Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ja bym sobie strzeliła

    22.05.05, 00:33
    jak dekadencja,to dekadencja...

    www.decodenim.com/istar.asp?a=6&id=00125-05!LEVI
    widziałam w pewnej galerii sztuki starożytnej bransoletkę egipską z okresu
    Nowego Państwa (1300 p.n.e.) z dorobionym współczesnym zapięciem - za jedyne
    1500 zł...

    No dobra,nie stać mnie na żadne,ale poględzić wolno...:-)))
    Obserwuj wątek
      • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 00:47
        znam Afganczyka ktory ma sklep pelen blyskotliwych rupci i ktory jak zaufa to
        wyciaga spod lady pudelka pelne pieczeci, monet, pierscieni, gemm luzem,
        wszystko gdzies z Azji Centralnej (Iran, Afganistan, Irak, Indie) i mozna sobie
        strzelic np. klipsy z monetami Dariusza (jakies 500 pne), broszke z karnelianem
        wyrzezbionym w jezdzca na koniu, pierscien z jedzcem na kwadrydze, naszyjnik z
        portretem Aleksandra Wielkiego wyrzezbionym w lapisie, slowem pelna galeria
        sztuki azjatyckiej
        nawet liczy niedrogo - przyjmie juz $40 za mniejszy kamyczek, jakies $100 za
        pierscien
        • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 07:27
          jak siostra z archeo moge powiedziec tylko jedno - zgroza ;(.
          • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 19:45
            zgroza? Sophia Schliemann nosila wszystkie wykopaliska z Troi zanim trafily do
            muzeum, wiec po prostu Ahmed kontynuuje tradycje
            a zreszta - czy taki pierscien lub bransoleta, starsza niz cala kultura
            europejska, nie zyskuje "drugiego zycia" kiedy znowu ktos to nosi jako dodatek
            do stroju, podczas gdy w jakims muzeum "eksponaty" czesto leza latami w
            magazynie, czekajac na inwentaryzacje i przygotowanie do ekspozycji, i nikt ich
            nawet nie obejrzy?
            • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 19:54
              no zgroza, bo nas jednak na studiach uczyli o czyms takim, jak etyka zawodowa
              ;), choc idea 'drugiego' zycia takich cacek nawet mi sie podoba. a co do zofii
              schliemann - ekhem, nosila, bo jej malzonek, heinrich, bardzo skwapliwie sobie
              przywlaszczal rozne znaleziska, taki byl z niego filutek ;) i, przy okazji,
              archeolog jak z koziej dupy waltornia :D [ale to wszyscy wiedza, a juz to, co
              zrobil z troja, to pozal sie boze... mozna mu wybaczyc jedynie dlatego, ze to
              daaawno bylo i archeo jako taka byla bardziej samowolka].
              • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:06
                w wypadku Ahmeda, "etyka zawodowa" polega na tym ze on
                a) bardzo dba o te dobra i swietnie wie jak je konserwowac
                b) nie zdziera z klientow, choc, podparty katalogiem British Muzeum z podobizna
                i opisem podobnego dzielka moglby
                c) zawsze dodaje oprawe ktora "ochroni" kamien w srodku, tak zeby zadna zla
                przygoda sie tej gemmie nie trafila

                Ahmed jest bowiem z zawodu jubilerem, a nie archeologiem, i jak on te cuda
                zyskuje nie mam pojecia - podejrzewam troche ze w takim Iranie znalezienie,
                dzisiaj, malego skarbu z okresu Achemenidow trafia sie przy np. oraniu pola lub
                kopaniu dolu pod fundamenty domu czesciej niz chcemy wierzyc - a ze jest to kraj
                biedny, szczesliwy znalazca nie bedzie sie chwalil przed konserwatorem zabytkow
                tylko zaniesie co wykopal do lokalnego jubilera
                (w latach 70 Iranczycy zrobili film o takiej fabule, swietny zreszta, z tym ze
                byla satyra na owczesny rezim a nie na handel zabytkami)
                • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:11
                  z tym oraniem pola to nie przesadzajmy :). achemenidzkie cuda nie wyskakuja ot
                  tak sobie, spod brony :). ale masz racje, w.w. ahmed jakos musi zdobywac towar,
                  ze tak to ujme, a prawda - smutna - jest taka, ze calkiem spora ilosc
                  archeologow sama przemyca zabytki, nic nikomu nie mowiac :/. jak jeszcze
                  jezdzilam na wykopaliska, to mialam nie raz i nie dwa ochote cos schowac do
                  kieszeni, miast do koszyka z metryczka, ale nie zrobilam tego i dzis troche
                  zaluje ;) [w koncu mialabym jakis artefakt na pamiatke ;P]. no i zdarza sie, ze
                  wykopaliska zostana okradzione przed okolicznych 'antykwariuszy'... jak wszedzie ;).
                  • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:23
                    achemenidzkich to on nie ma az tyle, chociaz karnelian z kwadryga po prostu nie
                    pasuje do innego okresu - no chyba ze ten jest z Syrii lub Iraku, nie sposob
                    ustalic skad to, podobnie drugi mniejszy z dwoma lucznikami; natomiast monet z
                    okresow pozniejszych, od Arsakidow po poczatkowy sultanat, ma doslownie pare
                    kilo, no i z monetami nie ma problemu, bo wszystkie sa oznaczone imieniem wladcy

                    co do drobiazgow juz z okresu islamu, staram sie wierzyc ze ktos je odziedziczyl
                    z dziada pradziada i sprzedal bo nie mial jak inaczej zdobyc gotowki

                    jakos nieuczciwy archeolog nie bardzo mi pasuje - a rozne cuda mimo wszystko
                    wyskakuja spod pluga; slyszalas o tym chlopku na Lubelszczyznie, ktory wyoral
                    caly rzymski skarb srebrnych denarow, i po namysle ozdobil nimi uprzaz swojego
                    konia? sprawa sie rypla kiedy jakis nadgorliwiec przyuwazyl te uprzaz w
                    niedziele przed kosciolem
                    • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:30
                      archeolodzy to tacy sami ludzie, jak reszta narodu ;), zdarzaja sie nieuczciwi i
                      to wcale nie raz na jakis czas [przykro to stwierdza, ale takie realia...].

                      a z tym plugiem to roznie bywa - w polsce, na polach masci wszelkiej, to raczej
                      znajduja sie rozne pomniejsze pierdoly, glownie ceramika [sredniowieczne siwaki
                      i inne takie], a 'zagramanica' to tez raczej nie takie znowu czeste, bo
                      przeciez, jesli zalozymy, ze ziemia w danym miejscu nie zostala onegdal zorana
                      poteznymi plugami [czy czym tam jeszcze] i warstwy stratygraficzne leza, jak
                      lezaly, to 'powazniejszego' kalibru zabytki nie beda czekac 20-30 cm pod
                      podlozem :). ale zdarza sie, to prawda :).

                      a facecie od uprzezy nie slyszalam jako zywo :).
                      • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:41
                        zgadzam sie ze archeolodzy miewaja wpadki, znam jeden przypadek kiedy chlopak
                        usilowal zabrac do domu zloty rzymski pierscien z wykopalisk w Yorkshire - no i
                        na jaka fatalna grupe trafil, wlasni koledzy go wsypali i musial oddac plus mial
                        jakies klopoty prawne
                        Ahmed jednak nie jest archeologiem, slowo honoru, znam go do lat, jest naprawde
                        jubilerem, kupcem, biznesmenem, czlowiekiem interesu, rzemieslnikiem-artysta, no
                        jak to jeszcze okreslic - nie zna rowniez zadnych archeologow, tylko innych
                        jubilerow i kupcow, takich jak on sam; no a kogo tamci kupcy, gdzies w
                        Meszhedzie lub Isfahanie, znaja lub nie nie mam pojecia, zreszta lancuch takich
                        "dostawcow" moze byc bardzo dlugi
                        grunt, ze za rozsadna cene mozna nabyc prawdziwe dzielo sztuki i nosic je jako
                        broszke lub klipsy
                        • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:45
                          ale ja bron boze nie twierdze, ze ahmed to archeolog :). i milo, poza tym,
                          slyszec, ze a) ktos - Ty - ma pojecie np. o achemenidach i nie tylko, b) ze
                          wspomniany ahmed wie, jak obchodzic sie z delikatnymi zabytkami i ma wiedze nt.
                          konserwacji.
                          • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 22.05.05, 20:47
                            czyzby "pojecie o Achemenidach" bylo az tak rzadkie?
                            • jonnas Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 00:48
                              nawet nie wiesz jak bardzo:))) Za duza zawodowa specjalizacja, a szkoly ucza
                              jak ucza:) Pare lat po maturze calkiem madrzy ludzie polskich krolow nie
                              rozrozniaja, o takich, powidzmy, Tebach, nie wspominajac:) A Discowery pieprzy
                              bzdury... I wielka szkoda...:) A ja ostatnio regularnie jezdze z taksowkarzem
                              po archeologii, co po nazwisku poznal, ze maja mama archeolog i teraz sobie
                              przyjemnie rozmawiamy:) chociaz ja tez juz nie wiele pamietam, bo czym innym
                              sie zajmuje i im wiecej pracy tym bardziej czlowiek glupieje, a co wiedzialam,
                              to z tego co mi mama zamaiast bajek w dziecinstwie opowiadala, a teraz juz nie
                              opowiada:( A tak bez sensu sie w ten watek wcielam bo za nia tesknie i mi sie z
                              nia skojarzylo...
              • frigg Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 01:12
                lunalovelight napisała:

                > no zgroza, bo nas jednak na studiach uczyli o czyms takim, jak etyka zawodowa
                > ;), choc idea 'drugiego' zycia takich cacek nawet mi sie podoba. a co do zofii
                > schliemann - ekhem, nosila, bo jej malzonek, heinrich, bardzo skwapliwie sobie
                > przywlaszczal rozne znaleziska, taki byl z niego filutek ;) i, przy okazji,
                > archeolog jak z koziej dupy waltornia :D [ale to wszyscy wiedza, a juz to, co
                > zrobil z troja, to pozal sie boze... mozna mu wybaczyc jedynie dlatego, ze to
                > daaawno bylo i archeo jako taka byla bardziej samowolka].


                Wg jednego z krakowskich profesorów 'skarb Schliemanna' został skupiony od
                takich właśnie Ahmedów na okolicznych bazarkach :) Co do etyki zawodowej...
                Serio luna uczą jej gdzieś? Ciekawa jestem jak to wygląda
                • Gość: Haman Re: Ja bym sobie strzeliła IP: *.ci.uw.edu.pl 23.05.05, 09:45
                  z luny to prawdziwy archeolog jak widze...he he he...ufff
                  • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 10:00
                    IA UW pozdrawia CI UW ;).
                    a z luny archeolog o tyle, ze luna konczy ten kierunek. po obronie luna nie
                    zamierza miec z archeo nic wspolnego ;). teraz lepiej?
                    • frigg Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 10:07
                      lunalovelight napisała:

                      > IA UW pozdrawia CI UW ;).
                      > a z luny archeolog o tyle, ze luna konczy ten kierunek. po obronie luna nie
                      > zamierza miec z archeo nic wspolnego ;). teraz lepiej?

                      A całą resztę pozdrawia IA UJ. I po tych wspólnych podrowieniach tylko dodam,
                      że jestem z leksza zdziwiona jak ktoś po 5 latach archeologii może napisać, że
                      podoba mu się idea "drugiego życia" cacek. W dalszym ciągu te cacka to zabytki
                      i choć może faktycznie nie wszystkie powinny stać w pudłach na zapleczu muzeum,
                      to jednak nie powinien o tym decydować zręczny rzemieślnik Ahmed.
                      • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 10:51
                        coz, archeo okazala sie nie byc zdecydowanie moim powolaniem, totez nie
                        zachowuje sie jak typowy archeolog. no i wlasnie, mimo, ze sama nigdy nic nie
                        zabralam z wykopalisk [no, poza nadwyrezonym stawem kolanowym, np. ;)], to idea
                        tego, ze piekny przedmiot, niegdys uzytkowy, nadal spelnia swoja fuknkcje,
                        podoba mi sie, choc nie popieram jej jakos szczegolnie, bo jednak na I roku pani
                        dr na zajeciach ze wstepu do archeo mowila, ze cokolwiek wyjmiemy z ziemi, to do
                        panstwa nalezy i winne lezec po inwentaryzacji w muzeum... [a w praktyce: w
                        magazynie w muzeum ;)].
                        • frigg Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 10:58
                          Moim powołaniem też nie okazała się. Była i pozostanie pasją, nie drogą
                          życiową. Nie jestem pewna czy rozpoznałabym w tym momencie szczególny okaz
                          nawet gdyby wyskoczył z ziemi i kopnął mnie w dupę. Moje podejście jest
                          zdroworozsądkowe bardziej i może głupio uczciwe, dlatego też trochę mi żyła
                          skacze jak czytam o sprzedawaniu takich rzeczy spod lady.
                          • lunalovelight Re: Ja bym sobie strzeliła 23.05.05, 11:03
                            zyla to i mi skacze [tudziez brew, nerwowo], ale sama IDEA mi sie podoba,
                            powaznie... troche jestem rozdarta ;).

                            u mnie to nie wiem, czy to pasja. bo samo studiowanie bylo ok, narzekac nie
                            moge, zawsze ta dziedzina mnie interesowala i bedzie interesowac, szczegolnie
                            archeo egejska i bliskiego wschodu, ale zupelnie, zupelnie nie nadaje sie do
                            pracowania w 'zawodzie'...
                          • kochanica-francuza :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 24.05.05, 12:27
                            frigg napisała:
                            Nie jestem pewna czy rozpoznałabym w tym momencie szczególny okaz
                            > nawet gdyby wyskoczył z ziemi i kopnął mnie w dupę.

                            zeznaję,że ta "moja"bynajmniej nie jest spod lady!!!na wystawie leży w środku
                            miasta!!!
                      • lunalovelight a na marginesie... 23.05.05, 10:57
                        frigg, jaka specjalizacja? i jestes po mgr, czy przed?
                        bo ja mam ambitny plan obronic sie do konca tego roku akademickiego [i.e.
                        skonczyc przez wakacje mgr], ale nie wiem, czy nie uda :/.
                        • frigg Re: a na marginesie... 23.05.05, 11:01
                          Hehe, długa to opowieść a niewdzięczna :) W każdym razie specjalizacja
                          śródziemnomorska, kierunek: Rzym. Nie skończyłam jeszcze, a powinnam. Miałam
                          trochę przerw w studiowaniu. A Ty? Swojak czy powszechna? :P :)
                          • lunalovelight Re: a na marginesie... 23.05.05, 11:06
                            tez srodziemka, pozdrawiam ziomkinie :) - egejska mianowicie [czyli *troszku*
                            wczesniej, niz rzym :)], ze szczegolnbym naciskiem na minojska krete [z tego
                            plodze mgr i z tego tez splodzilam licencjat], a dwie poboczne specj. robilam z
                            bliskiego wschodu [starozytny i antyk].
                            • Gość: Cyrus Re: a na marginesie... IP: *.ci.uw.edu.pl 24.05.05, 06:25
                              O jak to wspaniale, ze takie jednostki jak luna same sie eliminuja z
                              archeologii. Az przykro czytac ..piec lat studiow i taki rozumek. czego oni
                              teraz ludzi ucza na tych studiach. zawsze twierdzilem, ze baby sie nie nadaja do
                              archeo...
                              • kochanica-francuza Re: a na marginesie... 24.05.05, 12:26
                                Gość portalu: Cyrus napisał(a):

                                > O jak to wspaniale, ze takie jednostki jak luna same sie eliminuja z
                                > archeologii. Az przykro czytac ..piec lat studiow i taki rozumek. czego oni
                                > teraz ludzi ucza na tych studiach. zawsze twierdzilem, ze baby sie nie nadaja d
                                > o
                                > archeo...


                                Przepraszam,a co masz konkretnie do zarzucenia koleżance lunie?
                              • frigg Re: a na marginesie... 24.05.05, 13:53
                                Co za bzdety... Nie pytaj gościu czego uczą na archeo, tylko kto. Może właśnie
                                błąd polega na dopuszczaniu do stołków takich ograniczonych osobników? A tak
                                off topic - co macho archeolog robi na forum Moda?
            • Gość: archeolog Re: Ja bym sobie strzeliła IP: 193.111.166.* 24.05.05, 12:50
              Sophia załozyła te kosztowności raz, żeby zrobic sobie zdjęcie.
              Naprawde jesteście tak naiwne, by wierzyc, że takie skarby oferuja jakieś
              galeryjki, albo afgańczyk ze straganem na ulicy? O tempora! O mores! A nawet
              gdyby te "okazy" były prawdziwe, to kupując je, a nawet oglądając i nie
              informując policji o tym, ze je widziałyście popełniacie międzynarodowe
              przestępsto - to są zabytki światowego dziedzictwa kultury i handel nimi nie
              istniej, lub zachodzi jedyniue na zasadach wymiany między ośrodkami muzealnymi,
              albo wielkimi kolekcjonerami - zwykle towarzyszy temu wrzawa w prasie
              branżowej, która wcale nierzadko przenika także do prasy popularnej.
              • kochanica-francuza Re: Ja bym sobie strzeliła 24.05.05, 13:16
                Gość portalu: archeolog napisał(a):

                > Sophia załozyła te kosztowności raz, żeby zrobic sobie zdjęcie.
                > Naprawde jesteście tak naiwne, by wierzyc, że takie skarby oferuja jakieś
                > galeryjki

                Ja widziałam w galerii w centrum miasta stołecznego,wśród innych
                "nie-biżuteryjnych"(misa,posążek") przedmiotów.

                Tak,myślę,że są to rzeczy oferowane zgodnie z prawem,widocznie w wykopaliskach
                jest tego dużo,najwartościowsze idą do muzeów,a pospolitsze - do galerii.
                • Gość: archeolog Re: Ja bym sobie strzeliła IP: 193.111.166.* 24.05.05, 13:37
                  A zatem jesteś w błędzie.
                  A miejsce usytułowania galerii nie jest świadectwem wiarygodności - tu chyba
                  sie zgodzimy, prawda?
                  • kochanica-francuza Re: Ja bym sobie strzeliła 24.05.05, 21:05
                    Gość portalu: archeolog napisał(a):

                    > A zatem jesteś w błędzie.

                    To znaczy,twoim zdaniem,wszystkie przedmioty tam są nielegalne,czy podrabiane?

                    Co do miejsca - no jednak naprzeciwko Bristolu,to nie jest w melinie praskiej...
              • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 25.05.05, 00:01
                Gość portalu: archeolog napisał(a):

                > Sophia załozyła te kosztowności raz, żeby zrobic sobie zdjęcie.

                Sophia robila tych zdjec sporo, wiec naszyjnik zakladala czesto, po prostu bylo
                wygodniej trzymac go w domu

                > Naprawde jesteście tak naiwne, by wierzyc, że takie skarby oferuja jakieś
                > galeryjki, albo afgańczyk ze straganem na ulicy?

                wyrazaj sie z wiekszym szacunkiem o wlascicielu duzego sklepu w drogiej
                dzielnicy wielkiej metropolii

                O tempora! O mores! A nawet
                > gdyby te "okazy" były prawdziwe, to kupując je, a nawet oglądając i nie
                > informując policji o tym, ze je widziałyście popełniacie międzynarodowe
                > przestępsto - to są zabytki światowego dziedzictwa kultury i handel nimi nie
                > istniej, lub zachodzi jedyniue na zasadach wymiany między ośrodkami
                muzealnymi,
                >
                > albo wielkimi kolekcjonerami - zwykle towarzyszy temu wrzawa w prasie
                > branżowej, która wcale nierzadko przenika także do prasy popularnej.

                czyli nadziana baba - "wielki kolekcjoner" - ma prawo to zalozyc, a ja nie.
                Hipokryzja, jak nieslubne dziecko, jest jak widac nagroda sama dla siebie. A co
                do legalnosci, zaden rzad, muzeum czy galeria sztuki nie ma prawa wlasnosci do
                przedmiotow znalezionych na prywatnym terenie, chociaz rzady bardzo lubia takie
                prawo uzurpowac i twierdzic ze im sie przede wszystkim nalezy. Nie ma tez
                takiej rzeczy jak "miedzynarodowe przestepstwo" w dziedzinie handlu sztuka, bez
                wzgledu na jej wiek. Fakt ze np. rzad Syrii bedzie sie upierac ze jakas
                bransoletka to jego, rzadu, wlasnosc nie wzruszy rzadu np. Francji albo
                Brazylii. Nb., pomysly z "wlasnoscia ogolu" przynaleza do ideologii komunizmu.
                Idea wysmiana bezlitosnie w pieknej komedii "Ninoczka", autorstwa oczywiscie
                tych burakow z Hollywood, w roli glownej Greta Garbo a rok wysmiania - kto by
                pomyslal ze juz wtedy wredni kapitalisci robili sobie jaja z jedynie slusznego
                systemu - 1938. Zalap sie archeolog na wyzsza warstwe wykopalisk, bo cos twoj
                sposob myslenia datuje z epoki kamienia lupanego.
                • frigg Re: Ja bym sobie strzeliła 25.05.05, 18:02
                  > czyli nadziana baba - "wielki kolekcjoner" - ma prawo to zalozyc, a ja nie.

                  Ma prawo założyć/posiadać każdy kogo na to stać. Ta zasada tyczy się chyba
                  zresztą wszystkiego.

                  >A co do legalnosci, zaden rzad, muzeum czy galeria sztuki nie ma prawa
                  wlasnosci do przedmiotow znalezionych na prywatnym terenie, chociaz rzady
                  bardzo lubia takie prawo uzurpowac i twierdzic ze im sie przede wszystkim nalezy

                  "Przedmioty będące zabytkami archeologicznymi odkrytymi, przypadkowo
                  znalezionymi albo pozyskanymi w wyniku badań archeologicznych stanowią własność
                  Skarbu Państwa." - więc można spierać się z ideologią, ale stoi wyraźnie czarno
                  na białym czyje to. Jedyne co się zgadza to to, że do gadania w tej kwestii nie
                  mają nic galerie i muzea - bo o tym gdzie co trafi decyduje konserwator.
                  Osobistego zdania na ten temat póki co nie wyrażam, częściowo ze względu na
                  spadkowociśnieniowy ból głowy :)

                  >Nie ma tez takiej rzeczy jak "miedzynarodowe przestepstwo" w dziedzinie handlu
                  sztuka, bez wzgledu na jej wiek. Fakt ze np. rzad Syrii bedzie sie upierac ze
                  jakas bransoletka to jego, rzadu, wlasnosc nie wzruszy rzadu np. Francji albo
                  Brazylii.

                  A to tego też się przyczepię. Później :-)
      • Gość: Dekadencja Re: Ja bym sobie strzeliła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 13:52
        ja bym sobie w łeb strzeliła jakbym takie bzdury wymyślała:)
        • Gość: Haman Re: Ja bym sobie strzeliła IP: *.dnet / *.mimuw.edu.pl 24.05.05, 21:01
          moim zdaniem luna to jakas napuszona niunia o bardzo malym rozumku i
          ograniczonej wiedzy...a poza tym bardzo latwo zmienia zdanie i poglady i
          kregoslup moralny ma chyba dosc gietki :-) szkoda,ze zmanowala piec lat
          studiujac...ufffff
          • lunalovelight uroczy jestes, kolego! :D 25.05.05, 15:19
            zapewne chcialbys, zebym taka byla, ale niestety tak nie jest, bidulku :).
            znam mnostwo ludzi, ktorzy mineli sie z powolaniem, studiujac to czy tamto. a ze
            nie jestem ortodoksem w kwestii tego, co moralne-niemoralne w archeologii?
            buahahaha, faktycznie, o swiadczy o moim malym rozumku, padam panu do nozek!!
            spotkajmy sie moze gdziez na terenie uniwerku, skoro juz archeo jest od kilku
            m-cy w szkole glownej, chcialabym miec mozliwosc sypania Ci kwiecia pod stopy ;P.

            nie omieszkam przekazac promotorowi, zem taka durna, zasugeruje mu nawet, ze
            takich glupich dziewuszek jak ja nie powinien dopuszczac do obrony pracy mgr! bo
            to przeciez potwarz dla IA ;)...

            zabawni sa tacy, jak Ty, cyruso-hamano-tworze :). proponuje nastepnym razem
            przyjac nick sargon akadyjski, co sobie bedziesz zalowac ;). a potem, odbiegajac
            w czasie od sargona znacznie, na przyklad herod wielki...
            • Gość: Cyrus Re: uroczy jestes, kolego! :D IP: *.dnet / *.mimuw.edu.pl 25.05.05, 22:20
              szanowna mądra koleżankonie nie bardzo zrozumialem co bidulko chcialas mi
              powiedziec bo uzywasz hasel sobie tylko znanych. niestety nie pofatyguje sie do
              ciebie na twoj tzw. uniwerek bo szkoda mi cennego czasu i pieniedzy. zdania
              jednak nie zmieniam a mam z tego wiem prawo wyglaszac opinie jakie tylko mi sie
              podobaja...takie wredne jest zycie.
        • kochanica-francuza Re: Ja bym sobie strzeliła 24.05.05, 21:05
          Gość portalu: Dekadencja napisał(a):

          > ja bym sobie w łeb strzeliła jakbym takie bzdury wymyślała:)
          a strzel sobie a ludziom daj popisać głupotki dla relaksu
      • aputnam Re: Ja bym sobie strzeliła 25.05.05, 03:14
        A ja ma do Ciebie prosbe Zettrzy podaj mi adres tego ahmeda
        • zettrzy Re: Ja bym sobie strzeliła 25.05.05, 03:38
          > A ja ma do Ciebie prosbe Zettrzy podaj mi adres tego ahmeda

          a prosze bardzo, jeden sklep przy Bleecker i West 10th, drugi Macdougal i
          Minetta Lane

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka