inc_i
21.09.08, 20:01
Bez zbednego wstepu:
1. Zrzucanie rzeczy i udawanie, ze spadlo samo, po czym narzekanie
jakie to są brudne i wymaganie rabatu.
2. Rzucanie mi rzeczy po przymierzeniu z tekstem "Bardzo sie
spieszę". Ok jak sie spieszysz, to nie bierz 15 par spodni.
3. Zostawianie rzeczy w przymierzalni, mimo wieszaka stojacego metr
dalej, z ktorego z przyjemnoscia (naprawde) je zabiore.
4. Podmienianie metek, byleby zaplacic 2 zl mniej.
5. Pytanie "czemu to nie jest przecenione? juz jest zimno a to
cienka bluzka"
6. Opowiadanie zbednych historii z życia.
7. Wymaganie ściągania rzeczy z manekinów, kiedy jest tłum ludzi i
połowa towaru leży na ziemi.
8. Wchodzenie 5 minut przed zamknieciem, wybieranie 10 rzeczy do
przymeirzenia i oczekiwanie obslugi, kiedy wszyscy juz sa myslami w
domu.
9. marudzenie o brzydkich kolorach, niedopasowanych fasonach itd.
NIE mamy wplywu na te rzeczy, tylko je sprzedajemy.
10. Probowanie zwracania uzywanych rzeczy, najlepszy tekst jaki
uslyszalam, kiedy nie chcialam przyjac zwrotu "Ale ja je przeciez
wypralam".
I kilka rzeczy w odpowiedzi na zarzutu z watku "Frustracje zakupowe"
1. w przymierzalni naprawde wystarcza 2 godziny, zeby bylo pelno
kotow.
2. Glosna muzyka moze byc celowa, np pod koniec dnia obsluga chce
szybko posprzatac i wyjsc jak najwczesniej.
3. Juz teraz mamy odgorny zakaz sciagania rzeczy z dekoracji.