15.06.16, 19:32
23 czerwca (czwartek) obywatele Zjednoczonego Królestwa (UK) zadecydują w referendum czy pozostać w Unii Europejskiej.
Rozmawiałem z zaprzyjaźnioną Angielką, która mieszka pod Londynem oraz Polką, która mieszka w Szkocji. Z ich opisu wynika, że zwolennicy pozostania w UE mają przewagę w Londynie, w Szkocji i w Walii. Tu decydują interesy. Londyn straci na wyjściu ekonomicznie. Szkocja i Walia lepiej się czują w ramach szerszej wspólnoty i obawiają się znowu powrotu do większej zależności od rządu centralnego. Nie jest to jednak przewaga wielka.
Natomiast obraz zwolenników wyjścia z UE, przy całej różnicy w stosunku obu krajów, można porównać do Polski B. A zatem Brytyjczycy też doczekali się dobrej zmiany. UK B to ludzie z Midsomer murders, a właściwie ?middle somewhere?. Współczesny świat dostał przyśpieszenia, posuwa się za szybko, prawo czerwonej królowej nabiera ostrości. Przeciwnicy UE intuicyjnie czują, że ci ONI biegną szybciej i nie są w stanie ich dogonić. Zatem lepiej podstawić nogę - pewnie stracą, ale ONI znacznie więcej. Taki polityczny faul. To też jest w pewien sposób skierowane przeciwko emigrantom z Polski. Polacy odnieśli generalnie nieprawdopodobny sukces, ponieważ są żądni sukcesu, a nie hamuje ich zamordystyczna mentalność społeczna, jak w Polsce. Ale tym swoim sukcesem zabierają miejsca pracy rodowitym Brytyjczykom, przynajmniej tamci takie mają wrażenie, przez co socjalnie czują się zagrożeni. Poza tym sukces, a już szczególnie w prowadzeniu własnej działalności, rodzi jednak zawiść. Też znane.

Czytając polskie felietony prasowe i słuchając dziennikarzy, mało kto dostrzega, że bez względu na rozstrzygnięcie, oto rysuje się szansa na ściślejszą integrację. Najważniejsze nie jest pytanie, co z UK, ale to, czy ta szansa zostanie wykorzystana. Na pewno ci, którzy liczą na rozpad Unii będą rozczarowani. Jeżeli ktoś ma kontakty z Holendrami, Belgami, Duńczykami, czy większością Niemców i Francuzów, ten doskonale wie, że oni już myślą w kategoriach wspólnoty. Większość z nich na pytanie, kim jesteś, odpowiada ? Europejczykiem. Śmiać mi się chciało czytając wpisy zszokowanych tym nowo upieczonych europejskich parlamentarzystów z nurtu pis-kukiz-korwin.
W obecnej sytuacji najgorszy jest trwający impas. Wspólny rynek przyniósł ewidentnie wzrost zamożności społeczeństw unii i ogólnego poziomu życia. Natomiast wspólny rynek wymaga wspólnego prawa. Wspólny pieniądz, euro, jest tylko jego finalnym, naocznym dowodem. Wszelkie problemy wspólnoty europejskiej biorą się nie ze wspólnego pieniądza, ale z faktu, że część państw, które przyjęły wspólną walutę nie czyni wysiłków na rzecz wspólnego prawa. Z kolei brak takich działań zmierzających do unifikacji prawa wynika z braku decyzji politycznej, ściśle z uprzedzeń narodowych, które z kolei wynikają z braku poczucia wspólnoty kulturowej. I to dotyczy też UK. Jak pisałem wcześniej, w przypadku poprzedniczki UE, Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, de Gaulle dwukrotnie blokował akces Wielkiej Brytanii. Właśnie ze względu na ich odmienna kulturę polityczną i szpagat ekonomiczny między Europą a USA. I miał rację. Jeżeli UK zostanie w UE, to będą zmuszeni do dalszych działań na rzecz Unii. Natomiast wyjście z UE spowoduje prawdopodobnie długo oczekiwane przyśpieszenie integracji w ramach państw tzw. starej unii, czyli powstanie tzw. Europy dwóch prędkości. Słychać z naszej strony lament, że niby będzie dla nas (jako kraju) gorsze ponieważ nasz wpływ na sprawy UE będzie mniejszy. Ale jaki też obecnie wnosimy wkład do Unii? Uważam, że przeciwnie. Jeżeli kraje starej Unii się bardziej zjednoczą, to wypracują pewne modele wspólnotowe, które zaczną im przynosić korzyści. Część naszego społeczeństwa znowu uzyska konkretny wzorzec, do którego będzie zmierzać i naśladować. A to nam dobrze wychodzi. Inaczej, wygra opcja, która powoli będzie dryfować mentalnie na wschód. Krótko - będziemy musieli się wreszcie określić.

Obserwuj wątek
    • Gość: czytacz Re: Brexit IP: *.252.16.3.internetia.net.pl 24.06.16, 10:46
      Brawo Brytania:)
      • quamtsa Re: Brexit 24.06.16, 15:02
        Brytania, ale za kilka lat już nie Wielka.

        Brawo Niemcy! Brawo Frankfurt! London City - ostatni gasi światło. :-D
    • opolak Re: Brexit 24.06.16, 17:27
      wg money
      Dostaliśmy 74 mld euro w ciągu 11 lat

      Przypomnijmy, że w ciągu 11 lat obecności Polski w UE na każdą złotówkę wpłaconą przez nas do wspólnego budżetu przypadały trzy, które do nas wróciły. Od 2004 roku wpłaciliśmy ok. 35 mld euro w formie składek, a otrzymaliśmy z powrotem ponad 109,6 mld euro. Od początku naszej obecności w Unii Polska zyskała netto ok. 74 mld euro.

      Obecna perspektywa finansowa według szacunków resortu finansów na lata 2014-2020 zakłada, że Polska wpłaci do unijnego budżetu 29,8 mld euro, a otrzyma z niego 105,8 mld euro.
    • lalecznik-7 Re: Brexit 24.06.16, 18:20
      Kilka danych

      Liczbę Polaków w Wielkiej Brytanii ONZ szacuje na 703 tys. w 2015 roku.
      W ostatniej dekadzie różnice w poziomie dochodu były odpowiedzialne za 70% migracji z Polski do Wielkiej Brytanii. Zarobki odpowiadają produktywności pracy. Ta z kolei zależy nie tylko od kapitału ludzkiego pracownika, ale i w dużej części od maszyn, oprogramowania i innego kapitału jaki ma do dyspozycji w pracy. W 2015 roku zasób tego kapitału na pracującego w Polsce wynosił 130 tys. zł wobec 475 tys. zł w Wielkiej Brytanii (2,5 razy więcej).
      Jeszcze w 2007 roku, Wielka Brytania była czwartym partnerem handlowym Polski, obecnie jest drugim, jako odbiorca 6,7% polskiego eksportu. Dla polskiego eksportu ważne są zarówno bariery handlowe wynikające z ceł i standardów, jak i stan gospodarki brytyjskiej.
      Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii przekazują transfery pieniężne do Polski, szacowane według danych NBP na 4 mld rocznie.
      Wielka Brytania jest trzecim największym płatnikiem netto do budżetu UE, wpłacając prawie 5 mld euro więcej niż wypłacając. To aż 11% środków, które w ramach transferów trafiały do takich państw UE jak Polska. Przy obecnym dotowaniu wpływy do Polski z kasy UE mogą być prawie 2 mld euro niższe.
    • opolak Re: Brexit 24.06.16, 19:23
      Brexitu nie było? "To referendum nie ma żadnej mocy prawnej"
      "Wielka Brytania nie wyszła z Unii Europejskiej i nie jest pewne czy wyjdzie" - napisał na swoim profilu na Facebooku Mikołaj Barczentewicz, który uczy prawa konstytucyjnego na Oksfordzie.
      Barczentewicz podkreślił, że "Wielka Brytania nie wyszła z Unii Europejskiej i nie jest pewne czy wyjdzie".
      "To referendum nie ma żadnej mocy prawnej, ani w prawie UK, ani w prawie UE. Innymi słowy, nie jest prawdą, że doszło do 'Brexit? - napisał. Podał również prawdopodobny scenariusz. "Przez najbliższe kilka lat niewiele się zmieni w prawnej relacji UK/UE a traktatowa procedura wyjścia z UE (słynny Artykuł 50 TUE) zostanie dopiero wszczęta, gdy brytyjski rząd będzie miał jasny plan (jest do tego jeszcze daleko)? - stwierdził.
      Barczentewicz dodał, że mało prawdopodobne jest, by nowy rząd w Londynie z pomocą parlamentu doprowadził do niezwłocznego jednostronnego wypowiedzenia traktatów UE.

      / Źródło: Facebook / Wprost.pl
      • lalecznik-7 Re: Brexit 24.06.16, 21:01
        To wszystko prawda. Jednak rząd brytyjski nie może i na pewno nie zignoruje wyników referendum, w zwłaszcza nie zrobi tego w taki sposób jak np. PIS zignorował nasz TK. Tam są rządy prawa, w tym prawdziwym znaczeniu. Tym niemniej proces wyjścia z UE będzie długotrwały. Rozwiązania prawne, które funkcjonowały w ramach prawnych UE, prawdopodobnie z czasem będą zastępowane innymi formami pomiędzy UK a państwami UE. Nie sądzę też, żeby były jakieś utrudnienia w podróżach. To, w jakiej kolejności decyzje polityczne będą realizowane to też osobna kwestia. Uważam, że w pierwszej kolejności dotyczyć to będzie możliwości legalnej pracy na terenie UK oraz zakładania firm, uzyskiwania zasiłków. To dotknie bezpośrednio Polaków przebywających na wyspach, i to przeciw nim właśnie głosowali Brytyjczycy. Przecież główny zwolennik brexitu, Farell, właśnie na tym zbił kapitał polityczny. Na lęku i hejcie przed imigrantami, w tym głównie Polakami.
        Z drugiej strony ciekawe jest, jak po takim referendum będzie się liczył głos UK w UE. Może rząd UK nie będzie chciał od razu wystąpić, ale tym referendum politycznie sami się wyrzucili na out. Jak pisałem wcześniej, jest szansa, aby po chwilowym zamieszaniu, wykonać ruch do przodu i ściślej zintegrować państwa UE. Brytyjczycy nie będą mogli się w obecnej sytuacji przeciwstawić. Pytanie tylko czy znajdzie się lider, który będzie w stanie to politycznie przeprowadzić.
    • lalecznik-7 rozpad UK? 26.06.16, 19:53
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20307080,szef-szkockiego-rzadu-szkocja-bedzie-blokowac-brexit-zeby.html#MTstream
      To ciekawe. Referendum może tak naprawdę spowodować większe perturbacje w samej UK niż w UE. Ani Szkocja, ani Walia, ani Irlandia Północna nie są zainteresowane wyjściem z UE. Co więcej, jak wynika z komentarzy, parlamenty tych krajów (bo UK jest unią państw) muszą zaakceptować brexit. A tego raczej nie zrobią.
      • Gość: behemot Re: rozpad UK? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.16, 23:20
        No to czemu siejesz panikę zakładając wątek? Gazeta napisała, że ciemnogród brytyjski Anglia B to to samo co Polska B zagłosuje za wyjściem a oświeceni z wielkich miast za pozostaniem w GERMANUNII. Teraz odkrywasz - bo gazeta napisała - że wyjście angoli nie zaboli, bo Szkoty i ajrisze zrobią break sit i będą negocjować pięć albo więcej lat, co zrobić z tym fantem, czyli wynikiem referendum.
        • Gość: czytacz Re: rozpad UK? IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.16, 14:24
          Czerwoni się niezdrowo podniecają, bo ktoś im pokazał czerwoną kartkę. Chcieliby może, jak drzewiej, ruszyć z bratnią pomocą oświeceniową, ale niestety Eurotunel zatkany imigrantami, że nawet tank nie przejedzie. Stawiam flaszkę o zakład, że żadnego Brexitu ostatecznie nie będzie, ale ta czerwona kartka powinna na wiele lat zahamować wraże federacyjne (czyt.: totalitarne) zapędy różnych Szulców i Tusków.
          • quamtsa Re: rozpad UK? 27.06.16, 17:35
            Były premier Finlandii raczył powiedzieć, że Brytania wynegocjuje podobny status jak Norwegia. Głos rozsądku. Anglicy za dostęp do unijnego rynku będą musieli pozostawić otwarty rynek pracy. Czyli ci, którzy zagłosowali za Brexitem z powodu imigracji będą zawiedzeni. Mogą odrzucić ten wariant, wtedy pewnie stracą na handlu z kontynentem. Taką mają alternatywę. A co robi tzw. twardy rdzeń UE z eurokratami? Chcą karać Anglików za demokrację, nawet jeśli uderzy to w obywateli UE. Strzelili focha jak gó...arze. Pomysł, by tworzyć superpaństwo? Super. Może dalej myśli sobie unijna gerontokracja, że szóstka Francja, Niemcy, Włochy i Benelux jest w dzisiejszych czasach równoprawnym partnerem Chin i USA? Nikt inny nie pójdzie w to szaleństwo. Po Brexicie wszyscy tracą w Europie.
            • Gość: lalecznik-7 Re: rozpad UK? IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.16, 22:31
              Oczywiście, że stracą wszyscy. Niby jak mają zyskać, na nieracjonalnej decyzji? Czy kampania referendalnej była oparta na jakiejś sensownej dyskusji? Na hejcie w stosunku do UE i imigrantów, w tym Polaków. Cameron sam się do tego przyczynił wskazując na UE jako źródło swoich niepowodzeń. A jak przyszło referendum to stanął na stanowisku pozostania w UE. Gdzie tu konsekwencja? Co więcej, użył referendum, w kluczowej dla UK kwestii, tak naprawdę do rozwiązania tarć wewnątrz swojej partii. Kuriozum. Podjął decyzję o kluczowym referendum, kiedy spora część Brytyjczyków, jest w postimperialnych snach o byłej swojej potędze, podczas gdy świat poszedł naprzód. Dlatego królowa też głosowała za brexitem. Oni to wiedzą, tyle że trudno im to przyjąć do wiadomości. Dlatego przede wszystkim chcą komuś przywalić, znaleźć ofiarę, a nie snuć pełne namysłu rozważania o przyszłości. No to ofiara się znalazła. W jaki sposób brexit ma niby rozwiązać problemy statystycznego mister Browna? Czy Polacy, których wini za brak pracy i spadek płac wyjadą? Nie, zostaną, tylko będą robili to samo za jeszcze niższą cenę i bez ochrony prawnej. I tak im się będzie opłacać. Staną się tylko gorszym sortem. Czy rzeczywiście imigranci są winni temu, o co pan Brown ich wini? Były pokazywane argumenty, że nie, ale jak po prostu je ignorowano. Czy brexit wzmocni Wspólnotę Brytyjską? Istnieje poważne zagrożenie jej rozpadu, a przynajmniej paraliżu prawnego, jeżeli władze Szkocji, Irlandi PN staną okoniem. A jak zorganizują swoje referenda za wyjściem z UK? Czy mister Brown brał to pod uwagę?
              My też tracimy. Polacy na wyspach zaczynają czuć się źle. Będą pracować w gorszym warunkach. Przez brexit złoty spada. Już kredyt zaciągnięty przez polski rząd jest droższy o około 2 milardy. Tyle aktualnie musimy spłacić więcej odsetek. Program 500+ będzie jeszcze droższy w realizacji niż zakładano. Już Morawiecki powiedział, że obiecane podwyższenie kwoty wolnej od podatku raczej nie będzie realizowane. Po prostu nie ma pieniędzy.
              Pozycja Polski, która miała sojusz z UK spadła w UE. Szóstka państw założycielskich już planuje większą integrację. Chcą jak najszybszego wyjścia UK, ale wcale nie dlatego by się mścić, tylko by uspokoić rynki finansowe, ściągnąć kapitał do Frankfurtu, jak sam napisałeś. Państwa bałtyckie też wezmą kurs na ściślejszą integracje, zwyczajnie w obawie przed Rosją. Słowacja ma euro, więc jej wybór będzie oczywisty. Czechy ma pewno nie będą nas wspierać w obecnej polityce. Nikt się nas o zdanie nie będzie pytał. Ktoś chce polexit, widząc, co się dzieje już teraz?
              • Gość: behemot Re: rozpad UK? IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.16, 10:33
                A wszystkiemu wienien jest PiS, że nie wisi u fartucha Angeli. Źle wybraliśmy, źle wybrali Angole, Węgrzy, Austryjacy.Ci ostatni to dobrze jednak, bo się opamiętali i Timmermansa posłuchali. Wogóle wszyscy źle wybierają, którzy fucka pokazują ojrolewactwu od krzywizny bananów, pederastii, gender i multikulti. Najlepiej oczywiście wybierają migranci, bo wybierają Niemcy i my się musimy od nich uczyć. Gebbelsowskie powtarzanie ze znakiem zapytania - Czy ktoś chce polexitu - po wczesniejszym nastraszeniu wizją Polski zesłanej w niebyt-odbyt, to metoda opozycji totalnej. Wizja superpaństwa nejlepiej Walhallą zwanego a nie jakimś na wzór USA USE nie tylko Polskę skłoni do exitu.
                • Gość: czytacz Re: rozpad UK? IP: *.252.16.3.internetia.net.pl 28.06.16, 14:00
                  Polexit miałby sens choćby dziś, gdybyśmy mieli operatywną dyplomację. Z każdym należy się układać, wtedy nie trza żadnych unii, poza uniami celnymi, rzecz jasna. Z Ruskiem, Szwabem i Angolem. Handełe jest gwarantem niepodległości i dobrobytu. UE to integracja polityczna, cukierkowy anszlus, krok po kroku do superpaństwa rządzonego przez oderwanych od rzeczywistości krawaciarzy, którym się zachciewa kontrolować wszystko i wszystkich, w każdym życia aspekcie. UE to Orwell, dlatego nie warto patrzeć, że dziś giełdy się chwieją, bo to minie, wszak londyńskie City to nie kram z warzywami, który pada od pierwszej suszy. Trzeba patrzeć na kilkadziesiąt lat do przodu, a w takiej perspektywie wszelkie ruchy odśrodkowe w UE należy popierać i wspierać. W przeciwnym razie nie będzie żadnego USE tylko będzie ZSRE. Albo kalifat. Na razie GB zrobiła za nas czarną robotę i przyjęła na klatę, ale za parę lat może i my będziemy musieli wierzgnąć.
                  • quamtsa Re: rozpad UK? 28.06.16, 18:24
                    Zawsze byłem za UE. To się nie zmieni tak długo, jak długo Chiny, Indie, Rosja i USA będą zintegrowanymi państwami. Żaden europ. kraj nie ma szansy w pojedynkę być równoprawnym partnerem handlowym dla tych krajów (wyłączając Rosję). Wolny przepływ towarów, usług, kapitału i osób to fundament UE i to jest dobre. Szengen też ok. To powinna być podstawa i szlus. Jeśli któreś państwa chcą pogłębiać integrację - wolny wybór jak i kiedy. Bez przymusu. Bez narzucania swej woli innym. Bez restrykcji i połajanek. Do tego nie potrzeba setek agend, urzędów, pierdyliarda urzędników z wyśrubowanymi przywilejami i 80 tys. stron unijnych regulacyj. Nie wszystko musi przechodzić przez jakieś komisje i komisarzy, kraje mogą się dogadywać bez nadzorcy i pośrednika.

                    Jeszcze fundusze strukturalne, te cudowne miliardy z Unii, też sprawa dyskusyjna. Pieniądze należy zarabiać, w pewnych przypadkach można pożyczyć, a nie dostawać, bo to psuje i ludzi, i społeczeństwa. Dzięki tym funduszom kraj mamy ładniejszy i wygodniejszy, ale czy wygenerowały stałe miejsca pracy? 100% tych pieniędzy - jeśli już - powinno iść na naukę, ale nie aż takie sumy. Mniej trzeba zabierać podatnikom, wiele więcej pozostałoby u nich na zakup np. polskich produktów i usług. I żaden Niemiec, Francuz i Holender nie wypominałby nam tej darowanej kasy w formie moralnego szantażu, kiedy nie chcemy przyjmować u siebie rodziców przyszłych terrorystów i fanatyków religijnych z dalekiego kraju.

                    Podstarzali hippisi rządzący dziś UE zachowują się jak pasażerowie pędzącego autobusu. Kilku najsilniejszych złapało za kierownicę, jednego reszta biła po łapach i kopała w kostki, bo chciał wcisnąć hamulec, kiedy autostrada się skończyła i zaczęły wertepy. W końcu się obraził i wyskoczył przez drzwi. A reszta tych dużych i kilku mniejszych uznała, że wertepy najlepiej przejechać jak najszybciej na pełnym gazie. Wierzą, mocno wierzą w to, że za chwilę nie będzie z kolei bagna, przepaści, zbójów z kałachami, tylko znowu gładki jak stół niemiecki autobahn. Piękne, prawda? ;-)
                    • Gość: czytacz Re: rozpad UK? IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.16, 19:53
                      Zgoda. Wspólny obszar gospodarczy - tak. Zero granic - tak. I dopóki tak zasadniczo było to UE działała sprawnie. Schengen, jak na ironię, z symbolu wolności staje się symbolem porażki. Natomiast wspólny obszar gospodarczy zamiast być obszarem wolności gospodarczej i swobody przepływu stał się wspólnym obszarem skostniałego regulacjonizmu. Powrót do źródeł niemożliwy, chyba, że przez gremialny "exit" - w takiej lub innej formie. Może na zasadzie renegocjacji warunków. Ale historia uczy, że czerwoni prędzej doprowadzą do rzezi, niż zgodzą się na negocjacje. Czas zacząć grać do własnej bramki i wyciągając wnioski z historii lepiej budować sojusze. Unijny trup jest trupem, nawet jeśli podpięty do niemieckiego respiratora wciąż dycha. Niemcom też się w końcu piniądz skończy.
                • lalecznik-7 Re: rozpad UK? 28.06.16, 20:23
                  Ostatnio wyzwałeś mnie sbekiem. Teraz Gebbelsem. Ot, Jarkowy hów. Lepszy sort. Behemot, spieprzaj dziadu.
                  • Gość: tao szatanski nieśmiertelny motłoch!! IP: *.206.123.188.multiplay.pl 30.06.16, 00:33
                    nieśmiertelny motłoch, intelektualne zadupie, totalny brak zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości....., onegdaj ową mieszankę rozwiązywała wojna. szanowny panie lalecznik 7 z motłochem się nie polemizuje, z motłochem gada się językiem motłochu. zawyża pan poziom.
                    brytyjczycy głosowali za wyjściem z ue (nie jest to do końca przesądzone, przy układzie norweskim niewiele się zmieni, muszą płacić nie mając prawa głosu) ponieważ wciśnięto im taki sam kit jak tow. prezes polakom. zostali zrobieni w ciula tak samo jak my. polska jest w ruinie. wielka brytania rozkwitnie, będzie drugim singapurem a my będziemy produkować milion samochodów elektrycznych.
                    brytyjczyci powoli trzeżwieją. jest zasadnicza różnica, wielka gospodarczo-polityczna ue, wielka brytania a brytanka. szkocja sie wyautuje z uk, irlandia północna pokojowo wróci do macierzy i co... zostaje brytwanka, zamrożona brytwanka że śmieszną królową. skansen.
                    przed ue stoją poważniejsze broblemy, popularność nacjonalistycznego faszyzmu: polska, węgry, francja. słowacja, grecja i kraje skandynawskie. polska z węgrami z faszystami przy władzy są blank poważnym problemem.
                    wystarczyło 75 lat i zapomnieliśmy o hitlerze, stalinie a przede wszystkim o 60 milionach poległych.
                    nasi rodzice pokonali hitlera, moje pokolenie uczni stalina, wierze w mądrości europejczyków, wierzę w to, że pokażemy faszystom miejsce w szeregu.
                    a uk? to stara demokracja, z referendum (pomimo że nie mocy prawnej) trudni się wycofać, wycofać teraz ale nowy rząd, przeciągając "rozwód" może je powtórzyć za rok. i tego życze brytyjczykom.

                    szalom

                    tao szatanski
                    • Gość: Mariusz Co nam może dać Brefix ? IP: 185.97.214.* 30.06.16, 11:03
                      Wyjście Brytanii z UE może prawdopodobnie zapobiec rozpoczęciu III wojny światowej przez Amerykę, której celem jest ustanowienie kontroli nad światem, mówi dr Roberts, amerykański ekonomista i pisarz.

                      Dr. Roberts, były asystent sekretarza stanu skarbu w rządzie Raegana i redaktor Wall Street Journal, powiedział to w wywiadzie dla Press TV w piątek, dzień po głosowaniu obywateli brytyjskich w historycznym referendum o wyjściu z UE, bloku do którego Brytania weszła ponad 40 lat temu.

                      ?Mamy nadzieję, że rezultatem Brexitu będzie rozpad UE i NATO ? Brytyjczycy pokazali, że duży kraj, ważni członkowie mogą prowadzić. Dlatego to powinno zachęcić mniejsze kraje, które są bezwzględnie wykorzystywane, takie jak Grecja i Portugalia, Włochy i Hiszpania, do zagłosowania również za wyjściem? ? powiedział.

                      Więcej:

                      wolna-polska.pl/wiadomosci/brexit-moze-rozlozyc-ue-zapobiec-iii-wojnie-swiatowej-dr-paul-craig-roberts-2016-06
                    • lalecznik-7 Re: nieśmiertelny motłoch!! 30.06.16, 19:25
                      Masz rację, Tao. Kiedyś ostrzegałeś mnie kiedyś przed behemotem. Jednak przed wyborami uznawałem za stosowne merytorycznie odnosić się przynajmniej do elementów jego wpisów, pomimo tego gówna, które na mnie wylewał. To się skończyło.

                      Z drugiej strony, pomimo wszystkich różnic, ciekawa jest ta zbieżność rozkwitu nacjonalizmów w Anglii i w Polsce. Niewątpliwie temat imigrantów był bardzo istotny w kampanii wyborczej w Polsce i referendalnej w UK. Może nawet decydujący. Co śmieszniejsze, problem imigracji nie dotyczy Polski, w Anglii jest najmniejszy w stosunku do takich krajów jak Niemcy czy Francja. Czyli, to się rozgrywa bardziej w umysłach niż w rzeczywistości. W obu krajach, UK i Polska, świadomość narodowa została w znacznym stopniu oparta na historii II wojny światowej. W obu krajach, nacjonalistom udało się wmówić ludziom, że te kraje wyszły z tej wojny zwycięsko, podczas gdy tak naprawdę przegrały i udało im się zasadniczo tylko przetrwać. W UK chodziło o ratowanie pozycji imperium, w Polsce, jako recepta na dominację ZSRR. Dlatego w Polsce mamy nacjonalizm postkolonialny, w UK post-imperialny. Teraz w sumie to prowadzą do tego samego ? zmniejszenia znaczenia obu krajów. Oba kraje nie mają pamięci rzezi I wojny światowej. W Polsce to właściwie biała karta historii, zakończona niepodległością, czyli o wydźwięku jednak pozytywnym. W UK podobnie, mimo strat, toczona na obcej ziemi i zwycięska. Z kolei państwa tzw. starej UE (Niemcy, Francja, kraje Beneluksu, Włochy) łączy właśnie historia I wojny, jej bezsensu, oraz dalszych klęsk przy II wojnie. W obu krajach, UK i Polsce, nacjonalizm kojarzy się dobrze i stanowi niejako lek na zło. W krajach starej Unii, nacjonalizm kojarzy się źle i jest postrzegany ? słusznie ? jako przyczyna tego zła. Dlatego powstanie Unii Europejskiej było przyjęte jako krok naprzód, przeciwdziałających dalszym zniszczeniom. W UK i w Polsce, tylko jako korzyść ekonomiczna, nie kulturowa. Jak to ostatnie zdanie ma się do ankiet, w których Polacy są generalnie za unią? Nawet kaczor musiał to, ku swojemu niezadowoleniu, zaakceptować. Tu dominuje obraz bogatego wujka z Hameryki, który gładko przeobraził się w formę hojnej ciotki z Łuunii. Z chwilą gdy Polacy przestaną dostawać kasę, przestaną kochać Unię. Też typowe, wszyscy w Polsce chcą mieć bogatego wujka czy ciotkę, którzy dają bogate prezenty. Ale niech tylko ten wujek czy ciotka zachorują, rodzina się dupą wypina. Kto był na zachodzie, ten wie. I tak jest w tej chwili. Taka mentalność.

                      pozdrawiam
    • Gość: Mariusz Jaka jest prawda o Brexit-video IP: *.ip-37-187-129.eu 02.07.16, 20:30

      Robią nas w konia: BREXIT !!!

      www.youtube.com/watch?v=vdDLCIodV3s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka