monikad_85
02.10.08, 14:59
Wczoraj wyobraźcie sobie jak prawie nigdy przedtem, usiadłam po
faktach na TVN i oglądałam program Uwaga - którego notabene nie
trawię. Ale wczoraj po raz pierwszy ryczałam jak bóbr, przy tym ich
reportażu.
Była to historia dwójki gorąco kochających się staruszków, gdzie
kobieta cięzko chora, miała przez cały ten czas ich wspólnego życia
oparcie w głęboko i szczerze kochającym mężu. Kiedy jej stan się
pogorszył, kobieta znalazła się w szpitalu, jej miłość życia
skróciła je cierpienie jednym cięciem brzytwy, chcą w tym samym
momencie popełnić samobójstwo. Ona zmarła na miesjcu, dziadek jest
podobno w bardzo cięzkim stanie. Mieli 82 i 84 lata.
Teoretycznie, wiem, że dziennikarze połasili się na łzawa historyjkę
o dwójce starszych ludzi - ale było w tym coś ...pięknego.
Mrocznego. Coś niezwykłego.
Autentycznie byłam zdziwiona, zszokowana a jednocześnie ...zazdrosna?
Coś pięknego.