Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    07.10.06, 01:43
    Drogi Valentino! Czy moge cie nazwac Walentym? Pozwol, jakos mi bedzie wtedy
    razniej...tak mnie oniesmielasz swoim talentem.. to malo.. geniuszem!!
    Otoz Walenty ty moj!! Czy jako dziecko, przebierajace malymi swoimi nozkami
    na podworku biednego domostwa w Umbrii czy tez innej Sycylii, juz miales te
    ciagoty i juz zadreczales swa biedna matke, byc moze uboga szwaczke wloska,
    zeby ci pokazywala jak sie robi scieg dwa na dwa albo tez na okretke czy inna
    przebiezke?? Czy tak wczesnie twe przeznaczenie chwycilo cie w swe sidla?
    Odpowiedz!! Ale nawet jesli nie jestes skory do zwierzen z przezyc
    dziecinstwa (to dla kazdego prawie artysty, a takim przeciez jestes, nielatwa
    sprawa), zgadujemy ze nie bylo ono latwe! O nie! Czytalismy przeciez "Serce"
    Amicisa i wiemy jak ciezka jest droga od ubostwa do redakcji Vogue w Rzymie!!

    I wspolczujemy!!
    Tak, tak, nie mamy serc z kamienia!!
    Dlatego tez, jesli tylko drogi Walenty podasz mi ceny w tym sezonie, i jesli
    okaza sie one w miare dostepne dla literata w postkomunistycznym kraju,
    bedziemy cie wspierac!!!Kupimy cos!! Obiecuje!! Twoj pelny podziwu literat
    Obserwuj wątek
      • literatpolski Re: Valentino 07.10.06, 20:20
        Nie mam dzis szczescia!!! Jeszcze zaden z artystow ktorych skomentowalem i
        ktorym tyle dobrego powiedzialem nie odezwal sie!!
        Wiadomo, to ludzie zajeci, slyszalem ze szczegolnie Valentino vel Walenty to
        prawdziwy tytan pracy!! I slusznie!!! Bez pracy nie ma sukcesow, dobrze to
        wiemy tu w naszym post-komunistycznym zakatku!! No ale jutro niedziela,
        Walenty, wybacz ze tak swojsko zaczalem sie do ciebie zwracac, ale jakos mi to
        do ciebie pasuje, i na pewno odlozysz igle i nozyce krawieckie zeby udac sie
        ze stosowna wizyta do rodziny a moze nawet na msze!!! Wiem ze nawet w kosciele
        obserwujesz bacznie swoich bliznich i obmyslasz jakby ich tu artystycznie
        przyodziac!!! Gdzies to czytalem w licznych notach biograficznych o tobie,
        Walenty, ale moze to bylo o Johnie Giuliano z czasow jak byl ministrantem!!! On
        tez z wloskiej rodziny, slyszales pewnie, choc biedacy jako imigranci osiedli
        na tych zimnych wyspach... no ale dobrze na tym wyszedl ten twoj mlodszy
        kolega, ekscentryzm angielski, nie wspominajac juz o szkockim (te
        spodniczki!!), zaplodnil go niezle...chociaz ostatnia kolekcja troche
        rozczarowuje, czyz nie!!?? Ale moze tobie w to graj, slyszalem ze ostra
        konkurencja u was w biznesie odziezowym!!!

        Ciao Walenty, czekam!!! Tylko pamietaj, u nas nie smierdzi groszem!!!
        • literatpolski Re: Valentino 09.10.06, 03:27
          Valentino, caro mio, czyli drogi moj Walenty!!! Mimo ze nie odzywasz sie do
          mnie po moich entuzjastycznych recenzjach twej ostatniej kolekcji,
          zaprezentowanej tu nam szczodra reka miejscowej gazety, wybaczam ci!!! Wiem
          przeciez ze geniusz, a zwlaszcza geniusz i artysta robiacy w modzie, nie ma
          czasu na jakies gryzmolenie do biednych literatow, zwlaszcza gdy ci ostatni
          siedza gdzies w jakims zapomnianym zakatku globu...!! Tak tak, takie sa koleje
          losu... ty wprawdzie moj Walenty tez masz za soba ciezkie dziecinstwo... jak
          kazdy artysta..!! Prawdziwy artysta nie moze miec szczesliwego dziecinstwa!!!

          Freud przewrocilby sie w grobie gdyby taka aberacja sie artyscie zdarzyla!!!
          A jak przeszla niedziela??? Czy odwiedziles swoja antyczna prababke w biednej
          wiosce w Abruzzo??? Zeby jak zawsze skosztowac jej nieporownywalnych do niczego
          innego ravioli in brodo??? Ach jak ci zazdroszcze, tego zwiazku z tradycja, z
          twarda ale piekna wloska ziemia, z tymi korzeniami tak widocznymi w twych
          kreacjach!!!
          No ale dosyc tych porywow!!! To moze byc niebezpieczne!!!
          Prosze tylko, daj znac!!! Ale z cenami!!! Grazie!!!
          • zettrzy Re: Valentino 09.10.06, 04:07
            i znowu ten motyw cen... cena to po włosku uczta czyli żarełko, wiec czyżbyś nam
            tutaj sygnalizował że głodnemu chleb na myśli
      • paulo.k1 [...] 11.10.06, 09:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • literatpolski Valentino 11.10.06, 21:55
          No, no, ciekawe czym to chlapnal niejaki Paulo (czyzby krajan Walentego?), ze
          zostal brutalnie skreslony!!
          A przeciez ludzie zainteresowani moda i sztuka to wrazliwe, delikatne istoty,
          czyz nie???
          • literatpolski Re: Valentino 12.10.06, 02:35
            Skreslony Paulo, dysydencie nowej ery, odezwij sie!!! Ubierz swoj komentarz w
            cywilizowane slowa, rzecz jasna!!! Tak jestem ciekawy, co chciales powiedziec
            na temat naszego idola, Valentino vel Walentego??? Czekamy!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka