Dodaj do ulubionych

prawo do mieszkania

31.01.05, 20:57
mam bardzo ważne pytania!!!

jestesmy 1,5 roku poslubie, 3 dni przed slubem maz podpisał akt notarailny na
siebie na kupno mieszkania.Chodziło o zdolnosc kredytowa (tylko on miał, ja
nie i nie mam nadal).Wszystko robilismy, by dostac kredyt, dla banku maz jest
kawalerem bez planow rodzinno-malzenskich. # dni po podpisaniu aktu
notrialnego wzielismy slub,Czyli mieszkanie jest na meza. Teraz chcemy sie
rozwiesc, ale ja nie chce stracic mieszkania, tym bardziej ze jest dziecko
(8mczne).Tak na prawde to 20%wkladu był moje, wyposazenie tez dzieki pomocy
mojego taty.Maz nie wniosł praktycznie nic- poza zdolnoscia kredytowa- kredyt
jeszcze na 18lat. Jak to zrobic, by maz przepisał je na coreczke, czy moze?
Jest chcetny przepisac, ale czy tak mozna>chciałabym zrobic u notriusza
klauzule teraz ze maz nie rosci zadnych praw do mieszkania....
jaki inny pomysł?
Obserwuj wątek
    • amws Re: prawo do mieszkania 01.02.05, 12:40
      prosze o odpoweidz, to wazne....
    • bebiak Re: prawo do mieszkania 02.02.05, 19:42
      Witaj Amws,
      nie będę miała dla Ciebie zadowalających Cię informacji, niestety:(

      amws napisała:

      > jestesmy 1,5 roku poslubie, 3 dni przed slubem maz podpisał akt notarailny na
      > siebie na kupno mieszkania.Chodziło o zdolnosc kredytowa (tylko on miał, ja
      > nie i nie mam nadal).Wszystko robilismy, by dostac kredyt, dla banku maz jest
      > kawalerem bez planow rodzinno-malzenskich.

      Już tutaj sama zdajesz sobie sprawę z tego, że bez względu na przyczyny, dla
      jakich to zrobiono - to mąż kupił to mieszkanie i on jest jego właścicielem.
      Tylko on - temu nie da się zaprzeczyć.

      ># dni po podpisaniu aktu notrialnego wzielismy slub,Czyli mieszkanie jest na
      >meza.

      Tak, i sam fakt zawarcia związku małżeńskiego niczego w rozumieniu tej
      własności nie zmienił.

      >Teraz chcemy sie rozwiesc, ale ja nie chce stracic mieszkania, tym bardziej
      >ze jest dziecko (8mczne).

      Moze to zabrzmi niegrzecznie ale takie jest prawo Amws: Ty nie stracisz
      mieszkania bo go po prostu nie masz:-(( Jeśli czegoś nie masz to nie możesz
      stracić.

      >Tak na prawde to 20%wkladu był moje, wyposazenie tez dzieki pomocy
      > mojego taty.Maz nie wniosł praktycznie nic- poza zdolnoscia kredytowa- kredyt
      > jeszcze na 18lat.

      Tutaj widzę jakąś szansę dla Ciebie ale żeby było jasne: nie w rozumieniu
      własności i roszczeń do niej.
      Jeśli potrafiłabyś udowodnić, udokumentować, że tak było jak piszesz to możesz
      próbować jedynie odzyskać swoje pieniądze - to tzw. rozliczenie nakładów, które
      zostały przez Ciebie poniesione na cudzy majątek. Mąż z pewnością ten kredyt
      spłaca - jeśli czyni to z dochodów uzyskanych z pracy to to też można podnosić
      w ramach rozliczenia nakładów (bo środki uzyskane z pracy są wspólne - Twoje i
      męża, a są przeznaczane z majątku wspólnego na jego majątek odrębny).
      Acha, zakładam tu, że nie macie wyłączonej wspólności ustawowej (czyli nie
      macie tzw. intercyzy).
      Nie wiem czy sobie sama z tym poradzisz - takie rozliczenie nakładów to dość
      trudna sprawa, zwłaszcza, jeśli mąż będzie starał się wybronić z tego.
      Nie wiem również, jak to by wyglądało dowodowo i które nakłady można próbowac
      odzyskać - to już sprawy z zakresu postępowania przed sądem, na których ja się
      zupełnie nie znam.

      >Jak to zrobic, by maz przepisał je na coreczke, czy moze?

      Jako właściciel może dowolnie rozporządzać swoim prawem (nikt go nie może
      zmusić do tego ale on sam może czynić co chce).

      > Jest chcetny przepisac, ale czy tak mozna chciałabym zrobic u notriusza
      > klauzule teraz ze maz nie rosci zadnych praw do mieszkania....
      > jaki inny pomysł?

      Jeśli przeniesie własność to nie może sobie rościć praw do lokalu, a akt
      notarialny przenosi przecież własność.
      Nie odwoła również darowizny, bo w przypadku osoby małoletnie (a taka jest
      córka) wykazanie rażącej niewdzięczności obdarowanej nie jest możliwe.
      Jedno co mogłoby się być może zdarzyć to próba uchylenia się od skutków
      prawnych tej czynności przy udowadnianiu, ze zrobił to .. ja wiem.. pod wpływem
      błędu, groźby, albo, że nie był świadom tego co czyni - musiałby to oczywiście
      udowodnić.
      Wierząc, że w miarę to jasne dla Ciebie - pozdrawiam Cię serdecznie. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka