Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    stroj dla nieladnej

    07.09.08, 14:50
    Wiecznie jestem zle ubrana, choc raczej mam kase na ciuchy...Nigdy
    nie wiem co kupic, mam wrazenie ze we wszystkim wygladam zle, moze
    dlatego ze raczej nie jestem ladna, raczej taka przecietna...
    Jestem bardzo chuda, raczej wysoka, zero biustu (70B moj kompleks)do
    tego blada blondynka z niebieskimi oczami, mam 27 lat ...jak
    widzicie jestem strasznie mdla, nijaka...taki typ urody...mam
    wrazenie ze nie mam jakichs wiekszych wad w wygladzie (poza
    chudoscia) ale nie mam tez jakchs wiekszych zalet ktore moglabym
    specjalnie podkreslac...jestem na maxa przecietna...
    czy ktos ma podobny typ urody i znalazl sposob zeby lepiej wygladac?
    jak ubierac sie powinna taka nijaka istota?
    na innych dziewczynach podobaja mi sie bawelniane sukienki i tuniki
    podkreslajace kobiece ksztalty...na mnie takie ciuchy wisza jak na
    kolku, bo mam zero kobiecych ksztaltow..
    doradzcie jak sie ubierac? co kupic?
    dzieki
    Obserwuj wątek
      • gabi1234 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:00
        he he :)))) przesadzasz ;)
        ja też jestem brzydka, chuda, podobno nie mam biustu, choć amputacji
        nie przechodziłam a i cyckonosz nosze ;) a mimo to strasznie siebie
        lubię, podobam się sobie, myślę że jakiś tam swój styl mam, :)
        może zacznij od akceptacji siebie na dobry początek :)
        • konikmorski1976 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 15:51
          no gabi jesli to ta gabi, ktora zamieszcza foty na fotoforum to ty chuda wcale
          nie jestes, chyba chudej nie widziałaś:))))wyglądsz super i masz swietny styl
          ale kształty to ty masz raczej kobiece...chyba ze to nie ta gabi to sory
          • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:30
            dobrze, że człowiek śledzi to forum: tyle się tu nowych rzeczy może dowiedzieć :]
            • gabi1234 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 17:27
              he he, no własnie :)))
              ok, w takim razie przepraszam - powinnam napisac jestem
              gruba/pulchna/przy kości :)))
      • konkubina_konduktora Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:03
        Jeśli jesteś bardzo chuda, to z pewnością nie nosisz rozmiaru 70b. Skorzystaj z pomocy lobby małobiuściastych forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50580 , a gwarantuj Ci, że poczujesz się lepiej w swojej skórze :)
        • pinkpanther Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:12
          wiedzialam ze sie ktoras z cyckowej sekty wypowie...
          ja tez nie jestem przesadnie urodziwa, a do tego ostatnio zrobil sie ze mnie
          pulpet bez biustu... no i co? i nic! idz do dobrego fryzjera, umaluj jakos ta
          swoja brzydka paszcze, kup dobre perfumy.
          moim zdaniem chudej we wszystkim dobrze, wiec poprzegladaj sobie gazety o modzie
          albo blogi i wybierz ubrania, jakie ci sie podobaja i w jakich dobrze bys sie
          czula.\zrob cos ze soba zamiast nmarudzic na forum.
          • nessie-jp Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:37
            No bez przesady z tą sektą, jeśli dziewczyna jednym tchem mówi "jestem strasznie
            chuda" i "noszę 70B" to widać nosi go na uszach, bo przecież nie na tych chudych
            żebrach... Nie można jednocześnie być chudziną i mieć 70 pod biustem. Ja jestem
            grubasem i mam 70 pod biustem!
            • maudesme Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:52
              Znaczy sugerujesz, że jak na uszach nosi, to ma jeszcze dodatkowo olbrzymią głowę ;>
              • pinkpanther Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:57
                nie no nessie ja w zasadzie nie mam nic przeciwko tej stanikowej akcji ale na
                mneijsza skale. to czy nosi dobrze dobrany stanik nie zmieni nic w kwestii jej
                bycia lub nie bycia ladna.
                • dakota77 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:03
                  Nie, w kwestii bycia ladna nie zmieni, ale autorka watku pisala o komplekswie
                  na punkcie malego biustu. Jak zmieni stanik na mniejszy obwod, a wiec wieksza
                  miseczke, przekona sie, ze cos tam ma;-). Bedzie sie lepiej czula i lepiej
                  wygladala. Jezeli sami sie ze soba dobrze czujemy, inni tez nas odbieraja jako
                  pewniejszych siebie.
                • khumbamelala Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:05
                  Ale może jej się polepszy jak okaże się, że powinna nosić 60D zamiast 70B, magia
                  literek działa i w jednej chwili "biust jej urośnie" :D
                  • pinkpanther Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:09
                    alez ja wcale nie twierdze, ze tak nie jest. tyle ze od roku w prawie kazdym
                    watku czytam o lobby malo badz tez wielkobiusciastych i juz mi sie to przejadlo.
                  • simple_woman Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:47
                    Nazwanie 70B 60D nie spowoduje, że biust nagle stanie się większy.
                    • khumbamelala Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 17:22
                      boszzzz... ale może jej się samoocena polepszy!
                • nessie-jp Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 18:13
                  > to czy nosi dobrze dobrany stanik nie zmieni nic w kwestii jej
                  > bycia lub nie bycia ladna.

                  Masz rację, jeśli jest obiektywnie brzydka. Ale chyba niewiele jest takich osób!
                  Dziewczyna jest chyba po prostu zakompleksiona, a stanik "powiększający biust"
                  może w takim przypadku troszeczkę pomóc
                • swierszczowa1 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 18:27
                  pinkpanther napisała:

                  > nie no nessie ja w zasadzie nie mam nic przeciwko tej stanikowej
                  akcji ale na
                  > mneijsza skale. to czy nosi dobrze dobrany stanik nie zmieni nic w
                  kwestii jej
                  > bycia lub nie bycia ladna.

                  Nie zmieni? A widziałaś to?
                  stanikomania.blox.pl/2008/05/Wypchniecie-czy-upchniecie-czyli-push-up-na.html

                  Wiem ze jak ktoś czyta któryś raz to samo, to moze sie tym znudzić,
                  ale być może autorka wątku jeszcze o biuściastych nie słyszła. Dajmy
                  dziewczynie szansę odkryć urode swojego biustu ;)
            • sankanda Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 17:06
              a mnie do grubasa baaardzo daleko i kupuje rozmiar 85. Taka budowa -
              na dodatek bardzo proporcjonalna. a moze w polsce jest inna
              rozmiarowka ? moze niemiecka ? ;):))
              • nessie-jp Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 18:15
                Może i jest inna rozmiarówka. Na moim staniku 70-tce (Felina) jest też rozmiar
                "85" - to chyba według rozmiarówki francuskiej.
              • greentea2 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 22:09
                Tak, inna 85 to w Polsce i kilku innych krajach 70.
              • martvica Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 22:22
                sankanda napisała:

                > a mnie do grubasa baaardzo daleko i kupuje rozmiar 85.

                A ile masz pod biustem (ciasno zmierzone, na wydechu?) ;)
                • danuu Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 20:18
                  Mnie tez juz to denewruje! To naprawde lobby!! Czy Wy dziewczyny przegladacie
                  wyszukiwarke wpisujac slowa "75B' albo biust?!
                  Ja wedlug tych Waszych kalkulatorow mam jakis chory rozmiar, znalazlam taki w
                  firmie Alles, sciagnelam od ciotki z Glowna takowy i myslalam, ze nie wytrzymam
                  w nim dwoch minut! Dziekuje bardzo za takie porady, juz wole to swoje
                  niedopasowane 75B!
                  I tez mnie irytuje to ciagle nagabywanie na zmiany rozmiarow stanika
            • niedzwiedzica_sousie Re: stroj dla nieladnej 08.09.08, 09:04
              a zauważyłaś, że napisała, że jest wysoka? ja tez mam same żebra pod
              biustem i 75 jak w mordę strzelił. dlaczego? bo mam prawie 1,8 metra
              i tak to wypada.
              • nessie-jp Re: stroj dla nieladnej 08.09.08, 12:38
                To oczywiście możliwe. Bez dokładnego wymierzenia trudno coś powiedzieć. Ale
                statystyka wskazuje, że w Polsce dziewczyny po prostu NIE CHCA nosić ani nawet
                przymierzyć stanika o obwodzie węższym niż 70, nawet jeśli są bardzo
                niezadowolone z wyglądu swojego biustu. Te, które mają pod biustem trochę
                więcej, sięgają po 75-tki.

                Autorka pisze o puszapie 70A
            • candi.s Re: stroj dla nieladnej 08.09.08, 12:14
              można być chudym i miec 70 pod biustem ;) zależy tylko czy mówimy o 160 cm czy
              np. 180 - wzrost robi różnicę w wielkości gnatów np. przynajmniej u mnie robi.
              • alpepe Re: stroj dla nieladnej 08.09.08, 12:37
                powiem wiecej, ja mam 75 a a tez jestem wychudzona. Zapiecie mi nie podjezdza do
                gory, wiec mam dobrze dobrany stanik.
      • dakota77 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:18
        Mysle ze przesadzasz, zaakceptuj siebie. Taka szczupla osoba dobrze wyglada
        wlasciwie w kazdym fasonie. Ja tez jestem szczupla, ale mam spory biust, i juz
        nie wsystkie fasony dobrze na mnie leza.
      • tracja4 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:24
        Ja od lat noszę tylko kiecki i spódnice. Po prostu poprzymierzaj różne modele i
        wybierz najodpowiedniejszy dla siebie.

        Poza tym człowiek jest najbardziej surowy dla siebie - weź na zakupy szczerą
        koleżankę, która Ci powie, w czym dobrze wyglądasz.

        Jak jesteś szczupła, to pewnie masz fantastyczne nogi - pokaż je.
        • adela38 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:44
          Moze zaszalej i poszukaj jakiejs stylistki? Takiej co np zrobi ci analize
          kolorow... Co do ubiorow- kupuj je w gotowych zestawach- tak jest latwiej na
          poczatek...Co do urody...jak jestes przecietna to nic nieszkodzi na przeszkodzie
          bys byla piekna...zadbaj o usmiech i to nie tylko duszy ale i...zeby, zatroszcz
          sie o cere by byla swieza, sprawdz wlasna diete pod katem zdrowia i urody i
          poszukaj jakiegos fajnego hobby gdzie beda fajni ludzie i bedziesz miala szanse
          nie tylko nauczyc sie czegos nowego, ale i zrelaksowac...moze taniec? Staraj sie
          byc mila i sympatyczna, by inni czuli sie dobrze w twoim towarzystwie- uwierz ze
          to ci naprawde doda piekna...
      • ensoleillement Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:40
        Jak wyżej dziewczyny: zaakceptuj siebie. Myślisz, ze my wszystkie piękności
        jesteśmy? Nic bardziej mylnego, ale uwierz, że każdy może wyglądać dobrze, a już
        na pewno ktoś, kto jest "niebrzydki" ale przecietny:) Przede wszystkim: fryzura.
        Idź do dobrego fryzjera, zdecyduj się na jakieś niebanalne cięcie, może kolor?
        Po drugie: makijaż. Jeśli się nie malujesz, to zacznij:) Jeśli się malujesz,
        naucz się robić to dobrze, kurcze może się ze mną nie zgodzicie ale ja uważam że
        kobieta z makijażem a bez to niebo a ziemia (wyjątek to naturalnie piękne
        kobiety, ja do nich nie należę:) No i na końcu- ciuchy. Może wkleiłabyś jakieś
        zdjecia swoich zestawów? miałybyśmy ogólne pojęcie jak wyglądasz, no i czy
        rzeczywiście jest aż tak źle:) Jak opisałać swój typ urody od razu pomyślałam o
        żywych soczystych kolorach, geometrycznych i prostych formach. Taka figura to
        tylko atut, serio. Tylko musisz nauczyć się go podkreślać:)
        • pinkpanther Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 15:59
          zgadzam sie z toba w kwestii makujazu. moze nie jestem jakas straszna szpetota,
          ale nie wychodze z domu bez delikatnego makijazu. utuszowane rzesy od razu
          wydaja sie wieksze i bardziej blyszczace, a odrobina rozu na pokliczkach
          sprawia, ze twarz wyglada bardziej filuternie.
          Oczywioscie, jestem przeciwniczka kilograma tapety na twarzy, ale odrobina jest
          moim zdaniem konieczna.
        • black_magic_women Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:39
          ensoleillement napisała:


          > Po drugie: makijaż. Jeśli się nie malujesz, to zacznij:) Jeśli się malujesz,
          > naucz się robić to dobrze, kurcze może się ze mną nie zgodzicie ale ja uważam ż
          > e
          > kobieta z makijażem a bez to niebo a ziemia (wyjątek to naturalnie piękne
          > kobiety, ja do nich nie należę:)


          Mam podobna teorie.Uważam,że żaden strój nie doda kobiecie tyle urody i uroku co
          makijaż.Większy,czy mniejszy(czasem wystarczy korektor i kredka do
          brwi,czasem...no),nawet pięknej kobiecie nie zaszkodzi,a pomoże.Jak tak dalej
          pójdzie to założę jakieś makijażowe lobby ;)
          • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:27
            Makijaż cuda działa :) choćby dlatego, ze może ukryć zmęczenie, które oszpeca
            najpiękniejszą dziewczynę. warto, warto :) byle bez przesady ;)
      • gabrielafrancuz Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:10
        Jeśli jesteś filigranowa, dobrze będziesz wyglądać w sukienkach w stylu lat 60 w
        wyrazistych kolorach - jak niegdyś Twiggy.
        Do tego możesz dodać szare albo czarne kryjące rajstopy, żeby nie było zbyt prosto.
        Myślę, że kobalt albo czerwień to byłoby coś, co mogłoby Ci dodać odwagi i by do
        Ciebie pasowało. Albo może kolor malinowy? Malinowa bluzka / koszula i do tego
        dzinsy / szare spodnie i jakaś nietypowa torba? (vintage, jeśli lubisz) :-)
        Poza tym, jeśli jesteś szczupła, to może zestaw typu szwedy + koszula do środka,
        dłuższa marynarka (będą modne) i wysokie obcasy albo koturny, jeśli nie czujesz
        się zbyt pewnie?
        • dakota77 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:24
          Moim zdaniem jak ktos nie czuje sie pewny siebie, nie bedzie czul sie dobrze w
          kobalcie i czerwieni, te kolory zbyt przyciagaja uwage.
          • kadanka Re: stroj dla nieladnej 09.09.08, 17:48
            etam, ja jestem niepewna siebie a uwielbiam kobalt i pomidorowa
            czerwien, najchetniej laczone:D:D (ponoc absolutnie zakazane
            polaczenie:D)
            • yavanna86 Re: stroj dla nieladnej 10.09.08, 17:33
              teraz to wszystkie nagle uwielbiają kobalt :P
              • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:22
                :) racja, a kiedyś nosiły go głównie babcie... zresztą i teraz pełno jest
                kobaltowych babcinych kubraczków: długie płaszcze, palta :D ciekawe, czy wiedzą
                jak bardzo są modne ;) ja polubiłam ten kolor, gdy zobaczyłam na okładce Twojego
                Stylu Magdalenę Frąckowiak w kobaltowej dzianinowej sukience. Chciałam
                identyczną, ale z braku laku skończyło się na swetrze ;).
          • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:24
            Nie zgodzę się :) może być zupełnie odwrotnie: intensywne kolory mogą dodać
            odwagi, podobnie jak obcasy czy rewelacyjna sukienka.
      • zielona-karuzela Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:38
        Po pierwsze bycie przecietnym nie jest niczym złym-choc media
        staraja się wmówic nam coś innego.

        Jeżeli chodzi o ciuchy to polecam podejrzeć jak ubierają sie modelki-
        w wiekszości chude i z małym biustem :).A tak poza tym szczupła
        sylwetka to marzenie wielu dziewczyn, wiec zamiast na to narzekac
        doceń to!

        Jeżeli chodzi o bladość to uważam ,że najlepiej to rozwiązać
        odrobina rózu do policzków(sama mam ten problem:P).I bardzo ważne -
        podreślając oczy -dobra maskara,troche kredki i twarz od razu
        wyglada lepiej.

        Problem włosów rozwiąże dobry fryzjer-dobierze odpowiednią fryzurę,
        dlatego nie warto na tym oszczędzać. A wizyta u porządnego
        fryzjerskiego fachowca jak mało co może poprawić zarówno humor , jak
        i samoocenę.

        Ale tak naprawdę parę ładnych lat temu odryłam lekarstwo na
        wszystkie kompleksy-POLUBIC SIĘ!!!Banalne zdanie , które wielu ci z
        pewnością powie.Banalne, ale w swej prostocie genialne. I niestety
        bardzo trudne do wykonania i wymagające często długiej pracy nad
        soba .I pamietaj nie ma ludzi idealnych -nawet najwieksze pieknośći
        z fabryki snów maja kompleksy .To zupełnie naturalne.

        I najbanalniejsza,pewnie też zdaniem niektórych naiwna rada-
        UŚMIECHAJ SIĘ!Mało co dodaje tyle atrakcyjnośći co uśmiech.
        • ladyjm Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 22:05
          popieram pomysł zielonej karuzeli aby zainspirować się modelkami. sposob w jaki
          opisałas siebie (aczkolwiek podejrzewam, ze mocno przez ciebie przesadzony na
          minus) idealnie pasuje mi do kate moss bez make-upu:), ktora uchodzi za jedną z
          najbardziej stylowych osob na swiecie.

          co do bladości to na pewno nie przebijesz mnie. i znowu rada zielonej karuzeli
          trafia w sedno. róz + podkreślone oczy. tez mam 27 lat i od 3 maluję sie
          codziennie - nawet idac po bulki!
        • kadanka Re: stroj dla nieladnej 09.09.08, 17:52
          blada i bezbarwna: prosze popatrzec na bladą, wypraną z kolorow
          tilde swinton, jak wyglada w filmie Broken flowers. ma tam ciemne,
          pofalowane wlosy, mocny makijaz oczu. wyglada niesamowicie!
          seksownie, drapieznie. tak samo blada i bezbarwna cate blanchett w
          Kronikach portowych - ciemne wlosy i makijaz - super.
          mam znajomą - wypraną z kolorow blondynke, nijaki kolor oczu, rozowa
          karnacja. zapuscila wlosy, zakrecila je w lekkie fale, polozyla
          ciemny kolor. zaczela mocno podkreslac oczy, ciemnymi kolorami.
          nagle okazalo sie ze ma piekne oczy o podluznym ksztalcie. twarz
          nabrala wyrazu, drapieznosci. naprawde super przemiana
        • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:12
          Zgadzam się z zieloną-karuzelą :) Mam również ten typ urody, więc wiem o czym
          mówię :). Najlepiej sprawdza się podkreślanie oczu (polecam ciemną kreskę na
          górnej powiece) i róż na policzkach. Ten ostatni zawsze ratuje mnie wtedy, gdy
          jestem niewyspana i osiągam jeszcze wyższy stopień "bladzicy" ;). Naturalność
          jest piękna - wystarczy ją tylko umiejętnie i bez przesady podkreślić ;). A
          chudość nie jest wcale tragedią :) myślę, że bardziej uciążliwa dla zdrowia i
          doboru ubrań jest druga skrajność. musisz eksperymentować, wreszcie odnajdziesz
          to, COS w czym czuć będziesz się dobrze i pięknie :)
          • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:16
            p.s. jak zdarzają się dni, gdy pojawia się tradycyjna myśl "nie mam co na siebie
            włożyć" zwykle sięgam po czerwień - zawsze poprawia mi humor i sprawia, że czuję
            się bardzo kobieco, promiennie. To chyba mój kolor, może Twój też? :)
      • simple_woman Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:49
        Może spróbuj zmienić kolor włosów? :)
        • simple_woman Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 16:49
          Blada blondynka z niebieskimi oczami jest mdła.
          Blada brunetka czy ruda z niebieskimi oczami jest ciekawa :).
          • sankanda Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 17:09
            a Grace Kelly byla tak mdla, ze czlowiekowi sie cofalo. A Bardotka
            jaka mdla! ... ze o Jane Fonda nie wspomne ani o Catherine
            Deneuve... Normalnie, na ulicy to nikt nie zwrocilby na nie uwagi,
            prawda ?
            • kadanka Re: stroj dla nieladnej 09.09.08, 17:54
              sankada, zapomnialas o jednej rzeczy - wszystkie te kobiety mialy
              przepiekne rysy twarzy...
              zdajze sie ze autorka postu pisze ze ma nieladna twarz.
      • iluminacja256 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 17:57
        E, to nie chodzi o strój, to chodzi o podejscie do samej siebie:)

        Są kobiety, które nosząc glany tak je komponują, z e wydają się
        najbardziej kobiecymi butami na swiecie i sa blondynki, które z
        tej , jak to nazywasz "nijakosci w typie mdła" zrobiły niezły atut.

      • anio_i_takie_tam Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 18:12
        ups. Wyglądam z grubsza podobnie i nie uważam się za brzydką :). Któraś z nas
        musi być wiec w błędzie, a dla swojego dobrego samopoczucia uważam, że ty.
        zacznij myśleć o sobie inaczej, blada blondynka zależnie od twojego myślenia
        będzie nijaka albo intrygująca....
      • kadfael Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 19:25
        Dziewczyno! Ty masz wielki potencjał w sobie. Szczupła wysoka
        blondynka o dosyć niewyraźnej urodzie może ze sobą zrobić wszystko!
        Jak pisały dziewczyny-fryzura, delikatny makijaż, ciuchy... ja bym
        jeszcze dodała-jakiś fitness albo siłownię-chuda dziewczyna jak jest
        spręzysta, że tak powiem, wygląda super.
      • brak.slow Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 20:37
        1. jesli uwazasz ze masz zbyt niewyraznie rysy, to zrob henne na brwi i rzesy,
        na co dzien sie maluj delikatnie
        2 gdybym widziala jakies zdjecie to moglabym doradzic nawet jak, ale tak w eter
        to nie ma sensu, kazdy jest inny
        3. figure na pewno masz spoko, nie przesadzaj z ta chudoscia,,ile masz w
        biodrach przyznaj sie??? :)
      • lemon55 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 21:36
        Wystarczy spojrzeć na Gwyneth Paltrow:
        jasne brwi i rzęsy, jasna karnacja, szczupła
        republika.pl/blog_kq_3400129/3878425/tr/07_gwyneth_paltrow.jpg
        a ile daje jej makijaż
        www.poster.net/paltrow-gwyneth/paltrow-gwyneth-photo-gwyneth-paltrow-6205630.jpg
        Dla mnie ona jest ideałem.
      • greentea2 Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 22:12
        Ja mysle, ze masz po prostu dola i od tego zacznij:)
      • keepersmaid Re: stroj dla nieladnej 07.09.08, 22:18
        Sorry, ale jezeli jestes chuda, blada, wysoka istota i jak uwazasz bez wyrazu i
        koloru - to wygladasz jak wiekszosc obecnych modelek...
      • turzyca Re: stroj dla nieladnej 08.09.08, 16:20
        Moge podrzucic kilka rad, ktore mi pomogly.
        Jesli masz zamiar wprowadzac zmiany kolorystyczne np farbowac wlosy to zacznij
        od tego. Choc ja bym poszla do dobrej fryzjerki (polecic Ci kogos w Warszawie?)
        i zaufala jej. Moze wystarczy tylko inne ciecie i ew. lekki balejaz, zeby
        wydobyc urode wlosow?
        A potem przejdz do dzialan zasadniczych.
        Siadz z kims, kto ma wyczucie kolorystyczne i skomponuj sobie palete. Wybierz 3
        podstawowe kolory, w ktorych bedziesz kupowac ubrania glowne, i 3 do 4 jako
        kolory dodatkowe.
        Kupuj ciuchy konsekwentnie w tych kolorach. To zaoszczedza przynajmniej jednego
        rodzaju zastanawiania sie - otwierasz szafe i wiekszosc ciuchow do siebie
        pasuje, mozesz sie skupiac na fasonie i materiale zamiast rozwazac jeszcze
        zagadnienia kolorystyczne. Fajne sa szalone zestawienia, ale jesli nie umiesz
        tego zrobic to lepiej sobie zaoszczedzic problemow.
        Zeby wiedziec, co akurat sie dzieje w modzie wybierz sobie jakis sensowny blog
        modowy, ja lubie harel.blox.pl/html - Harel bardzo ladnie streszcza, co w
        modzie piszczy. Tyle ze z tego trzeba wybrac cos do swoich potrzeb.
        Jak to zrobic? Eksperymentuj, eksperymentuj, eksperymentuj. Jesli jestes
        szczupla mozesz sobie pozwolic na wiele rzeczy, ktore osobom bardziej pulchnym
        sa zakazane. Moze zajrzyj jednak na lobby malobiusciastych, dziewczyny tam
        dobrze wiedza, co przydaje sie sylwetkom o niezbyt rozbudowanej klatce piersiowej.


        W sumie na podstawie wlasnych doswiadczen wiem, ze w ciagu roku mozna dorobic
        sie calkiem sensownego stylu. Jak masz luz finansowy to pewnie nawet szybciej.
        • kualalala Re: stroj dla nieladnej 08.09.08, 20:28
          Obejrzyj sobie Agate Buzek w 'Teraz albo nigdy' na TVN. Ona chyba ma
          podobny typ urody, a w tym filmie naprawde dobrze ja ubieraja -
          rozszerzane spodnice, szerokie spodnie, jakies peleryny, zreszta
          zobacz sama:
          film.onet.pl/seriale/0,58717,8,1,galeria.html
      • kilio Re: stroj dla nieladnej 09.09.08, 15:12
        Jeśli masz taki problem zrób sobie analizę kolorystyczna i idź ze stylistka na
        zakupy. Dodatkowo jeśli masz jeszcze pieniądze poproś wizażystkę o lekcje
        makijażu. Dowiesz się bardzo wiele... Problem? Brak problemu ;-) Super sprawa, a
        jeśli chcesz skorzystać to daj znać.
        Pzdr.
        • konikmorski1976 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:03
          jesli uwazasz, ze jestes brzydka, polecam wyprawę na blogi polskich szafiarek.
          Brzydszych kobiet naprawdę dawno nie widziałam a kazda ma swój styl , znalazła
          drogę. Faceci, których znam odwracaja ze wstrętem oczy od monitora ale przyznają
          , że ubrania ciekawe i z brzyduli mogą zrobic interesującą pannę. naprawdę nie
          tzreba być pięknością, zeby wyglądać dobrze i ciekawie.
          • gabrielafrancuz Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:19
            O, ale ciekawy wpis. Która jest najbrzydsza? :-)))
            Idąc ulicą też na głos w ten sposób komentujesz wygląd przechodniów?
            • magdal-ena2 Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 16:28
              e tam idąc ulicą... ciekawe, czy patrząc w lustro ;-)
      • masha_qrella Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 17:09


        Ja moze nie nazwalabym sie brzydka, ale przyznam ze przechodze
        ostatnio zalamanie.
        Co kupie , to jak tylko przyjde do domu, albo zaloze pierwszy raz –
        za duze.
        Spodnie widza na tylko,
        Koszule, zakiety - za szerokie

        Kupilam pare spodnic ostatnio, takich troche rozszerzanych, dlugosc
        do kolana– jak przypadkiem sie w jednej zobaczylam na filmiku, z
        profila, to zalamka – chude patyki wystajace spod spodnicy.

        a wydawalo mi sie jak patrzylam w lustrze ze jest ok.

        Moja ulubiona spodnia w fasonie obcislym na pupie I w kolanach, z
        falbanka lekka z tylu, jest juz tak wyblakla ze wstyd ja nosic – a
        podobnego fasonu nie moge nigdzie znalezc.


        Mam troche fajnych rzeczy- marszczonych na biuscie sweterkow, topow
        z dlugim rekawem,
        Kilka ‘pencil skirt’,
        Nawet obscisla mam jedna sukienke (materialowa z zary, nosze ja z
        duzym paskiem zakrywajacym wystajace kosci miednicy I lonowej! Do
        tego krotki sweterek, ‘dodajacy’ powierzchni na biuscie.

        Stanikow wlasciwie nie nosze, natomiast mam pelna szuflade
        koszulek/topów na ramiaczkach, ze wspomaganiem w biuscie – co w moim
        chlodnym klimacie sie sprawdza.

        Mam tez 27 lat, 170cm, 45kg zywej wagi, rozmiar 6/34 / xs najlepiej,
        albow ogole dzieciecy :) I (za) dlugie blond wlosy ktorych za skarby
        swiata nie przytne bo je uwielbiam, a I tak zwykle mam albo zwiazane
        albo upiete w gorze.
        biustem az tak sie nie przejmuje, mezowi nie przeszkadza, zwykle
        czepia sie tylko tych wiszacych na tylko spodni – jak zapomne
        zalozyc pasek!
        I wlasciwie tlumacze sobie zwykle ze jestem zdrowa, szczupla I
        wiele dziewczyn by wolalo by tak miec. I bardziej estetyczne mi sie
        wydaje to ze nie mam wystajacych waleczkow czy wrecz wylewajacego
        sie z jeansow ciala.
        • maartha Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 21:20
          Mysle ze to w duzej mierze kwestia Twojego nastawienia. Jak
          zasypiasz pomysl o tym co moglabys ubrac nastepnego dnia, dodaj do
          tego jakas kolorowa rzecz-apaszke ktora bedzie charakterystyczna
          kolorem, lub tez jedno ubranie wyraziste. Na pewno wiesz w jakich
          kolorach czujesz sie dobrze, w jakich wygladasz lepiej. Przed
          wyjsciem zjedz smaczne sniadanie, umaluj kosci policzkowe pudrem
          brazujacym, usta blyszczykiem lub kolorem,podkresl oczy, wyprostuj
          sie i idz do swiata. to ze jestes bladym chudzielcem to Twoj
          atut,musisz go zaakceptowac, nie marnuj go tylko zrob z niego
          pożytek!
          • maartha Re: stroj dla nieladnej 11.09.08, 21:21
            W kwestii budowy, to trudno mi ocenic nie widzac.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka