czejzee 20.01.11, 17:04 Czy w PL ma to szanse na powodzenie? www.facebook.com/sizeplusfb Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maitresse.d.un.francais Re: Moda plus size? 20.01.11, 17:54 jak już, to może także sklep online? jakieś zdjęcia kolekcji? kto się będzie ciągnął do Mławy, Ciechanowa oraz Płońska (z wyjątkiem mieszkańców tychże miast) po ciuchy, o których nic nie wie? Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Moda plus size? 20.01.11, 20:58 pewnie bedzie mniejsze powodzenie niz w UK czy USA- bo w Polsce cale szczescie nie ma jeszcze normy ze kazda kobieta wyglada jak wieloryb. Brzmi moze zlosliwie, ale w UK naprawde maja teraz jakas epidemie. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Moda plus size? 20.01.11, 23:11 lonely.stoner napisała: > pewnie bedzie mniejsze powodzenie niz w UK czy USA- bo w Polsce cale szczescie > nie ma jeszcze normy ze kazda kobieta wyglada jak wieloryb. I w związku z tym NIE MA ciuchów dla grubych. Bo te, co wyglądają, nie mają w co się ubrać. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Moda dla puszystych, w większ. rozmiarach itp. 21.01.11, 12:40 lonely.stoner napisała: > bo w Polsce cale szczescie nie ma jeszcze normy ze kazda kobieta wyglada jak > wieloryb. Brzmi moze zlosliwie, ale w UK naprawde maja teraz jakas epidemie. Czy niedostateczną dbałość o swoje zdrowie należy karać zakazem posiadania ładnych ubrań? Bo tak wygląda sytuacja. Firmy odzieżowe zachowują się, jakby kobiety tęgie: - nie istniały; - jeżeli już istnieją, reprezentowały wyłącznie wieku od 40 lat wzwyż (nie jestem nastolatką, natomiast kocham pstrokaciznę, a nie elegancję. I w wieku 15 lat też nie byłam szczupła. A tu panuje założenie, że wszystkie młode dziewczyny żywią się sałatą i modlą się do modelek); - nie miały potrzeb estetycznych. Koleżanka też mi się na to żaliła: sklepy specjalizujące się w większych rozmiarach mają zwykle ohydne szmaty za dzikie pieniądze. Bo wiedzą, że klientka jest na nie skazana. Sama jakoś sobie radzę, 48 to jeszcze nie aż taki gigant, dodatkowo u góry na szczęście mniej, więc luźna bluzka w rozmiarze 44 pasuje... ale jednocześnie moje uczulenie (dozwolone tylko włókna roślinne, inne grożą dużą nieprzyjemnością i czerwoną skórą) bardzo mi utrudnia... zresztą już o tym wspominałam. A swoją drogą czy naprawdę NIE można w Polsce określić większych rozmiarów inaczej niż "plus size"? Is it out of fashion to speak Polish in Poland? Zapożyczenia są nieuniknione, ale mówię NIE zapożyczeniom zbędnym (powtarzającym znaczenie istniejących słów i wyrażeń) oraz zapożyczeniom używanym z niechęci do zastanowienia się. (Chciałam podkreślić możliwe inne sformułowania w tytule, ale głupia maszynka uważa, że zawsze duże litery = krzyk, a nigdy duże litery = zwrócenie uwagi, więc mi zabroniła.) PS. Tak na marginesie - dostrzega się istnienie takiej grupy klientek/-ów, jak osoby tęższe... a co z osobami z chorą skórą, dla której wybór materiału nie jest wyborem estetycznym, tylko wyborem między strojem do noszenia a dziwnym pomysłem kupna stroju do powieszenia dla ozdoby? Bawełna to najłagodniejsze, najmniej uczulające włókno... póki co wiskoza rządzi. Ot, szukam kolorowego swetra (już wyciągnięto mi taki w ostatniej chwili sprzed nosa na Allegro ;(() - zadzwoniłam do pani, która miała poszukać... W całym, jej magazynie ANI JEDNEGO bawełnianego swetra. Ratunku! Czy osoby uczulone na wełnę i akryl zapadają w sen zimowy i nie potrzebują ciepłych ubrań? Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury brak dużych rozmiarów... 21.01.11, 14:01 ...bądź też brak ładnych ubrań w dużych rozmiarach jest często powodem zmiany trybu życia a w konsekwencji zmiana rozmiaru na mniejszy. co do zwrotu plus size- bierze się stąd, że inne określenia na osoby noszące duży rozmiar mają negatywne konotacje, a polska kalka 'rozmiar plus' nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 21.01.11, 16:38 bądź też brak ładnych ubrań w dużych rozmiarach jest często powodem zmiany trybu życia a w konsekwencji zmiana rozmiaru na mniejszy. Aha, czyli taka przymusowa terapia? Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 21.01.11, 20:18 terapia nie, ale impuls do zmiany owszem. niektóre kobiety stoją przed wyborem- prowadzić niezmienny tryb życia i ubierać się w bure worki, albo wziąć się za siebie. w życiu nie można mieć wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 21.01.11, 23:08 Ciekawe, czy którakolwiek z was powiedziałaby to w oczy mojej dawnej nauczycielce, która nosi rozmiar 58 niezmiennie od 45 lat. Bo 47 lat temu zachorowała na nerki, później doszła choroba autoimmunologiczna i zaczęła się leczyć sterydami. No, która odważna się zgłosi, żeby ją pouczyć, że powinna za karę nie mieć dostępu do ubrań, wziąć się za siebie, kupić sobie nową nerkę i przestać żreć tyle tych sterydów? Czekam na zgłoszenia z imieniem i nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: brak dużych rozmiarów... 21.01.11, 23:27 ja kiedys czekajac u endokrynologa przed gabinetem zobaczylam wlasnie taka babke rozmiar 50 jak nie wiekszy, pierwsze co pomyslalam to jak mozna sie tak spasc. a potem sobie pogadalysmy i okazalo sie ze ona ma wlasnie jakies zaburzenia metabolizmu zwiazane z hormonami no i bierze sterydy i to wszystko spowodowalo takie przytycie. alle niemniej jezeli wezmie sie wszystkie osoby z nadwaga, to takich przypadkow jak otylosc chorobowa jest na pewno mniej niz takich ktore dorobilly sie rozmiaru 50 jedzac chore ilosci zarcia. zwlaszcza zarcia typu fast food, zupki chipsy batoniki i cala reszta tego SYFU. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 00:00 > iaru 50 jedzac chore ilosci zarcia. > zwlaszcza zarcia typu fast food, zupki chipsy batoniki i cala reszta tego SYFU. niemniej owe osoby powinny mieć prawo ubrać się normalnie, a nie jak własna ciocia z Pcimia Dolnego w latach 80. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 00:31 > alle niemniej jezeli wezmie sie wszystkie osoby z nadwaga, to takich przypadko > w jak otylosc chorobowa jest na pewno mniej niz takich ktore dorobilly sie rozm > iaru 50 jedzac chore ilosci zarcia. Zależy od grupy wiekowej. Wśród młodych dziewczynek i dziewcząt Odpowiedz Link Zgłoś
torio.claven Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 08:42 > alle niemniej jezeli wezmie sie wszystkie osoby z nadwaga, to takich przypadko > w jak otylosc chorobowa jest na pewno mniej niz takich ktore dorobilly sie rozm > iaru 50 jedzac chore ilosci zarcia. > zwlaszcza zarcia typu fast food, zupki chipsy batoniki i cala reszta tego SYFU. nic podobnego... wiekszosc z tych osob je normalnie, tylko ich metabolizm nie nadaza z roznych powodow... one oczywiscie moga byc szczuple, ale wymaga to od nich wyrzeczen i pracy, nie ma sprawiedliwosci na swiecie... ;) pochodze z rodziny, gdzie wszystkie kobiety sa cycate i dupiaste, takie gorace big mamas... bo tak nas natura stworzyla... tylko kaganiec na gebe pozwolil mi przez wiekszosc zycia utrzymac przyzwoity rozmiar... nie obeszlo sie niestety bez kilkuletniej przygody z otyloscia: imprezowanie, ciaza, rzucenie palenia... ale juz jest ok, tylko nie ma mowy o tzw "normalnym jedzeniu"... i tu w gre zaczyna wchodzic system wartosci, ja lubie wygladac dobrze, jestem prozna, i przeklada sie to mocno na moje relacje z ludzmi... nie bylo tez mowy o tym, by starac sie ubierac ladnie w rozmiar 48, bo nie... ja w rozmiarze 48 nie wygladam ladnie cokolwiek bym miala na sobie, bo nie! ...i wybaczcie, ale nie kazdy jest Crystal Renn (ktorej ostatnio tez chyba wewnetrzne przekonanie doszlo do glosu) jesli ktos uczciwie sam ze soba potrafi byc wesola grubaska, to jest to jego ogromny sukces! ...ale naprawde uczciwie... wiec, ze swojej strony, nie wierze, ze zwiekszenie ilosci odziezy w duzych rozmiarach uszczesliwi otyle kobiety... ulatwi zycie, to na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:24 ja powiem tak w roznych centrach handlowych sa pasaze z zarciem roznym - mcdonaldsy, kfc, jakies kebaby, rybki, salatki. i co? tylko do fastfoodow sa kolejki. w sklepach spozywczych to samo - cale regaly z syfem w proszku, sztucznymi slodyczami i roznymi chipsami. jezeli tak to bedzie nadal wygladac to mysle ze dogonimy anglie i ameryke w masowej otylosci szybciej, niz to nam sie wydaje. juz doganiamy - i to wlasnie mlodziez, nie starsi ludzie. dzieciaki kupuja ten syf po szkole. jak patrze teraz na nastolatki to jestem na 100% pewna ze jest duzo wiecej otylych dziewczyn i chlopakow niz jakies 10-15 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:27 sorry ze dopisuje po sobie - ale uwazam ze w obec takiej sytuacji gadanie ze otylosc jest ok, grube jest piekne to woda na mlyn dla tych wszystkich koncernow wciskajacych ludziom SMIECI zamiast jedzenia. zamiast glosno mowic ze takie jedzenie powoduje otylosc a otylosc to naprawde cala masa chorob - naczyniowych, hormonalnych to wlasnie sie wmawia ze rozmiar 44 przy wzroscie 165 jest ok.. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:34 kadanka napisała: > sorry ze dopisuje po sobie - ale uwazam ze w obec takiej sytuacji gadanie ze ot > ylosc jest ok, grube jest piekne A ktoś tak gada? My tylko zauważamy nieśmiele, że osoba gruba ma prawo UBRAĆ SIĘ NORMALNIE. Piękna nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
torio.claven Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:42 ciesze sie, ze tak uzupelnilas wypowiedz, bo mi tego brakowalo do calosciowego ujecia problemu niezdrowego jedzenia... ;) rzecz w tym, ze my to sobie pierdu-pierdu, a problemy z waga taka naprawde zaczynaja sie kolo 30-tki, wczesniej sa to co najwyzej problemiki, wiec ja bym tu mlodziezy spod znaku "wielkiego M" do tematu duzych kobiet nie mieszala, bo one wlasnie 10-15 lat temu w wiekszosci byly szczuple... ;) zeby nie bylo, wcale nie trzeba sie obzerac zeby utyc i wcale nie trzeba byc chorym... wystarcza wieksze lub mniejsze dolegliwosci (nie choroby) zwiazane ze starzeniem sie organizmu: tarczyca, hormony, cukier, cisnienie, stres - samo zycie... ja sie zgadzam, ze im wieksze spoleczne przyzwolenie na rozmiar 50, tym stanie sie on udzialem wiekszej liczby osob... wiec mozemy sie piekne roznic, ale kierunek jest niebezpieczny... tylko jedna uwaga: nie nazywajmy ludzi grubasami, spaslakami, wielorybami, bo chama nikt nie poslucha.... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:50 > zamiast glosno mowic ze takie jed > zenie powoduje otylosc a Ale przecież się mówi! Krzyczy się! Wymaga! Nie zauważyłaś, jakie wrzaski i oburzenie rozmaitych aktywistów antyeuropejskich wywołują dyrektywy UE, żeby żywność była bardzo wyraźnie i bardzo zrozumiale i wielkimi literami oznaczana Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:56 S utyła, ma teraz > chodzić do końca życia w worze pokutnym? > Osobiście wolałabym wór niż ofertę "sklepów dla puszystych". :-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 20:06 nie uwazam zeby miala chodzic w worze pokutnym. z tego co wiem sieciowki kappahl, hm, marks maja albo osobne linie plus size albo rozmiarowke pociagnieta do 50 albo nawet wiecej. to ze spoleczenstwo grubieje a nie chudnie pewnie spowoduje ze w ciagu ilus lat nastepne sieciowki wprowadza wieksze rozmairy Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 21:27 kadanka napisała: > nie uwazam zeby miala chodzic w worze pokutnym. z tego co wiem sieciowki kappah > l, hm, marks maja albo osobne linie plus size No dobrze, ale przecież w tym wątku rozmawiamy o tym, czy w Polsce nowa linia odzieży plus size będzie miała powodzenie. Na co wyjeżdża jakiś tępy prymityw ze stwierdzeniem, że na szczęście nie, bo u nas nie ma wielorybów, a na zachodzie to epidemia, a potem się dyskutuje o tym, czy BRAK DOSTĘPNOŚCI odzieży ma być batem na grube osoby, żeby się odchudziły.. Otóż nie, nie ma być batem. Odzież ma być dla wszystkich, nawet tych grubych. Nawet tych z żółtymi zębami. Nawet tych z przesuszoną cerą. Nawet tych, co palą papierosy. A nawet tych prymitywnie głupich. Bo rolą firm odzieżowych jest szycie odzieży, a nie wychowywanie społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: nessie! 22.01.11, 22:51 maitresse.d.un.francais napisała: > Dla Ciebie: > artyzm.com/obrazy/wyczolkowski-bukiet-kwiatow.jpg uch, tutaj formatowanie nie działa Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: nessie! 22.01.11, 23:55 maitresse.d.un.francais napisała: > Dla Ciebie: > > :) Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 19:47 kadanka napisała: > ja powiem tak w roznych centrach handlowych sa pasaze z zarciem roznym - mcdona > ldsy, kfc, jakies kebaby, rybki, salatki. i co? tylko do fastfoodow sa kolejki. Ale przecież tam są WYŁĄCZNIE fastfoody, to do czego niby mają być kolejki, jak nie do fastfoodów, skoro nic innego nie ma? W McDonaldzie bardzo polecam sałatkę premium Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 12:18 "niektóre kobiety stoją przed wyborem- prowadzić niezmienny tryb życia i ubierać się w bure worki, albo wziąć się za siebie" nessie teraz zrozumiałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 15:44 kolor_purpury napisała: > "niektóre kobiety stoją przed wyborem- prowadzić niezmienny tryb > życia i ubierać się w bure worki, albo wziąć się za siebie" > > nessie teraz zrozumiałaś?? a te chore co? mają przedstawiać zaświadczenie od lekarza w sklepie dla grubych? czy też ubierać się jak własna ciocia z Pcimia? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 17:50 "żadna z tych osób nigdy nie powinna musieć się TŁUMACZYĆ wobec prymitywa, który wyzywa ją od wielorybów." Powtarzam i będę powtarzać, aż TY zrozumiesz. Choć rozumiem, że może być trudno. Niestety brak wyobraźni i empatii to też choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 18:09 > . Niestety brak wyobraźni i empatii to też choroba. O rany, jak byłoby fajnie, gdyby ją sklasyfikowano jako chorobę...! Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 22:50 a kiedy ja kogoś wyzwałam od wieloryba i komu każe się tłumaczyć z czegokolwiek? jakie wy jesteście obie napastliwe jeśli chodzi o tuszę. nic nie można napisać, bo wszystko jest dla was obraźliwe. wiem, że być może zaznałyście wiele przykrości, ale przestańcie się doszukiwać ataku w każdej wypowiedzi. kobieta, która może zmienić swój tryb życia może być zmotywowana chęcią ładnego ubrania się. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 23:06 kolor_purpury napisała: > a kiedy ja kogoś wyzwałam od wieloryba i komu każe się tłumaczyć z czegokolwiek > ? a czy my piszemy o tobie? ogólnie o osobach pozbawionych empatii > kobieta, która może zmienić swój tryb życia może być zmotywowana > chęcią ładnego ubrania się. To świetnie. Ale w sytuacji, o której mowa, ona JEST ZMUSZANA, a nie może. Bo inaczej się ośmiesza. Nie wagą, ale strojem. Łapiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 23:54 kolor_purpury napisała: > a kiedy ja kogoś wyzwałam od wieloryba i komu każe się tłumaczyć z czegokolwiek > ? jakie wy jesteście obie napastliwe Um, cóż za egocentryzm. Kto tu pisze o tobie...? No chyba że na zasadzie "uderz w stół"... Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 13:49 napisałaś to w odpowiedzi na mój post- tak wynika z drzewka. stąd wniosek, że odnosiło się to do mojej wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 21.01.11, 23:23 kolor_purpury napisała: > terapia nie, ale impuls do zmiany owszem. niektóre kobiety stoją przed wyborem- > prowadzić niezmienny tryb życia i ubierać się w bure worki, albo wziąć się za > siebie. w życiu nie można mieć wszystkiego ciekawe, że za granicą nie stoją. nie stawia się ich tam przed wyborem "kiecka jak dla prababci albo dieta" Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 12:16 no i widocznie źle robią. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 15:42 kolor_purpury napisała: > no i widocznie źle robią. pewnie, grubych za mordę, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 16:29 maitresse.d.un.francais napisała: > kolor_purpury napisała: > > > no i widocznie źle robią. > > pewnie, grubych za mordę, nie? argument typu "sama jesteś gruba" niestety odpada - jeszcze mieszczę się w rozmiarówce i mogę kupić normalne ciuchy. Twoim zdaniem trzeba by pewnie rozmiarówkę okroić, tak do rozmiaru 38. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 23:08 kolor_purpury napisała: > gratuluję tak, wyczułam ironię chodzę szybciej niż większość pieszych, ciekawe dlaczego? no bo osoba z nadwagą nie może przecież mieć mięśni i dobrej formy, to jest sprzeczne z naturą! Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: brak dużych rozmiarów... 22.01.11, 23:31 nigdy nie bylam gruba i raczej nie bede (rodzina chudzielcow) ale mam na tyle empatii zeby domyslac sie jak czuja sie wspoleczenstwie osoby z nadwaga. generalnie kazdy sobie po nich jezdzi jak chce. w sumie nie dziwie sie ze grubasy na krytyke i pouczanie reaguja agresja i napastliwoscia. pewnie tez bym reagowala jakby obce osoby czuly sie uprawnione do krytykowania mnie non stop, mowienia co powinnam robic a czego nie. nadwaga sama w sobie jest chyba dostatecznie duzym problemem dla osoby posiadajacej ja, a jeszcze wtracanie sie obcych osob ich komentarze i krytykanctwo to juz w ogole przegiecie paly. Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 14:03 napisz jeszcze, że jesteś inteligentniejsza niż przeciętny chudzielec i bardziej sympatyczna. stwierdzanie pewnych faktów wywołują w Tobie taką agresję i ożywienie, że doradzam Ci psychoterapię. bez złośliwości i zupełnie serio. Zrozumienie źródeł swojego gniewu pomoże pokonać kompleksy i opanować swoje zachowanie. Nie możesz zapanować nad swoim ciałem, ale powinnaś podjąć próbę opanowania podejścia do świata. Samo pojawienie się dużych rozmiarów nie rozwiąże problemu osób otyłych- ten sam ciuch w rozmiarze 38 i 50 może nie wyglądać tak samo dobrze. Oprócz rozmiaru powinno się wziąć pod uwagę też kształt, bo samo powiększanie fasonu na niewiele się zda jeśli celem jest dobry wygląd. Dobrym rozwiązaniem jest zatem pojawianie się producentów i projektantów specjalizujących się w odzieży w dużych rozmiarach. Kiedyś Trinny i Susanah zrobiły program poświęcony właśnie problematyce dużych ubrań i pokazywały na modelkach to o czym piszę- to samo ubranie wyglądało dobrze na modelce w rozmiarze 38, a powiększone do rozmiaru 48 robiły z sylwetki karykaturę. Szkoda tylko, że obecni 'producenci dużych rozmiarów' szyją bure łachy o kroju namiotu Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 15:33 kolor_purpury napisała: > napisz jeszcze, że jesteś inteligentniejsza niż przeciętny chudzielec i bardzie > j sympatyczna. Inteligentniejsza jestem niż przeciętny człowiek, więc pewnie i chudzielec. Bardziej sympatyczna - nie. Geniuszem jesteś niebywałym, tylko że ja się leczę od 18 lat. Leczyłabym się od 28, tylko trafiłam na idiotkę psycholog. Nie znaczy to, że od jutra będę się szczerzyć i zachowywać jak postaci serialowe - łapiesz? Ja NAPRAWDĘ chodzę szybciej niż większość ludzi na ulicy. Widzę, że trudno ci w to uwierzyć. I jeszcze się pochwalę, a co mi tam - jak chodziłam na gimnastykę, to najpierw prowadząca coś margała o "osobach, które mogą nie móc czegoś zrobić ze względu na tuszę" (rzeczowo margała, bez złośliwości), po czym niestety szczęka jej opadała. Dobrze pływam, wiosłuję (żeglować nie umiem) i jeżdżę na łyżwach. Tak, wiem, to niemożliwe. Noszę rozmiar 46 i NIE STWIERDZENIE tego faktu wywołuje we mnie agresję, bo sama go stwierdzam, tylko tacy ludzie jak ty, którym się wydaje, że są obiektywni. Kobieta rozmiar 50 nie wygląda tak jak kobieta 38 w identycznym ciuchu. Oczywiście! Ale to NIE ZNACZY, że nie ma prawa takiego samego ciucha znaleźć w ofercie sklepu. Proste i logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 15:55 Nawet nie będę próbować polemiki z pierwszą częścią wypowiedzi. No prawo ma, ale czy nie lepiej jakby znalazła podobny ciuch tylko lepiej skrojony dla jej figury, a nie tylko uszyty z większej ilości materiału? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 16:09 Ale przecież to o czym piszesz nie dotyczy tylko kobiet w rozmairze 46, ale również 38 czy 40! Nie czytałaś tu nigdy o tym, jakie problemy maja kobiety w rozmairze 38 o tzw. kobiecej figurze czyli duża róznica miedzy talią a biodrami. I co? Tez mam sie odchudząć w biodrach , albo opiłować sobie miednicę, zeby być wąskobiodrym, modelkowym standardem ? Albo tez w rozmiarze 36, ale z biustem, a nie płaskie? To co lezy dobrze na ich biuscie, odstaje w talii o 10 cm. To s aogólnei problemy szycia przemysłowego, a nie problemy szycia dla osób w rozmairze 46-50 Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 16:29 hermina5 napisała: > Ale przecież to o czym piszesz nie dotyczy tylko kobiet w rozmairze 46, ale rów > nież 38 czy 40! Nie czytałaś tu nigdy o tym, jakie problemy maja kobiety w rozm > airze 38 o tzw. kobiecej figurze czyli duża róznica miedzy talią a biodrami. I > co? Tez mam sie odchudząć w biodrach , albo opiłować sobie miednicę, zeby być > wąskobiodrym, modelkowym standardem ? o! o! popieram przedmówczynię Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 17:28 nie musiałam o tym czytać na forum, bo ja sama mam dokładnie taki problem Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 16:29 kolor_purpury napisała: > Nawet nie będę próbować polemiki z pierwszą częścią wypowiedzi. Ojej, a to czemu? Czy mam sobie załatwić zaświadczenia o dobrej formie, umiejętności pływania etc. i zeskanować i dopiero wtedy uwierzysz? gdzieś mi się nawet plątało zaświadczenie od psychologa o tej inteligencji... > No prawo ma, ale czy nie lepiej jakby znalazła podobny ciuch tylko lepiej skroj > ony dla jej figury, a nie tylko uszyty z większej ilości materiału? Owszem, lepiej. Ale ty sugerowałaś, że należy "umożliwić" jej walkę z nadwagą poprzez BRAK ładnych ciuchów. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 16:31 kolor_purpury napisała: > Nawet nie będę próbować polemiki z pierwszą częścią wypowiedzi. zapropnowałabym wypad na basen/łyżwy, no ale miałabyś problem, musiałabyś patrzeć na grubą babę, to nie będę ci sugerować takiego samoudręczenia. Menka i Cafem widziały mnie w realu, możesz zapytać, czy się aby mieszczę w drzwiach. :-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 17:26 Ty się już zafiksowałaś na stwierdzeniu, że ja jestem uprzedzona do osób z nadwagą i ja nie mam już siły wyprowadzać Cię z błędu, bo na każdą moją wypowiedź reagujesz nerwowym udowadnianiem, że jesteś fajna i przeinaczaniem moich słów, żeby koniecznie wyszło na Twoje- czyli próbujesz udowodnić, że mam złe intencje. napisałam, że dla wielu kobiet brak ładnych ubrań w dużych rozmiarach to impuls do zmiany- co Ty w tym widzisz nieprawdziwego albo niemiłego? jest to wniosek na podstawie obserwacji własnych. I oczywiście te kobiety dla których zmiana nie jest możliwa/zależna wyłącznie od chęci powinny mieć możliwość ubrania się w rzeczy inne niż cyrkowy namiot- dlatego w innym moim poście napisałam, że sam brak dużego rozmiaru nie jest tak dużym problemem jak brak fasonu pasującego do odpowiedniej sylwetki i samo poszerzenie rozmiarówki kolekcji nie jest najlepszym wyjściem (chociaż zawsze lepszym niż brak pewnych rozmiarów w ogóle). powyższe nie wyklucza wcale tego, że uważam, że rozmiarówka powinna być pełniejsza. jak w tym poście odnajdziesz cokolwiek obraźliwego albo negatywnego to jesteś mistrzynią świata w czepialstwie i wymyślaniu złych intencji (których podkreślam- nie mam). Co do wypadu na łyżwy czy basen- nie rozumiem dlaczego wnioskujesz że obecność osoby noszącej plus size mi przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 17:30 kolor_purpury napisała: > Ty się już zafiksowałaś na stwierdzeniu (...). OK, skoro jest tak jak piszesz, to istotnie nie miałam racji i bardzo przepraszam. Jakoś tak się skrótowo wyrażałaś, że cię źle widać zrozumiałyśmy, nie tylko ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 17:41 może brak zrozumienia wyniknął z czytania tylko poszczególnych postów i nie składania ich w całość. w każdym razie to dość zabawne, bo jeśli chodzi o 'walkę' o dostrzeganie czegoś więcej niż rozmiar to jestem pierwsza. 90% moich ubrań muszę przerabiać, bo producenci zakładają, że istnieją tylko takie sylwetki jak: 36, 38, 40 itd o przeciętnym wzroście, przeciętnym biuście, przeciętnej długości rąk oraz, że szczupłość idzie w parze z niskim wzrostem i wiele wiele innych. chociaż nosimy rozmiary z dwóch różnych stron skali to problem mamy podobny- przeciętne sieciówkowe ubrania nie są naszym świętym graalem... Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 18:14 kolor_purpury napisała: > może brak zrozumienia wyniknął z czytania tylko poszczególnych postów i nie skł > adania ich w całość. w każdym razie to dość zabawne, bo jeśli chodzi o 'walkę' > o dostrzeganie czegoś więcej niż rozmiar to jestem pierwsza. 90% moich ubrań mu > szę przerabiać, bo producenci zakładają to co zakładają producenci to w ogóle ręce opadają :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kolor_purpury Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 20:20 ja sobie wnioskuję tak: że oni patrzą na większość, albo wyciągają średnią. No bo przecież na jakiejś realnej podstawie muszą zakładać, że spodnie uszyte tak i tak się sprzedadzą. istnieją setki kobiecych figur i trudno by było idealnie ubrać je wszystkie- problem polega na tym, że poza mocno mizerną próbą Levis curve id, nikt nie próbuje. może to jest dobry pomysł na biznes? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: brak dużych rozmiarów... 23.01.11, 22:14 > może to jest dobry pomysł na biznes? tak jest taniej produkować, a baby COŚ nosić muszą - kombinują producenci co będzie to kupią, czego nie będzie, to nie kupią Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Moda dla puszystych, w większ. rozmiarach itp 21.01.11, 20:32 Tesco ma linię F&F. Jest kilka odgałezień tej marki i kazda uderza w inny target - w Polsce jest to asortyment, niestety, trochę okrojony w stosunku do UK i tylko w duzych sklepach . No, w kazdym razie w tej marce, szytej i układajacej sie na kobiecie, a nie na tyczce po tysiackroćl epiej niż jak Zarowe szmaty, mozna kupić tę sama bluzkę w rozmiarze 34 i w rozmiarze 48-50. I to jest fenomenalne. Najwiekszy rozmiar, który tam widziałam to chyba było 50, albo 52. Prywatnie mogę uwazac, ze doprowadzenie sie do takiego rozmiaru to lekka przesada, ale uwazam też, ze gdyby wiecje fimr tak szyło ciuchy jak oni, to osoby duże, wygladały całkeim fajnie. Dla mnei problem polega na tym, ze wy chyba nie macie się w co ubraći dlatego za małe ciuchy wszystko niemiłosiernie opinają A swoja drogą raczje nie nzawałabym tej kobitki "wielorybem" , a nosi coś około 44-46 jak nic. www.facebook.com/sizeplusfb#!/photo.php?fbid=168256399875194&set=a.168256396541861.39065.114591678575000 Odpowiedz Link Zgłoś
czejzee Re: Moda plus size? 21.02.11, 19:44 Czemu tak uważasz? wiem, że sporo kobiet o krągłych kształtach poszukuje naprawdę ładnych produktów, są nawet gotowe, by przemierzyć kilkadziesiąt km po jedną bluzkę. Mowa oczywiście o rynku w PL ladyjm napisała: > nie sadze. sorry. Odpowiedz Link Zgłoś