Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    paskudna ohyda.

    17.10.05, 13:01
    Znowu jest mi dziwnie i chce sie wygadac. Nienawidze swojego ciala, szczerze.
    Jest mi wstyd, ze ludzie sie na mnie patrza, gdy przechodze. Tak bardzo
    chcialabym byc niewidzialna. Czuje, ze dziwnie chodze, robie glupie miny albo
    cos jeszcze gorszego. Wydaje mi sie, ze wszyscy to zauwazaja. Tak, moj
    egocentryzm sie odzywa. ZAstanawiam sie za kazdym razem, czy nie zrobilam
    czegos glupiego, analizujac swoje zachowanie dochodze do wniosku, ze sie
    osmieszam po prostu. Nie cierpie swojej twarzy i tego ohydnego cielska. Boze,
    ile bym dala, zeby moc byc kims innym, inaczej wygladac. Nie da sie tego
    zmienic, no chyba, ze poprzez operacje plastyczne, ale to nie teraz. Nie mam
    pieniedzy. Masakra. Najgorszy mam profil, nie lubie, jak ktos go zauwaza.
    Wszystko jest u mnie nie tak. Niczego w swoim wygladzie nie lubie. Bo nie ma
    w nim zadnej ladnej lub wzglednej rzeczy. Niektorzy maja ladne dlonie, inni
    oczy, jeszcze inni nogi czy biodra. A ja? Jestem calkowicie zje..a. Nie moge
    siebie zaakceptowac i juz, nie moge tez niczego zmienic. Ku.. czuje sie
    paskudnie. Wiem, ze to okropnie plytkie myslenie, ale nie oszukujmy sie,
    wyglad ma duze znaczenie. Dlaczego mi poskapiono urody? Nienawidze swojego
    ciala, brzydze sie nim. Nie chce go i juz.
    Obserwuj wątek
      • lestka Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 13:11
        ja mam taka wredna elektroniczna wage nienawidze jej ,,, jeszcze mi pinda
        pokazuje po przecinku... :> i nawet lekkie opieranie sie o pralke nie pomaga:/
      • patyska Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 13:13
        jestem pewna, ze przesadzasz. dawaj zdjecie, a zaraz ci pokaze, ze jestes piekna, tylko tego nie
        widzisz.
        i do psychologa ;)
      • disa Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 13:19
        len_nad_leniami
        no co Ty? nie przesadzaj!!! Na pewno masz w sobie wiele piekna!!! :] Zapewne
        male zmiany i moglabys sie pokochac ;]
      • ludzka_budowla Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 13:54
        jesli tak bardzo nie nawidzisz swojego ciala to moze popracuj nad nim. zapisz
        sie na areobik albo silownie czy basen.
        jesli jestes za chuda/ za gruba - to sport napewno ci pomoze.

        poza tym uszy do gory. kazdy czlowiek KAZDY ma w sobie cos pieknego.

      • panna_turkus ... 17.10.05, 14:46
        to mija
      • marvellous Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 15:30
        Koło trzydziestki ci to pewnie minie.
        A jeśli masz daleko - do psychologa !!!
        • arletta.wagner Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 15:34
          z jednej strony wspólczuję. z drugiej - poprawia mi humor fakt ze ktoś tak ma a
          ja nie:)
          • pade Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 20:22
            poprawia Ci humor to, że ktoś tak podle się ocenia i źle się czuje?
            coś z Tobą jest nie tak.
            • arletta.wagner Re: paskudna ohyda. 18.10.05, 08:12
              napisałam wyrażnie-poprawia mi humor fakt ze dziewczyna ma problem ze sobą ja
              nie.podobnie jak poprawiałby mi humor fakt ze ktos ma np.katar a ja nie:)
      • guise Re: paskudna ohyda. 17.10.05, 15:59
        len_nad_leniami napisała:

        > Znowu jest mi dziwnie i chce sie wygadac. Nienawidze swojego ciala, szczerze.
        > Jest mi wstyd, ze ludzie sie na mnie patrza, gdy przechodze. Tak bardzo
        > chcialabym byc niewidzialna. Czuje, ze dziwnie chodze, robie glupie miny albo
        > cos jeszcze gorszego. Wydaje mi sie, ze wszyscy to zauwazaja.


        hmmm, jesli Ci sie przygladaja, to nie z powodu tego jak wygladasz, ale ze
        wzgledu na sposob, jaki ten wyglad prezentujesz!!

        chodz zawsze wyprostowana, jesli sie garbisz, to oznacza prawdopodobnie, ze nie
        chcesz sie "odkryc" przed ludzmi- popracuj nad tym, z domu czy innego miejsca
        wychodz zawsze z prostymi plecami-oj, chyba niegramatycznie to zabrzmialo:/ ja
        sama zauwazylam, ze od pewnego czasu chodze pochylona do przodu, nie boj sie,
        wez gleboki oddech i do przodu! nie zapominaj o usmiechu, chodz tak ubrazna,
        bys czula sie wyjatko, otul sie jakimis perfumami:)
        zastanow sie, w czym tkwi problem, bo chyba nie w rzeczywistym wygladzie. masz
        jakies zmartwienie? wstydzisz sie czegos?

        mysle, ze skoro przesadnie analizujesz dokladnie swoje zachowanie/ wypowiedzi,
        chcesz byc widziana przez wszystkich jakos osoba idealna- ile masz, jelis moge
        spytac, lat? czy w mialas szczesliwe dziecinstwo? bo musze Ci sie przyznac, ze
        jak przez pewien czas tez chcialam byc postrzegana jak ktos idealny, to przez
        moje dziecinstwo:/
        • guise Re: paskudna ohyda. / poprawki jezykowe;) 17.10.05, 16:04
          guise napisała:

          > len_nad_leniami napisała:
          >
          > > Znowu jest mi dziwnie i chce sie wygadac. Nienawidze swojego ciala, szcze
          > rze.
          > > Jest mi wstyd, ze ludzie sie na mnie patrza, gdy przechodze. Tak bardzo
          > > chcialabym byc niewidzialna. Czuje, ze dziwnie chodze, robie glupie miny
          > albo
          > > cos jeszcze gorszego. Wydaje mi sie, ze wszyscy to zauwazaja.
          >
          >
          > hmmm, jesli Ci sie przygladaja, to nie z powodu tego jak wygladasz, ale ze
          > wzgledu na sposob, jaki ten wyglad prezentujesz!!
          >
          > chodz zawsze wyprostowana, jesli sie garbisz, to oznacza prawdopodobnie, ze
          nie
          >
          > chcesz sie "odkryc" przed ludzmi- popracuj nad tym, z domu czy innego miejsca
          > wychodz zawsze z prostymi plecami-oj, chyba niegramatycznie to zabrzmialo:/
          ja
          > sama zauwazylam, ze od pewnego czasu chodze pochylona do przodu, nie boj sie,
          > wez gleboki oddech i do przodu! nie zapominaj o usmiechu, chodz tak ubrazna,
          > bys czula sie wyjatko, otul sie jakimis perfumami:)
          > zastanow sie, w czym tkwi problem, bo chyba nie w rzeczywistym wygladzie.
          masz
          > jakies zmartwienie? wstydzisz sie czegos?
          >
          > mysle, ze skoro przesadnie analizujesz dokladnie swoje zachowanie/
          wypowiedzi,
          > chcesz byc widziana przez wszystkich jakos osoba idealna- ile masz, jelis
          moge
          > spytac, lat? czy w mialas szczesliwe dziecinstwo? bo musze Ci sie przyznac,
          ze
          > jak przez pewien czas tez chcialam byc postrzegana jak ktos idealny, to przez
          > moje dziecinstwo:/


          "ze wzgledu na sposob. JAKIM ten wyglad prezentujesz"
          "ubrana"
          "JAKO osoba idelana"
          • patyska Re: paskudna ohyda. / poprawki jezykowe;) 17.10.05, 16:13
            jesli juz to "w jaki" a nie "jakim" ;) a reszta to literowki, wiec ??? ;)
            • ell9 odp. 17.10.05, 21:19
              Cześć,Może pocieszy Cię fakt, że koleżanka, która przechodziła dziś obok Ciebie
              i ta obok, której siedziałaś może też myśleć o swoich włosach, nosie, profilu i
              też może nie skupiać się na rzeczach w danym momencie istotnych. Ona też może
              myśleć, że jest za chuda. A ta pod ścianą, że jest za gruba. Ona też kontroluje
              swoje ruchy, gesty, zastanawia się jak wygląda, czy dobrze zrobiła...
              Nie jesteś wyjątkiem, zapewniam Cię, że wiele dziewczyn myśli o sobie w podobny
              sposób, niestety. Skąt to się bierze? z porównań...z braku akceptacji własnej
              osoby, może z nadmiaru wolnego czasu i w związku z tym z częstym skupianiem
              myśli i uwagi na sobie?
              Każdy człowiek miewa takie "dziwne" chwile, uczucia w swoim życiu. Musi Ci byc
              trudno z tymi uczuciami, myslami... Wydaje Ci się, że wszyscy to zauważają.
              Słusznie-wydaje Ci się, czyli pewności nie masz. Wielu ludzi jest tak
              zaganianych, tak zainteresowanych sobą, swoją rodziną, swoimi sprawami, że mogą
              nie dostrzegać takich rzeczy.
              Nie znam osoby, która nie zrobiłaby czegos głupiego. Nie znam takiej osoby.
              Takich osób po prostu nie ma.
              Teraz jest Ci trudno, ale pewnie są chwile gdy zapominasz o tych złych dla
              Ciebie rzeczach. Coś co dla Ciebie może być wadą dla kogoś może być zaletą.
              Masz koleżanki? kolegów? chłopaka? jak spędzasz wolny czas? Ell
              • lisowa2 Re: odp. 17.10.05, 22:46
                wiem ze to nie bedzie pocieszenie, ani nie mam zamiaru pokazac Ci ,ze Twoj problem jest niczym z jej problemem, ale czasami chyba zbyt bardzo dramatyzujemy gdy inni musza zmagac sie naprawde z powaznymi problemami ciała a szczgolnie psyciki, ale to juz inna bajka.....
                wpisz w googlach w grafice :Jacqueline Saburido
                ...
                • ell9 Re: odp. 18.10.05, 09:57
                  Szkoda, że nie odpowiadasz. Mogłabym Ci pomóc.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka