nemezis555 Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 13.06.08, 18:21 To ja jeszcze dodam, że irytuje mnie, gdy coś wisi na wystawie, a ja nie mogę tego kupić, bo to już ostatnia sztuka z mojego rozmiaru... Więc po co wisi, skoro nie mogę kupić? Kiedyś sprzedawczyni powiedziała mi, że nie może w to miejsce powiesić innej rzeczy, bo dekorator by się wkurzył. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczna.dziewczyna Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 13.06.08, 20:04 Mierzenie przez klientki butów na gołą stopę, lub co gorsze, jak ekspedientki zachęcają klientę do mierzenia butów właśnie na gołą stopę, obrzydlistwo. Brak jednorazowych stopek do mierzenia w większości sklepów z obuwiem. Ten wątek powinien zostać rozesłany do kierowników wszystkich sklepów odzieżowych w całej Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
g_l_o_r_i_a i jeszcze to.... 14.06.08, 10:09 Może tylko ja tak mam, ale wolę już sama odnieść/odwiesić ciuch niż czuć na sobie wzrok siksy stojącej w progu przymierzalni i dopytującej się: "i jak?". Z reguły gdy odpowiadam, że póki co, to ja dziękuję, siksa przestaje się mile uśmiechać i odnoszę wrażenie, że ma do mnie pretensje. Tak, pretensje, że nic nie kupiłam. Zdarza się tak w Vero Modzie i Trollu. Ale przodują w tym małe sklepy. Zatem, podsumowując - nie lubię punktów usługowych, w których jestem mile widziana tylko wtedy, gdy kupię wszystko, co przymierzałam. Po drugie - Zara. W Manufakturowej, łódzkiej Zarze po dziale damskim kręci się jakiś młodociany typek ochroniarzopodobny. Typek jest w garniaku i ma skłonność do zaglądana mi przez ramię, gdy obracam wieszakiem. Po trzecie - za poprzedniczkami o braku wieszaków w przymierzalni. Króluje w tym chyba Terranova. Naprawdę, jeżeli biorę 4 rzeczy, a do tego mam kurtkę, torebkę i własne ubrania w których do sklepu przybyłam - to gdzie mam to powiesić wszystko? Położenie torebki na podłodze nie wchodzi w grę, bo syf wszechograniający jest. Po czwarte - frustrują mnie ceny niektórych ubrań. Zwykły bazarkowy sweterek w Mango umie kosztować 90 złotych. Materiał jest tak samo badziewny jak i w przypadku tych z bazarku. Po piąte - czasami mam wrażenie "toporności" ubrań. Wszystkie są albo do bólu proste, albo do bólu tandetne - dziecinne nadruki na koszulkach, panterki... brakuje mi ładnych, gustopwnych ciuchów w większości sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
nisiaczek28 buty... 17.06.08, 00:44 Nienawidzę jak 38 jest za luźne i kłapie, a 37 za małe i ciśnie - 37,5 w większości sklepów nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
majetta Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 16.06.08, 19:23 a ja nieznosze ,ze wszedzie jest to samo, w kazdym sklepie.I ze jest drogo, i jakosc bezbadziejna i ekspedientki niemile Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 16.06.08, 23:57 - Warunki zewnętrzne - zbyt głośna muzyka (New Yorker, Cocomore), światło jarzeniówek, które powoduje, że wychodzę padnięta po odwiedzeniu zaledwie 3 sklepów, w przymierzalni moja cera i ciało wyglądają nienajlepiej - jak już ktoś wspomniał, zbytni zaduch lub klimatyzacja ustawiona na zbyt niską temperaturę latem:( - Kiedy wchodzę do dużego sklepu i widzę ogromny zalew szmat w mdłych kolorach za ogromne pieniądze(H&M, New Yorker) - Kiedy wchodzę do mniejszego sklepu i podoba mi się wszystko lub większość rzeczy (Bolero, Wallis) ale nie mam takich pieniędzy żeby to kupić i nie będę miała:) - Wścibstwo ekspedientek lub taksowanie mnie przez nie (kiedy nie jestem ubrana na sportowo a wchodzę do Athlete's foot lub jestem ubrana na sportowo i wchodzę do Monnari:DDD) - Kiedy wchodzę do przymierzalni zawalonej rzeczami poprzedniej kilentki, której nie chciało się wziąć rzeczy i odwiesić na ten długi rurowy wieszak, który znajduje się przy przymierzalniach w większości sklepów - ja zawsze tam odwieszam - Kiedy przymierzalnia jest tak mała, że gdy wchodzę z mężem to muszę dokonywać prawie ekwilibrystycznych popisów, żeby się zmieścić, obrócić i jeszcze pomóc mu sprawdzić, czy wygląda dobrze w jakimś ubraniu:) - Kiedy jest za mało pufów do siedzenia w sklepach obuwniczych:) - Kiedy 36 jest za duże, a 34 za małe:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
helunia_z_torunia Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 01.08.08, 19:24 jeriomina napisała: "Wścibstwo ekspedientek lub taksowanie mnie przez nie (kiedy nie jestem ubrana na sportowo a wchodzę do Athlete's foot lub jestem ubrana na sportowo i wchodzę do Monnari:DDD)" święta prawda!! Odpowiedz Link Zgłoś
auto_robex Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 19.06.08, 22:10 1. kiedy w przymierzalni są drzwi wyjęte z westernu, jak wchodzę to siegają mi od polowy uda do pach, o schyleniu czy kucnięciu nie ma mowy.. 2. Poznan C&A w Kupcu - bałagan, ubrania walają gdzie popadnie kazdy rozmiar danej rzeczy jest w zupelnie innym miejscu, musialabym caly sklep obejsc odgarniajac przy okazji tabuny ciuchów zeby znależć swoj rozmiar , jesli w ogole bylaby jakas szansa ze w ogole znajdę:) 3. Ekspedientki i ochroniarze wodzący za mną wzrokiem wszedzie 4. Przymierzalnie z zaslonami ktorych nie da sie zaciagnac do konca sa za malo szerokie i materialu nie starcza:) 5. Klientek i klientow ktorzy podgladaja ukradkiem mnie w przymierzalni jesli pojawi sie tylko ku temu okazja, jakas mala szparka 6. swiatlo w przymierzalniach ktore powoduje ze moja cera wyglada strasznie 7. zdziwienie ekspedientek kiedy cos chce kupic - " naprawdę Pani bierze?" - az mam ochote powiedziec - ŻARTOWALAM, NIE BIORE .. 6. Odpowiedz Link Zgłoś
lemon55 Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 01.08.08, 20:12 Lustra, w których wyglądam jak monstrum. Widać każdą fałdkę na moim ciele, cienie pod oczami. Sa takie w Cubusie w Bydgoszczy. Nie mogłam uwierzyć, że tak wyglądam. Miałam zmarnowany cały dzień :(( Odpowiedz Link Zgłoś
bianka111 Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 01.08.08, 22:23 Mnie najbardziej denerwują : - przymierzalnie z zasłonką do pól łydki - zero intymności, głupio to wygląda jak wystają takie stopy w skarpetkach. A już nie daj Boże jak się ma niezbyt świeży pedicure czy niewydepilowane nogi ... wszystko widać. I jeśli na zewnątrz jest kolejka, ludzie maja co pokomentowac ;-) - przymierzalnie BEZ LUSTRA W ŚRODKU : żeby się przejrzeć trzeba wyjść ZEWNĄTRZ gdzie wisi wielkie lustro i czyha doradzająca ekspedientka, SKANDAL!! - przymierzalni z kiepskim oświetleniem oraz tych z ZA DOBRYM oświetleniem. W sklepach z plażową odzieżą Banana Moon są właśnie takie przymierzalnie z magicznym oświetleniem (wygląda się w nich jak bogini bez grama cellulitu). Pomyślane oczywiście, żeby klientka mierząc kostium zachwyciła się sobą i bez mrugnięcia okiem kupiła bikini za 200 zł ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
siog Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 01.08.08, 22:34 mnie najbardziej wkurzaja przymierzalnie i glosna muzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
icanchange Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 02.08.08, 00:12 a mnie irytuje np. takie sytuacje (z życia wzięte): wchodzę z mamą do BigStara. pytamy o czarne sztruksy. Na co kobieta odpowiada, że biodrówki. My, że nie chcemy biodrówek, zwykłe. A ona: z tych tańszych to już nie ma. Zostałyśmy bez słowa. Albo w tym samym BigStarze oglądamy z koleżanką bluzki. Takie dla dzieci z nadrukami. I mówimy do siebie: o, ta jest fajna itp. Na co wtrąca się ekspedientka (podsłuchiwała?:P): ale to są dziecięce rozmiary. Tzn. na panią by było (koleżnka dość niska jest), ale na panią nie. Komentarz chyba zbyteczny? Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 02.08.08, 13:36 Brak normalnych biustonoszy, niekompetentne ekspedientki, wciskajace w 75D i robiace wytrzeszcz, gdy chce 65FF, polskie 65I. Ich chyba nikt nie szkoli. Grr. Odpowiedz Link Zgłoś
oxy_gen_86 Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 02.08.08, 22:15 to, z eubraniowe sieciowki np. maja ozm. obuwia od 36:/ a nie od 35. W kozakach itp. to jeszcz eprzejdzie ale nie w sanadalach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 02.08.08, 22:47 a mnie od zawsze wkurzają spadające z wieszaków ubrania. Ruszysz wieszakiem i wystarczy - ubranie ląduje na ziemi. Albo z kolei w sklepach, w których wieszaki upchane są bardzo ciasno, próbujesz wyciągnąć jakiś ciuch ze środka a okazuje się że to niemożliwe. Bo ramiączko czy szlufka zaczepia o drugi wieszak i wszystko ci spada.WRRRRR o innych rzeczach wspominanych powyżej (typu tłok, brak wieszaka do odwieszenia przymierzonych rzeczy) już nawet nie piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
cortijo_blanco Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 03.08.08, 14:12 Ja z kolei nie lubie ubran walajacych sie po podlodze. Tutaj jednak w UK to calkowicie normalne w niektorych tanszych sieciowkach jak Primark, Peacock czy H&M. Jezeli jednak jedyny rozmiar przepieknej bluzki w moim rozmiarze znajduje sie na podlodze uroczo przyozdobiony 'kotami' z kurzu to z zakupu rezygnuje. Podobnie jest z brudnymi przymierzalniami. To po prostu od razu widac, ktore przymierzalnie sa codziennie sprzatane, a ktore raz na tydzien. Sklepow z brudnymi przymierzalniami unikam, bo to tak jakby kapac sie w brudnej wannie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
danuu Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 20.08.08, 20:32 cortijo_blanco napisała: > To po prostu od razu widac, ktore > przymierzalnie sa codziennie sprzatane, a ktore raz na tydzien. Tu sie mylisz. Przymierzalnia po ktorej lataja koty mogla byc sprzatana 2 h wczesniej. Przy duzej rotacji kurzy sie MASAKRYCZNIE! Tez nie moglam w to uwierzyc, az sprawdzilam z zegarkiem w reku Odpowiedz Link Zgłoś
edyha Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 04.08.08, 09:35 1) przymierzalnie takie jak orsay'u, krótka niedomykająca sie zasłonka, przymiarzalnie tak ustawiona że człowieka widac na cały sklep, gdy sie przebiera, w środku ciasnota i brak stolika do położenia rzeczy 2) nachalność sprzedawczyń, które próbuja mi wcisnąc jakis niechodliwy towar (chciałam kilka lat temu kupić dzinsy, miały być długie, dopasowane w biodrach i udach, w jednolitym niebieskim kolorze, sprzedawczyni podała mi szwedy, w których wyglądam fatalnie, kolor: jaśniutki niebieski w jakieś dziwne plamki, przed kostkę) albo zupełnie za mały towar (cytat: "pani wygląda tak szczupło"), sprzedawczyni nie wiedziała że taki efekt uzyskuje sie poprzez dobranie dopasowanego a nie ciasnego ubrania ;) 3) przesunięta rozmiarówka - nic nie można znaleźć 4) gdy na wieszakach same XSki oraz 36ki, a na przecenach to lepiej nie mówic, najlepszy wybór ubrań tylko dla chudzielców Odpowiedz Link Zgłoś
g_l_o_r_i_a Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 20.08.08, 19:31 jestem chudzielcem eskowym i ikseskowym i z tymi rozmiarami na wyprzedażach mam kompletnie inne odczucia.... odwrotne. Odpowiedz Link Zgłoś
extravirgin Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 08.08.08, 20:32 Najbardziej wkurza mnie temperatura w sklepach w miesiącach listopad- marzec. Klienci w puchówkach a w sklepie 25 stopni i obsługa odziana w koszulki z krótkim rękawem. Brak obuwia w rozmiarze 41 :( Odpowiedz Link Zgłoś
crazygirl11 Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 20.08.08, 14:52 1. Głośna muzyka 2. Lustra - odechciewa mi się kupować czegokolwiek, kiedy w przymierzalni światło pada tak, że widać każdą fałdkę na udzie i brzuchu. Naprawdę odechciewa się zakupów - pozostaje tylko wściek 3. Kosmiczna rozmiarówka - jak dla mnie królem jest Camaieu - biorę spodnie 38 - wkładam je do połowy kolan - dalej nie wejdą. Biorę 40 - wkładam do połowy uda. Ok - biorę 42 (!!!) - mogę owinąć się nimi 2 razy... no cholera jasna! 4. Brak możliwości ściągnięcia jakiegoś ciuszka z wystawy... Dlaczego? Nawet jeśli jest inny rozmiar na sklepie, a "mój" wisi na manekinie? Przecież na manekinie podepną szpilką i wygląda ok, a ja się spinać agrafkami nie będę 5. Ostatnio w Monnari - bolerko czarne na wystawie superokazja 35 zł. W sklepie brak, są tylko szare, też fajne, ale cena już 49 zł. Oczywiście tego z wystawy zdjąć nie można. Nie, bo nie... wrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 20.08.08, 15:02 spodni camaieu bede bronic jak lwica - rozmiar 36 moge brac w ciemno bez przymierzania, leza jak ulal w kazdym miejscu i nie mam tak z zadna inna marka niestety; co do frustracji - ogarnia mnie, gdy probuje znalezc w sieciowkach cos interesujacego mnie, a mam malo czasu - czyli w zasadzie zawsze; ciuchy porozwalane, 80 fasonow i rozmiarow spodni na jednym wieszaku wymieszane bez ladu i skladu, wybieram wreszcie z 8 par w niby moim rozmiarze, w przymierzalni trace pol godziny i zadne nie pasuja - no chyba ze to camaieu :) Odpowiedz Link Zgłoś
velika Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 20.08.08, 19:30 1.Mało miejsca, ścisk na wieszakach, tona ubrań stłoczona na małej powierzchni, co powoduje, że przy byle ruchu coś spada z wieszaka albo nie można upatrzonej rzeczy zdjąć, bo przyczepiła się do czegoś innego itp. Nienawidzę za to zwłaszcza camaieu i h&m. 2.Ceny- za byle szmatę chcą 100 zł. Już nie wspomnę o tym, że w euro wychodzi taniej, ale oczywiście w euro płacić nie można. 3."W czym moge pomóSZ?" 4.Brak staników w normalnych rozmiarach(już nawet nie pytam) 5.Za mało wieszaków w przymierzalni i brak stołeczka- zwłaszcza zimą jest to wkurzające, gdy człowiek ma na sobie tonę ubrań i nie ma nawet gdzie tego odłożyć grrr 5.Możliwość wniesienia tylko 3 rzeczy do przymierzalni;) 3 rzeczy to ja biorę z jednego modelu z powodu wymienionego w pkt 6;) 6.Niestabilna rozmiarówka- 34 za małe, 36 za duże, z innego modelu 34 za duże, oszaleć można. 7.Brak sukienek i koszul na osoby z średnim biustem. Nieuwzględnianie posiadania przez kobiety bioder, talii i biustu. Bardzo lubię sukienki, a mój cyc wcisnę może w rozmiar 40, a w takim rozmiarze w talii zmieszczę się druga ja;( Odpowiedz Link Zgłoś
danuu Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 20.08.08, 20:30 crazygirl11 napisała: > 4. Brak możliwości ściągnięcia jakiegoś ciuszka z wystawy... Dlaczego? Nawet > jeśli jest inny rozmiar na sklepie, a "mój" wisi na manekinie? Przecież na > manekinie podepną szpilką i wygląda ok, a ja się spinać agrafkami nie będę Kazdy nawiedzony visual merchandiser Ci powie, dlaczego ;) Pracowalam kiedys z taka wariatka, ktora uwazala, ze przygotowana przez nia ekspozycja jest niemal rownie wazna i cenna co kolacja dla Condoleezy Rice ;) I ze ona potrafila cala noc (!!!) ubierac 3 manekiny na krzyz i ze my nie wiemy ile w to trzeba wlozyc pracy.ble ble ble.Po raz kolejny dowod na to, ze niekiedy dziewczyny pracujace w skelpach z ciuchami mysla ze pracuja w NASA Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: Frustracje zakupowe - wylewamy żale 22.08.08, 11:46 po kolejnym obchodzie w posukiwaniu obuwia uzytkowego musze sie wyzalic wreszcie: mamy aktualnie w modzie, i co za tym idzie - w sklepach - dwa trendy: obcasy co najmniej 10 cm, i z przeciwnego bieguna - balerinki; a ja potrafie chodzic w obcasach gora 7,5 cm, dodatkowy warunek - musi byc stabilnie, odpadaja szpilki nawet te od gory szerokie, ale mocno zwezone do dolu (kieliszek); calkiem plaskich balerinek - czyli drugiego aktualnego trendu - nie lubie, nie podobaja mi sie; efekt - juz prawie bosa zostalam :(( aha, buty musza byc poza tym ze skorzana wkladka; z dwojga zlego latwiej zniose plastik na zewnatrz, ale w srodku musi byc skora koniecznie - najczesciej jest odwrotnie: z rozpaczy zamowilam na allegro buty takie oto: fotoforum.gazeta.pl/72,2,873,83692944.html litosci, nie zlinczujcie, zamowilam fioletowe... ja swoje ostatecznie zdanie wyraze, jak zobacze na zywo i przymierze; dziekuje za uwage; Odpowiedz Link Zgłoś