Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    alterglobalizm w modzie

    28.04.04, 13:53
    znajomi wrocili ostatnio z hiszpanii no i podobno tam WSZYSCY sa
    alter/antyglobalistastami (w wygladzie oczywiscie). bogata mlodziez, biedna
    mlodziez po prostu wszyscy biegaja w arafatkach,zdartych tenisowkach i
    oczywiscie no logo. osobiscie nie jestem przekonana czy to fajnie ulegac
    modzie nie koniecznie podzielajac ideologie ale glownie nurtuje mnie pytanie
    dlaczego w warszawie w ten sposob ubiera sie moze 2% mlodych w sumie tylko
    zieloni i zagorzali cyklisci na modniarskich holenderskich rowerach?
    Obserwuj wątek
      • blinski Re: alterglobalizm w modzie 28.04.04, 19:45
        hm, a ile w warszawie w porównaniu do zachodnio-europejskich miast jest w ogóle
        anty/alterglobalistów? żeby ktoś chciał się tak ubierać, musiałby albo czuć
        taką naturalną potrzebę, albo nacisk silnej grupy społecznej z jednoznacznym
        przesłaniem że jego wygląd będzie się kojarzył z czymś ok. (to o tych fake
        anty/alterowcach). u nas takiego nacisku nie ma - nie ma silnych parć do
        bycia 'off' i w ogóle 'antysystemowym'; no i na ogół wątki polityczne w ubiorze
        są przez 'młodzież' raczej olewane (co najwyżej jakaś tam pacyfa się czasem
        trafiła rok temu).
        pozd.
        • facecja Re: alterglobalizm w modzie 28.04.04, 20:49
          Mi się podoba taki "offowy" styl, tenisówki, do tego marzenie (jeszcze nie
          spełnione) mojego życia, czyli dready i inne elementy, których modnymi nazwać
          nie można i o które w sklepach trudno. Ale pojęcia nie miałam, że to oznaka
          alterglobalistów. To co w takim razie - jestem pozerką czy nie?
          • blinski Re: alterglobalizm w modzie 28.04.04, 22:07
            a czujesz, że podoba ci się to tylko dlatego bo chcesz być fajowa młodzieżowa,
            więc kopiujesz tych, którzy są 'kul' (to była moja skrócona i uproszczona
            definicja 'pozera':))? nie, więc nie jesteś pozerką:)
            w to że nie wiedziałaś że tak (w większości) wyglądają anty/alterglobaliści to
            nie uwierzę. przeglądasz chyba od czasu do czasu tygodniki ilustrowane; i w tv
            się czasem zerknie sądzę, moja droga facecjo;)?
            • facecja Re: alterglobalizm w modzie 28.04.04, 22:17
              blinski napisał:

              > a czujesz, że podoba ci się to tylko dlatego bo chcesz być fajowa
              młodzieżowa,
              > więc kopiujesz tych, którzy są 'kul' (to była moja skrócona i uproszczona
              > definicja 'pozera':))? nie, więc nie jesteś pozerką:)
              > w to że nie wiedziałaś że tak (w większości) wyglądają anty/alterglobaliści
              to
              > nie uwierzę. przeglądasz chyba od czasu do czasu tygodniki ilustrowane; i w
              tv
              > się czasem zerknie sądzę, moja droga facecjo;)?

              tygodniki ilustrowane przeze mnie czytane bądź przeglądane to polityka - tam
              nie było, ale nie mam paru ostatnich numerów.
              programy tv - wczoraj pokazywali alterglobalistów, siedziało sobie paru panów,
              między innymi piotr Ikonowicz. Nie mieli arafatek ani tenisówek :(
              Co do "tego" stylu alterglobalistów: tenisówki noszą zarówno rastafarianie,
              punkowcy (o ile nie mają glanów;)), hipisi i masa innych. Arafatki też u
              różnych ludzi widziałam, nawet tych bez konkretnej ideologii. Nosili bo lubili.
              Mi isę raczej kojarzą z solidarnością z narodem arabskim, której ja raczej nie
              odczuwam i dlatego jej nie noszę. Dla innych to po prostu chusta.
              Krótko mówiąc, to staram się wybierac z poszczególnych, niszowych kultur to, co
              mi się podoba i staram się tworzyć swój styl. I własnie - zadałeś pytanie
              dlaczego mi isę to podoba rzecz A. Nie wiem. Nie umiem powiedzieć. Tak czuję i
              chyba nie umiałąbym tego zmienić.
              • blinski Re: alterglobalizm w modzie 29.04.04, 10:49
                taki luźny temat, a jaki poważny ton:).. też miałem na myśli takie stuffy jak
                newsweek, polityka, wprost czy przekrój. czasami zdarza się, że są tam duże
                materiały zdjęciowe z jakichś manifestacji, to widać, co gostki noszą. ale
                pieprzyć ich, niech każdy nosi to co chce; po prostu dobrze jest wiedzieć na
                kogo się samemu wygląda:))
                pozd.
                • facecja Re: alterglobalizm w modzie 29.04.04, 11:18
                  blinski napisał:

                  > taki luźny temat, a jaki poważny ton:)..

                  e tam poważny ;) ja mam taki cięzki humor po prostu

                  > po prostu dobrze jest wiedzieć na
                  > kogo się samemu wygląda:))

                  otóz to! bo jeszcze by mnie ze studiów wywalili z obawy, że spróbuję anarchię
                  wprowadzać, a ja nawet nie byłabym świadoma powodu - teraz to już jestem
                  spokojniejsza ;)
                  • blinski Re: alterglobalizm w modzie 29.04.04, 11:28
                    a no widzisz:)) taki smutny typulo jak ja też się czasem przyda;) czekaj.. może
                    podciągnąć to na listę swoich dobrych uczynków;)?
                • kochanica.francuza Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 19:47
                  blinski napisał:

                  > taki luźny temat, a jaki poważny ton:).. też miałem na myśli takie stuffy jak
                  > newsweek, polityka, wprost czy przekrój. czasami zdarza się, że są tam duże
                  > materiały zdjęciowe z jakichś manifestacji, to widać, co gostki noszą. ale
                  > pieprzyć ich, niech każdy nosi to co chce; po prostu dobrze jest wiedzieć na
                  > kogo się samemu wygląda:))
                  > pozd.
                  o a ty na kogo wyglądasz blinski???
                  • blinski Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 20:50
                    ja wyglądam tak, że nie powiedziałabyś - patrząc na mój wygląd - o mnie prawie
                    nic;) (w każdym razie nic trafnego;))
                    • blinski Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 20:52
                      właśnie, a ty jak wyglądasz kochanico, może cię widziałem kiedyś..? choć
                      każdego dnia gdy chodzę po szkole mam wrażenie że wszystkich tych ludzi widzę
                      po raz pierwszy..
          • antymitnick Re: alterglobalizm w modzie 07.06.04, 20:33
            I tak co piąta bluzka w sklepie jest z napisem "peace","pacific" itp.Ludzie,nie
            przesadzajmy z tym pokojem.
      • powerpuffgirl Re: alterglobalizm w modzie 29.04.04, 11:36
        alterglobalizm powinien być w głowie, a nie w modzie ;)
        działanie a nie pozerstwo
        • Gość: rabbia8q Re: alterglobalizm w modzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 12:05
          manifestacja w warszawie..nie poszlam na nia ogladac ciuszki ale sila rzeczy
          jakos tak rzucilo mi sie w oczy kilka rzeczy.no wiec w polsce chyba
          rzeczywiscie jest tylko garstka alterglobalistow a cala reszta ktora tam szla
          to mloda lewica punki zadymiarze i duzo przypadkowych ludzi (nie ocenilam tego
          po tym w co byli ubrani tylko po gloszonych haslach).podejrzewam wiec ze styl
          tzw anarchistyczny jest jeszcze w polsce bardzo bardzo popularny i wiekszosc
          ludzi o radykalnych pogladach taki wlasnie przyjmuje (wiecie tutaj sie wiele od
          lat 80 nie zmienilo - glany piora skory itp:)
      • lady_zombie Re: alterglobalizm w modzie 01.05.04, 20:17
        Nie rozumiem w ogóle dodawania stroju do ideologii. Ktoś może być
        anty/alterglobalistą i wcale się nie obnosić tym strojem. Ale są ludzie, którzy
        ubierają ciuchy punkowe, bo taka jest moda. Żałosne.
        Ja jestem anarchistką, ale nie dlatego biegam w glanach, trampkach i
        łańcuchach, dlatego że uznaję właśnie anarchię, tylko takie ubrania mi się
        podobają. Jeśli kiedyś w przyszłości uznam, że anarchia jest "be" wydaje mi się
        że stroju nie zmienię, a jeśli spodobają mi się inne ciuchy nadal będę uznawać
        anarchię. Chyba, bo tego nikt nie wie:)

        rabbia81 napisała:
        > dlaczego w warszawie w ten sposob ubiera sie moze 2% mlodych w sumie tylko
        > zieloni i zagorzali cyklisci na modniarskich holenderskich rowerach?
        Bo nie wszystkim takowy strój się podoba.
        • rabbia81 Re: alterglobalizm w modzie 02.05.04, 16:00
          a ja mysle ze fajnie jest cos swoim strojem zamanifestowac, nie tylko swoje
          poglady polityczne ale nawet jaka muzyke, film, ksiazke sie lubi. jakos
          personifikuje to mode zwlaszcza jesli jest to ciuch z krotkiej serii albo
          wlasnorecznie zrobiony.
      • sublustris Re: alterglobalizm w modzie 03.05.04, 05:11
        Dlaczego?
        Rownie dobrze mozna zadac pytanie o Fight Club, ktory w Polsce nie odniosl az
        tak wielkiego sukcesu jak np w USA. Dla mnie jest to oczywiste.
      • Gość: Miśka Re: alterglobalizm w modzie IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 19:42
        a ja widzę sporo związku ideologii z wyglądem. Moim skromnym zdaniem
        anty/alterglobalista w koszulce z napisem Lee, spodniach Levi'sa i z coca-colą
        w ręku to chyba lekka schizofrenia?????
        • envi Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 19:46
          całkowicie podzielam pogląd Miśki.Jeśli walczą przeciw kapitalizmowi to trochę
          głupio nosić logo najbardziej kapitalistycznej firmy albo popijać coca-colę i
          iść na obiad do Maca.to wszystko ma związek z ideologią.
          Moim marzeniem jest arafatka,ale oryginalna:)logo jest nieważne:)
          • blinski Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 19:56
            no taa, ale ze wszystkiego można zrobić modę - przecież jak było z grunge'em
            np. (nas to trochę ominęło - kiedy ok. roku '90 na świecie to się zaczynało, my
            odpracowywaliśmy trochę utracone '80:))
            arafatki sucks:) obnoszenie się ze swoją ideologią jako elementem stroju nie
            podoba mi się ani trochę.
            • envi Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 19:58
              wiesz,tu nie chodzi o obnoszenie ale o to czego nosić niewypada jak się ma
              jakąś ideologię.
              • blinski Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 20:26
                tzn. bardziej ROBIĆ czego nie wypada, bo nosić wg mnie można wszystko wedle
                gustu i uznania obojętnie od ideologii - ideologia i przekonania to jakby
                refleksy twojego wnętrza:) (pięknie to ująłem, nie:)?), ubiór jest dla mnie
                czymś w zupełności rozłącznym.
                no, pomijam sytuacje, gdzie alterglobalista nosi koszulkę maca:) (co najwyżej
                dla jaj)
      • Gość: Miśka Re: alterglobalizm w modzie IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 20:14
        moda "no logo" bardzo mnie sie podoba. W zasadzie logo nie nosze, bo nie lubie.
        Nie wyobrażam sobie metalowca np. w lnianych spodniach ;-))))
        • envi Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 20:57
          wiesz,punkowcy noszą koszulki z napisami albo naszywkami,oni też obnoszą swoją
          ideologię,czasem musisz bardziej zaakcentować to co nosisz w środku na co dzień.
          • blinski Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 21:08
            właśnie chodzi o to że nie musisz.
            u wielu punkowców czy metalowców to tylko element estetyczny - szczegół który
            dopełnia całości wizerunku.
            widząc to nie reaguję z obrzydzeniem:), wiem, że większości z nich chodzi o
            manifestację swoich poglądów, pokazanie innym, w co wierzą; jest to pewien
            symbol pozwalający ludziom o podobnych gustach muzycznych czy poglądach
            wyhaczyć się w tłumie.
            ja jednak po prostu wolę kiedy takie rzeczy wychodzą w rozmowie, a jeśli chodzi
            o wygląd to lepiej zostać przy estetyce, poglądy zachowując dla siebie.
            o :).
            • envi Re: alterglobalizm w modzie 22.05.04, 21:35
              wiesz,mnie się podobają np.agrafki w uszach,ale nosząc je nie muszę być
              punkowcem.to kim jesteś wychodzi tak czy inaczej podczas rozmowy.Ale
              zauważ,dzięki mimce,postawie,tym jak wyglądamy też przekazujemy duży komunikat
              interlokutorowi.Na forum po dużej części jesteśmy też anonimowi dlatego ,że nie
              wiemy jak wyglądamy.
              • blinski Re: alterglobalizm w modzie 23.05.04, 09:10
                no pewnie, to jasne. wygląd na ogół dużo mówi o człowieku.
                nie mogę mieć nic przeciwko przekazywaniu komunikatów przez mimikę i postawę,
                byłoby to trochę głupie:) przeciwko takim znakom jak np. jaskrawe ciuchy,
                szerokie spodnie, nawet samo noszenie glanów (mimo że ich nie lubię) też nic
                nie mam - to po prostu części składowe ubioru sugerujące kim MOŻEMY być.
                nie lubię natomiast, jak już gdzieś napisałem, obnoszenia się ze swoimi
                poglądami - czyli na ogół rozpolitykowanych t-shirtów, nawet takich z pacyfą.
                rozumiesz mniej więcej o co m chodzi;)?


      • envi Re: alterglobalizm w modzie 07.06.04, 21:19
        Ja uważam że alterglobalizm to także sprzeciwianie się dopasowanemu mundurkowi
        społecznemu,dlatego część ubioru jest częścią ideologii.W ogóle Blinski,to
        odnoszę wrażenie że jesteś grzecznym chłopaczkiem u mamy na garnuszku i mało
        kumasz z takich różnych alter rzeczy...Twoja niechęć do glanów,łysych kobiet i
        zamiłowanie do spódnic...o ble!:))
        • blinski Re: alterglobalizm w modzie 07.06.04, 22:13
          'and you live at hme with your mumma, oh yes son, i'm talkin' to you':)))
          czyje to było? tlc?:) heheh.. no żyję, żyję na garnuszku mamusi:) jeszcze.
          ale na bunty i temu podobne, to jestem chyba trochę za duży;) zresztą nigdy nie
          miałem buntowniczej natury.
          jedyne przeciwko czemu sie buntuję, to głupota, szowinizm, nietolerancja, i tym
          podobne sprawy. niechęć do glanów i łysych kobiet wynika z pobudek
          estetycznych, i jak napisałem, nie lubię mieszania ideologii do ubioru, bo to
          najczęściej wypada nieładnie.
          po raz 1000. - swą głębię i przekonania można wyrazić w rozmowie; to, że ktoś
          nie ma ochoty się ze swoimi poglądami afiszować, nie oznacza że ich nie ma.
          envi, serio - ile ty masz lat? nie ze złośliwości, z czystej ciekawości pytam;)
          • blinski Re: alterglobalizm w modzie 07.06.04, 22:15
            a poza tym, zamiłowanie do spódnic?
            chyba pomyliłaś mnie z kimś na a. (dla ułatwienia dodam że kończy się na u:))
      • envi Re: alterglobalizm w modzie 07.06.04, 22:41
        a ja Ci mówię że w alterglobaliźmie też trochę chodzi o modę.To jest negacja
        różnych zjawisk wytworzonych przez kulturę masową a więc i stroju. I co ma mój
        wiek do tej sprawy?jak już koniecznie chcesz wiedzieć 23,hehe,nie mam 16:)
        • blinski Re: alterglobalizm w modzie 07.06.04, 22:53
          no, akurat moda, mimo że istnieje parę razy dłużej niż cała kultura masowa,
          jest z nią nierozerwalnie związana i to moda jest głównie tym co tę kulturę
          napędza. tylko nie do końca zrozumiałem o co ci chodzi chodzi jeśli mówisz o
          związku jej z alterglobalizmem.. niezaprzeczalnym jest jednak fakt, że,
          szczególnie teraz, istnieje spora grupa ludzi, którzy nie mają w zasadzie o tym
          alterglobaliźmie pojęcia; ale moda na nienawidzenie wojny i busha jest, więc
          czemu oni też nie mieliby poprzechadzać się ustrojeni w pacyfy i podrzeć trochę
          mordy.
          nie twierdzę, że WSZYSCY myślą w ten sposób, ale tak mi się wydaje jak się paru
          z nich, zapytanych przez jakiegoś reportera na ulicy podczas demonstracji,
          wysłucha. i żeby nie było, też nie przepadam za bushem:)
      • envi Re: alterglobalizm w modzie 09.06.04, 00:13
        alterglobalizm to złóżona sprawa,moda w tym też jest isotna,lub raczej
        antymoda,i parę innych rzeczy: nie palisz amerykańskich papierosów,nie jjesz w
        Macu,nie płaciśz podatku,czyli extrema mieszkasz na squacie,ot tyle o
        alterglobaliźmie.Antymoda:większośc ciuchów dostepna w sklepie jest robiona w
        np.w Chinach,bo tam jest najtańsza siła robocza i wszystkie kapitalistyczne
        firmy nastawione na robienie szmalu tam mają fabryki,więc jak jesteś prawdziwym
        alterglobalistą nie wkładasz takich ciuchów i szukasz innych.Co za tym idzie-
        wyglądasz specyficznie,alterglobalistycznie.Czy muiszę naprawdę to wszystko
        pisać?
        • blinski Re: alterglobalizm w modzie 09.06.04, 09:25
          musisz, bo teraz dopiero wiem o co ci chodzi:)
          no dobra, to chyba każdy wie, że alterglobaliści są ograniczeni przez swoją
          ideologię - nie robią tego i tego bo sprzeciwiają się temu i temu. i tak w
          skrócie można opisać modę alterglobalistyczną (chociaż to nie jest do końca
          prawda, bo widziałem wielu alterglobalistów w adidasach czy nike'ach).
          nie za bardzo chce mi się już o tym gadać, alterglobaliści pociągają mnie tak
          samo jak wygolone na glacę kobiety:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka