iza.bella.iza
09.06.16, 01:05
Miłośników kotów we Dworze bez liku i niejeden koci wątek oni założyli byli. Kres temu kładę i jeden ogólny otwieram!!!
A przynaglił mię konkretny problem, mianowicie moja 18-letnia kocurka, dotychpór nieprzejawiająca żadnych oznak starości, zaczęła mię tym i owym trwożyć. Pije i siusia dużo (mocznica nerkowa?), wymacałam zgrubienie na brzuszku (tłuszczak?), stara przetoka łzowa, którą codziennie oczyszczam jakoś dziwnie zgrubiała (znowotworzyła się?), jednak Lalka nie przejawia żadnych oznak złego samopoczucia. Kocurka na noszenie do weta i jego macanie reaguje histerycznie, aż żal patrzeć. Co robić? Narażać na stres czy lecieć do weta? A może dać się mojej kochanej dziewczynce zestarzeć i umrzeć bez interwencji i uporczywego leczenia?
Kocham ją tak bardzo, że pozwolę jej odejść!