Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    glany i... ???

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 23:36
    sprawa jest moze nieco pusta, ale dla mnie ma jakies wieksze znaczenie..
    chodzi o moje kochan ebutki hadeki 14, budza nieco kontrowersji, ale coz to
    moj styl i go lubie... i nie mam zamiaru tego zmieniac... ale szukam jakiegos
    urozmaicenia, wiec jezeli macie pomysl na jakies ciekawe i oryginalne
    polaczenien to bylabym wdzieczna za kazda rade...

    pozdr.
    Obserwuj wątek
      • caprice83 Re: glany i... ??? 01.07.04, 14:03
        Ostatnio widze dziewczyny chodzace na ulicy w sukienkach lub spodniczkach i
        glanach, jak dla mnie wyglada to koszmarnie.
        Nie mowie ze te buty sa złe, ale przeciez nie ozna w nich chodzic caly rok,
        jest lato, dziewczyny nie osmieszajcie sie, zalozcie jakies sandalki lub cos
        bardziej odpowiadajacego tej porze roku.
      • Gość: kohol Re: glany i... ??? IP: *.crowley.pl 01.07.04, 16:11
        Można nosić ciekawe skarpetki, zmienić sznurowadła, nosić glany do sukienki (no
        może nie takiej w różowe kwiatki) :)
        Co dokładniej chcesz urozmaicić?
      • Gość: elewina Re: glany i... ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 16:23
        zgadzam sie co do tego, ze glanow nie nosi sie caly rok... no maxymalnie od pazdziernika do marca...
        ja glany nosilam do wszytskiego.. spodnic... sukienek... elekanckich spodni [np. na egzamin], ale niestety... glany odpadly... bardzo znieksztalcaja lydke.. a ja po 5 latach noszenia musze sie teraz bardzo napracowac zeby zmienic jej ksztalt :|
      • mankalita Re: glany i... ??? 01.07.04, 18:35
        Pamiętam pewne lato, pare lat temu, które prawie całe przechodziłam w glanach:P
        Na szczęscie dla moich stóp okres buntu minął. Fajnie wygladaja glany z jakimiś
        wzorzastymi spodniami 3/4, do kwiecistej sukienki jak najbardziej (proponuję
        np. czerwone glany, do sukienki w czerwone kwiatki). Bardzo opdobają mi się
        glany w połączeniu z miniówką, np dzinsową, bardzo seksownie to wygląda.
        Zresztą glany pasują do wszystkiego oprócz sukni balowej, więc możliwość
        kombinacji masz baardzo dużą.
        • misae Re: glany i... ??? 01.07.04, 18:45
          Moim zdaniem:
          glany nie pasuja to zwiewnych ciuchow
          pasuja do sukienek czy spodnic uszytych z "ciezszych" materialow
          osobiscie podobaja mi sie glany do plisowanej mini spodniczki w krate czarno
          czerwona
          • misae Re: glany i... ??? 01.07.04, 18:46
            zapomnialam dodac,ze do garsonki raczej glanow bym nie zalozyla ;o)
          • b_bb Re: glany i... ??? 01.07.04, 19:10
            A pamiętasz teledysk zespołu Aerosmith z Alicią Silverstone? Uważam, że
            wyglądała ona rewelacyjnie właśnie w zwiewnych krótkich sukienkach i glanach.

            www.superiorpics.com/alicia_silverstone/images/alicia011.jpg
            • misae Re: glany i... ??? 02.07.04, 14:15
              pamietam, tylko ze mnie sie to nie podobalo

              coz kwestia gustu
      • naels Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 14:27

        > sprawa jest moze nieco pusta, ale dla mnie ma jakies wieksze znaczenie..
        > chodzi o moje kochan ebutki hadeki 14, budza nieco kontrowersji, ale coz to
        > moj styl i go lubie... i nie mam zamiaru tego zmieniac... ale szukam jakiegos
        > urozmaicenia, wiec jezeli macie pomysl na jakies ciekawe i oryginalne
        > polaczenien to bylabym wdzieczna za kazda rade...
        >
        > pozdr.

        Drogie sloneczko, wiem, ze jesli sie uparlas, to cie i tak nie przekonam, ale
        naprawde musza byc zawsze glany? Znam to, sama mialam taki okres w zyciu, ze
        nie zakladalam nic innego (tylko wtedy to sie nazywalo 'trepy', nie 'glany' i
        bardziej przypominalo buty wojskowo-traperskie), i zadne argumenty do mnie nie
        docieraly. Jakies 2 lata temu probowalam przekonac siostre, powoli jej
        przechodzi, moze sie starzeje. Juz pomijam aspekty higieniczno-zdrowotne (te
        znieksztalcone lydki, plaskie stopy z zanikajacymi miesniami na podbiciu,
        grzybica rozwijajaca sie w upale na spoconych palcach, utrudnione krazenie krwi
        itp.), ale wez pod uwage, ze zadbane, kobiece stopki moga byc naprawde sexy i
        szkoda je chowac w glanach! W niektorych kulturach kobiece stopy byly
        prawdziwym fetyszem, popatrz chocby na XIX-wieczne Chiny; ukryte w ciezkich,
        wysokich butach na plaskim obcasie traca caly urok. Dlatego jesli bardzo
        chcesz, to radzilabym ci urozmaicic stroj w taki sposob, zeby chociaz gora byla
        troche bardziej kobieca: np. glany do jeansowej mini i skorzanej kurtki, do
        krotkiej sukienki np. z duza iloscia sprzaczek (ale do pastelowej i zwiewnej
        moze rzeczywiscie ubierz lzejsze buty, jesli glany, to chociaz nie czarne). No
        i pamietaj, zeby byly wygodne, najlepiej z profilowana wkladka wewnatrz, nie
        zapomnij tez o pielegnacji stop!
        • Gość: kohol Re: Naprawde musisz? IP: *.crowley.pl 02.07.04, 15:25
          naels napisała:

          > Juz pomijam aspekty higieniczno-zdrowotne (te
          > znieksztalcone lydki, plaskie stopy z zanikajacymi miesniami na podbiciu,
          > grzybica rozwijajaca sie w upale na spoconych palcach, utrudnione krazenie
          > krwi itp.),

          Naels, nie wiem, skąd masz tego typu dane :)
          Mnie ciężkie obuwie nie zniekształca łydek, nie zanikają mi mięśnie (od czego?
          nie wiem), żadna grzybica (może dlatego, że to dobre obuwie, w końcu było
          konstruowane dla żołnierzy, którzy chodzą w nich non-stop, w różnych warunkach,
          i wentylację ma lepszą niż niektóre moje inne, typowo damskie butki).

          > ale wez pod uwage, ze zadbane, kobiece stopki moga byc naprawde sexy i
          > szkoda je chowac w glanach!

          Najbardziej sexi wyglądają zapewne w szpileczkach, które są zabójstwem dla
          stóp, łydek i kręgosłupa :)
          Tak się składa, że nie każda musi mieć śliczne stópki (ja na przykład nie mam)
          i nie każdy facet uważa za sexi stópki w szpilkach, delikatnych sandałkach czy
          pantofelkach (mój na przykład lubi mnie w glanach i na płaskim obcasie).
          • naels Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 16:26
            Gość portalu: kohol napisał(a):

            > Naels, nie wiem, skąd masz tego typu dane :)
            Wlasnie od ortopedy mojej siostry, ale oczywiscie mogl troche przesadzac, zeby
            ja postraszyc :-) Skadinad wiele razy slyszalam opinie, ze twarde obuwie, ktore
            za diably nie zgina sie razem ze stopa podczas chodzenia, jest niezdrowe, i
            dotyczy to w rownym stopniu glanow, co np. koturnow.

            > Najbardziej sexi wyglądają zapewne w szpileczkach, które są zabójstwem dla
            > stóp, łydek i kręgosłupa :)

            Niekoniecznie. Moga tez slicznie wygladac np. w sandalkach z plecionych
            rzemykow, na obcasie 3cm, w klapkach typu japonki, nawet w polbutach z klamerka
            czy halowkach, w kozaczkach do pol lydki z zamkiem albo sznurowanych...
            Oczywiscie bywa, ze i w glanach, ale przez caly bity rok...?

            > Tak się składa, że nie każda musi mieć śliczne stópki (ja na przykład nie mam)
            Eee, moze przesadzasz, dlaczego nie? Poza tym, nad tym sie akurat da popracowac!

            > i nie każdy facet uważa za sexi stópki w szpilkach, delikatnych sandałkach
            > czy pantofelkach (mój na przykład lubi mnie w glanach i na płaskim obcasie).

            Aaa, to juz kwestia gustu, ale badania naukowe dowodza, ze nawet facetom sie to
            zmienia z czasem. Nie chce zabrzmiec jak stara babcia, ale kto wie, moze i
            tobie sie odmieni za kilka lat?
            Nie twierdze, ze glany sa be, zabojcze i od razu do wyrzucenia! To jest po
            prostu problem tego samego typu, co z dziewczynami, ktore maja np. piekne,
            dlugie, zgrabne nogi, ale za nic w swiecie nie zaloza spodnicy, bo maja
            kompleksy, zle sie czuja albo im sie po prostu nie podoba. Kwestia gustu - i
            samopoczucia.
            • b_bb Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 17:03
              Myślę, że glany nie są kwestią mody czy urody, lecz raczej stylu bycia. Kojarzą
              się z buntem przeciwko temu, co pospolite, nonkonformizmem. W większości
              przypadków z glanów się wyrasta zanim zdążą zniszczyć stopy. ;)
            • Gość: kohol Re: Naprawde musisz? IP: *.crowley.pl 06.07.04, 09:36
              naels napisała:

              > Skadinad wiele razy slyszalam opinie, ze twarde obuwie, ktore
              > za diably nie zgina sie razem ze stopa podczas chodzenia, jest niezdrowe, i
              > dotyczy to w rownym stopniu glanow, co np. koturnow.

              No, bo tak podobno jest... Na szczęście moje butki się zginają, dobrze
              wentylują itd :D
              Zawsze się zastanawiałam, jak można uważać drewniaki za zdrowe butki :)

              > > Tak się składa, że nie każda musi mieć śliczne stópki (ja na przykład nie
              > mam)
              > Eee, moze przesadzasz, dlaczego nie? Poza tym, nad tym sie akurat da
              popracowac

              Praca nic nie daje. To dziedziczne.

              > Aaa, to juz kwestia gustu, ale badania naukowe dowodza, ze nawet facetom sie
              to
              > zmienia z czasem. Nie chce zabrzmiec jak stara babcia, ale kto wie, moze i
              > tobie sie odmieni za kilka lat?

              Może - przecież nie twierdzę, że nie :)
              Dla butków na szpilkach jestem jednak "spalona" - nie umiem w nich chodzic i
              już :D
              Póki co - mój styl ubierania się od lat podoba się mojemu facetowi i pozostaje
              mi się tylko z tego cieszyć :)
        • facecja Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 15:48
          naels napisała:

          Juz pomijam aspekty higieniczno-zdrowotne (te
          > znieksztalcone lydki, plaskie stopy z zanikajacymi miesniami na podbiciu,
          > grzybica rozwijajaca sie w upale na spoconych palcach, utrudnione krazenie
          krwi
          >
          > itp.),

          Moje stopy w glanach nigdy się tak nie pociły jak w adidasach (pewien głupi
          model) i zamszowych trzewikach.
        • caprice83 Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 16:18
          ja nigdy nie nosiłam glanów wiec nie moge wypowiedziec sie na temat ich
          szkodliwosci czy tez nie. Wiem jedynie ze szpilki jesli sa za wysokie i jesli
          nosi sie je za czesto nie sa zbyt dobre dla kregosłupa i stóp.
          Ale radze przestawic sie na lato na cos innego gdyz te buty w ogole nie
          wygladaja kobieco. Podobaja mi sie na facetach, ale na kobietach w ogole, gdyz
          trzeba do nich zakładac raczej "ciezsze" ciuchy i potem trudno rozróżnic czy ma
          sie do czynienia z dziewczyna czy z chłopakiem.
          • mankalita Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 17:48
            No to powiedziała, co wiedziała:P A kto mówi, że kobieta w cięższych ciuchach
            wygląda jak facet? Do cięższych ciuchów należy np. sztruksowa lub dzinsowa
            spodnica - uważasz, że to męski ciuch? Glany są baardzo kobiece, ale
            odpowiednio noszone. Pozatym to nie prawda, że pasują tylko do cięższych
            ciuchów. Założone do zwiewnej sukienki wyglądają bardzo dziewcęco i podkreślają
            łydkę bardzo ładnie.

            Pozatym nie dopisujcie glanom jakiejś ideologi, ze to buty noszone tylko przez
            zbuntowane nastolatki. Znam wiele osób po 30, które biegają w glanach.
            Oczywiście nie przez cały rok. Ja już dawno wyrosłam z okresu buntu i co? Dalej
            chodze w glanach i nie zapowiada się, bym miała z nich kiedykolwiek
            zrezygnować. A tak wogóle, to martensy zostały stworzone przez lekarza w celu
            leczenia płaskostopia, więc nie są chyba aż tak koszmarnie niezdrowe, jak co
            niektórzy tu twierdzą.
            • caprice83 Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 22:20
              Moze po prostu w P-ń niektóre dziewczyny się tak ubierają.
              Ja widzę zwykle grube (choć nie tylko) laski w: glanach, o dwa numery za duzych
              szerokich spodniach i T-shirtach koloru czarnego, szarego czy ciemnozielonego,
              w nieuczesanych włosach itd itd...

              Wg mnie nie wygląda to super, wręcz przeciwnie.

              Jesli chodzi o glany to teoretycznie kontrasty sa dobre, ale nie na dłuższą
              metę.
              Przykro mi po prostu nie mam takiego stylu i tego nie widzę.
              Owszem można założyć glany, równiez może to zrobić dziewczyna, ale odpowiednio
              się do tego ubrać, tzn ja to widze tak: spodnie (mogą być moro) i jakis obcisła
              bluzeczka.
            • bukfa Re: Naprawde musisz? 02.07.04, 22:34
              mankalita napisała:

              > Pozatym nie dopisujcie glanom jakiejś ideologi, ze to buty noszone tylko przez
              > zbuntowane nastolatki. Znam wiele osób po 30, które biegają w glanach.

              Popieram - ja wlasnie do nich naleze. Moj facet uwaza glady za bardzo seksowne,
              za to wrecz nienawidzi sandalkow, klapek itp (ja lubie i jedne i drugie).
              Moj ulubiony letni zestaw z glanami to dluga spodnica, taka prawie do ziemi i
              obcisly top na ramiaczkach. Spodnice do glanow zreczywiscie wole ciezsze, czesto
              jeszcze zakladam pod nie dluga halke. Wbrew pozorom nie jest w czyms takim wcale
              goraco latem. Lubie tez glany do dzinsow czy innych bojowek. Podobaja mi ise tez
              w zestawieniu z krotka spodniczka, ale to raczej na bardzo szczuplych i bardzo
              mlodych nozkach (nie moich). I prawde mowiac mam w nosie glosy ze glany sa
              "niemodne" - a kogo to obchodzi?? Nosze je od lat, nie dlatego ze modne, czy ze
              wyrazaja jakastam zyciowa filozofie, tylko dlatego ze sa bardzo wygodne,
              uniwersalne (przechodzilam w nich np. niejedna zime) i zwyczajnie mi sie podobaja!
              • Gość: kohol Bukfa, jestes boska :D! n/t IP: *.crowley.pl 06.07.04, 09:37
        • Gość: sol_bianca Re: Naprawde musisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 18:06
          jakie zniekształcone łydki??? No chyba że wyszczuplenie łydek nazwiesz
          zniekształceniem, ale mnie się akurat bardzo przydało, chodzenie w glanach
          wtyszczupliło mi nogi w kostce, ostatnio przstałam w glanach chodzić i niestety
          znowu moje łydki tyją... :(
      • sralalumpek Re: glany i... ??? 02.07.04, 16:54
        widac ze masz fatalny gust
        kto dzisiaj nosi glany?
        • Gość: Klarysa Byle polska wieś zaciszna,byle polska wieś ... IP: *.devs.futuro.pl 02.07.04, 21:34
          spokojna. Przepraszam,ale ostatnia wypowiedź mnie rozbroiła.Cyt.

          > widac ze masz fatalny gust
          > kto dzisiaj nosi glany?
          >
          Otóż to własnie cechuje polski zaścianek.Ślepa pogoń za tym ,co widzi się w TV
          (a co tam się widzi,to żal gadać).kwestia polega na tym,że w Londynie jedni
          łażą w klapkach ,inni w grindersach z brytyjską flagą ,a jeszcze inni w chorych
          koturnach z nadrukiem trupiej czaszki.I nikogo,naprawdę nikogo nie
          obchodzi ,czy coś jest "TERAZ właśnie noszone,czy może wyszło z mody ,bo w MTV
          nie pokazują." Zanim Polacy przyzwyczają się ,że punk na ulicy ,to taki sam
          widok jak panienka w różowych szpilkach ,minie jeszcze 50 lat...
          • b_bb Re: Byle polska wieś zaciszna,byle polska wieś .. 02.07.04, 22:46
            Gość portalu: Klarysa napisał(a):

            > Otóż to własnie cechuje polski zaścianek.

            Droga Klaryso ( już sam nick świadczy, że światowa z Ciebie dama, nie to, co
            jakaś polska Kaśka), skąd wiesz, że osoba pisząca jako sralalumpek mieszka w Polsce?
            Żałuję, że nie poznałaś, że jest to prowokacja. Czy tej światowej ogłady
            nabrałaś dopiero w Londynie? To ciekawe, że wyjeżdżające z kraju Polki tak
            uwielbiają kalać gniazdo, z którego wyfrunęły.
            • blinski Re: Byle polska wieś zaciszna,byle polska wieś .. 02.07.04, 23:10
              ciekawe, ale wcale się temu nie dziwię - skłania je do tego mechanizm
              psychologiczny, który pozwala im się utwierdzić w przekonaniu, że dobrze
              zrobiły podejmując jakąś decyzję - w tym wypadku wyjeżdżając z kraju: redukcja
              dysonansu podecyzjnego; coś tam dzisiaj wspominałem już o tym:)
              nie odkrywam hameryki, ale dobrze jest znać takie pierdółki;)
      • Gość: jaca Re: glany i... ??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.07.04, 16:40
        krótkie spodenki i kabaretki
        • damacaro Re: glany i... ??? 13.07.04, 17:36
          hmmm... przechodziłam ten okres- miałam wysokie szare rangersy- kochalam je!
          chlip, chlip:):)pasują prawie do wszystkiego, szczególnie fajnie na zasadzie
          kontrastu- moja matka dostawała palpitacji kiedy widziała mnie w glanach,
          długaśnej obcisłej kiecce i w topie... fajne czasy....:) pozdr
      • Gość: black Re: glany i... ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 18:10
        Ja już nie noszęganów...cały rok. Nadal leżą w szafie i czasem do nich powracam
        (na metalową imprezkę, czy po prostu na wyjście ze znajomymi o podobnych
        gustach). Jednak generalnie odkrylam,ze jest obuwie znacznie wygodniejsze od
        glanów. I wcale nie trzeba zmieniac swojego "buntowniczego" stylu ubierania,
        czy rezygnować z tego typu butów. Jest wiele innych butów, które do złdzenia
        przypominają glany, a jednak nimi nie są, są znacznie lżejsze i przewiwniejsze.
        Ja rónież jestem zdziwiona tym, że glany prowadzą do zniekształcenia łydki, czy
        zaniku mięśni. One się całkiem dobrze zginają po wyrobieniu. Na początku
        sąsztywne, to prawda i nogi w nich za cholerę nie zegniesz, ale po jakimś
        czasie to mija. Ja natomiast mam po glanach zupełnie inne "dolegliwości"-
        zgrubienia na linii ścięgna z tyłu nóżki, które już tyle czasu nie dają się
        usunąć, zdeforomowany paznokietek u dużego paluszka, do tego mogę dożucić, że
        na pewno glany nie są fajne na ciepłe lato, bo (już nie mówiąc o tragicznym
        zapachu, po wyjęciu nogi z buta) spocona nóżka łatwo się obciera i takie tam.
        Mam do glanów sentyment, ale wiem, ze się z nich wyrasta i każda kobieta
        prędzej zcy później doceni to, że są również inne buty...
      • Gość: agga Re: glany i... ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 19:27
        czy to nie jest trochę paradoksalne?kiedyś glany może i były wyrazem
        buntu,jakiegoś sprzeciwu,ale dziś kiedy nosie je aż tylu ludzi i to
        niekoniecznie są osoby słuchające metalu,mające takie a nie inne poglądy itp.
        Jak sądzicie? czy glany mogą jeszce dziś coś manifestować? ja sama nie noszę bo
        uważam ze to po prostu niezdrowe i nie zawsze estetycznie wygląda.
        • sigrun Re: glany i... ??? 14.07.04, 10:43
          No właśnie. Ja nigdy nie widziałam podczas letnich upałów ani jednej gotyckiej
          wamp, która zrezygnowałaby z glanów na rzecz bardziej stosownego obuwia. No
          prawie nigdy, bo codziennie spotykam jedna taką w lustrze ;-P Osobiście
          uwielbiam glany, ale nie robię z nich za wszelką cenę mojego stylu
          życia/bycia/buntu (niepotrzebna skreślić). Obecnie przeżywam bunt wieku
          średniego przeciwko wszelkim formom buntu (takiego na siłę, na pokaz, dla
          zasady). To taki bunt na wyrost, bo nonkonformizm metalowców stał się
          najzwyklejszą modą podlegającą sztywnym regułom oraz niereformowalnym kanonom
          (vedi katowanie stóp latem w imię metalowej mody). A ja się czuję równie
          mroczna i tajemnicza w japonkach, a co. W szafie mam jeszcze parę letnich
          glanów z płótna. Czasami je zakładam do zwiewnych fatałaszków, ale obecnie wolę
          eksponować pomalowane pazurki, co w glanach raczej jest niewykonalne.
          • fritzek Re: glany i... ??? 14.07.04, 12:35
            i równie dobrze można do nich założyć garnitur.tylko trzeba się w tym dobrze
            czuć.inaczej wygląda się źle-bo sztucznie.każdy kto sie przebiera a nie ubiera
            nie wygląda najlepiej.
            ja swojego czasu glany nosiłam cały rok na okrętkę.i oczywiście ramoneskę.i
            oczywiście wszystko czarne.nawet w największe upały.prawo wieku i tyle ;)
            teraz hd-ki nosze zimą z wełnianymi skarpetami.i do spodni(przeważnie) i do
            spódnicy(rzadziej).
            jeżeli człowiek ma swój własny styl i potrafi w oryginalny,zaskakujący sposób
            zestawiać pozornie wykluczające się elementy stroju,to i futro z kaloszami może
            wyglądać fajnie.

            gdyby wszyscy podchodzili do ubioru konformistycznie,coś takiego jak moda chyba
            wogóle nie istniałoby.
            • Gość: Zdanka Re: glany i... ??? IP: *.devs.futuro.pl 16.07.04, 20:08
              Dobra,może jakaś tępa jestem,ale co to jest "ramoneska"???:)
              • b_bb Re: glany i... ??? 16.07.04, 20:25
                Ramoneska to krótka kurtka skórzana. Coś takiego:
                img.allegro.pl/photos/400x300/27/2735/273560/27356089
                Nazwa pochodzi od zespołu punkowego The Ramones, który w takowych występował.
                • Gość: Zdanka Re: glany i... ??? IP: *.devs.futuro.pl 16.07.04, 20:32
                  Dzięki! Szczerze to znałam ją pod nazwą "depeszki" ,zawsze się człowiek może
                  czegoś dowiedzieć:)
      • Gość: mała Re: glany i... ??? IP: *.wifi / *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 21:37
        wejdż na www.galeriainaczej.com to miejsce dla ciebie
        • b_bb Re: glany i... ??? 16.07.04, 21:53
          Gość portalu: mała napisał(a):

          > wejdż na www.galeriainaczej.com to miejsce dla ciebie

          Mała, nie spamuj!!
          Wstaw sobie link do Twojej stronki w sygnaturkę i dyskutuj na forum, ale nie
          zakładaj kolejnych wątków o galerii. Miałam ochotę Ci odpisać, ale nie lubię
          spamu, więc zrezygnowałam.
          • Gość: mała Re: glany i... ??? IP: *.wifi / *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:12
            moze pogadamy na GG?
      • Gość: agn Re: glany i... ??? IP: *.chello.pl 17.07.04, 00:50
        glany były cudowne... ehh kiedyś też non stop w nich chodziłam :)
        czasami korci, zeby znów sobie takie kupić bo są super wygodne (oczywiście po
        pół roku noszenia jak już sie rozchodzą i stóp nie obcierają)

        a w kwestii noszenia - ja nosiłam z czarnymi podkolanówkami i krótką
        spódniczką - czarną w kwiatki, nie jakąś super zwiewną ale materiałową
        na szczupłych nogach fajnie wyglądają glany z dopasowanymi spodniami z
        podwiniętymi nogawkami tak żeby cały but było widać
        moja kumpela pomalowała sobie kiedyś glany markerem (żółyum, odblaskowym) w
        kwiatki, brzmi strasznie ale wyglądało super
        b. fajne są też glany do kolan, tylko to sznurowanie...
        • asiawiol Re: glany i... "Dziewczyna Ameryki" ??? 20.07.04, 10:41
          Ja jestem za glanami, ale nie na cały rok. W lecie polecam długie trampki,
          które mogą być lżejszą wersją na lato :)

          A jeśli chodzi o to co do glanów założyć to uważam że można wszystko założyć :)
          I do krótkiej spódniczki i długich spodni. Doszłam do tego wniosku po
          przeczytaniu "Dziewczyny Ameryki" Cabot. Tam jest opisane jak to dziewczyna
          jest buntownicza nosi glany i zdarzają się jej różne sytuacje np. Ratuje życie
          prezydenta USA. POLECAM :)
      • Gość: s. Re: glany i... ??? IP: *.light.csk.pl 20.07.04, 16:19
        moja koleżanka przyszła na zakończenie roku w glanach, do tego czaarne bojówki
        i biala koszula z rękawem 3/4, do tego lekko punkowa bransoletka z ćwiekami,
        ale to wersja właśnie na zakonczenie/początek roku, jais egzamin itp
        • Gość: Sonia 18 Re: glany i... ??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.04, 15:30
          generalnie po kiego ch... chodzić w glanach jak można w kozaczkach albo w
          sandałkach na szpilce(jak jest duży upał) tego nie kapuje???Papatki
          • Gość: julka 16 Re: glany i... ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 19:34
            generalnie po kiego ch.... chodzic w kozaczkach i zdzirowatych, dresiarskich
            ciuszkach jak mozna w glanach, bojówkach i zwyklej koszulce(szczegolnie, ze to
            wygodniejsze i wyglada sie jak czlowiek szanujacy siebie) tego nie kapuje??????
            Papatki

            ;P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka