Gość: śniada olla
IP: *.dag.pl / *.crowley.pl
12.06.05, 11:00
byłam wczoraj pobuszować po sklepach, w Reserved wzięłam 5 rzeczy do
przymierzenia-ekspedientka nic mi nie powiedziała a ochroniarz dorwał mnie
przy kabinie i wypytuje ile mam rzeczy, po czym stwierdza z przekąsem ,ze
powinnam ograniczyć do 3 sztuk(na co ja ok,zapamiętam to sobie).po wyjściu
popatrzył na mnie i z dezaprobatą(!) pokręcił głową po czym odprowadził mnie
wielce niezadowolonym spojrzeniem.tak sie wkurzyłam,ze juz mialam zamiar
wszystko odłożyć i ostentacyjnie wyjść.niestety, rzadko ostatnio mam czas na
zakupy i wzięłam te rzeczy na które sie zdecydowałam,ale nigdy więcej tam sie
już nie pojawię!!