Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow?

    25.11.06, 17:26
    Czy ochodzi was gdzie i w jakich okolicznosciach produkt zostal zrobiony?
    Obserwuj wątek
      • zielona2000 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 17:28
        Nie.
        Noszę "made in china" i się jakoś tym nie przejmuję.
        Okolicznośći? Co przez to rozumiesz?
      • cioccolato_bianco Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 17:42
        nie
        • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 17:47
          Ja sie przejmuje i staram sie unikac "made in china", co nie zawsze mi sie
          udaje. Bylabym sklonna zaplacic wiecej gdybym wiedziala, ze dzieki temu
          robotnik lepiej zarobi i bedzie mial lepsze warunki pracy. Najwieksza mam
          satysfakcje, gdy w danym kraju kupuje produkt w nim wyprodukowany. Nawet w
          Reserved patrze na kraj produkcji.

          Sa marki, ktorych zdecyzdowanie NIE kupuje za wzgledu na "slave labor".
      • disa Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 17:50
        nie kupując ich marek całkowicie pozbawisz ich pracy -nędzna bo nędzna, ale JEDNAK
        • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 17:56
          Wygodnie jest tak sobie mowic, ze nie kupujac pozbawiamy ich pracy. Jesli nie
          ma popytu na produkty pochadzace z wyzysku to i podaz bedzie musiala sie
          zmienic.

          Nie wiem czy wiesz, ale kiedys GAP byl bardzo olewajacy jesli chodzi o "slave
          labor", a obecnie Gap bierze udzial w kampanii Bono i ma cala linie produuktow
          etycznych.

          • carnivore69 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 18:42
            > Wygodnie jest tak sobie mowic, ze nie kupujac pozbawiamy ich pracy. Jesli nie
            > ma popytu na produkty pochadzace z wyzysku to i podaz bedzie musiala sie
            > zmienic.

            Wyjasnij prosze co masz na mysli. Bo chyba nie to, ze f-rmy zaczna placic
            przyslowiowym "Chinczykom" bardziej cywilizowane stawki.

            Pzdr.
            • nessie-jp Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 18:45
              No właśnie, ja też nie bardzo rozumiem, jak niekupowanie chińskich produktów
              miałoby pomóc chińskim robotnikom. Jak fabryka straci kontrakty, to się zamknie,
              a ludzie wylądują na bruku, bez żadnych środków do życia :(

              Rozumiem, że propagowanie "nie kupujcie chińskiego" jest korzystne dla reszty
              świata, bo wtedy zarobią producenci z innych krajów. Ale to nie ma żadnego
              związku z poprawieniem standardu życia wyzyskiwanych chińskich pracowników.
              • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 19:01
                Nie wiem czy kwestie globalizacji potrafie wyjasnic jednym postem - odsylam do
                Naomii Klein. Nie jestem ekonomistka, tylko bardiej humanistka, wiec musicie
                troche uzyc wyobrazni.

                Moze zle sie wyrazilam, bo nie chodzi mi tyle o unikanie produktow z Chin w
                ogole, tylko o unikanie produktow pochodzacych z wyzysku biednej ludnosci przez
                wielkie firmy. Nie chce zeby szef Nike zarabial miliony, a biedny Chinczyk
                grosze - wiec nie kupie Nike. Zreszta zjawisko nie tylko ciuchow dotyczy. No
                wiec jesli dla Reserved jest taniej wyprodukowac w Chinach, przetransportowac
                do Polskie i sprzedac u nas za powiedzmy 50 PLN - to cos tutaj jest nie tak.
                Wole zeby wyprodukowali w Polsce i zebym zplacila 70 zlotych - przynajmniej
                wiem, ze robotnik w Polsce dostal jakie takie pieniadze. Jesli firmie oplaca
                sie produkowac w Chinach i potem sprzedac gdzie indziej, placac za transport to
                wyobrazcie sobie ile ten biedny Chinczyk zarabia - marne grosze. Chinczyk
                zarobil by wiecej gdyby firma z Chin mu normalnie zaplacila i sprzedala produkt
                w Chinach czy w Mongolii niz iles tam tysiecy kilometrow od miejsca produkcji.
                Wielkie firmy jest stac na to zeby nie wyzyskiwac biednych - tylko nie ma
                checi. Dopiero pod naciskiem oponii publicznej Converse robi etyczne trampki,
                a Body Shop etyczne kosmetyki, ktore teraz przejala Loreal i nie wiem jak to
                dalej bedzie z ta etyka.

                Wierze w mozliwosci wywierania nacisku przez konsumentow - przynjamniej w
                pewnym stopniu. Nie jestem tez naiwna i wiem, ze swiata nie zmienie, ale moge
                na przyklad nie przykladac reki do tego co mnie drazni.
                • carnivore69 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 19:32
                  Naomi Klein ekonomistka tez nie jest ;)

                  O ile jestem w stanie sobie wyobrazic, ze poprzez presje konsumentow niektore
                  firmy ogranicza zakladanie 'sweatshops' w Chinach, to nie sadze, zeby odbylo sie
                  to w drodze kilkukrotnego wzrostu plac tamze. Taniej bedzie uruchomic fabryke w
                  Bulgarii czy Turcji. Wiec wracamy do punktu wyjscia.

                  Pzdr.

                  PS. Z drugiej strony - niektore firmy (jak M&S) buduja swoja marke m.in., na
                  sprzedazy produktow (takich jak kawa) "godziwie wynagrodzonych" (Fairtrade).
                  Wiec moze za kilka lat nikt nie spojrzy na reeboki "made in China" za 40 euro
                  gdy bedzie mozna kupic identyczne, lecz wytwarzane w klimatyzowanej fabryce, za
                  niecale 80.
                  • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 20:01
                    Ja tez ciebie pozdrawiam carnivoire69 - Klein nie jest ekonomistka, ale
                    mechanizmy korporacyjnej globalizacji lepiej tlumaczy ode mnie. Mnie bardzo
                    spodobalo sie "No logo" - bo bylo ludzkim jezykiem napisane. Chociaz momentami
                    te opisy poszczegolnych akcji antykorporacyjnych mnie lekko nudzily.;)
                    • carnivore69 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 20:37
                      Idei przymusowej redystrybucji i bojowek alterglobalistycznych nie popieram.

                      Niemniej prowadzenie dzialan mogacych zmienic preferencje konsumentow w krajach
                      rozwinietych tak, aby gotowi byli oni zaplacic wiecej za produkt, w ktorego cene
                      wliczony jest transfer "bogactwa" do krajow rozwijajacych sie (m.in. poprzez
                      budowanie marek "fair") uwazam za dzialanie jak najbardziej szczytne. Zwlaszcza,
                      ze kazdy dodatkowy dolar w Bangladeszu ma nieporownywanie wieksze przelozenie na
                      wzrost jakosci zycia niz tu. I jeszcze czynnik 'gut feeling' dochodzi ;)

                      Pozdrawiam
                      • ally Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 27.11.06, 18:42
                        > Niemniej prowadzenie dzialan mogacych zmienic preferencje konsumentow w
                        krajach
                        > rozwinietych tak, aby gotowi byli oni zaplacic wiecej za produkt, w ktorego
                        cen
                        > e
                        > wliczony jest transfer "bogactwa" do krajow rozwijajacych sie (m.in. poprzez
                        > budowanie marek "fair") uwazam za dzialanie jak najbardziej szczytne.

                        nie zawsze jest tak różowo, np. w latach 90. buty nike były szyte przez
                        indonezyjskie (chyba...) dzieci, wywołało to wielkie protesty na Zachodzie,
                        nike zamknął fabryki, a dzieci były zmuszone zająć się prostytucją, by zarobić
                        na życie :-(
                        nie lubię kupować ciuchów 'made in china', ale cóż - są tanie i są wszędzie
                • nelly.nelly Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 01:23
                  > jesli dla Reserved jest taniej wyprodukowac w Chinach, przetransportowac
                  > do Polskie i sprzedac u nas za powiedzmy 50 PLN - to cos tutaj jest nie tak.
                  > Wole zeby wyprodukowali w Polsce i zebym zplacila 70 zlotych - przynajmniej
                  > wiem, ze robotnik w Polsce dostal jakie takie pieniadze. Jesli firmie oplaca
                  > sie produkowac w Chinach i potem sprzedac gdzie indziej, placac za transport
                  > to wyobrazcie sobie ile ten biedny Chinczyk zarabia - marne grosze. Chinczyk
                  > zarobil by wiecej gdyby firma z Chin mu normalnie zaplacila i sprzedala
                  produkt w Chinach czy w Mongolii niz iles tam tysiecy kilometrow od miejsca
                  produkcji.


                  Taa, a zachodnie koncerny otwierające fabryki w Polsce np. Dell, Wolkswagen?
                  Ich produkty też bojkotujesz? Bo przecież wykorzystują fakt, że tu pensje są
                  dużo niższe.
                  • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 07:51
                    Nie jestem obecnie na etapie kupowania komputera ani samochodu, ale ani Dell
                    ani VW nie sa markami, ktore w przyszlosci wybiore. Nie chodzi w tym wypadku o
                    bojkot, tylko, ze bardziej odpowiadaja mi inne.
                    • nelly.nelly Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 13:06
                      nie odwracaj kota ogonem.
                      • carnivore69 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 14:11
                        Przyklad z VW i Dellem dobry. Wychodzi na to, ze kupujac produkty inne niz
                        bmw/audi produkowane w zamoznej Bawarii, tudziez kosmetyki 'made in Monaco',
                        popiera sie krwiozerczy kapitalizm.

                        I to przez to, ze stawki za prace przy tasmie produkcyjnej nawet w niektorych
                        krajach EU moga byc postrzegane przez niektorych jako uragajace godnosci ludzkiej.

                        Pzdr.

                        • nelly.nelly Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 18:11
                          dokładnie to miałam na myśli
                          pozdro:)
                          • carnivore69 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 21:00
                            Poglad ekstremalny, niemniej ciekawy. Nalezy teraz tylko czekac, az Czesi w
                            Kotlinie beda zarabiac 50,000 koron/m-c po bojkocie Toyoty Aygo, a Polacy w
                            szyjacej dla Bossa Vistuli jakies 5000 PLN w wyniku kiepskiego popytu na
                            garnitury szyte przez niskooplacanych lodzian. Bo skoro za statek bananow z
                            nalepka 'fairtrade' godzimy sie placic 50% wiecej...

                            Pzr.
                      • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 14:33
                        Nie odwracam - szczerze nie jestem zainteresowana tymi markami. Uwazam jednak,
                        ze jako konsument mam prawo nie kupowac czegos jak mi "nie styka". Nie znam
                        warunkow pracy w VW ani w Dell - wydaje mi sie jednak, ze nie chodzi o
                        zrownanie zarobkow we wszystkich krajach - tylko bardziej o sile nabywcza tych
                        zarobkow. Czyli, jesli Polak, Niemiec czy Chinczyk ciezko charuja to za swoja
                        wyplate moga sobei kupiec te same dobra w swoich krajach.

                        Nelly - mowisz o zjawisku znanym nie tylko z branzy komputerowej czy
                        samochodewej - jest ono znane tez w branzy spozywczej stad takie
                        zainteresowanie Rumunia.
      • lunalovelight nie n/t 25.11.06, 17:56

        • sabriel Re: nie n/t 25.11.06, 18:00
          Teraz wszystko jest made in china i niestety co za tym idzie kiepskiej jakości.
          Przyznaje, że dużo chętniej kupowałabym coś co zostało uszyte u nas bo to
          gwarantuje jednak wyższą jakość.
      • lucy215 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 18:47
        nie
      • ala1986 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 18:59
        Rzadko. Raczej nie zwracam na to uwagi.
      • arbuzunia NIE. 25.11.06, 19:18
        nie. chociaż uśmiechnęłam się jak w stanach w H&M widziałam 'made in Poland' :)
      • zettrzy Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 19:27
        oczywiscie ze tak - przeciez dlatego sama sobie szyje :P
        • disa Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 20:06
          hhii a jesteś z Wawy i szyjesz też innym?
          • zettrzy Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 20:14
            nie jestem z Warszawy i szyje dla przyjemnosci, wiec dla innych odpada
            • disa Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 20:20
              :(

              qurcze bo ja mam 2 lewe ręce, nietypowe wymiary i kilka pomysłów
              a nie znam kogoś kto by to uszył :(
      • alex_koz Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 25.11.06, 20:18
        nie.
        tylko owoce i warzywa staram sie kupowac polskie;)
        • kinky5 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 01:31
          obchodzi...
          Dlatego uwielbiam kosmetyki Body Shop ktore wlasnie szczyca sie fair trade oraz co jeszcze dla mnie
          istotne nie testuja kosmetykow na zwierzetach...
          Jesli chodzi o inne rzeczy to troche przygnebiajace jest to ze wszystko jest Made in China.
          Czasami dochodzi do takich absurdow jak np. naszywki z lisciem klonowym ktore sa...Made in
          China.....
          Ale co podoba mi sie w Kanadzie jest to ze duma jest podkreslenie ze cos zostalo wyprodukowane w
          Kanadzie- jest to wrecz reklamowane.
          • speer Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 10:15
            > obchodzi...
            > Dlatego uwielbiam kosmetyki Body Shop ktore wlasnie szczyca sie fair trade

            obawiam sie, ze owe "fair trade" to nic innego jak nowe pomysly marketingu by
            wcisnac ludziom jeszcze wiecej produktow. Tak naprawde jesli cos zostalo
            wyprodukowane poza obszarem Zachodu, a glownie w Azji, nie moze byc mowy
            o "fair trade". To tylko puste slowa obliczone na usprawiedliwienie wysokich
            cen i ludzi, ktorzy uwierza, ze robotnik w Chinach dostal godziwa zaplate. Nie
            dostal.
            • annie_laurie_starr Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 14:40
              "Fair trade" - nie jest tylko iluzja czy chwytem marketingowych. Sa firmy,
              ktore tym sie zajmuja, lub maja linie "fair trade", bo tego chca konsumenci. W
              zamozniejszych krajach, gdzie ludzie maja wiecej pieniedzy niz wymaga tego
              przezycie konsumenci zwracaja na takie rzeczy uwage. Na przyklad w Parlamencie
              Europejskim w Brukselii mozna kupowac soki "fair trade" i inne produkty
              spozywcze chyba tez.
              • nelly.nelly Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 19:01
                no więc jak już zarobię te miliony, to przestanę zamykać na tę sprawę oczy!
            • kinky5 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 19:38
              tylko ze body shop jest made in UK
              a na kazdym opakowaniu jest wypisane dokladnie jaki z produktow pochodzi z jakiego kraju.
              Dla ciebie to "wciskanie w ludzi wiecej produktow" a mi sie wydaje ze firma o miedzynarodowym
              prestizu, nie moze sobie pozdwolic na wypisywanie takich rzeczy....

              To tylko puste slowa obliczone na usprawiedliwienie wysokich
              cen i ludzi, ktorzy uwierza, ze robotnik w Chinach dostal godziwa zaplate. Nie
              dostal.

              a tego mysle ze nie wiesz tego na 100%.....ciekawostka jest np. fakt ze w Kandzie zmniejszyla sie liczba
              immigrantow pochodzacych z Chin - bo zdecydowanie polepszyla sie tam sytuacja ekonomiczna.
              • carnivore69 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 20:53
                Ciekawe jaka polityke bedzie prowadzil Body Shop po przejeciu przez L'Oreal.

                Pzdr.
                • kinky5 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 28.11.06, 11:57
                  Nie wydaje mi sie aby sie cokolwiek zmienilo. Nie stalanie sie to po raz pierwszy i ostatni.
                  A moze dzieki temu Body Shop w koncu trafi do Polski?
              • ally Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 27.11.06, 18:39
                > a tego mysle ze nie wiesz tego na 100%.....ciekawostka jest np. fakt ze w
                Kandz
                > ie zmniejszyla sie liczba
                > immigrantow pochodzacych z Chin - bo zdecydowanie polepszyla sie tam sytuacja
                > ekonomiczna.

                to świadczy jedynie o sytuacji pewnej grupy
                Chińczycy, którzy emigrują, to zwykle biznesmeni, ew. są to dzieci ludzi z
                establishmentu, które uczą się np. w USA czy Kanadzie. To są beneficjenci
                systemu ChRL. Szwaczka z byle zadupia nie wyjedzie do Kanady.
                • kinky5 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 28.11.06, 11:53
                  nie prawda.
                  dostaje sie jeden- dobrze wyedukowany i jesli znasz przepisy immigracyjne do Kanady to wiesz o czyms
                  takim jak sponsorowanie rodziny....wiec szwaczka z byle zadupia wyjedzie jesli bedzie chciala- malo tego
                  od razu znajdzie tutaj prace.
                  • ally Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 28.11.06, 15:58
                    pewnie, że wiem, ale prawda jest taka, że ci dobrze wyedukowani to w większości
                    miejski establishment. chyba że ktoś jest ze wsi, ale ma mocno partyjnego
                    tatusia.
                    owe najgorzej opłacane szwaczki pochodzą najczęściej ze wsi, gdzie sytuacja
                    jest straszna. gdyby miały wpływy rodzinne, to i w chinach by sobie lepiej
                    radziły.
                    jak się siedzi w kanadzie, to może tego nie widać. sytuacja wygląda inaczej z
                    punktu widzenia chińskiej prowincji.
      • rzesa20 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 11:04
        nie
      • foamclene Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 15:15
        nienawidze chinskich butow :)
        sprzetu komputerowego produkowanego przy uzyciu taniej sily roboczej
        i szytych w polsce levis'ow...
        nie wiem dlacezgo, ale tak juz jest :)
      • barbie26 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 18:49
        nie
      • chihiro2 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 26.11.06, 19:51
        Oczywiscie, ze tak. Ale nie w przypadku kazdego produktu.
        O ile bardzo dbam o ograniczenie food miles (emisja dwutlenku wegla jest dla
        mnie bardzo waznym problemem, zreszta tak jak i dla calego swiata) i warzywa i
        owoce kupuje lokalne, organiczne, dostarczane mi do domu przez hodowce,
        wiekszosc produktow spozywczych staram sie kupowac z fair trade albo
        organicznych, o tyle w przypadku ubran sprawa jest trudniejsza. Ubrania
        produkowane z poszanowaniem fair trade albo sa dla mnie za drogie, albo
        zupelnie nie odpowiada mi ich wyglad i rozmiar (nie ma malych rozmiarow, a ja
        jeste drobna i niska). Sumienie mnie gryzie, gdy kupuje tanie ciuchy czy buty,
        ale na razie wybor mam kiepski. Zwracam jednak uwage na jakosc i nie kupuje
        taniego badziewia, o ktorym wiem, ze rozpadnie sie za kilka miesiecy, tak ze
        bede musiala kupic nowe. Unikam bezmyslnego konsumpcjonizmu i staram sie, w
        miare mozliwosci, dzialac na zasadze trzech R: reduse, reuse, recycle.
        Jesli chodzi o kosmetyki, uzywam tylko naturalnych, produkowanych glownie w
        Niemczech, ktore kupuje albo bedac tam, albo przez rodzine, ktora tam mieszka.
        Kazda naturalna firma szczyci sie dobrym traktowaniem swoich pracownikow,
        czytam o tym i jest to dla mnie bardzo wazne.
        Czytam pisma typu "New consumer", mam ksiazke "A good life: the guide to
        ethical living" i uwazam, ze trzeba nie miec sumienia, by kompletnie nie
        zwracac uwagi na kwestie pochodzenia produktow, ktore sie kupuje.
      • lady.k Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 27.11.06, 16:40
        przyznam, że zawsze czytam na metce gdzie dany produkt wykonano, nie ma to
        jednak większego wpływu na mój zakup. Chociaż jeśli mam wybór to wybiorę
        produkt droższy, wytworzony w Europie. Mam satysfakcję jesli trafię na produkt
        Made in Poland ale to chyba tylko w Monnari się trafia.
      • kamila29091 Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 27.11.06, 16:46
        Nie, bo wiem ze i tak wiekszosc rzeczy zrobiona jest made in china. Tam jest
        tanie sila robocza i co mnie obchodzi ze czlowiek tam miesiecznie kilkanascie
        dolarow. Ja tego niezmienia, a jak o tym nei mysle to przynajmniej mam czyste
        sumienie, bo jakbym sie zastanawiala, to bym niewlozyla tych rzeczy a mnie nie
        stac na ubrania francuskie czy wloskie po kilkadziesiat tysiecy za sztuke.
        • kropisia Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 28.11.06, 16:11
          Ja tez marze o swiecie, gdzie dobra konsumeckie, ktore nas ciesza sa wykonane
          tak, ze nikt przez to nie cierpi. Musze chyba zaczac bardziej zwracac na te
          sprawy uwage.

          Jest organizacja w Polsce, ktora zajmuje sie sprawiedliwym handlem i naywa sie
          po prostu Sprawiedliwy Handel. Mylse, ze tez z Was, ktore interesuje sie tym
          zagadnieniem moga skontaktowac sie z ta organizacja i dowiedziec sie wiecej.

          Co do Body Shop i l'Oreal to podejrzewam, ze linia Body Shop nadal bedzie
          produkowana humanitarnie, ale nie znaczy to, ze caly L'Oreal taki bedzie.
          Mysle, ze L'Oreal mialby duzo do stracenia gdyby zburzyl wizerynek linii Body
          Shop.
          • batutka Re: Czy obchodzi was pochodzenie ciuchow? 28.11.06, 23:22
            nie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka