doremisol
09.09.05, 21:56
Ostatnio wyprzedziłam na skrzyżowaniu autkiem pana w średnim wieku. Jechałam w
szpilkach ok. 11 cm. Spotkaliśmy się pod firmą i o dziwo facet wyjechał mi z
tekstem, że w szpilkach kochana pani się nie jeździ, bo to niebezpieczne!
Mam prawo jazdy od 1991 r., nie miałam żadnego wypadku, choć objechałam pół
Europy. Mój mąż twierdzi, ze jeźdzę dobrze i zdecydowanie.
Pomijam to, czy facet miał trudny dzień, czy co?
Ale mam pytanie: czy jeździcie w szpilkach?