Gość: behemot
IP: 217.197.74.*
03.03.06, 00:50
pieszczocha, dziś w programie u Foxa.Trójka murarska w składzie Zakowski,
Najsztub i prowadzący Lis wywoływali ducha pożeracza wolności mediów.Ten seans
spirytystyczny rozwalił Kurski mający w odwodzie Cymańskiego, a przed sobą
kwity z faktami.Był rzeczywiście dobrze przygotowany w przeciwieństwie do
Liska et consortes.Momentami Zakowskiemu niczym jego sumowi brakowało
powietrza.Złośliwy kamerzysta w zbliżeniach pokazywał kable na jego szyi, gule
i trzęsące się wargi.A Kurski niczym sowiecki prokurator wojskowy punktował go
za wywiad kelnerski w Londynie z Kulczykiem i Paradowską. Przywalił mu z
prowokacją Staniszkisowej i atakiem na Bronka Wildsteina za listę i
przyśpieszenie lustracji, na dzwięk, którego to słowa portki się panu trzęsą -
skonstatował Kurski nie bez racji.Zakowski zamilkł na dobrych parę chwil jak
zamroczony bokser.Dostało się też Lisowi za włazidupstwo Millerowi.Pitt Bull
był dobrze przygotowany i wyrażnie Cymański go spuścił ze smyczy.Lis
postraszył widzów czasami makkartyzmu i zgrabnie pożegnał widzów po angielsku,
jakby była to jego ostatnia wolna wypowiedż na wizji.Grozę spotęgował poprzez
dwukrotne wypowiedzenie tego pożegnania gud najt, end gud lack.