Dodaj do ulubionych

Koci wątek

09.06.16, 01:05
Miłośników kotów we Dworze bez liku i niejeden koci wątek oni założyli byli. Kres temu kładę i jeden ogólny otwieram!!!

A przynaglił mię konkretny problem, mianowicie moja 18-letnia kocurka, dotychpór nieprzejawiająca żadnych oznak starości, zaczęła mię tym i owym trwożyć. Pije i siusia dużo (mocznica nerkowa?), wymacałam zgrubienie na brzuszku (tłuszczak?), stara przetoka łzowa, którą codziennie oczyszczam jakoś dziwnie zgrubiała (znowotworzyła się?), jednak Lalka nie przejawia żadnych oznak złego samopoczucia. Kocurka na noszenie do weta i jego macanie reaguje histerycznie, aż żal patrzeć. Co robić? Narażać na stres czy lecieć do weta? A może dać się mojej kochanej dziewczynce zestarzeć i umrzeć bez interwencji i uporczywego leczenia?
Kocham ją tak bardzo, że pozwolę jej odejść!
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: Koci wątek 09.06.16, 08:02
      Byłam dokładnie na Twoim miejscu, z takimi samymi rozterkami.
      Rozwinęłam ogromną aktywność towarzyską, znalazłam i uwiodłam na tyle jednego weterynarza, że zgodził się na zaproszenie do nas do domu. Uprzedzony, że ja zrobię słynne w kręgach naszych znajomych placki kartoflane (u mnie w domu zwane łatkies) z ososiem wędzonym, a on mi dokona na miejscu obdukcji kota. I dokonał, a później co jakiś czas dokonywał, bośmy się zaprzyjaźnili - a i na łatkies był strasznie łasy.
    • mariner4 Mój Cziko też cierpiał. 09.06.16, 08:16
      Już nie wiedział co się z nim dzieje. Prawdopodobnie już nie widział.
      To była trudna decyzja. Nie zapomnę jazdy samochodem do lecznicy, aby go uśpić.
      Brrrr!
      To była trauma.
      M.
      • eulalija Re: Mój Cziko też cierpiał. 09.06.16, 09:04
        Współczuję każdemu, kto musi podjąć tą najbardziej ludzką, humanitarną decyzję wobec braci mniejszych.
        Przeszłam przez to 2,5 roku temu z owczarkową.
        Jeszcze boli.
        I.B.I może uda Ci się tak zorganizować jak Gat?
        • iza.bella.iza Eulalijo! 08.09.16, 22:58
          eulalija napisała:


          > I.B.I

          Tak mnie nazywają starzy przyjaciele z FK, ale Twojego nicku nie znam. Szkodzi nic... i tak Cię lubię:)
    • damakier1 Re: Koci wątek 09.06.16, 10:37
      Zostaw pustą czystą kuwetę i daj siuśki do zbadania. To może być wskazówka do dalszego postępowania. Jeśli masz możliwość zorganizować wizytę domową, to tak zrób. Być może jakieś leki poprawią kotce kondycję i pomogą starzeć się bez niepotrzebnego cierpienia.
      Bardzo szanuję i pochwalam Twoją decyzję, by nie dręczyć Lalki uporczywą terapią.
      • klara_izydor Re: Koci wątek 09.06.16, 14:17
        Nie życzę sobie reanimacji i uporczywej terapii.
        I swoim leciwym kotom też tego oszczędzę.
        • inna57 Re: Koci wątek 09.06.16, 14:42
          I ja też uważam że przedłużanie egzystencji własnej czy innych na siłę jest formą okrucieństwa. Wiem jak ciężkie są rozstania, wiem jak boli decyzja że naturze trzeba pomóc aby zachować się godnie wobec przyjaciela.
    • iza.bella.iza Idziemy do weta. 14.06.16, 00:37
      Z mojego lokalnego portalu dowiedziałam się, że kilkaset metrów od mojego domu jest bardzo dobry gabinet weterynaryjny. Umówiłam się z przemiłym panem doktorem na konkretną godzinę w czwartek. Gdy mu zdałam szczegółową relację nt. obecnego stanu mojej kocurki, stwierdził, że na mocznice raczej nie cierpi. Będę sprawozdawać co dalej.

      p.s. Dziękuję za wszystkie posty:)
    • iza.bella.iza Czekam na wyniki badań. 19.06.16, 03:04
      Ze zgrubienia na brzuszku przemiły pan wet pobrał biopsję. Nie wygląda to dobrze, bo rośnie toto z dnia na dzień bardzo. Inne kwestie, to tzw. pryszcz. Lalka mało je, ale nadal dużo pije i siusia.
      U zwierząt starość przychodzi nagle i błyskawicznie się rozwija :(
      • magdolot Re: Czekam na wyniki badań. 19.06.16, 11:36
        Trzymajcie się dziewczynki. Kciuki trzymię mocno. A wet niech się okaże bardzo mądrym lekarzem.
      • iza.bella.iza Wyniki badań. 13.07.16, 00:42
        Lalka miała łagodny nowotwór. Wycięto go, sklejono ranę i ... Klosz okazał się koszmarem ponad nasze siły... Może kiedyś o tym napiszę.
        Mocznica się potwierdziła. Jest specjalna karma i lekarstwo w pysk raz dziennie. Karma Lalce pasuje i procentuje to, że karmiłam ją butelką w oseskowym okresie życia. Bez większych problemów przyjmuje to, że muszę jej zapodać w pyszczek ze strzykawki jakieś świństwo. Kochana dziewczynka! 3mamy się :)
        • ave.duce Re: Wyniki badań. 13.07.16, 10:26
          A ja 3mam kciuki za wszystkich naszych przyjaciół "mniejszych".
          • iza.bella.iza Niniejszym donoszę, że jest O.K. 08.09.16, 22:54
            Mocznica w odwrocie. Apetycik powrócił i nawet w chłodniejsze wieczory Lalka próbuje chwilami polować na wdzierające się do domu owady. Myślę, że nadchodzącą zimę spędzimy razem :)
            • ave.duce Re: Niniejszym donoszę, że jest O.K. 09.09.16, 08:37
              Uff! :)
            • damakier1 Re: Niniejszym donoszę, że jest O.K. 09.09.16, 10:20
              No i tak trzymać! :)
              • ave.duce Re: Niniejszym donoszę, że jest O.K. 09.09.16, 10:31
                Byle nie za ogon.
            • magdolot Re: Niniejszym donoszę, że jest O.K. 09.09.16, 12:04
              Super! :-)
    • iza.bella.iza Z innej kociej kołyski;) 10.09.16, 01:26
      Nie z beczki, bo nie.. ;)
      Znana Wam już jest moja starowinka Lala, za którą trzymacie mocno kciuki. Ona jest moja i tylko moja - wynoszona przeze mnie w kieszeni bluzy kangurki i wykarmiona za pomocą butelki. Innych ludzi toleruje w swoim otoczeniu lecz lekceważy, jedynie Dziaka Frania czasem docenia za dostarczanie pożywienia. Ale P. Bucek nierychliwy okazał się dla Dziadka sprawiedliwy i jemu też sprezentował osobiste kocie szczęście.
      Zaszło do niego cichcem, gdy zajmował się ogrodem łońskiego roku. Najpierw na pieszczoty, potem na przysmaki, wreszcie na długie wieczory, noce i dnie. Kocur dorosły, wykastrowany i zadbany był. Przychodził i odchodził, Dziadka tylko odwiedzał. Przed zimą wlazł do domu i we wogle nie zamierzał już go opuścić. Na wszelki wypadek rozkleiliśmy w okolicy ulotki z informacją o zagubionej przybłędzie, bo wszystko wskazywało, że miał wcześniej jakiś dom. Zero odzewu było, więc żeśmy Kocura ochrzcili do rodziny przyjęli. Moja Lala i Dziadka Pyszczek udają, że się wzajemnie nie nie widzą, nie słyszą i nie wyczuwają węchowo;) Chodzą innymi ścieżkami, jedzą w innych miejscach i obsikują inne krzaczki :D
      Jedyną wspólność jaką przejawiają obecnie jest obfite linienie, zupełnie jakby to był lipiec a nie wrzesień, z czego wnoszę, że zima przyjdzie latoś w okolicach Nowego Roku, czego sobie i Wam życzę:)
    • iza.bella.iza Kocię i jeżęta:) 10.09.16, 02:13
      Filmik w aktualnościach:
      jezurkowo.primum.org.pl/
    • iza.bella.iza Re: Koci wątek 15.12.16, 23:31
      Moja pełnoletnia Lala skacze, biega, jada, pije i siusia normalnie, ale... przeszła już pod opiekę paliatywną, bo jednak dopadł ją nowotwór:( Mądre wetki poparły moją decyzję o niepodejmowaniu uporczywego leczenia czyli operacji. Mam nadzieję, że moja Kicia wytrwa z nami do końca roku, a może jeden dzień dłużej. Mam nadzieję, że kiedy wybije moja godzina ludzie wokół mnie uszanują moją decyzję o niepodejmowaniu uporczywego leczenia mojego ciała bez uwzględniania potrzeb ducha.

      Nie pocieszajcie mnie, trzymajcie kciuki za radosny upór Lalki, by żyć i cieszyć się życiem, póki choroba nie obezwładnia.

      Pozdrawiam Wszystkie/kich kociomaniaków:)
      • yoma Re: Koci wątek 15.12.16, 23:42
        Trzymię mocno. Niech będzie radośnie uparta do końca.
        • magdolot Re: Koci wątek 16.12.16, 00:09
          Się podpisywam pod Yomą, bo ona ujęła co czeba bezbłendnie.
          I jeno dodam: i uparcie radosna też.
          • iza.bella.iza Kciuki macie mocne, miłe Panie:) 01.02.17, 00:59
            Właśnie minął pierwszy miesiąc nowego roku, a moja Lalka nadal jest ze mną i się nie daje!
            Kochana, mocna i wyjątkowa moja Dziewczynka :)

            p.s. A moja córcia pierworodna znów zaciążyła! Franio skończył w listopadzie 5 Lat. Teraz ma być wnuczka! ;)
            • yoma Re: Kciuki macie mocne, miłe Panie:) 01.02.17, 08:27
              Mówiłam, że twardzielka Lalka, tak trzymać (kciuki) :)
            • ave.duce Re: Kciuki macie mocne, miłe Panie:) 01.02.17, 10:13
              500+ działa!!!
            • damakier1 Re: Kciuki macie mocne, miłe Panie:) 01.02.17, 10:22
              Bardzo dobre wiadomości. Cieszę się razem z Tobą!
            • ploniekocica Re: Kciuki macie mocne, miłe Panie:) 01.02.17, 10:28
              Za pierwsze trzymam kciuki, a drugiego trochę zazdraszczam :) Aczkolwiek też trzymam rzecz jasna.
              • eulalija Re: Kciuki macie mocne, miłe Panie:) 01.02.17, 11:39
                Już wiesz, że dziewczynka?
                Gratulacje dla przyszłej podwójnej babci.
                Kocicy wszystkiego dobrego.
    • iza.bella.iza Lala już w krainie Wielkich Łowów:( 27.04.17, 22:53
      Przeszła Stąd do Tam 25 kwietnia 2017 roku. Zabrakło jej dwóch miesięcy do pełnoletności. Pożegnała się ze mną w kolejną rocznicę mojego ślubu, jak moja ukochana Babcia. Dziwne to :(

      p.s. Wnusia ma przyjść na świat w połowie sierpnia:)
      • inna57 Re: Lala już w krainie Wielkich Łowów:( 28.04.17, 08:32
        Smutne to bardzo. Pewnie powitał ją tam Franio naszej kochanej Damy który też niedawno tragicznie przeszedł na drugą stronę tęczy.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Lala już w krainie Wielkich Łowów:( 28.04.17, 13:18
          :-( + :-(
          dla Lali i dla Daminego Frania
    • iza.bella.iza Wnusia:) 18.08.17, 03:01
      Uprzejmie donoszę, że 12 sierpnia o godzinie 12.15 przyszła na świat moja wnusia Pulpecja - 4 kg na 57 cm:) Jej mamusia miała dokładnie te same wymiary w chwili narodzin. Jednak córcia jak to pierworodna pchała się przez drogi rodne godzin 12, a wnusi jako drugiej z kolei wystarczyły tylko 2. Babka, matka i córka mają już za sobą tzw. "pierwszą kąpiel" w domu:D

      p.s. Próbowałam znaleźć wątek o wnuczkach i tam się wpisać, ale mi się nie udało:(
      • eulalija Re: Wnusia:) 18.08.17, 08:46
        Gratulacje dla "babskiej" trójcy!
      • inna57 Re: Wnusia:) 18.08.17, 09:21
        Gratuluję Wnusi, niech się zdrowo chowa.
      • gat45 Re: Wnusia:) 18.08.17, 18:48
        Gratulacje, o Izo.piękna.izo ! Przywitaj Panienkę od nas na świecie :)
        Niech się szczęści trzem pokoleniom. I kolejnym też :)
      • ave.duce Re: Wnusia:) 21.08.17, 07:10
        Niech się Wam dobrze dzieje, a Pulpecja zdrowa niechaj rośnie w siłę!
      • trusiaa Re: Wnusia:) 21.08.17, 09:02
        Gratulacje! :)

        https://1.bp.blogspot.com/-0tfNl-dlB6k/UI8LBPgkszI/AAAAAAAAAGI/9paCqc0ebdg/s1600/ramka+(249).png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka