Jakiś czas temu powstała wielka burza wokół parabenów
(
www.epacjent.pl/artykul.php?idartykul=601&poddzial
nkologia),
związków powszechnie stosowanych w kosmetykach, a podejrzanych o powodowanie
raka piersi u kobiet. Wobec tego, wiele firm kosmetycznych zaprzestalo ich
stosowania. Byłam pewna, ze zrobiły to w pierwszej kolejności firmy
produkujące kosmetyki dla dzieci. Nivea parabenów nie ma. Kilka dni temu
kupiłam synkowi zestaw płyn do kapieli + mleczko lawendowe ułatwiajace
zasypianie +CD z kołysankami gratis Johnson's baby. A tu co?! Przeczytałam
skład zobaczyłam całą plejade parabenów :methylparaben, propylparaben,
butylparaben. Stosować tę chemię czy wyrzucić do śmieci. Co sądzicie?