Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Creepersy

    30.05.14, 15:28
    Co sądzicie? Przywiezione z UK, mam i noszę z upodobaniem od dwóch miesięcy. Wygodne, oryginalne. Niektórzy mówią, że ohyda a mnie ciekawi zdanie znawczyń modowych. To znaczy bez względu na opinię i tak będę nosić bo lubię. Ma ktoś jeszcze? I jak się w tym widzicie?
      • alpepe Re: Creepersy 31.05.14, 10:33
        Noszę różne brzydkie buty (opinia córki), ale takich bym nie kupiła, bo mam rozmiar 41 i nie potrzebuję tego podkreślać
      • notting_hill Re: Creepersy 31.05.14, 12:41
        A ciężkie nie są?
        Bo mam vagabondy tenisówki na podobnie grubej podeszwie i ciężkie sa, cholery, że nogi bolą od dźwigania tego...
        • dzidzia_bojowa Re: Creepersy 01.06.14, 09:20
          Właśnie nie! Bardzo lekkie bo podeszwa nie jest z gumy tylko z pianki (albo z czegoś podobnego, nie wiem, nie znam się). Noszę do dżinsów rurek, legginsów albo mini spódnicy dżinsowej.
      • gina_rossi Re: Creepersy 02.06.14, 12:07
        Wiesz nawet Karl L. ma/mial w swojej kolekcji, ale to moda tak gora do 30-stego roku. Potem to juz odmladzanie na sile. Chyba ze ktos nadal po 30-stce nie wyrosl ze stylu "gothic".
        Buty Karla:
        www.polyvore.com/karl_lagerfeld_suede_creepers/thing?id=89615155
      • kosheen4 Re: Creepersy 04.06.14, 16:03
        och, nie. żelazka.
      • znana.jako.ggigus Re: Creepersy 05.06.14, 21:13
        ja nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa.
        Kwestia gustu, jak wszystko. I jak wszystko- zaskakujące, w czym niektórzy dobrze/źle wyglądają. To zaskoczenie zawsze mi towarzyszylo w pracy w butiku.
        Być może wyglądasz fantastycznie...?
        A skoro dobrze się czujesz, to świetnie.
      • vayacondios Re: Creepersy 10.06.14, 13:41
        moja córka nosi ( 13 lat ma), jest oczywiście zachwycona. Ja trochę byłam mniej, ze względu na cenę, i w sumie trochę paskudne są :)). Ale jak byłam nastolatką to też uwielbiałam takie dziwne buty, na które moja mama mówiła że paskudne, więc rozumiem upodobania córki.
    Pełna wersja