durneip
01.05.09, 17:06
najbardziej nie podoba mi się to, że przyswajam trendy z opóźnieniem. nie żeby
wszystkie jak leci, te które do mnie pasują, ale i tak pół sezonu mielę coś w
głowie zanim dojdę do wniosku, że się nadaje.
przykłady: wet look leggins, wiszą już na wieszakach z przecenami, a ja się
zastanawiam. cage shoes to samo, a ja dopiero zamówiłam, dwurzędowe kurtki
napoleońskie itd.
najśmieszniejsze, że z racji profesji mam na co dzień do czynienia z modą,
przymierzam te ciuchy, widzę w nich innych, piszę o nich, szwendam się między
wieszakami - tylko jakoś wolno myślę.
wam idzie szybciej?