Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    strój domowy

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:31
    czy z wami też tak jest,że jak przychodzicie do domu to przebieracie sie w
    stroj domowy?
    zauwazyłam,zę się chyba starzeje :) bo od jakiegos roku przebieram się w
    wygodniejsze ubrania "domowe"
    sa to rozne rzeczy zalezne od mojego nastroju i pory roku


    dzisiaj np. mam na sobie spodnieFila czarne (jakby dresowe na grubej gumce),
    bezowa obcisla koszulka z krutkim rekawem i polar z kapturem
    :)

    moja mama i siostra też zawsze się przebierają jak przychodza do domu ....

    a Ty?
    Obserwuj wątek
      • bonzee Re: strój domowy 25.01.05, 17:33
        Od jakiegos czasu to ja jak wracam to przebieram sie .... w pizame ;D. Ale od
        lutego mam zamiar wyluzowac...
      • Gość: Richelieu* Re: strój domowy IP: 195.117.90.* 25.01.05, 17:38
        to nie jest starzenie się tylko oszczędność. Dzieci muszą chodzić non stop w
        tych samych ubraniach, bo wyrastają szybko
        • Gość: @neta Re: strój domowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:48
          Ja się przebieram bo poprostu jest mi w domu wygodniej chodzić w jeansach i
          jakiej koszulce a niżeli w żakiecie.Przecież to męczarnia.
          • Gość: madziak Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:51
            to starzenie ie to czywiście był żart :)
            oczywiscie chodzi tu ponad wszystkim o wygode! poza tym ja
            jestem "flejtuszkiem" i prztynajmniej nie musze się martwic ze się ubrudze w
            moim dresiku :)
            zdejmujac codzienne ubranie i zmieniając je na domowe czuje się lekko,
            wygodnie, jakos tak bardziej świerzo :) hmmm....
            zawsze tez po przyjciu do domu myje rece, zmywam makijaż, zwiazuje włosy .....
            :)
            pozdrawiam
      • Gość: adela Re: strój domowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:56
        Łoj, to mi przypomina podomkę pani Dulskiej. Fuj...
        • Gość: madziak Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:59
          chyba nie jest tak źle :))) mój facet uwiellbia mnie w stroju domowym :D
      • lady Re: strój domowy 25.01.05, 18:13
        Nie no, coś Ty, zasuwam w szpilkach i pończochach do wieczora... :-/
        • Gość: madziak Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 18:32
          ...... nie chce być złośliwa, ale po przeczytaniu twojego postu nasunal mi sie
          tylko jednn wniosek

          buuhhhhaaaaahhhhhhaaaa
          ____:DDDDDDDDDDDD
          • Gość: adela Re: strój domowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:44
            taaaaak, szpilki... to mi się kojarzy z moją sąsiadka, która ZAWSZE ma pełny
            makijaż jak na gali rozdania oskarów (TONA fluidu) i chodziła do niedawna w
            szpilach przez cały dzień po domu, i choć chuda jak szczapa i ponoć coś tam
            cwiczyła czy tańczyła- to łazi ciężko i niezgrabnie jak nosorożec, co tam
            nosorożec jak całe STADO... a mieszka nade mną więc cholery można dostać. Jak
            słuszę ją na klatce - a ZAWSZE ja słychać nawet jak założy adidasy, to życzę
            jej z całego serca żeby spadła i te słoniowe kulasy połamała....
            • Gość: maluch Re: strój domowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.05, 19:28
              - do madzi - zaraz się dowiesz na tym forum, że jeśli nie chodzisz wyrzucić
              śmieci w pełnym makijażu i w zalotnej sukience, to jesteś fleja totalna i w
              ogóle nie powinnać używać wobec siebie słowa "kobieta" ani nawet "człowiek", bo
              w tym przypadku to brzmi zbyt dumnie
              kiedyś zaczęłam podobny wątek - ja chodzę w totalnie domkowych, miękkich
              ciuchach i NAWET spodniach od piżamy (bo są bawełniane) - zebrałam takie gromy,
              że hej :)
              • Gość: madziak Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 19:39
                najwazniejsze jest to,że ja sie po prostu czuje kobieco (choz roznie to bywa i
                czasem z pelnym makijażem i w sukience czuje sie mniej kobieco niz w dresie )
                choć w tajemnicy wam powiem,że .... nie wiem kiedy wchodzi sie w ta granice
                bycia prawdziwa kobietą ... byz może jestem nieświadoma i ta granica jeszcze
                przede mna ...
                a co do dresow to tez nie mozna przesadzać!
                mam siostre cioteczna, ktora wiecznie przyjmuje gosci w jednych i tych samych
                rozowych dresach, wim, ze czuje sie przy nas "domowo" , nie oczekuje,aby
                zakladala szpilki, ale hmmmm ... moglaby zalozyc przynajmniej dzinsy :))
      • Gość: ekler Re: strój domowy IP: *.kim.pl / 195.150.102.* 25.01.05, 19:10
        pewnie,nie ma to jak spodnie od dresu i bluza albo sztruksowa koszula:)od razu
        sie przebieram.wszystko inne mnie gniecie;)
        • miska_malcova Re: strój domowy 25.01.05, 19:19
          przebieram się. Mam wygodne sztruksy i bluzę :-)
          • frrancuzeczka Re: strój domowy 25.01.05, 21:15
            tez sie przebiaram, moja mama tez:)
      • kasiunia62 Re: strój domowy 25.01.05, 21:48
        a po co po domu chodzic w stroku wyjsciowym>!! Ja jak juz wiem ze nigdzie nie
        wychodzę to zakładam dół od dresiku i bluzeczkę wygodną. I papucie:D
        od razu lepiej
        • Gość: po_ godzinach Re: strój domowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:10
          Masz rację też jak wiem że już nie będę wychodzić to pełny luz w ubiorze, w
          domu to moża sobie na to pozwolić.
      • lucy215 Re: strój domowy 25.01.05, 23:31
        ja zwykle chodzę w dżinsach, więc przebieram je w domu, na sztruksy w których
        nie chodzę na co dzień, i wygodny sweter. jeszcze do niedawna żeby zejść do
        sklepu albo wyjść z psem na spacer musiałam sie przebierać, ale teraz wychodzę
        już w tych sztruksach ;) ale dalej w dresie bym nie wyszła :D może kiedyś to
        tego dojrzeję, że w końcu na spacer z psem w dresie wyjść można...nie ?
        nie widzę nic złego w przebieraniu się w domu, jeśli przyjmując gości nadal
        wygląda się w miarę schludnie...
      • kochanica-francuza Re: strój domowy 25.01.05, 23:43
        haha,a ja chodzę w dresach! bawełnianych,nie dresiarskich!
        i jeszcze je specjalnie kupuję ,bo normalnie dresów nie używam:-)
        • Gość: adela Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 10:51
          Ok, co innego bawelniane spodnie czy sztruksy i jeansy a co innego koszmarna
          podomka. Po za tym, dziewczyny nie noscie drewniakow i szpilek, ani w ogóle
          butów z twarda podeszwa w domu - miejcie litosc nad sasiadami. i chodzcie
          cicho, zwlaszcza jak wracacie z imprezki po polnocy. Niektorzy musza bowiem
          wstawac o szostej rano...
          • Gość: niewyspana Re: strój domowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:04
            Wpełni się zgadam, moja sąsiadka też czasem nie chdzi jak "stado słoni"
      • Gość: Mietek Re: strój domowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:02
        A czy po powrocie do domu ściągacie rajstopy czy zmieniacie na cieńsze? Jak to jest?
        • ania_wiedzminka Re: strój domowy 26.01.05, 11:19
          Pod spodnie rajstopy raczej nie są konieczne;)
      • Gość: madziak Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 13:48
        ja nienawidze rajstop! czuje sie w nich jak w wiezieniu hahhahhahaah:))
        dlatego jesli je mialam na sobie to szybko zdejmuje w w domu :)
        i hmmmm .... dobra!powiem wma w tajemnicy ;)!!!
        !!!
        czasem zdejmuje tez stanik .... mam male piersi i bez niego czuje sie jakos
        bardziej komfortowo (ale tylko w domku )
        pozdrawiam
        • Gość: sally Re: strój domowy IP: *.chello.pl 26.01.05, 14:01
          no jasne! ja też w domu chodzę bez stanika, pierwsze co robię po przyjściu z
          pracy to ściągam ten "gorset", nie wyobrazam sobie chodzić w domu w staniku,
          najważniejsze przecież to czuć się wygodnie.
      • Gość: nadinka Re: strój domowy IP: *.tel167.petrotel.pl 26.01.05, 20:08
        tez sie przebieram. spodnie dresowe i obisla koszula, i boso. .. oh yeah !!! :))
        • Gość: ania Re: strój domowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 20:38
          Również się przebieram, zwykle w spodnie dresowe lub getry i jakąś bluzę,
          której już nie założę na dwór z powodu jakiś tam defektów. Zdejmuję też stanik.
          Aha, w jeansach czułabym się niewygodnie..
      • Gość: ola Re: strój domowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:16
        Ja zazwyczaj po przyjściu do domu tez sie przebieram!!! moja mama tak robi, mój
        tata (po domu w garniturku chodzić nie bedzie) moja siostra!! To naturale, moi
        przyjaciele też tak robią!!! nie dla tego, ze jest mi w moich "wyjściowych"
        ubraniach nie wygodnie, ale dla tego, aby ich nie ubrudzić , nie poniszczyć. W
        domu lubie sobie usiaść na ziemi przed kominkiem, wyciagnąc nogi. Jak skapnie
        mi na sweterek troche jedzonka, to nie płaczę, że sie nie odpierze!!! Zakladam
        wygodne, ciepłe kapcie (bo nie bedę chodzila caly czas w szpilkach bo klepke
        zniszcze) Jednak mój "trój domowy:jest na tyle normalny, że jak mam
        niezapowiedzianych gości to nie wstydze sie ich przyjac!!! Do sklepu tez moge
        iśc!!! aaa jak wstane w sobote rano i nie wychodze z domu to make-upa tez nie
        robie, włosy zwiazuje w kucyk i jest ok, ale jak wychodze z domu to.........
      • Gość: Sineira Re: strój domowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 17:02
        Zmiana stroju i fryzury na "domowe" to pierwsze, co robię po powrocie z pracy.
        Latem, kiedy upał przekracza dopuszczalne normy, chodzę po domu w samej
        koszulce. Mojemu mężowi to absolutnie nie przeszkadza :)))
        Zazwyczaj paraduję w legginsach lub dresach, T-shircie i wielkiej koszuli
        flanelowej. Jak jest zimno, zakładam ciepłe kapcie w kształcie tygrysich łap.
        Większość przyjaciół przyjmuję w tym stroju, chyba że spraszam "szersze grono".
        Nie wyobrażam sobie chodzenia po domu "w pełnym rynsztunku". Jak tu się zwinąć
        w kłębek z książką i żarełkiem, gdy ma się na sobie coś, co nie powinno się ani
        pognieść, ani poplamić? Jak tu posadzić sobie szczura (a mam dwa!) np. na
        jasnej jedwabnej bluzce? Nieee, tak się nie da!
        Poza tym moja mama zawsze zwykła powtarzać, że nie należy po własnym domu
        roznosić zarazków i roztoczy przyniesionych z pracy czy tramwaju. Więc dla mnie
        zmiana ciucha na domowy to także kwestia higieny.
        A podomki nie posiadam:)
        • Gość: madziak Re: strój domowy IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 18:16
          no właśnie sprawa bakterii .... to kolejny powod ktory warto uwzglednic :)
          na siedzeniu w autobusie rozni ludzie zajmuja miejsce > od bezdomnych brudasow,
          po eleganckie damy, nigdy nie czyszczone futra itp. .... a potem wszystko
          laduje na naszych spodenkach .... dopiero teraz sobie to wyobrazilam
          i ....ehhhh : po prostu trzeba miec domowe ciuszki
          :)
          pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka