negra29
19.02.04, 11:37
moje drogie!
długo zastanwiałam się, jakiej to światłej porady mogłabym wam udzielić,
abyście wyniosły coś z niej do własnego życia.
i już wiem! czytajcie uważnie.
nic tak nie oszpeca kobiety, jak wątpliwej jakości ciuszki, udające markowe
ubrania. zanim oburzycie się głęboko, zróbcie maleńki rachunek sumienia: czy
w waszej szafie nie ma jakichś abibasów, channneli, pordróbek perfum? tuszu
za 6 złotych, udającego rimmela. są? to straszne!
nawet moja gosposia nie używa i nie nosi na sobie żadnych podróbek! nakazałam
jej wyrzucić bazarowe pachnidła - zamiast tego używa tanich, ale
oryginalnych marvel firmy celia, z tej samej polskiej firmy - szminka,
kosmetyki pielęgnacyjne.
nie zniosłabym, gdyby gosposia idąc na bazarek po świeże mięso paradowała w
podrabianym płaszczyku puchowym niby to znanej firmy - moja osobista krawcowa
uszyła jej ze zniżką coś z szykiem.
pamiętajcie: podróbka jest jak kłamstwo, ma krótkie nogi! w najlepszym razie
po drugim praniu zaczyna wyglądać jak szmata do podłogi.
oczywiście nie należy zapominać przy tym o odpowiedniej kompozycji tych
niepodrabianych ubrań (lepiej żeby w ogóle nie miały marki niż miały się
silić na udawanie czegoś czym nie są).
sukienek mojej ulubionej dolce&gabbana nie założę idąc do firmy. to proste -
są nieodpowiednie, chociaż jako właścicielka mogłabym sobie pozwolić na
dowolnosć kombinacji. ale ja wiem co i kiedy należy ubrać! a wy, czytając
moje posty, jesteście na bardzo dobrej drodze, żeby również WIEDZIEC.