Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moda.... na bladość?

    06.06.07, 23:25
    ... czy brak czasu na monotonne wylegiwanie sie na sloncu?


    zauwazylam, ze w tym sezonie (dobra wiem, ze dopiero co sie zaczal;P)
    strasznie duzo dziewczyn to typowe bledziuchy. Nie mam tu na mysli tylko jakis
    zakompleksionych, szarych myszek ale tez atrakcyjne dziewczyny, ktore naprawde
    maja "co" pokazac.

    Blade nogi i mini juz chyba nikogo nie szokuja...(?)
    Obserwuj wątek
      • lilivampire Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:28
        a czermu mają szokować? nie każdy ma ciemną karnację, nie każdy się szybko opala, nie każdy się lubi opalać, a tym bardziej nie każdy lubi solarium
        ja jestem bledziuchem i nie ukrywam białych nóg pod długimi spodniami, nie będę się katować, zresztą mnie nie obchodzi jaki kolor skóry jest modny, blade jest tez piękne, a tym bardziej oryginalne przy tych wszystkich dziewczątkach, które dopiero co wyszły z solarium
        • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:31
          ilivampire napisała:

          > a czermu mają szokowa

          Lillvampire mnie tez to dziwi;) Nie opalam, sie juz od kilku sezonow i "strasze"
          bladoscia w srodku sezonu. Moje kolezanki zawsze sie dziwia - wakacje a ja taka
          blada.

          Juz sie nie czepiaja odkad odpowiadam, ze arystokratyczna krew nie pozwala mi
          sie piec na sloncu:D
          • lilivampire Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:32
            dokładnie:D
            • ciak1 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:35
              och, to we mnie chyba płynie chłopska krew, bo uwielbiam słońce i opalanie
              się ;)
              • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:37
                Musi byc nierownosc spoleczna:)
                • ciak1 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:39
                  :D ktoś musi byc chłopką, żeby szlachcianką mógł byc ktoś ;)
                  • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:41
                    Ciak i ktos musi na te szlachcianki robic;)



                    a mowia, ze epoka szlachecka skonczyla sie w XVIII wieku;)
                    • ciak1 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:48
                      oxy_gen_86 napisała:

                      > Ciak i ktos musi na te szlachcianki robic;)
                      >

                      to ja się chyba jednak nie nadaję, bo jeszcze nie jestem kobieta pracującą ;)
          • tamaraa Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:35
            i zgadzam się z littlywampirkiem, moja babcia tak mi zawsze mówiła
            • lilivampire Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 01:13
              tamaraa napisała:

              > i zgadzam się z littlywampirkiem

              littlywampirkiem?? wypraszam sobie! i radzę nauczyć się czytać!
              • pendecha Re: Moda.... na bladość? 08.06.07, 19:08
                wampirku nie denerwuj sie tak bo rumiencow dostaniesz!
          • tojaewka Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:17
            Ja napszykład mam bladą karnacje i nie mam zamiaru katować sie nosząc długie
            spodnie w upały nie rzepadam za solarjum a na słońcu musiałabym leżec cały
            dzien i tak by nic z tego nie wyszło po za tym blade chyba nie jest aż tak
            strasznie brzydie???co????
        • ciuszek15 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:55
          zgadzam się z Tobą, Lilavampire. też nie lubię się na siłe opalać
          1. leżenie na słońcu jest nudne
          2. opalenizna postarza
          3. wolę mieć na głowę w lecie czapkę i nie dostać udaru, niż mieć opaloną twarz
          i kłopoty.

          Jak mi się opalają ramiona naturalnie, to ok. Nie mam nic przeciwko. Ale ja
          nawet lubię swoją bladość i nie widzę powodu, żeby na siłę wyglądać
          jak "czekoladka". :)
        • cioccolato_bianco Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 09:08
          > tez piękne, a tym bardziej oryginalne przy tych wszystkich dziewczątkach, któr
          > e dopiero co wyszły z solarium

          ta nagonka na osoby opalajace sie w solarum jest prawie tak samo zabawna jak
          nagonka na dziewczyny noszace rozmiar 34 :D
          • littlefrog Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:04
            w takim razie czuję się podwójnie zganiona ;))
            • cioccolato_bianco Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:05
              wstydz sie ;) powinnas byc grubsza i blada!
              • nessie-jp Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:33
                Sweet revenge, Ciocco. Przez lata trwała nagonka na dziewczyny spasione do
                rozmiaru 38 i nie uczęszczające do komór napromieniowywania. :)) Teraz wy
                uciekacie, a my was gonimy :P
                • lunalovelight Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:38
                  a co ze spasionymi do rozmiaru 38 (a nawet 40 czasem) i opalonymi ;)? uciekac
                  mam, czy tez gonic?
                  • cioccolato_bianco Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:39
                    lunez, gonic? i ty brutusie? ;D
                    • lunalovelight Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:40
                      no bo ja jedna noga z Wami, druga noga z nimi :D! i wez tu czlowieku badz madry...
                      • cioccolato_bianco Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:45
                        a co ci serce podpowiada? ;>
                        • lunalovelight zaba 07.06.07, 15:48
                          nie wiem. ja jestem jak ta zaba czy tam ropucha z dowcipu, co to byla i piekna i
                          madra - przeciez sie nie rozerwe!! :P
                  • nessie-jp Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:49
                    Luna, w tej rozgrywce ty sędziujesz :)

                    PS. Czy twoja sygnaturka to Donne?
                    • lunalovelight tutaj do przeczytania 07.06.07, 15:53
                      dylan thomas
                      do przeczytania tutaj:
                      www.wiersze.annet.pl/w,,10105
                      • nessie-jp Re: tutaj do przeczytania 07.06.07, 16:10
                        lunalovelight napisała:

                        > dylan thomas
                        > do przeczytania tutaj:
                        > www.wiersze.annet.pl/w,,10105

                        Dzięki. Jakoś tak mi metafizycznie zabrzmiało i zapachniało tym Johnem Donnem :))
          • bitch.with.a.brain Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 22:36
            to nie nagonka.Po prostu solarium jest niezdrowe i jego efektem jest zniszczona,
            przedwcześnie pomarszczona skóra.Fajna sprawa dla lubiących się oszpecac.
            Korzystanie z solarium jest tak samo mądre jak palenie papierosów.
            • asidoo Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 23:00
              Wy cały czas z arystokratyczną bladością wyskakujecie, a na 100% były chłopki,
              które miały białą skórę, bo nie mogły się opalać. Kapelusze słomkowe miały i
              kaftany na długi rękaw.
              Nie ma co bronić bladości czy opalenizny. Każdy wybiera, co dla niego lepsze.
          • lilivampire Re: Moda.... na bladość? 11.06.07, 22:49
            jaka nagonka? to samo można powiedzieć o opalonych osobach, które naśmiewają się z bladych, wy nie robicie nagonki?
      • ciak1 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:28
        ja należę do tych bladziochów, bo nie chodzę na solarium, a po samoopalaczu
        miałabym jakieś mazy na nogach, więc używam tylko lekko brązującego balsamu z
        kolastyny, który prawie w ogóle nie działa;) za miesiąc pewnie nabiorę kolorów,
        ale nie będę przecież tak długo zwlekać ze wskoczeniem w letnie ciuchy;) mam
        nadzieję, że to nikogo nie szokuje :D
      • tamaraa Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:31
        a ja mysle ze takie jaSNE CIALO MOZE BYC ROWNIE APETYCZNE JAK TE CZEKOLADOWE,
        CZY TEZ KARMELKOWE. Panie zimy cudnie wyglądajuą w takiej mroźnej bladości. A ja
        jestem lato iopaliłam sie dzisiaj...Wogole to mi smutno bo własnie widzialam
        ost. odcinek serialu"Lost" _ TRZECIA SERIA. nIE WIEM JAK JA WYTRZYMAM DO $. i
        SMUTEK WIEL;KI CZUJę. BO NI TAK MIAłO BYć...
        • tamaraa Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:32
          PRZEPRASZAM ZA WSZELKIE NIEDOSTATKI EFDYTIRSKIE- TAKIE DZIEń
          • tamaraa Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:33
            EDYTORSKIE miało być
          • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:33
            Tamara strasznie ciezko sie Ciebie czyta:)
          • yavanna86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:34
            też myślę,że większość narodu widziała już blade damskie nogi,jak nie swoje,to
            swojej dziewczyny(a tym,którzy nigdy,tylko współczuć...)
            choć ja tam trochę się opalić lubię-cera się ładnie wyrównuje (i nie mówię o
            trądziku,tylko o keratosis pilaris :P )
            • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:35
              Hehe ja cere szczegolnie "ukrywam". Przebarwienia...:/
            • tamaraa Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:37
              Przepraszam strasznie i najmocniej za straszne czytanie!!1 Nie mam nic na swoje
              usprawiedliwienie poza tym, że zapijam kompletnie okropny dzień. Mam nadzieję że
              niekt się nie obrazi, bo tylko tego mi jeszcze brakuje!!!
              • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:38
                To moze sie poloz i "wroc" jutro?:)
                • tamaraa Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:41
                  Jak mnie wyganiają to już nie będę pisać głupot, pozdrawiam wszystkich. Poczytam
                  co jeszcze piszecie, milo tak sobie pomyśleć, że ktoś też gdzieś siedzi i tak
                  sobie w klawiaturę stuka...
      • meduzaa1 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:42
        Szokować to chyba nigdy nie szokowały. Ja od zawsze miałam "problem" z
        bladością i źle się czułam latem gdy chciałam założyć coś letniego-taką mam
        karnację że trudno mi się opalić. Teraz używam Holiday skin bo znacznie
        bardziej podoba mi się opalone ciało- choć trochę, no i liczę na to że na
        wakacjach nad morzem się w końcu opalę:)
      • kate-gun Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:44
        ja oceniam wg staroswieckich kryteriow i mocna opalenizna kojrzy mi sie z
        plebsem, natomiast bladosc z wyzszymi sferami :P
        dziwnym zbiegiem okolicznosci najbardziej wytworne kobiety sa zupelnie biale,
        dlatego Victoria Beckham nigdy nie osiagnie klasy np Audrey Hepburn czy tez
        gwiazd filmow noir :)
        • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:46
          Kiedys o tym napisalam na "urodzie" (w watku na temat opalanie Polek"), ze
          wiekszosc kobiet z show-biznesu to bledziuchy.


          jak na zalosc zaden skwarek nie odpisal a chcialam sobie (po)polemizowac:D
          • kate-gun Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:50
            ja tez bym sobie popolemizowala ze skwarkami, a tu jak na zlosc nikt :)
            poczekajmy
      • aliennis Re: Moda.... na bladość? 06.06.07, 23:48
        Lubie słońce i upały (bo zawsze mi zimno) ale nigdy nie oszukuję natury i nie
        chadzam na solarium,nie używam samoopalczy. Opalam się co prawda szybko (mam
        naturalne zółtawe zabarwienie skóry)ale tylko i wyłacznie w ruchu - z dzieckiem
        na placu zabaw ,na plaży (siatkówka) .
        Nie przeszkadza mi bladosc u innych -do licha jesteśmy w Polsce ,nie w
        Kalifornii.
        • mrocznaja Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 01:51
          o nie, ja nie znosze bladych, białych nóg. dlatego używam samoopalacza. twarz i
          reszta ciałą - ok, szybko łąpie słońce. Ale na nogi bez mojego dove się nie
          rusze :))
        • k1k2 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 02:00
          ja jestem w Kaliforni od ladnych paru lat i nigdy nie bylam MNIEJ opalona niz
          teraz

          po pierwsze, slonce jest takie ostre ze sie czlowiek smaruje i/lub zakrywa

          po drugie, w sumie malo czasu spedza sie na dworze (np. stojac na przystanku).
          dom-samochod-praca-samochod-dom. a jesli chodzi o np. hiking to patrz pkt 1)

          po trzecie, opalenizna nikomu nie imponuje bo dziewczyn naturalnie sniadych
          jest zatrzesienie. uwage zwracaja bledziutkie brunetki nie-latynoski, a'la
          Rachel Bilson w filmie "The Last Kiss"
          www.cinemastrikesback.com/news/films/lastkiss/lastbudkiss.jpg
      • katinkova Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 03:02
        Jak dla mnie opalenizna, jak wszystko, powinna być stosowana z gustem, umiarem i
        dopasowaniem.
        Zarówno robienie się na blond murzynki w solarium, jak i picie octu by mieć
        marmurowo białą cerę (w dawnych czasach były takie trendy...) to głupota, ślepe
        podążanie za modą bez względu na własne zdrowie...
        A to czy dziewczyna ma śniadą karnację i chwila na słońcu jej wystarczy by mieć
        skórę koloru mocha, czy też jest blada bo karnację ma jasną a na słońcu leżec
        nie lubi - to kwestia urody i tyle i nie można mówić że ta biała lub ta opalona
        jest piękna, a ta druga be...
        • gocha500 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 08:43
          ja nie znosze opalania!!!!opalenizna delikatna mi sie podoba aleona jest jakze
          krotkai ulotna wiec wogole daruje soie opalanie!!!co mnie tam w codziennym
          zyciu zlapie slonce to zlapie ale nie wystawiam sie specjalnie na jego
          dzialnie!!!
          uwilabiam swojo bledziutka skore choc niekoniecznie przy wyborze podkladu bo
          tkaowego spotkac niemoge hihihihi
      • monikaa13 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 08:47
        kiedys uwielbialam sie opalac wylegiwalam sie na sloncu calymi dniami, miala
        bardzo ladnie opalone cialo, na ladny ciemny braz
        teraz niestety nie ma na to czasu, i checi, na sloncu mi za goraco, i nie mam
        ochoty lezec na sloncu caly dzien,
        jestem opalona, w stopniu takim jakim zlapie mnie slonce w czasie spacerow itp
      • delicja11 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 09:07
        Wiem jedno. Osoby blade , nie lubiace się opalać , bedą twierdzic , że
        opalenizna jest niemodna, że lubią byc białe, a opalone osoby to "plebs", a one
        (te biale ) to takie arytokratki niby (tylko im czasy sie troszkę pomyliły).
        Te opalone będą pisać , iż bladość jest blee, okropnie sie wygląda itp.
        Uważam , więc , że dyskusja jest bez sensu, a ładnie wygląda choć troszkę
        opalone ciałko ( nie pisze o skwarkach , bo to " przegięcie" )Mamy w końcu lato.
        Sory , ale osoby bardzo blade jak dla mnie maja wygląd chorych...
        Teraz poużywajcie sobie na mnie blade twarze....za ten smiały pościk :P
        • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:02
          Delicja zadnej nagonki nie bedzie:) a czy poscik taki smialy to nie wiem... po
          prostu wyrazilas swoje zdanie.

          Tylko, ze nie pisze tutaj o lekko, "rozsadnie" opalonych. Mam na mysli
          pieczenie w "200 stopniach w piekarniku".

          Kij ma dwa konce...
          ...to te opalone, skwarki (zwal jak zwal) twierdza, ze dziewczyna jest blada bo:
          - niestac jej na solarium (nie kazdy moze sobie w koncu pozwolic na 1zl za
          sztuczne promienie;P)
          - brzydka wiec i tak nikt na nia nie spojrzy
          - nie zna siue na modzie
          - zakompleksiona musi byc


          Taaaak, taaaak z takimi tekstami mozna sie "spotkac" np. na Urodzie:))))


          > Sory , ale osoby bardzo blade jak dla mnie maja wygląd chorych
          typowa polska mentalnosc:) blade to ciezko chore. Stan agonalny.
        • kate-gun Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 14:19
          > Sory , ale osoby bardzo blade jak dla mnie maja wygląd chorych...


          Sory, ale osoby mocno opalone jak dla mnie maja wyglad wiecznie niedomotych...

          ;)
          • joanna_i_kropka Re: Moda.... na bladość? 13.06.07, 17:27
            kate, naprawdę tak myślisz, czy to żart?? ja mam takie samo wrażenie, ale
            kolezanka która je sprawia jest sobą tak zachwycona, że zaczynałam już tracić
            pewność siebie;p
        • lilivampire Re: Moda.... na bladość? 13.06.07, 17:55
          delicja11 napisała:

          > opalone osoby to "plebs", a one
          > (te biale ) to takie arytokratki niby (tylko im czasy sie troszkę pomyliły).

          Zawsze są odpowiednie czasy na to, aby wyglądać i zachowywać się jak arystokratka.

          > Sory , ale osoby bardzo blade jak dla mnie maja wygląd chorych...

          Nie bardziej, niż spieczone po solarce.
      • tunczyczekk Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 09:21
        wow, normalnie mam super początek dnia,dzięki dziewczyny ;)
        ja mam naturalnie jasną karnację, unikam słońca w dużych dawkach bo uważam że
        jest to niezdrowe. Plaż się brzydzę (a właściwie polskiego morza, a na plażach
        jak dla mnie jest za tłoczno i w dodatku zimno), więc siłą rzeczy nie mam
        ciemnej karnacji (jedyne co to lekki zółto - pomarańczowy kolorek po piciu duzej
        ilości kubusiów).
        Jak zawsze dopiero po kilku sezonach do Polski weszła moda na bladość . I cieszę
        sie bo nareszcie nie czuję się jak jakiś odmieniec.
        I uważam że np. ciemnowłose kobiety, oraz te z bardzo jasnymi włosami (np.
        Nicole Kidman )są piękne .
        Ktoś kiedyś w innym wątku napisal : "opalenizna jest plebejska " :)
      • pistacja5 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 09:28
        Ok, będzie nagonka, ale białym pęcinom mówie nie :)
        W zimę jestem raczej bladziuchem, ale w lato uwielbiam być lekko opalona. No i
        używam balsamów brązujących, cudowny wynalazek, bo nie wyszłabym w spódnicy czy
        szortach pokazująch blade nogi. No nic mnie nie przekona ,że to ładnie
        wygląda :)
      • iluminacja256 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 09:39
        E, tu chyba nie chodzi o modę - jest taki typ kobiet , np . ja:))))Jasne włosy,
        dość jasne brwi i rzesy i biala skóra . Opalanie dla takich ludzi to spory
        problem, bo wystarczy, ze przejdzie sie z godzinę - 2 po słońcu i cżłowiek nie
        jest opalony, ale wygląda jak rózowa swinia:( Jest po prostu czerwony, a w
        ilosci większej poparzony. Na tę skórę robią te dziwne filtry, które zalegają
        polskie sklepy +50:))) i budzą zadziqwienie nastolatek pt - ty, zobacz ciekawe
        kto tego uzywa? No i przecież wiadomo, ze cżłowiekowi po prostu nei chce się
        wsamrowywać takiego cuda przez całe lato - a z drugiej strony jak nie chce być
        czerwono- rózowy,to musi:), przez co raczej opalony nie będzie.

        Generalnei uwazam, ze latem o wiele łatwiej maja ludzie z ciemną karnacją - no
        w końcu ona jet przeystosowana naturalnie do lata. Jakos wg mnie stopień
        opalania geneneruje ludziom sama biologia i szkoda, ze wiele kobiet nie zwrqaca
        na to uwagi. Widział ktoś opalającego się na solarium piegowatego rudzielca?
        No własnie , bo ja nie :)

        • oxy_gen_86 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:04
          Heh:) bo po co taki rudzielec ma siedziec na sloncu skoro i tak wie, z eie nie
          opali:)
        • prunilla Re: Moda.... na bladość? 08.06.07, 18:47
          :-)
          Oj, Zdziwilyby sie jakie to tysiace kobiet wsmarowuje CODZIENNIE "dziwne filtry"
          +50 jako najlepszy krem pzreciwzmarszczkowy, bez wzgledu na fototyp i pore roku ;;

          Na tę skórę robią te dziwne filtry, które zalegają
          > polskie sklepy +50:))) i budzą zadziqwienie nastolatek pt - ty, zobacz ciekawe
          > kto tego uzywa? No i przecież wiadomo, ze cżłowiekowi po prostu nei chce się
          > wsamrowywać takiego cuda przez całe lato - a z drugiej strony jak nie chce być
          > czerwono- rózowy,to musi:), przez co raczej opalony nie będzie.
      • sumire Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:09
        hmm - odnoszę wrażenie, że moda to jest raczej na zdrową, podkreślam zdrową
        opaleniznę... ale jeśli ktoś lubi albo musi być bledziuchem, to niech sobie
        jest. moja skóra, moja sprawa, no nie? :)
        a czasu na wylegiwanie się na słońcu większość dziewczyn ma niewiele,
        podejrzewam. zanim się doczekam urlopu, pozostają balsamy brązujące, bo
        solarium szczerze nie znoszę.
      • merda Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:25
        Nie zalezaloby mi w ogole na opaleniznie gdyby nie fakt,iz slonce leczy moje
        problemy skorne.W zimie mi nie zalezy bo i tak ubieram bluzki z dlugim
        rekawem,ale w lecie chcialabym tak jak inne dziewczyny wlozyc bez skrepowania
        bluzke na ramiaczkach.Odrazu mowie,ze zadne kremy i leki nie pomagaja mi tak
        jak slonce.Chetnie bym z tej terapi zrezygnowala, bo wiem ,ze promienie
        sloneczne nie dzialaja korzystnie na cere,ale w moim wypadku nie mam innego
        wyboru.Ja bladym zadroszcze.
      • naels Re: No i bardzo dobrze... 07.06.07, 10:26
        Ja osobiscie sie nie opalam i modzie na skóre á la "grill z zóltaczka" mówie
        zdecydowane "nie". Kilka powodow:

        - nie wyobrazam sobie bardziej bezuzytecznego i oglupiajacego zajecia, niz
        kilkugodzinne lezenie plackiem na sloncu;
        - nie oklamujmy sie, badania naukowe mowia jednoznacznie: opalanie jest
        ryzykowne, a bezmyslne smazenie sie na braz moze byc smiertelnie niebezpieczne.
        Ja mam co prawda ciemne wlosy i raczej ciemnawa karnacje, ale za to mnostwo
        pieprzykow, a moja mama, namietna czcicielka slonca, zafundowala mi w
        dziecinstwie sporo porzadnych poparzen slonecznych. Wole nie ryzykowac;
        - slonce, takie do prawdziwego opalania, mam przez bardzo krotki czas w roku, a
        na copolroczne wakacje w tropikach mi szkoda pieniedzy;
        - na moim ukochanym zadupiu mieszka bardzo duzo imigrantek z cieplych krajow;
        maja przewaznie dosc ciemna karnacje, a ich status spoleczny jest - niestety,
        nie czarujmy sie - zwykle dosc daleki od tego, co okresla sie mianem "elita". W
        tym sensie bladosc rzeczywiscie staje sie "arystokratyczna".

        Mam zatem zamiar przez cale krotkie lato swiecic moimi bialymi nogami i
        ramionami, regularnie smarujac sie filtrem co najmniej 15.
        • cryptorchid Re: No i bardzo dobrze... 07.06.07, 15:21
          > - nie wyobrazam sobie bardziej bezuzytecznego i oglupiajacego zajecia, niz
          > kilkugodzinne lezenie plackiem na sloncu;


          O, uważam tak samo. Nigdy nie wyleguję się na słońcu, bo to straszliwa strata
          czasu. Ale jak ktoś lubi to mi nic do tego.
          Mi sie bladość podobała zawsze, ale sama mam taką karnację, że opalam się
          momentalnie i nie płaczę z tego powodu ;) Nie byłam nigdy w solarium i nie
          zamierzam, zawsze mnie trochę opali jak spaceruję po mieście. I wystarczy ;)
          • lunalovelight e tam, nie musi byc nudne to wylegiwanie sie :) 07.06.07, 15:47
            ja czytam - najwygodniej rozplaszczyc sie na brzuchu, ale i lezac na plecach z
            odpowiednio skontruowana podpora pod plecy jest ok :).
            • naels Re: e tam, nie musi byc nudne to wylegiwanie sie 07.06.07, 16:53
              Eh Luna, sloneczko, ja tak nie moge - problem w tym, ze ostre slonce, odbite od
              bialych kart ksiazki, krzywde mi w oczy robi :-( A na ciemne okulary
              cylindryczno-progresywne do czytania mnie nie stac, pozostaje cien...
              • lunalovelight Re: e tam, nie musi byc nudne to wylegiwanie sie 07.06.07, 16:59
                no to w istocie problem, zgadzam sie. slonce odbite od bialych kartek powala.
                mnie ratuje to, ze nosze soczewki kontaktowe + bryle sloneczne...
      • rzesa20 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:33
        nie lubię być blada. nie interesuje mnie na co jest moda.

        uwielbiam leżeć godzinami na słońcu, uwielbiam upały i lato. od czasu do czasu
        chodzę na solarium i smaruję się samoopalaczem
        • ciak1 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 11:19
          ja prawie tak jak rzęska;) solarium i samoopalaczy nie znoszę, ale prawdziwe
          słoneczko uwielbiam i też wyleguję sie za wszystkie czasy jak tylko mam okazję,
          bo potem znowu kilka miesięcy szarej i ponurej zimy. wolę lekką opaleniznę, ale
          jak nie mam okazji sie opalać, to nie przeszkadza mi moja bladość na tyle, żeby
          chodzić w długich spodniach latem, bo nie pokażę bladych nóg:)
          • kinky5 Re: Moda.... na bladość? 08.06.07, 00:14
            a ja tak jak Ciak.
      • elwinga Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:34
        > Blade nogi i mini juz chyba nikogo nie szokuja...(?)

        A to raczej zależy od nóg. Jak są bardzo zgrabne, to się będą podobać
        niezależnie od braku opalenizny. Sprawdzone empirycznie. :)))
        • myszka_333 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 10:54
          mi opalanie kojarzy się z oparzeniami słonecznymi, nigdy w życiu nie byłam
          opalona.Oparzona tak , ale nie opalona.
          Kiedyś był to dla mnie wielki dramat, zużywałam tony samoopalaczy które
          powodowały że wyglądałam na kogoś kto jest w ciężkim stadium żółtaczki.
          Ale na szczęście pogodziłam się z moją bladością, lubię moje blade ciało, w taki
          dzień jak dziś pokazuję nogi i nie tylko. Poza tym ja już jestem za stara żeby
          przejmować się tym czy kogoś mój koloryt skóry szokuje czy nie :P
      • paulinaa Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 11:11
        nie zauwazylam. ja widze zdecydowanie wiecej spalonych na solarium, balda
        dziewczyna to naprawde rzadkosc
        • asiawoodstock Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 11:42
          Jestem w tym roku wyjątkowo blada, bo nie mam czasu się opalać, solarium jest
          dla mnie niehigieniczne (mam małą fobię) i jakoś mi się już nie chce smarować
          tymi balsamami opalającymi... Chodzę w krótkich spódniczkach i bladymi nogami i
          w pompie to mam, jak to się kolokwialnie określa :)
      • lunalovelight Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:09
        jestem zwolenniczka lekkiej opalenizny, czyli raczej zlotawy braz, niz heban ;).
        jestem tez naturalnie lekko sniada i cholernie szybko sie opalam (ostatnio 2
        razy wystawilam sie na slonce na mazurach i jestem opalona az za bardzo chyba).
        jest mi za to dokladnie obojetne, jak wygladaja inni: jak komus sie podobaja
        wlasne sino-liliowe nogi, to niech takowe pokazuje i raduje sie nimi. jak komus,
        dla odmiany, widza sie nogi w kolorze nadto dlugo pieczonego swiniaka nad
        ogniskiem - tez niech nimi swieci :).
        • kama_20001 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 18:14
          Otak, ja tak jak Luna. Dzisiaj leżałam sobie na leżaczku i teraz troszkę mnie
          piecze, ale za to za chwilę będe miała wspaniałą letnią opaleniznę. Jak
          podchodza do tego inni, jest mi obojętne, choć szybciej zniosę bledziucha niż
          Hebanową platynową blondynkę.
      • shangrila Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:12
        a ja tam lubie swoja bladosc i dorze mi z nia;) cociaz u innych podoaba mi sie
        nawet mocna ale naturalna opalenizna. wprawdzie na plaze daleko nie mam bo w
        gdansku mieszkam ale ja nie umiem wylezec tam dluzej niz godzine:) za solarium
        tez nei przepadam, czasem uzywam balsamow lekko brazujacych, ale aktualnie
        "strasze" bladymi nogami spod krotkiej sukienki i mam to dzies;) ale w sumie nie
        zauwazylam zeby ktos to w jakis szczegolny sposob komentowal.
      • miuska Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:24
        A ja mam słowiańską urode - blondynka o niebieskich oczach, co idzie w parze z
        bladością :P mogę leżeć godzinami na słońcu, bo lubię, ale efektów to za dużych
        nie widać...świece bladością ciągle...a jak już się opale, to daleko mi do
        czekoladek...a bliżej do raków ;P
        A przecież w taką pogode jak dziś nie założę długich spodni ;) zawsze wychodzę
        z założenia, że jak się będzie chodzić w słoneczny dzień w czymś krótkim, to
        nogi czy ręce się samoistnie troszkę przydymią ;)
        • asidoo Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 12:59
          A ja jestem ponad ten błahy temat.
      • ryfka81 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 13:05
        Ja jestem strasznie blada i zawsze miałam na tym punkcie kompleks. Bo wszyscy
        się dziwili, od córek młynarza wymyślali itd. Do tego mam ciemne oczy i czarne
        grube brwi, więc moja bladość tym bardziej bije po oczach.

        Ale jakoś ostatnio się z tym pogodziłam. Balsamy mi śmierdzą (orzech? kokos? nie
        wiem, co to za zapach, ale nie mogę go znieść), na słońcu nie chce mi się leżeć,
        bo efekt jest praktycznie żaden, na solarium byłam 5 razy, a i tak jestem
        najbledsza ze wszystkich znajomych. No i co poradzić? Pozostaje ściemnianie o
        arystokratycznym pochodzeniu ;o)
      • kamila.ss Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 13:15
        ja nie lubię być blada, gorzej wtedy wyglądam. pamiętam, jakkiś rok temu
        widziałam Rene Zellweger w jakimś programie telewizyjnym, była trupio blada, co
        dodatkowo podkreśliła jakąs czarną kreacją. wyglądała karykaturalnie.

        na słońcu nie leże, bo nie mam za bardzo możliwości, od solarium udało mi się
        odzwyczaić, stawiam na balsamy brązujące.
        • girl1991 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 13:37
          ja lubię byc opalona, ale nie lubię się opalać.. ups :D
          • velika Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 14:51
            Ja nie znoszę byc blada. W zimie czuję się fatalnie, dlatego jak najszybciej się
            da zaczynam opalanie- w tym roku już w kwietniu:) Nie znoszę balsamów
            brązujących i solarium, więc jedynym wyjściem jest słońce. Moje ciało kiedy nie
            jest opalone wygląda wstrętnie- przynajmniej dla mnie. Ale oczywiście
            przestrzegam wszystkich zasad- opalanie z filtrem, najdłużej do 12 w południe i
            niezbyt dugo. Nie podobają mi się skwarki, zresztą bledziuchy też średnio. Ale
            trudno jest uogólniać, wszystko zależy od konkretnej jednostki:) A zresztą
            opalanie wcale nie musi być nudne- u mnie jest to połączenie przyjemności z
            pożytecznym, bo akurat mam sesje więc uczę się na słońcu i czas szybko mija. A w
            czasie wakacji pochłaniam książki na które nigdy nie mam czasu.
            • sol_18 ja tam uwielbiam naturalną opaleniznę... 07.06.07, 15:03
              co do solarium to raz czy dwa można iść przecież.Najważniejszy jest umiar:)
      • hazel_dobkins Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:37
        Stawiam na brak czasu :/ niestety..

        Uważam, że naturalna opalenizna poprawia wygląd - sama lepiej się czuje z
        lekkim brązem ;)..oczywiście nie mówię tu o brązie typu dawny Lepper
        • ciuszek15 Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:43
          co się czepiasz Andrew! ;) przecież on ciężko pracował w polu i dlatego się tak
          opalał! ;)
          • lunalovelight Re: Moda.... na bladość? 07.06.07, 15:44
            pamietam te jego wypowiedz o pracy w polu bez koszuli - - bogowie!! :D
            btw, biedny andrew, rolnik nad rolnikami, wygladal wtedy jakby go z brazu...
            odlali :P.
          • hazel_dobkins hehe..jaasssne ;) n/t 07.06.07, 15:46

    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka