Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!!

    07.07.06, 15:07
    POniali???
    Obserwuj wątek
      • przemkowa.b Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 15:23
        zgadzam się z Tobą;-)
      • foamclene Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 15:24
        ale gdzie granica?
        • tuti Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 15:41
          w psychice?
          • sumire Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 15:52
            no może i w psychice, tylko czyjej tak właściwie? bo ja regularnie mam
            wrażenie, że powinnam wytatuować sobie na czole: "nie, nie mam anoreksji,
            wyglądam tak od zawsze" :)
            każdy kij ma dwa końce niestety. ale ogólnie zgadzam się, to anoreksja jest
            problemem, a nie chudość. utożsamianie jednego z drugim to durne nadużycie.
          • sigrun Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 16:00
            Granica jest wtedy, gdy zaczyna to zagrażać zdrowiu. W klasie maturalnej miałam
            anorektyczkę z przewdziwego zdarzenia. Niestety był to przypadek niereformowalny
            :-( Nie pomagały wizyty u psychiatry, dietetyka, kuracje w szpitalu, wsparcie
            najbliższych i naszej klasy. Poznałam ją lata wcześniej. Była ładną dziewczyną
            ze śniadą karnacją i kruczoczarnymi włosami. W liceum natomiast spotkałam
            szkieletora (była grubokościstej, krępej budowy, co przy maksymalnym wychudzeniu
            wyglądało nad wyraz upiornie), o kredowo białej cerze, z podkrążonymi oczami. Z
            gęstej, ciemnej czupryny pozostało rzadkie, pozbawione pigmentu pierze. A ona
            nadal zadręczała wszystkich pytaniami w stylu: "Wczoraj nic nie jadłam. Tylko
            wieczorem przegryzłam jedno jabłko. Czy to za dużo? Czy powinnam mniej jeść?"
        • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 18:34
          anoreksja to choroba, a chudosc 'typ' figury. nie kazda chuda dziewczyna ma
          anoreksje, nawet jesli szczuplosc nie jest darem natury, a wynikiem odchudzania.
      • khaki3 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 15:54
        Poniali:)

        Tylko teraz gdzie postawic granicemiedzy jednym a drugim?Od zawsze bylam
        anorektyczna badz bulimiczka w glowach innych ludzi bo od zawsze bylam
        chuda.Wiec musze chyba tak jak autorkapostu wyzej wytatuowac sobie,ze jestem
        taka od zawsze :) A z drugiej strony czy to cokolwiek da?Kiedys uslyszalam,ze my
        anorektyczki-bulimiczki zawsze takmowimy bo nie mamy czym sie wykrecic:)
        • totalna_apokalipsa Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 15:59
          To chyba w pewnym stadium juz po prostu widać na pierwszy rzut oka. Osoba chuda
          z natury jest po prostu chuda, ale ma błyszczące oczy, skorę w dobrym stanie ,
          nie drza jej dłonie, nie wygląda jak lunatyk chodzący w dzień siłą woli, nie ma
          poodsłanianych dziąseł jak bulimik itp...No i neistety tak w okolicach 45-43 kg
          to juz można wyrokować w większości procent, o co tu chodzi;/
          • jadwinio Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 17:30
            w wiekszosci, ale nie zawsze! ja waze tak w zaleznosci od pory roku 42 - 46 kilogramow i miewam sie dobrze:)
        • kochanica-francuza Takie są wyniki trafiania psychologii pod strzechy 07.07.06, 20:39
          khaki3 napisała:

          > Poniali:)
          >
          > Tylko teraz gdzie postawic granicemiedzy jednym a drugim?Od zawsze bylam
          > anorektyczna badz bulimiczka w glowach innych ludzi bo od zawsze bylam
          > chuda.

          Każdy problem to "schiza" , choćby do schizofrenii miał się jak kot do wierzby,
          a każda chuda to anorektyczka.

          Ludzie som gupie i już . ;-) Zwłaszcza że anorektyczki wcale się tak nie
          tłumaczą - we własnych oczach są grube.
      • e.m.i1 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 16:01
        Kochanica a to "poniali" to tak z ruska?:) Bo jesli tak to chyba pAniali :)

        A granica jest w psychice. Naszej. Jesli inni nie potrafia zrozumiec ze chuda,
        nie musi byc anorektyczką, a anorektyczka nie zawsze jest chuda to juz ich
        problem. Stereotypy byly, sa i pewnie beda.
        • kochanica-francuza Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 20:40
          e.m.i1 napisała:

          > Kochanica a to "poniali" to tak z ruska?:) Bo jesli tak to chyba pAniali :)

          paniali się wymawia, poniali się pisze w transkrypcji
          • e.m.i1 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 22:52
            aha, myslalam ze piszesz tak jak wymawiasz
      • hotally Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 16:06
        popieram, szkieletom mówimy nie ;]
      • magdaksp Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 20:49
        anoreksja to choroba i wlasnie w takich kategoriach powinnismy ją traktowac.to
        naprawde jest straszne jak sie widzi dziewczyne ktora nie potrafi zjesc chocby
        marchewki i ktora dazy do samozniszczenia w pewnym sensie wbrew sobie.jest mi
        strasznie zal takich ludzi.ja bym powiedziala ,ze promowanie anorektycznej
        figury jest zle!
      • ivanna28 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 22:14
        Jestem chuda...Wg większości za chuda - 49kg ,170 cm wzr .Nigdy się nie
        odchudzałam ,nigdy , nie muszę -taka przemiana materii ,takie geny . Ale często
        słyszę zarzuty ,że się odchudzam ,że jestem anorektyczką(??
        Mam koleżankę ,ktora cierpi na anoreksję od 13 lat(równolatka) -dwa razy w roku
        ląduje na oddziale zamkniętym ,nie ma okresu ,nie będzxie prwdopodobnie mie
        dzieci ...Była normalną nastolatką ,stwierdzxiła ,co najgorsze na moim
        przykładzie (jestem 10 cm wyższa ) ,że jest za gruba ,że musi by szczupła tak
        jak ja...doproewadziła się do koszmarnego stanu -jadła dziennnie dwa jabłka i
        pół kanapki z sałatą...plus popularny wtedy SlimFast..
        Dla mnie szczupła osoba jest szczupła z natury albo dba o linię ,nie
        zabniedbując przy tym naturalnego zapotrzebowania na kalorie ,które są jej
        potrzebne do normalnego funkcjonowania ,do życia ...
        Anoreksja zaczyna się wtedy ,kiedy dążymy do utopijnego ideału ,którego tak
        naprawdę nie możemy osiagnąc z fizycznego punktu widzenia , wtedy kiedy nie
        widzimy swojego prawdziwego Ja ,coraz bardziej"chudego" ,kiedy nasza cielesnośc
        nie jest już nasza ,lecz wyidealizowana ,odległa i wciąż niedoskonała...
        Pozdrawiam Cię Basiu>>>
      • bitch.with.a.brain Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 22:36
        anoreksja nie jest zła, jest po prostu chorobą. Nie mozna oceniać człowieka xle
        tlyk odlatego,że jest chory. Poza tym nazywanie anorektyczka chudej dziewczyny
        jest głupie,bo ta choroba ma wiele innych objawów i stwierdza ja lekarz
        • epiphany Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 07.07.06, 23:49
          To choroba jest zła, nie człowiek. Nie oceniam xle anorektyczek, ale anoreksję
          uważam za zło, podobnie jak inne choroby - szczególnie te tkwiące w psychice.

          BTW, nie cierpię tego społecznego przymusu, który ciązy na chudych z natury
          dziewczynach - udowadniania, że się nie jest anorektyczką. A jak ktoś jest chudy
          z natury i w wyniku technicznego problemu z jedzeniem (zęby: dłutowanie ósemek,
          aparat orto etc.) robi się jeszcze chudszy, to ma dopiero przerąbane :( :( :(
          • totalna_apokalipsa Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 22:19
            Ale pzrecież na takeij samej zasadzie osoby w normie lub lekko ponad musza
            udowadniać, ze nie zrą od rana do nocy. To dokładnie ten sam mechanizm.
      • majenkir Poczytajcie sobie to forum: 08.07.06, 03:17
        users.nethit.pl/forum/forum/thiness/
        • sigrun Re: Poczytajcie sobie to forum: 08.07.06, 10:36
          Poczytałam złote rady Thiness o unikaniu jedzenia i nową piramidę żywieniową na
          bazie wody, tabletek witaminowych i papierosów. Jestem wstrząśnięta. To jest
          chore. Dlatego nie pozwolę sobie więcej na posądzanie mnie o w/w chorobę przez
          osoby, ktore po prostu nie mogą zrozumieć, że szczupłą sylwetkę niekoniecznie
          trzeba zawdzięczać drakońskim dietom lub anoreksji.
          • kochanica-francuza Tjaaaa... "I will be perfect" 08.07.06, 15:59
            tytuł mówi sam za siebie
          • socjo_autorka_piramidy Re: Poczytajcie sobie to forum: 08.07.06, 19:45
            hehe, to bądźcie sobie dalej wstrząśnięte czymś, co nie jest tego warte.
            siedzicie przed kompem zadowolone z siebie, z gruba dupą i boczkami wystającymi
            z dżinsów. i krzyczycie "jestem wstrząśnięta!" bo dzieki temu nie macie
            wyrzutów sumienia i bez skrupółów żrecie, w myśl "przynajmniej nie jestem
            chora!".

            a co do piramidy, to stworzyłam ją bardziej dla żartu niż dla przykładu, taki
            dowcip z nas samych wiesz??
            • kochanica-francuza Re: Poczytajcie sobie to forum: 08.07.06, 23:12
              socjo_autorka_piramidy napisała:

              > hehe, to bądźcie sobie dalej wstrząśnięte czymś, co nie jest tego warte.
              > siedzicie przed kompem zadowolone z siebie, z gruba dupą i boczkami wystającymi
              >
              > z dżinsów.

              czy koniecznie musisz nas obrażać?
              • sigrun Re: Poczytajcie sobie to forum: 09.07.06, 09:43
                > socjo_autorka_piramidy napisała:
                >
                > > hehe, to bądźcie sobie dalej wstrząśnięte czymś, co nie jest tego warte.
                > > siedzicie przed kompem zadowolone z siebie, z gruba dupą i boczkami wysta
                > jącymi
                > >
                > > z dżinsów.
                Ciekawe jak przy pięciokilowej niedowadze i wzmożonej aktywności fizycznej można
                mieć "grubą dupę i boczki wystające z dżinsów", dodatkowo nie nosząc spodni z
                denimu? ;-)
                Jak mawiał mój dziadek: "Głupich nie trzeba siać - sami się rodzą" ;-P Nawracać
                Was nie będę, bo wierzę w prawo selekcji naturalnej, ale swoją opinię na ten
                temat wyrażę.
      • przemkowa.b Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 10:40
        gdzieś na gazecie jest takie forum dla anorektyczek, propozycje diety 500 kcal
        i mniej, wspieranie się w niejedzeniu...na forum o forum jedna osoba
        proponowała admjinistracji usunięcie tego forum, gdzie występuje wzajemne
        pogrążanie się w chorobie, ale jej napisali, że to nie jest niezgodne z
        netykietą...;-(((
        • magdaksp Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 11:45
          tez uwazam ze popwionni usunac to forum.kiedys njakos przypadkowo na nie
          trafilam i poprostu bylam zszokowana.dziewczyny pily np rozne syropy zeby nie
          byc glodnym niestety te syropy mialy skutki uboczne wpostaci palpitacji
          serca.albo przedstawialy pomysly co zjesc awlasciwie coz robic zeby nie byc
          glodnym przed snem.uwazam ze powinno byc skasowane bo anoreksja to choroba i
          powinna byc leczona psychiatrycznie a tu panienki urzadzaja sobie kacik porad
          anorektyczki i mysle ze wcale im nie pomaga to w wyzdrowieniu.a byc moze wrecz
          przeciwnie.trwaja w przekonaniu ze sa super inie robia nic zlego.
          • patrysha1 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 11:52
            Kurcze nie widziałam tego forum, ale myślę, że można by jakoś jednak wpłynąć na
            jego usunięcie, bo to tak jakby było forum dla narkomanów o tym jak dalej brac.
            Co wy na to żeby wysłać jakąś petycję (podpisaną przez kilka osób), a jak nie
            da rady to wsiąść normalnie jakoś to nagłośnić. Jeśli mogę to proszę o adres
            tego forum, chce przeczytać żeby mieć argumenty do petycji.
            • magdaksp Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 12:00
              ja bardzo slugo myalalam co ztym zorbic ale wkoncu nic nie wymyslilam.przed
              chwilka szukalam tego forum ale wydaje mi sie ze jest zamkniete
              • magdaksp Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 12:03
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23319
                niewiem cz y to to forum bo jest napisane ze chca sobie pomagac wyjsc z choroby
                a tamto bylo ewidentnie wspierajace choroba,ze tak powiem
                • przemkowa.b Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 13:21
                  nie, tamto było inne. zaraz poszukam przez wątek z forum o forum.
                • przemkowa.b Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 13:23
                  znalazłam: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11181
                  • kochanica-francuza Pro-anorexia, no tak 08.07.06, 16:01
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11181&w=44897214
                    • patrysha1 Re: Pro-anorexia, no tak 08.07.06, 17:53
                      Oj dziewczyny nie wiem czy pisanie (Wasze) na tym forum, jest właściwe, trzeba je zamknąća nie z nimi dyskutować (to nic nie da, w końcu to choroba). czy jest ktoś kto dobrze pisze? mogłby napisać petycję, nawet można wstawić ją gdzieś na serwer (całkie możliwe, że będę miała miejsce), żeby ludzie mogli się wpisywać, może to zmusi gazetę do usunięcia forum.
                  • satia2004 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 18:26
                    przemkowa.b napisała:
                    > znalazłam: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11181

                    PRO-ANOREKSJIA - brak słów... kompletne dno głupoty!
            • bitch.with.a.brain Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 19:28
              Takie fora są nie tlyko na gazecie.Jesli usunie sie jedno powstanie nastepne.
              Porównanie do narkotyków jest nietrafione, bo narkotyki sa zakazane,a
              niejedzenie nie.
              Poza tym na takich forach czsem dziewczyny rozmawiaja o tym,że to choroba.Róznie
              bywa
              • patrysha1 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 19:47
                OK to znaczy że forum dla alkocholików gdzie wspierają się wpiciu jest lepszym porównaniem. Nie chodzi o to czy narktoyki są legalne czy nie (to samo z niejedzeniem) tylkoo to, że to forum nawołuje do zachowań prowadzących do samodestrukcji (tak jak ćpanie). I uważam, że to że mogą się pzrenieść dzieś indziej nie jest żadnym argumentem. Może jak będą musiały się przenosić kilkanaście razy to w końcu im się znudzi zakładanie forum. Najgorsze jest to że te dziewczyny napędzająsię na wzajem. Chcesz się truć prosze bardzo, ale nie namawiaj do tego innych (takie jest moje "uproszczone" zdanie)
          • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 16:57
            zarejestrowalam sie tylko po to by by cos wam powiedzec.
            a mianowicie to ze wypowiadacie sie nie wiedzac, zupelnie nic, nie rozumiejac
            problemu.

            uwazasz ze forum powinno zostac usuniete?
            tak. najlpiejej wywalic wszystkich, zostawic ich w samotnosci, a co? niech
            sobie sami radza
            a to ze ktos tam popelni samobojstwo bo nie bedzie juz mogl zniesc tego
            ciaglego braku zrozumienia to co tam. niech sie zabije jak tak bardzo tego chce
            w koncu czym jest jedno zycie..

            a czy wiesz czym jest samotnosc?
            taka prawdziwa
            kiedy masz problem i nie masz nikogo kto choc odrobine by cie rozumial?
            jestes z tym zupelnie sama. nie masz o tym z kim porozmawiac, komu sie wyzalic,
            a kiedy probujesz cos powiedziec slyszysz tylko slowa krytyki, potepienie,
            bagatelizowanie twojego problemu lub uszczesliwianie na sile.
            wszyscy chca widziec ze jest ok, ze jest dobrze, jezeli probuja pomoc to tylko
            powierzchownie. tak zebys wygladala na zdrowa. bo nie wiedza co czujesz, nie
            rozumieja.

            wiesz jak to jest??

            w koncu zamkasz sie w sobie. ukrywasz swoj bol, udajesz ze wszystko jest w
            porzadku, dusisz cale cierpienie w sobie. bo nie chcesz wysluchiwac kazan, nie
            chcesz by ktos cie umoralnial, by zmuszal cie do uwierzenia w to w co on
            wierzy. nie chcesz zakazow, nakazow, prob przekonywania cie ze jest inczej niz
            czujesz.

            czujesz to co czujesz i zadne gadanie tego nie zmieni

            tu potrzebna jest prawdziwa pomoc, terapia, wsparcie.. a i tak nie zawsze to
            pomaga

            jak mnie denerwuja ludzie ktorzy nie majac zielonego pojecia o problemie
            wyglaszaja swoje poglady, dyskutuja, oceniaja, krytykuja.

            chcecie pomagac to do roboty!
            zajmijcie sie jakas chora dziewczyna, zaplaccie za terapie, poswieccie jej swoj
            czas, dajcie wsparcie

            a nie tu siedzac przed kompem swoje teorie wyglaszacie.

            anoreksja to choroba i jak chcesz pomoc to rusz tylek i idz pomagac

            fora moze nie sa idealne, nie stawiamy sobie za glowny cel zdrowia. ale nie
            jestesmy anty zdrowie. wrecz przeciwnie. kiedy ktoras chce wyzdrowiec
            podpowiadamy gdzie najlepiej sie udac, gdzie sie leczyc, zyczymy powdzenia i
            trzymamy kciuki. nie chcemy by zdrowe nastolatki wpadly w ten syf, odradzamy im
            to, podajemy adresy stron gdzie mozna sie zdrowo odchudzic.
            opowiadamy o tym ze choroba jest przykra i bolesna.
            nie promujemy chroby. ale nie krytykujemy, nie oceniamy. rozumiemy
            na takim forum mozna znalezc prawdziwe zrozumienie.
            swiadomosc ze nie jestem sama, ze jest tyle innych osob ktore cierpia tak jak
            ja pomaga. daje sile by zyc. bo skoro inni choruja i jakos sobie radza z tym
            zyciem to ja tez moge
            nie czuje sie samotna.
            mam komu sie wyplakac, wyzalic i wiem ze zostane zrozumiana.
            moje poczucie wartosci jest bardzo niskie.
            patrzac na zdrowe, szczesliwe osoby, ktore spelnaja marzenia, realizuja swoje
            cele czuje sie zerem.
            jest mi bardzo zle bo nie rozumiem dlaczego oni moga byc szczesliwi a ja nie
            dlaczego oni moga osiagac to do czego daza a ja nie?
            dlaczego ja nie dostalam szansy? dlaczego nie dostalam szansy na spelnienie
            marzen?
            bo jej nie dostalam. nie malam szansy dotrzec tam gdzie chcalam.
            i wiem ze nigdy tam nie dotre bo jestem juz za stara.

            ale bedac wsrod osob ktore maja podobne zycie, ktore tak samo jak ja osiagnely
            jedno wielkie nic przestaje czuc sie smieciem. mamy te same problemy i razem
            jakos sie trzymamy.

            ale wy tego nie zrozumiecie
            bo nie wiecie jak to jest zyc wsrod ludzi ktorzy nie tylko cie nie rozumieja,
            ale jeszcze bardziej doluja.
            • lotta79 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 17:15
              Na pewno masz na mysli to samo forum co dziewczyny powyżej? "pro-anoreksja"?
              chyba coś ci się pokręciło, tam nie ma zrozumienia dla chroby i chorych, tam
              jest chęć zachorowania i chęć brnięcia w chorobę... śmiem twierdziś że
              dziewczynki, które tam pisują w ogóle nie zdają sobie sprawy jaka to potworna
              choroba, jak sie tego dowiedzą dla poniektórych będzie za późno.
              • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 17:45
                a nie wiem. moze mowilam o innym forum typu pro-ana.
                nasze nie nazywa sie pro-anoreksja
                u nas nie ma miejsca dla glupich, jak my to mowimy, rozowych panienek ktore
                chca zachorowac.
                anoreksja to nie sposob na schudniecie.
                to nie jest dieta.

                u nas siedza chore osoby. osamotnione w swojej chorobie.

                te ktore przychodza z pytaniem jak zachorowac na anoreksje dostaja krotka
                odpowiedz i bana. czyli wylatuja z forum na dobre
                • kochanica-francuza Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 22:15

                  > to nie jest dieta.
                  >
                  > u nas siedza chore osoby. osamotnione w swojej chorobie.

                  ja sobie wypraszam, ja wiem, czym jest osamotnienie.

                  • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 15.07.06, 20:04
                    to skoro wiesz czym jest osamotnienie powinnas rozumiec jak to jest nie miec z
                    kim porozmawiac tak zupelnie szczerze. bez przyklejonego usmiechu i udawania ze
                    jest ok
      • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 22:51
        Tak sobie czytam to forum, przegryzając batonik...

        zastanawiam sie co w zyciu tych kobiet musialo sie stac tak strasznego, zeby
        uciekały się do powolnego wyniszczania swojego ciala znajdujac w tym szczescie i
        przyjemnosc.. i wiem, ze mimo tego ze pisza ze sa dumne ze swojej wypracowanej
        sylwetki, tak naprawde zapelniaja tym pustke i bezsens swojego zycia...
        samotnosc? niezrozumienie? odejscie bliskiej osoby? uczucie bezradnosci?

        odchudzac sie jest latwiej niz sprostac rzeczywistosci.
        latwiej jest miec 'perfekcyjna' wage, niz byc perfekcyjna dziewczyna,
        przyjaciolka, siostra, zona, pracownica.

        mialam kumpele, ktora byla w pierwszym stadium anoreksji
        ale na szczescie ulozylo jej sie w koncu zycie
        praca, narzeczony
        zamiast wpierdzielac marchew i wode mineralna
        odkryla uroki gotowania razem i gotowania dla ukochanej osoby
        przytyla pare kilo i wyglada o niebo lepiej...
        • bitch.with.a.brain Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 08.07.06, 23:52
          Jest sporo opracowań,poczytaj to dowiesz sie jakie są przyczyny
        • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 17:34
          cyt:
          "zastanawiam sie co w zyciu tych kobiet musialo sie stac tak strasznego, zeby
          > uciekały się do powolnego wyniszczania swojego ciala znajdujac w tym
          szczescie
          > i
          > przyjemnosc.. i wiem, ze mimo tego ze pisza ze sa dumne ze swojej wypracowanej
          > sylwetki, tak naprawde zapelniaja tym pustke i bezsens swojego zycia..."


          sporo racji jest w tym co napisalas.
          oczywiscie przyczyn choroby jest naprawde duzo a jednoczesnie ciezko ustalic
          jedna podstawowa i prawdziwa przyczyne choroby.

          odchudzanie, dazenie do "perfekcji", szczuplosci-chudosci-wychudzenia czasem
          zastepuje inne marzenia i inne cele.
          niestety w moim przypadku sa one juz calkowicie nierealne.
          wypelnia pustke, zastepuje brak 'czegos'
          jest to na zasadzie "skoro nie moge byc..przykladowo gimnastyczka, lekarzem,
          aktorka, czy kims tam..... to chociaz bede chuda"
          skoro nie moge osiagnac tego swojego celu, marzenia to przynajmniej bede chuda

          natomast z tym:

          > odchudzac sie jest latwiej niz sprostac rzeczywistosci.
          > latwiej jest miec 'perfekcyjna' wage, niz byc perfekcyjna dziewczyna,
          > przyjaciolka, siostra, zona, pracownica.


          sie absolutnie nie zgodze.
          po pierwsze chora osoba nigdy nie bedze miec perfekcyjnej wagi czy wygladu. w
          jej mniemaniu zawsze bedzie za gruba a waga bedzie pokazywala za duzo
          poza tym odchudzanie wcale nie jest latwe, nie jest latwo trzymac rygor diety,
          glodowek, codziennie walczyc z samym soba. wy nie zdajecie sobie sprawy co to
          jest za walka. mozna walczyc z kims, mozna walczyc o cos, o to co chce sie
          osiagnac, mozna walczyc z nalogiem. to wszystko w porownaniu z walka z samym
          soba to sielanka.
          walczylam z nalogami i nie bylo wcale trudno je pokonac,
          zawsze bylam idealna przyjaciolka.
          bylam dobra dziewczyna, cudownym pracownikiem

          i to ma niby byc trudniejsze od walki ze soba?
          zarty!

          walczylam o swoje marzenia i ta walka byla najcudowniejszym okresem mojego zycia
          niestety nie wyszlo. nie z mojej winy, ale nie bede sie wdawac w szczegoly

          jezeli twoim zdaniem choroba to pojscie na latwizne to coz..
          szkoda slow

          o chorym na silna depresje tez powiesz ze latwiej bylo mu uciec w chorobe niz
          normalne zyc?
          albo ze wpadl w depresje z lenistwa? bo mu sie nie chcalo nic robic

          no coment
          • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:20
            tak...

            naprawde łatwiej znaleźć przyjemność w zatracaniu się i staczaniu.
            trudno jest się podnieść za kark i wrócić do życia.
            walczyc a nie uciekac od problemow.

            wiem co mówię, bo mówię na własnym przykładzie
            mam rok życia z głowy, akurat nie odchudzaniem się to objawiało, ale to już
            szczegół. w każdym badz razie znalazłam sobie podobnie wyniszczający nałóg i
            śmiem przyznać, że było mi z tym dobrze.

            co do odchudzania, zdarzyło mi się raz w życiu odchudzać 58 -> 52 kg
            ofc chciałam to zrobić jak najszybciej, więc między innymi kosztem jak
            największych wyrzeczeń konsumpcyjnych
            wiem co to walka z głodem i odmawianie sobie jedzenia, zycie na 3 kromkach
            razowego chleba i wodzie mineralnej
            smiem twierdzic ze to latwiejsze niz np. absorbująca i twórcza praca
            na przyklad mam teraz do zrobienia grafike na zlecenie, wymaga to ode mnie
            bardzo duzych nakladów pracy umysłowej, systematycznosci i pomysłowości
            na głowie mam jeszcze pracę magisterską, znalezienie sobie pracy po tym jak
            skończy mi się umowa w obecnej firmie...

            ja pierdziele, wolalabym naprawde miec do zrzucenia 5 kg i tylko tym sie martwic

            dziewczyno, walcz
            nadal żyjesz, nadal możesz coś jeszcze zrobić
            nawet jeśli nic się ci nie udaje, zawsze może się w końcu odwrócić karta
            nikt nie obiecywał że będzie łatwo
            czasami mam wszystkiego dosyc i znow mam ochote wrocic do nalogu
            zamknac sie w swoim swiecie i niech inni sie o mnie martwia jak chca
            a mnie nie bedzie obchodzic co sie ze mna stanie

            ostatnio poznalam chlopaka, ktory nie ma nogi, stracil ja w walce z rakiem
            ponad 10 lat sie nie poddaje, przeszedl juz wiele chemioterapii itp
            co on ma powiedziec?

            bo ja nie bylam w stanie nic mu powiedziec :(
            • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:28
              tak jak uwazam, ze anoreksja i bulimia i w ogole wszelkie choroby typu ed sa
              powaznymi problemami - problemami natury psychicznej, nie problemami z waga,
              tak zgadzam sie, ze tego typu fora (pro ana) to nic dobrego.

              w wielu przypadkach nie sa to zadne grupy wsparcia dla chorych osob, ktore chca
              wyzdrowiec.. tylko wzajemne podtrzymywanie sie w duchu :'jedz 300 kcal
              dziennie', 'zjadlas za duzo, to wybeltaj' itp. dziewczyny ktore tam siedza i
              tak sa przerazliwie samotne, potrzebuja terapii, a nie kolezanek, z ktorymi sie
              POGRAZAJA w swojej chorobie.
              • lotta79 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:32
                Tu macie kolejne takie, to dopiero rodzynek :(

                users.nethit.pl/forum/forum/necrosa/
              • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:41
                cioccolato_bianco a co ci to przeszkadza??
                przeciez nie chodzi o twoje zycie

                kazdy ma wlasny rozum i wlasna wole

                nikt nikogo nie przywiazuje do krzesla, nie kaze wchodzic na takie fora i nie
                kaze czytac postow

                zajmj sie lepiej swoim zyciem zamiast wypowiadac sie w sprawach ktore cie nie
                dotycza
                • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:46
                  przeszkadza mi wiele zjawisk, ktore oceniam jako zle, a ktore istnieja w
                  spoleczenstwie. alkoholizm tez mnie nie dotyczy, a martwi mnie jako problem
                  spoleczny.

                  lepiej przechodzic obojetnie obok ludzkiego nieszczescia? choroba to jest
                  nieszczescie.
                  • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:35
                    cioccolato_bianco napisała:

                    > przeszkadza mi wiele zjawisk, ktore oceniam jako zle, a ktore istnieja w
                    > spoleczenstwie. alkoholizm tez mnie nie dotyczy, a martwi mnie jako problem
                    > spoleczny.
                    >
                    > lepiej przechodzic obojetnie obok ludzkiego nieszczescia? choroba to jest
                    > nieszczescie.

                    nie. trzeba pomagac.
                    pomagac a nie robic nagonki

                    nagonka na fora pro-ana jest zuplnie bezsensowna. zlikwidowanie takich for nie
                    da zupelnie nic. powstana nowe.

                    trzeba bezposrednio pomagac chorym.
                    poza tym "wymienic" modelki i wszelkie idealy kobiet na takie... no bardziej
                    kobiece. nie chude. normalne.
                    by ideal kobety przestal kojarzyc sie z chudoscia. by idealem byla przecietna
                    kobeta o przecietnej budowie. nie chuda ani nie gruba.

                    alkoholizm tez mnie dotyczyl
                    samo mowienie o tym problemie niewiele daje.
                    sa niby grupy wsparca dla rodzin alkoholikow. ale uraz zostaje na cale zycie i
                    zadna grupa tego nie naprawi

                    na swiecie jest bardzo duzo zla. nie powinno tak byc ale tak jest.

                    anorektyczki krzywdza przede wszystkim siebie
                    alkohol niszczy cala rodzine

                    dlaczego nie zajma sie wreszcie alkoholem?
                    to powazniejszy problem.
                    • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:37
                      zgadzam sie z toba poza jednym - anorektyczki moga krzywdzic swoje otoczenie
                      tak samo jak alkoholicy.
                      • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 21:19
                        nie. o anorektyczke rodzice sie martwia i o to chodzi. ale ona niszczy tylko
                        siebie. rodzice zawsze martwia sie o chore dzieci. nie wazne czy to anoreksja,
                        rak, czy chore serce
                        kiedy anorektyczka wyzdrowieje zycie wraca do normy. rodzice sa szczesliwi i
                        wszystko jest ok. po klku latach o wszystkim zapomna
                        poza tym anoreksja nie bierze sie z powietrza. po czesci jest to wina rodzicow

                        a alkoholik szczegolnie kiedy urzadza awantury lub co gorsza bije zone i dzieci
                        niszczy na zawsze psychike rodziny. zwlaszcza dzieci. takie dziecko, mimo ze
                        nie jest niczemu winne bedzie mialo uraz do konca zycia.
                        • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 21:32
                          dziecko moze byc alkoholikiem. poza tym alkoholizm tez sie nie bierze z
                          powietrza i nawet jesli jest nie bezposrednio przez rodzine, to juz sam brak
                          jej wsparcia wystarczy.
                        • lotta79 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 21:45
                          alias10 napisała:

                          > nie. o anorektyczke rodzice sie martwia i o to chodzi. ale ona niszczy tylko
                          > siebie. rodzice zawsze martwia sie o chore dzieci. nie wazne czy to
                          anoreksja,
                          > rak, czy chore serce
                          > kiedy anorektyczka wyzdrowieje zycie wraca do normy. rodzice sa szczesliwi i
                          > wszystko jest ok. po klku latach o wszystkim zapomna
                          > poza tym anoreksja nie bierze sie z powietrza. po czesci jest to wina rodzicow
                          >
                          > a alkoholik szczegolnie kiedy urzadza awantury lub co gorsza bije zone i
                          dzieci
                          >
                          > niszczy na zawsze psychike rodziny. zwlaszcza dzieci. takie dziecko, mimo ze
                          > nie jest niczemu winne bedzie mialo uraz do konca zycia.

                          Wiesz co, pouczasz innych, że nie wiedza o czym piszą, a właśnie udowodniłaś,
                          że sama nie wiesz o czym piszesz. Niestety ja mam w rodzinie anorektyczkę, i
                          anorektyczkę wśród znajomych, wierz mi - ta choroba krańcowo wyniszcza nie
                          tylko bezpośrednio chore dziewczyny.
                        • pepegi Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 11.07.06, 09:21
                          Niestety, tu się mylisz. Moja znajoma przez swoją córkę-anorektyczkę stala się
                          wrakiem człowieka i wpadła w głęboką depresję.
            • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:29
              wiec twoim zdaniem depresja to lenistwo.
              ze latwiej zyc w silnej depresji niz normalnie zyc.

              nawet nie skomentuje tego co napisalas bo idiotycnych wypowiedzi sie nie
              komentuje

              sory ale jezeli tak uwazasz to jestes po prostu glupia i ograniczona.

              • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 18:52
                ty to powiedziałaś, nie ja.
                nie nazwałabym tego lenistwem, tylko wyborem łatwiejszej ścieżki
                łatwiej iść z wiatrem niż pod wiatr
                to tak jak uzależnienie od alkoholu albo narkotyków.

                przejdź się do centrum zdrowia dziecka i porozmawiaj z dziećmi chorymi na raka
                co im powiesz?

                bo ja nie wiem co powiedziec
                oprocz cholernego wstydu, że jestem zdrową młodą kobietą, która marnuje swoje
                życie bez sensu. że inni doświadczyli od Boga lub losu straszliwszych
                doświadczeń i nadal znajdują w sobie siłę żeby coś robić.
                i na dodatek pomóc jeszcze innym w ich życiu, dać im kopa w dupę i kazać wziąć
                się za szmaty i zacząć żyć tak, aby każdy dzień był wartościowy.

                nazwij to głupotą i ograniczeniem jak chcesz.
                • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:02
                  katinkova napisała:

                  > ty to powiedziałaś, nie ja.
                  > nie nazwałabym tego lenistwem, tylko wyborem łatwiejszej ścieżki
                  > łatwiej iść z wiatrem niż pod wiatr
                  > to tak jak uzależnienie od alkoholu albo narkotyków.


                  ale co ty chcesz porownywac?
                  uzaleznienie do choroby??
                  a co ma piernik do wiatraka??

                  wez sie troche zastanow
                  depresja to choroba. zapytaj psychiatrow.
                  silna depresja jest cieka choroba. bardzo przykra i niewyobrazalnie bolesna.

                  wybor latwiejszej sciezki????

                  dziewczyno o czym ty mowisz???
                  wybacz ale teraz to juz po prostu pieprzysz farmazony.
                  nie wiesz wszystkego i pogodz sie z tym. pomysl troche zamiast bezsensownie
                  upierac sie przy swojej blednej teorii!!
                  poczytaj o tym czym jest depresja zanim zaczniesz bagatelizowac chorobe.
                  bo widze ze o depresji nie masz nawet zielonego pojecia.

                  przechodzilam przez to.
                  mialam silna depresje. znam to pieklo. ten koszmar. TU NIE BYLO WYBORU!

                  zachorowac na depresje czy nie...?
                  pomoz mi w decyzji bo sama nie wiem czy chce chorowac na depresje.
                  zal mi ciebie dziecko naprawde.

                  wiesz co. zycze ci takiej depresji. takiej jaka ja mialam
                  nikomu tego nigdy nie zyczylam bo byla to najpaskudniejsza i najbardziej
                  przykra choroba jaka mialam.
                  ale tobie tego zycze
                  przekonaj sie sama. jak to jest

                  a potem jezeli uda ci sie ja pokonac powiedz sobie ze to by twoj wybor i ze to
                  bylo pojscie na latwizne


                  sama robisz z siebie glupia osobe ktora za wszeka cene musi miec racje


                  z uzalezenieniem tez mialam doswiadczenia
                  rzucic nalog to pikus w porownaniu z pokonaniem depresji

                  i nie rob z siebie takiej "doswiadczonej" bo tych doswiadczen troche ci brakuje
                  by ze mna w dyskusje sie wdawac
                  • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:09
                    ciekawe, ze anoreksja wiaze sie czesto z tego typu agresja
                    (nadwrazliwoscia)
                    • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:21
                      cioccolato_bianco napisała:

                      > ciekawe, ze anoreksja wiaze sie czesto z tego typu agresja
                      > (nadwrazliwoscia)



                      u mnie agresje wywoluja osoby ktore zabieraja glos w tematach o ktorych nie
                      maja nawet zielonego pojecia, przemadrzale i "wszystkowiedzace", bezpodstawne
                      zarzuty, wpieprzanie sie w cudze zycie z buciorami, brak tolerancji i glupota
                      no, pewnie cos jeszcze by sie znalazlo.


                      btw.
                      nie mam anoreksji
                      • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:27
                        ale nikt sie nikomu w nic nie wpieprza. to jest tylko forum internetowe,
                        najwyzej piszemy co myslimy :)
                        • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:37
                          cioccolato_bianco napisała:

                          > ale nikt sie nikomu w nic nie wpieprza. to jest tylko forum internetowe,
                          > najwyzej piszemy co myslimy :)

                          ale ja nie powiedzialam ze ktos tu sie w cos wpieprza
                          wspomnialam tylko ze mnie to denerwuje

                          • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:47
                            emocjonalnie bardzo reagujesz, moze stad moje nadinterpretacje. przepraszam ;)
                      • lotta79 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:44
                        alias10 napisała:
                        > btw.
                        > nie mam anoreksji

                        To jak to ma się do tego co wcześniej napisałaś, hmmm?


                        • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 21:10
                          nie kazde burzenia odzywiania to anoreksja

                          ja wgole bardzo emocjonalnie reaguje. zawsze tak mialam.

                          a na punkcie depresji jestem bardzo przewrazliwiona.
                          ten koszmar trwal u mnie 3 tata. zadna choroba sie z tym nie rowna.


                  • nadinka_nadinka Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 23:37
                    alias10 napisała:

                    >
                    >
                    > ale co ty chcesz porownywac?
                    > uzaleznienie do choroby??
                    > a co ma piernik do wiatraka??
                    >
                    > wez sie troche zastanow
                    > depresja to choroba. zapytaj psychiatrow.
                    > silna depresja jest cieka choroba. bardzo przykra i niewyobrazalnie bolesna.
                    >
                    > wybor latwiejszej sciezki????
                    >
                    > dziewczyno o czym ty mowisz???
                    > wybacz ale teraz to juz po prostu pieprzysz farmazony.
                    > nie wiesz wszystkego i pogodz sie z tym. pomysl troche zamiast bezsensownie
                    > upierac sie przy swojej blednej teorii!!
                    > poczytaj o tym czym jest depresja zanim zaczniesz bagatelizowac chorobe.
                    > bo widze ze o depresji nie masz nawet zielonego pojecia.
                    >
                    > przechodzilam przez to.
                    > mialam silna depresje. znam to pieklo. ten koszmar. TU NIE BYLO WYBORU!
                    >
                    > zachorowac na depresje czy nie...?
                    > pomoz mi w decyzji bo sama nie wiem czy chce chorowac na depresje.
                    > zal mi ciebie dziecko naprawde.
                    >


                    tu nie chodzi o wybor zachorowac czy nie, nawet nie o wybor leczyc czy nie,
                    tylko o wybor walczyc czy sie poddac i pielegnowac w sobie depresje i swoje
                    nieszczescia. jezeli ktos nie wezmie sie w garsc i nie zacznie sam zmieniac
                    swojego zycia to ani tabletki, ani terapia niewiele mu pomoga. oczywiscie, ze
                    jest to wazne, ale to tylko suplementy. najwazniejsze to chciec. nikt nie mowi,
                    ze jest latwo, ale to od osoby zalezy czy przezwyciezy
                    depresje/uzaleznienia/zaburzenia odzywiania.


                    > wiesz co. zycze ci takiej depresji. takiej jaka ja mialam
                    > nikomu tego nigdy nie zyczylam bo byla to najpaskudniejsza i najbardziej
                    > przykra choroba jaka mialam.
                    > ale tobie tego zycze
                    > przekonaj sie sama. jak to jest
                    >
                    > a potem jezeli uda ci sie ja pokonac powiedz sobie ze to by twoj wybor i ze to
                    > bylo pojscie na latwizne
                    >

                    ech, strasznie zacietrzewiona jestes. prawdopodobnie tez sie naraze, ale powiem,
                    ze to jest w pewnym sensie pojscie na latwizne. nie sama depresja, ale jej
                    "celebrowanie". wmawianie sobie jaka jestem biedna, nieszczesliwa, jaki swiat
                    jest zly, zamiast wziac sie w garsc i powalczyc.

                    >
                    > sama robisz z siebie glupia osobe ktora za wszeka cene musi miec racje
                    >
                    >
                    > z uzalezenieniem tez mialam doswiadczenia
                    > rzucic nalog to pikus w porownaniu z pokonaniem depresji
                    >
                    > i nie rob z siebie takiej "doswiadczonej" bo tych doswiadczen troche ci brakuje
                    >
                    > by ze mna w dyskusje sie wdawac

                    to tylko siec. nie wiesz, kto ma jakie doswiadczenia :-)
                    • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 11.07.06, 01:27
                      dobra. moze z tym ze anorektyczka krzywdzi tylko siebie nie mam do konca racji.
                      nie mam ani nie mialam w rodzinie anorektyczki. moge jedynie probowac to sobie
                      wyobrazic. napewno jest ciezko patrzec jak dziewczyna sama siebie zabija.

                      co do alkoholizmu to powiedz mi jaki wplyw na ojca alkoholika moze miec takie
                      kilkuletnie dziecko? male, bezbronne i calkowicie niewinne.
                      nie ma na to zadnego wplywu.

                      a jezeli chodzi o depresje
                      cyt:
                      > tylko o wybor walczyc czy sie poddac i pielegnowac w sobie depresje i swoje
                      > nieszczescia. jezeli ktos nie wezmie sie w garsc i nie zacznie sam zmieniac
                      > swojego zycia to ani tabletki, ani terapia niewiele mu pomoga. oczywiscie, ze
                      > jest to wazne, ale to tylko suplementy. najwazniejsze to chciec. nikt nie
                      mowi,
                      > ze jest latwo, ale to od osoby zalezy czy przezwyciezy


                      w silnej depresji nie ma czegos takgo jak wez sie w garsc.
                      nie ma pielegnowania bolu.
                      nie ma tu tez czegos takiego jak chciec
                      w depresji czlowiek niczego nie chce. gdzies tam w glebi duszy marzy o tym by
                      zyc jak dawniej, bez bolu. ale wydaje mu sie to zupelnie niemozliwe.
                      to sa takie marzenia jak ja moge sobie pomarzyc by miec skrzydla i latac jak
                      ptak. czlowiek nie wierzy w to ze moze byc lepiej.
                      w silnej deresji sama nic nie zrobisz. nie zaczniesz zmieniac zycia. nie masz
                      na to sily. co tu mowic o zmienianiu zycia jak podejmowane najprostszych
                      decyzji jest ogromnym problemem. jak np to czy wstac z lozka. potrafilam lezec
                      na lozku 2 godziny zastanawiajac sie czy lezec czy wstac. bo podjecie takiej
                      decyzji bylo bardzo trudne. kolejne decyzje, ubrac sie czy nie, chce sie napic
                      herbaty czy nie, chce cos zjesc czy nie..
                      zdecydowanie sie na jedna z tych rzeczy bylo wyczerpujace. na podjecie
                      kolejnych decyzji nie ma juz sily.
                      i jedyne co czulam to obezwladniajacy zimny i obojetny bol.
                      nie wazne gdzie poszlam, nie wazne co robilam, to wszystko nie mialo znaczenia
                      bo bol byl wszedzie i zawsze.

                      wtedy najwazniejsze sa wlasnie tabletki. a takze psychoterapia i wspracie
                      drugiej osoby, ktora dopilnuje brania tych tabletek i chodzenia na terapie. bo
                      czlowiek w depresji nie wierzy w wyzdrowienie. NIE WIERZY i nie ma to nic
                      wspolnego z chce czy nie chce.
                      zwykle normalne zycie bez powalajacego bolu jest jedynie nierealnym marzeniem


                      miala ktoras z was sila depresje?

                      jak nie to wogole nie ma o czym mowic.
                      zdrowy czlowiek NIGDY tego nie zrozumie
                      nie wyobrazi sobie tego jak czuje sie chory bo wyobraznia czlowieka tak daleko
                      nie siega.
                      a te wszystkie texty- wez sie w garsc, walcz, musisz chciec, zmien swoje
                      zycie...
                      to mozesz powiedziec komus kto ma dola, chandre, jest uzalezniony
                      ale nie osobie z ciezka deresja.

                      koniec.
                      nie bede tlumaczyla czym jest silna depresja bo nie ma slow ktorymi mozna by to
                      bylo opisac.
                      tego nie da sie wytlumaczyc.
                      tego nie da sie sobie wyobrazic

                      by wiedziec trzeba to przezyc.

                      ten kto przezyl rozumie o czym mowie

                      pozostalym moge jedynie zyczyc by nigdy sie tego nie dowiedzieli

                      i prosze, jezeli ktos nie poznal, nie doswiadczyl depresji, zeby nie wypowiadal
                      sie na ten temat, nie udzialal rad i nie pisal co o by zrobil w takiej sytuacji

                      grzcznie prosze bo ten brak zrozumienia naprawde mnie boli.

                    • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 01:58
                      nadinka_nadinka napisała:

                      > ech, strasznie zacietrzewiona jestes. prawdopodobnie tez sie naraze, ale
                      powiem

                      nie. nie jestem. ale powiem wprost
                      po prostu wku..aja mnie osoby ktore nie znaja problemu ale oczywiscie musza
                      miec wlasne zdanie. nie wazne czy dobrze mysle czy zle,wazne zeby sie
                      wypowiedziec i potem uparcie trwac przy tym co powiedzialy
                      i jeszcze wdaje im sie ze sa takie madre

                      sa glupie, bo madra osoba zastanawia sie nad tym co pisza inni, i kiedy zauwaza
                      ze sie mylila po prostu przyznaje sie do tego. nikt nie jest doskonaly ani
                      wszechwiedzacy. kazdy popelnia bledy i kazdy czasem sie myli.

                      > ,
                      > ze to jest w pewnym sensie pojscie na latwizne. nie sama depresja, ale jej
                      > "celebrowanie". wmawianie sobie jaka jestem biedna, nieszczesliwa, jaki swiat
                      > jest zly, zamiast wziac sie w garsc i powalczyc.

                      widac ze nie mialas depresji. czlowiek w depresji nie wmawia sobie jaki to on
                      jest biedny, nieszczesliwy, a swiat taki niesprawiedliwy.
                      to robia osoby ktore maja dola, chandre, ktorym cos sie w zyciu zawalilo.
                      w depresji czlowiek po prostu cierpi. i nie z jakiejs konkretnej przyczyny.
                      nie dlatego ze cos sie stalo.
                      coklwiek by sie nie dzialo nie ma to znaczenia dla chorego.
                      moga spelnic sie wszystke jego wczesniejsze marzenia, ale nie ma to znaczenia
                      bo w depresji nie ma marzen. nie ma celu.
                      wez sie w garsc??
                      w depresji nie ma czegos takiego. wez sie w garsc i co dalej?
                      zrob cos ze swoim zyciem, zacznij spelniac marzenia, znajdz sobie cel??
                      po co?? skoro dla chorego nic sie nie liczy. nic nie ma znaczenia. zupelnie
                      nic.
                      poza tym by wziasc sie w garsc potrzeba sily. a choremu na deresje cala sile
                      zabiera wewnetrzna walka. to tylko z boku wyglada tak ze on nic nie robi.
                      bo wszystko dzieje sie w jego glowie. i to pochlania cala energie, zabiera cala
                      sile.
                      tu jest tez kompletne nieporozumienia bo czlowiek w depresji nie lituje sie nad
                      soba. on sie nad soba pastwi.


                      >
                      > to tylko siec. nie wiesz, kto ma jakie doswiadczenia :-)
                      >

                      po wypowiedziach widze bardzo wyraznie kto ma doswiadczenia z depresja a kto
                      tylko o tym gada.
                      nie musze znac zyciorysu by to wiedziec. to widac.

                      a co do innych doswiadczen.. hmm..
                      to fakt ze to tylko sec. nawet nie widze twarzy osoby ktora o czyms pisze.
                      ale czesto mozna rozpoznac czy ktos ma duzo przykrych doswiadczen czy malo


                      wiecie co, jak ktos chce podyskutowac, wypowiadac sie na temat depresji to
                      niech najpierw przeczyta ksiazke-

                      artur marino "widzialem ciemne slonce"

                      inaczej to po prostu nie ma sensu.

                      ksiazka jest cieniutka i przeczytanie jej zajmie gora godzine.
                      jest naprawde pieknie napisana, przemawia do czytelnika.
                      nie ma tam suchych teorii.

                      szczerze polecam.





                      • nadinka_nadinka Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 07:19
                        ech, mysle, ze nie sposob jest dojsc z toba do porozumienia. jest przekonana o
                        swojej racji i nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze inny tez ja moga miec.
                        nvm, pokrotce:
                        nie ty jedna masz/miales depresje, ale nalezy do tego grona, ktore z choroby
                        robia 'misterium' niezaleznie, czy bedzie to depresja czy bol glowy. skoro tak
                        duzo wiesz o depresji to zdajesz sobie sprawe, ze nie przychodzi znienacka. nie
                        jest tak, ze jednego dnia jest wszystko ok, a drugiego dnia lezysz w lozku i nie
                        dasz rady wstac, ew. myslisz o samobojstwie. przed pierwszym "atakiem" zawsze sa
                        objawy, prawda? i wtedy nalezy udac sie po pomoc zamiast pielegnowac swoje
                        nieszczescie i pograzac sie w chorobie. wiesz dobrze, ze depresja ma rozne
                        nasilenie i nie u kazdego choroba wystepuje o takim samym nasileniu.
                        i nieprawda jest, ze nie bierze sie z lenistwa. poniekad sie bierze. z lenistwa,
                        ze strachu, z braku checi wziecia odpowiedzialnosci za swoje zycie. ludzie maja
                        rozna odpornosc psychiczna, rozne zyciowe doswiadczenia, rozne przejscia, a
                        nie kazdy pod wzgledem zlych doswiadczen zalamuje sie i wpada w depresje. kiedy
                        jest zle to zawsze mozna udac sie po pomoc do lekarza/terapeuty. wystarczy
                        wykazac min. aktywnosci. trzeba chciec, a nie zamykac sie w swoim nieszczesciu.
                        pisalas, ze chorowalas w milczeniu. po co? akurat depresja jest taka choroba, ze
                        nalezy szukac kontaktu z innymi. nawet jak nie dajesz rady, nawet jak boli.
                        i nie mow mi, prosze, ze nie wiem o czym pisze. to jest forum publiczne i nie
                        zamierzam rozgrzebywac mojego zycia, zeby za X-czasu trole wygrzebywaly ten post
                        i wywijaly nim jak flaga. poza tym nie mam natury meczennicy i zalic sie nie
                        zamierzam. smieszy mnie tylko twoje przekonanie, ze mialas w zyciu najgorzej.
                        wiem, ze tego nie napisalas, ale to wychodzi z kontekstu twojej wypowiedzi.
                        wyluzuj dziewczyno i ciesz sie zyciem, bo inaczej depresja nigdy cie nie opusci.
                        • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:14
                          nadinka_nadinka napisała:

                          > ech, mysle, ze nie sposob jest dojsc z toba do porozumienia. jest przekonana o
                          > swojej racji i nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze inny tez ja moga miec.

                          no w taki sposob jak to robia niektore na tym forum to rzeczywiscie sie nie da
                          dojsc do porozumienia.
                          nie jak na kazdym kroku bedziecie mieszac mnie z blotem.

                          wiesz, mam calkiem spore grono znajomych ktore maja doswiadczenia z depresja.
                          z ta ciezka i ta lzejsza.
                          i jak czytaja wypowiedzi na tym forum typu wystarczy wziasc sie w garsc to
                          reaguja podobnie jak ja. nawet nie bede powtarzac tego co mi mowia.
                          nie ja jedna czytam to co piszecie o depresji, nie ja jedna sie z tym nie
                          zgadzam.

                          skoro praktycznie kazda osoba, ktora ma jakies doswiadczenie z depresja i z
                          ktora o tym rozmawam mowi prawie to samo co ja to chyba cos znaczy.


                          > nvm, pokrotce:
                          > nie ty jedna masz/miales depresje, ale nalezy do tego grona, ktore z choroby
                          > robia 'misterium' niezaleznie, czy bedzie to depresja czy bol glowy.

                          ku..! mam dosc przekrecania moich slow. wmawiania mi ze sie uzalam nad soba i
                          tego calego pie..nia.
                          nauczcie sie czytac to co ludzie pisza bez dopowiadania sobie nieistniejacych
                          slow. tu nie ma zadnych podtextow i nie ma nic do czytania miedzy wierszami


                          skoro tak
                          > duzo wiesz o depresji to zdajesz sobie sprawe, ze nie przychodzi znienacka.
                          nie
                          > jest tak, ze jednego dnia jest wszystko ok, a drugiego dnia lezysz w lozku i
                          ni
                          > e
                          > dasz rady wstac, ew. myslisz o samobojstwie. przed pierwszym "atakiem" zawsze
                          s
                          > a
                          > objawy, prawda?


                          tak. najczesciej objawy zaczynaja sie duzo wczesniej. przynajmniej za
                          pierwszym razem. ale sa przez innch po prostu lekcewazone. a zanim sama
                          zorientujesz sie ze jest co nie tak mija duzo czasu.
                          bo na poczatku tez uwazasz to za normalne. pogorszenie nie nastepuje z dnia na
                          dzien. zaczyna sie niewiennie i postepuje powoli tak ze sama tego nawet nie
                          zauwazasz.
                          kiedy probujesz prosic o pomoc, nikogo to nie obchodzi. twierdza ze
                          przesadzasz, Ze to co czujesz jest normalne. ze nic ci nie jest.
                          wiec zaczynasz myslec ze maja racje, ze faktycznie przesadzasz.

                          > i wtedy nalezy udac sie po pomoc zamiast pielegnowac swoje
                          > nieszczescie i pograzac sie w chorobie.

                          po jaka pomoc? przeciez wszyscy na okolo twierdza ze nic ci nie jest. a ty w to
                          wierzysz. bo wszyscy nie moga sie mylic. nawet twoj lekarz nie zauwaza objawow
                          choroby. wiec zyjesz sobie dalej zupelnie nieswiadoma tego ze twoje uczucia to
                          choroba. starasz sie byc szczesliwa. ale nie jestes.
                          w tym momencie nalezy udac sie do lekarza, do psychiatry lub psychologa
                          ale ty nie widzisz takie potrzeby bo przeciez wszystko jest w porzadku.
                          pograzasz sie w chorobie nie wiedzac o tym.

                          a czasem jest tak ze spadasz na dno doslownie z dnia na dzien.
                          bez zadnych objawow poprzedzajacych upadek

                          >wiesz dobrze, ze depresja ma rozne
                          > nasilenie i nie u kazdego choroba wystepuje o takim samym nasileniu.

                          wiem i jakbys nie zauwazyla, czego ku.. naprawde ciezko niezauwazyc,
                          podkreslalam wiele razy ze mowie o ciezszych postaciach.

                          > i nieprawda jest, ze nie bierze sie z lenistwa. poniekad sie bierze. z
                          lenistwa

                          z jakiego ku.. lenistwa?
                          gdzie tu masz lenistwo?

                          depresja to zaburzenia neuroprzekaznikw w mozgu. a to nie bierze sie z lenistwa

                          > ,
                          > ze strachu, z braku checi wziecia odpowiedzialnosci za swoje zycie.

                          predzej z ciezkich doswiadczen nagormadzonych latami z ktorymi psychika sobe
                          nie radzi. ale to sa tylko przypuszczenia.

                          przyczyny sa zlozone tak ze nawet lekarze i naukowcy nie wiedza skad tak
                          naprawde bierze sie depresja. wciaz trwaja badania.

                          moze podsun im swoje teorie, to nie beda musieli dluzej nad tym pracowac.

                          ludzie maja
                          > rozna odpornosc psychiczna, rozne zyciowe doswiadczenia, rozne przejscia, a
                          > nie kazdy pod wzgledem zlych doswiadczen zalamuje sie i wpada w depresje.

                          to sie zgadza. do depresji trzeba miec predyspozycje a choruja na nia tylko
                          ludzie bardzo wrazliwi i uczuciowi

                          kiedy
                          > jest zle to zawsze mozna udac sie po pomoc do lekarza/terapeuty. wystarczy
                          > wykazac min. aktywnosci. trzeba chciec, a nie zamykac sie w swoim
                          nieszczesciu.

                          tak. do tego by isc do specjalisty nie trzeba duzego wysilku, ale trzeba
                          wiedziec ze dzieje sie cos zlego. jezeli swoj bol uwazasz za cos normalnego a
                          kazdy z kim rozmawiasz mowi ze nic ci nie jest to skad masz wiedzec ze
                          potrzebujesz pomocy psychiatrycznej?
                          zaczynasz jej szukac dopiero kiedy robi sie naprawde kiepsko i kiedy juz wiesz
                          ze to nie jest normalne.

                          > pisalas, ze chorowalas w milczeniu. po co? akurat depresja jest taka choroba,
                          z
                          > e
                          > nalezy szukac kontaktu z innymi.

                          a co mialam robic? kazdy twierdzil ze wszystko jest wporzadku. a ile mozna
                          zanudzac ludzi swoimi opowiesciami o tym jak mi zle. tym bardziej ze ludzie nie
                          rozumieja. mowia wez sie w garsc, zrob cos ze swoim zyciem, a cokolwiek nie
                          robilam to i tak nic nie dawalo.
                          mialam sczescie ze w koncu trafilam na osobe pelna empati, ktora miala otwarty
                          umysl. ktora nie powiedziala mi wez sie w garsc tylko wysluchala mnie a potem
                          zrobila to co trzeba. skontaktowala sie z psychiatra, opowiedziala o mnie i
                          potem zaprowadzila mnie na terapie.

                          i ja sie nie zale. bo mialam szczescie ze spotkalam kogos kto naprawde pomogl.
                          nie bawil sie w psychologa tak jak wiekszosc tylko od razu udal sie do
                          specjalisty.
                          dzieki niemu dowiedzialam sie ze to co czulam to choroba i ze to mozna leczyc

                          potem gdy depresja dopadla mnie po raz drugi i to doslownie tak ze jednego dnia
                          bylo dobrze a nastepnego wyladowalam na dnie tez nie siedzialam bezczynnie.
                          tym razem wiedzialam ze to choroba.
                          mialam juz znajomego psychiatre i nie patrzac na opinie innych od razu
                          zwrocilam sie do niego po pomoc. bylo zle, ale sie nie poddawalam. bo z
                          depresja trzeba walczyc

                          mi to wisi czy ktos bedzie ten temat wygrzebywal za rok, dwa czy za dziesiec
                          lat.
                          nie mam sie czego wstydzic.

                          co wiecej uwazam ze o tym trzeba mowic.

                          ludzie powinni wiedziec ze jest cos takiego jak choroba depresja, jak zauwazyc
                          jej objawy, jak pomoc chorej osobie czy sobie samemu.

                          >poza tym nie mam natury meczennicy i zalic sie nie
                          > zamierzam. smieszy mnie tylko twoje przekonanie, ze mialas w zyciu najgorzej.
                          > wiem, ze tego nie napisalas,

                          WLASNIE. NIE NAPISALAM TEGO. NIE ZALILAM SIE, ale widze ze niektore osoby maja
                          problem z odroznieniem tych 2 rzeczy.

                          coz to ze wy sie wstydzicie mowic glosno o chorobie i o tym co bolalo to juz
                          nie moj problem.

                          co, wydaje sie wam ze ja chce i potrzebuje waszej litosci, wspolczucia,
                          pocieszania??????

                          a, za przeproszeniem, na ch.. mi to?

                          przezylam co przezylam. czy to jakis wstyd ze ktos ma bolesne doswiadczenia?
                          ze trzeba je ukrywac i nikomu ani slowa na ten temat

                          ja bym np chciala dowiedziec sie co przezywaja chorzy na raka czy sparaliowani.
                          jak mozna im pomoc, czego oczekuja od innych, jakie zachowanie sprawia im bol..
                          bo w tej chwili nie wiedzialabym co mowic, robic, jak sie zachowywac przy
                          osobie ktora wlasnie stracila nogi, tak by jej nie ranic i nie zadawac bolu.
                          bo suche fakty wyczytane w ksiazkach to troche za malo, a ogolne stwierdzenie
                          ze cierpia nic mi nie mowi

                          ale wy jak widze nie bardzo sie tym przejmujecie
                          bo co tam. takiej osobie trzeba dowalic, dokopac, zranic jak tylko sie da.
                          niewazne ile wycierpiala. niech sobie za duzo nie wyobraza. ze nie jest jedyna
                          ktora cierpiala

                          nie, nie jest jedyna. ale to nie znaczy ze jej cierpiene jest nic nie warte i
                          ze trzeba jeszcze jej dokopac

                          • nadinka_nadinka Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 17:50
                            mozna byloby polemizowac i rozwijac ten temat dalej, byc moze doszlybysmy,
                            jezeli nie do porozumienia, to przynajmniej do konstruktywnych wnioskow. jednak
                            w twoim poscie roi sie od wulgaryzmow a ja nie zwyklam prowadzic dyskusji na
                            poziomie magla.
                            pozdrawiam
                            • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 18:12
                              przepraszam.
                              pomylilam cie z ta katinkova.
                              nie wiem czemu bylam pewna ze to ona napisala ten post

                              te wulgaryzmy byly skierowane do niej.
                              do tej ktora mi zyczy zebym znowu wpadla w depresje.

                              na codzien nie bluzgam, bo po co. ale jak ktos mnie narawde wnerwi i nie
                              reaguje na kulturalne wypowiedzi to.. sorki
                  • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 11.07.06, 00:48
                    oczywiście, TWOJA choroba, TWOJE problemy sa najgorsze
                    nikt na swiecie nie cierpi tak jak TY, na dodatek wcale się z tym nie obnosisz
                    tylko cierpisz sobie w milczeniu.

                    powiedz mi, zamieniłabyś swoją chorobę na brak nogi?
                    albo na raka, ciągłą chemioterapię i kilka miesięcy życia w perspektywie?

                    depresja jest chorobą, ale uleczalną i bynajmniej nie najgorszą na świecie.

                    pozdrawiam,
                    • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 01:23
                      katinkova napisała:

                      > oczywiście, TWOJA choroba, TWOJE problemy sa najgorsze

                      nigdy tak nie mowilam, i nadal tego nie mowie.
                      i nie pisalam o swoich problemach tylko o depresji.

                      niedosc ze nic do ciebie nie trafia to teraz jeszcze przekrecasz moje slowa tak
                      jak ci pasuje.
                      bo co, bo na to co napisalam nie masz juz zadnych przeciwstawnych argumentow,
                      bo zabraklo ci "dowodow" na to ze masz racje?
                      wypraszam to sobie.
                      chcesz nadal uparcie trwac przy swoim to wysil swoj mozdzek.

                      gdzie ja niby napisalam ze moja choroba i moje problemy sa najgorsze???
                      no gdzie wyczytalas ze chodzi o moja chorobe i moje problemy??
                      moze ja slepa jestem bo NIE WIDZE ZEBYM PISALA COS TAKIEGO!

                      co do depresji.
                      nie bedziesz lekcewazyc i bagatelizowac problemow o ktorych nie wiesz nic!
                      twoje stwierdzenia ze depresja jest wybraniem latwiejszej drogi po prostu mnie
                      wku..ly.
                      tak. wku..lo mnie to. bo gowno wiesz a sie wypowiadasz

                      to nie ja lekcewaze choroby i cierpienie innych ludzi.
                      to ty to robisz.
                      ja nie mowilam o raku, kalectwie i innych tragediach w taki sposob jak ty sie
                      wrazilas o depresji.
                      nie wspomnialm o tym wogole bo nie mam prawa o tym mowic. nie mialam raka, nie
                      jestem kaleka, mam obie rece, nogi, nie przechodzilam chemioterapii wiec nie
                      wiem jak to jest. nie wiem, wiec sie nie wypowiadam. jak zachoruje na raka to
                      bede zabierac glos w tej sprawie. narazie nie mam do tego prawa.

                      tak jak ty nie masz prawa wypowiadac sie o depresji. nie przechodzilas przez
                      ciezka depresje. nie jestes psychiatra, psycholgiem czy psychoterapeuta.

                      > nikt na swiecie nie cierpi tak jak TY, na dodatek wcale się z tym nie obnosisz
                      > tylko cierpisz sobie w milczeniu.

                      masz racje. nikt nie cierpi tak jak ja.
                      bo kazdy cierpi inaczej. kazdy ma inna psychike, inaczej podchodzi do zycia,
                      chorob i problemow.

                      i gdzie ty tu do cholery jasnej widzisz obnoszenie sie z choroba czy uzalanie
                      sie nad soba??? wez sie lepiej przejdz do okulisty bo widzisz cos czego nie ma.
                      a moze w twojej glowie siedzi "ktos" kto ci mowi co i o czym czytasz. w tym
                      wypadku nie zwlekaj z wizyta u psychiatry, bo tylko on ci pomoze

                      wkladanie mi w usta slow ktorych nie napisalam... dziewczyno PRZEGINASZ!

                      ja cie tylko poinformowalam ze to co ty lekcewazysz jest choroba a nie jak to
                      napisalas wyborem. swoje argumenty popieram doswiadczeniem. najlepiej poznaje
                      sie chorobe sluchajac osoby ktora ja przezyla.

                      a moze uwazasz ze lepsze informacje to takie przeczytane w ksiazkach lub
                      uslyszane od ciotecznego brata dziewczyny twojego przyjaciela??

                      dla twojej informacji cierpialam w milczeniu.
                      nikomu nic nie mowilam bo i tak nikt by nie zrozumial co przezywam i co sie ze
                      mna dzieje. a ludzie sa slepi. nie widza i nie chca widziec ze z bliska osoba
                      dzieje sie cos zlego. a nawet jak costam zauwaza to nie robia nic. bo nie
                      wiedza ze to objawy choroby.

                      a ze tak zapytam, masz problemy z gramatyka? przeciez pisalam ze na depresje
                      chorowalam a nie ze choruje. jakbym teraz byla chora nie siedzialabym tu i z
                      cala pewnoscia nie rozmawalabym z toba o depresji. nie mialabym na to sily, ale
                      o tym juz pisalam i nie bede sie powtarzac.
                      mowie o tym teraz, kiedy juz pokonalam depresje. bo takich osob jak ty, ktore
                      podchodza do tego w taki sam sposob jak ty jest stanowczo za duzo. moze jak
                      bede o tym mowic glosno czesc z nich zrozumie ze depresja to nie widzimisie ani
                      lenistwo, a powazna choroba, ktora nieleczona prowadzi do smierci!!!!!!

                      moze czesc osob wezme sobie do serca moje slowa i pomoze komus bliskiemu ktory
                      zaczyna wlasnie wpadac w depresje.

                      >
                      > powiedz mi, zamieniłabyś swoją chorobę na brak nogi?
                      > albo na raka, ciągłą chemioterapię i kilka miesięcy życia w perspektywie?

                      a normalna ty jestes ze takie pytania zadajesz?

                      jak tak bardzo chcesz wiedziec to zamienilabym depresje na raka. i na smierc w
                      ciagu kilku miesiecy. nogi.. a po co mi nogi?
                      chemioterapia? czemu nie.

                      niestety na chore pytania nie ma normalnej odpowiedzi


                      > depresja jest chorobą, ale uleczalną i bynajmniej nie najgorszą na świecie.

                      jezeli myslisz ze depresja jest choroba w pelni uleczalna to sie mylisz.
                      i znowu wychodzi na wierzch twoj brak wiedzy.

                      nie jest choroba ktora mozna raz na zawsze wyleczyc. zawsze jest ryzyko nawrotu
                      choroby. pierwszy epizod depresji oznacza ze moga byc nastepne.
                      ryzyko jest wyzsze jezeli depresja byla ciezka lub gdy epizod trwal dlugo.
                      jezeli pierwszy epizod depresji byl dlugi i ciezki ryzyko pojawienia sie
                      drugiego jest podwojne.
                      drugi epzod depresji z reguly jest silniejszy od pierwszego.
                      jezeli ktos przezyl 2 epizody depresji szansa na to ze pojawi sie nastepny jest
                      duza.
                      poza tym jezeli ktos przezyl 2-3 epizody depresji w tym drugi (i trzeci ) byl
                      ciezki, to sa bardzo duze szanse ze depresja pozostawi po sobie "pamiatke"-
                      depresje zimowa, czyli kilka miesiecy wyciete z zycia kazdego roku.
                      depresja ziomowa to to samo co depresja z tym ze pojawia sie co roku jesienia i
                      znika na poczatku wiosny
                      i tak do konca zycia
                      albo do kolejnego epizodu depresji

                      super nie?
                      rewelacja. po prostu zyc i nie umierac.

                      nie jest ona jedyna ciezka choroba na swiecie.
                      ale jest jedna z najgorszych
                      moze zniszczyc czlowiekowi cale zycie.

                      i nie mozna jej porownywac do raka. ani do zadnej choroby fizycznej.
                      chory na raka chce zyc, chce wyzdrowiec. wezmie niemal wszystko by wrocic do
                      zdrowia

                      chory na silna depresje nie wierzy w wyleczenie. nie wierzy ze moze byc lepiej.
                      nie chce zyc. chce umrzec. smierc wydaje mu sie jedynym sposobem na zakonczenie
                      cierpienia. w tej chorobie nie ma wiary ani nadzieji.

                      i jak ty chcesz porownywac osobe ktora pragnie zyc do osoby ktora pragnie
                      umrzec, bo w smierci widzi jedyny sposob by przestac cierpiec?
                      no jak to mozna porownac?????????


                      gdybys choremu na raka polozyla na stole tabletke ktora raz na zawsze go
                      wyleczy, resztka sil doczolgalby sie do tego stolu i lyknal ta tabletke

                      jezeli choremu na depresje polozysz taka tabetke ktora raz na zawsze go wyleczy
                      on bedzie godzinami sie zastanawial czy ja wziasc. bo tu trzeba wstac i podejsc
                      do stolu po tabletke a to trudna decyzja, potem trzeba ta tabetke wlozyc do ust
                      i popic a to kolejna bardzo trudna decyzja. poza tym brak wiary w to ze moze
                      byc lepiej sprawia ze chory nie robi nic bo w niczym nie widzi sensu

                      widze ze dla ciebie istnieja tylko choroby fizyczne. a te psychicze to wymysly
                      slabych ludzi

                      powiedz co mylisz


                      btw.
                      to wszystko co pisalam nie bylo uzalaniem sie nad soba.
                      jezeli ktos tak to odbiera to zle to odbiera.

                      ja nie pisze o tym jak mi zle. jak bede chciala pogadac o tym ze jest mi zle to
                      mam od tego przyjaciol.

                      napisalam o tym czym jest depresja i chcialam wam przyblizyc co czuje chory
                      bo dla zdrowych swiat depresji jest zupelnie obcym i niezrozumialym swiatem

                      jak widac na zalaczonym obrazku nadal tak bedzie a osoby wpadajace w depresje
                      nie maja co liczyc na jakakolwiek pomoc
                      • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 14:05
                        Cieszę się, że jesteś już zdrowa
                        Widać to po agresywnym tonie twoich postów
                        Nadal nie czuję ani odrobiny litości nad tobą ani współczucia.
                        Wybacz, taka już jestem, pusta i ograniczona ;)
                        • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:22
                          katinkova napisała:

                          > Cieszę się, że jesteś już zdrowa
                          > Widać to po agresywnym tonie twoich postów

                          moze zastanow sie skad bierze sie ta agresja

                          > Nadal nie czuję ani odrobiny litości nad tobą ani współczucia.
                          > Wybacz, taka już jestem, pusta i ograniczona ;)
                          >

                          a gdzie ja ku.. napisalam ze potrzebuje litosci czy wspolczucia. tobie chyba
                          naprawde na mozg padlo.
                          w dupe wsadz sobie swoja litosc i wspolczcie.

                          bo to akurat nie jest mi do niczego potrzebne.

                          btw. spojrz co o litosci i wspolczuciu napisalam troche wyzej

                          a co do mojej agresji...
                          to nie twoja sprawa.
                          bede pisala jak chce i jak mam ochote byc agresywna to bede.

                          • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:25
                            nic dodac nic ujac :)
                            • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:27
                              tja, ja nie widze szans na nawroty choroby ;)
                              • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:29
                                o nawrotach nie ma mowy :)
                              • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:34
                                katinkova napisała:

                                > tja, ja nie widze szans na nawroty choroby ;)
                                >


                                zebys sie nie zdziwila
                                • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:41
                                  wpadnij w depresje nam na zlość ;)
                                  • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 16:14
                                    katinkova napisała:

                                    > wpadnij w depresje nam na zlość ;)
                                    >


                                    sluchaj durna dziewczyno.
                                    z chorob sie nie zartuje. nie wiesz o tym?
                                    wydaje ci sie ze choroba to zabawa?
                                    pogielo cie do reszty????
                                    robisz sobie jaja z czyjejs choroby, a co bedzie jezeli twoje slowa sie
                                    spelnia??
                                    jak sie bedziesz z tym czula?
                                    wiedzac ze osoba ktorej tego zyczylas (nawet w zartach) zachorowala?
                                    u mnie to bardzo mozliwe, bo psychike mam totalnie spieprzona. a na leczenie
                                    nie mam pieniedzy.

                                    jezeli teraz niedajboze wpadne w depresje nie zapomne ci o tym napisac i ci
                                    tego KU*WA wypomniec. bo bedziesz miec w tym swoj udzial.
                                    i jak bede popelniac samobojstwo to bedziesz jedyna ktorej o tym powiem
                                    i nic nie bedziesz mogla zrobic.

                                    do konca zycia bedzesz sie zastanawiac ile bylo w tym twojej winy i czy wogole
                                    jakkolwiek zawinilas.

                                    bedziesz, bo zauwazylam ze jestes dosc wrazliwa osoba, ktora przejmuje sie
                                    nieszczesciem innch ludzi.
                                    ciekawe jak bedziesz sie czula z czyjas smiercia na sumieniu.

                                    i mozesz sobie teraz pisac ze ci to wisi.
                                    ze to nie zalezy od ciebie

                                    wyrzuty sumienia pojawia sie po mojej smierci.

                                    • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 16:35
                                      nie obawiam sie tego, jesli chodzi o wole zycia to wedlug mnie nic ci nie brakuje.

                                      a jesli juz bardzo chcesz, pomysl raczej o rodzicach, rodzinie, przyjaciolach a
                                      nie o jakiejs osobie piszacej na forum.
                                      • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 18:35
                                        katinkova napisała:

                                        > nie obawiam sie tego, jesli chodzi o wole zycia to wedlug mnie nic ci nie
                                        braku
                                        > je.
                                        >

                                        nic o mnie ne wiesz.. zupelnie nic.
                                        wole zycia to ja juz dawno straciam.
                                        zyje tylko dlatego ze nie chce popelnic samobojstwa


                                        > a jesli juz bardzo chcesz, pomysl raczej o rodzicach, rodzinie, przyjaciolach
                                        a
                                        > nie o jakiejs osobie piszacej na forum.
                                        >

                                        i znowu to samo
                                        znowu wszystko przekrecasz!!!!!!!!!!!!!
                                        nie mozesz odpowiedziec po po prostu na to co napisalam?
                                        musisz przekrecac i zmieniac tak by ci podpasowalo????

                                        napisalam ze chce miec deresje??????????????????????????

                                        nadinka_nadinka przyczeila sie ze bluzgam. i ma racje. bo madremu czlowiekwi
                                        wystarczy raz kulturalnie powiedziec. i nie trzeba przy tym bluzgac.

                                        ale do tej twojej zakutej lepetyny kultura nie trafia.
                                        wiec do ku*wy nedzy przestan przekrecac moje wypowiedzi!!!!!!!!!!!
                                        po kiego ch*ja to robisz??????


                                        odpisuj na to co napisalam albo nie pisz nic.
                                        a nie ciagle tylko ku.. przekrecasz tak by ci pasowalo


                                        i bez obaw. nie zapomne o tobie. przypomne ci czego mi zyczylas.



                                        pez_pez dziekuje :*:*
                                        jestes kochana.
                                        • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 18:42
                                          zal sciska pewna czesc ciala jak sie to czyta ;)
                                    • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 18:12
                                      choroba nie jest zabawna. zadna choroba, a zwlaszcza depresja. ale twoje posty
                                      sa zabawne, co tu duzo mowic :D
                                      • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 18:51
                                        cioccolato_bianco napisała:

                                        > choroba nie jest zabawna. zadna choroba, a zwlaszcza depresja. ale twoje
                                        posty
                                        > sa zabawne, co tu duzo mowic :D


                                        coz. katinkova uwaza inaczej

                                        ktore moje posty sa zabawne i czemu sa zabawne??
                                        • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 22:27
                                          wiekszosc. zabawnie sie wsciekasz i zacietrzewiasz.
                                          • magdaksp Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 22:30
                                            cioccolato_bianco napisała:

                                            > wiekszosc. zabawnie sie wsciekasz i zacietrzewiasz.
                                            tak sobie czytam ten watek i dochodze do takich samych wniskow jak cioccolato:)
                                            pozatym mialo byc o anoreksji a nie o depresji
                                            • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 15.07.06, 20:26
                                              magdaksp napisała:

                                              > cioccolato_bianco napisała:
                                              >
                                              > > wiekszosc. zabawnie sie wsciekasz i zacietrzewiasz.

                                              buahahaha.
                                              a kto powiedzial ze sie wsciekam??
                                              zabawne jest to ze tak to odbieracie. przynajmniej ja mam z tego niezly ubaw.
                                              tak, tak. smieje sie czytajac czesc wypowiedzi.
                                              i sposob w jaki po mnie jedziecie.

                                              > tak sobie czytam ten watek i dochodze do takich samych wniskow jak
                                              cioccolato:)
                                              > pozatym mialo byc o anoreksji a nie o depresji

                                              fakt. mialo byc o anorekji.
                                              wiec zaczne od tytulu

                                              co to za tytul "Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!!"

                                              anoreksja nie jest zla.
                                              jest chorobą

                                              zle jest morderstwo, kradziez czy gwalt

                                              owszem kazda choroba jest zlem samym w sobie

                                              ale tytul jest tak napisany jakby anorektyczki byly zle.

                                              poza tym bawia mnie osob wyglaszajace swoje teorie ktore o temacie maja znikome
                                              pojecie

                                              to tak jak gadac ze slepym o kolorach.

                                              a ze podyskutowac sobie lubie..
                                              wiec pisze

                                              pewnie dlatego ze nie mam nic lepszego do roboty
                                              a wywalic mnie z dyskusji nie mozecie bo w koncu jest cos takiego jak wolnosc
                                              slowa
                                              • katinkova Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 15.07.06, 22:03
                                                sugerowalabym, zebys jednak znalazla sobie cos do roboty.
                                                jesli nie prace, to jakies pracochlonne hobby.
                                                robi dobrze na psychike, przywraca zdrowy rozsadek i odgania glupie mysli.
                                                • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 16.07.06, 16:43
                                                  wlasnie sobie znalazlam hobby

                                                  dyskusja z wami jest szalenie wciagajaca
                                  • pez_pez Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 17:10
                                    hejka

                                    siedze czytam sobie to forum juz jakis czas, ale dopiero teraz sie
                                    zarejestowalam
                                    wiec w sumie jestem tu nowa i witam was wszystke :*:*:*:*

                                    mozecie mowic ze jestem nowa i nie mam prawa sie odzywac, ale i tak to powiem.

                                    ej dziewczyny, przestancie.
                                    najezdzacie na siebie nawzajem, po co to??

                                    no moze ta alias (dobrze pisze?) jest troche zbyt pewna siebe, ale czemu od
                                    razu tak na nia najezdzacie.
                                    moze ma bardzo przykre doswiadczenia z depresja, moze nadal meczy ja ta choroba
                                    i dlatego jest taka ostra?

                                    mialam kiedys depresje. co prawda niezbyt ciezka i trwala krotko, ale i tak
                                    bylo mi bardzo trudno. to bolalo i niewyobrazam sobie by moglo bolec bardziej.

                                    jezeli ta dziewczyna cierpiala tak bardzo jak o tym pisze to ja sie jej nie
                                    dziwie ze teraz tak reaguje.

                                    wiem ze sa gorsze choroby, jak tu ktoras z was wspomniala- np brak nogi, czy
                                    taki altzhaimer na ktorego nie ma lekarstwa. jest wiele strasznych chorob.

                                    ale depresja tez nie jest lekka choroba.

                                    czemu tak na nia gadacie i zyczycie jej by znowu zachorowala na depresje?
                                    tak nie mozna. jezeli ona ma problemy to tylko ja dobijacie. i po co to?
                                    nie mozna spokojnie porozmawiac?

                                    ja nie zauwazylam by ona sie tutaj zalila czy uwazala sie za najbardziej
                                    pokrzywdzona osobe na swiecie.
                                    napisala po prostu o tym co przezyla.

                                    mogla napisac to inaczej.
                                    mysle ze ta choroba nie dala jej jeszcze spokoju, ze jest lepiej ale nadal to w
                                    niej siedzi i dlatego podchodzi do wszystkego tak agresywnie.
                                    agresja probuje ukryc bol.

                                    alias10 nie denerwuj sie tak.
                                    jestem z toba slonce. bedzie dobrze.



                          • alias10 Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 15:30
                            przepraszam ze narazie ta dyskusja na tym forum jakos kiepsko mi idzie <lol>
                            wybaczcie ale ja sie dopiero rozkrecam

                            rof rof
      • fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 17:12
        Ooooo czesc Kochanico, jak ja Cie dawno nie widzialam :D Richelieu jeszcze
        tutaj zaglada ? ;-)
        • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 10.07.06, 17:50
          zaglada
          • r.richelieu Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 23:22
            A Ty skąd wiesz, że zaglądam, hihi
            • cioccolato_bianco Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 13.07.06, 08:48
              prowadze statystyki forum ;)
      • modlisshka kocham chudość!!! 10.07.06, 23:32
        ...jednak waga rosnie
      • modlisshka co to znaczy chude?? 10.07.06, 23:36
        ... tak na marginesie???
        • cioccolato_bianco Re: co to znaczy chude?? 11.07.06, 09:25
          chude jak modelki na wybiegu? 178 cm i rozmiar 34? ;)
          • henesey Re: co to znaczy chude?? 12.07.06, 21:57
            a ja stoje i upieram sie przy zdaniu alias. Moze nigd nie bylam chora na
            depresje to wiem jednak wiele na en temat bo istnieja chociazby ksiazki na ten
            temat. i ta dziewczyna ktora Ci zyczyla nawrotu choroby jest strasznie "madra"
            poprostu cud miod i orzeszki. Ubolewam nad twoim ptasim mozdzkiem dziecko.
            • kochanica-francuza Re: co to znaczy chude?? 12.07.06, 22:39
              w postach alias nie ma nic zabawnego, są poważne
              • henesey Re: co to znaczy chude?? 12.07.06, 22:42
                no wiem ze sa powazne. I ja tez jestem powazna. BO JA JA ROZUMIEM pomimo tego
                iz nigdy nie bylam a to chora
                • kochanica-francuza Re: co to znaczy chude?? 12.07.06, 22:47
                  henesey napisała:

                  > no wiem ze sa powazne.


                  ale np. chocolato bianco nie rozumie, a podpięłam się pod Ciebie, żeby przy
                  opcji "drzewko" być dobrze widoczna
        • nupik Re: co to znaczy chude?? 15.07.06, 21:08
          jest cos takiego jak wskaznik BMI, są widełki doś duże i tyle. jesli ktos wazy
          42 kilo to chyba musi miec 150 cm, wzrostu zeby to wyglądało normalnie, nie?
          przy 170 cm to razcej niemozliwe. poza tym fajnie miec cycki i pupę. ja byłam
          chuderlakiem całe zycie, w ciąży za to urosła mi pupa i piersi i w zyciu siuę
          tyle komplementow od facetow nie nasluchalam (w pierwszych miesiaach, gdzies do
          u4go nie bylo widac brzuszka). po ciąży wrocilo do normy, ale sie troche
          podtuczylam i piersi i pupę mam, nie za duze ale zawsze, fajna taka kobitka.
          ale i tak te trzy pierwsze miesiace ciąży wspominam wspaniale. a moj facet o po
          prostu zwariował:)
      • ex_oriente_lux Re: Chude są OK - zła jest anoreksja!!!!!!!!!!! 12.07.06, 23:05
        Nie podoba mi się ten temat :/ wszystko mi się przypomina ej :( a jak człowiek za dużo myśli...
      • r.richelieu Alias10 13.07.06, 00:03
        Dziewczyno, po co tu wypruwasz z siebie flaki? Dla nich, tych onych, depresja
        jest fanaberią niuń. Twoja rolą nie jest przekonanie tak sądzących do
        prawdziwego oblicza depresji, bo oni do szczęścia Tobie nie są potrzebni. Jest
        mnóstwo ludzi, którzy albo wiedzą co czujesz, albo przynajmniej się starają
        dowiedzieć, z nich dobieraj słuchaczy, resztę olej.
        Z chorymi na raka, czy na inne najcięższe choroby fizyczne, nie szarżuj, bo nie
        daj boże może się okazać, że ten Twój ucisk w głowie, mętny wzrok i pulsowanie
        w gałkach ocznych to nie jest codzienny objaw nerwicy czy depresji, a złośliwy
        guz przysadki. Czy wtedy powiesz sobie "no i cool, nareszcie się to skończy?".
        Trzeba być w stanie tuż po podjęciu decyzji o samobójstwie żeby taka informacja
        ucieszyła. Ba, mogłoby się okazać, że taki stan dla osoby z depresją jest
        najlepszą terapią, bo ograniczony czasem przeżycia i nieograniczony nadzieją na
        wydłużenie tego czasu, odhaczy mu się klapka z "chcę", o którym tyle mówisz.
        Ale mimo wszystko, Ty byłaś chora na depresję, inni są chorzy na raka, więc nie
        porównuj, bo to tak, jakbyś porówbywała kolor czerwony i niebieski. Im też się
        nie chce, nie darmo zatrudniają pysychoonkologów. Że zaś są
        bardziej "zrozumiani" przez społeczeństwo to iluzja medialna. Ci, którzy
        potrafią rozumieć, nie potrzebują telewizora, zaś ci, którym telewizor
        kształtuje świadomość to kretyni bez własnje woli. Chyba nie przejmiesz się
        głupkami.
        • maraiss Re: Alias10 16.07.06, 00:55
          r.richelieu napisała:

          > Dziewczyno, po co tu wypruwasz z siebie flaki? Dla nich, tych onych, depresja
          > jest fanaberią niuń. Twoja rolą nie jest przekonanie tak sądzących do
          > prawdziwego oblicza depresji, bo oni do szczęścia Tobie nie są potrzebni.
          Jest
          > mnóstwo ludzi, którzy albo wiedzą co czujesz, albo przynajmniej się starają
          > dowiedzieć, z nich dobieraj słuchaczy, resztę olej.
          > Z chorymi na raka, czy na inne najcięższe choroby fizyczne, nie szarżuj, bo
          nie
          >
          > daj boże może się okazać, że ten Twój ucisk w głowie, mętny wzrok i
          pulsowanie
          > w gałkach ocznych to nie jest codzienny objaw nerwicy czy depresji, a
          złośliwy
          > guz przysadki. Czy wtedy powiesz sobie "no i cool, nareszcie się to
          skończy?".
          > Trzeba być w stanie tuż po podjęciu decyzji o samobójstwie żeby taka
          informacja
          >
          > ucieszyła. Ba, mogłoby się okazać, że taki stan dla osoby z depresją jest
          > najlepszą terapią, bo ograniczony czasem przeżycia i nieograniczony nadzieją
          na
          >
          > wydłużenie tego czasu, odhaczy mu się klapka z "chcę", o którym tyle mówisz.
          > Ale mimo wszystko, Ty byłaś chora na depresję, inni są chorzy na raka, więc
          nie
          >
          > porównuj, bo to tak, jakbyś porówbywała kolor czerwony i niebieski. Im też
          się
          > nie chce, nie darmo zatrudniają pysychoonkologów. Że zaś są
          > bardziej "zrozumiani" przez społeczeństwo to iluzja medialna. Ci, którzy
          > potrafią rozumieć, nie potrzebują telewizora, zaś ci, którym telewizor
          > kształtuje świadomość to kretyni bez własnje woli. Chyba nie przejmiesz się
          > głupkami.

          podpisuję sie pod tym co napisałaś
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka