Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    moj pomysł na butik

    11.07.05, 09:04
    Mam pomysł, chce otworzyc butik z niebanalnymi ubraniami w pojedynczych
    egzemplarzach ,mysle o zaangazowaniu w pomysł młode zdolne osoby ktorym
    zleciłabym ich projektowanie mysle tez o sciąganiu pojedynczych ciekawych
    ubran z zagranicy.Butik powstałby w Krakowie.Mam w związku z tym pytanie czy
    myslicie ze jest szansa abym znalazła odpowiedni target?Czy wiekszosc młodych
    ludzi ubiera sie w masowych sieciach typu H&M ZARA ewentualnych perełek
    szukają w ciucholandachi i raczej sukces takiego butiku jest niemozliwy?Czy
    Wy skusiłybyscie sie na orginalne ubrania od młodego projektanta?I jakie
    ubrania wolałybyscie klasyke czy raczej propozycje bardziej udziwnione w
    krojach , odwazne?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Iza Re: moj pomysł na butik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:02
        Pomysł tyleż piękny, co naiwny. Moim zdaniem - małe szanse. Chciałabym sie
        mylić.(Choć możliwe, że Kraków w swoim nieprzewidywalnym indywidualiźmie
        pokazałby mi, że jednak się mylę.)
        Jakkolwiek ponuro by to brzmiało - 80% społeczeństwa to motłoch. Unikalność
        projektu jest ważna dla dwóch grup ludzi: jedna to ci, którzy mają bardzo
        wyrobiony zmysł plastyczny tj postrzegają siebie jak np rzeźbę - ci przeważnie
        sami sobie szyją; druga grupa to ludzie ostentacyjnie indywidalistyczni. Ci,
        buszują w ciucholandach. Żyjemy w czasch, że sukces finansowy bardzo często
        wynika z kameleonowej umiejętności przystosowania - ergo - ci, co maja kasę,
        indywidualistami nie są. Mogą sobie pozwolić na pewną samowolę odzieżową
        dopiero po osiągnięciu najwyższej pozycji.
        Podsumowując:
        - ubrania młodych projektantów wstawiasz w komis - wyrabisz sobie reputację bez
        ryzyka finansowego;
        - jako grupę docelową ustawiasz bohemę;
        - szyjesz na pojedyncze zamówienia - tu grupą docelową są pracownicy reklamy i
        dziennikarki; (ewentualnie inne zawody, w których promowana jest kreatywność)
        - proponujesz indywidualne projekty strojów wieczorowych - ulotki w salonach z
        sukniami ślubnymi, u dobrych fryzjerów itp.
        Tak jest moja opinia.
        Ale ja się nie znam...
        • blue_as_can_be Re: moj pomysł na butik 11.07.05, 12:23
          Gość portalu: Iza napisał(a):

          > - jako grupę docelową ustawiasz bohemę;
          > - szyjesz na pojedyncze zamówienia - tu grupą docelową są pracownicy reklamy
          i
          > dziennikarki; (ewentualnie inne zawody, w których promowana jest kreatywność)

          no tak, teoretycznie to bylyby grupy docelowe takiego przedsiewziecia, tylko ze
          niestety te grupy charakteryzuja sie na ogol wysokim stopniem snobizmu -
          kupowaliby w takim butiku, pod warunkiem ze mialby jakis endorsment, np slynne
          nazwisko projektanta / wlasciciela, znani klienci, etc... w tym widze glowna
          trudnosc.
      • Gość: Morgiana Re: moj pomysł na butik IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:22
        Zgadzam sie z Izą niestety wiekszosc społeczenstwa to motłoch.
        Ludzie w Polsce niestety nie mają dobrego gustu czy smaku, nie mają kasy i
        klasy.Oczywiscie są wyjątki ale to tak mała grupa ze nie sadze by była szansa
        aby na tym zarobic.Zauwaz ze kazdy wizualny indywidualizm jest w Polsce
        potępiany chocby krytycznymi spojrzeniami na ulicy.W Polsce zbic kokosy mozna
        tylko na kiczu i tandecie , pamietasz bum na disco polo?Albo przykład czołowego
        biznesmena naszego kraju pana Wisniewskiego i jego zonki.Dobrze sprzedaje sie
        tez odziez z Tuszyna to chyba jakas ogromna tandeta niedaleko Łodzi.To smutne
        ale przecietny Polak jest do granic tandetny.
      • jaleo Re: moj pomysł na butik 11.07.05, 11:05
        Nie znam polskiego rynku na tyle, zeby sie wypowiadac o ewnetualnym powodzeniu
        takiego butiku. Ale sama uwielbiam tego typu sklepy. Moje ulubione sa na
        Calle Fuencarral w Madrycie, gdzie mozna kupic wlasnie takie "pojedyncze
        egzemplarze" recznie zrobionych ciuchow mlodych projektantow. Poza tym
        oczywiscie Portobello w Londynie.

        Duza zaleta takich sklepow jest przystepna - jak na unikaty - cena. W Madrycie
        te ubrania kosztuja niewiele wiecej niz np. w Zara, wiec nawet studenci moga
        sobie na nie pozwolic. Nie wiem, po jakiej cenie by to sie kalkulowalo w
        Polsce, ale na pewno istnieje pewien pulap, po ktorego przekroczeniu kupowac
        beda mogly tylko elity, a one niekoniecznie maja upodobania do awangardowych,
        niespotykanych ubran.
        • miska_malcova Re: moj pomysł na butik 11.07.05, 11:25
          cóż, pomysł dobry, ale szanse na utrzymanie takie butiku nie sa za duże. Bardzo
          chętnie kupowałabym rzeczy orginalne od młodych projektantów, ale ważna jest
          dla mnie cena. Butik musiałby byc w centrum Krakowa i być odpowiedni
          rozreklamowany. Sporo musiałabyś zainwestować, aby projekt sie opłacił.
      • Gość: Zielonooka Re: moj pomysł na butik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 12:15
        Nie wiem czy bym sie skusila, zalezy jakie byly by te ubrania. Jezeli chcesz
        osiagnac sukses Wg mnie w takim butiku powinny byc ubrania zarowno klasyczne
        jak i ''udziwnione''. Tak by kazdy znalazl w nim cos dla siebie.
        pozdrawiam
      • gocha221 Re: moj pomysł na butik 11.07.05, 13:05
        Jeśli ubrania miałyby byc pojedynczymi egzemplarzami, specjalnie projektowanymi,
        to ich cena musiałaby byc odpowiednio wysoka.
        musiałabys kupic materiał, zatrudnić projektanta, krawcową, wynająć lokal,
        zapłacic podatek itp.
        Kto miałby to kupować?
        Częśc zamożnych osób ceni sobie metke i nie kupi czegos sygnowanego przez XY,
        studenta ASP, chocby było fajne.
        Niestety, Polska nie jest krajem milionerów, ja bym chetnie kupiła swterek
        zrobiony dla mnie, jedyny w swoim rodzaju,ale kupuję sweterki w H&M lub Reserved
        w którym mam znżke i jest tanio.
        Mogłoby sie powieśc tylko wtedy, gdybys Ty projektowała, szyła, sprzedawała
        ubrania, bo wtedy koszty byłyby duzo niższe. I najlepiej gdybyś jeszcze
        dypsonowala wlasnym lokalem w centrum miasta. Zorientuj sie ile kosztuje
        wynajecia lokalu i zobacz ile musiałabys sprzedać, zeby choć to zapłacić, a
        gdzie cała reszta. No i zysk!!
      • butik_hexe_batorego25_krakow Re: moj pomysł na butik 11.07.05, 13:49
        :) Witam konkurencję..., ja od niedawna próbuję podobną ideę wprowadzić w życie
        - jak widać po loginie, również w Krakowie. Jest też podobny sklepik bliżej
        Rynku - na Gołębiej albo na Wiślnej
        Moim zdaniem z samych artystycznych ciuchów ciężko wyżyć. Główny problem leży,
        co już ktoś wyżej napisał, w odpowiednim rozreklamowaniu się... I w posiadaniu
        worka pieniędzy, bo niestety na początku się dokłada.
        - - -
        www.miedzynamikobietami.end.pl
        • goya25 Re: moj pomysł na butik 11.07.05, 21:25
          hej!pomysl swietny,ale od razu mowie...duuuzo pracy:) pisze bo wiem cos o
          tym..rok temu razem z kolezanka otworzylysmy sklep i zarazem pracownie mody w
          szczecinie(fanfaronada)jestesmy projektantkami mody wiec sprzedawalysmy
          ubrania wlasnych projektow,a takze projektantow z berlina,jednoczesnie nasze
          kolekcje sprzedawaly sie w butikach w berlinie .od pocztku bywalo roznie raz
          lepiej raz gorzej,szczecin jest dosc specyficznym miastem,malo jest ludzi
          ktorzy lubia orginalne ubrania,malo jest turystow.nasze ubrania bardzo dobrze
          sprzedaja sie w berlinie:)ale kiepsko w szczecinie,mamy troche stalych klientow
          na szczescie:)nie jest latwo..ale my kochamy mode:)i bedziemy jeszcze
          walczyc...zgadzam sie z tym ze potrzeba troche kasy:)bo trzeba dokladac..ale
          trzeba realizowac swoje marzenia:)a krakow mysle jest dobrym miastem na taki
          sklep ,macie duzo turystow takze tych zagranicznych(a oni lubia wydawac
          pieniazki na ladne ubrania:))wiec zycze powodzenia,i chetnie sluze pomoca lub
          rada:) goya z fanfaronady
          • fioolka Re: Goya25 :-))))) 12.07.05, 09:06
            Nawet nie wiesz ze myslałam o tym by skontaktowac sie z Tobą po przeczytaniu
            artykułu o Waszej pracowni w Exklusiv a tu prosze odezwałas sie do mnie sama
            :-))))))Napisze na priva :-)
            • goya25 do fioolka:) 15.07.05, 23:05
              jaki fajny zbieg okolicznosci:)pisz na adres fanfaronada@wp.pl czekam na
              meila:)
          • Gość: mimi Re: moj pomysł na butik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:03
            goya, ja jestem ze szczecina lubial do was wpadac dla samej "inspijacji"... a
            gdzie teraz obecnie znajduje sie sklep? wydaje mi sie, ze zmienil lokalizacje?
            • goya25 Re: moj pomysł na butik 16.07.05, 17:19
              hej!tak zmienilysmy miejsce zapraszam na ul.matejki 6b ,pokoj 105, i bardzo mi
              milo ze lubilas do nas wpadac:)nawe dla samej inspiracji:)do fanraronady
              zapraszam od 1 sierpnia ,na razie ekipa fanfaronady ma przerwe urlopowa:)
              • Gość: Morgiana Re: moj pomysł na butik IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 18:39
                Goya bardzo chciałabym zobaczyc Wasze ubrania , wiem ze poza własnymi
                projektami przerabiacie rowniez te z second handów , brzmi arcyciekawie ;-)
                Czy dysponujesz zdjeciami swoich kolekcji???Czy ewentualnie mozna je kupic w
                jakikolwiek inny sposob niz osobiscie?(jestem z drugiego konca Polski i
                prawdopodobnie nie bede miała okazji odwiedzic Fanfaronady)
                • goya25 Re: moj pomysł na butik 16.07.05, 21:16
                  hej!przesylam kilka fotek:)www.plfoto.com/zdjecie.php?
                  picture=635222 ,nastepne www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=632751 , i
                  jeszcze nastepne:)www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=261009 , i jescze
                  jedno:)www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=627600 ,i ostatnie
                  www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=631754 linki sa chyba
                  nieaktywne ,przepraszam ale nie mam czasu zeby to poprawic mysle ze sobie jakos
                  poradzisz:)w niedlugim czasie powstanie nasza strona internetowa z mozliwoscia
                  zakupow:) serdzecznie pozdrawiam ps.zdjecia wykonala fenomenalna panna lu:)
                  • Gość: belka Re: moj pomysł na butik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 12:27
                    czy możesz podać przykładowe ceny waszych ciuszków?
                    • goya25 Re: moj pomysł na butik 17.07.05, 14:12
                      hej! ceny w fanfaronadzie sa bardzo zroznicowane, sa rzeczy ktore kosztuja 30
                      zl ale i drozsze np.za 2000.mysle ze kazdy moze znalesc cos dla siebie:)
                      np.zielone sztruksowe bryczesy ze zdjecia kosztuja 120zl pozdrawiam
                      • Gość: belka Re: moj pomysł na butik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 15:06
                        dzięki ;) goya daj znać jak utworzycie tą stronkę ok??:D
                        • goya25 Re: moj pomysł na butik 17.07.05, 15:08
                          dam znac napewno:)
                          • Gość: Morgiana Re: moj pomysł na butik IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 15:25
                            Goya tworzysz z fantazją :-)Twoje Ubrania są odwazne, niebanalne teraz juz
                            rozumiem dlaczego w naszym kraju dopiero przecierają szlaki podczas gdy w
                            Berlinie sprzedają sie świetnie;-)Goya a czy oferujecie rowniez linie ubran
                            bardziej klasycznych?Czekam na strone zapowiada sie super!:-)
                            • goya25 Re: moj pomysł na butik 17.07.05, 16:23
                              dziekuje:)ale nie tworze sama !fanfaronada to duet:)mamy tez rzeczy klasyczne z
                              lekkim pieprzykiem:)
      • przemkowa.b Re: moj pomysł na butik 17.07.05, 16:36
        Nie uważam tego za zły pomysł. Zależy ile możesz maksymalnie zainwestować
        odpowiedni rozruch i reklamę butiku. Najlepiej jest też umieścić w nim tyle ile
        się da kategorii, nie ograniczać się do strojów, dodać także oryginalne
        dodatki: nakrycia głowy, torebki, biżuterię.
        No i przede wszystkim cena strojów!!!!
        My, Krakusy słyniemy ze skąpstwa na całą Polskę:))) (słynny krakowski "centuś")
        i jesteśmy nieufni:)))
        Ale żeby u nas się od tipsiar przelewało i masówek, to się nie zgadzam z moimi
        przedmówczyniami. Jest w Krakowie dużo tchnienia oryginalności i romantyzmu,
        obserwuję na ulicach sporo całkiem pomysłowo ubranych kobiet, stosunkowo mało
        reprezentacji 100%-wych masówek sklepowych.
        Nie uważam sukcesu butiku za niemożliwy, raczej przydałoby się więcej szczęścia
        niż planowania:)))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka