sobie sprawę, ale nie wszystkie kobiety
          pracują pochwą i piersiami. A może tego nie wiesz?
          • deodyma Re: Nie chcę... 23.11.09, 21:04
            jesli ktos sie tu kompromituje, to takie niunie, jak ty i tobie
            podobne:D
            • Gość: Jurek Re: Nie chcę... IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.09, 22:44
              Oj, głupiaś ty kobieto. Głupiaś.
              • deodyma Re: Nie chcę... 24.12.09, 23:41
                powiedzial, co wiedzial:D
                badz laskaw uzasadnic swoja wypowiedz, Jureczku:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka