Gość: lil Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.76.classcom.pl 14.08.05, 20:03 to ja wystapie troche w obronie Sephory. wiem, ze zdarzaja sie straszne pindy, ale w krakowskiej sephorze (gal. kazimierz) trafilam na naprawde bardzo mila pania - kupowalam sol do kapieli na dzien matki za niecale 20 zlotych - pani byla bardzo uprzejma, z usmiechem na twarzy slicznie zapakowala mi ta sol w ozdobny papier (chociaz mogla poprostu wrzucic do pudelka - nie poszla na latwizne;), na koniec zaprosila na ponowne zakupy - jak widzicie, nie trzeba bylo zostawic w kasie fortuny;) o ochronie nie wspominam (kazdy wie jaka jest;), ale nawet w sephorze zdarzaja sie mile panie ekspedientki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibi Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.uje.nat.hnet.pl 14.08.05, 20:17 był to ewidentny wyjątek i ta pani zapewne już tam nie pracuje za takie zachowanie ;>> ;) Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 14.08.05, 21:50 Pomijając fakt, że ochrona traktuje wszystkich klientów Sephory jako potencjalnych złodziei, też miałam podobną sytuację w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu-kupiłam zwykłą konturówkę do ust za niecałe 15 zł, a kasjer był bardzo sympatyczny-nawet dał mi ładną torebeczkę, w której mogłabym zmieścić sto takich kredek;)) no ale to wyjątki, poza tym ostatnio Sephora w Galerii była zamknięta z powodu remontu, więc może miły pan już tam nie pracuje za takie zachowanie :> ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Na takie ekspedientki - może składać skargę? 14.08.05, 22:47 1. ostatnio na > Piotrkowskiej przy Hortexie panna wybuchla ironicznym smiechem, gdy spytalam > czy spodnie, ktore sobie upatrzylam, sa w takim a takim rozmiarze? 2. koleżanka pani ekspedientki,ekspedientka nr 2:te no we no...pani nic nie kupi tylko sie lansuje po sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
edavenpo Re: Na takie ekspedientki - może składać skargę? 14.08.05, 23:15 kochanica-francuza napisała: > > > 1. ostatnio na > > Piotrkowskiej przy Hortexie panna wybuchla ironicznym smiechem, gdy spyta > lam > > czy spodnie, ktore sobie upatrzylam, sa w takim a takim rozmiarze? > 2. koleżanka pani ekspedientki,ekspedientka nr 2:te no we no...pani nic nie kup > i > tylko sie lansuje po sklepach Re: Na takie ekspedientki - może składać skargę? _______________ Ja bym tam od razu zapytala o kierowniczke! Ty u nich kupujesz=panny z tego dostaja wyplate. Chamstwa sie nie powinno popuszczac. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Ostatnio postanowiłam kupić sobie 14.08.05, 23:02 takie śmieszne buty, z kolorowym nadrukiem, z Trolla (btw, nadspodziewanie wygodne, a zapłaciłam tylko 39,90zł - jakaś promocja była, bo normalnie - 59,90zł) w każdym razie, kupowałam w Trollu w CH Reduta (Wawa) - obsługa super, zwł. jedna blondynka: nie dość, że przyniosła wszystkie (jakie były na zapleczu) pary interesujących mnie butów w moim rozmiarze, że pozwoliła wybrać tę parę, która miała taki układ nadruku, jaki podobał mi się najbardziej, to jeszcze miło pogadała, zdała krótko relację z imprezy na której dzień wcześniej była (w butach, które ja zresztą własnie kupowałam ;-) i opowiedziała szczegółowo, jak buty się noszą, itede. a poza tym - pozytywne przykłady mogłabym mnożyć (jakoś szczęście mam do sprzedawców ;) zresztą: grunt to umieć ze sprzedawcą zagadać (jest szansa, że i gbura trochę się urobi) Odpowiedz Link Zgłoś
funghettino Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 14.08.05, 23:05 generalnie nie mam problemow z obsluga nigdzie,ale wczoraj wyprowadzili mnie z rownowagi.miejsce akcji: river island w g.mokotow. aktorzy: ja + chyba 6 osob obslugi 4 panie 2 panow. wchodze do sklepu, po 5 sekundach podchodzi 1-wsza pani:moge w czyms pomoc?. mowie nie dziekuje i ide dalej. podchodze do polki z butami, biore jeden zeby zmierzyc pozniej. 2-ga pani: prosze tu zmierzyc bucik...mowie: dziekuje, jeszcze sie rozejrze i potem zmierze. ide dalej. kolejna pani; moze pomoc? odmawiam troche mniej grzecznym glosem. biore dzinsy podbiega pani; to moze do przymierzalni odwiesze? poddaje sie i oddaje spodnie i but. bire kolejna pare spodni: pani ponownie porywa spodnie.ide za pani do przymierzalni, inna pani daje mi numerek, pan stoi i patrzy. potem wszyscy pytaja sie jak spodnie. uffa...i jeszcze 3 panie przy kasie...koniec koszmaru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kss Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 15.08.05, 12:55 Kategoria -najgorsza obsługa, miejsce akcji - H&M Kraków Galeria Kazimierz Niedawno byłam z mamą na zakupach, i w owym sklepie znalazłyśmy spódnicę dla mamy. Spódnicę określiłabym jako klasyczną bez ekstrawagancji, w kolorze czekolady. Poprosiłam o numer dla mamy(38!!!), 'sympatyczna" pani zapytała dla kogo ta spódnica. Zdumiona odpowiedziałam że dla mamy a na to usłyszałam jakże serdeczną i pomocną odpowiedz: proszę jechać na górę na inny dział tu jest dział młodzieżowy przecież.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 13:16 kochani piszecie wciaz o ekspedientkach ,ktore chca wam udzielic pomocy?taka jest ich praca za to im placa musza to wykonywac wezcie to pod uwage!!! a jeszcze co do klientow wy tez macie swoje humory:np-pani siedzaca w przymierzalni"niech mi pani przyniesie....."a gdzie prosze.troche kultury albo stoi"3 godziny"i zastanawia sie nad jedna bluzeczka za 14.50.3 sytuacja wyraza glosno swoje zdanie przy pokazywaniu jej ekspzycji"jakie to jest brzydki albo czy pani oszalala co mi pani pokazuje:i czy to jest mile wysluchiwac tak przez 8 godzin dzienie wezcie to prosze pod uwage . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sumire Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 213.17.128.* 15.08.05, 13:35 No tak, zgadzam się. Ja jeszcze w czasach wczesnostudenckich spędziłam w takiej pracy wakacje i przyznaję - do łatwych nie należy. Toteż odnoszę się do sprzedawczyń grzecznie i z uśmiechem, i pozwalam im za sobą latać i wypytywać, w czym mi mogą pomóc, bo uważam taką opcję za znacznie lepszą, niż totalne olewanie mojej skromnej klienckiej osoby. Ale teraz, jako klient, nie toleruję klasyfikowania mnie do kategorii lepszych/gorszych tylko dlatego, że wydaję 600 lub 60 złotych. To nie ma znaczenia, ile czasu ja spędzam w sklepie i za ile kupuję ciuchy. Przychodzę wydać moje pieniądze, więc mogę się zastanawiać, ile mi się podoba. Mam prawo kaprysić i przebierać. Nie mówię tu, rzecz jasna, o przejawach ewidentnego chamstwa. Notabene bywa, że tacy, co kupują za 20 złotych, odwiedzają dany sklep znacznie częściej niż ci, którzy kupują za 200 i finalnie wychodzi na to samo. Klienta trzeba dopieścić, bo zwieje do konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poznanianka Obsługa POZNAŃ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 19:46 bardzo mila w : Qiosque na Św. Marcinie - pomocna, ale nie nachalna, mile laski Carry na Św. Marcinie wkurzajaca: House w Starym Browarze - nachalnosc na maksa niemila: Solar w St. Browarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bawmorda Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.ghnet.pl 18.08.05, 22:36 Reserved na Floriańskiej. Przesympatyczne, nienachalne dziewczyny. To naprawdę poprawia samopoczucie i sprawia, że chętnie sie do sklepu wraca. O najgorszych nie będę pisała, bo nie chcę sobie humoru psuć wieczorową porą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.eranet.pl 18.08.05, 22:57 Reserved WSZEDZIE DO BANI. Atakuja jak tylko sie wezmie cos do mierzenie "ja to Pani odwiesze do przymierzalni". No i zdarzylo mi sie, ze zapomnialam, ze w ogole cos bralam do mierzenia i wyszlam ze sklepu...:-))) No bo gdyby mi nie zabrala, to wiedzialabym, ze mam mierzyc!!!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JULIA Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.05, 13:51 UWAZAM ŻE NAJLEPSZYM SKLEPEM W JAKIM DO TEJ PORY BYŁAM JEST " Ochnik ", NAPRAWDĘ SUPER OBSŁUGA! DOWIEDZIAŁAM SIĘ WSZYSTKIEGO CO BYŁO MI POTRZEBNE, NAPRAWDE MIŁE I SYMPATYCZNE DZIEWCZYNY :-) POLECAM ZAKUPY W TYM SKLEPIE !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hazel2 Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 15:00 Kraków miło : Vero Moda, Promod, Solar, Diverse w Galerii Kazimierz ( pani z wielkim poświęceniem pomagała wybrać prezent dla chłopaka) ambiwalentne uczucia : Hause, wszyscy bardzo pomocni ale muzyka za głośna i ten horror dodatkowy przy kasie! Byłam świadkiem scenki : Sprzedawca : A może kolczyki do tej koszulki? Dziewczyna: Nie, dziękuje Sprzedawca: A może takie kolorowe? dziewczyna: Dziękuje Sprzedawca: Może jednak? dziewczyna: ale ja nawet nie mam uszu przebitych! sprzedawca:... to trzeba przebić! :D duży minus: C&A, rozglądałam się dobre 10 minut, żeby spytać o inny kolor i jak mamę kocham, Absolutnie nikt się mną nie zanteresował, chjoć rozglądałam się rozpaczliwie intensywnie. nie widziałam ani jednego sprzedawcy. Znikneli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga bdb Tally na Targówku IP: *.chello.pl 19.08.05, 15:48 bardzo miłe PAnie (najczęsciej), beznadziejna obsługa w KDT i Orsayu M1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniulek Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 82.139.8.* 19.08.05, 19:30 Mam 14 lat i lubie chodzic z kolezankami na zakupy, BEZ rodziców. Najbardziej wkurza mnie to że gdzie nie wejde, reporter, house, reserved itp. patrzą na mnie jak na złodzieja. Kiedyś miałam taką sytuacje, ze moja mama poszła do samochodu bo zapomniała torebki i powiedziała żebym sama weszła do sklepu (weszłam po konkretną rzecz którą upatrzyłam w avanti:D) Szukałam tej bluzki przez długi czas ale wreszcie ja znalazłam. Szukając rozmiaru jedna z bluzek upadła mi na podłoge. No to podchodzi ochroniarz i jak ja podniosłam wyrwał mi z reki i powiedział: -co sie kradnie? a ja taki zonk. No i w tej chwili weszła moja mama i mówi: -Tutaj jestes. A ochroniarz zniknal. jush wiecej ne wchodze do tego sklepu. A co do najsympatyczniejszej obsługi to Cropp town w Radomiu no i w Trollu w Galerii Mokotów (ale niestety tylko jak jestem z kimś starszym:/...) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 21.08.05, 16:03 Aniulka - było zgłosić do kierownika!!! Szukając rozmiaru jedna z bluzek > upadła mi na podłoge. Przykro mi, ale to zdanie jest niepoprawne. Przy różnych podmiotach ( w pierwszym zdaniu domyślny "ja" (szukałam bluzek), w drugim "bluzka") - nie można stosować takiej konstrukcji. Jedynie przy podmiocie tym samym: Usłyszawszy ochroniarza (podmiot domyślny "ja"), kopnęłam go w dupę (podmiot domyślny "ja"). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kyciura3 Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 23.07.14, 17:43 robiłam dzis rano zakupy ichcialam wszystkich uprzedzic ze pewna pani z terranowy w Katowicach na 3 maja (czarne dlugie proste wlosy)oszukuje ,w momencie kiedy powiedzialam ze bardzo sie spiesze(w ogole sie tym faktem nie przejela, ale to szczegol) na autobus wykorzystala sytuacje i nabila mi 2 podkoszulki ktorych w ogole nie bralam !!!! za 14.90 w sumie jestem stratna 30 zl bardzo zaluje ze nie moge sie tam wrocic i powiedziec kilka cieplych slow!!!!! NAJGORSZA Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 23.07.14, 19:58 no, ale jak mogła była ci je nabić? Musiałaby je zeskanować lub wbić kod ręcznie. Nie mów, że nie zauważyłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie wiem, jak oni to robią 25.07.14, 14:38 ale podczas zakupów na wakacjach w Chorwacji okazało się raz, że najdroszy towar miałam dwa razy nabity. Drugi raz 1/4 sporego rachunku w spożywczym nie było w naszym koszyku, a kiedy koleżanka, która spytała kasjerkę, ta oddała nam pieniądze i mówiła, żeby nie ść do szefa. Wg rachunku były tam rzeczy w ofercie specjalnej, ktrych nie miałyśmy w kosszyku. Da się Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: nie wiem, jak oni to robią 25.07.14, 14:48 ggigi, przecież pracowałaś w sklepie i pewnie kasę obsługiwałaś. W sklepie możesz ręcznie nabić kod towaru, ale to trwa, ew. musisz zeskanować metkę, więc jak się da. Ok. Podwójne nabicie to już błąd celowy lub nie, kasjerki, wbijasz towar, klikasz powtórz i masz dwa razy. Co do twojej przygody z tą 1/4 rachunku, to mogło być tak, że wcześniej coś było nabite, a nie zamknięte jako rachunek i kasjerka nabijała dalej. Jak jesteś przy kasjerce, to przecież widzisz, co ona robi, masz wyświetlacz, gdzie ci wyświetla, co jest wbijane na kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 24.07.14, 16:21 Dlaczego miałaby się przejmować tym, że się spieszysz? Nie ona planuje twój czas. I co, doliczyła ci dwie bluzki, a ty nie zauważyłaś, że płacisz za dużo? Arcyciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 09.10.14, 18:44 ngazetka napisała: > ... I co, doliczyła ci dwie bluzki, a ty nie zauważyłaś, że płacisz za dużo?.. Zależy co i ile się kupuje. W wakacje kupując córce (tanie i z przeceny) ciuchy na wakacyjne wyjazdy też zostałam oszukana - właśnie nie zauważyłam, że 3 koszulki zostały wbite w cenach standardowych, a nie wyprzedażowych. Kupowałam kilkanaście koszulek, bluzę, spodenki, czapkę, sandałki, trampki, jakieś okulary.... W sumie ponad 500 zł i dopiero w domu zorientowałam się, że zostałam okradziona na prawie 60 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
5th_element Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 25.07.14, 14:35 nie zorientowałaś się, że płacisz 30 zł za dużo? To jakieś babskie porachunki raczej i historia wyssana z palca. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
duska90 Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 24.09.14, 21:04 nadmiernie miłe ekspedientki nie dające pooglądać produktów w spokoju też potrafią być irytujące Odpowiedz Link Zgłoś
tola.pl Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 06.10.14, 09:16 To prawda. Czasem ledwie człowiek przekroczy próg sklepu i nie zdąży się nawet wstępnie porozglądać a już słyszy to "czy może w czymś pomóc?" Ja wiem, że taka praca, że nie mogą podpierać ścian, ale uważam, że ekspedientki też powinny mieć jakieś wyczucie czy zmysł obserwacji i "atakować" takimi pytaniami klientki, które naprawdę czują się nieco zdezorientowane (przecież to od razu widać) a nie każdego.... Odpowiedz Link Zgłoś