Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dziwny problem zakupowy

    21.06.10, 15:24
    Ostatnio stwierdziłam, że mam problem. Polega głównie na tym, że nic mi się
    nie podoba. Czasem kupuje impulsywnie, a w domu okazuje się, że coś jest za
    duże/male lub w ogole nie będę w tym chodzić. Nie mam problemów finansowych,
    ale wiecej niż 250 zł za kurtke nie dam. Lubię nosić rzeczy nietuzinkowe,
    mające to coś w sobie, jakies cekinki, cyrkonie, ale STOP trudno znaleźć takie
    żeby nie były tandetne i wykonane z dobrego materiału. Zawsze jak chodzę po
    galeriach to nie mogę tam wytrzymać, mam wrażenie ze szyte jest hurtowo i bez
    pomysłu. Za zwykły czarny dwurzędowy płaszczyk 400 zł? Wtedy to sobie myśle,
    że na bazarze kupiłabym taki za 100 zł. Nie wciskajcie mi kitu, że te rzeczy
    są bardzo dobre gatunkowo, nie są to zwykłe szmaty za które chcą dużo kasy.
    Ale dobra wracam do tematu(ALE NIE GENERALIZUJE). Ogólnie ostatnio zauważyłam,
    że strasznie męczy mnie chodzenie po sklepach, nie chce mi się mierzyć nawet
    jak cos mi sie spodoba. Nie cieszą mnie zakupy, bo w więkoszości są przymusowe
    (kupuje coś zeby mieć w czym chodzić, ale to nie są moje wymarzone ubrania).
    Ostatnio dostzegłam też że moja szafa świeci pustkami! Ale jak stwierdze ze
    idę w koncu na zakupy to pochodze godzine i juz chce isc do domu. Troche
    siedze na allegro, ale też nic ciekawego nie widzę. Nie wiem już gdzie mam
    znaleźć fajne ciuchy. A może problem polega na tym, że ja łączyć nie umiem.
    Znacie jakies strony z moda? Tylko nie jakies workowate bluzki w kolorze
    sraczki. JA CHCE NOSIC UBRANA MODNI I SEXOWNE. Nie mam tu na myśli spodniczki
    szerokości paska, ale fajne przylegające ubrania podreślające kształty i przy
    tym nie banalne. Nie wiem czy mnie zrozumieliście. Za wszelkie rady
    rozwiązania mojego problemu będę wdzięczna.
    Obserwuj wątek
      • maitresse.d.un.francais Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 15:30
        Szyć.

        "Seksowny" po polsku piszemy przez "ks".
        • durneip Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 16:13
          pierwsze widzę, żeby ktoś miał problem z ubraniem się "modnie i sexownie" wobec
          aktualnej zawartości sklepów.

          ps. kochanica, źle się dzieje, RJP dopuszcza już pisownię "sex", lada moment
          przełkną i przymiotnik...
          • maitresse.d.un.francais Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 16:23

            >
            > ps. kochanica, źle się dzieje, RJP dopuszcza już pisownię "sex", lada moment
            > przełkną i przymiotnik...

            a jak tam naramki, bluzki na krótki rękaw i buty do szpica???

            poważnie pytam
            • durneip Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 16:28
              a poważnie powiem, że nie wiem. co to naramki?
              • maitresse.d.un.francais Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 16:31

                durneip napisała:

                > a poważnie powiem, że nie wiem. co to naramki?

                część społeczeństwa określa tak ramiączka - sukienka na naramkach
                • durneip Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 16:49
                  ha. sporo mam, nawet nie wiedziałam. tylko że niesexowne.

                  całkiem do ad remu, że użyję germanizmu: za ostatnim moim pobytem w naszych
                  sklepach sieciowych wybór był wyłącznie między ubraniami "sexownymi" a odzieżą
                  kloszarda żywcem z IKP.
                • mankencja Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 18:40
                  naramki to regionalizm, więc się od nich odczep, proszę.
                  • durneip Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 18:44
                    znaczy się ta cała część społeczeństwa wymieniona powyżej pochodzi z
                    poznańskiego? bo jesli nie, to taki regionalizm jest nieuzasadniony językowo :)
                • kadfael Re: dziwny problem zakupowy 22.06.10, 17:40
                  Naramki to chyba jest regionalizm. Jak przyjechałam na studia do
                  Poznania z innego regionu Polski, to tu tak mówili. A to już będzie
                  dobrych parę lat temu. I do dziś tak mówią :)
      • alpepe Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 15:36
        wcale nie dziwny. Też tak mam, tylko nie kupuję impulsywnie. Kupować ubrania to
        mogę dla dzieci, dla siebie jakoś mi się nie chce szukać mojego rozmiaru i
        wybierać i przebierać. Mieszkam w Niemczech, więc głównie kupuję na amazonie i w
        innych sklepach internetowych. Ja kupuję zawsze tak, by coś pasowało już do
        tego, co mam i preferuję styl nijaki czyli żadnych krzyków mody, bo te ciężko
        zestawiać. W niemieckim sklepie internetowym esprit są np. zawsze propozycje
        zestawów, w nimieckim promodzie też, więc podejrzewam, że wystarczy obczaić
        analogiczne sklepy polskie i zawsze oglądać możliwe zestawienie.
        • musam Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 16:14
          Ja rowniez podobnie jak ty, online esprit, lub online w Jelmoli,
          ktora sprzedaje duzo marek inkl. esprit itp.
          Mieszkam w szwajcarii.
          Wole taz kupic co s dzieciom, sobie to juz naprawde jak musze lub
          mam okazje kupic tanio.

          • fashionholic Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 17:18
            A rozwazalas zakupy ze stylistka??? Albo jej porady??

            Polecam tez ponizszy link do inspiracji:

            fashionholic.blox.pl
            • fashionholic Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 17:27
              Ja kupuje ciuchy i dodatki tylko i wylacznie na wyprzedazach ( wtedy
              widac prawdziwa wartosc ciucha, a przeciez i tak sklep zarabia z
              przecenionego towaru), w outleatch mozna znalezc ciuchy w 1-2
              egzemplarzy (np ostatnio udalo mi sie kupic marynarke firmy Selected
              femme za 80 zl, orginalnie 300 funtow), w ciucholandach takze mozna
              znalezc niepowtarzalne rzeczy za przystepna cene.
          • jak_matrioszka Re: dziwny problem zakupowy 21.06.10, 17:27
            Nie kupuje na sieci, musze pomacac przed kupnem.

            Wcale mnie problem autorki nie dziwi, zwykle nasycenie nastapilo, stan
            przejsciowy, mija wraz z nastaniem bardziej interesujacej mody. Tez tak mialam,
            i podobnie jak Ty, zanim sie polapalam w sytuacji, juz mialam w szafie kilka
            rzeczy niechcianych... Drobny trening silnej woli, kupowanie tylko pod warunkiem
            ze potrafie bez namyslu wskazac we wlasnej szafie trzy rzeczy z ktorymi ta nowa
            by wspolgrala, i zakorkowalam zakupoholizm na jakies 3 sezony. Po odblokowaniu
            checi zostal mi dobry zwyczaj myslenia przed kupieniem ;) Taniej mi nie
            wychodzi, ale wpadki zaliczam zadziej.
      • zamszowa Re: dziwny problem zakupowy 22.06.10, 08:53
        ja myślę ze ten bazar to dobry kierunek dla ciebie....
      • ladyjm mam dokladnie tak samo:( 23.06.10, 09:12
        w sklepach widze same szmaty. nic mi sie nie podoba. a co rano nie mam co na
        siebie wlozyc:(
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka