Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych buta

    23.08.09, 19:29
    Zwisające pięty, śledzące podłoże palce, podcięte paskami sandałów
    halluksy... Samo zdrowie, piękno i atrakcyjność. Wierzę, że trudno jest kupić
    buty na niewymiarową stopę. Czy jednak jest to niemożliwe? Czy naprawdę
    atrakcyjna cena albo zachwycający wygląd to wystarczający argument, aby kupić
    buty pół numeru za małe/za duże?

    http://www.zw.com.pl/artykul/373930,393015.html
    - tekst na temat temat - bardzo pouczający

    Prawda jednak jest taka, że trudno jest kupić buty w swoim rozmiarze. Z
    drugiej strony faktycznie bardzo źle wyglądają za duże/ za małe buty. Ostatnio
    widziałam dziewczynę z butami z wyciętym otworem z przodu, z którego wystawały
    długie dwa paluchy...ehhh
    Obserwuj wątek
      • jeriomina Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 23.08.09, 19:57
        Zgadzam się, chociaż ja nie mam zwyczaju tak uważnego patrzenia ludziom na
        stopy...;-)
        Za duże buty to jeszcze, za małe - nie, jestem zbyt wrażliwa na niewygodę, żeby
        kupić zafundować sobie takie tortury...
        Słyszałam, że powinno się kupować obuwie typu sandały o pół numeru za duże, bo w
        upał stopy puchną i mogą się nie zmieścić nawet w "nasz" rozmiar.
      • gabrielafrancuz Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 23.08.09, 19:59
        " (...) każdy sklep Bata ma specjalną półkę na rozmiary najmniejsze i największe
        (...)" - nie widziałam jeszcze w Bacie półki z nietypowymi rozmiarami, a komu,
        jak komu, ale mi rzuciłaby się taka w oczy.

        Poza tym, połówek często nie ma w sklepach, więc kogo należy obwiniać o za małe
        / za duże buty?
        • jeriomina Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 23.08.09, 21:02
          To prawda, ja ubolewam nad połówkami, bo sporo 38 jest na mnie za duże, a 37 za
          małe. Ryłko ma połówki ale ich obuwie nie należy do najtańszych imho.
          • natazilka Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 23.08.09, 22:00
            hehe cena w ryłko jeszcze jakoś ujdzie, ale wygląd - tu można dużo powiedzieć.
            Dla mnie tragedia. Osobiście może znajdą sie dwa, trzy fasony na sezon, co nawet
            można by kupić, ale ogólnie jest źle. Kozaki czasem mają fajne. No ale
            rzeczywiście, to chyba jedyna firma, co ma połówki.
      • nessie-jp Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 23.08.09, 21:27
        Rozmiar wzdłuż to jeszcze pół biedy, chociaż co ma zrobić osoba, która ma pół
        numeru różnicy między jedną stopą a drugą? Jeden but będzie ZAWSZE za mały albo
        za duży.

        Ale na palcach jednej ręki pijanego operatora piły tarczowej można policzyć
        firmy, które oferują buty w różnych tęgościach. No, bo przecież każdy ma stopy o
        dokładnie takiej samej szerokości, nieprawdaż. Po prostu nie do pomyślenia, żeby
        ktoś miał szersze lub węższe niż standard. Taki ktoś to tylko do cyrku i za
        pieniądze pokazywać. Więc niech nie narzeka i wbija się w za wąskie buty albo
        niech sobie gumki wszywa, bo mu za szerokie buciory kłapią.
        • olowek_na_stole Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 24.08.09, 15:58
          a jakie firmy znasz, które mają różne tęgości? bo ja od kilkunastu lat nie
          widziałam żadnej niestety a jestem bardzo zainteresowana
          • nessie-jp Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 24.08.09, 16:14
            Nawet już nie pamiętam nazwy :( Była jedna taka firma, niemiecka bodajże, miała
            buty z wyglądu nieco ortopedyczne... i w dwóch tęgościach. Niestety, znikły jej
            salony z galerii handlowych. Widać nie było popytu.
            • gabrielafrancuz Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 24.08.09, 16:39
              Scholl?
              Swoją drogą dziwię się im - naprawdę nie da się zrobić wygodnych i zdrowych dla
              stóp butów w innym wzornictwie niż toporne klapki?
              • nessie-jp Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 24.08.09, 17:40
                Nie, nie Scholl... jakaś nie znana szerzej firma o niemieckobrzmiącej nazwie.
                Nie Rieker też :)

                Też się dziwię, że nie można zrobić ładnych i jednocześnie wygodnych butów.
                Tyczy się to zwłaszcza obcasów. Wierzch niekiedy jeszcze znośny, a pod spodem
                obskurny, obleśny, obrzydliwy (i w ogóle wszystkie ob-!) obcas z topornego,
                lanego plastiku w kolorze brudnobeżowym albo czarnym... Jak u pani woźnej w
                najgorszych klapkach do mycia podłóg. Ohydztwo.
            • lavaenn Ara? 24.08.09, 18:46
              Ara? mają połówki rozmiarów, tęgości H (sporo) i F (tylko baleriny),
              które jest raczej szczupłe ale nie jakoś super (na moją bardzo
              szczupłą stopę ciut za szerokie). wzornictwo faktycznie ciut
              ortopedyczne ;) sklepy firmowe w Gdyni, Katowicach, Warszawie i
              chyba Łodzi.

              z innych szczupłych (w dodatku przewygodnych i dobrze
              wyprofilowanych) butów polecam Solo Femme i But S :)
              • nessie-jp Re: Ara? 24.08.09, 19:10
                A wiesz że niewykluczone, że Ara? Nie wiem, czemu się uparłam, że to z niemiecka :)

                But-S faktycznie świetne, mam jedne czółenka już od lat, już dawno niemodne, ale
                zbyt wygodne i trwałe, żeby wyrzucić :)
          • carrie.p Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 24.08.09, 17:53
            Raczej polscy producenci np. Lasocki. Mam też buty polskiej firmy
            Karoń z oznaczeniem tęgości G a dziś nabyłam buty na jesień Carinii
            (też polskie)również oznaczone tęgością G. Czy robią inne, nie wiem,
            można napisać mail do firmy z pytaniem, ale skoro oznaczają to chyba
            tak. I nie wystrasz się ich tragicznej strony internetowej, buty i
            modelka tam pokazywane to jakieś nieporozumienie, te moje są jak z
            innej bajki:)
      • keepersmaid Re: Prawie jak fakir, czyli o za dużych/za małych 24.08.09, 19:19
        Ja bez wygodnych butow nie moge zyc, wiec kwestia kupowania za
        malych bo atrakcyjna cena albo model to dla mnie abstrakcja.

        Na dodatek mam stopki rozmiar 41, wiec zazwyczaj jesli widze ladne,
        wygodne i porzadne buty w moim rozmiarze to kupuje bez wzgledu na
        mode czy pore roku - kiedys sie przydadza (dobrze, ze preferuje
        modele malo ozdobne i dosc ponadczasowe).

        Ostatnia milosc - sandalki Hush Puppies.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka