kasiabooo 03.11.06, 12:48 Ostatnio w internecie natknęłam się na tę oto stronę: www.stylediary.net/ Co tu dużo pisać, udokumentuj swój styl:):) www.fashion-addict.blog.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
foamclene Re: Style Diary 03.11.06, 12:54 widzialam to juz :) fajne ale ta dizewczyna ma ciuchow... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiabooo Re: Style Diary 03.11.06, 19:12 one wszystkie maja tyle ciuchów... na polskie standardy troche gorzej z ta iloscia Odpowiedz Link Zgłoś
zielona2000 Re: Style Diary 04.11.06, 19:29 > ale ta dizewczyna ma ciuchow... 254 spisanych, w tym dodatki i buty, więc samycch ciuchów jakieś 190-220. cóż przyznam się że ja też mam coś koło tego ;) mimo iż szafa już kategorycznie więcej nie mieści, wciąż nie udaje mi się zerwać z nałogiem kupowania cióchów kiedy sie nadarzy okazja... (tj. na wyprzedażach xD) Odpowiedz Link Zgłoś
syrena2005 Re: Style Diary 03.11.06, 21:25 kurcze jesli ta laska jest z usa, to moze mic tyle ciuhcow ale i nie musi. tam wystarczy kupic zalozyc nie odrywajac metki i odds i luz.byle byl ameta i parogon. z retsza tak jak i u nas, tylko my to raczej jestesmy za uczcimym narodem zeby zalozyc z metka na impre i po oddac hyhyh Odpowiedz Link Zgłoś
softie Re: Style Diary 03.11.06, 22:01 tylko my to raczej jestesmy za uczcimym > narodem LOL! Tak, Polska z tego slynie. I jak na ironie jest krajem "...dwoch takich co ukradli ksiezyc" Odpowiedz Link Zgłoś
bouble_bouble Re: Style Diary 04.11.06, 10:18 a ja sie akurat zgodze ze pod tym wzgledem to my nie mamy odwagi chyba poprostu. ale tak jest chyba rzeczywiscie...uczciwiej Odpowiedz Link Zgłoś
alex_koz Re: Style Diary 04.11.06, 19:34 nie zachwyciła mnie ta strona, neie rozumiem takiego nachalnego promowania sie jako zakupoholikow. Odpowiedz Link Zgłoś
kinky5 Re: Style Diary 04.11.06, 19:57 wydaje mi sie ze takie historie jak zwranie po jednym uzyciu/sfotografowaniu (?) sa w Ameryce Poln. bardziej popularne bo nie ma problemow z oddawaniem. szczytem jest np. kupowanie stanika (najczesciej bez ramiaczek) na impreze i oddanie go pozniej (az mnie dreszcze prechodza ze moglabym trafic na cos takiego). To samo ma sie z sezonowymi zakupami- choinki oddawane po swietach, meble ogrodowe oddawane w pazdzierniku....wystarczy miec paragon.) Mysle jednak ze nie potrafilabym czegos takiego zrobic. co do panienki- wspolczuje jej tego ze jest az tak swiadoma co ma na sobie (kolczyki tego i tego, naszyjnik tego i tego.....az mnie ciarki przechodza ze musialabym miec tyle pamieci zajetej na zapamietywanie tego wszystkiego). mniej znaczy wiecej Odpowiedz Link Zgłoś