lalecznik-7
09.04.16, 21:39
Chyba warto wyjaśnić, o co chodzi z tymi wieszakami w proteście przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego.
Wcale nie tak dawno temu, kobiety nie mając wparcia medycznego oraz bojąc się potępienia społecznego, głównie ze strony dewotów religijnych same wykonywały takie zabiegi. Popularne było używanie drutów. Jak w domu było za dużo dzieci, zdesperowane kobiety wkładały druty od wieszaków do pochwy i kłuły się nimi.
Czasami udawało się osiągnąć zamierzony efekt, ale często największym kosztem. Owszem, ciążę przerwały, jednak dochodziło do infekcji. Z reguły krwawiły przez wiele tygodni, potem miały upławy. Umierały w wielkiej gorączce. Nikt głośno nie mówił o przyczynie śmierci, ale kobiety we wsi wiedziały, że to od drutów. Równie często stosowano dwa metalowe pręciki, dzięki którym powstawały swetry, czapki, szaliki. Narzędzie domowej aborcji. Jeżeli ktoś zechce ocenić takie postępowanie tudzież coś powiedzieć o ciemnocie itd., itp. niech sobie najpierw zada następujące pytania:
Ile trzeba mieć w sobie rozpaczy, rezygnacji, strachu, żeby włożyć sobie samej takie druty do pochwy i kłóć się nimi w tak wrażliwe, unerwione miejsca, jakimi są narządy rodne?
Jak społeczeństwo musiało być sterroryzowane, że wolały ryzykować śmierć niż tzw. śmierć społeczną wynikającą z napiętnowania rodziny? Co możemy powiedzieć o społeczeństwie, w którym takie praktyki są stosowane?
Równie często, jeżeli nie częściej, stosowany był inny sposób. Kobiety ukrywały ciążę. Nosiły luźnie ciuchy, unikały miejsc publicznych, tłumaczyły swoją nieobecność innymi chorobami. Poród odbywał się w domu. A potem … no cóż … „pod jabłonkę”. Faceci takich spraw nie zauważali, albo też nie chcieli zauważać. Kobiety we wsi wiedziały, ale nic nie mówiły, a jak już to pomiędzy sobą. Temat tabu. Nieformalna zmowa. Przerażające? Przecież to Polska wieś ledwie pół wieku temu. Żyją świadkowie tych czasów. Tylko trzeba odpowiednio zagadać.
Nie na darmo kobiety w organizacjach charytatywnych pomagających kobietom w tzw. trzecim świecie w ramach pomocy rozdają za darmo środki antykoncepcyjne w tym pigułki wczesnoporonne.