natalia19
08.10.04, 13:11
Malutki ma skazę białkową, nie ma już śladów na ciele, została tylko żółta skorupa na główce (ciemieniuchę zwalczyłąm "skarbem matki"), która po nasmarowaniu oliwką lub nanobazą robi się mniej sucha i ścieram to ręcznikiem, niestety po starciu skóra się sączy, wygląda jak ropiejąca rana.. Wygląda nieładnie. Co zrobić???