bez_mapy
20.05.05, 18:38
Trendy trendami, ale wg mnie makijaż jest po to, aby upiększać a nie
oszpecać. To co czasami proponują styliści czy firmy kosmetyczne to jakaś
komedia. Lubię poszaleć z ubraniami, butami, ale w życiu bym sie tak nie
pomalowała:
1www.estyl.pl/sklep/icon.php?categoryid=365
2bi.gazeta.pl/im/3/2583/z2583853G.jpg
3bi.gazeta.pl/im/4/2583/z2583854G.jpg
4bi.gazeta.pl/im/1/2583/z2583851G.jpg
5bi.gazeta.pl/im/2/2583/z2583852G.jpg
Dla mnie tusz musi być czarny, cień brązowy, ewentualnie beżowy lub złoty.
Kolory róży do policzków i błyszczyków tylko naturalne (brzoskwinia,
transparentny róż). Żadnych czerwonych czy białych rzęs, niebieskich czy
żółtych szminek -niezależnie, co mówią trendy. Po prostu ma być ładnie, a nie
oryginalnie:
1www.km02.com/karenm/closeup/original/Km204.jpg
2supermodels.nl/adrianalima/33.jpg
Na wieczór zawsze wyraziste, tzw. kocie oczy:
3supermodels.nl/camillalemb/05.jpg
4www.supermodels.nl/nataliavodianova/nataliavodianova05.jpg
A wy jesteście "modne" w kwestii makijażu czy pozostajecie wierne jednemu,
wybróbowanemu stylowi? Bo jeśli chodzi o mnie, to makijaż jest jedyną rzeczą,
w której moda nie ma dla mnie żadnego znaczenia.