Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    a propos czarnych ciuchów

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 22:03
    dlaczego zwykle, kiedy pojawia się temat czarnych ciuchów, większość kobiet
    oświadcza (czasem z pewną wyższością, co mnie osobiście bynajmniej nie
    dotyka, lecz jedynie zastanawia):"ja już przeszłam ten etap"?
    skąd w takim razie u nich ten etap i dlaczego w pewnym momencie się kończy?
    pytam, bo u mnie się nie kończy, a raczej nasila. mimo że trochę lat już
    przeżyłam i od dawna w lecie mam urlop, a nie wakacje :)
    Obserwuj wątek
      • laura.bellini Re: a propos czarnych ciuchów 19.10.04, 22:15
        Czern jest swietna (no moze poza czarnymi ozdobami we wlosach u blondynek)
        sexowna, dodaje tajemniczosci. Fajny facet ubrany tylko w czern to przyjemnosc
        dla zmyslow ;D
        • stephanie_s Re: a propos czarnych ciuchów 25.12.04, 17:21
          ja uwielbiam czern czerwien odcienie sliwki i zielen..generalnie to jak sie
          ubieram zalezy od mojego nastroju...wiec nie grozi mi racxzej stagnacja i
          zegnanie sie z jakims etapem,ale wracajac do czerni nie widze powodów by czuc
          sie lepszym albo gorszym po zrezygnowaniu z tego koloru z takich czy innych
          powodów
      • tralalumpek Re: a propos czarnych ciuchów 19.10.04, 23:13
        nigdy nie mialam czarnej fazy z wyjatkiem krotkiej zaloby
      • xoxo Re: a propos czarnych ciuchów 19.10.04, 23:41
        czarny jest dla ladnych ludzi.nie potrzebuja ozdobek w postaci kolorkow
        odwracajacych uwage od rysow twarzy lub wad cery;-)
        • tralalumpek Re: a propos czarnych ciuchów 19.10.04, 23:47
          xoxo napisała:

          > czarny jest dla ladnych ludzi.nie potrzebuja ozdobek w postaci kolorkow
          > odwracajacych uwage od rysow twarzy lub wad cery;-)



          absolutnie sie z toba nie zgadzam
          • xoxo Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 00:10
            tralalumpek napisała:

            > absolutnie sie z toba nie zgadzam
            >
            >
            nie musisz.
            najwazniejsze dobre samopoczucie;-)
            • tralalumpek Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 00:12
              xoxo napisała:

              > tralalumpek napisała:
              >
              > > absolutnie sie z toba nie zgadzam
              > >
              > >
              > nie musisz.
              > najwazniejsze dobre samopoczucie;-)



              nie narzekam, sluzy mi
        • Gość: nonkolor Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.janet.waw.pl 20.10.04, 21:19
          zgadzam się ,czerń jest dla ludzi o wyrazistych rysach,ładnych, wymaga świetnej
          cery/albo świetnego makijażu/jestzawsze elegancka.A jednocześnie zabawna rzecz -
          przekornie powiem,że jest dla tych którzy nie mają wyczucia stylu i mody - przy
          spełnieniu ww.warunków w czerni zawsze wygląda się elegancko tu nie trzeba
          specjalnie kombinować.Za to Kolor wymaga wyczucia , smaku , fantazji i dobrego
          gustu.
          • sublustris Re: a propos czarnych ciuchów 21.10.04, 02:02
            że jest dla tych którzy nie mają wyczucia stylu i mody - przy
            >
            > spełnieniu ww.warunków w czerni zawsze wygląda się elegancko tu nie trzeba
            > specjalnie kombinować

            Mysle podobnie, jednak mozna sie zastanowic czy "brak wyczucia stylu" jest
            odpowiednim okresleniem...jaka jest definicja "stylu"? Czy to cos, co sami
            tworzymy, nasza wizytowka? Wtedy czern staje sie wlasnie stylem, ponadczasowym
            i ignorujacym sezonowe trendy. Zamiast/wymiennie z: "nie maja wyczucia"
            moze "nie maja potrzeby im ulegac". Czern wbrew pozorom jest dosc wymagajaca,
            dosc latwo o niechlujny wyglad.
        • Gość: Kinga K. Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 14:45
          Niekoniecznie, ja IMHO jestem ładna, ale mam jesienną karnację, piegi, i lepiej
          mi w ciemnym brązie niż czerni.
          W czerni wyglądam na ciężko chorą. Za to w ciemnej czekoladzie pięknie :-)
          Typ jesienny jeszcze ujdzie, ale delikatna, porcelanowa wiosna zwiędnie w
          czerni na amen.
          • xoxo Re: a propos czarnych ciuchów 25.12.04, 04:56
            Gość portalu: Kinga K. napisał(a):

            > Niekoniecznie, ja IMHO jestem ładna, ..."



            moze najwyzszy czas zmienic swoje IMHO lub zastosowac korektorek.
            LOL
            • Gość: Kinga K. Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 19:01
              Nie, nie, zresztą ja lubię żywe kolory, ciepłe, czerwienie, pomarańcze, a nie
              żałobne smętne czernie :-) Ale są ludzie, którym to pasuje - ja jestem zgaszona
              jak duch wrony. A w ciepłych kolorkach kwitnę.
      • ludzka_budowla Re: a propos czarnych ciuchów 19.10.04, 23:51
        ja uwielbiam czarny kolor. to chyba moj ulubiony.
      • sublustris Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 05:44
        Gość portalu: maluch napisał(a):

        > dlaczego zwykle, kiedy pojawia się temat czarnych ciuchów, większość kobiet
        > oświadcza (czasem z pewną wyższością, co mnie osobiście bynajmniej nie
        > dotyka, lecz jedynie zastanawia):"ja już przeszłam ten etap"?
        > skąd w takim razie u nich ten etap i dlaczego w pewnym momencie się kończy?
        > pytam, bo u mnie się nie kończy, a raczej nasila. mimo że trochę lat już
        > przeżyłam i od dawna w lecie mam urlop, a nie wakacje :)

        Maluch nie zastanawiaj sie zbyt dlugo nad tym co maja niektorzy (wyjatek zrob
        dla swoich Autorytetow) do skrytykowania. Szkoda czasu:) - to tak zartem.
        Na serio - mozliwe, ze czern kojarzy sie z okresem buntu, zagubienia, szukania
        siebie - dla nastolatkow jedna z przyczyn przynaleznosci do subkultur lub
        manifestacji (te upodobaly sobie czarna barwe). Potem "wrazliwosc", strajk mija
        i nastepuje powrot do "normalnosci"(?). Nie widze jednak powodow dla pogardy.
        Jest sporo osob, ktore z wiekiem wielbia czern, glownie minimalisci( slynny z
        owego Armani, jeden z wielu popularnych arystow w czerni).
        Problem: to dosc wymagajaca i droga barwa, najlepiej wyglada w niej jedwab,
        kaszmir, satyna, skora - materialy, na ktore nie kazdy wiecej wyda, lub
        poprawnie zestawi ich faktury lub odcienie. Sa i inne "niebezpieczenstwa" - o
        ktorych ktos juz jednak wspomnial.
      • papryczka_ag Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 09:02
        Też tego nie rozumiem i też noszę głównie czarne ciuchy. Dobrze się w nich
        czuję, pasują mi i pasują do większości przypadkowo wypatrzonych rzeczy. Nie
        jest to żadna forma manifestowania osobowości ani ideologii. Po prostu tak się
        przyzwyczaiłam.Nie jesteś sama.
        • tralalumpek Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 09:21
          papryczka_ag napisała:

          > Też tego nie rozumiem i też noszę głównie czarne ciuchy. Dobrze się w nich
          > czuję, pasują mi i pasują do większości przypadkowo wypatrzonych rzeczy. Nie
          > jest to żadna forma manifestowania osobowości ani ideologii. Po prostu tak
          się
          > przyzwyczaiłam.Nie jesteś sama.



          papryczko ja tez nosze czarne rzeczy i mam ich duzo, od czarnych jeansow
          zaczynjac na "dziennych" czarnych sukienkach do pracy konczac
          to co sugeruje ktos tym wpisem jest czyms innym
          • laurka-1 Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 10:17
            a mi wydaje się że czarny jest bardzo smutny i postarza ja osobiście mam tylko
            czarną marynarkę i mini spodniczkę na jakieś okazje a do pracy ubieram się
            bardziej kolorowo tym bardziej ze ta pora roku jest często przytłaczająca
          • papryczka_ag Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 10:35
            Chba jeszcze śpiąca jestem. Czego nie załapałam? :)
            • laurka-1 Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 11:18
              papryczko a co miałaś załapać?
              • papryczka_ag Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 11:23
                Trampek napisała że jakiś sens ukryty był pytania autorki. A ja dość senna dziś
                i wierzę jej, zatem pytam...
                • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 11:25
                  A tak w ogóle , wyobrażacie sobie zblazowanego dekadenta w różu:)))))))))))))
      • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 11:19
        Tak rzuciłam okiem do szafy i zauważyłam, że jedyne co nie jest czarne, to
        bielizna i piżama:P A nastolatką już dawno nie jestem:p Ktoś tam powyżej trafił
        w sedno - czerń jest wymagajca - trudna.Po pierwsze ten koszmar
        pt."poszukiwanie w sklepach naprawdę czarnej barwy" , a nie
        spłowiałego "czegoś", po drugie - rzeczywiście czerń ma ogromą ilość odcieni
        (ach, satyna, ach jedwab, ach aksamitne pseudoartystowskie marynarki,ach
        pretensjonalne kapelusze,------
      • aniabe13 Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 11:47
        Gość portalu: maluch napisał(a):

        > dlaczego zwykle, kiedy pojawia się temat czarnych ciuchów, większość kobiet
        > oświadcza :"ja już przeszłam ten etap"?
        > skąd w takim razie u nich ten etap i dlaczego w pewnym momencie się kończy?
        Chyba chodzi o spowijanie się w czerń od stóp do głów, niezależnie od pory roku
        i okazji. Wiele z nich przechodziło tzw. okres buntu "na czarno". Ewentualnie
        zmęczenie, znudzenie takim sposobem ubierania się. I następuje odwrócenie, zero
        czarnego niech żyją kolory. Po jakimś czasie wszystko wraca do normy i czarny
        jest po prostu jednym z kolorów.
        Lubię czarny, mam sporo czarnych ciuchów, dobrze go się zestawia z innymi
        kolorami, dobrze wygląda samodzielnie. Ciekawe są połączenia czarny z fakturą i
        czarny gładki, połysk i mat, itp.
      • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:28
        dla mnie czarny cały czas rulez :)
        a propos buntu - bunt wcale nie minął mi z wiekiem, wręcz przeciwnie - im
        dłużej żyję (im więcej doświadczeń), tym więcej buntu
        dla mnie czarny jest też chyba jakimś rodzajem "zasłony"/"maski" - ja się
        chowam za ten kolor. tam, gdzie czuję się bezpieczna, czyli w domu, w górach i
        w lesie potrafię założyć szare albo brązowe ciuchy.

        czarny daje czystą formę, nie powoduje zakłoceń w obrazie.
        • Gość: hke Re: a propos czarnych ciuchów IP: 212.244.190.* 20.10.04, 13:38
          Gość portalu: maluch napisał(a):
          > dla mnie czarny jest też chyba jakimś rodzajem "zasłony"/"maski" - ja się
          > chowam za ten kolor.
          o to chyba też może chodzić z tym "wyrastaniem z czerni". "Chowanie się" raczej
          niekoniecznie jest oobjawem , bo ja wiem, dorosłości, dojrzałości, pogodzenia
          się z sobą..

          • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 13:43
            Dziwna sprawa, bo tylko do dwóch kolorów dorabia się jakąkolwiek ideologię -
            "różowy"( kolor słodkich idiotek i innym blondynkopodobnych:)) i "czarny"
            (kolor nastolatków, pozerów, zakomplesionych, artystów) itp
            W gruncie rzeczy chodzi o to, żeby dobrze sie w czymś czuć i wyglądać. I
            przyznaję bez bicia, że wyglądam dobrze najlepiej w czerni, więc i dobrze się w
            niej czuję. A jeśli nawet ktoś się w tym chowa - czy to coś złego?
          • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:52
            u mnie czarny nasilił się właśnie wtedy, kiedy dorosłam, dojrzałam i pogodziłam
            się z sobą - jestem kobietą spełnioną, gwoli wyjaśnienia :)
            a chowam się właśnie dlatego, że to moja sprawa, jaka jestem w środku i nic
            nikomu do tego. więc "odbija" się ode mnie i mojej czerni. a poza tym
            skoro "otoczenie działa na mnie wyraźnie" i generalnie buntuję się przeciwko
            temu, co widzę wokół, to moja czerń ochrania mnie przed tym otoczeniem.
            maluch-filozof :)
            • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 14:01
              Jednym słowem" "Mam własne zdanie i szereg racji, niezależnie od miejsca i
              akcji":))))))
              • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:14
                hehe. no i do tego "jestem bogiem, uświadom to sobie. ty też jesteś bogiem,
                tylko wyobraź to sobie" :)))))))))
                • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 14:20
                  No właśnie:))))Wprawdzie po wiek wieków będę fanem REPUBLIKI( ech, ta
                  czerń:)))), ale Paktofonika nie była zła:)
                  • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:26
                    ja też Republiki!!!!!!!!
                    a Paktofonika to też już klasyka - patrząc,a raczej słuchając tego, co
                    Radiostacja nazywa teraz hip hopem :( żenada i teksty o suczkach ...
                    • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 14:36
                      No cóz, można powiedzieć, że jesteśmy fanami "ludzi, którzy są już po tamtej
                      stronie"...

                      Aha, są jeszcze teksty :
                      "Za sześć stów zapierdalasz,
                      na opłaty ci nie starcza,
                      nie dożyjesz sześćdziesiątki,
                      zmarszczysz się jak pomarańcza" Hoooooo,hooooo - to ten ambitniejszy ,
                      zaangażowany;)


                      • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:42
                        takie społecznie zaangażowane mi nie podchodzą :(
                        chociaż "i wiesz, co mnie boli? że w głowach się p.....
                        zaburzony spokój ludzi

                      • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:42
                        takie społecznie zaangażowane mi nie podchodzą :(
                        chociaż "i wiesz, co mnie boli? że w głowach się p.....
                        zaburzony spokój ludzi

                      • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:44
                        taaa, albo suczki, albo wojujący socjalizm
                        • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 14:52
                          No jest jeszcze Sistars:) Ale ogólnie to "jedna,pier...a schizofrenia" -
                          chyba , jak to zwykle bywa w większości dziedzin w Polsce, tak i w tej nie ma
                          osobowości, która pociągnęła by cały ten nurt w inną stronę. O Fishu nie mówię,
                          bo to już inna sprawka:)
                          • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 15:23
                            i właśnie przeciwko takiej schizofrenicznej Polsce się buntuję moją totalną
                            czernią :)

                            a Fish to faktycznie inna sprawka:)
                      • blinski Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 15:44
                        tylko nie peja, błagam..
                        :)
                        • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 15:48
                          hehe, a jeden osiem el?

                          :)))))))
                          • blinski Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 15:59
                            peja mówił, że poznań przprasza za 1.8.l i meza, ale ja nie przepadam za nimi
                            wszystkimi w podobnym stopniu, więc równie dobrze mezo i 1.8.l mogliby
                            przepraszać za peję:)
                            • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 16:02
                              cóż, również i w tej muzyce na początku było słowo. ale tylko na początku
                              teraz nie ma już słowa, jest tzw. "hajs" (żeby trzymać się nomenklatury
                              tej "kultury") :)
                            • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 20.10.04, 16:23
                              Hmmm...A kto w takim razie przeprosi za Slums Attack?:))))
                              • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 20:43
                                hihi
                                gorszy chłam faktycznie nie przychodzi mi już do głowy
                                a radiostacja była kiedyś taką fajną rozgłośnią (chlip)
      • inezja21 Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 14:39
        u mnie to nie jest faza,tylko dominujący kolor w szafie,a to z racji zawodu
        (muzycy graja koncerty w czarnych strojach) i praktyczności-czarny do
        wszystkiego pasuje i jest elegancki.
        • Gość: formerA27 Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:49
          Ja lubie czern, ale staram sie dosyc czesto te czern przelamac. Czym innym
          jeste czern czarnych glanow, czranych spodni i czranego podkoszulka w okresie
          nastoletnim, a czym innym czarny zakiet ze spodniami i eleganckie buty.
          • aniabe13 Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 16:34
            I o to chodzi. Wszystko zależy od tego co jest czarne.
          • laura.bellini Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 17:04
            Glanow akurat nie nosze (raczej obcasy), ale ostatnio bardzo mi sie podoba
            zabawa czarnym (zestawienia roznych odcieni, od szarosci do hebanu), przelamana
            czasami tylko srebna bizuteria do tego fajnie wkomponowana apaszka, albo czern+
            wisniowe szpilki...
            • miska_malcova Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 20:07
              lubię czerń, bo dobrze w niej wyglądam. Miałam czarna fazę, ale mi sie
              znudziła :-)
              • Gość: maluch Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 20:44
                misko, ale właśnie o to pytam - dlaczego Ci się znudziła?
                • miska_malcova Re: a propos czarnych ciuchów 22.10.04, 18:42
                  znudziła mnie, bo ja lubię ciągłe zmiany...
              • laura.bellini Re: a propos czarnych ciuchów 20.10.04, 21:23
                To moze nie az tak dobrze wygladasz jak bys chciala :D
                • Gość: aggus79 Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 20.10.04, 23:44
                  Czerń od stóp do głów rzeczywiście często kojarzy się z okresem buntu, ale to
                  dlatego, że często tak bywa :)
                  I to nie jest faza typu: noszę czerń, bo lubię, pasuje mi i dobrze się w niej
                  czuję tylko typu: nie założę niczego kolorowego, bo to obciach - wiem coś o
                  tym, mój brat to właśnie przechodzi - jedyny wyjątek: kolorowe sznurówki w
                  glanach. No i kurtka zimowa - rodzice przecież nie pozwolą biegać po mrozie w
                  ramonesce :)
                  • Gość: Klara Re: a propos czarnych ciuchów IP: 62.233.181.* 21.10.04, 09:30
                    A jakiego koloru sznurówki? Bo kilka lat temu,kiedy jeszcze miałam porządne
                    glany(zaznaczam, że nigdy nie nosiłam spódnic w kwiaty do ziemii i rzemyczków
                    na szyi;////, nic z tych rzeczy), to dla "jaj", zakładałam sznurówkę białą i
                    czerwoną niczym "skini od Tejkowskiego vel narodowcy":))) I kiedyś na ulicy
                    spotkałam grupę skinów, którzy przywitali mnie w stylu "Witaj, siostro,
                    dlaczego nie spotykamy cię u nas w ruchu na zebraniach itp....." Takiego ubawu
                    jak wtedy, nie miałam dawno...Prowokacje,o ile dobrze się kończą, są kapitalną
                    zabawą w życiu:))))))
                    • Gość: aggus79 Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 22.10.04, 00:38
                      Zielone, czerwone, żółte, białe ... Czasem dwie w różnych kolorach ;)
                • miska_malcova Re: a propos czarnych ciuchów 22.10.04, 18:43
                  wydaje ci sie, że jestś zabawna? Nie, nie jesteś
                  • martahelena Re: a propos czarnych ciuchów 22.10.04, 19:06
                    każdy ma prawo nosić sznurówki jakie chce, dlaczego ją obrażasz???
                    • miska_malcova Re: a propos czarnych ciuchów 22.10.04, 21:13
                      to nie było do niej nie zauważyłaś?
                  • sarsuniaaa Re: a propos czarnych ciuchów 22.10.04, 19:07
                    Cos taka sucha bula?
                  • laura.bellini Re: a propos czarnych ciuchów 22.10.04, 22:49
                    Szczere kondolencje dla najblizszych :-(
      • Gość: X Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.kabel.telenet.be 23.10.04, 03:35
        Czern to lata 80 -90 i moja mlodosc w modnej czerni
        Teraz zakladajac czern wydaje sie sobie jakims przezytkiem (tak jak ulozone
        i napuszone wlosy np)
        Mam mnostwo czerni w szafie ale staram sie to jakos urozmaicic kolorem
        • Gość: natalia Re: a propos czarnych ciuchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 19:54
          a ja bardzo lubie czerń
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka