Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstrokacizna

    IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 14:27
    Jestem przekonana, ze ta moda na kiczowate straszliwe ciuchy i dodatki ( w
    temacie nie wymienilam jeszcze tej okropnej plastikowej bizuterii) znajduje
    uznanie jedynie u dwudziestolatek. Dziewczyny okolo trzydziestki nigdy by tego
    na siebie nie zalozyly. A dlaczego tak mysle? Ja np. mam 33 lata i baleriny
    kojarza mi sie z "czeszkami" i tzw. "rockandrolkami" modnymi w latach 80. Kto
    pamieta te czasy ten wie o czym mowie. Tak samo jak saszki, falbaniaste
    spodnice i plastikowa bizuteria. Te rzeczy moga podobac sie tylko dzisiejszym
    panienkom okolo dwudziestki ktore nie pamietaja ze taki zestaw : saszki +
    falbaniasta spodnica to by megahit w latach 1987/88 - wszystkie dziewczyny
    wtedy tak chodzily. A kiedys to bylo tak, ze jak cos bylo modne, to chodzili w
    tym AUTENTYCZNIE WSZYSCY! Nie wspomne juz o plastikowej bizuterii - jestem
    pewna ze kobieta ktora pamieta te zgrzebne czasy kryzysu nigdy by plastikowych
    kolek w uszy nie wlozyla. Natomiast panienka ktora w tamtych okropnych
    kiczowatych czasach miala 2 czy 3 latka - czemu nie? Stad sie bierze ten brak
    zgody i polemiki na forum.
    Obserwuj wątek
      • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 14:31
        Ja mam 27 lat i bardzo lyubie balerinki, nie kazde ale nie odrzucaja mnie z
        załozenia, spódnice zwiewne tez lubie ale nie workowate, masywne, plastikowa
        bizuteria raczej odpada choc i to da sie umiejetnie nosic. Przeraza mnie za to
        styl ulicy typu "nie wyrózniac sie" gdzie wiekszosc dziewczyn jak jeden mąż
        zakłada obcisłe dzinsy tandetnie wytarte i słynny juz różowy podkoszulek, do
        tego buty w szpic w wydaniu "wielki kajak". To mnie dopiero przeraża.

        A pamiętam koncówkę lat 80 dobrze i nie zgodzę się ze jest to to samo, raczej
        powrót do pewnych kanonów z dodaniem nowego, nowoczesnego podejścia do mody.

        Nie krytykuje Twojej wypowiedzi, chciałam tylko dodać sowje, nieco odmienne
        zdanie.

        Pozdrawiam!
        • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 14:37
          A co sadzisz o saszkach? Nie uwierze ze jezeli ktos kiedys nosil te straszliwe
          buty o okropnym fasonie z 88 roku, to teraz bedzie chcial znowu cos takiego
          zalozyc na nogi? Po rpostu nie wierze.
          • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 14:40
            Wiesz, ja chyba nie jestem osoba która ślepo naśladuje jeden styl, łącze kilka
            tak żeby sie fajnie czuć, saszki akurat nie są w moim klimacie, skracają nogi,
            ja bym ich nie nosiła. Wiesz, ja lubie np. załozyć dzinsy klasyczne (nie
            powycierane , granatowe (mimo że mineła na nie moda, ale jakoś mi to nie
            przeszkadza) i np. tunike czy bluzeczkę taka bardziej zwiewna z chaftem czy
            delikatna falbanką, ale wcale nie jest mi łatwo znaleść coś takiego w sklepie
            bo mnóstwo jest rzeczyw tym stylu ale bardzo trudno znaleść "naprawde to".
            • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:14
              Ja tez uwielbiam takie tuniki do jeansow, zwiewne, z falbankami ( duzo takich
              rzeczy jest teraz w Morganie) akurat w tym wydaniu falbanki mnie nie draznia.
              Natomiast spodnicy z falbanami (zwlaszcza dlugiej) nie zalozylabym nigdy!
            • Gość: Aisha-medea Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.ciup.fr 01.06.05, 22:32
              pociesze cie - zara w tym sezonie to same zwiewne falbanki i bluzeczki typu
              hippie-flower power :)
        • Gość: aaa Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.unimedia.pl 06.06.05, 19:30
          jak to miło gdy, ktos wreszczie na tym forum dostrzega ohyde i prawdziwą
          kiczowatość tych wytartych w wapnie dzinsów i szpisów tyu kajaki.
          A myslałam już, że ohydztwo jest miara piekności.
      • agent4 Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 14:43
        co to są saszki?
        • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 14:45
          takie butki materialowe troche za kostke, noszone w latach 80tych, okrągle lub
          lekko szpiczaste czubki, ale blizej okrągłosći, ja pamietam głownie granatowe i
          czarne ale byly tez inne.
          • misae Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 14:54
            moim zdaniem lata osiemdziesiate nie byly takie zle jesli chodzi o mode, dla
            mnie lata 90te byly gorsze, takie nijakie...
            • Gość: Kot-kanapowiec lata 80-te IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 14:59
              W latach 80-tych fajny był styl "ekologiczno-szmaciany" - płótna, kolory:
              piaskowe i khaki no i wszystko oczywiście "doprawione" kiczem jak to w tym
              czasie - koroneczki, falbaneczki, fałdy, zawoje, połączone jeszcze ze stylem
              militarno-harcerskim... Ech...
              A w dodatku style ten wrócił! Byłam w paru sklepach i jest dużo rzeczy w tym
              stylu! :) Oczywiście odpowiednio "zmutowanych".
              Uprzedzam pytania - ja nie zaryzykuję...
            • Gość: basiek13 Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 15:02
              A ja też jetem po 30 i lubie dzisiejszą modę, troche ja przeinaczam , zostawiam
              coś z ostatniego sezonu, lubie tuniki hipisowskie, lubie kolorowe (zwłaszcza
              turkus + czekolada) zestawy.To fajna zabawa, pracuje w agencji reklamowej i do
              pracy moge tak się ubierać, moge szalec do woli, a ta moda letnia temu sprzyja.
              • Gość: Trinity Tuniki sa OK IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:24
                Ja tez uwielbiam tuniki ( ale co prawda to prawda: o tunikach w latach 80 nikt
                nie slyszal ! Czyli cos w mojej teorii jednak jest;-) Polaczenie turkusu i
                czekolady to dla mnie absolutna rewelacja! A co sadzicie o bluzkach z nadrukami
                w pstrokatych kolorach? Nadruki np. w kolorze srebrnym na czarnym tle - lata
                osiemdziesiate jak zywe !! Dla mnie fuuuuuj !!!
                • xixx Re: Tuniki sa OK 01.06.05, 15:28
                  Nie znosze bluyszczacych cichów w takim wydaniu jak piszesz, a juz makabra jak
                  na dzinsy rzucony jest jakis brokat czy cos w tym stylu, a turkus z brazem jak
                  najbardziej. W mojej teorii tez cos jest, nie kopiujemy lat 80 tcyh a
                  modyfikujemy je , stad np. tuniki a brak np. bufiastych reąkawówi trwałych typu
                  grzywka baran i można by tak wymieniac w nieskończoność. To w modzie jest
                  właśnie ekscytujące , że można styke, tkaniny, wzory itp łaczyć na tysiąc
                  sposobów, jak sie ma wyczucie, to i efekty sa bardzo dobrze, dlatego unikam
                  generalizowania typu : baleriny zle, szpice dobre itp.
                  • Gość: basiek13 Re: Tuniki sa OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 16:03
                    Właśnie mi o to chodzi, modę bierzemy i ja przerabiamy, zabawa doskonała. Ja nie
                    toleruje ciuchów prosto z wybiegów ale zawsze to sa inspiracje.Ze sklepu tez nie
                    wychodzisz chyba z kompletem zdjetym z manekina. Nie lubiłam sezonów nudnych,
                    szrych i prostych, zawsze styl hipisowski mi sie podobał. Pozdrawiam
          • Gość: Kot-kanapowiec Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:00
            Ach, ja miałam dżinsowe - to był szpan!!!! :))))))))))))
            • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:03
              Racja, były też dzinsowe :) Ja byłam szczęsliwą posiadaczką czarnych mając ok.
              8 - 10 lat. Jak to dobrze że dzieci teraz nie wyglądaja jak stare malutkie:)
              • Gość: Kot-kanapowiec Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:06
                Oj tam, stare malutkie od razu :)))
                Wtedy to się na to tak nie patrzyło... Miało się saszki, to całe podwórko
                zazdrościło. :)
                Aż się łezka w oku kręci :)
                • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:08
                  ja swoich jakoś nie lubiłam, chciałam adidaski lub trampki i juz! Czasem nawet
                  przemycalam adidaski w plecaku do szkoly i sciaglaam zaraz za rogiem
                  znienawidzone saszki zeby ubrac równie nieciekawe białe adidaski:) Faktycznie
                  sie łezka w oku kręci na samo wspomnienie :)
                  • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:29
                    A kiedys biale adidaski to byl rarytas, nigdzie tego nie mozna bylo kupic.
                    Dopiero na poczatku lat 90 pojawily sie jakies takie tandetne, rozowo biale
                    wprawdzie, ale zawsze "adidasy" ;-))) ( chociaz z marka Adidas nie mialy NIC
                    wspolnego ;-))
                    Ach, nostalgia....
                    • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:32
                      Dokladnie:) A ze jeszcze nie byly tak dopstepne (mnie fuksem udalo sie je
                      dostac od cioci z przyslowiowej ameryki) wiec bylam gotowa w nich nawet spac :)
                      Co lekko bulwersowalo moja biedna mame ;)
                      • misae Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:33
                        adidasy to wyzsza szkola jazdy, pamietacie walbrzychy i relaxy :o)
                        • Gość: Trinity Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:45
                          Tak tak, Walbrzychy, Relaxy ( czyli takie "dmuchane" kozaki w roznych kolorach
                          ;-)))) oraz Zlotoryje i Sofixy !!!!!!!!!!
                          • xixx Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" 01.06.05, 15:54
                            Te sofixy wygladaly troche jak buty ortopedyczne:))))
                            • misae Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" 01.06.05, 15:58
                              ja pamietam relaxy w kolorze granatowym i bordowym
                              • Gość: Trinity Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:01
                                A ja mialam czarno-zlote, szczyt szyku. Kurcze, kiedys to sie bylo trendi ;-))
                              • avarja Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" 02.06.05, 07:04
                                Ja niedawno widziałam jakąś babcię, która miała na sobie granatowe relaxy :D
                            • Gość: Trinity Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:59
                              Dokladnie, takie nieforemne biale toporne buciska ktore po dwoch zalozeniach
                              potwornie zolkly
                              • misae Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" 01.06.05, 16:04
                                ja relaxow nie mialam :o( ale mialam czarne kozaki z cwiekami i prawdziwe
                                adidasy z RFNu :o)))
                                • Gość: Trinity Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:11
                                  Faktycznie wtedy jak sie nie mialo cioci w Ameryce czy w RFNie to byl kanal :-(.
                                  Ja niestety nie mialam, wiec musialam ubierac sie na "Rozycczaku" ( dla tych co
                                  nie wiedza : to byl w latach osiemdziesiatych taki warszawski
                                  lumpenproletariacki bazar, smierdzialo tam moczem i przekupki wolaly "Pyyyyyzy
                                  gorace!!";-)))))Jezdzilo sie tam kupowac ciuchy, bo w sklepach nic nie bylo
                                  • misae Re: Oraz "Zlotoryje" i "Sofixy" 01.06.05, 16:15
                                    moja przyjaciolka natomiast miala babcie w usa i zawsze oryginalne ciuchy
                    • Gość: Kot-kanapowiec Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:36
                      No jak NIC wspólnego? Czasem miały nawet napis "adidas". Widziałam
                      też "didas" :)))))))))))))))))))
                • misae Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:09
                  lata 80te byly bardzo kolorowe, czego nie mozna powiedziec o 90tych
                  • xixx Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:14
                    tak, lata dziewiędzisiąte były niezbyt ciekawe, kojarza mi się głownie z
                    dzinsami z nieciekawych materiałow o strasznym kroju typu marchewka, wysokie w
                    pasie tak ze nawet szczupla soba wygladala jak z brzuszkiem i wąskie
                    maxymalnie do dołu, do tego brzydkie masywne adidasy i topy, bluzki
                    odslaniajace brzuch , ponad pepek, skrocenie sylwteki niewiarygodnie, dobrze
                    ze te czasy juz minely:)
                    • misae Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 15:22
                      i jeszcze dlugie proste spodnice jak worki blee
                  • Gość: Trinity A pamietacie ubrania szyte z pieluch ? ;-)))) IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:32
                    Tak, byly kolorowe, zwlaszcza spodnice i bluzki szyte z tetrowych pieluch po
                    czym farbowane na turkusowo/zolto/ciemnorozowo domowym sposobem, czyli w wielkim
                    garnku rozpuszczalo sie kupiony w torebeczce barwnik do tkanin " Kakadu" i tak
                    sie w tym gotowalo te pieluchowe ubranka! To byl szyk !
                  • Gość: Trinity A kto pamieta z dziecinstwa "Juniorki"? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:36
                    Z ktorych sie wyrastalo i wtedy mama wycinala w przodzie dziure na wystajace
                    palce, bo byl kryzys i ciezko bylo dostac nowe. Kto to jeszcze pamieta?
                    • Gość: Trinity Re: A kto pamieta z dziecinstwa "Juniorki"? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:40
                      To byly cos takie buty a la do kregli : paski na przodzie, paski z boku, kolor
                      najczesciej granatowo-brazowy. Tylko ze chodzily w nich wszystkie dzieci we
                      wszystkich polskich podstawowkach w epoce poznogierkowskiej
                      • misae Re: A kto pamieta z dziecinstwa "Juniorki"? 01.06.05, 16:42
                        pamietam juniorki granatowe, a w stanie wojennym buty tez byly na kartki
                        • Gość: Trinity Re: A kto pamieta z dziecinstwa "Juniorki"? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:48
                          Tak, na lebka przyslugiwaly chyba 2 pary rocznie, o kolorach i fasonach juz nie
                          wspomne. Zgroza! jak mozna bylo tak zyc??
                          • misae Re: A kto pamieta z dziecinstwa "Juniorki"? 01.06.05, 17:14
                            ano mozna bylo czlowiek do wszystkiego sie przyzwyczaji :o) smutne ale prawdziwe
            • Gość: Trinity Tez mialam dzinsowe, tzw "marmurki" ;-)))))) IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:26
              Te dzinsowe to byl faktycznie megaszpan. Poza tym mialam chyba ze 20 par
              zwyklych czarnych , jak mi sie jedne rozkleily to lecialam kupowac drugie...
              takie czasy ;-))
            • Gość: Trinity A tureckie czarno-zielone sweterki z bazaru ;-))?? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:36
              A pamietacie moze sweterki tureckie kupowane na bazarze : na czarnym tle zielone
              romby ;-))) To dopiero byl szpan!!
          • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:17
            Czuby bylu spiczaste. Te buty w latach 80 to byla taka masowka produkowana przez
            prywatnych szewcow i sprzedawana potem m.in na bazarze Rozyckiego, w krolestwie
            kiczu i tandety. Jakosc potwornie kiepska, rozwalaly sie ( podeszwa odklejala
            sie od spodu) w blyskawicznym tempie. Nosila je wtedy cala Polska. Dlatego tak
            ich teraz nie cierpie, jak je widze na kims, to..... ciarki od stop do glow.
      • Gość: Richelieu* Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.localdomain / 80.48.249.* 01.06.05, 15:25
        coś Ci się przywidziało, bo na tym forum w kwestii tandety jest wręcz modelowy
        front jedności narodowej. Jest jedna czy dwie dziwaczki, ale to zjawisko
        przechodnie jak burza w lecie
        • misae Re: o historii :o) 01.06.05, 15:31
          nie wiem jak w waszych miastach ale we wroclawiu w latach chyba wczesnych
          dziewiedzisiatych, lub poznych osiemdziesiatych pojawily sie w sklepach takie
          kolorowe bluzki koszulowe w kwadraty, takie luzne ze sliskiego materialu, boze
          drogi az mnie ciarki przeszly, wtedy tez cale miasto w tym lazilo...
          • Gość: Kot-kanapowiec Re: o historii :o) IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:33
            :)
            U mnie były koszule flanelowe w kratę jak kwadraty. czerwono-, biało, zielono-,
            fioletowo-czarne. Chyba też żółto-czarne. Do tego nosiło się plecak-kostkę.
            EEEEEkstra....
            • Gość: Kot-kanapowiec Re: o historii :o) IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:38
              A ja tych śliskich koszul nie pamiętam :(
              Ale za to coś totalnie szykownego: swetry-angorki! W jaskrawych kolorach, z
              naszytymi koralikami, cekinami, bąblami z futerka itp. Aaaaaaa!!!!
              • misae Re: o historii :o) 01.06.05, 15:40
                sweterki puszyste mialam :o)) moja siostra robila swietnie na drutach...do tej
                pory moja mama je przechowuje, ona nie ma serca do wyrzucania...
                • Gość: lilu Re: o historii :o) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.05, 16:15
                  misae,a kogo to obchodzi niewiasto?
          • Gość: Trinity Re: o historii :o) IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:35
            Tak tak, pamietam, w Warszawie tez bylo tego pelno! Taki sliski, blyszczacy
            material, sama taka bluzke niestety mialam, nosilam ja na spolke z moja mama (
            dzisiaj cos takiego jest nie do pomyslenia)
            • misae Re: o historii :o) 01.06.05, 15:39
              te bluzki nosilo sie na spodnice (mala czarna) przepasana czarnym, lakierkowym,
              grubym paskiem z duza klamra :o))) tak to pamietam
              • Gość: Trinity Re: o historii :o) IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:43
                I do tego czolenka lakierki à la Alexis z "Dynastii". Obowiazkowo do czarnych
                przezroczystych rajstop - w bialy dzien w pelnym sloncu !! O Matko!
              • Gość: Kot-kanapowiec Re: o historii :o) IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:47
                Spódnica obcisła, bawełniana - jak duża skarpeta założona na pupę :))))
                • misae Re: o historii :o) 01.06.05, 15:47
                  dokladnie :o))
                  • Gość: Kot-kanapowiec Re: o historii :o) IP: *.usc.gov.pl 01.06.05, 15:50
                    A POD TO LAJKRY!!! BUAHAHAHA! PAMIĘTACIE LAJKRY (LYCRY?)
                    • Gość: Trinity Re: o historii :o) IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:57
                      Tak, tak, konczace sie w polowie uda, czarne oczywiscie i noszone do
                      roznokolorowych chinskich t-shirtow z bazaru, buehehe
                    • misae Re: o historii :o) 01.06.05, 15:57
                      getry z lajkry i czulenka kaczuszki az mi sie w glowie zakrecilo :o)))))
          • Gość: Trinity A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:41
            A pamietacie jak zima bodajze 88 pojawil sie szczyt szyku - komplety : czapka
            plus szalik "z kangurkiem" w kolorach : zarowiasty roz, zielony i zielonozolty?
            Czapka byla obciskajaca glowe jak skarpeta, nie wszystkim bylo w tym do twarzy,
            ale nic to! I do tego trendy bylo miec sznurowki w takim samym zarowiastym
            kolorze jak czapka i szalik, pamietacie? Po ulicach chodzily cale armie klonow
            tak ubrane, dziewczyny i faceci !!
            • misae Re: A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? 01.06.05, 15:43
              no to akurat bylo ciekawe ze wtgledu na kolorystyke, fason niekoniecznie - ale
              przyznam sie ze nie wiem co to kangurek
              • Gość: Trinity Re: A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 15:51
                Na tej czapce, tuz nad czolem widnial skaczacy kangurek, chyba jakies logo, czy
                co... I jeszcze ta czapka miala kilka takich zarowiastych paskow dookola
                glowy... I byla unisex, czyli nosili ja wszyscy bez wzgledu na plec i wiek -
                dorosli, starcy, dzieci... takie czsy byly...
                • xixx Re: A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? 01.06.05, 15:59
                  Pamietam:) A ja dostalam "podróbe" wtedy i mama nie mogła zalapac czemu
                  płacze :) Oryginały były cieńsze głownie rózowe w trzy tęczowe paski albo
                  takie turkusowe w trzy tęczowe paski a podoby były grubsze i miały tylko dwa
                  paski, i kangurka nie było ;-) i dyndało takie coś ala pendzel na koncu:)

                  Pqamietacie szyk na maxa - swetry czarne z kołniezykiem, trzy guziki pod szyja
                  i z przodu trzy paski poziome na wysokosci piersi dwa czerwone zdajsie a miedzy
                  nimi zielony. Guziczki były złote, a jak!

                  Była tez odmiana zielona z czarnymi i czerwonymi pasami, ale to były czasy:)
                  • misae Re: A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? 01.06.05, 16:02
                    cos mi swita z tymi sweterkami, choc bardziej wyraznie mi wiruja roznego
                    rodzaju getry z lajkry, czasem z koronka i bluzki z poduszkami na
                    ramionach :o)))) wszystko to przepasane paskiem na biodrach
                    • Gość: Trinity Re: A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:04
                      A podroby bluzeczek Lacoste z nieforemnym krokodylkiem?
                      • xixx Re: A komplety z kangurkiem ? Pamietacie? 01.06.05, 16:06
                        jasne ze pamietam:) no i mini takie elastyczne, błyszczace lub matowe, pod to
                        wlasnie te wspomniane juz lajkry lub legginsy i skarpetki jeszcze, legginsy
                        czarne to skarpetki biale:) I jak juz tak wspominamy stare czasy to cofajac sie
                        ciut wczesniej, juniorki mnie rozwalaly:) dzieciaki nosza je jeszcze?
                        • Gość: Trinity A kto pamieta Hoffland ?? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:15
                          Mi sie wbily w pamiec bluzeczki z napisem Hoffland po ktorych warszawke
                          poznawalo sie w calej Polszy;-)) Albo hitem byly takie kwadratowe torby z
                          materialu w kolorach czarnym albo khaki z dumnym napisem Hoffland oczywiscie.
                          Kiedys obnosic ten napis Hoffland to tak jakby dzis logo Gucci czy co najmniej
                          Versace ;-P.
                          A kto pamieta te slynne plastikowe pomaranczowe i rozowe sandalki z Hofflandu?
                          buhaha!
                          • xixx Re: A kto pamieta Hoffland ?? 01.06.05, 16:26
                            A Hoffland jest do tej pory ale jakoś szaro tam u nich i nijako... szandałki
                            były siwtne ;) takie plastikowe zabudowane w kratke
                            • misae Re: A kto pamieta Hoffland ?? 01.06.05, 16:30
                              ooo wlasnie przypomnialy mi sie kolorowe buty plastikowe :o))) to byl szal!!!
                            • Gość: Trinity Re: A kto pamieta Hoffland ?? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:33
                              Pamietam ze swojego czasu kupowalo sie te sandalki po to zeby wziac je na oboz i
                              moc kapac sie w rzece/jeziorze itp. bez ryzyka skaleczenia sie w noge szklem
                              ewentualnie puszka po konserwach potencjalnie lezaca na dnie ;-)))) rany, az sie
                              lezka w oku kreci...
                              • xixx Re: A kto pamieta Hoffland ?? 01.06.05, 16:37
                                I były wtedy tez japonki ale tylko w jednym kolorze a mianowicie takie zielone
                                ze wzorkiem na tych paskach na gorze, cale gumowe, tez sie brało na obozy,
                                potem jak lezal tlum na plazy identycznych to trudno bylo dojsc które są
                                czyje ;-)
                                • Gość: Trinity Re: A kto pamieta Hoffland ?? IP: *.90.99-84.rev.gaoland.net 01.06.05, 16:38
                                  ;-DDDD Pomaranczowe gumowe tez byly zdaje sie....
      • super.kinia CO TO SĄ SASZKI??? 01.06.05, 15:45
        • Gość: pump_it_up Re: CO TO SĄ SASZKI??? IP: *.broker.com.pl 01.06.05, 17:57
          Faktycznie podobaja mi sie saszki, falbaniaste spodnice, ale nie do kostek,
          tylko do kolan i polaczenie stylu cyganskiego i hippie. Nie przepadam natomiast
          za plastikowa bizuteria czy intensywnymi kolorami. Nie pamietam mody na saszki,
          bo w 88 mialam 3 lata;). Natomiast nie widze niczego zlego w upodobaniu do
          wymienionych przez Ciebie rzeczy. Moda ma to do siebie, ze wraca i kazdy moze
          wybrac z niej cos odpowiedniego dla siebie. Tobie sie moga nie podobac
          falbaniaste spodnice a mi np. buty na koturnach. I gitara gra;)
      • Gość: uka Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 19:49
        Falbany mogą być,reszta odpada.
        Coś mi świta,jak kobiety nosiły poduszki w swetrach ,znaczy na ramionach-
        wszywały gdzie się dało.Efekt generała na paradzie..
      • zettrzy Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 01.06.05, 23:53
        trudno uwierzyc, kiedy sie to czyta - lata 80 utrwalily sie w mojej pamieci
        jako epoka mody bardzo drogiej, ekstrawaganckiej, opartej na koncepcie "bardzo
        duze ilosci bardzo drogiego materialu"
        a tu prosze saszki, czeszki i falbanki... balerin to chyba w ogole sie wtedy
        nie nosilo, saszki oczywiscie tez sa ograniczone geograficznie - nie slyszalam
        i nie widzialam nic podobnego do tych saszek i czeszek z opisow
        czasy bynajmniej nie byly zgrzebne, wprost przeciwnie, zgrzebna zrobila sie
        dopiero recesja
        i tu mnie taka refleksja nachodzi ze chyba niewiele stracilam przez te lata
        spedzone z dala od kraju rodzinnego
        • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.102.97-84.rev.gaoland.net 02.06.05, 13:15
          No tak, to prawda, za granica nie bylo tych modowych fenomenow, to byly takie
          typowo polsko-kryzysowe wymysly - tutaj te lata to byl caly folklor, farbowane
          ciuchy z pieluch, tandeta gonila tandete, ale wiesz, co? Fajnie teraz sobie to
          powspominac, te puchy w sklepach, buty na kartki itp . Na haslo czeszki, relaxy,
          sofixy smieje sie teraz CALA Polska, bo i cala Polska to nosila. Jest w tym
          jakas sympatyczna nostalgia. Ja te czasy wspominam ze wzruszeniem chociaz tez
          teraz mieszkam za granica i wiesz co Ci powiem? Ci ludzie tutaj nie maja po
          prostu co wspominac, nie maja takiego kawalka wspolnej historii jak my Polacy,
          ktorzy na haslo "komplety z kangurkiem" trzesiemy sie ze smiechu i ronimy lezke
          wzruszenia, bvez wzgledu na to czy pochodzimy z Warszawy, Szczecina czy
          Torunia... Cos w tym jest. Ja sie ciesze ze przezylam polski kryzys w miare
          swiadomie i ze to pamietam...
          • Gość: Era Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.05, 13:34
            Co to sa saszki ?
          • misae Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 02.06.05, 13:41
            A nie sadzisz Trinity ze to nadal jest aktualne? Nie wiem jak daleko mieszkasz
            i jak czesto jestes w kraju...Ja jestem dosc czesto.
            To zostalo przekazane w genach, jak cos sie dobrze sprzedaje to zaraz pelno
            tego w sklepach i 3/4 ludzi lazi w podobnych ciuchach :o(((
            Polki sa ladnie ubrane i zadbane ale prawie wszystko jest na jedno kopyto...
            • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.161.97-84.rev.gaoland.net 02.06.05, 16:21
              Masz racje, ze my to mamy w genach, a moze raczej w tradycji ;-). Jak dzinsy to
              90% ulicy pomyka w dzinsach, jak biale spodnie z paskiem to 80% ulicy w bialych
              spodniach z paskiem, cos w tym jest. Ja mieszkam we Francji (w Polsce jestem
              srednio raz na pol roku) i to fakt, ze tu we Francji takich armii klonow jak u
              nas sie nie spotyka. Francuzki ubieraja sie czasami ciekawie, czasami mniej
              ciekawie, ale od klonowania stronia, to fakt.
              • Gość: titt Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.botany.gu.se 02.06.05, 19:36
                Polacy maja w genach klonowanie???
                To zapraszam do Szwecji. Latwiej rozroznic Hinduski niz rodowite Szwedki: ta
                sama fryzura, ten sam makijaz, ten sam styl, ta sama kolorystyka...i jeszcze sa
                do siebie fizycznie podobne. Gdyby nie emigranci to nudno by tu bylo...
                • misae Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 03.06.05, 09:35
                  O ciekawe :o) znaczy sie nie jestesmy osamotnieni...
      • Gość: tyle Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 02.06.05, 14:58
        i tak oto na forum Moda pojawila sie ..Historia

        Jestem dzieckiem " z wyprawki na talon"; kilka spiochow, kaftanikow + sweterek,
        ktore po po praniach robily sie tak duze, ze mozna by w nie zawinac hipopotama;)
        Dzieki szyjacej mamie (jej talent ujawnil sie w latach mojego dziecinstwa, tak
        z musu), robiacej na drutach cioci i znajomym ze Szwecji jakos wygladalam..
        Pamietam upiornie kapcie przedszkolne, szybko przecierajace sie i z dziura na
        palcach, wypisz-wymaluj obecne "modne" obuwie.
        Moze dlatego je omijam?:)
        • Gość: Trinity Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka IP: *.161.97-84.rev.gaoland.net 02.06.05, 16:32
          Ja w przedszkolu w poznych latach 70 mialam kapcie filcowe, szare, z futerkiem,
          cos a la ruskie "walonki". I mialam tez kiedys autentyczne gumofilce, tzn.to sie
          wtedy nazywalo "sniegowce", tzn zielona guma na stopach a cholewki z szarego
          filcu. Po prostu innych do biegania po kaluzach wtedy nie bylo. Czy dla
          dzisiejszych dwudziestolatek to jest do wyobrazenia ;-)??
      • klarak Re: Kiczowate saszki, baleriny, falbany i pstroka 03.06.05, 00:24
        hm, to ciekawe, bo ja dobiegam czterdziestki i juz najwyrazniej mam skleroze, bo
        nie pamietam zadnych balerin w l. 80... a i falbany zupelnie wtedy byly inne.
        wiekszosc uliczna nosila za to mega-ramiona wywatowane, a co poniektore panie
        robia to do dzis. i to jest rzeczywiscie koszmar. a co do balerin i czeszek, to
        nosze cale zycie, niezaleznie od mody (zreszta na zmiane z czubami, zupelnie
        rownolegle), wiec chyba Twoja teza o pokoleniowosci nie jest w 100% prawdziwa
        (jak kazda teza zreszta) :)
        • ela38 saszki, baleriny i inne 06.06.05, 15:51
          Ja takze dobiegam 40, pamietam swietnie te wszystkie koszmarki z lat 80-tych i
          90-tych, ale nie przeszkadza mi to w akceptacji aktualnej mody. Ale ja w ogole
          mam tak, ze jak pojawia sie jakis trend (niewazne, czy powtorka z mojej
          mlodosci czy nie) to czesto mi sie to bardzo nie podoba na poczatku. Mija
          miesiac, dwa i juz sama nosze. Uwielbiam ciuchy, ma dobre wyczucie i lubie
          podazac za moda (w ramach swoich mozliwosci fizycznych, nie jestem niewolnikiem
          mody!). pzdr,
          Ela

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka