Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jaki kolor oryginalnego portfela Louis'a Vuittona

    11.04.06, 20:19
    polecacie, zeby pasowal do banknotow o nominale 500 euro?
    Mam jednoazowa 30% znizke do sklepu LV avenue Montaigne w Paryzu i chce ja
    wykorzystac, tak zeby tafic w polskie gusta, bo nie chce wyjsc na biedna, jak
    kilka lat temu kiedy w Polsce jeszcze nie znano Vuittona, i mialam ciekawe
    komentarze w stylu "Fajnie jetes ubrana, ale ta torba z ceraty (plecaczek od
    Vuittona) to nieladna jest. Moglas sobie kupic torbe ze skory".
    Obserwuj wątek
      • umaa wrocilas :) 11.04.06, 21:12
        gdzie sie podziewalas?? dawno Cie tutaj nie widzialam
      • joaquina Re: Jaki kolor oryginalnego portfela Louis'a Vuit 11.04.06, 21:23
        no tak, ale jak rozmienia czlowiekowi na takie drobiazgi jak 200€ to co wtedy?
        znowu trzeba portfel zmieniac, ciezkie jest to zycie...
      • sweet_pea moim zdaniem... 11.04.06, 21:29
        LV to w polsce totalna wiocha, nie ma szans żeby ktokolwiek ci uwierzył że to
        orginał bo po ulicy chodzi masa podróbek ;p
        • hotally A PROPOS LV 12.04.06, 00:16
          Taki oto link krąży po necie:

          allegro.pl/item97843097_louis_vuitton_model_murakami_speedy_30_czarna.html
      • hotally Re: Jaki kolor oryginalnego portfela Louis'a Vuit 12.04.06, 00:11
        Kup taki, żeby pasował do torebki.
        I nie prawda, że nikt nie uwierzy, że to oryginal, bo w PL chodzą same podróby.
        Owszem, chodzą... ale jak ktoś ma pryginał, to z drugiego końca dziesiątej
        ulicy świeci :)
        • amikeo Re: Jaki kolor oryginalnego portfela Louis'a Vuit 12.04.06, 00:26
          A już myslałam, że zniknęła na zawsze. Ta pseudo Paryżanka-Prowokatorka!
      • alaster Chcesz epatować 12.04.06, 20:08
        tą makulaturą maluczkich? Daj spokój, nie warto, będziesz musiała dodatkowo
        zainwestować w paralizator, gaz pieprzowy czy inne narzędzie samoobrony na
        wypadek, gdyby jakiś przypadkowo spotkany amator cudzej własności o mało
        szlachetnym sercu i niskim morale doszedł nagle do wniosku, że warto z Tobą
        zorganizować krótkie, niespodziewane spotkanie za rogiem. Uważaj na siebie i
        dbaj o zdrowie. Osobiście proponuję plastik. Jak chodzi o kształt i wielkość
        (bez zbędnych skojarzeń proszę...) to akurat w tym konkretnym przypadku nie
        będziesz miała wielkiego wyboru. Możesz natomiast wybrać kolorek. Załóżmy, że
        miły jest Tobie widok wiszącej nad egzotyczną plażą planety, albo powiedzmy
        jesteś niewolniczką słodyczy ananasa – wtedy śmiało decydujesz się na kolor
        żółty. A może lubisz soczystą zieleń wiosennej trawy, preferujesz równie
        zielonych facetów – w takiej sytuacji nie musisz o nic więcej pytać, sama wiesz
        najlepiej, którego banku klamkę pociągnąć, aby dostać to, co się Tobie słusznie
        należy. Sam dysponuję trzema kartami, bo podobno trójka jest liczbą świętą – o
        tym przekonał mnie, w czasach, które odeszły już w zapomnienie, pewien zakonnik
        oprowadzając po wiekowym klasztorze, wyjaśniając, dlaczego akurat trójka i
        udowadniając, że inaczej być nie może. Miałem, co prawda pewne wątpliwości,
        chciałem nawet dyskretnie zwrócić uwagę, że we troje to nie po bożemu, ale
        ostatecznie uległem sile autorytetu, perswazji mnicha. I gdzieś tam pod kopułą
        ta trójka utkwiła mi na stałe i żyje własnym życiem, splątanym z życiem moim.
        Co mnie w zaistniałej sytuacji cieszy, to możliwość zagrania w trzy karty –
        pszeniczna przegrywa, błękitna wygrywa a z srebrną różnie bywa. O pasjansie w
        tej chwili nawet nie marzę, ale może Tobie uda się zebrać całą talię i zagrać z
        koleżanką. Będę trzymał za Ciebie kciuki.

        Całuski...
        tam gdzie lubisz oczywiście....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka