173034a
21.09.05, 19:13
Julia urodziła się z dwoma symetrycznie ułożonymi na szyi "punkcikami"
wielkości
główki szpilki. Raz na jakiś czas (od miesiąca do kilku miesięcy) sączy się z
lewej dziurki bezbarwna ciągnąca się maź. Ponadto permanentnie przy przełykaniu
podnosi się jej skóra (na ok 1-2 cm), tak jakby była przymocowana do przełyku.
Miejscowi lekarze nigdy nie spotkali się z takim przypadkiem, powiedziano nam
że to problem przetoki i że trzeba hirurgicznie wadę usunąć. Julia ma teraz 5
lat i często choruje na choroby układu oddechowego i pokarmowego. Czy choroby
te mogą mieć coś wspólnego z opisaną wadą i jaka jest najlepsza i
najpewniejsza metoda usunięcia tej wady. Z góry dziękuję za poradę bo
mieszkamy na wsi i mamy ograniczony dostęp do fachowej pomocy lekarskiej.
Marcin