Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czytanie modne/niemodne?

    24.09.04, 10:49
    Ponieważ moda to nie tylko ciuchy chciałabym zapytać Was dziś o książki.
    Znam wiele osób, które mimo pewnego poziomu kultury, wykształcenia i innych
    intelektualnych walorów - nie czytają.
    Czy Wy czytacie? Jak dużo i jakie książki?
    Czy sądzicie, że istnieją książki modne ( choć niekoniecznie na to
    zasługują )?
    Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat. Ja się wypowiem za chwilę bo mnie
    już paluszki bolą :)
    Jednocześnie polecam link z mojej sygnaturki - odkryłam niedawno i
    zafascynował mnie.
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 10:59
        czytam, staram sie czytac ale widze ze jest to znacznie mniejsza porcja
        literatury w porownaniu z tymo ile kiedys czytalam
        niestety, zyje sie szybciej
        czytam zarowno w j pol jak i w niem
        w tej chwili "sztuke wojny" przerabiam
        • tralalumpek ps 24.09.04, 11:04
          co do mody na książki, oczywiście że istnieja mody i fazy na daną książkę
          ale tego to chyba nie musi się rozważać
          • papryczka_ag Re: ps 24.09.04, 11:14
            Pytam, bo szczęśliwie czytam to co chcę a nie to, co modne i nawet nie wiem co
            teraz się powinno przeczytać ( kartkować ), żeby być trendy :))))
            Ciekawa jestem, czy teraz jest coś konkretnego "na topie" i ile z nas daje się
            na tę MODĘ złapać. I z jakim skutkiem.
            • tralalumpek Re: ps 24.09.04, 11:43
              osoby ktore czytaja dla siebie wiedza co czytac i mody ich nie biora a te ktore
              czytaja to co w danym momecie jest modne, tym i czytanie nic nie pomoze
              • papryczka_ag Re: ps 24.09.04, 11:49
                Zgadzam się!!! Ale i tak chcę wiedzieć :)
      • lunalovelight Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 11:13
        hmm, ciekawe pytanie :).
        ja czytam bardzo duzo i szybko - jesli chodzi o tzw. ciezar gatunkowy - jest on
        rozny.

        ostatnio np. przeczytalam dwa 'bestsellery' dana browna z czystej ciekawosci.
        czytam tez ksiazki, ktore budza skrajne emocje, po to, zeby miec swoje wlasne
        zdanie na ich temat, a nie opierac sie na tym, co ktos tam powiedzial [tak bylo
        chociazby z maslowska - jestem po tej przeciwnej stronie barykady ;)]. mam tez
        na polce takie 'kwiatuszki' jak 'monologi waginy' eve ensler - bo TEZ bylam ciekawa.

        moimi faworytami od lat sa john fowles, stanislaw lem, anais nin, jonathan i
        lewis carroll, neil gaiman, terry pratchett, etgar keret... poza tym z luboscia
        podchodze do czytadel do poduszki autorstwa isabel allende, garcii-marqueza i
        pereza-reverte. wlasciwie to moglabym tak wymieniac i wymieniac... takze autorow
        literatury popularnonaukowej, nad ksiazkami ktorych to zazwyczaj moge sie
        posmiac :).

        co do mody: na pewno, o tempora, o mores!, sa kregi, w ktorych czytanie jako
        takie jest 'obciachem', ale chyba wiadomo, jakie srodowiska mam na mysli... poza
        tym, istnieja przejsciowe mody na pewnych autorow, jak kiedys na wiliama
        whartona czy teraz na w.w. dana browna :).

        mam tez manie: nie lubie pozyczac ksiazek od kogos i nie lubie pozyczac komus.
        nie, zebym byla 'psem ogrodnika', ale czesto ksiazki mi gina w akcji, a znajomi
        trzymaja calymi miesiacami, ja natomiast najlepiej czuje sie, kiedy wszystkie sa
        w domu. dlatego tez rzadko korzystam z bibliotek [pomijajac biblioteki naukowe]
        i ksiazki po prostu kupuje. duzo. zazwyczaj kilka tygodniowo.

        link juz dawno przyswoilam :).
        • papryczka_ag Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 11:30
          Hm... Spróbuję się jakoś konkretnie wypowiedzieć. Najlepiej pójdzie mi w
          punktach.

          Ulubieni autorzy w ostatnim czasie ( kolejność przypadkowa ):

          Lovecraft
          Jeffrey Archer
          King
          James Patterson
          Iris Murdoch
          Daphne Du Maurier
          Dean Koontz
          Janet Evanovich
          Neil gaiman
          Lemony Snicket

          Ulubione książki ostatnio ( choć ciężko wymieniać ):

          Dag, córka Kasi - Lilian Seymour Tułasiewicz
          Koralina - Gaiman
          Kod Leonarda... - Brown
          Anioł Jessiki - Masterton
          Spadające Anioły - tracy Chevalier

          Najgorsze grafomańskie twory:

          Wojna polsko - ruska... - Masłowska
          Paris, London, Dachau - Agnieszka Drotkiewicz
          Zakazane po legalu - ??? zapomniałam
          Heroina - Tomasz Piątek ( ogólnie go nie trawię)
          prawie cała tfurczość Whartona ( poza PTAŚKIEM )
          absolutnie cała tfurczość Coelho
          • lunalovelight Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 11:39
            co do grafomanskich tworow: zgadzam sie z Toba w 99% [z whartona tez tylko
            'ptasiek' jest czyms godnym uwagi], natomiast co do piatka, to podoba mi sie
            jedna rzecz, ktora popelnil, mianowicie 'bagno' [w kategorii 'czytadlo do lozka'].

            gaiman! ach :). co tu wiecej mowic.
            a mastertona kiedys czytywalam, za wiekszego 'mlodu' niz obecnie. nawet jakis
            'wyklety' i 'smiertelne sny' mi sie po glowie kolacza nadal... mam kilka jego
            ksiazek.

            do browna i 'kodu...' w szczegolnosci mam stosunek mieszany. na pewno sa to
            niezle powiesci sensacyjno-przygodowe i wciagaja, trzeba przyznac [wczoraj
            obalilam 'anioly i demony']. ale czytajac 'kod...' pare razy, jako osobie, ktora
            pisze mgr z archeologii i jest wielbicielka sztuki renesansu [bardziej
            flamandzkiego, niz wloskiego, ale co tam], wzbudzila we mnie niesmaczek
            nadmierna fantazja w laczeniu i naginaniu faktow u autora ;), ale w koncu to
            powiesc PRZYGODOWA, a nie naukowa rozprawa :).
          • eirenne Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 12:38
            Dean Koontz- powalił mnie jedną, jedyną książką, którą przeczytałam- "Złe
            miejsce". Do tego stopnia mi się spodobała, że planuję stworzyc domową kolekcję
            tego autora (a to nieczęsto się zdarza hłe hłe, trzeba zasłużyć;-)) King-
            również, ale Koontz dotyka chyba moich podświadomych strachów i dlatego bardziej
            go lubię:-)
            Poza tym- "Hobbit" i "Władca Pierścieni". Jakiś rok temu powaliła mnie grypa,
            nie miałam siły wstać z łóżka, więc mój chłop przyniósł mi parę książek, w tym
            "Hobbita". Zaczęłam z dużą dozą nieufnośći... i wciągnęło mnie zupełnie. Tak, że
            zapomniałam o gorączce i słabości... łomatko...... (tu głebokie westchnienie
            godne fanatyka) :-)))
            A obecnie?
            Obecnie na topie jest "Fizyka" Resnick, Holliday:-DDD JAkieś 1000 stron pełne
            samych mądrych rzeczy hłe hłe. ;-DDDDDDD
          • lunalovelight male niedopatrzenie ;) 26.09.04, 13:54
            na zupelnym marginesie:
            zapomnialam dodac do swojej 'listy' umberta eco i amosa oza!
            [co za niedopatrzenie :)].
      • b_bb Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 11:59
        Moda na czytanie istniała chyba od zawsze i oby nigdy nie przeminęła.
        Rzeczywiście życie jest coraz szybsze, coraz mniej czasu pozostaje dla siebie.
        Ja czytam dużo, przeważnie kilka książek jednocześnie i w zależności od nastroju
        sięgam po tę, której bardziej potrzebuję. Czytam wszystko, co mi wpadnie w ręce,
        także sporo gniotów, które zapominam natychmiast po skończeniu, a mam zwyczaj
        kończyć zaczętą książkę.
        Moda na konkretne książki jest, ale to dobrze, bo inaczej nie miałabym okazji
        poznać wielu autorów.
        Wspominaną przez Was "Wojnę polso-ruską" czytam już kilka miesięcy, wędruje ona
        z pokoju do pokoju, ze stolika na półkę i jakoś nie mogę przez to przebrnąć.
        Kolega, który mi ją pożyczył, był zachwycony, a ja nie mogę się w niej doszukać
        niczego interesującego.
      • Gość: inezja Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 13:23
        hehe,to ja jestem zupełnie prosta w swych ulubionych książkach:
        Michaił Bułhakow: cała twórczość ("Diaboliada" jest dla mnie the best)
        Honore de Balzac: cała "Komedia ludzka"
        Wiktor Hugo "Nędznicy"
        Jane Austen: cała twórczość
        Stefan Żeromski: cała twórczość (serio!!!)
        Aleksandra Marinina-zaczynam czytac i jest super
        Fiodor Dostojewski "Zbrodnia i kara","Bracia Karamazow"

        i choć jestem już za stara: Małgorzata Musierowicz:cała twórczość
        poza tym Agatha Christie-większośc przeczytałam
        William Wharton :tylko "Ptasiek" i "Spóźnieni kochankowie" (reszta nie za
        bardzo)
        teraz czytam dużo ksiązek polskich młodych pisarek:
        Sowa,Menzel,Matuszkiewicz-ją lubię najbardziej!!!,Stec i nawet za Wiśniewskiego
        się wzięłam!
        Grocholi się nie tknęłam jeszcze i szczerze mówiąc nie zamierzam.
        Poza tym zawsze chętnie i na nowo wezmę przeczytane już setki razy "Przeminęło
        z wiatrem"
        no i co? bardzo prościutka jestem:)
        • fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 14:29
          Teraz czytam "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego.
        • papryczka_ag Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 14:34
          Sowa, Menzel, Matuszkiewicz - naprawdę fajna i przyjemna lektura! Sowa mi
          najbardziej pasuje, ale resztę też lubię. Musierowicz to już chyba bardziej
          przyzwyczajenie :) Ale i tak czytam.
          Marinina na razie jedna, ale niezła. Czytałam "Ukradziony Sen".
          • Gość: black magic women Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:16
            czytanie jest modne???wg.mnie jest kompletnie passe!jako osoba czytajaca od
            zawsze i wszedzie,nawet w autobusie/o zgrozo!/,czy poczekalni u lekarza/pzypadek
            kliniczny;) / spotykam sie ze zdziwieniem-to ty lubisz czytac?!nie nudzi cie
            to?i wielkie niedowierzanie-a przeciez sa ksiazki niemal dla kazdego i na kazdy
            temat...aktualnie,kozystajac z wakacji, sklonilam sie ku lzejszej literaturze
            beletrystycznej/zwykle czytam cos z pogranicza
            antropologii,filozofii,kultury+lit.piekna/i tak moja wyobraznia zawladna
            mendoza/uwielbiam jego sposob pisania-taka jazda bez trzymanki;)/,wspominany juz
            przez kogos perez reverte/wysokiej klasy lit.popularna;)/i z zupelnie innej
            kategorii-rozmowy z almodovarem.za to bardzo sie ciesze,ze mam tak fajowo
            oczytane kolezanki na forum o modzie...tak 3mac dziewczyny!poizdrawiam
            • gocha221 Re: Czytanie modne/niemodne? 24.09.04, 16:47
              mnie tez czesto takie zdziwienie spotyka, jesli np. czytam w czasie 30-
              minutowej przerwy miedzy wykladami/zajeciami. Troche to dziwne, bo uczelnia
              niezła i wydawałoby sie ze czytanie powinno byc czyms najzwykejszym w takim
              miejscu.

              jesli chodzi o mody , to kilka lat temu byl modny wspomniany Wharton, teraz
              chyba Paulo Coehlo(przepraszam, jesli zle napisalam). Wharton niestrwany jest
              zupelnie, drugiego nie czytalam, wiec nie kometuje.

              Ja ostatnio czytam glownie po angielsku, zeby nie tracic kontaktu z jezykiem,
              miedzy innymi ukochana Christie na okazje kiedy duze skupienie nie jest
              mozliwe, uwielbiam Caldwella,lubie Hemingwaya,Londona, Dostojewskiego. Czytam
              bardzo chetnie biogrefie, szczegolnie pisarzy, naukowcow, na biografie gwiazdek
              i gwiazdeczek szkoda czasu i pieniedzy, nawet ich nie biore pod uwage.
              • Gość: dziewczyna Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 12:18
                Ja obecnie czytam "Ludzi bezdomnych" Żeromskiego, gdyż jakoś umknęlo mi to w
                ogólniaku.
                Jak mialam 14-16 lat czytalam full książek, teraz zauważam, że czytam
                mniej...Może brak czasu, zmęczenie nauką...Polecam wszystkim "Mistrza i
                Małgorzatę", "Zbrodnię i karę", "Przedwiośnie", literaturę
                żydowską, "Tango", "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku" ......
                • miska_malcova Re: Czytanie modne/niemodne? 25.09.04, 14:28
                  Nie interesuje mnie to zbyt szczególnie czy czutanie jest modne czy nie, ale ja
                  czytam... Mam sporo książek. Zwykle czytam w tramwaju (w drodze do i z pracy)
                  oraz w weekend.
                • gocha221 Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 13:15
                  a ja wlasnie czytam chyba wicej niz kiedys. I to czytanie ma chyba lepsza
                  jakosc, wtedy bywalo ze meczylam sie czytajac jakas lekture, a czytania tzw.
                  opracowan nie znosilam. Tyle błędów tam sie wkradało....
                  tez czytam we tramwajach, na uczelnie jade ok 25 minut, wiec jak mam miejsce to
                  od razu wyciagam książkę.
      • papryczka_ag Re: Czytanie modne/niemodne? 25.09.04, 18:40
        Chyba niemodne jednak - zobaczcie jak nas się mało wpisało :)))
        • miska_malcova Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 09:32
          widzę sporo osób czytających książki na Plantach w Krakowie, w tramwajach i
          autobusach... Chyba nie jest tak źle...
          • lunalovelight mozna sie posmiac ;) 26.09.04, 13:19
            to ja przytocze zabawna sytuacje z mojego zywota:

            otoz jechalam sobie w zeszlym roku zima tramwajem i czytalam ksiazke, chyba
            'pizzerie kamikadze' etgara kereta [btw - polecam]. niedaleko mnie staly dwie
            dziewoje, na oko moze 17-18latki. i jedna mowi do drugiej, wskazujac glowa na mnie:

            -ty patrz, tak fajnie wyglada, a ksiazke czyta!

            :D
          • inezja21 Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 16:22
            A jak się wejdzie do Empiku!!! Tłok,wszyscy czytają,wszystkie kanapy
            zajęte,duszno i gorąco!!!
      • Gość: zuzia Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 22:26
        strasznie idiotyczne pytanie. albo czujesz potrzebe, masz wrazliwosc i czytasz,
        albo wystarczy ci cosmopolitan co miesiac i nie czytasz ksiazek.proste.
        dziewczyny, nie robcie z siebie idiotek
        • Gość: zwARjowAnA Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 04:59
          czytanie jest nie cooool!!!!!!!!!!! tzn uwielbiam czytac smsy albo BLogaSkI ale
          ksiazek NIENAWIDZE !!! kojarza mi sie ze szkola ...
        • papryczka_ag Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 10:40
          To Ty nie rób z siebie sama wiesz czego... Jak się czyta, to powinno się
          dostrzegać czy pytanie jest poważnie czy nie... To jest forum MODA i do tego
          chciałam nawiązać. Tylko idiotka może tego nie zrozumieć....
          • miska_malcova Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 12:03
            no właśnie... bez komentarza
          • Gość: zuzia Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 14:36
            chyba nie za bardzo zrozumialas o czym napisalam, kolezanko sympatyczna
            • papryczka_ag Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 16:30
              Najwyraźniej nie ja jedna. To ciekawy zbieg okoliczności :))) Ale każdemu wolno
              się tłumaczyć.
      • tralalumpek patyk w mrowisko 26.09.04, 12:32
        "Lesen heißt, mit einem fremden Kopf statt dem eigenen zu denken."
        (Arthur Schopenhauer)
        • lunalovelight Re: patyk w mrowisko 26.09.04, 13:15
          ekhem, ekhem. a dla tych, ktorzy nie znaja niemieckiego? ;)
          [tyczy sie to tez Twojej sygnaturki, bylabym wdzieczna za tlumaczenie ;)].
          • tralalumpek Re: patyk w mrowisko 26.09.04, 13:21
            lunalovelight napisała:

            > ekhem, ekhem. a dla tych, ktorzy nie znaja niemieckiego? ;)
            > [tyczy sie to tez Twojej sygnaturki, bylabym wdzieczna za tlumaczenie ;)].




            alez prosze bardzo
            co do twojej sygnaturki .....przemilczę ;)

            1. moja szgnaturka:
            w kompletnie wolnej interpretacji



            roznica miedzy wegetowaniem a zyciem lezy w wykorzystaniu wolnego czasu

            2. "Lesen heißt, mit einem fremden Kopf statt dem eigenen zu denken."
            (Arthur Schopenhauer)


            czytać oznacza używać obcej zamiast własnej glowy do myślenia
            • lunalovelight Re: patyk w mrowisko 26.09.04, 13:23
              moja sygnaturka jest z 'alicji w krainie czarow' lewisa carrolla ;).
            • tralalumpek lunalovelight 26.09.04, 13:25
              jeszcze raz wracając do mojej sygnaturki:
              siedzenie/leżenie przed/z kompem bierze się dzisiaj z 39° i galopującej grypy
              to tak a propos wykorzystania wolnego czasu
              • lunalovelight Re: lunalovelight 26.09.04, 13:26
                juz Cie grypa dopadla!? wspolczuje w takim razie i zycze powrotu do zdrowia...
                • tralalumpek Re: lunalovelight 26.09.04, 13:31
                  dziękuję
                  zazwyczaj omijam lub raczej mnie omijają wszelkie większe infekcje ale tym
                  razem najpierw mąż 1 dień później ja
                  dzisiaj oboje mamy przystanek "łóżkowice"
                  jakaś fala teraz wędruje przez wiedeń, koleżanka przywlokła do biura a sama
                  złapała od dziecka a to z kolei w szkole ...
                  niezła zaraza, nie ma sie ani kataru, ani kaszlu ...tylko wysoka tem , ból
                  mieśni, stawów ....
                  myślę że tak za ok 2 do 3 tyg będziecie mieć w polsce
                  • lunalovelight Re: lunalovelight 26.09.04, 13:40
                    cholera, pewnie tak. ciekawa rzecz, ostatni raz, odpluc, odpukac, chora bylam
                    jakies 8 czy 9 lat temu. zastanawiam sie, jakim cudem udaje mi sie kazdej
                    jesieni nie zachorowac na grype, tudziez inne cholerstwo, skoro dookola mnie
                    mnostwo osob choruje na przed chwila wymienione...

                    w kazdym razie zycze raz jeszcze szybkiego wykurowania sie. a przystanek
                    'lozkowice' tez ma swoje zalety [choc moze nie przy bolu miesni i stawow...].
      • Gość: Sineira Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 13:11
        Mnie w ogóle drażni zestawienie słów "książka" i "moda". "Moda na czytanie" to
        jakiś absurd i tu się częściowo zgadzam z Zuzią - bo nie potrafię sobie
        wyobrazić np. cioła w dresach poddającego się "modzie na czytanie".
        Z drugiej strony faktycznie pojawiają się okresowe mody na konkretne tytuły,
        jak choćby moda na tę nieszczęsną Masłowską czy Pilcha - nie da się zaprzeczyć,
        że takie zjawisko istnieje, pytanie tylko, czy poddawanie się takiej modzie
        dobrze świadczy o czytelniczym wyrobieniu. Moim zdaniem nie, nie i jeszcze raz
        nie. To, że jakiś tytuł jest lansowany, nie świadczy absolutnie o jego
        wartości, tylko o tym, że wydawca ma kasę na reklamę. I często bywa tak, że
        wartość "dzieła" jast odwrotnie proporcjonalna do intensywności reklamy.
        Czytać należy to, co się lubi i czuje, a nie to, co "modne".
        Jeżeli ktoś nie czyta książek "mimo pewnego poziomu kultury, wykształcenia i
        innych intelektualnych walorów", świadczy to - moim zdaniem - po pierwsze o
        braku owych walorów, po drugie - o duchowym ubóstwie delikwenta. A zasłanianie
        się tempem życia i brakiem czasu jest po prostu śmieszne. Na czytanie znajdę
        czas zawsze!
        • tralalumpek Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 13:15
          Gość portalu: Sineira napisał(a):

          ...
          > Jeżeli ktoś nie czyta książek "mimo pewnego poziomu kultury, wykształcenia i
          > innych intelektualnych walorów", świadczy to - moim zdaniem - po pierwsze o
          > braku owych walorów, po drugie - o duchowym ubóstwie delikwenta. A
          zasłanianie
          > się tempem życia i brakiem czasu jest po prostu śmieszne. Na czytanie znajdę
          > czas zawsze!



          "Wenn es nur eine einzige Wahrheit gäbe, könnte man nicht hundert Bilder über
          dasselbe Thema malen."
          (Pablo Picasso)
      • sylver55 Re: Czytanie modne/niemodne? 26.09.04, 14:54
        Staram sie czytać przynajmniej jedną ksiażkę w miesiącu.Przez wakacje
        przeczytałam kilkanascie i w ten sposób uzupełniłam swoje braki.Obecnie
        czytam "Salamandre" Thomasa Whartona
        • Gość: dziewczyna Re: Czytanie modne/niemodne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:30
          obecnie czytam gramtyke niemiecką Dreyera i Schmitta :)
          w szkole średniej czesc lektur + inne, na studiach ostatnio malo (brak czasu,
          dojazdy...)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka