Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moda na kredyt. Hmm...

      • bitch.with.a.brain Re: Moda na kredyt. Hmm... 28.11.07, 07:18
        Mnie by wystarczyło kilka tysięcy na rzeczy nie najlepszych projektantów,ale
        nowe i skomponowane w przemyślany zestaw. Tylko kto mi da kredyt;)
      • modliszka24 Re: Moda na kredyt. Hmm... 28.11.07, 09:19
        wziełam kredyt dwa lata i jeszcze go spłacam i tak strasznie załuje bo kasy brak
        kredyt jest a żeby ciuchy kupic to głupota
      • bacha1979 Re: Moda na kredyt. Hmm... 28.11.07, 10:00
        Nie, zdecydowanie nie.
      • asidoo Re: Moda na kredyt. Hmm... 28.11.07, 10:34
        W życiu nie wzięłabym kredytu na ubrania. Pusty śmiech ogarnął mnie na to pytanie.
        • chachachodak Re: Moda na kredyt. Hmm... 28.11.07, 11:01
          Beznadziejne pytanie! Za 3000 to co niby kupisz?
          50.000 to juz moze, ale kredyt brac??? Na ciuchy???????? Dziecinnada.
          • tequilkuk Re: Moda na kredyt. Hmm... 03.12.07, 00:37
            3 tys euro. To jednak ciut wiecej :)
      • sankanda Re: Moda na kredyt. Hmm... 28.11.07, 14:11
        Nigdy w zyciu ! Poza tym splacanie takiego kredytu na kilka ciuchow
        przez dwa lata wydaje mi sie nierealne. Z reka na sercu przyznaje,
        ze w moim main sklepie, w ktorym mnie bardzo dobrze znaja, moge
        wypisac dwa lub trzy czeki, ktore kasuja co miesiac. Taka maja
        polityke dla stalych klientek, gdy robia pokazne zakupy od pewnej
        sumy w gore. No i nic mnie to nie kosztuje, w przeciwienstwie do
        kredytu, ktory w sumie kosztuje delikwentke conajmniej dwa razy
        wiecej niz suma pieniedzy wydanych na ciuchy ;)
      • bugier Re: Moda na kredyt. Hmm... 29.11.07, 22:41
        Ja nie wziąłbym na kredyt niczego, a już na pewno nie na ciuchy. Ale znam kogoś,
        kto by zrobił i taką głupotę. Moja dziewczyna jak widzi jakiś fajny ciuch,
        gotowa nie dość wydać wszystko co ma to jeszcze obdzwonić koleżanki(albo
        mnie)żeby jej podrzucić do sklepu...Ostatnio myślałem że wyniesie z Atlantica
        całą kolekcję bielizny Mistique. To chyba jakaś choroba...Choć fakt, ze bielizna
        była ładna:)
      • a.adriana Re: Moda na kredyt. Hmm... 29.11.07, 22:43
        nie
      • gabbi79 Re: Moda na kredyt. Hmm... 02.12.07, 21:26
        Autorka pisze:dobre zarobki. a co to znaczy dobre zarobki, ile
        trzeba zarabiać, żeby móc normalnie kompletować garderobę? pytam
        oczywiście o to minimum niezbędne do tego.
        co do kredytu na ciuchy mówię nie. w ogóle ciuchy od renomowanych
        projektantów to jakaś pomyłka, chyba, że jestem Julią Roberts i
        biore 20 mln dolarów za film. wybieg jest dla mnie inspiracją,
        oglądam kiecke od Gucciego, a potem kupuje materiał i biegne do
        dobrej krawcowej. mam to samo, a kredyt jest zbędny. wiem, że nie
        zawsze wszystko jest możliwe. problem może stwarzac samo kupienie
        odpowiedniego materiału, ale jak sie chce, to wiele mozna.
        • tequilkuk Re: Moda na kredyt. Hmm... 03.12.07, 00:36
          Widzisz, nie masz tego samego. Sa takie srodowiska gdzie niestety od razu cie
          zdyskwalifikuja. Fair? Nie. Madre? Nie. Ale tak to niestety dziala.
      • zettrzy Re: Moda na kredyt. Hmm... 02.12.07, 22:16
        facet wzial kredyt na 3000 euro i bedzie to splacal przez 2 lata?
        to on zarabia na zycie rozdajac ulotki na rogu ulicy? (doktorat w
        takim zajeciu nie przeszkadza)
      • tequilkuk Re: Moda na kredyt. Hmm... 03.12.07, 00:39
        Ja mysle ze kazdy powinien sam decydowac na co bierze lub nie kredyt :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka