Dodaj do ulubionych

Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie?

03.03.11, 22:47
wow nareszcie fajny artykul w wyborczej, jestem pod wrazeniem ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: aksum78 prowizorka IP: *.range86-176.btcentralplus.com 04.03.11, 00:51
      artykul fajny, tylko swiadczy o braku profesjonalizmu wladz miasta- wydzialu zajmujacego sie kultura. jak ten festiwal ma sie udac jak wszelkie dzialania(spoznione oczywiscie) sa podejmowane po telefonach dziennikarzy? mysle, ze nowe wladze miasta troche po angielsku odpuscily sobie rege w Plocku. moze ktos nie zauwazy? nieladnie....:(
      • Gość: prorok Re: prowizorka IP: *.241.c87.petrotel.pl 05.03.11, 13:56
        Tej imprezy nie powinien robić Pokis ani żadni ludzie nawet wcześniej z nim związani, inaczej będzie to porażka.
      • Gość: po co Re: prowizorka IP: *.053.c86.petrotel.pl 29.03.11, 22:55
        się kłócić chłopaki i dziewczyno.Polecam stronę biznesu na Onecie.Ciekawy temacik pt"Bezpłatne imprezy są objęte 23% vat.Ministerstwo Finansów tłumaczy,że takie zasady wynikają z przepisów Unii Europejskiej.Koniec festiwalików.Jedyne za co kocham Unię.Jeszcze powinni wprowadzić dokładne rozliczenia tych uciech.Oj będzie się działo.Już się dzieje jak widać wpisy pochlebców imprezek.
    • Gość: fakis Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.home.aster.pl 04.03.11, 02:38
      renia na zwolnieniu? koniec swiata... da rade - kuta babeczka... cos wymysli... a moze liczy na to ze "nasi wroca"????
      • Gość: RABIN Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.11, 07:12
        chce pan ndziennikarz mieć feswtiwal - niech zrobi za swoje
        miasto nie musi chcieć być festiwalowe.
        do dziennikarza: pilnuj szewcze zydla i kopyta
        • Gość: zolt Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 04.03.11, 08:14
          Ale miasto chce być festiwalowe. Nie podoba się - wyprowadź się. Miasto może nie chcieć gburów tylko i wyłącznie siedzących przez telewizją, którzy ruszyć tyłka na fajny koncert nie potrafią i robią wszystko, by nić w tym Płocku się już nie działo.
          • Gość: do zolcika Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.021.c64.petrotel.pl 04.03.11, 22:34
            ciekawie waszeć prawisz.Jeden taki podobnie radził i przestał być gospodarzykiem miasta/dwóch takich już przeżyliśmy co to podobne rady dawali/.Paru derektorków się przeżyło.Ciebie i twoje rady kulturalnisiu też przetrzymamy.Jak się nie podoba to wynocha z Płocka/to cytat za tobą jaśnie kulturalnisiu/.Dość wywalania mojej/też/ kaski na twoje balanżki.Basta balowniku.Baw się za swoje.
            • Gość: zolt Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 05.03.11, 19:08
              Tak samo Twój Nowakowski się skończy, i to szybciej niż ten, którego miałeś na myśli. Nie mam zamiaru całe życie przesiedzieć w domu. Płacę - chcę mieć fajne koncerty. A że Ci się to nie podoba... cóż, mi się również wiele kwestii nie podoba, na które idą moje pieniądze. Siedź na tyłku całe życie. Żeby jeszcze pieniądze szły na jakieś głupoty, ale takie koncerty, takie zespoły, które przyjeżdżają... aż mi Cię szkoda. :-)
        • Gość: do RABINA Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.021.c64.petrotel.pl 04.03.11, 22:27
          święte słowa Rabi.Skoro imć dziennikarzyk chce festiwaliku to niech powie ile to kaski wywaliły poprzednie władzunie miasta stołeczno książęcego na te niby wydarzonka.Wywaliły bo bały się tego co napiszą dziennikarzyki.Bali się opinii zaściankowców co to na sztuce się nie znają.Bali się strasznie i bulili na te wydarzonka.Dziennikarzyki harcerzyki piały z zachwytu bo mają monopol na prawdę.Kto myślał inaczej to ciemnogród i moherowiec.Dlaczego to robili?. Oto jest pytanie.
          • Gość: zolt Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 05.03.11, 19:11
            Wywaliły kasy i co w związku z tym? Przyszli Ci do domu, włamali się, okradli i z tych pieniędzy zrobili? Tak czy siak, płacić podatki będziesz. Sam dobrowolnie wpłaciłeś pieniądze, które to "roztrwonili" na kilka bardzo porządnych i fajnych koncertów, które promują Płock, dają satysfakcję oraz zastrzyk energii innym? Poczuli się, jakby to ich konto było. Nikt tu nikogo siłą nie trzyma. Przynajmniej jest w lato na co czekać, a nie wieczna nuda, bo nawet w 130 tysięcznym mieście porządnego, ciekawego koncertu nie ma.
            • Gość: do zolcika Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.021.c64.petrotel.pl 05.03.11, 20:14
              to se ne wrati.Twój czas minął.Przestańcie pitolić o promocji.Przebalowaliście masę forsy.Teraz trzeba spłacać długi.Miasto zadłużone.Drogi dziurawe.Molo puste.Wam się marzy balowanie.Balujcie za swoje.Basta.Koniec z fanaberiami.Tylko szaleńcy balują za kredyty.Bezrobocie rośnie a ty i tobie podobni tylko o koncercikach.Kasy brakuje na oświatę i dla zdolnej a biednej młodzież.Czyście oszaleli.Szaleju się napiliście.Opamiętajcie się.Nie stać mnie na samochód to jeżdzę komunikacją miejską.Kto wam włożył do głowin konieczność zabawy.A może to niezły interesik dla kręcących się wokół tych imprezek?.Mów o mnie co chcesz.Nigdy nie baluję gdy nie mam kasy.Wolę pomóc biednemu.Ty i tobie podobni tyko o balowaniu.Mam nadzieję,że mieszkańcy zobaczyli waszą balowniki głupotę.Skończyliście kiepsko i nie wyciągnęliście nauki z porażki.
    • 997marcelona Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 04.03.11, 09:23
      nie mieszkam w Płocku juz od paru lat. zawsze jak mowie ludziom o Płocku to oni wiedzą albo o Orlenie, czasem o Olewniku a na rowni z Orlenem wiedzą o Reggaelandzie! ja szczerze nie slucham takiej muzyki, ale skoro to festiwalowa BOMBA to MUSI BYĆ!!!
    • Gość: Mieszkaniec Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.229.c68.petrotel.pl 04.03.11, 10:03
      Łapy precz od jednej z najlepszych imprez promujących to miasto :)
      • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.11, 12:05
        i ciężko się z tym nie zgodzić z tym stwierdzeniem o "łapach precz".
        Reggaeland i reggae jest dla wszystkich bo to muzyka ponad podziałami, pozytywna, uspokajająca a jednak trochę walcząca, pozwalająca gdzies tam na chwilę zakołysać się i zapomnieć o codziennym pędzie. Niestety większośc artykułów w lokalnej prasie zarówno przed jak i po festiwalu ma charakter "czy będzie Gentelman? czy będzie gwiazda? czy festiwal się sprzeda ? ojej kiepsko było bo nie było gwiazdy, itd...". Nie zamierzam zaprzeczać że "gwiazda" z TV ma siłę przyciągania na eventy ale zeszłoroczni artyści - pomimo że w dzisiajszych czasach niemedialni raczej - swoim dorobkiem i wkładem w muzykę reggae takiego Gentelmana czy inną gwaizdeczkę przewyższają o 50 lat świetlnych. Mało kto ma tego świadomość bo i nie musi ale nie róbmy na siłę wokół tego festiwalu otoczki dla zupełnie komercyjnego reggae eventu. Nie mam nic przeciwko komercyjnemu graniu ale reggae to o wiele szerszy temat niż Gentelman i Kamil Bednarek. Sami nakręcacie (albo raczej odkręcacie) w ten sposób ludzi bo wmawiacie im że na festiwal warto przyjść tylko dlatgo że jest na niej gwiazda lub nie.
        Nie zaprzeczam również, że w zeszłym roku organizatorzy popełnili szereg błędów organizacyjnych ale moim zdaniem perły w line-upie były. Poza tym prawdziwym dzieckiem zesłorocznych organizatorów był i jest festiwal w Ostródzie a nasz festiwal to torchę takie gorsze dziecko :) ale to już inna bajka...
        Chodzi mi o to że Gazeta zamist skupiania się na "gwiazdorskich" aspektach Reggaelandu niech zacznie wraz z organizatorami (i do nich w tym momencie usmiech) promować ta muzykę i wydarzenie w Płocku odpowiednio wcześniej. Reszta dalej powinna potoczyć się właściwym torem.
        Siać ferment jest łatwo, namówić nieprzekonanych trudniej.
        Mama nadzieję że zostana podjęte właściwe, fajne, pozytywne i korzystne dla wszystkich decyzje co już powoli zauważam...
        Niech będzie pozytywnie!
        Pozdrawiam!
        • Gość: baba klozetowa Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 16:16
          bedzie nie bedzie
          a kakoje eta imiejet znaczenje ?
          • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.11, 10:05
            fakt że dla Ciebie nie ma to znaczenia i że zwracasz się do nas po rosyjsku sporo tłumaczy o czasach z jakich pochodzisz i w sumie lekko usprawiedliwia Twój dzisiajszy tok "myślenia".
            • Gość: asystentka baby Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.11, 11:30
              jak po polsku i do tego wielkimi literami nie trafia, to nie dziw się, że baba próbuje po rosyjsku.
              Ale jeśli mogłoby to pomóc w lepszej precepcji przekazu, to moszesz się zapisać na wykłady w jakimś z kilku innych języków uznawanych za kongresowe. Zgłoś pytania i wątpliwości w preferowanym przez siebie języku - niechybnie dostaniesz odpowiedź.
        • Gość: do bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.053.c86.petrotel.pl 10.03.11, 22:23
          powiadasz mocium panie ,że to muzyka uspokajająca,pozytywna i pozwalająca zapomnieć o codziennym pędzie.A ja powiadam człeku byś nie bredził.Może i kilka godzin słuchania tej muzyczki ciebie uspokoi.Gdybyś musiał jej słuchać kilkadziesiąt godzinek bo tak to sobie wymyślili spece od promocji i kulturki to powiadam ci,że byś zwariował.Przestańcie bredzić spece od łomotów.Krzyczcie na inaczej myślących i inaczej odczuwających tę waszą muzyczkę.Tyle waszego co sobie pokrzyczycie.Krzyk to nie argumenty.A swoją drogą to nie widzieliśmy tzw "tfurcuf" od kulturki by siedzieli cały czas przed sceną i pławili się w tej ich ukochanej muzyczce.Kasa mości panowie i tylko kasa.
        • Gość: ryś Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 17:16
          piszemy gentleman a nie gentelman baranie
      • Gość: menel Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.181.202.59.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.11, 23:14
        Gość portalu: Mieszkaniec napisał(a):

        > Łapy precz od jednej z najlepszych imprez promujących to miasto :)

        jeszcze jeden pieprzy od rzeczy uzywajac slowa promocja, jakby wiedział co to znaczy.
        ten festiwal nie daje żadnej promocji - chyba że masz na mysli darmowy wstęp
        • Gość: Rodric Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.197.c66.petrotel.pl 05.03.11, 01:58
          Dokładnie. To niszowa impreza. Tzw. Promocja jest wylacznie wsrod tych samych ludzi , którzy słuchaja tego gatunku muzyki. Po co dawac kase na cos, co juz jest, tylko trzeba to umiejetnie wykorzystac?
        • Gość: :) Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.class99.petrotel.pl 05.03.11, 23:17
          "Darmowy wstęp" ?
          Czy wiesz o czym Ty w ogóle piszesz, skreśliłeś się na samym początku swojej mądrej "wypowiedzi".
          • Gość: Elba Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 00:05
            Mosiołek byl chory i lezal w lozeczku bo po powrocie wypowiedzenie na biureczku.Pora pozamiatac w Pokisie... panie kochane wasz czas nadchodzi.
            trzymam kciuki za pozytywny festiwal , porownywalny albo i lepszy niz dwie pierwsze edycje bo na trzeciej bylam i kto uczestniczyl w tym wydarzeniu , wie ze to byla klapa totalna.


            • Gość: niebonie Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.11, 10:04
              gość nobono napisał:

              >Mama nadzieję że zostana podjęte właściwe, fajne, pozytywne i korzystne dla wszystkich >decyzje co już powoli zauważam...
              > Niech będzie pozytywnie!

              a przed tym przybliżył swoj sposób odbioru i postrzegania muzyki reggae
              ja nie mam nic przeciwko tej muzyce, choć od słuchania ciurkiem miesiącami i latami mam jej przesyt, bo kiedyś byłem na nią skazany bez szans ucieczki przed nią
              ale miasto nie ma obowiązku DOTOWANIA ROZRYWKI ani mieszkającym tu na miejscu, ani przyjezdnym fanom określonego typu muzyki czy innym uciech.
              "Jeden uważa, że najlepsza jest rozrywka, gdy rozrywa go dziwka" - i co, miasto też powinno dopłacać do zniżki na zaspokajanie takich potrzeb duchowych wyższego rzędu?
              A inni lubiliby np golfa, polo i yachting ( a co nie wolno im tego lubić i mieć takie hobby) , ale ich na to stać, więc maisto też ma dopłacać do kulturalnej rozrywki i rekreacji?
              Lubisz i chcesz - proszę bardzo - ale za swoje i na swój własny koszt !
              Twój własny koszt znaczy, że ja nie ponoszę zadnych tego skutków, łącznie ze słyszeniem tego!
              • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 09:21
                a czy ja mówię o tym że miasto ma płacić za wszystkie rozrywki ? absolutnie! byłem pierwszy któy przyklasnął decyzji o solidnej weryfikacji budżetu zaplanowanego na cover festival bo zgadzałem się z ratuszem i tego typu decyzje wydaja się być jak najbardziej słuszne. Mało tego uważam że miasto nawet swoje zrobiło jeżeli chodzi o wkład finansowy w "rozkręcenie" imprezy i zbudowanie rozpoznawalnej marki. nie znaczy to że mamy nie współorganizować finansowo takich imprez. Wyrobionej marce łatwiej o sponsorów.

                dalszego toku Twoich rozważań nie zamierzam komentować - szkoda czasu.
            • Gość: margot Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 22:35
              renia namieszala strasznie przez ostatnie lata. zasluguje na dluuugiii odpoczynek...

              kuruj sie dziewczyno - przegralas wszystko co mozna bylo! chociaz cinzko cie oderwac od korytka!
      • Gość: gugu Re: do mieszkanca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 15:38
        lapy precz od miejskiej kasy idioto
    • Gość: chórzysta Nie będzie Reggelandu... IP: *.opera-mini.net 07.03.11, 10:09
      BĘDZIE C H Ó R ! ! !
      • Gość: do płocczan Re: Nie będzie Reggelandu... IP: *.053.c86.petrotel.pl 07.03.11, 23:58
        czytajcie dokładnie co napisali zainteresowani dojeniem kasy a wszystko będzie jasne.Kasa i jeszcze raz kasa.Tzw organizatorzy z ratusza zapewniali o wielkiej promocji naszego miasta przez te festiwaliki.Rozsądni widzieli rozrzutność kasy.Kto miał rację widać gdy chłopcy kłócą się o ........Klęska państwo od festiwalików.Klęska.Tylko dlaczego radni i władze były ślepe na to co się działo.Klęska wyborcza niczego was nie nauczyła.Prosty lud widział głupotę w wywalaniu kasy.Wyście spece nie widzieli.Macie więc dużo wolnego.
    • positivemusicpromotion Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 07.03.11, 20:41
      Panie Lektarski (pozwól Tomku, że tak się będę do ciebie zwracał)!
      Po pierwsze, współpracował pan z moją agencją z zeszłym roku, ponieważ wydawał mi się pan kolegą i chciałem pomóc rozwoju pana firmy. Sam pan wie, że zespół Third World mogłem sam zabookować ze znanej nam obydwojgu francuskiej agencji, ale nie zrobiłem tego, ponieważ patrz jak wyżej. Zawsze myślałem i taka mi przyswiecała idea, ze reggae to rodzina...jednak pan do tej rodziny już nie należy, tzn. do mojej rodziny pan nie należy. Proszę rozliczyć się ze zobowiazań, które ma pan wobec mojej agencji w kwestii zwrotu kosztów związanych ze spóźnionym koncertem w/w zespołu. Sam pan wie, gdybym zrezygnował z tego koncertu, to byłby pan w niezlej d...e. A mógłbym tak zrobić, bo zostało złamane wiekszość zapisów zawartych w kontrakcie.
      Patrząc przez pryzmat tego wszystkiego, wypada mi zyczyć powodzenia władzom Płocka.
      Piter
      ps. PMP jest na tyle niezależną agencją, że nie musi współpracować z wątpilwymi podmiotami, które budują swój PR, na współpracy z nami.
      • Gość: Tomek Lektarski Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.centertel.pl 07.03.11, 23:30
        Panie Piotrze Kolaj,

        Nie wnikam w to jakie motywy kierowały Panem kiedy decydował się Pan na współprace z moja agencją, choć nie sądzę aby wspomniana koleżeńska pomoc była niezbędna w jej rozwoju. Zapewne mógłby Pan zabookowac Third World ze znanej nam francuskiej agencji, choć my przy tym zespole z nią nie pracowaliśmy, a umowę zawarliśmy z agencja austriacką na warunkach ustalonych bezpośrednio z osobistym managerem zespołu i tylko z tego powodu, że obsługiwała ona pozostałe koncerty Third World w Europie.

        Oczywiście jestem wdzięczny za niezwykle życzliwe podejście i przesunięcie koncertu zamiast jego odwołania w sytuacji kiedy zadziałały czynniki całkowicie niezależne ani od nas, ani od zespołu, ani od Pana (bo awaryjne zawrócenie samolotu i odwołane loty były sytuacjami na które nie mieliśmy nawet minimalnego wpływu). Wydawało mi się jednak, że wszystkim zainteresowanym stronom zależało na tym aby ten koncert się odbył i że działaliśmy w interesie zarówno artystów, którzy za wszelka cenę walczyli o to aby dotrzeć na miejsce i zagrać, jak i swoim jako agencji która ich sprowadziła jak i w interesie Pana, który na koncert tych artystów zaprosił uczestników festiwalu i w ten sposób dał Pan szansę ich zobaczenia chociaż tej garstce najwytrwalszych, którzy zostali pod sceną.

        Bardzo proszę nie mówić o jakichkolwiek nierozliczonych zobowiązaniach, bo jako organizator podjął Pan decyzję aby zawalczyć o ten koncert a koszty jego przesunięcia poniósł nie tylko Pan, ale także my, jak również sami artyści chociażby ponosząc spora część kosztów przeboookowywania biletów lotniczych tylko po to aby dotrzeć do Płocka i zagrać na scenie festiwalu.

        Mocnych punktów na których możemy budować swoja renomę mamy wystarczająco aby nie musieć "budować PRu na współpracy" z Panem aczkolwiek doceniam czas kiedy ta współpraca była i pamiętam sporo jej jasnych punktów.

        Tyle w odpowiedzi na rzucone mi w twarz zarzuty. W dalsze dyskusje na forach nie zamierzam wchodzić.
        • Gość: PMP Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 09:55
          W kwesti kosztów...podjęlismy decyzję o podziale kosztów. Pan miał zapłacić za dodatkowy transport wewnętrzny panu Hejmanowskiemu a my dodatkowe koszty związane z zakwaterowaniem. Wysłał pan pismo do pana Hejmanowskiego, że to PMP jest organizatorem ReggaeLandu i to my powiniśmy zapłacić za transport. Na osobistym spotkaniu z Panem przy okazji OneLove czerwoną za wstydu twarzą deklarował pan zapłatę, co potwierdził pan mailem do mnie. I co?
          To tyle z mojej strony, również nie zamierzam wchodzić z panem w dyskusje i żadne inne kontakty a władzom Płocka zalecam daleko idącą ostrożność w postępowaniu z tym panem...mom zdaniem najlepszą opcją na ReggaeLand jest organizacja tej imprezy przez POKIS i zatrudnienie producenta w osobie chociażby Wojtka Wojdy, który ma pojęcie o tym co robi i przede wszystkim jest z Płocka.

          • Gość: Tomek Lektarski Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 10:18
            Nie otrzymałem od Pana faktury a, jak już mówiłem, nie będę opłacał faktur firm z którymi nie miałem umowy i których nie mógłbym nawet zaliczyc w koszty (stąd odesłanie faktury Pana Hejmanowskiego). Jeśli oczekuje Pan zapłaty to proszę o wystawienie faktury, a nie wysyłanie mailem numeru prywatnego konta jak to miało miejsce po festiwalu One Love. Rozliczenia pomiędzy firmami odbywają sie na podstawie dokumentów finansowych.
            • Gość: PMP Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 10:27
              Zostałem zmiuszony do upublicznienia wiadomości przesłanej od pana 25 listopada 2010 roku

              Witaj Piter,
              Doskonale pamietam o rozmowie z Tobą. Odezwę się w Łykend, bo mam ciężki okres tutaj w firmie.
              Wyslij mi numer konta, ale wolał bym, aby zrobić przelew z konta prywatnego, chyba że dostanę fakturę.
              Pozdrawiam Pitera,
              Tomek

              • Gość: zażanowany Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.11.static.dcenter.pl 08.03.11, 17:05
                Brawo panowie, odsłoniliście się pięknie.Poziom tej wymiany złosliwosci jest iście żenujący!!!
                A pan PMP to naprawdę biznesmen z 20letnim stażem? i takie sprawy tu wywleka? kompromitacja! Rozumiem rozgoryczenie , ale zająłby się pan swoim festiwalem i zniknął z wszelkich stron dotyczących Płockiego reggae. Od roku pluje pan jadem na wszystkich , probujac obwinic ich za klęskę regelandu , której tylko pan i pana współpracownicy jesteście autorami. Czas , więc przeprośic, przyznać się do porażki i własnych wyłącznie błędów ( które być może uśmierciły ten festiwal- chyba, że taki był plan?) i znikać a nie jeszcze mieć czelność dawać rady władzom miasta, no naprawdę tupetu to panu nie brak.Podsumowując po przeczytaniu tej dyskusji" biznesmenów", panowie proszę z dala od Płockiego rege obaj i na zawsze. Życzę powodzenia gdzies daleko.
                • Gość: PMP Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 17:59
                  panie "zażenowany"...przyznajemy się do błędu, iż daliśmy się namówić na organizację ReggaeLandu w zeszłym roku...nigdy więcej takiego błędu nie popełnimy...waszą dewizą jest obecność dużej ilości ludzi na festiwalu, bez względu na to kto na nim wystąpi...kłóci się to z naszymi założeniami, które polegają na prezentacji tego co w światowym reggae najlepsze...zaprosiliśmy najlepsze możliwe zespoły, jednak gremium fachowców od wszystkiego zdyskredytowało to, ponieważ za mało sprzedano biletów...

                  śmiech, sznowni państwo

                  pozdrawiam massive z płocka, który pracował z nami, jest to mega załoga ze współpracy z którą nie zrezygnuję...my robimy swoje, wy róbcie swoje...tylko pamietajcie, że agencja Lion Stage jest z PO, tak jak PMP jest z PIS...uwolnijcie kulturę od polityki, wpłynie to wyłacznie na korzyść festiwalu (festynu) "RaggaeLand"

                  zdecydowanie kończę udzielanie się w tym wątku...jednak pozostaje jeszcze sprawa agencji, dzięki której ten festiwal powstał...mam nadzieję, że wyrazi ona swoje zdanie na ten temat
                  • Gość: janek Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 178.73.49.* 08.03.11, 18:16
                    Panie PMP, dzięki jakiej agencji powstał "ten festiwal" czyli Reggaeland zwany przez Pana ,biznesmena z 20-letnim stażem FESTYNEM? POKiS jest agencją? nie rozumiem... no i jeszcze jedno pytanie - co trzeba zrobić, żeby wstąpić do "rodziny reggae", czy Pan jest takim polskim Donem Corleone reggae rodziny? chciałbym się do takiej reggae rodziny zapisać;)
                    • Gość: regegość Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.tvn.pl 08.03.11, 19:10
                      Przykro to czytac, ale nie da sie pozostac obojetnym. Mam nadzieje , ze fani rege i bywalcy regefestiwali po przeczytaniu tych popłuczyn, ktorych autorem jest pan pmp przejrzą na oczy i zorientują sie jakim człowiekiem jest pan biznesmen od rege i ile wspolnego z prawda maja gloszone przez niego rege hasła.kto chce niech dalej wrzuca mu kase do kieszeni w ostródzie , ale dobrze , że dał się nam poznac od prawdziwej strony. wstyd,syf i jakies mega kompleksy a niesmak po tych komentarzach od pmp pozostaną na dlugo.i te cytowane prywatne "biznesowe" maile ochyda.a regeland teraz to festyn tak? szkoda ze rok temu nie był pan taki szczery jak , "lizal" tylki wladzom Płocka proszac o przyznanie organizacji tego festynu.fuj









                      • Gość: Gosciu Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 23:50
                        Czytając te przepychanki pomiędzy PMP a ,,Panem” Lektarskim, pomijając jednocześnie ich trochę nieprofesjonalny kontekst, chcę zwrócić uwagę, przede wszystkim decydentów, którzy stoją za zleceniem jak i wyrazili chęć współpracy z firmą Lion Stage przy organizacji tegorocznej edycji Reggaelend. Ta firma ma bardzo kiepski PR w środowisku muzycznym, w którym działa, świadczy o tym nie tylko zamieszanie związane z koncertem zespołu Third World w zeszłym roku, ale szereg innych podobnych sytuacji z którymi borykali się dotychczasowi współpracownicy Lion Stage, w tym organizatorzy festiwali. Chcę powiedzieć jedno, nawet jeśli Pan Lektarski przywlókł by na to forum pełną dokumentację swoich wyjaśnień oraz wkleił całe port folio firmy, nie zmieni to faktu, że jego działania na rynku nazwijmy to ,,reggae” budzą daleko idącą dezaprobatę ze strony środowiska, która na pewno odbije się na promocji płockiego festiwalu. Można się nabijać ze zjawiska jakim jest bliżej nieokreślona ,,rodzina reggae” jednak system działania Pana Lektarskiego daleko odbiega nie tylko od zasad panujących w tej rodzinie, ale etyki biznesowej jako takiej. Oczywiście oponent ,,Pana” Lektarskiego również przesadził w kreowaniu się na szanowanego biznesmena stojącego na czele ,,rodziny reggae” ale to już nie problem mieszkańców Płocka.
                        • Gość: muzyk Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.03.11, 10:16
                          Z tego co się orientuję to Piter jest w biznesie ponad 20 lat, ale nie koniecznie jest to biznes związany z muzyką. Prowadzi zupełnie inną formę działalności, więc kreowanie go na "ojca chrzestnego" polskiego reggae jest co najmniej nie na miejscu. Niefortunnie wyraził się mówiac o "rodzinie reggae", podejrzewam jednak że chodziło mu o coś zupełnie innego niż to co zostało odebrane.
                          A "Pan Lektarski" to temat na osobny artykuł na łamach gazety. To człowiek bez skrupułów, który nie zwraca uwagi na nic i nikogo dookoła. Miałem wątpliwą przyjemność współpracować z nim przy okazji grania kilkunastu koncertów. Absolutnie niezorganizaowany człowiek, nieodpowiedzialny. Pokażcie mi choc jedną osobę z branży, która ma dobre zdanie na temat tego Pana.
                          • Gość: gość Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.206.112.214.static.telsat.wroc.pl 09.03.11, 17:45
                            Tak sobie myślę, że skoro tyle tu krytykantów i oczerniających to może niech podpiszą się z imienia i nazwiska a nie ukrywają się za kurtyną internetu podpisując się co chwilę innym pięknym pseudonimem. Jeśli ktoś już zaczyna mówić o drugiej osobie źle to niech chociaż ma odwagę się pod tym podpisać. Jeśli kolega "muzyk" mówi że Pan Lektarski jest - jak to nazwał - "niezorganizowany i nieodpowiedzialny" oraz "że miał wątpliwą przyjemność współpracować z nim przy okazji grania kilkunastu koncertów" to zadam tylko pytanie - po co w takim razie grał te koncerty wiedząc że będzie współpracował osobą za którą nie przepada? Jeśli się kogoś nie lubi to chyba się z nim nie pracuje/współpracuje. Druga sprawa to bardzo łatwo podpinać się pod dyskusję byleby tylko dołożyć oliwy do ognia, tym samym nie wnosząc nic konstruktywnego do rozmowy, ale bardzo łatwo i przyjemnie przytykać tylko wszystkim dookoła.

                            Myślę że jątrzenie jadu na tym forum odbywa się tylko z tego powodu że kogoś po prostu boli to, że nie wyszedł mu festiwal rok temu i zamiast przyznać się do tego i załatwiać sprawy pomiędzy sobą - uwielbia z ekshibicjonistyczną więc radością wywlekać rzeczy przed wszystkimi. Jeśli taka osoba uważa się za "biznesmena z 20 letnim stażem" to zastanawiam się jak traktuje Pan swoich klientów byłych lub obecnych? Czy też na forum publicznym pierze Pan swoje brudy? Jako ojciec tej wielkiej "rodziny reggae" o której Pan tutaj tak pięknie się wypowiadał myślę że warto byłoby dać przykład jej członkom, że jest Pan człowiekiem honorowym i przede wszystkim biznesmenem o czym zapewnia nas Pan na forum - tymczasem jako "ojciec" tej rodziny pokazuje Pan jak spraw raczej się nie załatwia. Piękna ta rodzina.

                            Na koniec zarzuty że ktoś jest za PiS a ktoś za PO - jak również pojawia się to w jednej z odpowiedzi są bynajmniej śmieszne, bo co kogo obchodzi upodobanie polityczne. Skoro dużo mówi się o muzyce i idei reggae to chyba główną jej ideą jest łączenie a nie dzielenie, a może ja się nie znam bo do rodziny i tak nie należę - przecież to pewnie tylko dla wybranych.

                            Oby festiwal Reggaeland 2011 się odbył i obyśmy wszyscy zaoszczędzili sobie tego jadu i tej nienawiści jaka powstała na tym forum. Przecież najważniejsza w tym wszystkim jest muzyka.
                            • Gość: Gość Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 22:39
                              Powinieneś się cieszyć, że jeszcze mało kto zabrał oficjalnie głos w tej dyskusji, bo wówczas krytyka pod adresem T.Lektarskiego mogła by być naprawdę mało przyjemna. A to, że ktoś z nim współpracował przez jakiś czas nie znaczy, że po pierwsze od razu go znielubił a po drugie np. nie wiązały go z w/w jakieś umowy. Mogę Cię również zapewnić, że nie każdy na tym forum wypowiada się wyłącznie z klucza partyjnego Pitera z PMP, co nie upraszcza sprawy, jako jątrzenie jadu ze strony konkurencji.
                            • Gość: do gościa Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.053.c86.petrotel.pl 09.03.11, 22:52
                              a ja uważam czytając dyskusję Panów/?/ od festiwalików,że kasa jest najważniejsza.Drogi Panie kasa i jeszcze raz kasa.Czy warto było wywalić dla maleńkiej grupki tzw fanów pod sceną w czasie festiwaliku kilkaset tysięcy złotych.Drodzy spece od festiwalików i hałasiku gdybyście płacili ze swojej kieszeni też byście gardłowali za tym niby wydarzonkiem.Łatwo wywalać kasę z cudzej kieszeni.Oj łatwo miłośnicy łomocików.
                              • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 09:58
                                jeju kolejny raz tego typu komentarze....
                                powiedzmy sobie jasno: nikt festiwali nie robi zupełnie dla ideii, każdy jakoś na tym zarabia. skoro takie zapadły decyzje że tworzymy wydarzenie kulturalne w ten sposób promując miasto i wszystkie strony się zgodziły (z władzami miasta na czele) to o co chodzi ?
                                Jak współoranizaujemy to i się dokładamy do imprezy. Normalna sprawa. Inną kwestia jest w jakim stopniu się dokładamy. A tego typu gadanie o wyciąganiu kasy z ratusza itd już mnie szczerze męczą. Po tym jak miasto podeszło w tym roku do cover festiwalu wierzę że miasto będzie się przyglądało dokładniej tego typu inwestycjom, racjonalnie je współfinansowało i sumiennie rozliczało. A tego typu gadanie o wyciąganiu kasy z ratusza można zaserwować zawsze i przy każdej okazji kiedy jest jakakolwiek impreza z współudziałem finasowym naszego miasta.
                                • Gość: do bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.182.97.53.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.11, 10:36
                                  A w jakim stopniu i w jakiej wysokości miasto dokłada się do występów trup cyrkowych oraz obwoźnych wesołych miasteczek ???? - wszak to również imprezy zaliczane do tzw kultury i zapewniają kulturalną rozwrywkę niemałej częsci mieszkańców na co najmniej takim samym poziomie jak owe "festiwale" czy raczej jarmarczne festyny.
                                  A jaka "zajebista" promocja miasta przy okazji odchodzi, aż trudno to ogarnąć.
            • Gość: Tomek Lektarski Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.centertel.pl 08.03.11, 10:50
              Rozliczenia pomiędzy firmami odbywają sie na podstawie dokumentów finansowych. Powiedziałem to Panu kilkakrotnie i na tym forum, telefonicznie, prosto w oczy. Wklejać mogę również Pana maile oczerniające innych, ale nie zniżę się do takiego poziomu.
              • Gość: PMP Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 11:04
                Podstawowych zasad z zakresu działalności gospodarczej nie musi mi pan tłumaczyć, biznesem zajmuję sie od ponad 20 lat...I proszę mnie nie staszyć ujawnieniem korespondencji, ponieważ nie było w niej nic takiego co mogłoby mnie narazić na uszczerbek na honorze.
                To tyle na zakończenie dyskusji, ma nadzieję, że nie zmusi mnie pan do jej kontynuacji.

              • Gość: fan muzyki Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.11, 11:09
                Witam Panów,

                widzę że zrobiła się tu ewidentnie kłótnia o pieniądze, których jedna ze stron ewidentnie ich nie zarobi. Nie znam zarówno jednego jak i drugiego podmiotu - jednakże na festiwalu Reggaeland bawiłem się każdego roku, a to co stało się z nim w 2010 roku przerosło wszelkie oczekiwania ale te negatywne, festiwal po prostu nie istniał jak się potem dowiedziałem od ludzi że organizowała to ta sama ekipa która robiła i robi festiwal w Ostródzie - nota bene konkurencyjny dla płockiej imprezy. Z tego co tu czytam a robi się ostra przepychanka rozpoczęta przez Pana posługującego się nickiem PMP - może wystarczy przyznać się że nie zrobił Pan dobrego festiwalu rok temu i teraz boli Pana że robi go ktoś inny? A może wystarczy takie rzeczy załatwiać pomiędzy sobą a nie upubliczniać maile i Wasze prywatne ustalenia na forum publicznym? Mam nadzieję że tegoroczny Reggaeland jednak się odbędzie
                • Gość: RABIN Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 11:45
                  A mnie bardzo się podoba ten magiel, usuwa bowiem wszelkie wątpliwości o co się właściwie "rozchodzi" (jakby nie było wiadomo od samego początku) - może w końcu gawiedź i pismak z GW oraz te decydenty z UMP pojmą, że idzie o żadną kulturę ale o wydojenie jeleni i nabicie sobie kabzy kosztem ich pragnienia pożal się boze promocji m. Płocka.
                  Jak ktoś się chce rozrywać nie płaci.
                  "Niejeden uważa, że najlepsza roztywka, gdy rozrywa go dziwka" - jak płaci za to sam to ma prawo tak uważać, a jeśli miasto ma misję dopłacania do rozrywki, również do mojej rozrywki to niech mi sponsoruje wydatki na dziwki.
                  • citymen Zaraz zaraz 08.03.11, 18:42
                    Jak agencja X nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań to się zatrudnia agencję Y a nie ukręca się przedsięwzięciu głowy koło 4 liter. Na zasadzie "na złość mamie odmrożę sobie uszy" i przy okazji wszystkim fanom wystawiając tym samym również samemu sobie wątpliwą reputację jako miasto. Mam nadzieję iż taka filozofia nie będzie dominującą.
                    • Gość: menel Zaraz zaraz to nie wszystko, a teraz IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 08:17
                      A teraz jest w sam moment na artykuł pismaka Kowalskiego o :
                      - wysokiej pozycji w światowych rankingach płockiego "festiwalu" Reggaeland
                      - najwyżeszych notowaniach w światowych rankingach wszystkich płockich festiwali
                      - "nieprzemijających wartościach artystycznych i ogólnokulturowych" oraz "promocyjnych" jakie sobą prezentują te "fesiwale"
                      - "doskonałej promocji" jaką na całym świecie ma Płock praktycznie "za darmo" przy okazji takich imprez o wymiarze i poziomie "światowym"
                      - potrzebie śmiałego poszerzania polityki dostarczania rozrywki "wysokiego lotu" dla miejscowej i przyjezdnej gawiedzi poprzez ściąganie do Płocka widowisk cyrkowych oraz wesołych miasteczek przez wyspecjalizowane agencje i hojne dotowanie z kasy miejskiej
                      "wejściowek" na te wydarzenia "światowej rangi" zapewniające tak potrzebną miastu promcję
                      - wynikach studiów i wysiłku włożonym w zgłębienie rożnicy znaczeniowej i cenowej pomiędzy biletem wstępu na przedstawienie/imprezę a wejściówką
                      • Gość: RABIN nowa marka Płock Magiel Festiwal IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 11:13
                        Płock Magiel Festiwal - to jest marka, która może zapewnić nam darmową potężną kampanię promocyjną oraz wizerunkową i z tym wizerunkem pozycjonowac nasze miasto w rankingu światowym na pozycji prónywalnej co najmniej z Wąchockiem.
                        Wystarczy tylko co jakiś czas parę telefonów pismaka i atrykulik w gazecie.
                        • Gość: marcepan Re: Wychodzi na to, że po .... festiwalu IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.11, 12:07
                          ....wychodzi na to,że festiwal, który mógł za kilka lat stać się perełką na muzycznej mapie Polski odchodzi w zapomnienie .... na tym forum pojawiło się wiele zarzutów wobec organizatorów, widzów - przyjezdnych i płocczan, ale jakoś nikt albo prawie nikt nie zauważa podstawowej sprawy - nowe władze, ratusz, osoby grzejące dupki na ciepłych posadkach po prostu NIE CHCĄ chyba aby ten świetny festiwal nadal się rozwijał i PROMOWAŁ nasze zaściankowe miasteczko ... czyli prawdopodobnie wygrali wieczni malkontenci, maruderzy i fani kaszanki, dody i wszelkiej niewymagającej sieczki - czyli typowy Płock.
                          Brawo nowe władze ! brawo maruderzy ! dopięliście swego ale nie naszego !!!
                          • Gość: do marcepanika Re: Wychodzi na to, że po .... festiwalu IP: *.053.c86.petrotel.pl 09.03.11, 12:34
                            wychodzi na to,że ci malkontenci i maruderzy jak Pan Menel,Rabin Toja i moja skromna osoba zwani ciemnogrodem przez tzw"tfurcuf" od łomotów mieliśmy rację.Tzw trójca od łomotów zorganizowała niezły pasztecik.Kaska wypływała z budżetu miasta niezłym strumieniem.Pewnie uzbierało się kilkadziesiąt milioników przez dwie kadencyjki.Promocyjka niezła bez widocznych efektów.A swoją drogą czerstwy marcepaniku nowe władze nie koniecznie są z mojej bajki ale nie muszą chcieć/ bo ty tak chcesz/by promocja odbywała się zgodnie z kompletnie głupimi zasadami uznanymi przez poprzednich speców od kulturki i promocyjki. Ci państwo odeszli w niepamięcć i niech tak będzie.Mają dużo czasu na bezrobociu.Niech idą inhalować swoje płuca świeżym powietrzem na molo.Mogą sobie golnąć w kawiarence na końcu mola.To też pewnie ich pomysł.Powiadasz acan dopieliśmy swego ale nie waszego.Czyżby Płock był tylko wasz specu od dojenia kasy z kieszeni podatników.Jeśli chcesz zmieniać Płock to zapisz się do pewnego stowarzyszenia co przez dwie kadencje mając pełnię władzy balowało i promowało z marnym efektem nasze miasto/myśleli,że ich miasto/.Ciekawe ,że acan nie widział dupek/cytat za waćpanem/ w poprzenich kadencjach grzejących się od ciepłych fotelików/niektóre całkiem spore d.../.
                            • Gość: fan festu Re: Wychodzi na to, że po .... festiwalu IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.11, 13:02
                              .... ale jesteś żałosny .... aż się nie chce polemizować .... mienisz się na tym i podobnych forach o tej tematyce wielkim obrońcom podatników i janosikiem tych nielicznych,którym przeszkadzają letnie festiwale a szczególnie te gdzie same "ćpuny, brudasy i murzyny" się bawią , jesteś taki kulturalny i oczytany, że aż żal ściska jak się czyta Twoje sączące się jadem marne wypowiedzi ... a jeśli chodzi o ekipy na ciepłych posadkach to wiedz jedyny wszystkowiedzący wielki manitu inteligencji płockiej i polskiej ,że mam głęboko w poważaniu i poprzednią i tą ekipke od marnych decyzji .... ale Ty chyba za to jesteś, którymś z tych naszych grzejących, bo tyle czasu na siedzenie na internecie to chyba tylko w ratuszu i innych urzędach mają .... albo raczej jesteś jednym wielkim kompleksem siedzącym NON-STOP przed monitorem i klepiącym swoje zaściankowe morały, wyjdź na spacer, pooddychaj Świerzym powietrzem może dotlenisz trochę mózg.

                              PS: JEŚLI kogoś 'jeszcze" uraziłem swoim tonem wypowiedzi, to bardzo przepraszam .... ale prymitywizmu i zajadłości w dążeniu do zaścianka nie zniosę !
                              • Gość: menel Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 15:10
                                Gość portalu: marcepan napisał(a):

                                >festiwal, który mógł za kilka lat stać się perełką na muzycznej mapie Polski odchodzi w zapomnienie ....

                                a niech sobie będzie i się rozwija , ale za pieniadze tych, którzy na tym zarabiją i tych, którym ta imperza jest potrzebna do życia i szczęścia

                                > NIE CHCĄ, aby ten świetny festiwal nadal się rozwijał i PROMOWAŁ nasze zaściankowe
                                > miasteczko ...

                                to zdanie jest absolutnie fałszywe, w jednym zdaniu tyle nieprawdziwych inormacji i stwierdzeń i podtekstów:
                                - że to niby" festiwal" - to jest zapyziały festyn (wg jednego z organizatorów) czyli "jarmarek" zmieniający miasto w zapyziałe parafialne miasteczko z megalomańskimi oczekiwaniami
                                - że niby ma toto "promować" cokolwiek -a gdzie i do kogo ta "promocja" jest adresowana , jakie sobie stawia cele i kto rozlicza jej efekty? Poczytaj sobie co znaczy promocja, zanim kiedykolwiek użyjesz tego słowa. Chyba że przez promocję rozumiesz wyprzedaż niechodliwego towaru za 15% ceny po sezonie.
                                - tak nie chce takiej "promocji" bo wiecej z teg oszkody niż pożytku a ten magiel powyżej dokładnie naswietla o co chodzi .
                                • Gość: kru Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.11, 17:35
                                  Mam pytanie do "naszych zatwardziałych malkontentów i przeciwników festiwalowych" czego oczekujecie od Płocka, od urzędu, jakiej rozrywki potrzebujecie, jak Wy byście chcieli spędzać czas w wakacje w Płocku, co wg Was powinno się odbywać na plaży? A może nic tam nie powinno się dziać? Jakie macie propozycje? Czy wszystkie festiwale odbywające się nad Wisłą są be czy może tylko te gdzie bawią się "brudasy,ćpuny i inne wyrzutki społeczne".

                                  PS: jeśli festiwale, które ściągają gwiazdy najwyższego formatu w danej dziedzinie muzyki i rozrywki nie promują Płocka to co wg Was "drodzy" obrońcy spokoju i konserwatyzmu będzie promowało naszą mieścinkę ??????????????????????? jakie macie propozycje ?
                                  • Gość: do dunamika kru Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.053.c86.petrotel.pl 09.03.11, 22:03
                                    kto to powiedział,że to gwiazdy najwyższego formatu o wielki "znafco".Obrońco wywalania miejskiej kasy kogo bronisz?.Jaki masz w tym interesik?.A może powiesz dlaczego bronisz tzw festiwali?.Kasa mówię ci obrońco wielce kulturalny i oczytany.Kasa.
                                    • Gość: bonobo Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 10:49
                                      tak gościu niestety ale muszę Cię zmartwić bo mieliśmy gwiazdy najwyższego formatu w Płocku.
                                      do menela:
                                      cżłowieku nie wiem z jakiej planety jesteś ale coraz gorzej odbieram Twoje wypociny.
                                      Skoro nie rozumiesz celu, formy i zasad takiej promocji miasta to po co w ogóle w ten sposób - pouczając wszystkich dookoła - zabierasz głos w tej sprawie? w ten sposób sam stajesz się problemem.
                                      a skoro jest tego typu więcej osób na forum to poza ich pełnymi fantastyki wypowiedziami o rabowaniu skarbca i beznadziejności całego "festyniku" chciałbym również przeczytać o ich pomysłach na promocję miasta.
                                      Tylko zaręczam Wam że do każdego z Waszych pomysłów znajdzie się kolejne 100 osób które będą sie zachowywać wobec Waszych pomysłu dokładnie tak jak Wy w tym momencie wobec reggaelandu. Pomyśl o tym! A najlepiej zacznij coś robić i wtedy porozmawiamy.
                                      • Gość: do bonobo Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.182.97.53.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.11, 12:23
                                        A w jakim stopniu i w jakiej wysokości miasto dokłada się do występów trup cyrkowych oraz obwoźnych wesołych miasteczek ???? - wszak to również imprezy zaliczane do tzw kultury i zapewniają kulturalną rozwrywkę niemałej częsci mieszkańców na co najmniej takim samym poziomie jak owe "festiwale" czy raczej jarmarczne festyny.
                                        A jaka zajebista "promocja" miasta przy okazji odchodzi, aż trudno to ogarnąć.
                                        Pieprzysz coś o "promocji":
                                        jaki jest cel tej "promocji" ?
                                        do kogo jest adresowana ?
                                        jakie są wymierne efekty tej "promocji"?
                                        skąd w ogóle wiadomo, że ta "promocja" przynosi jakieś wymierne efekty?
                                        Nim kiedykolwiek użyjesz słowa promocja poczytaj sobie trochę na temat, żebyś widział jakich bredni nie pisać.
                                        • Gość: kru Płock Re: REggaeland będzie !!! IP: *.dynamic.mm.pl 10.03.11, 13:57
                                          OOOOO Wielki Manitu oświeć nas swoją błyskotliwą wiedzą na temat promocji,podaj nam jej definicję-oczywiście swoja definicję,bo innych nie uznajesz, bedziemy ją wyznawać i dziękować,ze nas jej nauczyłeś......
                                          Śmieszny jesteś człowiecze powiadam a Twoje wypociny i bzdury,którymi zasypujesz te forum i tak nic nie dadzą,bo Reggaeland i tak sie odbędzie, więc "drogi" Syzyfie zwolnij już trochę,bo już i tak nic nie ugrasz.

                                          A pisząc o gwiazdach najwyższego formatu-wyraźnie napisałem w danej dziedzinie muzycznej-wiec czytaj forumowy szczekaczu ze zrozumieniem,albo daj już sobie spokój,bo jak czytam te Twoje wypierdzioliny to zastanawiam się czy Ty w ogóle wiesz do końca o czym piszesz......

                                          I czekam nadal na Twoje-Wasze{malkontenci} pomysły, tak jak już wcześniej napisałem, proszę użyjcie wyobraźni, zaskoczcie nas, jak Wy byście promowali siebie-miasto ?

                                          Mam pytanie do "naszych zatwardziałych malkontentów i przeciwników festiwalowych" czego oczekujecie od Płocka, od urzędu, jakiej rozrywki potrzebujecie, jak Wy byście chcieli spędzać czas w wakacje w Płocku, co wg Was powinno się odbywać na plaży? A może nic tam nie powinno się dziać? Jakie macie propozycje? Czy wszystkie festiwale odbywające się nad Wisłą są be czy może tylko te gdzie bawią się "brudasy,ćpuny i inne wyrzutki społeczne".

                                          PS: jeśli festiwale, które ściągają gwiazdy najwyższego formatu w danej dziedzinie muzyki i rozrywki nie promują Płocka to co wg Was "drodzy" obrońcy spokoju i konserwatyzmu będzie promowało naszą mieścinkę ??????????????????????? jakie macie propozycje ?
                                          • Gość: menel Re: REggaeland będzie !!! IP: *.182.97.53.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.11, 14:31
                                            Ty jednak tępy jesteś!
                                            Możesz mieć jaką chcesz rozrywkę, ale zapłac za nią sam i nie oczekuj, żeby miasto (czyli inni mieszkańcy) płacilio za twoje przyjemności.
                                            A oferta, która nie przyciągnie wystarczaającej liczby chętnych do zapłacenia w wysokości zaewnijącej rentownośc imprezy jest ofertą nietrafioną w okręślonych watnunkach.
                                            Baw się jak chesz, ale na swójh rachunek. To wszystko
                                            • Gość: bonobo Re: REggaeland będzie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 15:23
                                              do menela:
                                              Ty musisz być kolejnym baranem (albo raczej tym samym tylko z innym nickiem) z grupy forumowej który nic nie rozumie, zgadza się ? Zaawansowana demencja.
                                              Z Twoim rozumowaniem bylibyśmy skazani tylko i wyłącznie na przaśną Marylę bo to jest zdaje się impreza która gwarantuje conajmniej zwrot kosztów. Nie sztuka zorganizować taki FESTYN a sztuka jest zorganizować przedsięwzięcie które będzie rosło z roku na rok, rozwijało się i sprawiało że o Płocku będzie się mówiło i tutaj przyjeżdżało i to taka idea powinna tymi przedsięwzięciami kierować. Co się stało z Heinekenem? Dziś ludzie planując wakacje zaczynają od sprawdzenia daty Heinekena i dopiero planuja wyjazdy. Ludzie mówią o o tym festiwalu, są transmisje w radiu i tv, turyści w ilościach obłędnych... I to jest sukces organizatorów i miasta Gdynia która de facto ma świetnych specjalistów od PR-u pomijając już sam gdyński festiwal.

                                              Jeżeli masz lepszy pomysł jak wykorzystać te same pieniądze i wypromować miasto to proszę bardzo możesz się tutaj wyżyć.

                                              Nikt nie neguje tego że w zeszłym roku na Reggaelandzie były pewne błędy ze strony organizatorów ale po to między innymi jest ten wątek aby tego typu sprawy sobie obgadać.
                                              Niestety z pustego to i salomon nie naleje a tym bardziej nie zorganizuje festiwalu. Trudno żeby miasto nei wykładało zupełnie nic skoro promuje się w ten sposób.

                                              Przecież każdy z nas jeżeli chce iść na festiwal to płaci za bilet. A jeżeli Ty nie chcesz jako podatnik aby Twoje pieniądze szły na festiwal to tak samo jakbyś nie chciał aby w tym mieście nie było żadnych drużyn sportu grupowego. Bo i jaka to promocja skoro druzyny grają coraz gorzej a pieniędzy przejedli już cała masę...

                                              Byłeś chociaż raz tam na dole na plaży ? Ty pewnie nie odrózniasz nawet Audioriver od Regaaelandu...
                                              • Gość: menel Re: REggaeland będzie !!! IP: *.182.97.53.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.11, 15:41
                                                Gość portalu: bonobo napisał(a):
                                                >a sztuka jest zorganizować przedsięwzięcie które będzie rosło z roku na rok, rozwijało się i sprawiało że o Płocku będzie się mówiło i tutaj przyjeżdżało i to taka idea powinna tymi przedsięwzięciami kierować.
                                                >Trudno żeby miasto nei wykładało zupełnie nic skoro promuje się w ten sposób.

                                                nie używaj słowa promocja dopóki nie wiesz co to znaczy i zanim wyłożysz na stół biznesplan, plan finansowania i cashflow tego przedsięwzięcia oraz dokumenty finansowe potwierdzjące uzyskane efekty tej "promocji" pożal się boże i odpuść nam nasze grzechy, bo my nie odpuszczamy, amen.

                                                • Gość: bonobo Re: REggaeland będzie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 16:16
                                                  i sugerujesz że organizatorzy zabierali się za ten festiwal bez takiego przygotowania i analiz?
                                                  człowieku przeciez w tego typu przedsięwzięciach można jedynie pewne rzeczy owszem wyliczyć a pewne tylko szacować a i te szacunki moga wziąć w łeb z błachego powodu jakim jest np. pogoda. Skoro jestes takim specjalista od promocji to pewnie wiesz też że jest szereg korzyści niewymiernych które zwracają się długofalowo. Za te same pieniądze możemy wydrukować napis Płock na milionie długopisów które nic ludziom nie przekażą albo wydać je na przedsięwzięcie na które przyjadą ludzie z całej Polski i wyjadą stąd po kilku dniach zostawiania kasy w naszym mieście, z przekonaniem żę jeszcze tu wróca i to z większą grupą. Wiem o czym mówię ale skoro uważasz że nie to proszę bardzo czekam na Twój wykład o promocji.
                                                  Jak już go napiszesz to zauważysz że mówimy dokładnie o tym samym tylko Ty masz widocznie zbyt ciasny łeb żeby swoim myśleniem wyjśc poza cyferki i definicje których i tak nei rozumiesz...
                                                  • Gość: menel Re: REggaeland będzie !!! IP: *.182.97.53.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.11, 16:38
                                                    Gość portalu: bonobo napisał(a):

                                                    > i sugerujesz że organizatorzy zabierali się za ten festiwal bez takiego przygot
                                                    > owania i analiz?

                                                    Ja tego nie sugeruję, ja to twierdzę!!!
                                                    Fagasom od festynów promocja miasta lata koło czubka tak, jak mnie promocja wesołego miasteczka i jarmarcznego festynu - ich przedsięzięcie to festyn i jego promiocja ale już nie promocja miasta. Oni się tym nie zajmują się, nie dostali na to zlecenia. Zresztą z promoicją festynó też im kiepsko idzie, ale to ich zmatwienie, nie moje.
                                                    Promocja miasta to zadanie władz miasta.
                                                    Ja się pytam o biznesplan, plan finansowania, cashflow i ocenę wyników rzekomej "promocji" miasta i tylko tyle.
                                                    Takich pytań w odniesieniu do festynów nie stawiam, bo mnie nie obchodzi ani nic mi do tego : nie mój cyrk, nie moje małpy, nie moje pieniądze.
                                                  • Gość: bonobo Re: REggaeland będzie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 09:02
                                                    To nie mnie pytaj o takie dokumenty, nie siedzę w dziale promocji miasta ale wiem że ludzie kojarzą festiwale z Płockiem bo spotkałem się z tym w najrózniejszych częściach Polski. Jeżeli ktokolwiek chociaż trochę interesuje się muzyką to doskonale wie o obu naszych festiwalach tak samo jak ja wiem o OFF-ie czy Heinekenie. Słyszałem też mnóstwo bardzo dobrych opinii o tych eventach więc efekt został osiągnięty. A promocja nie musi być obliczona na zyski w formie czystych wpływów finansowych tak jak wczoeśniej pisałem. Kwestie PR-owe sa równie ważne o ile czasem nawet nie ważniejsze bo skutkują długofalowo. Więc przestań w kółko powtarzać biznesplan, cashflow itd bo to nie ma sensu. Są w ratuszu pieniądze na promocję miasta i w taki sposób je ratusz wydaje. Trzeba być chyba starym dziadem siedzącym całe dnie przed kompem żeby tego nie zauważyć.

                                                    Poza tym chcesz rozdzielić teraz promocję miasta od promocję festiwalu a to właśnie tak ma działać że przez ten event promuje sie miasto i zachęca do jego odwiedzania. Dalej nie rozumiesz:

                                                    www.youtube.com/watch?v=zQbtVhC7qYs
                                                    Miasto jest w stanie pewnych rzeczy w kwestii promocyjnej wymagac od organizatorów - takich jak ogólnopolska promocja z podkreśleniem tego że festiwal jest w Płocku i współorganizowany przez urząd miasta. Więc gdyby sie uprzeć to wyniki można nawet oszacować i zapewniam Cię że będą lepsze niż po rozdawaniu długopisów z nazwą miasta.
                                                    Jak dla mnie temat zakończony a Ty niestety poza wytartymi frazesami i ciągłym jątrzeniem nie masz ani wiedzy ani niczego logicznego do powiedzenia. I do tego piszesz z trzech nicków... słabe i żałosne.
                                        • Gość: bonobo Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 14:00
                                          do cyrku ? w ramach dokładania się do wystepów cyrku i wesołych miasteczek wystąpię na radzie miasta o etat dla Ciebie, abyś przy każdej wizycie takiego pseudo cyrku czy wesołego miasteczka mógł się tam produkować, gadac te pierdoły, robić fikołki i co tam chcesz i wszystko w stoju klauna w czerwono- żółto- niebieskich kolorach. I Ty zarobisz a przy okazji zrobimy Płock na pewno wypromowałby się jako miasto niedouczonych klaunów. Chyba o takiej promocji myślisz bo innego sensu Twoje wypowiedzi nie widzę. Ty naprawdę rozumiesz promocję tylko tak jak Cie nauczył supermarket.

                                          Jeżeli nie rozumiesz po co miastu takie eventy jak duży festiwal to zastanów się jakie efekty przynosi Gdyni np. Heineken który przez lata wypracował sobie bardzo dobrą markę i jest rozpoznawany poza naszym krajem.

                                          Jeżeli jakims cudem dalej nie rozumiesz tego zjawiska to będzie to właściwy moment abyśmy zakończyli tą dyskusję i to w stylu nokautu technicznego. Oczywiście Ty leżysz na deskach.
                                          • Gość: kru Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.dynamic.mm.pl 10.03.11, 14:11
                                            do bonobo....
                                            stary daj spokój, ja tu z nimi walczę już kilka lat,są totalnymi zaściankowcami i konserwatystami w całościowym znaczeniu tego słowa,nic im nie wytłumaczysz,bo wiedzą najlepiej i chodź jest ich kilku to od paru lat już zaśmiecają fora jadem i nienawiścią, wcześniej było jeszcze gorzej, pojawiał się rasizm i totalna nienawiść i niezrozumienie,brak empatii i tolerancji. Teraz się juz troszkę ogarnęli ale i tak nie masz co liczyć na stop z ich strony,Twój ostatni post tylko go bardziej sprowokował, znam to już na pamięć, wiec pokażmy Manitu, że wyznajemy inne zasady i dajmy na luz....A fest i tak ma się odbyć, czyli niech sobie piszą, jak nie mają co robić.....
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: bonobo Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 14:44
                                              wiem wiem, widze co się dzieje i czasem sam się dziwię że jeszcze to forum czytuję.
                                              Staram się to ignorować ale i tak uważam że czasem warto coś napisać bo jest teoretyczna szansa że to baranie stado może choć trochę zrozumie co sie dookoła nich dzieje i po co. Walka z głupotą i ograniczeniem to najcięższa i najbardziej wyczerpująca walka ale próbowac trzeba bo inaczej podzielimy ich los :) wszyscy klasycy w sowich czasach byli uważani za wariatów :)
                                              A co do festu to generalnie szkoda że Panowie organizatorzy nie potrafią tego typu spraw ząłatwiać i wyjaśniać we właściwy sposób. Żal mi i Żagla i Pitera i nas którzy w tych fetiwalach uczestniczą czy pomagają.
                                              Dzisiaj wszyscy obrzucaja się błotem i kłócą się o poiniądze jakby zapomnieli że całe to nieporozumienie ma swoje źródło w ratuszu za poprzedniej kadencji. Dlatego nie lubiłem poprzedniej ekipy bo jeżeli już nawet okazało się że jakimś cudem udało im się coś sworzyć to ostataecznie i tak później okazywało sie że jest jakaś kupa i to rpzez ich rozgrywki. Szkoda że panowie organizatorzy zostali w to tak mocno wciągnięci i dziś mało kto już chce ze sobą rozmaiwać na stopie ludzi współpracujących i chętnych do współpracy. To podważa szczere intencje wszystkich zaangażowanych w ogranizację bo dziś nie uznaję tego typu tłumaczeń i to w formie kolejnych wzajemnych oszczerstw. Skoro ktokolwiek ma coś do zrobienia , pokazania czy udowodnienia to niech się weźmie do roboty. Jeżeli nie to niech zamknie ryja i nie sieje zamętu. Mam dosyć tego że jako miasto po raz kolejny wychodzimy na ciasnogłowych matołów z prowincji...
                                              Mam nadzieję że się to po prostu zmieni.
                                            • Gość: do kru Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.053.c86.petrotel.pl 10.03.11, 22:36
                                              przestań pitolić o rasizmie totalnej nienawiści i braku empatii.Tam kończą się twoje prawa gdzie zaczynają się moje prawa i swobody.Pamiętaj,że tolerancja to broń hipokrytów.Jesteś tego wspaniałym przykładem.Dlaczego ja i inaczej myślący mamy tolerować ciebie i twoje poglądy.Dyskusja na argumenty a nie zasłanianie się rasizmem,nienawiścią i innymi pojęciami wymyślonymi przez tolerastów poprawnych ideologicznie i politycznie.Ma się odbyć festiwalik bo ty tak chcesz o wielki empatyczny i tolerancyjny?Ot i wylazła z ciebie tolerancja hipokryto.Ma być jak ty chcesz.
                                              • citymen Reaktywacja Mozarta Betovena... 11.03.11, 12:08
                                                Chodzą słuchy że niejaki menel i baba klozetowa czynią starania o sklonowanie Mozarta, Betovena, Liszta, Chopena, Bacha., Czajkoskiego, Szumana, ponadto na liście podobno zlaleźli się m in też: John Lenon, Elvis Presley, Hendrix, Mercury i nietylko. Podobno już pobrano w/w komórki macierzyste za zgodą ich rodzin. Jak wiadomo na przykładzie owieczki Doly osobniki te szybciej się starzeją i jest szansa iż za 5 lat będą dawć już w Płocku takie koncerty że klękajcie narody! Odnośnie promocji powyższych wydarzeń kulturalnych osobiście zająć ma się baba klozetowa rozprowadzając ulotki w miejscach publicznych innych miast m in po mszach w okolicach kościołów lub na bazarach bo jak już nas wcześniej uświadamiano internetowa droga promocji wsiową jest i basta! Głównym sloganem i mottem powyższej kampanii ma stać się hasło pt. "Płock, muzycznego ducha moc!" :-))
                                              • Gość: kru Płock Re: Wychodzi na to, że po .... "festiwalu" IP: *.dynamic.mm.pl 11.03.11, 14:51
                                                ...ok, może i nie musiałem o tym pisać, ale widać kim jesteś jak tak Ci przeszkadza to co napisałem o rasizmie i empatii...a Twoje sloganowe podejście do tolerancji i nietolerancji znam już na pamięć, ale prawda jest taka,że dla rasistów,neo faszystów i fałszywych patriotów TOLERANCJI NIE MA I NIE BĘDZIE, bo już historia pokazała co się dzieje jak się takich "ludzi" toleruje.
                                                ...i dlaczego nikt z malkontentów-obrońców świętego spokoju nie raczy mi odpowiedzieć na pytanie, które zadałem już 2 razy, potraficie tylko krytykować, pluć jadem nienawiści i ubliżać ? Proszę odpowiedzcie, niżej po raz kolejny pytania na temat :

                                                "Mam pytanie do "naszych zatwardziałych malkontentów i przeciwników festiwalowych" czego oczekujecie od Płocka, od urzędu, jakiej rozrywki potrzebujecie, jak Wy byście chcieli spędzać czas w wakacje w Płocku, co wg Was powinno się odbywać na plaży? A może nic tam nie powinno się dziać? Jakie macie propozycje? Czy wszystkie festiwale odbywające się nad Wisłą są be czy może tylko te gdzie bawią się "brudasy,ćpuny i inne wyrzutki społeczne".

                                                PS: jeśli festiwale, które ściągają gwiazdy najwyższego formatu w danej dziedzinie muzyki i rozrywki nie promują Płocka to co wg Was "drodzy" obrońcy spokoju i konserwatyzmu będzie promowało naszą mieścinkę ??????????????????????? jakie macie propozycje ?"
                                                • Gość: kru Płock Re: REggaeland będzie !!! IP: *.dynamic.mm.pl 11.03.11, 14:52
                                                  ...ok, może i nie musiałem o tym pisać, ale widać kim jesteś jak tak Ci przeszkadza to co napisałem o rasizmie i empatii...a Twoje sloganowe podejście do tolerancji i nietolerancji znam już na pamięć, ale prawda jest taka,że dla rasistów,neo faszystów i fałszywych patriotów TOLERANCJI NIE MA I NIE BĘDZIE, bo już historia pokazała co się dzieje jak się takich "ludzi" toleruje.
                                                  ...i dlaczego nikt z malkontentów-obrońców świętego spokoju nie raczy mi odpowiedzieć na pytanie, które zadałem już 2 razy, potraficie tylko krytykować, pluć jadem nienawiści i ubliżać ? Proszę odpowiedzcie, niżej po raz kolejny pytania na temat :

                                                  "Mam pytanie do "naszych zatwardziałych malkontentów i przeciwników festiwalowych" czego oczekujecie od Płocka, od urzędu, jakiej rozrywki potrzebujecie, jak Wy byście chcieli spędzać czas w wakacje w Płocku, co wg Was powinno się odbywać na plaży? A może nic tam nie powinno się dziać? Jakie macie propozycje? Czy wszystkie festiwale odbywające się nad Wisłą są be czy może tylko te gdzie bawią się "brudasy,ćpuny i inne wyrzutki społeczne".

                                                  PS: jeśli festiwale, które ściągają gwiazdy najwyższego formatu w danej dziedzinie muzyki i rozrywki nie promują Płocka to co wg Was "drodzy" obrońcy spokoju i konserwatyzmu będzie promowało naszą mieścinkę ??????????????????????? jakie macie propozycje ?"
                                                  • citymen Oni już dawno znaleźli rozrywkę 11.03.11, 16:21
                                                    Publiczne onanizowanie się własnym malkontenctwem i przenoszenie własnych frustracji zapewne stanowi szczyt ich rozrywki i wszelkich przeżyć twórczo-intelekvalnych. To jest celem samym w sobie i wyznaczeniem ich szeroko pojętego szczęścia - reasumują kwintesencja ich żywota.
                                                  • Gość: do city menka Re: Oni już dawno znaleźli rozrywkę IP: *.053.c86.petrotel.pl 11.03.11, 20:43
                                                    tylko tyle masz do powiedzenia.Tobie widać wszystko kojarzy się z jednym.Sadzisz po sobie onanisto?.Dla ciebie szczytem rozrywki jest łomocik?.Pisz klawiatura jest tolerancyjna i cierpliwa.A ja sądzę,że dla "tfurcuw" i organizatorów kasa jest najważniejsza.Kasa tolerancyjny inaczej.
                                                  • citymen Re: Oni już dawno znaleźli rozrywkę 11.03.11, 22:43
                                                    Wszystko zaleźy od tego w jakim wymiarze coś rozpatrujesz. Nawet najbarziej kiczowata i tandetna muzyka (abstrahując od festiawalu) łącząca spontamicznie masy ludzi i wszystkie rasy ludzkie jest więcej warta niż pompatyczne elitarne i kameralne wysublimowane wydarzenie kulturalne.
                                                  • Gość: do city menka Re: Oni już dawno znaleźli rozrywkę IP: *.053.c86.petrotel.pl 12.03.11, 00:21
                                                    czyli kicz jeśli łączy jest lepszy od wysublimowanego świetnego koncertu?.Tego jeszcze nie słyszałem.Całkiem ciekawy pogląd.Kiczem karmiono płocczan i mamy tego efekty drogi city menku.Kicz lepszy bo słuchają go masy.Koniec świata.Ot i szkoła myślenia o kulturze rodem z poprzedniej ekipy od kulturki i promocyjki.Brawo drogi Panie.Czyli ma być szaro i buro bo masy to lubią.A gdzie wychowawcza rola kultury.Gdzie dbanie o smak i piękno.Gdzie to się pogubiło.
                                                  • Gość: do city menka Re: Oni już dawno znaleźli rozrywkę IP: *.053.c86.petrotel.pl 12.03.11, 00:31
                                                    proszę przeczytać książki Władysława Tatarkiewicza "Dzieje sześciu pojęć" oraz Piotra Jaroszyńskiego "Metafizyka i sztuka" .Potem możemy podyskutować na tematy sztuki i jej roli w życiu społeczeństw.To na początek.Serdecznie pozdrawiam.
                                                  • citymen Re: Oni już dawno znaleźli rozrywkę 12.03.11, 08:36
                                                    Ja natomiast polecam na początek czytanie ze zrozumieniem gdyż jasno napisałem: "(abstrahując od fistiwalu). Później jeśli chcesz to zawsze możesz wesprzeć się lekturą wyznaczającą Twoje gusta kulturalne bo jak rozumiem sama nie jesteś w stanie takowych "wygenerować".
    • maken_vibe Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 11.03.11, 15:57
      póki co krótko, cytat z artykułu:
      "Na Reggaeland ratusz przeznaczył 500 tys. zł. Tomasz Lektarski twierdzi, że to niemało, za taką sumę możliwe jest sprowadzenie choćby Gentlemana."
      Może i możliwe - ale nie do Płocka tylko na Woodstock 3 tygodnie później, przez tego samego Tomasza Lektarskiego:
      www.facebook.com/album.php?aid=13506&id=100000593868842#!/photo.php?fbid=200556283307499&set=a.113247912038337.13506.100000593868842&theater
      albo:
      www.lionstage.com/Nasze-Wydarzenia/News/Przystanek-Gentleman
      Ale nie ma to jak dobry PR :-)
      • Gość: Rootzmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 22:23
        Dzięki staraniom, to akurat odpowiednie określenie dla tej sytuacji. Lion Stage tak bardzo się starało zabookować Gentlemana na jakiejś imprezie, że od dobrych kilku lat, rozpowszechnia nieprawdziwe informacje o tym, że agencja odpowiada za sprowadzenie tego artysty do Polski.

        Pozwolę sobie sprostować, za booking większości koncertów Gentlemana w tym kraju odpowiada agencja Roots Music Promotion, w tym booking obydwu koncertów we Wrocławiu (2007r i 2010r ( One Love ). Lion Stage z tego co pamiętam pracował przy organizacji pierwszej imprezy tak jak wiele innych podmiotów. Natomiast sposób jego reklamowania się jakoby odpowiadał za sprowadzenie do Polski takich artystów jak min...Gentleman, jest najdelikatniej rzecz ujmując, przesadzony a reklama wprowadza w błąd odbiorcę przy okazji naruszając wizerunek artysty, na co zapewnie nie uzyskano zgody.

        Działalność mojej firmy opiera się na zasadach czysto biznesowych, trzymając się z dala od nadbudówki ideologicznej, akcentowania uczciwości itd... zakładam, że dobry interes jest wtedy, gdy wszystkie strony zainteresowane zarabiają, uczciwość tylko pomaga w takim działaniu. Dlatego nie mam pretensji o to, że Lion Stage zabookował Gentlemana na Woodstock, powiem więcej, Management artysty konsultował ze mną zasadność udziału w tym wydarzeniu i uzyskał opinię pozytywną. Uważam, bowiem, że sprawą nadrzędną jest w tym przypadku dobro muzyka, który ma szansę zaprezentować się jak najszerszej publiczności.

        Jedyne co budzi mój niesmak, to fakt, że firma Lion Stage pozyskała ten kontrakt ze strony polskiej głównie z powodu rozpowszechniania nieścisłych i nieprawdziwych informacji o rzekomej współpracy z Gentlemanem, podczas, gdy tajemnicą poliszynela jest to, że to kompletna bzdura. ( chociaż spotkałem kilku orłów, którym gdy przedstawiałem swoje port folio, twierdzili, że to przecież podobno Tomek Lektarski odpowiada za promocję Gentlemana w Polsce:)

        Nie dziwi mnie za to fakt, że Tomek Lektarski nie skontaktował się wcześniej ze mną z zapytaniem o plany artysty, mimo, że większość promotorów w tym kraju tak robi. Jest to jedynie kwestia pewnego obyczaju, który na Polskiej scenie reggae zaczyna być towarem deficytowym.

        Jeśli chodzi o Płock, bo Państwa ten temat głównie interesuje, życzę miastu by przy organizacji kolejnej edycji Reggaelendu podjęło ze wszech miar właściwą decyzję, pamiętając o inwestowaniu we własny kapitał ludzki z rozsądnym udziałem operatorów zewnętrznych.

        Co do ewentualnego udziału Gentlemana na festiwalu Reggaelend, nie jest to kwestia tylko finansowa, ale także dalekobieżnych planów managementu artysty, który stara się roztropnie zarządzać jego karierą. Tak czy inaczej w najbliższym czasie, także z powodu występu na Woodstocku oraz innym planom na przyszłość, może być różnie.

        Z poważaniem
        Roots music promotion



        • Gość: LionStage Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 23:38
          Mariusz,

          6 punktów, które Cię dyskryminują i udowadnia, że uprawiasz tutaj mitomaństwo.

          1. Nie masz wyłączności na Gentlemana w Polsce.
          2. Nigdy nie podpisałeś umowy u żaden koncert Gentlemana z organizatorem z Polski.
          3. Jeżeli brałeś udział w bookowaniu Gentlemana, to zawsze przez jego Managera, który godził się lub nie.
          4. Opener festiwal bookował Gentlemana po rozmowie z nami, gdzie przekazywaliśmy mu namiar bezpośrednio do managera i za naszą namową.
          5. Manager Gentlemana nigdy nie kontaktował się z Tobą o doradztwo - nie ma takiej zasady. Po prostu poinformował Cię o tym.

          Jeżeli tak nie jest, to proszę udowodnij mi to faktami, a nie słowami, które za bardzo łatwo wypowiadasz.

          Powinieneś nas nie oczerniać, tylko przeprosić, bo żadna zasada etyczna jak i biznesowa nie została tutaj złamana.

          Promocją koncertu Gentelmana w Polsce zajmuje się Lion Stage Management na podstawie porozumienia z organizatorami Woodstock.

          Ps. Gentelman na One Love wystąpił tylko raz (2010).
          • Gość: Rasdas Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 31.60.56.* 11.03.11, 23:46
            To prawda jedynym i wyłacznym przedstawicielem na Polske jest ich manager Rodney.
            Każdy o tym wie. RootsMusic troszkę poniosło :- ) owszem organizował on kilka koncertów.

            Niech żyje Reggaeland !!!

            Po za tym, jakie zespoły mogą być w tym roku ?
          • Gość: LionStage Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 23:51
            Mariusz, po za tym - NIGDY nie mieliśmy w ofercie Gentlemana. Organizatorzy Woodstock sami się do nas zgłosili, abyśmy pomogli im w bookingu reggae zespołów. To jeszcze nie koniec.


          • Gość: Rootsmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 01:57
            Drogi Tomku

            Przeczytaj z uwagą mój tekst, a sam zauważysz, że żaden z przytoczonych przez Ciebie punktów nie zawiera odniesienia do tego co napisałem.

            Ad.1.nigdzie nie pisałem o wyłączności

            Ad2.rozumiem, że masz wgląd w umowy zawierane między organizatorami imprez a agencjami, którymi w obu przypadkach nie jest Lion Stage. Interesujące.

            Ad3.nie da się zabookować artysty tego formatu bez kontaktu z jego osobistym managerem, jako ,,zawodowiec” powinieneś o tym wiedzieć.

            Ad4. Tu się zatrzymam, bo to ciekawostka, gdyż z tego co pamiętam chwaliłeś się listem, który ponoć wysłałeś do Mikołaja Ziółkowskiego, w którym w gorzkich słowach zarzucasz mu zaproszenie Gentlemana na Opener 2008. Wychodzi na to, że to była jedna z wersji zdarzenia, chyba nawet wygłoszona przy świadkach.

            Ad5.Patrz Ad2.

            Reasumując, poza tym, że publikowałeś reklamy kontrowersyjnej treści, nie złamałaś zasady biznesowej a jedynie naruszyłeś dobry obyczaj, co wytknąłem w swoim tekście. Mam nadzieję, że uda Ci się zrobić dobry interes a ekipa Gentlemana opuści Woodstock zadowolona.

            Proszę Cie jedynie, abyś był ostrożny w przypisywaniu innym cech, które niestety z przykrością muszę to stwierdzić charakteryzują twoją osobę i sposób jej postępowania.

            Ps.
            Do Pana Rasdas, który najwyraźniej nie jest do końca poinformowany, Rodney, którego tutaj wspomniano, ma przedstawicielstwo Gentlemana na Polskę tak samo jak na cały świat, to osoba, która z nim ściśle współpracuje i przez którą przechodzi każdy booking tego artysty, czy to są Stany, Niemcy czy Estonia.

            Tyle z mojej strony.



            • Gość: LionStage Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 08:40
              Drogi Mariuszu,

              Moim zdaniem zawiera. Moje punkty mówią o logice doprowadzenia koncertu Gentlemana.
              Jest to dokładny taki schemat, który robiłeś Ty, Opener, Coke czy Maken na Bielawie, inni organizatorzy z Polski i Ci którzy będą tego artystę bookować. Twój list jest pretensjonalny do mojej agencji, więc pozwoliłem sobie zareagować.
              Szczerze, uważam, że Cię to boli, bo uczestniczyłeś i doprowadziłeś do paru koncertów Gentlemana w Polsce, a teraz to straciłeś - być może przez swoje błędy ....

              1. Nie napisałeś, ale dałeś do zrozumienia, całą tą otoczką i faktem umieszczenia tutaj oświadczenia.
              2. Wiem to od bezpośrednio Managera.
              3. To prawda. Źle się wyraziłem. Chodziło mi o reprezentowanie w umowach przed polskimi organizatorami. Ty z tego co wiem, nie masz nawet firmy (mogę się mylić - z góry przepraszam).
              4. Widzisz, nie pamiętasz dobrze. Owy mail, był w sprawie Sizzli, 1,5 roku wcześniej, kiedy zacząłem go bookować do Polski, a Opener chciał mnie go również. Potem sprawy miały zupełnie inny obrót. O Gentlemanie nigdy z nim nie rozmawiałem, inna osoba się tym zajmowała.
              5. Kontrowersyjnej treści :)

              Dobry obyczaj, to Mariusz załatwiać takie rzeczy między sobą.
              Widzisz, nigdy nie mieliśmy ze sobą żadnych negatywów, cała Twoja frustracja bierze się ze źle rozumianego słowa pisanego - przecież wystarczy zadzwonić i się dowiedzieć jak coś Cię ciśnie.

              Pozdrawiam i życzę powodzenia!


              • Gość: Rootsmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 15:12
                Drogi Tomku

                Nie zamierzam brnąć w Twoje domysły i zagłębiać się w meandry biznesów które prowadzisz, ale gdybym miał wyłączność na organizację koncertów Gentlemana w tym kraju, co się wiąże z zawarciem umowy obustronnej, nie było by tej rozmowy. Napisałem wyraźnie o naruszeniu zasad, którymi stara się kierować większość promotorów na polskiej scenie nazwijmy to reggae. Uznałem, że w dobrym tonie było zadzwonić do mnie ( od 10 lat ten sam numer ) i poinformować o swoich planach, tym bardziej, że koncert Gentlemana we Wrocławiu w 2007 r. załatwiałeś przez moją agencję.

                Naruszyłeś tą zasadę, chociaż orientujesz się w tym biznesie, wiec postanowiłem upublicznić Twoje osobliwe podejście do lojalności, by przy okazji organizacji festiwalu w Płocku, ktoś, kto zamierza z Tobą podjąć współpracę wiedział na co w przyszłości może liczyć.

                Tak jak powiedziałem, życzę Ci powodzenia w interesach, jednak musisz się liczyć z tym, że odpowiednio źle potraktowana konkurencja może odwdzięczyć się w podobny sposób.

                Jeśli zaś chodzi o nasze stosunki towarzyskie, nie wiem czy uległy zmianie, rzadko się widujemy.... jedynie zawiesiłem z tobą stosunki biznesowe, po tym jak kilka lat temu potwierdziłeś u mnie rezerwację artysty na festiwal, którego organizator nic o tym nie wiedział. Najadłem się wówczas wstydu, przed managerem wykonawcy i uznałem, że robienie z Tobą interesów jest po prostu ryzykowne. Co potwierdzają również informacje umieszczone przez innych organizatorów imprez na tym forum.

                Możesz oczywiście podeprzeć się opinią innych organizatorów, którzy mają z Lion Stage dobre doświadczenia, ale obawiam się, że kilka poważnych podmiotów tego typu, już się tu wypowiedziało.

                PS.
                Jeśli masz wątpliwości, czy dana firma istnieje, zawsze możesz sprawdzić to w KRS.

                Pozdrawiam i życzę powodzenia

                • Gość: Tomek Lektarski Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 16:44
                  > Nie zamierzam brnąć w Twoje domysły i zagłębiać się w meandry biznesów które pr
                  > owadzisz, ale gdybym miał wyłączność na organizację koncertów Gentlemana w tym
                  > kraju, co się wiąże z zawarciem umowy obustronnej, nie było by tej rozmowy. Nap
                  > isałem wyraźnie o naruszeniu zasad, którymi stara się kierować większość promot
                  > orów na polskiej scenie nazwijmy to reggae. Uznałem, że w dobrym tonie było zad
                  > zwonić do mnie ( od 10 lat ten sam numer ) i poinformować o swoich planach, tym
                  > bardziej, że koncert Gentlemana we Wrocławiu w 2007 r. załatwiałeś przez moją
                  > agencję.

                  Umowę w 2007 podpisywało Stowarzyszenie Wrocław Nasze Miasto (którego jestem członkiem) i Gentelman (czy raczej Rodney) - BEZPOŚREDNIO. Mogę to udowodnić. Kontakt z Rodneyem był nawiązany przez Ciebie - faktycznie, ale nie Ty dopinałeś sprawę. Nie widze zatem powodu aby do Ciebie dzwonić, gdy manager Gentlemana nie widzi żadnego problemu w tym, aby rozmawiać bezpośrednio.

                  Jeśli zależy Ci na włączeniu się w sprawę to z radością przyjmę wsparcie w promocji koncertu Gentlemana na Woodstocku.

                  > Naruszyłeś tą zasadę, chociaż orientujesz się w tym biznesie, wiec postanowiłem
                  > upublicznić Twoje osobliwe podejście do lojalności, by przy okazji organizacj
                  > i festiwalu w Płocku, ktoś, kto zamierza z Tobą podjąć współpracę wiedział na c
                  > o w przyszłości może liczyć.
                  > Jeśli zaś chodzi o nasze stosunki towarzyskie, nie wiem czy uległy zmianie, rza
                  > dko się widujemy.... jedynie zawiesiłem z tobą stosunki biznesowe, po tym jak k
                  > ilka lat temu potwierdziłeś u mnie rezerwację artysty na festiwal, którego orga
                  > nizator nic o tym nie wiedział. Najadłem się wówczas wstydu, przed managerem wy
                  > konawcy i uznałem, że robienie z Tobą interesów jest po prostu ryzykowne. Co po
                  > twierdzają również informacje umieszczone przez innych organizatorów imprez na
                  > tym forum.

                  W tamtym przypadku nie dogadaliśmy się, a producent festiwalu ostatecznie nie byl zainteresowany tym artystą. Rozumiem, że odwołanie koncertu na który sie liczy może byc bolesne i czasem powoduje niezręczne sytuacje w kontaktach z managementem artysty ale co ważne nie było to na etapie podpisanej umowy tylko rozmów - zaawansowanych ale jeszcze nie ostatecznie „klepniętych”. Również dla mnie nie byla to komfortowa sytuacja i zapewniam Cię że równiez zdarzało mi sie byc w podobnej sytuacji paręnaście razy i nie zalałem się goryczą.


                  > PS.
                  > Jeśli masz wątpliwości, czy dana firma istnieje, zawsze możesz sprawdzić to w K
                  > RS.

                  Mam w pamięci sytuacje w których nie mogłeś podpiać umowy/wystawic faktury właśnie z racji tego ze nie miałeś firmy - może coś sie w tej sprawie zmieniło, a może z innych względów nie mogłeś występować we własnym imieniu - nie wiem, nie chce teraz wnikać.

                  I w tym miejscu kończe dyskusję na forum. Jeśli Ty lub ktokolwiek inny chce kontynuowac rozmowę to zapraszam do kontaktu osobistego. Na publicznych forach takie rozmowy maja dziwna tendencje do przeradzania sie w pyskówki, szczególnie, kiedy sa podkręcane przez anonimowych dyskutantów.

                  Pozdrawiam Mariusza
                  • Gość: Rootsmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 20:28
                    Witam

                    Szczerze powiedziawszy, nie zależy mi na tłumaczeniu, kto z kim, kiedy i o której godzinie dopinał sprawy, a kto tylko udawał, że to robi. Nie boleję też nad sprawą sprzed lat niedograną przez Ciebie, po prostu nie podejmuję z Tobą od tamtej pory żadnych interesów i to wszystko. I to nie dlatego, że komuś się noga podwinęła, co jest rzeczą ludzką, tylko z powodu ewidentnego zaniechania , braku odpowiedzialności i zwykłych kłamstw, które towarzyszyły temu przedsięwzięciu.

                    pozdrawiam
                    • Gość: Gość Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 31.60.11.* 12.03.11, 22:17
                      Panowie,

                      Mirku, Piotrku, Mariuszu, przecież współpracowaliście ze sobą przez tyle lat - szczegolnie Mirek z Tomkiem przy organizacji wielu imprez nie tylko na festiwalach ale tez na imprezach ktore byly przez Tomka organizowane - i teraz nagle nie wiedziec czemu pojawiaja sie takie bratobójcze wpisy. Szkoda i żal trochę się robi, że zamiast kiedy widzi się z daną osobą nie mówi się jej nic - totalnie, a przybija się z nim piątkę, pije z nim piwo i ogolnie nie mowiąc nic o jakichkolwiek zastrzeżeniach spędza się miło czas. Tymaczasem po dosyć długim czasie ludzie, którzy wcześniej współpracowali - jeszcze rok temu teraz oczerniają się jak tylko moga na publicznym forum - zazdrość? czy może problem z tym że ktoś nie potrafi tutaj po prostu powiedzieć o co chodzi? o to że teraz ktos innych chce robić festiwal? Panowie naprawdę nie rozumiem po co to wszystko? Czy nie ma telefonów? Czy nie można sobie mówić w oczy takich rzeczy? A może to jest chęć zdeprymowania kolegi w oczach - przyszlego partnera w biznsie? A być może jest to tradycyjna wręcz podręcznikowa sytuacja zmowy konkurencji w celu wyeliminowania jakiegos podmiotu?

                      Panowie zawsze tu chodziło o muzykę... Każdy z Was ma na swoim koncie wpadki w tej branży większe, mniejsze - wielu z Was ma sytuacje niewyjaśnione przede wszystkim między sobą, bo tak mogę odebrać to co sobie tutaj wszyscy wyrzucacie publicznie. Myślę że takie sprawy, o których tutaj piszecie przede wszystkim należałoby załatwić prywatnie - najłatwiej jest od razu pisać na publicznych forach i nagle wszyscy robią nagonkę - tak jest najprościej, dobić leżącego.

                      A nie lepiej zamiast takich oto chorych zamieszań i wyrzutów pamiętać o współpracy kiedy to robiło się wspólnie, Panowie nie zachowujcie się jak dzieci z przedszkola, które nagle postanowiły zmówić się na jednego kolegę z niewiadomych przyczyn. Na prawdę skończcie te boje na forach - to odbije się na Was wszystkich, a co za tym idzie na imprezach, a przede wszystkim to chyba niszczy Wasze długoletnie znajomości... w imię czego?

                      • Gość: do gościa Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.053.c86.petrotel.pl 13.03.11, 01:25
                        gościu czyżbyś miał coś do stracenia?.Widać o co chodzi.Chodzi o pieniądze gościu.Widać to jak na dłoni.Kasa i tylko kasa.O muzykę wam idzie.Nie mówcie głodnych kawałów.Poprzednich doiliście a ci się nie dają.Stąd takie wielkie larum.Forsa odpływa.Forsa.O profesjonaliżmie nie ma co mówić.Widać go było i słychać w promieniu kilkunastu kilometrów.Tylko hałas i nic więcej.Jeszcze jedna rzecz na którą mogliście liczyć to usłużni dziennikarze i decydenci oraz radni w ratuszu.Oni nigdy nie zwiedli i dawali kasę.Kasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Rasdas Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 31.60.56.* 12.03.11, 10:08
              > Do Pana Rasdas, który najwyraźniej nie jest do końca poinformowany, Rodney, któ
              > rego tutaj wspomniano, ma przedstawicielstwo Gentlemana na Polskę tak samo jak
              > na cały świat, to osoba, która z nim ściśle współpracuje i przez którą przechod
              > zi każdy booking tego artysty, czy to są Stany, Niemcy czy Estonia.

              Spokojnie ja nie wiem jakie są układy między Wami, ale o tym wie cale srodowisko reggae.

              Co do Twojej przepychanki z Tomkiem. Lion Stage i Maken to jedyne firmy w Polsce, które tak dużo zrobiły dla polskiego reggae (profesjonalne sprowadzanie artystów). Ty cały czas się szczycisz tym, że zrobiłeś pierwszy w Polsce Gentlemana. Trzeba wsiąść się do roboty i robić więcej, jak powyżsi, a nie dbać interesy w taki sposób.

              Lion Stage i Maken to jedyne firmy, które mogą ogarnąć ten festiwal, bo budowały go choćby od początku i znają się na tym profesjonalnie. Potem dlugo dlugo nic ...


              • Gość: One Love Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.static.korbank.pl 12.03.11, 10:53
                Lion Stage i Maken to jedyne firmy, które mogą ogarnąć ten festiwal, bo budowały go choćby od początku i znają się na tym profesjonalnie. Potem dlugo dlugo nic ...
                Mylisz się. Organizacja festiwalu, imprezy plenerowej nie ma nic wspólnego z prowadzeniem artystów. Profesjonalizm i metody działania LionStage zostawiają wiele do życzenia. Jeżeli władzom miasta nie brakuje oleju w głowie, ktoś wykona kilka telefonów i sprawdzi jakie opinie o firmie funkcjonują- nie tylko w środowisku stricte reggae, ale także wśród organizatorów imprez muzycznych. Jeśli nie władze miasta- może dziennikarze GW się pokuszą, skoro leży im na sercu i papierze dobro tej imprezy.

                Profesjonalizm tej firmy, to temat na osobny wątek, choć w tym LS daje znać, na co go stać i jak łatwo wybielać siebie kosztem innych, przeinaczać fakty i nawet kolegów, ktorzy od lat dawali mu szansę- mieszać z błotem. Nie jest to agencja, która posiada zaufanie i poparcie środowiska, na czym straci nie LS- tylko festiwal ReggaeLand. LS zrobiło już wystarczająco dużo dla sceny reggae, wielokrotnie stosując tanie metody, na każdym kroku udowadniając brak profesjonalizmu, uczciwości i fundamentalnych zasad, które inni mają u podstaw swoich działań.

                Do zrozumienia jest sceptycyzm i rzetelna krytyka skierowana ku PMP i Makenowi, którzy wspólnie dysponowali zapleczem do organizacji podobnej imprezy. Jeżeli poziom Reggaelandu w ubiegłym roku był faktycznie tak fatalny jak piszecie, to śmiało, poprzyjcie LS i dajcie kolejny kredyt zaufania, a gwarantuję, że dowiecie się co naprawdę znaczy "położyć imprezę". Wpisy jednych i drugich- tych którym zależało i tych, którym teraz zależy świadczą o dużych emocjach związanych z organizacją festiwalu. Z jednej strony rozgoryczenie, z drugiej głupia, ślepa chęć położenia łapy na dużych pieniądzach. Nie ma co się dziwić. Tylko to nie jest odpowiednie miejsce, by nie podawać sobie ręki, to wszystko zostaje. Piter- nie daj się nabierać tandetne i niegodne zagrania, druga strona jest nieobliczalna i nie wiadomo do czego się posunie, by osiągnąć cel.

                Powyższa wymiana zdań niesie jedno przesłanie. LS myśląc o organizacji ReggaeLand Płock powinno najpierw pozałatwiać swoje sprawy, jeśli dostanie organizację festiwalu, przyjdzie mu stanąć na przeciw tych ludzi, z którymi tutaj walczy i tymi, którzy nie zabiorą głosu, a czynnie tworzą scenę reggae. A trochę się tego syfu nazbierało przez lata...
                • Gość: LionStage Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 12:11
                  Już mi się nie chce tego czytać. Zazdrość, zazdrość przemawia przez Was.
                  Zero argumentów. Jeżeli macie jakieś "ale" to są od tego sądy czy opinia właśnie innych organizatorów. Cieszę się, ze nie należę już od kilku lat do tej "reggae rodziny".

              • Gość: Rootsmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 15:32
                Mam propozycję
                Abyś albo nie wypowiadał się w imieniu całego środowiska reggae, bo widzę, że brakuje ci odpowiednich kompetencji, albo przedstawił i napisał z kim mam przyjemność...coś mi mówi, że znam ten tok rozumowania...

                PS.
                Moja firma nie bierze udziału w przetargu na organizację festiwalu w Płocku, ani nie współpracuje z Positive Music Promotion, wiec nie musisz się obawiać, że występuję tu w roli konkurenta.
                • Gość: Rasdas Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 31.60.151.* 12.03.11, 17:05
                  > Mam propozycję
                  > Abyś albo nie wypowiadał się w imieniu całego środowiska reggae, bo widzę, że b
                  > rakuje ci odpowiednich kompetencji, albo przedstawił i napisał z kim mam przyje
                  > mność...coś mi mówi, że znam ten tok rozumowania...
                  >

                  Obora, (dla nie wtajemniczonych taka jest ksywa Mariusza w środowisku :))

                  Piszę to co widzę po polskiej scenie reggae - nic nie robisz dla tego środowiska, tylko prowadzisz swoje filozoficzne rozgrywki tu i na forach reggae.netu.
                  Zamiast zgadać się z innymi organizatorami zrobić samemu festiwal lub przedstawiać propozycje wyżej zainteresowanym organizacja- Ty znów toczysz wojny. Chyba się do tego przyzwyczaiłem :-)

                  Michał T (Już wiesz ?)
                  • Gość: Rootsmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 20:48
                    Witam

                    Wybacz, ale nie wiem kto to jest Michał T, mimo iż znam wielu Michałów, ani nie zamierzam bawić się z Tobą w zgadywankę.

                    Poza tym to chyba wyłącznie moja sprawa i zdaje się nie Twój mój problem, czy robię cokolwiek dla środowiska, czy nie.

                    Przez wiele lat pracowałem na rzecz promocji tego rynku i chyba nie muszę nic nikomu udowadniać, artyści, którzy szlifowali swoje umiejętności na deskach imprez, które organizowałem, dzisiaj stanowią kwiat sceny reggae/dancehall wiec chyba mam prawo zająć się w końcu czymś innym.

                    Kończę z Tobą dyskusję, bo najprawdopodobniej w ogóle się nie znamy i wątpię, by podanie Twojego pełnego nazwiska, czy ksywy, cokolwiek nowego wniosło do tej nie merytorycznej rozmowy.

                    pozdrawiam
                    • Gość: Do Obory Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 31.60.119.* 13.03.11, 10:36
                      Obora, znamy się doskonale z dyskusji reggaenetu. Nie dziw się, że zaraz tutaj będą pisać twoi najwięksi przeciwnicy. Wstawiłes link do tego forum na dyskusje reggaenetu i oczekujesz ze nikt Cię nie będzie rozliczał i tutaj zagladał.

                      Nie wypowiadam się w imieniu środowiska jestem zwykłym fanem i po prostu osobą monitorująca te środowisko.

                      Panie i panowie, Pan Obora to niezły hipokryta i kłamczuch ,zapraszam do wnikliwej lektury o zeszłorocznym reggaelandzie i zwrocenie na jego posty.

                      Po za tym ten wątek pokazuje prawdziwą twarz piszących na tym forum. Od Ls, Pitera i Makena. Ile tam jest jadu / Osądzcie sami!


                      Dyskusja na forach Reggaenetu o Reggaeland 2011





                      • Gość: Rootsmusic Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 16:17
                        Drogi Fanie

                        Znajomość z dyskusji na forach internetowych nie świadczy o tym, że się znamy lub chociażby muszę Cię kojarzyć, ale mimo wszystko przepraszam, że być może w jakiejś sytuacji Cię pominąłem.

                        Miałem już nie zabierać głosu w tej dyskusji, ale ponieważ pozwoliłeś sobie na inwektywy w kierunku mojej osoby, chciałbym dać Ci szansę, abyś udowodnił, że nie jesteś gołosłowny.
                        Ja cholernie cenię sobie krytykę, pod warunkiem, że jest konstruktywna, bo tylko wtedy ma sens. Gdybyś był łaskaw zagłębić się w moje wypowiedzi dotyczące festiwalu Reggalend znajdujące się w linku, który w szale goryczy tutaj zamieściłeś, zauważył byś, że wyraźnie tam napisałem, iż zeszłoroczna fuzja festiwalu w Ostródzie i Płocku, nie jest korzystna z punktu widzenia konkurencji. Co się później z różnych względów okazało słuszne i czego efektem jest min. cały temat organizacji tegorocznej edycji imprezy.

                        Wracając do krytyki mojej osoby, możesz w swoim imieniu zaprosić na forum GW wszystkich, którzy mają mi cokolwiek do zarzucania, jeśli kogoś oszukałem, okradłem, nie wywiązałem się z zobowiązań, zrobiłem jakąś krzywdę .... bardzo chętnie Ci także pomogę i sam zamieszczę takie zaproszenie na reggae necie.

                        Jeśli znajdzie się jedna osoba, która potwierdzi to co napisałeś, przeproszę Cię oficjalnie na forum GW i przyznam, że jestem złodziejem, oszustem, lub innym łobuzem.

                        Jeśli zaś, nie znajdziesz takiej osoby, sam mnie przeprosisz na tym forum, oraz podlinkujesz informacje na ten temat na forum reggae net.

                        Myślę, że to uczciwa propozycja?

                        pozdrawiam
    • Gość: trąba Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.plock.mm.pl 12.03.11, 11:32
      Jak co z nim? Musi byc! Nas nie będzie, a festiwal musi byc!
      • Gość: do trąbki Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 91.212.223.* 12.03.11, 16:59
        nic nie musi trąbko.Musi to na Rusi a w Płocku nic nie musi.Jeśli musi to zrób za swoje.
        • Gość: ndz Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 12.03.11, 18:43

          "nic nie musi trąbko.Musi to na Rusi a w Płocku nic nie musi.Jeśli musi to zrób za swoje."

          ... dobra to teraz jedziemy po Ruskich ... ;]


          Płock nic nie musi, bo nikt go nie zmusi, ale festiwal trwać musi !!

    • aksum78 Zenula 12.03.11, 13:07
      Wpier tytulem wstepu do malkontentow. A jaka promocje ma miasto dotujac za niemala kase obie druzyny (pilki noznej i recznej)?Jakie wymierne policzalne korzysci ma Plock? Ja nie lubie obu dyscyplin, zwlaszcza w wykonaniu polskim(glownie kopana, z kibolami i korupcja), wiec dlaczego jakies cwaniaczki wydaja tez moje pieniadze? Jak widze, niektorym marzy sie Zloty Plock lat 90-tych, gdzie psy du..... szczekaly. Tyle w temacie.
      Druga kwestia to wymiana zdan pomiedzy organizatorami na tym forum. Zenula, dajecie tylko argumenty tym , dla ktorych kazda muza inna niz Rodowicz lub wel Doda to lomot. Widac ze ego w wielu przypadkach jest wieksze niz gwiazd reagge. Rece opadaja. To musi byc dochodowa dzialka, ajk tylu sie kloci. Szkoda, ze czesc tego towarzystwa to ludzie z dawnej sceny hc-punk konca lat 80. Zabijacie te muze. Tu odezwa Wez Marcel zrob sam ten festiwal. Rece opadaja jak sie czyta ta swoista wymiane zdan. Koncze :(
      • Gość: ndz Re: Zenula IP: *.dynamic.mm.pl 12.03.11, 18:51
        www.facebook.com/PrzystanekWoodstock?ref=ts&sk=app_4949752878#!/event.php?eid=208683262479623
        • Gość: menel Re: Zenula IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 09:08
          A tymczasem "potężna kampania promocyjno- wizerunkowa" trwa w najlepsze - nie wiem tylko, czy z korzyścią dla Płocka (dokładnie chodzi o to, ile Płock na tym już traci i jeszcze straci), mimo że kampania ta jest obecnie darmowa.
          BWT. Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć
          • Gość: antysyf Re: Zenula IP: 178.73.49.* 13.03.11, 10:38
            Zgadzam się, że żenada i żenuła jest mega. Trudno uwierzyć, że ludzie się tak skompromitowali na własne życzenie.Pieniądze czy nie - pewne jest jedno,że obserwujemy upadek fajnego, dużego przedsięwzięcia jakim BYŁ reggaeland.A utopiło go to forum i kilku baranów i biznesmenów. Panowie Piter , Lektarski zrobili wokół festiwalu bagno i syf pewnie już nieodwracalne.Pan biznesmen z Ostródy( któremu było mało i zżerała go zawiść) aby udupić festiwal zrobił sporo i długo za tym chodził ( a tą wiedzą jak długo robił podchody od tyłu , żeby przechwycić festiwal w swoje łapska dzielą się chętnie byłe władze miasta) i wychodził- cel zamierzony ,cel osiągnięty.A teraz nazywa to " błędem, że daliśmy się namówić na organizacje" ha ha dobre.Pan Lektarski chyba już nieodzyska dobrego imienia i oby nie było mu dane udowadniać swoją wątpliwą uczciwość w Płocku. Zostaje POKIS z jakimiś bezimiennymi miernotami, które ewentualnie nadają się do pilnowania parkingu i pomagania na bramce( chyba że nastąpiły jakieś zmiany kadrowe na niższych szczeblach, o których nie wiem przyznaję i zatrudniono nowych, kreatywnych, chętnych i zdolnych ludzi, ale to byłoby miłe zaskoczenie). Tak więc nie dziwię się wladzom Płocka , że pewnie zrezygnują z festiwalu , bo nie ma go zwyczajnie kto robić, a szkoda bo jest dla kogo.
            Ciekawy jestem co na to bagno wokół reggaelandu powie Żagiel, chociaż w sumie szacun dla niego,że nie zniżył się mieszając w ten pokaz niekompetencji i braku klasy, jakimi na tym forum popisali się pan Piter i pan Lektarski.
            Reggaeland czas pochować panowie...
            • Gość: aksum78 zgadzam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 12:54
              Niestety musze Ci antysyf przyznac racje. Wszystko zapowiada ze imprezy nie bedzie. Zostaje Audioriver i Rock Cover, chyba ze stanie sie cud. To bylo do przewidzenia, jesli oddalo sie stery imprezy w rece konkurenta z Ostrody. Zabil ten festiwal i tyle. Nikt nie lubi konkurencji.

              Panie Menel nie odpowiedzial mi Pan na pytanie. Jakie wymierne korzysci ma Plock( a nie koterie i kliki) przez promocje miasta poprzez "topienie" milonow w sekcje pilki noznej? Niech mi Pan poda jakies przyklady.
              • Gość: menel Re: zgadzam sie IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 14:55
                Najpierw musiałbym kiedykolwiek postawić taką tezę - wtedy pytanie byłoby dobrze podatwione i zadresowane.
                Ponieważ jak tak nigdzie nie stwierdziłem to i nie czuję się w obowiązku na to pytanie odpowiadać!!!!!
                Jeśli jednak wykażesz, że gdzieś tak twierdzę (cytat zmojej wypowiedzi) to wtedy będę czuł się zobowiązany bronić postawionej prZez siebie tezy.
                Zyczę powodzenia.

                Gość portalu: aksum78 napisał(a):

                > Wszystko zapowiada ze imprezy nie bed zie. Zostaje Audioriver i Rock Cover, chyba ze
                > stanie sie cud.

                W normalnym mieście żaden z tych festynów niegdy nie dostałby grosza dofinansowania z budżetu zadłużonego miasta i tylko CUD móglby sprawić, żeby organizatorzy znaleźli tylui chętnych, którzy byłliy skłonni zapłacić tyle, żeby imprezy zapweniły dochód wystarczający na pokrycie wszystkich kosztów i jescze jakiiś minimalny zysk dla organizatorów i zarobek dla atrystów.

                • Gość: kru Re: zgadzam sie IP: *.dynamic.mm.pl 13.03.11, 16:42
                  ... czyli mieszkasz w nienormalnym mieście normalny menelu...;]...kurcze a my wszyscy jesteśmy nienormalni....;]
                  • Gość: do kru Re: zgadzam sie IP: *.053.c86.petrotel.pl 13.03.11, 21:29
                    wystarczy,że ty jesteś nienormalny drogi kru.Wszyscy tzn nikt.Znasz tę zasadę?.Nie sądz wszystkich wg siebie.
    • aksum78 Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 13.03.11, 21:52
      Czyli krytykuje Pan festiwale, jako marnotrawienie publicznych pieniedzy, na blizej nieokreslona promocje. A nie potrafi Pan skomentowac kilkumilionowych wydatkow miasta na sekcje pilki noznej. Tu Pan nie potrafi sie okreslic i zbywa moje pytanie. No comments.
      Budzet Wisly pokrywa koszty wszystkich festiwali i jeszcze zostaloby na wybudowanie nowej siedziby POKiS-u, galerii Oto Ja i itp. Jak to mowia: Ignorance is bless. Oczywiscie o cyrku z obadzeniem stanowsik w Wisle nie bede wspominal. Kazdy wie:kliki, znajomosci, koterie.
      Szkoda gadac i juz wiecej pisac.
      • Gość: menel Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 22:08
        aksum78 napisał:

        > Czyli krytykuje Pan festiwale, jako marnotrawienie publicznych pieniedzy, na bl
        > izej nieokreslona promocje.

        tak marnotrawienie - ale na żadną promocję (nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz), bo tu nie mowy o żadnej promocji

        > A nie potrafi Pan skomentowac kilkumilionowych wydatkow miasta na sekcje pilki noznej.

        Jesli nie komentuję, to na pewno nie dlatego, że nie potrafię.
        Sam to zrobiłeś - mnie to wystarcza, ja juz nie muszę
        • aksum78 Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 13.03.11, 22:34
          Jesli nie komentuję, to na pewno nie dlatego, że nie potrafię.
          Sam to zrobiłeś - mnie to wystarcza, ja juz nie muszę

          Nie rozumiem? Wyciekanie grubej kasy z budzetu "zadluzonego"miasta w tym przypadku Pana nie razi, nie przeszkadza jako inteligentnemu czlowiekowi? I to w swietle dzisiejszego zachowania plocczan(kibicow) w Ilawie? Swoista promocja, nieprawdaz? No ale lepiej kasowac festiwale. A mowiac szerzej ciac wydatki na kulture. Tylko potem mamy to co w Ilawie. Plock lat 90-tych cicho, szaro i smierdzaco, ble....
          • citymen Re: O promocji 13.03.11, 23:51
            Nie podważajcie słynnej metody menela która jest w stanie obliczyć kiedy jak i ile wróci się wydarzenie kulturalne i kiedy można nazwać je promocją, a kiedy już nie, on na prawdę korzysta z bardzo zaawansowanych algorytmów i wielkiej mocy obliczeniowej. Podobno wraz z babą klozetową pracują nawet nad projektem opłacalności i samofinansowania Pystyni Błędowskiej. :-))
        • Gość: bonobo - do menela Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.11, 14:31
          słuchaj baranie - bo nie wiem już jak inaczej się do Ciebie zwracać - jeżeli jesteś takim ekspertem od promocji i zaklinam na wszystkie świętości żebyś nam przytoczył swoją najlepsiejszą definicję promocji wg. której próbujesz tutaj zabierać głos a tak naprawdę niewiele masz tutaj do powiedzenia. A skoro tak jest to po co w ogóle piszesz w tym wątku ? Wszyscy jesteśmy tutaj dla wymiany rzeczowych opinii i poglądów a nie dla tracenia czasu na czytanie idiotycznych takich jak twoje postów.
          Albo się określ albo spadaj.

          Przysięgam, nie wiem czemu tracę czas na takiego tępaka bez honoru.
          • Gość: do bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.053.c86.petrotel.pl 14.03.11, 20:33
            ot i pokazałeś kulturkę najwyższego lotu.Tylko tak potrafisz "baranie".Skoro cenisz sobie swój czas to nie czytaj wpisów innych internautów intelektualisto z poprzedniej ekipy.Twoje wpisy kompletnie nic nie wnoszą o nieomylny.Takich nieomylnych od promocyjki mieliśmy i całe szczęście przeminęli.Spadaj więc z twoimi radami i kulturą.Gardłujesz za festiwalikami bo honor pomylił ci się z honorarium.Kasa misiu kasa.Ot i tyle w temacie.
            • Gość: kru Płock Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 14.03.11, 20:54
              ...nic nie rozumiesz "BARANIE" .... odczytujesz nasze wpisy tak jak ty chcesz,interpretujesz je po swojemu, ale niestety coś słabo ci idzie z tą interpretacją,ogólnie jesteś słaby w dyskusjach poważnych... a z kulturą to sam,żeś się pokazał jaki jesteś "megaaaaa kulturwarny" w swoich poprzednich wpisach, wiec nie wymagaj od ludzi zmęczonych już twoimi dennymi wypowiedziami,żeby byli wobec ciebie uprzejmi jak sam taki nie jesteś !
              • Gość: do kru.chej Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.053.c86.petrotel.pl 14.03.11, 21:36
                kultury.Kasa mocium Panku.Kasa o najkulturalniejszy.Kasa.Odpływa w siną dal i stąd takie żale.
                • Gość: kru Płock Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 14.03.11, 21:43
                  "kultury.Kasa mocium Panku.Kasa o najkulturalniejszy.Kasa.Odpływa w siną dal i stąd takie żale."

                  ...i powiedział{napisał} co wiedział .... żal to jest nam Ciebie .......
                • Gość: kru Płock Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 14.03.11, 21:45
                  ....i jeszcze raz konkretne pytanie -

                  Napisz oooo wielki manitu od wiedzy wszelakiej nam CO TO JEST promocja ? podaj nam OOOO wielki manitu "twoją" definicje ! ALBO ZAMILCZ, bo już krew zalewa....
            • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 10:03
              tylko tak potrafię ? Nie wiem czy nie czytałes moich wcześniejszych wpisów ale staram sie w nich być rzeczowy i zawsze jestem otwarty do dyskusji pod jednym warunkiem: musi być rzeczwyiście partner do rzeczowej i konkretnej dyskusji. Niestety takim partnerem nie jesteś (zaczynam rozumieć skąd ta ksywa "menel" bo chyba nei zaprzeczysz że to na Twój post odpowiadam, prawda? ) Cenię swój czas i uwierz mi, żę generalnie przed rozpoczęciem
              czytania forum włączam sobie opcję "ignoruj" jeżeli chodzi o wypowiedzi Twoje i Tobie podobnych ale czasem kiedy przekroczycie magiczna granicę przyzwoitości i przejdziecie na ciemną stronę idiotyzmu, decyduję się na zabranie głosu - na moderatora nei ma niestety co liczyć. Nigdy nie twierdziłem że jestem niomylny bo od tego jest dyskucja na argumenty żeby wzajemnie dochodzić swoich racji (i de facto wyprowadzać się wzajemnie z błędu jeżeli taki w świadomości był). Każdy honorowy dyskutant potrafi się przyznać jeżeli nie miał racji i dzięki temu uczymy się ze sobą rozmawiać, nawet powiedziałbym uczymy się wzajemnego szacunku do siebie. Umiejętnośc dyskusji jak widać to rzecz porządana społecznie ale problem w tym że nie z każdym da się taką dysusję prowadzić. Tak jest właśnie z Tobą. Pomimo moich wielokrotnych próśb - i nie tylko mich - do dziś nie podałeś definicji promocji którą się posługujesz jak i lepszych propozycji promowania miasta - a tylko ciągle jątrzysz i wymyślasz jakieś bajki SF o bezsensownym wydawaniu pieniędzy na festiwale.
              Skoro do dyskusji włączył się tez "niebonie" i podaje nam tutaj jakąś definicję promocji to jeżeli umiesz człoiwkeu czytać ze zrozumieniem to rpzeczytaj sobie choćby ten wykład z pdf-u a mam nadzieję że dojdziesz do wniosku że to właśnie Ty nie wiesz o czym mówisz. Aha, jak będziesz czytał tego pdf-a to nie zapomniej sobie podstawić w miejscu słowa "przedsiębiorca" słowa "władze miasta Płocka" a za produkt do którego sprzedaży chcą przekonać właśnie Płock. Proste prawda? Niestety w tym jest pech że ta sytuacja dowodzi własnie tego żę to Ty nei miałeś cały czas racji i jestes po prostu niedoinformowany. Nie mam nic przeciwko niedoinformowanym i nawet niedouczonym ludziom bo to nie do końca musi świadczyć źle o człowieku który w życiu zadał sobie mniej pytań o świat niż inni - może po prostu nie miał w zyciu okazji zapytać, albo nie miał kogo... Różnie bywa i to można usprawiedliwić ale skoro ktoś bez elementarnej wiedzy zamiast zapytać albo nawet kosztem przyznania się do własnego błędu gada takie głupoty i z takim uporem to w mojej ocenie nie zasługuje na nic innego jak nazwanie go tylko BARANEM. To określenie dosyć delikatne i pospolite więc doceń to zanim zarobisz wśród tych któzy naprawde mają ochotę wymienić się pogladami na gorsze epitety.

              A co do tego: "Gardłujesz za festiwalikami bo honor pomylił ci się z honorarium.Kasa misiu kasa.". Po pierwsze: misiu to możesz mówić do swojego małego. Po drugie to od początku powstania festiwalowej fali w naszym mieście pomagałem jako wolontariusz - czyli za zupełną darmochę - przy ich organizowaniu. Nie interesowały mnie pieniądze i zaszczyty tylko to, że mogę pomóc w czymś fajnym co właśnie tworzyło się w naszym mieście. Plusów tego przedsięwzięcia i mojego uczestnictwa w nim na zasadzie wolontariatu nikt nigdy tłumaczyć mi nie musiał bo sam widziałem w tym same plusy i korzyści. Co najważniejsze korzyści dla wszystkich i dla naszego miasta. Kiedyś nawet dostałem na piśmie podziękowania od prezydenta miasta tak jak każdy wolontariusz - niestety ta fajna tradycja powiedzenia zwykłego dziękuję wolontariuszom jakoś zaginęła w tym bałaganie biznesowym ale jak widać co roku wolontariuszy i tak nei brakuje. Nie dla dyplomów ludzie decydują się na pracę za darmo przy takim wydarzeniu. Poznałem fantasycznych ludzi, porozmawiałem z muzykami, poznałem zasady organizowania festiwali, byłem ich uczestnikiem i do dzis przyjmuję grzecznych gości z całego kraju w okresach festiwali właśnie - i też za darmochę! Fajnie jest jak wracają po roku bo im się pdoobało i mają z naszym miastem fajne wspomnienia. W ten sposób też współuczestnicze w promowaniu naszego miasta. To nic wielkiego przecież, tak zachowuja się normalni cywilizowani ludzie. A Ty co robisz?
              • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 10:47
                mała errata bo zjadęłm część zdania :
                JEst: "....Różnie bywa i to można usprawiedliwić ale skoro ktoś bez elementarnej wiedzy zamiast zapytać albo nawet kosztem przyznania się do własnego błędu gada...."

                Powinno być: "....Różnie bywa i to można usprawiedliwić ale skoro ktoś bez elementarnej wiedzy zamiast zapytać gada...."

                Sorry, rozpędziłem sie :)
              • Gość: do bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.053.c86.petrotel.pl 15.03.11, 18:57
                pytasz co robię.Patrzę na ten cały kosztowny bałagan i ręce załamuję.Zabawa w czasie gdy brak pieniędzy na podstawowe rzeczy w mieście.Nie zamierzam przekonywać Ciebie "znafco" muzyki ale ignorancie ekonomiczny o głupocie wywalania pieniędzy na te wydarzenia bo tego nie pojmiesz.Bawcie się balowniki za swoje.Kryzys jak diabli a wam zabawa w łepetynach.Nie będę Ci ekonomisto od siedmiu boleści tłumaczyć bo szkoda czasu.A na koniec powiem tak.Dyskusję tylko ty potrafisz prowadzić w spokojny i cywilizowany sposób boś nieomylny i tylko Ty masz rację.Szkoda czasu i atłasu.Myśl ,że jesteś nieomylny.Żyj w przekonaniu o swojej nieomylności.A co do barana to baran najlepiej pozna barana capie.
                • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.11, 12:50
                  No właśnie. Stoisz i tak biadolisz od lat i nic poza tym. Kryzys? Jaki kurna kryzys człowieku ? w telewizji Ci to powiedzieli ? Bo podczas kampanii wyborczej ktoś wmóił Ci że to zbrodnia że miasto ma długi ? To pokaż mi miasto które nie ma! Nie jest problemem to że miasto wydaje piniądze których nie ma zaciągając długi ale może się stac problemem jeżeli pieniądze pożyczone wydaje się na niewłaściwe cele.
                  Nie wydaje mi się aby wydawanie peiniędzy na kulturę było niewłaściwym.

                  Co to znaczy nie powinno miasto wykładac piniędzy na kulturę w takim wydaniu ? Jako miasto w tej dziedzinie budujemy muzea, utrzymujemy ośrodki kultury, współorganizujemy wydarzenia. Więc o co chodzi ? O Twoje widzi-mi-się na temat pieniędzy z Towich podatków ? Proponuję od razu napisać do Prezydenta Rp i sejmu w tej sprawie.

                  Wspieranie i rozwój kultury jest w ustawowych zadaniach samorządu a niestety nie jest to działka stricte profitogenna (pod względem czysto finansowym przy którym Ty tak mocno się upierasz) i nikomu nie trzeba tego tłumaczyć (poza Tobą oczywiście). Uważam nawet że połączenie promocji miasta z wydarzeniem kulturalnym jest właściwym posunięciem które de facto mogłoby być jeszcze lepiej wykorzystane (kwestia poprawienia zarządzania) przy tej okazji choć i tak jest najgorzej (ale śmiem twierdzić że bywało lepiej). Jeżeli nie wydasz na kulturę to za chwilę będiesz usiał wydac więcej na policję a może właśnie dlatego tego wszystkiego nei rozumiesz bo wychował Cie poprzedni ustrój i do takiego stanu rzeczy jesteś przyzwyczajony ? Ja miałem to szczęście i zaliczyłem obydwa ustroje więc pozwól że będe miał odmienne zdanie zwłaszcza że nie będąc nieomylnym ciągle cżłowieku nie mogę się dopatrzeć słuszności w Twoich argumentach co świadczy o ich "miażdżącej" sile.

                  Niestety nei umiesz mnie przekonać do swoich racji o "głupocie wydawania piniędzy na te wydarzenia".To Ty nie masz o nich pojęcia bo przeciez nigdy na nich nie byłeś.

                  Jesteś zwykłym szarym aspołecznym nudziarzem a za wszystkie pieniądze miasta najchętniej wszystko byś zabetonował włącznie z rzeką Wisłą i zrobił parkingi bo przecież idea kulturalnego rozwoju lokalnej społeczności jest Ci zupełnie obca.

                  Mam wrażenie że z takim podejściem będziesz miał zastrzeżenia do każdego rpzedsięwzięcia jakie odważy się miasto podjąć i to w jakiejkolwiek dziedzinie.

                  p.s. Ekonomistą jestem z wykształcenia.
                  p.s.2. Jako uczestnik tych wszystkich wydarzeń nie mam problemu z tym że na to ida moje podatki a biorąc w nich udział tez płacę za bilet wstępu więc jak widzisz bawię się za swoje
          • Gość: kru Płock Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 14.03.11, 20:49
            ...stary ja się nad tym samym zastawiam, za każdym razem jak tu wchodzę....PO CO JA DAJE SIĘ PROWOKOWAĆ TEMU menelowi i paru innym,którzy zresztą już zamilkli,został tylko wielki manitu od wszelakiej wiedzy ale przede wszystkim ekspert od promocji, Ciągle zwraca nam uwagę na to, żebyśmy nie wypowiadali się na temat pojęcia promocji,bo nie mamy na jego temat wiedzy... i tyle...wali tym sloganem od początku tej "marnej dyskusji".
            Menelu prosty i słaby, nie jesteś dla nas nikim więcej niż internetowym pieniaczem,któremu jak się zada już jakieś solidniejsze pytanie lub poda konkretne argumenty brakuje logicznej i mądrej odpowiedzi....bredzisz ciągle o tym samym,ale żadnych konkretów nie podajesz, tyle co można o Tobie wywnioskować po tych wpisach to to,że jesteś żałosnym,zakompleksionym,bez poczucia humoru pierdzielem,który umie tylko rzucać frazesami i prowokować normalnych ludzi do marnej {z Tobą } dyskusyj-ki.
            Napisz oooo wielki manitu od wiedzy wszelakiej nam CO TO JEST promocja ? podaj nam OOOO wielki manitu "twoją" definicje ! ALBO ZAMILCZ, bo już krew zalewa....
            • Gość: niebonie do bonobo Czy festyny Reggae, Cover, Audio promują Płock? IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 07:47
              ktoś chce się dowiedzieć co to jest promocja? - niech sobie poczyta troszkę np tutaj dla zachęty do dalszego zgłębiania tematu.

              rynkologia.pl/flush.php/l_id/94/
              a może tu chodzi o reklamę Płocka? - też słabo pasuje wkład tych festynów w rozwój i prosperity Płocka.

              pl.wikipedia.org/wiki/ReklamaP
              • Gość: bonobo Re: Czy festyny Reggae, Cover, Audio promują Płoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.11, 10:41
                tak, ja chciałem wiedzieć. I nie wiem czego tutaj nie rozumiesz. Przecież to jest dokładnie to o czym mówimy. O promowaniu miasta, budowaniu pozytywnego w odbiorze PR-u miasta, przyciąganiu turystów, reklamowaniu się jako miasta atrakcyjnego turystycznie czy po prostu eventowo. W tym przypadku produktem któy ratusz chce sprzedać to właśnie nasze miasto.

                Coroczna wizyta kilkudziesięciu tysięcy turystów w okresie wakacyjno-festiwalowym i korzyści jakie z tego powodu osiągamy pozwala na stwierdzenie, któremu cięzko zaprzeczyć że taka promocja ma sens. W końcu to oni zostawiają u nas swoje pieniądze i wyrabiają sobie dobrze skojarzenia a to w dzisiejszych czasach zysk którego nei można nie docenić.

                Naszą (czyli mieszkańców), władz miasta i organizatorów rolą jest to aby wszystko odbyło się przyjemnie, bezpiecznie i na możliwie wysokim poziomie bo to właśnie gwarantuje napływ turystów. O pozostałych oczywistych walorach miasta nie wspominam.

                Jeżeli jeszcze jaśniej trzeba to proszę: od takich festiwali zaczęła się dyskusja o braku bazy hotelowej w naszym mieście. Dodatkowo wyleciał z obiegu Petropol. Efekt jest taki że powstał jeden hotel w Płocku a drugi otweira sie w tym roku. Nie mówię już o mniejszych okolicznych przybytkach tego typu. Ten przykład to tylko wierzchołek góry lodowej korzyści jakie mamy z festiwali.

                Czy Ty naprawdę nie widzisz wkładu tych FESTIWALI w rozwój i promocję miasta ?
                Nie rozumiesz tez dlaczego Gdynia tak dba o sój festiwal i tak mocno się nim chwali ?

                To wyobraź sobie teraz że tego wszystkiego nie ma...
                • Gość: skromny naukowiec Bestseller: "O nieopłacalności rzeczywistości" IP: *.opera-mini.net 15.03.11, 11:25
                  Chodzą pogłoski że niejaki menel wraz z babą klozetową właśnie przygotowują się do wydania własnej publikacji naukowej pt. "O nieopłacalności rzeczywistości", w której to szczegółowo krok po kroku opisją i udowadniają brak opłacalności i nierentowności poszczególnych dziedzin życia całej ludzkości, po czym autorzy wibitnego dzieła dochodzą do genialnej w swojej prostocie, przełomowej i dramatycznej konkluzji o zasadności zatrzymania rozwoju wszelkiej cywilizacji. Na koniec autorzy bestsellera nie porzestają jedynie na odkryciu i odsłonięciu okrutnej prawdy, lecz wysuwają konstruktywne środki zaradcze wobec zaistniałej sytuacji proponując wytworzenie czarnej dziury pochłaniającej całą planetę Ziemię. Ceną osiągnięcia jakże wielkiej i doniosłej idei jaką niewątpliwie jest 100 procentowa rentowność jest niebyt, który w porównaniu do uzyskania maksymalnej opłacalności, jak przekonują autorzy jest śmiesznie niską ceną ze wszechmiar godną tego drobnego poświęcenia. :-))
                • Gość: niebonie Re: Czy festyny Reggae, Cover, Audio promują Płoc IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 11:40
                  no to mamy:
                  miasto podstawiamy zamiast przedsiębiorstwa a jako produkt też miasto występuje
                  a wtedy promocja to:
                  instrumenty oddziaływania miasta na rynek i taki sposób komnikowania się miasta z rynkiem, który to sposób ma się przyczyniać do wiekszego popytu na wyroby/produkty miasta czyli miasto i to wszystko ma służyć wspieraniu procesu sprzedaży miasta.

                  Rzumiem więc że został też dokonany wybór adresata działań promocyjnych miasta: nastawona rozrywkowo i balangowo młodzież na wakacjach, głównie ucząca się

                  A celem promocji jest stytmulowanie ruchu turystcznego i idące za nim zapotrzebowanie na miejsca hotelowe i gastronomiczne oraz inne usługi.

                  To ja życzę sukcesów biznesowych hotelarzom i restauratorom nastawiających się na trzy-pięć gór siedem dni w roku i na klienta z płótnem w kieszeni. Jeden wsypecjalizowany hotelarz z doświadczeniem w branży to w przeiwdywaniu tej prosperity i Eldorado zdecydował nawet zamknąc hotel, do którego musiał dokładać przez cały rok a i podczas tych wspaniałych "eventów" klienci z tej grupy docelowej stanoiącej podstwową kilentelę owych wydarzeń uznawali, że ten hotel -raczej z niższej połki cenowej - grubo przekracza ich możliwości.
                  Gastronomia robiła miała taką frekwencję i robiła takie kokosy, że się ich do dzisiaj doliczyć nie może.
                  Miasto wydaje sporo ale nie zbiera nawet tyle co wydaje - to kiepska inwestycja, nie zapewnia ma zwrotu z wyłożonego kapitału.

                  A piękna karta wolontariatu - szczere gratulacje i udanej kontynuacji ale bez dotacji z budżetu miasta, bo miasto na tym niewiele zyskuje, nie są to najefektywniej wydfawane pieniądze, podobnie na jak na inne wątpliwe cele, zwłąszca te, które Cię tak bolą, miły naiwny idealisto.

                  PS nie ma nic przeciwko festynom na plaży, ale na koszt i ryzyko organizatorów oraz chętnych do korzystania z tej rozrywki. Ja za swój yachting, golf, polo, imprezy muzyczne i inne rozrywki oraz uciechy płacę sam i nie oczekuję od miasta ich organizacji ani dofinasowania.
                  To nie jest promocja miasta, to jest wyrzucanie pieniędzy, mam nadzieję, że jednak znalałeś tu więcej argumentów na prwadziwośc tego stwierdzenia, niz gołe "nie bo nie"
                  Sorry Winetou, business is business, money is money - no money no honey, that's a real world !!!!
                  • Gość: Rootsmusic Re: Czy festyny Reggae, Cover, Audio promują Płoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 12:16
                    Pozwolisz, że Ci wejdę w słowo....trochę się znam na promocji i i sądzę, że przytaczane tutaj argumenty o barku zasadności doinwestowania działań kulturalnych skutkujące jedynie uszczupleniem, niskiego budżetu miasta są trochę śmieszne.

                    Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale to o czym Piszesz, nie dotyczy chyba tej dziury zabitej dechami, jaką jest Płock ( z góry przepraszam lokalnych patriotów ) z wyremontowanym Starym Rynkiem. Nie sądzisz chyba, że miasto z tak słabym potencjałem jest w stanie przyciągnąć inwestorów, którzy mają złożyć swój kapitał akurat tutaj?

                    Moim zdaniem, problemem nie jest realizacja kolejnej edycji imprezy letniej tylko sposób jej zagospodarownia, wykluczający jedynie większość czynników związanych z wypompowywaniem kapitału z miasta w postaci ludzi, środków finansowych oraz podatków.

                    Nie będę się rozwodził na ten temat z byt mocno, bo po pierwsze nikt mi za to tutaj nie płaci, a po drugie nie zamierzam wspierać konkurencji, ale warto spojrzeć na problem z punktu widzenia fachowców od rewitalizacji takich miejsc, a nie szukania doraźnych pomysłów na uzdrowienie całej sytuacji.

                    pozdrawiam
                    • Gość: bij dziada Re: Czy festyny Reggae, Cover, Audio promują Płoc IP: *.007.c66.petrotel.pl 15.03.11, 13:11
                      to ze w jakims zadupiu odbywaja sie imprezy przez wladze tego zadupia dofinansowywane ma taki sam wplyw na promocje , rozwoj i inwestycje jak karmienie swiń na astronomie .
                      wladze dofinansowuja takie czy inne imprezy bo same sie na tym nie znaja i nie zamierzaja poznac, zawsze sie znajdzie kilku cwaniakow ktorzy im wcisna kit i tak to sie kreci.

                      wladza poza tym zwyczajnie sie boi obciac kase na jasełka bo sie w sposob irracjonalny boi ze jej slupki poparcia spadna.

                      moze byc wladza typu mm&co ktora wydaje na te bzdury gigantyczne srodki i kaska plynaca do kieszeni cwaniakow jest duza i taka jak jest obecnie ktora zapowiada ze bedzie niby tam merytorycznie cos analizowac i pewnie cos obetnie ale nie tam gdzie trzeba i w konsekwencji kaska do kieszeni cwaniakow bedzie mniejsza.

                      wazne zeby cos tam sie dzialo .

                      cale to towarzystwo zyjace z imprez i imprezek przyzwyczajone do wyciagania lapy po dotacje , dofinansowywania krotko mowiac do kieszeni podatnika podnosi zatem larum na forum ze zle sie dzieje, kolejni obroncy rekrutuja sie z bylej ekipy albo sa to po prostu ludzie ktorzy sie ciesza ze moga sobie tam pod scena zajarac i popląsać ...tyle

                      co ciekawe cwaniacy juz nawet nie probuja dowodzic ze to wszystko ma jakis tam zwiazek z promocja czy sie przeklada na pozytywny wizerunek czy moze nawet na wzrost zainteresowania inwestorow , to sie wszystko razem nazywa promocja czyli kapusniak na swinskim ryju . tak sie utarlo i tak sie nazywa. Jezeli sie zatem tak nazywa to jest tym czym sie zowie. quod erat demonstrandum !

                      imprezy wyzej dyskutowane nie wychodza poza poziom przecietnej chałtury





                      • Gość: bij dziada Re: Czy festyny Reggae, Cover, Audio promują Płoc IP: *.007.c66.petrotel.pl 15.03.11, 13:23
                        i jeszcze jedno - argument ze tysiace ludzi przyjezdzaja tutaj i zostawiaja kase jest bez sensu , przyjezdzaja goludupce i typowi frigo box turisten , sraja po krzakach , browarek z lidla i tyle,

                        to nie jest jak wykazaly analizy f-my Accor towarzystwo ktore moze byc goscmi hotelowymi ( analiza dotyczyla wszystkich imprez !) . Chyba Accor umie liczyc kase ?

                        restauracje tez raczej nie zarobia sadzac po ilosci smieci z logo mc donalda i po kebabach

                        to jest dziadostwo robione przez cwaniakow dla idiotow za pieniadze zwyklych ludzi ktorzy g...o z tego maja i beda mieli .

                        mozna dorabiac do tego takie czy inne teorie , upstrzyc je nieco pseudofachowym slangiem z branzy promocyjnej czy reklamowej, podlac sosikiem promocji gospodarczej i innymi klamstewkami w przekonaniu ze ludzie i wladza sa tak tępi ze lykna wszystko

                        i co najciekawsze opinia taka sprawdza sie w wiekszosci przypadkow, wyjatkiem jest tych kilka osob na forum jak np. menel ktorzy akurat nie łykają byle g..a !



                      • Gość: aksum78 strategia kultury IP: *.plock.mm.pl 15.03.11, 13:39
                        Oto co znalazlem w torunskim dodatku GW.Oczywiscie pomine tutaj kwestie, tego,ze Torun obudzil sie troche pozno i swoja"glupota" przegral starania o ESK 2016( dla niewtajemnoczonych Europejska Stolica Kultury). Podsumowujac,zamiast pisania bzdur i obrazania sie nawzajem,moze Plock powinien tez zastanowic sie na stategia w kulturze? W jaka strone powinna sie rozwijackultura w Plocku? Jak ja promowac?
                        Znajac jednak mazowiecka zapalczywosc, bedzie problem z wybraniem odpowiednich osob do tego gremium,ktore mialoby opracowac taka strategie.Link dotego artykulu podaje nizej: torun.gazeta.pl/torun/1,35576,9252497,Strategia_dla_torunskiej_kultury__priorytety_i_kierunki.html
                        A teraz znizajac sie do poziomu dyskusji pelnej zlosliwych przytykow.To powtorze pytanie zadane Panu Menelowi. Czemu tak kluje w oczy wydanie pieniedzy na festiwale, a nieprzeszkadza marnotrawienie kasy na kopaczy podrzednej ligi? I to kilka milionow zlotych z budzetu "zadluzonego" miasta, traconych na zelikowatych kopaczy i koterie obstawiajace stanowiska w zarzadzie Wisly? Widzicie i nie grzmicie? O co kaman?
                        • Gość: bij dziada Re: strategia kultury IP: *.007.c66.petrotel.pl 15.03.11, 14:17
                          nie wiem jak menel , sadze ze podobnie , kopaczy nalezy poszczuc psami ,prawdziwi kibice do telewizora nieprawdziwi do pudła, działacze won, zarzad na ryj, obiekty sportowe zagospodarowac z pozytkiem dla rozwoju sportu wsrod mlodziezy , zaoszczedzona kase przeznaczyc na przedszkola i drogi.
                          • Gość: tru Re: strategia kultury IP: *.dynamic.mm.pl 15.03.11, 14:26
                            ...a ja sądzę,że menel nic nie sądzi,bo pytano go na tym forum o to i inne sprawy już parokrotnie i bez rezultatu ....

                            .... a Twoje "propozycje" co zrobić z płockim sportem są tak radykalne i proste,że powinieneś chyba się za to zabrać, może własnie takiego "wojownika" z tasakiem w ręku brakuje naszej rodzimej rekreacji. Szybko ze swoim podejściem zrobiłbyś tam porządek i .... nic by nie było - jak to już jeden z kandydatów na prezydenta naszego wspaniałego kraju nad Wisłą stwierdził....

                            ŚMIESZNE JUŻ STAJE SIĘ TO forum - ta dyskusja !
                        • Gość: kru Re: hotele w Płocku IP: *.dynamic.mm.pl 15.03.11, 14:18
                          ...hmmm jeden z malkontentów, który zresztą wypowiada się w bardzo podobnym prostym tonie co "menel", może nawet to ta sama osoba,zresztą nie to jest najważniejsze napisał coś o hotelach i imprezach letnich..... ......Nie zgadzam się z tezą,że hotele w Płocku nie zarabiają na imprezach w wakacje - CO ROKU szczególnie przed festiwalem Audioriver baza noclegowa w naszej mieścince jest zupełnie zajęta, chętni,którzy nie zdążyli nic zarezerwować szukają kwater prywatnych i po znajomych. Rezerwacją objęte są nie tylko hotele najtańsze {jak to zauważył malkontent,że bidaki przyjeżdżają i srają po krzakach-widać jak jest ta osoba nastawiona-żadne argumenty go nie przekonają-zresztą tak jak menela-czyli mamy już 2 MANITU na forum} ale i hotele i pensjonaty z wyższej półki.... jeśli "drodzy ' malkontenci sami chcecie się przekonać to proszę spróbujcie tydzień przed Audioriver zarezerwować chociaż 10 miejsc noclegowych-życzę powodzenia.

                          I zacząłem się już tak zastanawiać, po co w ogóle trwa ta dyskusja-bardzo marna zresztą. Decyzje i tak podejmuje się gdzie indziej a nie na tym forum, festiwale i tak będą czy menel i jego poplecznicy tego chcą czy nie .... jesteście za słabi, zęby co kol-wiek zmienić i dlatego robicie antyreklamę festiwalom na internecie-bo tylko to wam pozostało drodzy eksperci od promocji, świętego spokoju, konserwatyzmu i zaściankowego myślenia.
                          • Gość: kru-tru Re: hotele w Płocku IP: *.dynamic.mm.pl 15.03.11, 14:33
                            Internauta podpisujący się niebo nie to przecież nie kto inny jak MENELEK NASZ kochany -witamy pana pod nowym pseudo....hahahaaaaa..... ale ześ nas zaskoczył propozycjami na promocje-szczególnie tym linkiem do wikipedii .....żenada!

                            "ktoś chce się dowiedzieć co to jest promocja? - niech sobie poczyta troszkę np tutaj dla zachęty do dalszego zgłębiania tematu.

                            rynkologia.pl/flush.php/l_id/94/
                            a może tu chodzi o reklamę Płocka? - też słabo pasuje wkład tych festynów w rozwój i prosperity Płocka. "

                            pl.wikipedia.org/wiki/ReklamaP
                          • Gość: bij dziada Re: do kru IP: *.007.c66.petrotel.pl 15.03.11, 14:45
                            ja mowie ze publicznosc to nie sa klienci hoteli , cwaniacy ktorzy te bzdety organizuja owszem , teraz latwo zrozumiec dlaczego baza hotelowa w plocku jest tak mala , poniewaz jest oblozona 3 dni w roku i to jedynie przez organizatorow imprez i chałturników którzy z tego zyja .

                            powtarzam raz jeszcze wladza da kase na kazde g...o , nie trzeba sie za bardzo wysilac .
                            z tego jednak nie wynika ze to nie jest g...o!
                  • citymen Re: Krowa czyli koń 15.03.11, 14:51
                    Miasto to przedsiębiorstwo, krowa to pies, pies to koń, a kogut to krokodyl, księżyc to słońce, a głowa to... doopa. A naukowcy z Chin odkryli że jednemu psu gdzieś w Azji można przyszyć łeb od świni... Można i tak ;-))
                    • citymen Re: Krowa czyli koń 15.03.11, 14:58
                      A skoro miasto nasze to Płock S.A. to co w takim razie produkuje do k... nędzy? bo deczko nie ogarniam tego, urzędników i radnych do wypasu? w dodatku często wątpliwej jakości. :-))
                      • citymen Re: Krowa czyli koń 15.03.11, 15:05
                        Jestem ciekaw za czyj cash te "mini" dietki? Po podsumowaniu tego tak BARDZO KONKRETNIE to trzeba przyznać że większą wartość finansową stanowią psie kupy pełniąc rolę naturalnego nawozu w przeciwieństwie do tych do których MIASTO CZYLI JEGO OBYWATELE dokładać muszą! :-))
                        • citymen Poszukując oszczędności 15.03.11, 15:17
                          Bardzo rozsądną kwestią wydaje się referendum w sprawie ograniczenia wydatków w ramach oszczędności rady miasta do radnych z 25 do 13 i redukcję administracji publicznej ok. 40 procent. Biorą pod uwagę przerosty zatrudnienia w tej strefie oraz wielkie straty finansowe miasta z tym związane zwłaszcza w czasach kryzysu takie referendum wydaje się być nieuniknione, tym bardziej jeszcze gdy spojrzymy na miasto w kontekście przedsiębiorstwa. :-))
                          • Gość: do city mena Re: Poszukując oszczędności IP: *.053.c86.petrotel.pl 15.03.11, 19:04
                            proponuję radę ograniczyć do pięciu osób.Wystarczy.
                    • Gość: menel jaki jest koń każdy widzi IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 15:18
                      Na polskie i płockie tematy piłkarskie i pieniędzy jakie na to idą oraz efektów jakie to przynosi nie wypowiadam się programowo, nie rajcuje mnie to i nie kręci zupełnie, choć skręca solidnie - jaki jest koń każdy widzi, ale z koniem kopał się nie będę , do poziomu forum sportowego, w szczególnopści piłkarskiego dostosować się nie zamierzam.
                      Prócz tego wpisu nigdy nie wypowiedziałem się na temat piłki i tak zosatnie i proszę zadowlić się moim NO COMENTS w tej sprawie.
                      • citymen Re: 15.03.11, 15:28
                        Jeśli nie masz sił kopać się z koniem to "warczenie" na myszy tym bardziej sobie odpuść. :-))
                        • Gość: bij dziada Re:bicie piany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 15:51
                          festiwal taki czy inny w plocku nie jest narzedziem do promocji ale do zarabiania pieniedzy przez organizatorow festiwali
                          to dosc proste nawet dla citymena jak sadze .reszta to jest taka gadanina dla idiotow .zeby nie warczeli o kase , nie domagali sie kontroli wydatkowania srodkow etc.

                          i dostana te swoja kase , nie taka jak za ekipy mm&co ale dostana, stad ta cala pisanina na forum i te gorzkie zale , sporo ludzi sie zywilo z tego jak kasa plynela szerokim strumieniem teraz strumyczek jest cienki wiec wielu zostanie z niczym , latwo zrozumiec ze szukaja gdzies ujscia dla swoich frustracji ,
                          nie stac ich na szczerosc w postaci :" jestem zdrowy zbieram na piwo !" wiec chrzania trzy po trzy a to o promocji a to o "poteznej kampanii wizerunkowej", reklamie etc a nawet o inwestorach i boomie hotelowo restauracyjnym trwajacym cale dwie doby w roku !



                          • Gość: tru Re:bicie piany IP: *.dynamic.mm.pl 15.03.11, 18:45
                            ".....i boomie hotelowo restauracyjnym trwajacym cale dwie doby w roku ! "

                            .... a wiesz czemu bomba hotelowa trwa tylko w czasie festiwali, bo w ciągu roku w mieście Płock nic się nie dzieje,nikt tu nie przyjeżdża,Wy się cieszycie-malkontenci- a reszta umiera z nudów i wpada w depresje.....ale nawet jak w wakacje chociaż coś się dzieje te głupie parę dni to wam już się oczywiście nie podoba-brudasy,ćpuny,cygany,tałatajstwo,chałtura i wrzaski-tylko tak to widzicie drodzy malkontenci....i o co chodzi wam w końcu? są ludzie w hotelach-źle, nie ma ludzi w hotelach tez źle.......i zapewniam,ze klienci hoteli to nie tylko biznesmeni - trzeba być na[rawde ignorantem, zęby myśleć,że np 2 tysiące ludzi to tylko biznesmeni i organizatorzy tych imprez.....ignorujecie wszystko tylko nie swoje głupie poglądy!
                            Ktoś wam płaci za dyskredytowanie festiwalowego Płocka???
                            • Gość: baba klozetowa Re:do tru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 18:53
                              to nie jest bomba tylko petarda,
                              tzw "festiwalowy plock " to obciach - "łodiridi dla mlodziezy, w skierniewicach dwie kotlownie, jak gonili hitlerowca to mu opadaly spodnie"
                              to jest to samo

                              "ignorujecie wszystko tylko nie swoje poglady"
                              autor uzywa pojecia "ignorowac" w jakims nie znanym mi znaczeniu
                              ja osobiscie nigdy nie ignoruje swoich pogladow , po cholere mialabym je wyglaszac ?
                            • Gość: do tru. Re:bicie piany IP: *.053.c86.petrotel.pl 15.03.11, 19:06
                              Nie truj specjalisto od festiwalików.Kasa i tylko kasa.
                        • Gość: menel Re: IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 16:55
                          szkoda nafty na warkot - myszy to ja rozgniatam jak muchy packą
                          • Gość: aksum78 strategia egen IP: *.plock.mm.pl 15.03.11, 20:31
                            Jak widze,dyskutanci pomineli artykul,ktory zlinkowalem.Lepiej znowu sobie dogryzac.A w Toruniu robia to, co my bedziemy musieli zrobic za pare lat. Jak zapewne wiekszosc miast w Polsce z "kulturalnymi" ambicjami. Na razie to napinamy sie na forum, a wlodarze i tak sie z tym nie licza. A takie spiski myszy lub forumowych napinaczy do niczego ich nie zmuszaja. Z ta opinia sie zgodze.
                            Na koniec, nie chcialbym zyc w miescie gdzie jedyna atrakcja sa mecze pilki noznej na ktoryms tam ligowym poziomie. A jak wydaje sie miliony z budzetu "zadluzonego"miasta( czyli moje), to tym bardziej. No ale w tej materii Pan menel(tak wygadany) nie ma zdania. Lepiej uderzac w festiwale.
                            • Gość: do aksum 78 Re: strategia egen IP: *.053.c86.petrotel.pl 15.03.11, 21:41
                              te łomoty to nie są żadne festiwale.To dzikie rykowiska.Festiwalami nazwali te wydarzonka tzw "tfórcy" od niby kulturki.Bojażliwi radni dawali pieniążki a władzuchna cieszyła się na te igrzyska.Ot i cała prawda o tych festiwalach.
                              • citymen Re: strategia kultury 15.03.11, 21:51
                                Masz rację aksumi78 tylko do tego potrzebni są fachowcy a nie ktoś kto jest zielony w temacie i wali ze strachu w gacie że jakieś cwaniaczki od owej strategii zrobią ich w bambuko albo "na śpiocha". :-))
                              • Gość: aksum78 odp IP: *.plock.mm.pl 15.03.11, 21:53
                                te łomoty to nie są żadne festiwale.To dzikie rykowiska.Festiwalami nazwali te wydarzonka tzw "tfórcy" od niby kulturki.Bojażliwi radni dawali pieniążki a władzuchna cieszyła się na te igrzyska.Ot i cała prawda o tych festiwalach
                                Odpowiem zlosliwe. Pilka w wykonaniu Wisly to nie pilka.Bandy kiboli robiace obciach w Ilawie, kliki obsiadajce zarzad Wisly,prawie co roku. To nie jest pilka nozna. Miasto trwoni miliony, zamiast zainwestowac w kulture:)
                                • citymen Re: Strategia kultury po płocku... 15.03.11, 22:02
                                  "Nie róbmy nic bo nas wy...mają na kasę, a jak coś to powiemy że niechcemy łomotu a ciemnota to kupi" Mam nadzieję że taka "strategia" nie ma szans w ratuszu, oby.
                                • Gość: menel jaki jest koń kazdy widzi IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 22:17
                                  Gość portalu: aksum78 napisał(a):

                                  >No ale w tej materii Pan menel(tak wygadany) nie ma zdania.

                                  mam i to bardzo jasne - nie różni się ono od twojego, ale ten wątek jest na inny temat, chociaż podobny bo dotyczy marnowania pieniędzy.
                                  • Gość: aksum78 Re: jaki jest koń kazdy widzi IP: *.plock.mm.pl 16.03.11, 01:43
                                    No wreszcie! Jakis postep Panie Menel. Czyli jednak ble:)
                                    • Gość: jjp Re: jaki jest koń kazdy widzi IP: *.opera-mini.net 16.03.11, 06:42
                                      Na całym świecie wydaje się pieniądze na promocję miast - to dzisiejszy standard, ale jeśli ktoś boi się źe go nkraną to jest takie powiedze: jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
                                      • Gość: bij dziada Re: jaki jest koń kazdy widzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 07:19
                                        kiedys to sie nazywalo estrada albo chałtura, teraz powstał z tego przemysł , normalne ze wladza daje na te bzdury kase bo mozna to obronic wobec głupkow jako promocje i powolywac sie na to ze to jest jakoby "standard" a poza tym blednie uwaza ze jak nie da kasy to jej slupki poparcia spadna , nic bardziej blednego .
                                        samorzad powinien dofinasowywac jedna impreze ktora daje szanse stworzenia pewnej marki i rokujaca na dluzej tak by moc jakos swoja tozsamosc wizerunkowa czy jakas tam wreszcie okreslic. taka marka nie powstala , aspiruje do niej bodaj jeden tylko audioriver ale bezskutecznie.
                                        reszta niech funckjonuje jak kazdy normalny biznes bez subwencji
                                        • citymen Re: 16.03.11, 10:50
                                          Nie no po co, ograniczmy się do minimum, do potańcówki na rynku a hasłem typowo polskim będzie: "siedźta w domach, nic nie róbta, fajki palcie, wódkę kupta". :-))
                                          • Gość: bij dziada Re: plock by citymen IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 10:57
                                            Telewizja

                                            Telewizja pokazała a uczeni podchwycili,
                                            że jednemu psu gdzieś w Azji można przyszyć łeb od świni.
                                            Wykrył pies bimbrownię na czas, wycinanki robi wujek,
                                            jak smarować margaryną telewizja transmituje.

                                            Łodiridi dla młodzieży, w Skierniewicach dwie kotłownie,
                                            jak gonili hitlerowca to mu opadały spodnie.

                                            W telewizji czterej znawcy od nawozów i od świata
                                            orzekają, co się zdarzy w Gwatemali za trzy lata:
                                            masy pracujące stracą gdy realna płaca spadnie;
                                            Gwatemala nie dostrzega iż elita władzy kradnie.

                                            Stal się leje, moc truchleje, na kombajnie chłop się szkoli,
                                            na dodatek wygrać może końcówkę od banderoli.

                                            W telewizji pokazali wczoraj kości chudych dzieci
                                            zastrzelonych pod Nairobi: pokazali świeże groby.
                                            Świeże groby zawsze wzruszą niezależnie, gdzie kopane.
                                            Jak porosną, wyjdzie na jaw kto szczuł i co było grane.

                                            Usia, siusia, cepeliada, w ogródeczku panna Mania.
                                            Chmurka się przejęzyczyła, jaja nie do wytrzymania.

                                            W telewizji ogłosili wczoraj wyrok na kasjera:
                                            za kradzież czterech tysięcy cztery lata, pięć miesięcy.
                                            Patrzy prawy obywatel, dzień po dniu za dniem godzina.
                                            A z nim razem na kanapie relaksuje się rodzina.

                                            Z telewizji jego matka, z gazet dzieci do zrobienia,
                                            żona jakby trochę z radia a on cały z obwieszczenia.

                                            Z telewizji Twoja matka, z gazet dzieci do zrobienia,
                                            żona jakby trochę z radia a Ty cały z obwieszczenia.
                                            • citymen Re: 16.03.11, 11:06
                                              No właśnie, a miasto postrzegane jako dochodowa firma to wypisz wymaluj pies ze świńskim ryjem. :-))
                                              • Gość: bij dziada Re: IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 11:10
                                                to jest koles promocja i potezna kampania wizerunkowa w twoim i tobie podobnych wydaniu .
                                                czytaj ze zrozumieniem
                                                • citymen Re: 16.03.11, 11:18
                                                  Chciałeś napisać Twoja interpretacja, którą trudno wyobrazić sobie inaczej niż "wszystko ch...j" zapewne jak ze wszystkim innym w Twoim miemaniu. :-))
                                                  • Gość: bij dziada Re:promocja by citymen IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 11:21
                                                    aby ci jeszcze bardziej unaocznic czym jest twoj festiwalowy plock i inne sztuczki wiejskiego tuningu miasta przytocze jeszcze jeden wierszyk poety :


                                                    Cyrk z Danii

                                                    Dziś od rana w całym mieście ludzie podekscytowani,
                                                    że przyjechał, chodzą wieści, cyrk wspaniały z Danii.

                                                    Chodźcie, bo pokaz słonia, patrzcie - męski duecik,
                                                    no i kobieta z brodą. Bawmy się jak dzieci.

                                                    Konie biegną po arenie: woltyżerka w rytm podskoków,
                                                    prezentuje boczny szpagat - szmer przejęcia wokół.

                                                    Czniach, czniach na czynelach, bum, bum na bębnie wali
                                                    i już połknął brzytwę, i pomruk na sali.

                                                    Sztukmistrz w białych rękawiczkach rozpościera łachman stary
                                                    lecz za chwilę go przemienia w trzy złote dolary!

                                                    Wszyscy oniemieli, rozgorzały żądze,
                                                    każdy chciałby wiedzieć jak zrobił pieniądze!

                                                    Lecz za chwilę piramida: wbiega zespół atletyczny,
                                                    ten na tego, a ten po nim, na wierzch dziewczę śliczne.

                                                    Patrzcie, ten na dole zsiniał i jak sapie,
                                                    co będzie gdy spadną, kto ich potem złapie?

                                                    Nie zdążyli skończyć jeszcze a zza kulis słychać ryki -
                                                    wywoływać będą dreszcze tańcem zwierząt dzikich!

                                                    Trzask, trzask, z bicza strzelił, włożył do paszczy głowę!
                                                    Aaach, okrzyk przerażenia watłej białogłowy!

                                                    Dwaj obdarci klauni wyszli, jeden mówi: "Jestem Tadek",
                                                    drugi też się chciał przedstawić - kopa dostał w zadek!

                                                    Haa, aaa, do rozpuku, Jezusie, jakie śmieszne,
                                                    połyskują złote zęby, krzyczą: "Jeszcze, jeszcze!"

                                                    Spazmy zachwytu wokół, wiwat na całej sali,
                                                    ach, brawo, brawo, oni są wspaniali!

                                                    Dziś od rana w całym mieście ludzie podekscytowani,
                                                    bo przyjechał, chodzą wieści, cyrk wspaniały z Danii...
                                    • Gość: menel Re: jaki jest koń kazdy widzi IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.11, 10:57
                                      Gość portalu: aksum78 napisał(a):

                                      > No wreszcie!

                                      następnym razem zrobię tak:
                                      - zaadresuję specjalnie do aksum78
                                      - nadam jeszcze bardziej zwracający uwagę tytuł i postawię 3 wykrzykniki!!!
                                      - zapowiem specjalnym komunikatem, że będzie wypowiedź i jaka traść w którym jej miejscu
                                      - umieszczę instrukcję, jak to oczytać
                                      - napiszę przekaz WIELKIMI LITERAMI
                                      -powtórzę go DWA RAZY lub może nawet trzy

                                      i to na pewno będzie jakiś postęp, ale może się okazać jeszcze za mały
                                      PS. w Azji jest przysłowie: nie potrzeba wężowi dodawać jeszcze nóg, ale tam też okazuje się że to nie działa i jednak trzeba je dokładać.
                                      W Polsce wykłada się to bardziej intuicyjnie i bezpośrednio choć mało wyszukanie:
                                      "mądrej głowie dość po słowie"
                                      albo troszkę dosadniej: "tępakowi raz pałą po łbie to zdecydowanie za mało".
                                      • Gość: menel Re: jaki jest koń kazdy widzi IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.11, 11:11


                                        Gość portalu: jjp napisał(a):

                                        >wszędzie (także w Europie) wydaje się pieniądze na szeroko pojmowaną promocję i to >niemałe aby przyciągnąć uwagę turystów mediów itp. co w dzisiejszym świecie jest >standardem, a swojej nieporadności i obawy przed wykiwaniem jakiś agencji nie da się >usprawiedliwiać NIERÓBSTWA.

                                        Ten wpis wkleiłeś również na wątku dot "potężnej kampanii citymena" i tam na niego była moja odpowiedź, którą powielam rónież tutaj. Dodam, że bardziej wyczerpująco ten temat omawia internauta o nicku bij dziada we wpisie z godz 10.51 tamże.
                                        moja zwięzła odpowiedź brzmi:

                                        vide Płock za czasów mm&co, mrzonki i bzdury, które doprowadziły do fianłu:
                                        Estrada i jej "Płock wrażeń moc" i rezultaty jakie to przynosi - niezprzeczalne, ze śmiechu można pęC albo paŚĆ z rozpaczy !!!!!!!

                                        > Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.

                                        święte słowa, tylko uzupełniłbym je początku: Jak nie widzisz i nie rozumiesz oraz ....


                                        • citymen Re: jaki jest koń kazdy widzi 16.03.11, 11:22
                                          Och nie menelu, obecne hasło malkontentów to: "Wszystko ch...j" :-))
                                      • citymen Re: koń jest taki jakim go opiszesz 16.03.11, 11:12
                                        Po co sięgać po azjatyckie przysłowia skoro rodzime 100 razy wierniej oddają tutejszą mentalność: "Zlej tanecznicy przeszkadza ch...j u spódnicy" :-))
                                        • citymen Jest nowe h a s ł o malkontentów! :-) 16.03.11, 11:32
                                          Hasło to doskonale odzwierciedla ich opinię na temat wszystkiego co ich otacza na czele z opisem ich własnej egzystencji. Hasło jest tytułem zaczerpniętym z jednego z utworów zespołu Elektryczne Gitary, a brzmi ono tak: "W S Z Y S T K O C H . . . J" ...może czasem trochę mnijszy, ale potem jeszcze większy... :-))
                                        • Gość: bij dziada Re: citymen jaki jest kazdy widzi IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 11:33
                                          citymen sprowadzi nam cyrk z danii ! czytaj wyzej
                                          • Gość: aksum78 Re: citymen jaki jest kazdy widzi IP: *.plock.mm.pl 16.03.11, 13:58
                                            tępakowi raz pałą po łbie to zdecydowanie za mało. Napisal co wiedzial. Nerwy Panu puszczaja Panie Menel.
                                            Powroce do mojej ulubionej kwestii. Zamiast atakowac festiwale, dzieki ktorym to miasto przestaje byc dziura w centrum Polski. Zrobmy porzadek z marnotrawieniem pieniedzy "zadluzonego" miasta na watpliwa rozrywke,ktora promocji miastu raczej nie zapewnia.A jak juz to bardzo watpliwa np. w Ilawie. Ale za duzo niektorzy moga stracic.Uklady,ukladziki. Kasa plynie szerokim strumieniem.Bo to przeciez wzmacnianie lokalnego patriotyzmu.Kto o zdrowych zmyslach publicznie zakwestionuje sens istnienia klubu pilki noznej w Plocku? No nie panowie i panie?
                                            A moze jednak nie? Plocklat 90-tych byl tak uroczy. Cicho, nudnie i prowincjonalnie,a w tle kominy super zakladu. Czego chciec wiecej?
                                            p.s. Koncze moje wpisy, bo ta cala dyskusja przypomina mi "kopanie sie z koniem". Przekonanych sie nieprzekona,a tylko forum to sluzy do dowalania sobie i wylewania wlasnych flustracji. Powodzenia
                                            • Gość: bij dziada Re: do aksum IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 14:11
                                              to zaloz watek o pilce ten watek jest o festiwalu !

                                              wracajac zatem do meritum pragne stwierdzic iz istnieje taka teoria rozpowszechniana przez branżę eventową iż istnieje prosty zwiazek pomiedzy iloscia imprez w danym miescie a jego pozytywnym wizerunkiem, promocja a nawet zainteresowaniem inwestorow .
                                              biorac pod uwage srodowiko ktore te teorie rozpowszechnia i jest zainteresowane zarabianiem na tym jest to koncepcja malo wiarygodna.
                                              nie o to jednak idzie , jezeli nawet taki zwiazek moze zaistniec to z pewnoscia nie jest to konsekwencja prosta, nie zawsze wystepuje i wymaga profesjonalizmu ze strony realizatora i zamawiajacego .

                                              rzadzi ten kto placi , nic zatem nie stoi na przeszkodzie temu aby zamawiajacy dokonywal uwaznego wyboru , narzucal pewne kryteria i rozliczal z efektu jak i z kasy .


                                              z faktu ze cos jest dobre nie wynika bowiem ze wiecej tego samego jest jeszcze lepsze.

                                              wraz ze wzrostem zamoznosci miast , samorzadow rosna tez ich ambicje , w slad za tymi ambicjami nie zawsze jednak idzie krytyczna refleksja czy nalezyta starannosc , brak rowniez zwyklego profesjonalizmu i niestety dosc czesto zwyklej uczciwosci .

                                              rola branzy eventowej jest doić jak najwiecej kasy a rolą samorządu nie dać sie wydoić na byle co i przez kazdego .
                                              samo wymachiwanie choragiewka promocji , reklamy etc to za malo .

                                              jestem zwolennikiem tezy o priorytecie dzialan twardych nad miekkimi , najpierw infrastruktura , czystosc, bezpieczenstwo potem eventy jak bedzie nas stac .
                                              w przeciwnym wypadku jest to zalepianie odpadajacych tynków kolorowym plakatem
                                              czyli zwykle dziadostwo
                                              ja uwazam ze jak ktos jest chory to nalezy go leczyc a nie zamiast tego sprowadzac mu platnych klaunów aby chwilowo o chorobie zapomnial bo potem moze zabraknąc na lekarstwa .

                                        • Gość: do city menka Re: koń jest taki jakim go opiszesz IP: 91.212.223.* 16.03.11, 14:24
                                          przeszkadza nie ch.. tylko rąbek drogi panie.Baletnica to "samica".
                                          • Gość: bij dziada Re: co moze samorzad IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 14:38
                                            przeciez samorzad jako zamawiajacy moze sobie wybrac eventy , festiwale ktore wspiera tak jak samochód ktorym jezdzi , nie musi kupowac uzywanego trabanta z lewymi papierami od jakiegos żula w bramie !

                                            • Gość: bij dziada Re: co moze samorzad IP: *.070.c81.petrotel.pl 16.03.11, 15:14
                                              ze stwierdzeniem ze festiwale to promocja dla miasta jest tak samo jak z twierdzeniem ze samochod to szpan , wszystko zalezy przeciez od tego jaki !

                                              festiwal moze byc promocja czy jej elementem albo moze na to dawac pewne szanse rzecz jak zwykle w szczegolach ktore lobby eventowego nie interesuja .
                                              usiluja nam zatem pod haslem ostatnia okazja wcisnac jakis kolejny wiejski tuning czyli "łodiridi dla młodzieży..."
                                              • Gość: bonobo Re: co moze samorzad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.11, 16:34
                                                Chwilę mnei nie było a dyskusja leci :)

                                                generalnie: czy robić festiwale promujące miasto, pod jego patronatem i z jego dofinansowaniem? Ja jestem na TAK, chociaż uważam też że można zastanowić się nad poziomem współfinansowania bo może ona być przeciez realizowana nie tylko w sposób czysto finansowy ale także od strony zaplecza technicznego (sprzątanie pofestiwalowe, udostępnienie terenu itd). Pamiętajmy jednak że jeżeli zbytnio będizemy grymasili to znowu zostaniemy z niczym a taki festiwal przygarnie niejedna gmina i to mniejsza która przyjmie taki event z otwartymi ramionami. Poza tym komercjalizując zupełnie takie przedsięwzięcie miasto pozbawia się części uprawnień kontrolnych i tutaj już jest pewien problem. Na miejscu naszgo ratusza skontaktowałbym się również z organizatorami naszych festiwali oraz Toruniem (dzięki za linka do artykułu!) i Gdynią aby brac lekcje od tych od których jak widac troche można się nauczyć. Nie ma po co wyważać otwartych drzwi a na współpracy moga skorzystać wszyscy. Zarówno miasto jak i organizatorzy którzy będa mieli jasno określony cel, wymagania ale i perspektywę na długofalową organizację. Jak widać w Toruniu już zajęli się tematem więc może przysłuchać się dyskusji ? W końcu mamy swój niemały dorobek i doświadczenie festiwalowe (a uważam że jeszcze większy potencjał) i szkoda by było aby to zmarnować przez kłótnie byłych organizatorów, obecnych organizatorów, forumowych idiotów i nieprofesjonalnych dziennikarzy.

                                                Dwie pierwsze edycje Astigmatic-a (tak się nazywał przeciez pierwowzór Audioriver) to były jedne z najlepszych i najprzyjemniejszych festiwali w tamtym czasie w Polsce. Reggaeland za czsów organizacji Pokisu też był festiwalem udanym - w zeszłym roku pierwsza wpadka obcego rganizatora ale to jeszcze nic nie znaczy. Pamiętajmy też że miasto umiało pod własnym szyldem tez zrobić dobry festiwal.

                                                Miasto w tym roku prowadziło rozmowy z organizatorem cover festiwalu i ostatecznie obniżyło wielkośc swojej dotacji do tego eventu za co należą im sie gratulacje (nie za obniżenie ale za to że nie podchodzą do wszystkiego bezkrytycznie jak za poprzedniej kadencji). Po prostu dobrze że się temu ktoś uważniej przygląda.

                                                Tyle co moje.
                                                • Gość: do bonobo Re: co moze samorzad IP: 91.212.223.* 16.03.11, 17:47
                                                  czy "event " to polskie słowo?.
                                                  • Gość: menel Re: co moze samorzad IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.11, 18:14
                                                    Gość portalu: bonobo napisał(a):

                                                    > szkoda by było aby to zmarnować przez kłótnie byłych organizatorów, obecnych
                                                    > organizatorów, forumowych idiotów i nieprofesjonalnych dziennikarzy.

                                                    Ogólnie z zupełnie nowego tonu, akcentów i kierunku tego wpisu internauty bonobo wnoszę, że jednak sporo dotarło i gość zaczyna poruszać się w stronę ziemi i realu.
                                                    Niemniej jednak intryguje mnie w której sposród wymienionych przez siebie grupie kłócących się bonobo sam siebie plasuje.
                                                    Uprzedzając ewentualne podobne pytanie kierowane do mnie od razu odpowiadam, że nie należę do żadnej z nich.
                                                    mn ie


                                                  • Gość: kru Re: co moze samorzad IP: *.dynamic.mm.pl 16.03.11, 21:06
                                                    ...oi mylisz się ,mylisz, własnie dobrze wiesz do,której należysz,nawet nie muszę tego pisać, bo sam biedaku chyba zacząłeś się już orientować ..........

                                                    cytat z menela - "tępakowi raz pałą po łbie to zdecydowanie za mało" - masz rację TĘPAKU zaściankowy widzący tylko koniec swojego nosa.....

                                                    UWAGA !!!

                                                    ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                                                    Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca i prostaka nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                                                    Festiwale RULES !!!!!!!
                                                  • Gość: do kru Re: co moze samorzad IP: *.053.c86.petrotel.pl 17.03.11, 00:37
                                                    pozdrowienia od prostaka,zaściankowca i zatwardziałego konserwatysty dla postępowca,znawcy muzyki i kultury wysokich lotów.Swoją kulturę pokazałeś acan w trakcie tej niby dyskusji.Nic dodać nic ująć.Tępaku udający znawcę kultury widzisz tyle co powiedzą ci tzw autorytety.Sam nie jesteś w stanie ocenić piękna i sztuki.Udajesz tylko znawcę.
                                                  • citymen B e ł k o t __m a l k o n t e n t ó w_ :) 17.03.11, 05:56
                                                    Miasto nie jest i nigdy nie będzie podmiotem dochodowym, firmą itp i zawsze jego funkcjonowanie będzie dotowane bez względu jak tu jeszcz malkontenci przedstawią swój b e ł k o t. Ale pośmiać się z nich można zawsze. :-))
                                                  • Gość: bij dziada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 09:04
                                                    "miasto nigdy nie bedzie podmiotem dochodowym" - tego typu zalozenie jest glupie i szkodliwe , nikt nie watpi chyba iz nalezy ograniczac dzialalnosci deficytowe a coraz wiecej dziedzin powinno byc oceniane pod katem rentownosci.
                                                    za komuny bylo to niemozliwe poniewaz sama kategoria zysku byla ideologicznie podejrzana. miasto, panstwo i cala gospodarke traktowano jako worek bez dna do ktorego dobra wladza musi ciagle dokladac wiec chociaz polki puste obywatel powinien byc szczesliwy ze w ogole panstwo doklada.
                                                    w normalnym swiecie bylo jednak wiadomo ze wiele dziedzin moze i powinno zarabiac .
                                                    w komunie kultura pojmowana byla zgodnie z marksowska doktryna jako tzw nadbudowa, baza to byl przemysl a kultura to ogonek tworcow stojacy w kolejce ( a jakze) do okienka z napisem dotacje .
                                                    widac ze w mozgach takich citymenow ten sposob myslenia jeszcze pokutuje.

                                                    w wielkiej brytanii tzw przemysly kultury czy przemysly kreatywne generuja wieksza czesc pkb niz przemysl chemiczny , w swiecie jest to najbardziej dynamicznie rozwijajaca sie galaz gospodarki i najbardziej innowacyjna.

                                                    w polsce takie myslenie przebija sie z trudem a na prowincji w ogole. z pewnoscia istnieja dziedziny kultury ktore zasluguja na wsparcie panstwa ale dotyczy to bardzo niewielu tworcow czy dziedzin i wylacznie na forum miedzynarodowym , jak ktos nie widzi roznicy pomiedzy wsparciem koncertu motion trio z nymanem w londynie a wsparciem wystepu dody w plocku to ja mu serdecznie wspolczuje

                                                    tak wiec to o czym dyskutujemy hic et nunc czyli festiwale w plocku to biznes i to taki powiedzmy sobie mocno sredniawy , nie widze powodu dla ktorego szeroka fala kasy miala na to plynac bezkrytycznie,

                                                    przedsiebiorca z branzy metalowej dajmy na to nie moze liczyc na doplaty samorzadu do swojej dzialalnosci dlaczego wiec inny przedsiebiorca utrzymujacy sie z organizacji imprez festiwalowych ma byc w innej sytuacji ?

                                                    powtarzam : dla miasta wydawanie pieniedzy na kulture powinno byc dobrze pojmowana inwestycja ktora przyniesie mu okreslone korzysci rowniez w aspekcie promocyjnym i wizerunkowym nie musi kupowac byle kichy ktora pozostawi jedynie smieci .
                                                    organizator powinien zadbac o to aby takie korzysci zapewnic . niestety na rynku eventowym plock stal sie przez ostatnie 8 lat synonimem łatwej kasy , miejscem gdzie placa duzo , czesto i nikt nie zadaje pytan .

                                                    ten wizerunek trzeba zmienic , plock zasluguje na wiecej z cala pewnoscia , ta branza festiwalowa tez ma swoje maluchy i mercedesy .

                                                    nie kupujmy ciagle produktow na poziomie trabanta i nie dajmy sobie wcisnac tej foriumowej tluszczy lobbystow ze anything goes.



                                                  • Gość: menel O zdrowy rozsądek i finanse miasta IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 09:38
                                                    Gość portalu: bij dziada napisał(a):

                                                    > przedsiebiorca z branzy metalowej dajmy na to nie moze liczyc na doplaty samorz
                                                    > adu do swojej dzialalnosci dlaczego wiec inny przedsiebiorca utrzymujacy sie z
                                                    > organizacji imprez festiwalowych ma byc w innej sytuacji ?

                                                    Doskonały przykład, ale nieco rozwinę go dla niezorientowanych w produkcji metalowej i estradowej, by przybliżyć istotę problemu i moich/naszych wątpliowści co do tego, czy pieniądze w Płocku były i są wydawane sensownie.

                                                    Producent metalowych składanych ramp, podestów, amlpi, masztów, dachów itp nie może liczyć na żadne dotacje do kultury z UMP. Ale już przedsiębiorca producent estradowy zajmujący się montażem, demontażem i transportem tychże elementów estardy już powinien być dotowany jako dostawca kulturyt. Ale z kolei przedsiębiorca cyrkowy lub włąściciel wesołęgo miasteczka wykonujący dokłądnie taką samą robotę i misję kulturową już nie mogą liczyć na dotacje z UMP.
                                                    Prawda że przynajmniej w Płocku mamy wyjątkowo "logiczne i spójne" podejście do finansowania kultury i przy okazji "promocji".

                                                    Citymen na prezydenta - ale nie w Płocku, może gdzieś w Bolszewii
                                                  • Gość: do citymenka Re: B e ł k o t __m a l k o n t e n t ó w_ :) IP: *.053.c86.petrotel.pl 17.03.11, 12:03
                                                    ten się śmieje kto się śmieje ostatni drogi panie.Niestety za twój bełkot i pomysły twoich kolegów płacimy a w przyszłości będziemy płakać my wszyscy.Tak balownisiu.Jeśli tego nie pojmujesz toś kiep.Pozdrowienia od malkontenta twardo stąpającego po ziemi.Na koniec powiem ci znawco promocji,że nad tobą tylko płakać.Jak powiada pewien znany filozof"jak się bawić to się bawić,portki sprzedać pas zastawić".Potem to tylko pozostało ci świecić gołym t....
                                                  • Gość: bonobo Re: co moze samorzad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 10:57
                                                    Tradycyjnie, mało wartościowa ta Twoja wypowiedż ale tym razem chociaż sie uśmiałem.

                                                    Nie wiem czemu nagle ton moich wypowiedzi Ci się spodobał bo ciągle mówię to samo, jestem za rozsądna polityką festiwalową i rozsądnym ich finansowaniem dlatego wielokrotnie na forum cieszyłem się z działań ratusza jakie podjął w sprawie Cover festiwalu. Tak samo jak chcę dobrej muzyki i dobrych eventów w Płocku, to tak samo nie chcę aby bezsensownie i lekko wydawane były publiczne pieniądze.

                                                    Teraz na podstawie artykułu o Toruniu widzę że sprawa może być jeszcze ciekawsza i jeszcze lepiej przygotowana.

                                                    Dla Ciebie za to od początku dyskusji organizowanie festiwali promujących miasto i dających rozrywke na nieco wyższym poziomie niż Maryla Rodowicz oznaczło marnowanie publicznych pieniędzy na "łubudubu dla młodzieży". Sam wiesz ile czasu tutaj zmarnowałem (a może jednak nie zmarnowałem) tłumacząc Ci że takie imprezy i ich współfinansowanie dla miasta mają sens.

                                                    Jeżeli ktoś zaczyna się poruszać bliżej w stronę ziemii to właśnie jesteś nim Ty bo już przynajmniej nie negujesz potrzeby takich imprez. Brawo za rozwój!

                                                    A co do tego do której grupy należę: mnie interesują festiwale bo interesuje mnie muzyka, jeżeli do tego odbywaja się w moim mieście to interesuje mnie to jeszcze bardziej, jeżeli na tym może skorzystać moje miasto to staję się fanem tego typu przedsięwzięć i jeżeli moge to pomagam. Robię to za darmo bo tu mieszkam. Wariat, nieprawdaż ?

                                                    Odpowiedź na pytanie do której grupy Ty należysz jest dobrze znana każdemu kto śledził wątek.
                                                  • Gość: do bonobo Re: co moze samorzad IP: *.053.c86.petrotel.pl 17.03.11, 12:09
                                                    poczytaj menela i bij dziada.Jeśli potrafisz czytać ze zrozumieniem to wyciągaj wnioski.Chyba nie nauczono ciebie logiki.Bełkot.Totalny bełkot rodem z poprzedniej ekipy.
                                                  • Gość: bonobo Re: co moze samorzad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:36
                                                    wyciągam wnioski: nigdy nie czytać menela i jemu podobnych (w tymCiebie - szkoda że się nie podpisałeś) bo po prostu gadają bzdury a ich tok myślenia cofnąłby w rozwoju miasto o kolejne 10 lat.
                                                    A obecna ekipa póki co bardziej mi pasuje niż poprzednia.
                                                  • Gość: menel Re: co moze samorzad IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 14:42
                                                    Gość portalu: bonobo napisał(a):

                                                    > Jeżeli ktoś zaczyna się poruszać bliżej w stronę ziemii to właśnie jesteś nim T
                                                    > y bo już przynajmniej nie negujesz potrzeby takich imprez. Brawo za rozwój!

                                                    Naucz się jednak czytać ze zrozumieniem i nie imputuj mi tego czego nie napisałem.
                                                    Ja nigdzie nie neguję potrzeby tych imprez - mają swoją klientelę, to znaczy jest na nie zapotrzebowanie a zatem potrzeba.
                                                    Ja natomiast NEGUJĘ sens DOTOWANIA tych imprez z budżetu miasta ponieważ nie dostrzegam korzyści z tak wydanych pieniedzy, w imię których to rzekomych korzyści pieniądze te są wydawane. Prawdziwymi beneficjentami tych imprez są ich organizatorzy i te dotacje tylko im służą. Całe to ble ble to zwykły bajer służący zamnipulowaniu idiotów decydujących o wydawaniu pieniedzy zaintersowanych głównie pozyskiwaniem taniej przychylności okreśłonej grupy wyborców. Mówienie tutaj o promocji, kulturze itp to zwykłe nadużycie i żerowanie na niskiej świadomości gawiedzi.

                                                    > Tradycyjnie, mało wartościowa ta Twoja wypowiedż ale tym razem chociaż sie uśmi
                                                    > ałem.

                                                    Ja trzymam się tej tradycji, ale tym bardziej dziwi, dlaczego w sytuacji tak niskiej oceny moich wypowiedzi poświęczasz im tyle uwagi? Jest to pytanie retoryczne - odpowiedź na nie nie ma dla mnie znaczenia.
                                                  • Gość: bonobo Re: co moze samorzad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 16:24
                                                    kolejna Twoja interpretacja uzalezniona od ilości wypitej kawy... Tym razem chyba była bez cukru ?

                                                    Całą rozmowę prowadzimy w tym samym kontekście ale widocznie w tym jednym zdaniu nei wyraziłem się dosyć jasno abyś zrozumiał - wybaczam i zrzućmy to na niedoskonałość internetu i niższośc słowa pisanego wobec komuniakcji werbalnej. To moje zdanie oczywiście odnosiło sie o potrzebach takich imprez z udziałem funduszy miejskich a Ty z zupełnego "bawcie się za swoje" nagle zaczałes "lubić" moje stanowisko o rozsądne ich dotowanie więc uznałem że jednak coś drgnęło pod czaszką. Mój błąd!

                                                    Dziwisz się że ktoś na tym zarabia? Mnie to nie dziwi bo nikt tego nie robi dla ideii robienia samego festiwalu. Każda ze stron biorących w tym udział ma swoje do "ugrania": od tych którzy przyjeżdżają na festiwal, przez organizatorów, artystów aż po sam ratusz. Każdy chce z tego tytułu zyskać jak najwięcej rzeczy na których mu zależy i jest to jak najbardziej normalne a skoro miasto i pieniądze publiczne biora w tym udział to miasto powinno postawić i wyegzakwować swoje warunki chociażby w kwestii promocji. Jeżeli chodzi o organizatorów to jest mi obojętne kto nim będzie (jedni, drudzy czy może samo miasto za pośrednictwem Pokisu) i niech oni zarabiają na tym ale pod warunkiem że impreza rzeczywiście spełni oczekiwania przede wszystkim ludzi którzy na nią przyjadą i miasta.

                                                    Za te same pieniądze możemy wykupić jakiś marny czas antenowy w TV i puścic im film o Płocku tylko że wtedy sytuacja będzie identyczna jak z jedzeniem lodów przez szybę. Dziwi mnie żeby po takiej dyskusji dalej nie chcesz widzieć (bo to chyba trzeba rzeczywiście nie chcieć) korzyści z tak wydawanych pieniędzy i nie rozumiesz idei.

                                                    Dlaczego poświęcam tyle uwagi Twoim mało wartościowym wypowiedziom? Dlatego że nie potrafię zachowywać się biernie kiedy ktoś mi mówi, że wydawanie pieniędzy na kulturę w moim mieście jest złe i wietrzy podstęp w każdym zakamarku. Wydawanie pieniędzy na lkulturę uważam za tak samo słuszne jak wydawanie pieniędzy na nowe chodniki. Zarabia i firma organizaująca festiwal i firma układająca chodniki. Co w tym dziwnego ?

                                                    Mam nadzieję że tym razem jasno się wyraziłem i określiłem. Znam tez Twoje zdanie i z nim się nie zgadzam bo uważam że po prostu pewnych rzeczy nie dostrzegasz, więc chyba nie ma sensu dalej tego ciągnąć.

                                                    W jednym muszę przyznać Ci tym razem rację: nawet najgorsza wypowiedź niesie ze sobą wartość bo potrafi utwierdzić mnie w wyznawanych poglądach. Wiec zwracam honor! :)
    • aksum78 do bonobo 16.03.11, 23:58
      Wreszcie jakies sensowne wywazone zdanie w tej niby dyskusji.Bardzo trafne przemyslenia.Mysle podobnie.Pozdrawiam
      • Gość: menel Do kru ..chtowego z Płocka IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 08:59
        gość kru napisał:

        >UWAGA !!!

        >ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

        >Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie >da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum >przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w >tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego >konserwatysty,zaściankowca i prostaka nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie >nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

        >Festiwale RULES !!!!!!!


        No jest pięknie, po prostu PKP
        Nie ma racjonalnych merytorycznych argumentów, to w desperaracji pozostaje tylko ciskać epitetami oraz wzywać fanatyków w parafiach na krucjatę z przekonaniem, że na tak zbożny cel miasto na pewno powinno dołożyć.
        A to kibolskie skrzyknięcie RULES to podpis inetelektualny.
        krucjacie krzyż na drogę, by by

        • Gość: bij dziada Re: Do kru . IP: *.070.c81.petrotel.pl 17.03.11, 10:16
          to co napisal kru jest to marzenie event managera i charakterystyka idealnego klienta na jego produkciki : ma nie zadawac pytan i dawac kase , w przeciwnym przypadku jest "zakompleksiony"
          jak pyta o rozliczenie i faktury to jest "malkontentem"
          jak kwestionuje jakosc to jest "zasciankowcem" jak mu sie nie podoba chałtura to jest "prostakiem"
          jesli nie chce kupic byle gowna to "zyje nienawiscia"
          jesli nie szczerzy zebow juz na sam widok sceny to chce zyc w "szarzyznie "

          kasa rulez! koles a kto placi ten sie bawi !
          i ma prawo wymagac !

          • Gość: reggae Re: Do kru . IP: *.070.c81.petrotel.pl 17.03.11, 14:22
            poczytalem troche o reggae w polsce , wyglada na to ze ta impreza w plocku jakos slabo jest zauwazana przez strony tematyczne. do tego jest takich i podobnych wydarzen w polsce od metra bo tematyka jest chyba passe chociaz niektorzy pisza ze przezywa druga mlodosc, wyglada jednak ze jak zawsze co druga to nie pierwsza i rzecz cala chyli sie mocno ku ziemi
            w kazdym razie temat wyglada na mocno sredniawy i nie sadze zeby plock z reggaelandu wyniosl jakies ekstraordynaryjne uzyski wizerunkowe czy promocyjne .
            ot taka sobie imprezka jak wiele innych , nazywanie tego festiwalem to duze przegiecie .

            • Gość: Kru zawsze Płock Re: Zostawmy ich w bagnie szarzyzny i kompleksów IP: *.dynamic.mm.pl 17.03.11, 17:26
              ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

              Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

              Festiwale RULES !!!!!!!
            • Gość: Kru zawsze Płock do reggae - do bij dziada IP: *.dynamic.mm.pl 17.03.11, 17:38
              Czemu sie nie podpisuje jednym nikiem tylko ciągle je zmieniasz .... sztuczny tłum robisz? za mało was tu agitue za zasiankiem i szarosciom to trzeba trochę zwiększyć grono malkontentów,żeby nie było,że jest was mniej ... żenada, jesteście jedną wielką płocką żenadą ! Wiem,ze tylko czekacie na takie wpisy w tej strasznej dyskusji, zęby móc wylewać nada nienawiść nie tylko na nas ale też na inne narody-co juz w ogóle w tym kontekście poruszanego tematu jest dla mnie nie zrozumiałe .... jesteście tak żałośni w swoim zatwardziałym myśleniu,ze aż rzygać się chce....ale macie prawo być ludźmi z marginesu intelektualnego społeczeństwa-przecież mamy demokracje-szczekajcie póki możecie, bo mniemam,że zegar wam już bije szybciej ......

              PS: W ostatni wtorek w tv w programie K. Wojewódzkiego był znany polski aktor-zresztą bardzo dobry polski aktor - Marek Konrad. Zwracał się on bezpośrednio własnie do takich ludzi jak Wy - " szabelka w ręku całe życie, szukanie wroga całe życie a co nowe i nieznane niech spieprza z naszego bogobojnego kraju".
              • Gość: kru Re: errata IP: *.dynamic.mm.pl 17.03.11, 17:43
                podpisujesz , zaściankiem, szarością .
                • Gość: bij dziada Re: kru - cho ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 18:19
                  epitety zasciankowosci bardziej pasuja do idiotow ktorzy slinia sie na byle g.i juz na sam widok sceny , nam zalezy aby plock stawial na jakosc a nie na byle co .
                  piane kru moge zrozumiec jedynie w ten sposob ze ida zniwa dla tej branzy , robi sie nerwowo, kasa juz nie poplynie takim strumieniem jak kiedys.
                  reggae jest juz passe a nawet dead , przyniesie miastu tyle samo splendoru co festiwal kataryniarzy bo pochodzi z tego samego zestawu dziadostwa i tandety ktora chca na prowincji wcisnac swoje zleżałe produkty , pozbawione to koncepcji , życia, stare odgrzewane pierdoły , niszowy szmelc.

              • Gość: do kru zawsze Re: do reggae - do bij dziada IP: *.053.c86.petrotel.pl 17.03.11, 18:14
                ble,ble,ble postępowy salonie.Jeśli dla ciebie K.Wojewódzki i M.Konrad to autorytety to powiem tak.Każdy ma takie autorytety na jakie zasługuje.Jesteś tak zatwardziały w swoim myśleniu,że szkoda czasu by dalej dyskutować.Niemniej polecam książki Waldemara Łysiaka "Rzeczpospolita kłamców-salon" i "Alfabet szulerów- salon 2".Czytaj dokładnie.Wyciągnij wnioski choć z takim poziomem będzie to trudno.Tak wiem to dla ciebie ciemnogród i moherowy zaścianek.Więc niech tak będzie oświecony salonie pochodzący z centrum intelektualnej elitki a nie z marginesu intelektualnego.Tak mamy prawo szczekać choć zegar nam tyka tak samo jak tobie tolerasto,relatywisto i postmodernisto.Poczytaj o mediotyzmie,relatywizmie,mędrkach salonowych patentowanych.Czytaj o sobie.
                • Gość: kru Re: do reggae - do bij dziada IP: *.dynamic.mm.pl 18.03.11, 15:00
                  ... to co napisałeś powyżej człowieku nie wiem już o jakim niku idealnie pasuje do ciebie, oczywiście wysuwając wnioski z twoich durnych odpowiedzi, obrażania ludzi i narzucania im co jest ok a co be i td .... czemu jesteś taki chamski, mienisz się wielkim intelektualistom,polecasz książki a wypowiadasz się jak zwykły cham,prowokując innych ludzi do zachowań podobnych do twojego,cham nie widzący nic po za swoim durnymi zacofanymi poglądami, w odróżnieniu do Ciebie to My młodzi tworzymy teraz rzeczywistość-ty sobie może dalej szczekać,bo tylko to potrafisz. I podam jeden tylko detal z mojego życia,bo widzę,ze jesteś jasnowidzem i opisujesz wszystkich,z którymi niby dyskutujesz, a prawda jest taka,ze nikogo z nas nie znasz a zachowujesz się jak byśmy w jednej ławce siedzieli-brrrr-Tak współtworzyłem jeden z festiwali i wiesz ile na tym zarobiłem przez 5 lat - ogółem 1700zł. Normalnie tak na tym "interesie" zarobiłem,ze nie wiedziałem na co mam tą kasę przeznaczyć. Robiłem to dla idei {tak jak już napisał jeden z forumowiczów}, jesteśmy ideowcami i nie robimy tego dla wielkiej kasy-tak jak ty starasz sie ciągle insynuować, wiec jeśli możesz to nie ubliżaj nam i trzymaj poziom, bo jak na razie strasznie się sam demaskujesz jakim typem wrednym i chamskim jesteś i pewnie zostaniesz.

                  ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                  Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                  Festiwale RULES !!!!!!!
                  • Gość: bij dziada Re: bij glaba IP: *.070.c81.petrotel.pl 18.03.11, 15:12
                    "intelektualistom" - rozumiem ze to nie literowka
                    a tosmy kolego menelu trafili na adwersarza , chyba niepelna podstawowka

                    " my mlodzi tworzymy rzeczywistosc"- jakbym sluchal gomółki - mlodziez przyszloscia narodu , kolego wazne co masz w glowie , mlody a glupi nic nie stworzy

                    "zarobilem 1700 zl przez 5 lat" - tos glupi podwojnie bo ktos na tobie zarobil duzo wiecej

                    " robilem to dla idei " - od razu mowilem ze "obroncy festiwali wszelakich " dziela sie na dwie grupy - lobbystow i uzytecznych glupkow roznica jedynie czy biora za to kase

                    co do naszego domniemanego chamstwa to pragne podkreslic iz z kolega menelem jestesmy konsumentami kultury wysokiej i wyrafinowanej , doceniamy wszelako profesjonalizm kultury popularnej

                    jestesmy wredni - to fakt , jestesmy tez zlosliwi - to kolega zapomnial dodac i uwazam ze jest to zaleta !

                    swoje zlezale i juz zalatujace kotleciki rasta moze sobie wpychac gdzie indziej a nie w plocku .

                    zo do zarzutu "rasizmu " to rozumiem ze juz tak samo polecialo po political correctness.

                    "konserwatyzm " alez gdzie nam do konserwatyzmu , jestesmy koneserami wszystkiego co nie miesci sie w tandetnym upstreamie pod warunkiem jakosci wszelako .

                    co do bolszewizmu kolego to zaraz w wolnej chwili ci wykaze ze jestes jego typowym produktem .cierpliwosci .
                    • Gość: kru Re: ręce opadają IP: *.dynamic.mm.pl 18.03.11, 15:30
                      ... no menel to nawet przedszkola by nie skończył jak byśmy sobie na tym forum błędy wytykali.... a o tobie przez małe t to już sobie daruje wypowiedzi - sam pokazujesz jaki jesteś CHAM i PROSTAK mieniący się intelektualistą, zresztą nalezę do ludzi,którzy nie znając kogoś osobiście nie wypowiadają się na jego temat wiec bądź sobie kim chcesz-jesteś mi obojętny. I zapamiętaj, że dla każdego coś dobrego i nie narzucaj innym co jest chałturą a co sztuką, bo ta twoja kultura wyższa może własnie dla nas być chałturą. Trochę empatii nienawistniku!


                      ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                      Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                      Festiwale RULES !!!!!!!
                      • Gość: bij dziada Re: ręce opadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 16:54
                        niestety twoje " odezwy parafialne i" zawolania "festiwale rules" maja tyle wspolnego z rzeczywistoscia co kino luna z podroza na ksiezyc.
                        osia sporu tego watku nie jest opozycja pomiedzy nowoczesnoscia a zasciankiem , mlodymi a starymi , prostactwem i elita ,

                        kwestia jest w zasadzie banalna oto mianowicie tobie podobni optuja za tandeta a my uwazamy ze plock zasluguje na wiecej

                        tlumaczymy ze z produktu bylejakiego miasto zadnych pozytkow miec nie bedzie ani finansowych ani tez promocyjnych czy wizerunkowych

                        z produktu lepszej jakosci moze miec ale nie musi , nie dzieje sie to samo przez sie

                        nie wystarczy zakrzyknac "promocja!!!" aby posypala sie kasa od miasta
                        te czasy na szczescie minely , pozostala jedank klientela tego geszeftu w postaci zainteresowanych firm i tym nie sposob miec za zle iz usiluja zarobic lewa reka nie wysiadajac z samochodu , platnych lobbystow i zwyklych uzytecznych dla nich maniakow ktorzy slinia sie juz na sam widok sceny a co dopiero jak ktos na nia wyjdzie i wyda jakies dzwieki .


                        to ze jestes spadkobierca bolszewizmu widac wyraznie z twojej erystyki i miotaniu oskarzen o prostactwo , rasizm ( sic!) , przypomina mi to kanoniczny zestaw propagandowy wedle ktorego krytycy osiagniec realnego socjalizmu z marszu byli kontrrewolucja, odwetowcami z bonn, trafilo sie nawet oskarzenie o odchylenie dogmatyczno rewizjonistyczne ,

                        jako wiec notoryczny dogmatyczny rewizjonista pragne jeszcze raz powiedziec iz nie widze powodu aby bioznes eestradowy wspierac pomoca publiczna a budowlanego czy metalowego nie ,
                        chałtura powinna mieć zakaz dostepu do publicznego pieniadza i tyle , tzw "muzyka lekka , latwa i przyjemna" niech sie sprzedaje o ile potrafi na normalnych zasadach komercyjnych
                        jezeli nie potrafi bo oferuje produkt za ktory nikt nie chce zaplacic wtedy domaga sie
                        kasy publicznej .
                        jaki jest tego sens - dlaczego samorzad ma placic za cos za co nikt z widzow nie chce zaplacic , po to zeby paru znudzonych zacheconych darmocha tam poszlo - to nie ma sensu

                    • Gość: tru mru Re: do dzida wrednego IP: *.dynamic.mm.pl 18.03.11, 15:37
                      "co do bolszewizmu kolego to zaraz w wolnej chwili ci wykaze ze jestes jego typowym produktem .cierpliwosci . "

                      Jeśli możesz to odpowiedz na jedno pytanie? Twoim zdaniem samolot prezydencki rozbił się w Smoleńsku za sprawą spisku, zamachu ?
                      • Gość: menel dygresja okołorocznicowa na inny temat IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.11, 16:54
                        Gość portalu: tru mru napisał(a):

                        > Jeśli możesz to odpowiedz na jedno pytanie? Twoim zdaniem samolot prezydencki r
                        > ozbił się w Smoleńsku za sprawą spisku, zamachu ?

                        Przecież od zawsze wiadomo, że był planowany zamach, bo nasz niezłomny patriota tak im zawadzał i przeszkadzał i prowadził Polskę do potęgi mogącej tak im żywotnie zagrozić, że taki strach ich ogarnął że pozostało im coś z tyym zrobić a okazja nadarzała się znakomita a rozwiązanie samo się nasuwało.
                        Pozostaje kwestią na razie niewyjaśnioną odpowiedź na pytanie JAK? - podkreślam NA RAZIE. Ale dochodzenie zespołu chądzącego koło sprawy pod patronatem JK i pracującego od kierownictwem AM postępuje naprzód. Kierowany przez niego zespół korzysta z najnowszej, jeszcze supertajnej technologii uzyskanej w czasie wizyt i kontaktów sojuszniczych i już niedługo spodziewana jest odpowiedź na pytanie, czy była tylko jedna przyczyna czy też kilka łącznie spośród poniższych ropatrywanych hipotez roboczych i która/e:
                        - czy był podłożony i w którym magnes, który przesunął północ magnetyczną i spowodował zbocznie z kursu
                        - czy w samolocie fabrycznie zamontowano doskonale zamskowane wirtualne elementy wykonawcze w układzie sterowania płatowca i silników kontrolowane zdalnie jojstickiem za pomocą tajnej technki techniki wojskowej nieznanej jeszcze w NATO
                        - czy już fabrycznie wprowadzono uruchamianą na sygnał za pomocą owej tajnej techniki/energii na zlecenie upoważnionego i znającego tajne kody człowieka stałą odchyłkę do żyro-kompasu samolotu powodującą niezauważalne dla zalogi zbaczanie z kursu i scieżki podejścia
                        - czy uszkodzono zdalnym impulsem jednostkowym nieznanej formy energii mikrtofony i słuchawki w kabinie pilotów uniemożliwiając dokładne rozumienie z wieżą
                        -czy nie spowodowano zdlanie jedną z ww technik wygenerownia impuslu energii niszczącej o naturze nieznanej jeszce w NATO zdolnej do uszkodzenia kluczowych elementów konstrukcyjch samolotu, obrócenia go w powietrzu i skierowania w dowolne miejsce poza pas starowy narażając na rozbicie
                        --czy nie spowodowano zdlanie gwałownego roszczelnienia zbiornków paliwa i jego utratę skutkującą natychmiastowym zaprzestaniem pracy silinków, utratą ciągu i siły nośnej i rozbiciem samolotu bez jednpczesnegop wywołąnia wiekszego pożaru ugaszonego zresztą samoczynnie w wyniku sztucznie wytworzonej mgły o silnących włąściowściach gaszących
                        -czy nie wprowdzono do sytemu GPS falszywych danych
                        -czy nie przesunięto na moment lądowania pasa startowego w bok a natychmiast po katastrofie powrotnie na stałe miejsce
                        -czy dla wyeliminowania, że załoga w ostatniej chwili zorientuje się, że nie ma pasa przed sobą wytworzono sztuczną mgłę oraz wirtualny obraz pasa startowego na szybie kokpitu do złudzenia imitujący obraz prawdziwego
                        - -czy wywołano sztucznie pomroczność jasną wykluczjącą podejmowanie trafnych decyzji przez decydentów w samolocie
                        Ja czekam na komnikat A.Macierewicza



                        • Gość: menel Re: dygresja okołorocznicowa na inny temat IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.11, 17:16
                          Na temat bolszewizmu bedę dyskutował tylko z kimś, kto wykaże się zaświadczeniem ukończenia z celującym wynikiem kursu z zakresu znajomości historii, programu i osiągnięć WKP(b), bowiem tylko tacy ludzie mogą w tej akurat sprawie wypowiadać się zapewne z przekonaniem, choć nie wiem czy kompetentnie.
                          • Gość: bij dziada Re: kogo chca przekonac ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 09:50
                            zdawaloby sie z pozoru ze gospodarka rynkowa wyeliminuje zjawiska ktore polegaja na tym ze ktos oferuje produkt ktorego nikt nie chce kupic a przynajmniej w takiej ilosci aby sie oplacalo go wytwarzac.
                            okazuje sie ze nic bardziej blednego istnieje bowiem strumien subwencji ktory sprawia ze oplaca sie zorganizowac koncert czy "festiwal " na ktory normalnie nikt biletu by nie kupil .
                            nie istnieje wiec normalne rynkowe zapotrzebowanie na ten produkt , koncowy konsument bowiem tego nie chce. moze oczywiscie rzucic okiem i uchem z ciekawosci jak mu sie to zaoferuje za friko. tak wiec ssanie nalezy wytworzyc nie u odbiorcy ale u instytucji dofinasowujacej.

                            tak wiec jak latwo wyzej zauwazyc caly wysilek zwolennikow festiwali wszelakich nie jest kierowany do sluchaczy czy widzow , oni sie dla nich nie licza zupelnie . jest natomiast zorientowany na przekonanie samorzadu i sponsorow oraz walke z krytyka ktora im moze pozyskanie kasy utrudnic.

                            nie znajdziemy tu ani jednego argumentu ktory mialby ten produkt zareklamowac dla zwyklego widza a jedynie obrone tezy kierowanej do samorzadu jako prwade objawiona ze festiwale być cool and mucho promocion ergo dawac kase!
                            • Gość: blisko źródeł Re: kogo chca przekonac ? IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 10:47
                              Źródła dobrze poinformowane (zazwyczaj) donoszą, że wątki tutejsze o "potężnej kampanii", finansowaniu festiwali z budżetu i podobne tykające wizerunku miasta są uważnie śledzone przez kogo trzeba i wywołują narsatającą irytację ośrodka decyzyjnego.
                              Rzeczone źródła sugerują, że są oznaki, iż zanosi się na trzęsienie ziemi i duże zmiany na tych odcinkach zarządzania miastem. Źródła nie ustaliły jeszcze dokładnie terminu i zakresu tego kataklizmu, ale nie mają wątpliwości o jego nieuchronności.
                              • Gość: bij dziada Re: kogo chca przekonac ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 10:58
                                rzeczone "sluzby miasta" zyly jak paczki w masle z najogledniej mowiac duza spolegliwosc wobec realizatorow , duuużą...
                                nie moze byc tak ze zmiany personalne sa dokonane a kontynuuje sie tę samą politykę.


                                moj znajomy opowiadal mi kiedys prawdziwa historie pewnego hołubionego na skale kraju festiwalu o ktory miasta sie bija a media zachłystują.
                                oto mianowice facet wpadl na pomysl aby wybrac pewien zawod powiazany z pewna branza przemyslu kultury i zrobic festiwal monograficzny , wiedzial dobrze ze kasa i dotacje nie poplyna o ile nie pokaze gwiazd . tak sei zlozylo ze gwiazdy w tej branzy to wylacznie faceci .
                                pomysl byl prosty kazdemu nalezalo zafundowac pobyt high class plus transport za friko i do tego absolutnie top class laski do ....na tych pare dni .
                                znalazlo sie paru chetnych , impreza sie rozkrecila a w pewnym miejscu za oceanem o tych laskach i tych imprezach kraza legendy .
                                to jest krajowy top!
                                nie znaczy to ze na skale powiatowa takich wzorcow sie nie powiela oczywiscie na lokalna skale z czego jest duza radocha dla paru osob ale media juz sie nie zachlystuja a samorzad gowno z tego ma . jak zawsze w trzeciej lidze !
                                • Gość: prakseolog amator Płockie służby miejskie spolegliwe jak Zawisza Cz. IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 14:43
                                  Gość portalu: bij dziada napisał(a):

                                  > rzeczone "sluzby miasta" zyly jak paczki w masle z najogledniej mowiac duza spo
                                  > legliwosc wobec realizatorow , duuużą...

                                  dziękuję za doskonały przykład właściwego i zgodnego ze słownikowym użycia słowa: SPOLEGLIWOŚĆ mylonym powszechnie z uległością.
                                  Tak, rzeczywisćie "rzeczone służby" były w tym przypadku były bardzo SPOLEGLIWE i wytrwale wykazały się niezrównaną SPOLEGLIWOŚCIĄ w stosunku do organizatorów tzw eventów czyli letnich plażowych festynów muzycznych w Płocku.
                                  Organizatorzy tych festnów mogli na tych służbach niemal begranicznie i w ciemno polegać, wiedąc na 100%, że one na pewno nie zawiodą i niezawodnie sprostają oczekiwanemu przez organizatorów wypłaceniu chojnego strumienia dotacji z kasy miasta.
                                  Tu o nie chodzi o brak stanowczości, miękkośc, uległość i uleganie żebrakom chcących wysępić marną jałmużnę.
                                  Tu chodzi o niezawodne, jednoznacznie i niekwestionowane pozytwne reagowanie na jasno przedstawiony komunikat organizatorów "potrzebujemy kasy na eventy zapewniające miastu wyjątkową promocję i doskonały wizerunek za co prawda niemałe, ale przecież nie nieboycvzne sumy". Spolegliowośc tych służ polega na prostej rzeczy: jest ważna misja, ważne zadanie, nie można zawieśc oczekiwań i nie przyczynić się do wykonania misji i jej powodzenia.
                                  Chciałoby się powiedzieć: służby miejskei spolegliwe jak Zawisza Czarny, można na nich polegać jak na Zawiszy Czarnym.
                                  • Gość: bij dziada Re: Płockie służby miejskie spolegliwe jak Zawisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 15:00
                                    spolegliwy czyli taki na ktorym polegac mozna ( skladnia oryginalna) dziadka kotarbinskiego

                                    na bylych specach od kulturwy event menagerowie mogli polegac amoze nawet polegiwac
                            • Gość: do bij dziada Re: kogo chca przekonac ? IP: *.053.c86.petrotel.pl 19.03.11, 21:23
                              oczywiście,że biega w tym całym zamieszaniu o kasę i tylko o kasę.Strachliwi gospodarze z poprzedniej ekipy oraz jeszcze bardziej strachliwi radni/głosujący za wywalaniem naszej forsy/bali sie powiedzieć tzw "tfórcom" basta.Dość dojenia.Bali się i słusznie gdyż tzw "tfórcy" mają za sobą usłużnych redaktorów i całą machinę dojarek od dojenia kaski.Bali się,że zostaną nazwani oszołomami,ksenofobami,zaściankowcami.Woleli wydać nie swoje pieniądze by mieć spokój.Mieli więc laurki wypisywane przez dziennikarzyków jacy to oni postępowi i kulturalni.Wręcz światowcy.Mieli święty spokój a my mamy niezły pasztecik bo wszak balowano tak skutecznie,że mamy całkiem sporą dziurkę w budżecie miasta. Ciekawe dlaczego ci wywalacze naszej kasy mimo wszystko mieli swoich fanów co to bezmyślnie na nich głosowali.Odpowiedz jest prosta.Naród jest ciemny i niedouczony.Myśli,że kasa leci z nieba.Niestety nie z nieba tylko z banków.Potrzeba niezłego kopa by się balowniki obudziły.Tym wstrząsem ,który ich obudzi będą podwyżki.Chyba,że ludziska wolą żyć we śnie.Ja tam wolę w rzeczywistości.Nawet tej twardej ale prawdziwej.Balowało się to się ma podwyżki.
                      • Gość: baba klozetowa Re: do tru mru wrednego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 15:30
                        tru mru ty kryptobolszewiku !
                    • citymen Re: Przeczytajcie tom opinię 20.03.11, 21:28
                      Drogi Panie malkontencie, profesorze o docencie ;-) nie popadaj w skrajności gdyż polska specjalność to.. ze skrajności w skrajność. A jedno jest pewne że naszemu krajowi a w tym i Płockowi potrzeba pozytywnego wizerunku i promocji (oprócz rzecz jasna infrastruktury ect.) jak rybie wody - takie wymogi dzisiejszej rzeczywistości - jesteś w mediach to super, nie ma Cię to nie ma Cię wcale - głupie? może. Tak jak cały marketYng (z uwzględnieniem zasadniczych różnic mię produktem a miastem przy jednoczesnym zachowaniu podobieństw), zapewne w wielu wypadkach bardziej groteskowy nietylko od Gomułki ale i od samego Leppera także, który to jednak dyktuje warunki i albo to pojmiecie albo dalej będziecie uprawiać wysublimowane malkontenctwo i kręcić nosem na "plebejskie festyny". Mieć wyobraźnię to znacznie więcej jak domagać się kon certu śpiewaka operowego klasy światowej ale też i świadomość tego że populacja to taki "hipermarket" w którym możesz kupić płytę Dody i jednocześnie Bethovena, które to "produkty" trafiają na swoich "klientów". A im większy asortymen sklepu tym lepiej wpływa to na jego obroty, dochody i na jego akrakcyjność etc. etc. Zastosowawszy wobec powyższego niniejszą parelelę odnośnie miasta (naszego również) właściwe wnioski wyciągniecie już sami. I tom opiniom i typowom pisowniom płockom i mazaowieckom chem zakończyć ten wpis pozdrawiając wszystkich miśków i malkontentów. :-))
    • aksum78 cooltura 19.03.11, 16:38
      No to zostaje w Plocku z wydarzen kulturalnych, o ktorych bedzie glosno w Polsce i na swiecie. Pila kopana, reczna oraz bicie rekordow w tanczeniu oberka.A wszystko w cieniu kominow. Lojdirirda hopsa:) Pozdrawiam i sie ciesze bo wiosna idzie:)
      • Gość: menel Re: cooltura IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 18:07
        Nie zapominaj również o takich kulturalnych rozrywakch wyższych sfer jak np.: wianki, pokazy ogni sztucznych, cyrk, wesołe miasteczko, zloty i pokropek żelastwa o czym GW regularnie informuje i nawet zamieszcza recenzje z nich - to muszę oddac redakcji sprawiedliwie.
        Pewnie są jeszcze inne odnotowywane przez GW masowe imprezy kulturalne, którym się oddaje tutejsza publiczność .
    • aksum78 Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 19.03.11, 18:16
      Nie zapominam. A jakby GW zapomniala i My foumowicze, to mozemy liczyc na Ciebie:)
      • Gość: bij dziada Re: jakies inne ...landy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 18:23
        dajcie lepsze propozycje to pogadamy
        • Gość: aksum78 Re: jakies inne ...landy ? IP: *.plock.mm.pl 19.03.11, 19:57
          Po co? Jesli juz dobre propozycje, ba nawet "eventy"odbywaja sie w Plocku. To raczej juz Wy, czyli Ty, menel, baba klozetowa sa anty i na nie. To ja Was prosze zaproponujcie alternatywe do tych "zlodziejskich"imprez. Czekamy, co zamiast Audioriver, Reagge lub Cover?
          • Gość: tru-kru Re: jakies inne ...landy ? IP: *.dynamic.mm.pl 19.03.11, 20:23
            ...stary przecież takie pytanie już im zadawaliśmy dziesiątki razy ....
    • aksum78 moze inne .....landy? 19.03.11, 23:01
      wiem, wiem, ta kwestia byla juz podnoszona. powtorzylem troche z premedytacja pytanie. a bij dziada zastosowal sprytna taktyke. poczekal az watek urosnie i odpowiedzial pytaniem na zapytanie. myslal ze forumowicze zapomna czy jak?my bylismy pierwsi jak pamietam.czekamy wiec na inne landy "naszych" anty.....?
      • Gość: bij dziada Re: moze inne .....landy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 23:24
        ja nie jestem sprzedawca ale kupujacym , czekam na propozycje , jesli chodzo cover podobno mial byc judas priest ale zwineli sprzed nosa ...byloby podobno niezle

        jednak oprocz radochy widowni nie widze po co publiczna kasa ?
        a kuku !
        • citymen Re: tu som nasze landy...... 20.03.11, 21:29
          Poniższy wpis miał być docelowo w tym miejscu:
          Drogi Panie malkontencie, profesorze o docencie ;-) nie popadaj w skrajności gdyż polska specjalność to.. ze skrajności w skrajność. A jedno jest pewne że naszemu krajowi a w tym i Płockowi potrzeba pozytywnego wizerunku i promocji (oprócz rzecz jasna infrastruktury ect.) jak rybie wody - takie wymogi dzisiejszej rzeczywistości - jesteś w mediach to super, nie ma Cię to nie ma Cię wcale - głupie? może. Tak jak cały marketYng (z uwzględnieniem zasadniczych różnic mię produktem a miastem przy jednoczesnym zachowaniu podobieństw), zapewne w wielu wypadkach bardziej groteskowy nietylko od Gomułki ale i od samego Leppera także, który to jednak dyktuje warunki i albo to pojmiecie albo dalej będziecie uprawiać wysublimowane malkontenctwo i kręcić nosem na "plebejskie festyny". Mieć wyobraźnię to znacznie więcej jak domagać się kon certu śpiewaka operowego klasy światowej ale też i świadomość tego że populacja to taki "hipermarket" w którym możesz kupić płytę Dody i jednocześnie Bethovena, które to "produkty" trafiają na swoich "klientów". A im większy asortymen sklepu tym lepiej wpływa to na jego obroty, dochody i na jego akrakcyjność etc. etc. Zastosowawszy wobec powyższego niniejszą parelelę odnośnie miasta (naszego również) właściwe wnioski wyciągniecie już sami. I tom opiniom i typowom pisowniom płockom i mazaowieckom chem zakończyć ten wpis pozdrawiając wszystkich miśków i malkontentów. :-))
          • citymen Re: tu som nasze landy...... 20.03.11, 21:42
            Tak na marginesie w takiej 'plebejskiej' Barcelonie również odbywa się corocznie festiwal myzyki elektronicznej pod nazwą "Sonar", to taki odpowiednik naszego "Audioriver". Oczywiście w wielu innych znanych miastach w Europie i na świecie również odbywają się podobne festiwale.
            • Gość: do city menka Re: tu som nasze landy...... IP: *.053.c86.petrotel.pl 20.03.11, 22:07
              no i co z tego ,że w Barcelonie odbywa się taki festiwalik.Co z tego wynika drogi citymenku.Nic kompletnie z tego nie wynika.W Barcelonie nie mają takiego bałaganu.Mają lepszych gospodarzy/myślę o poprzednikach/.To,że gdzieś ktoś chce słuchać łomotu to nie powód by tym łomotem terroryzowano kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców naszego miasta.Tam takie impry odbywają się poza miastami a nie w centrum miasta.A czy wiesz gdzie odbywa się taki łomocik w Gdyni.Odbywa się poza miastem na lotnisku w Babich Dołach/dzielnica peryferyjna Gdyni/.Gdy władza w Gdyni zorganizowała tylko jeden koncercik w samym centrum miasta przy plaży miejskiej koło Skweru Kościuszki to zrobiła to tylko jeden jedyny raz. Gdynianie powiedzieli swojej władzy kto płaci podatki i kto jest w Gdyni najważniejszy.W Płocku najważniejsza była promocyjka za ogromną forsę/bezefektowna/a mieszkańcy to tylko dodatek do władzuchny.Zresztą na tej beznadziejnej promocyjce była/dzięki Bogu/ władza już nie rządzi.Podziękujcie więc panowie byli/władcy/specom od promocyjki i kulturki.Chyba wiecie komu.My im też dziękujemy.Warto było pomęczyć się byście odeszli w siną dal.
          • Gość: bij dziada Re: tu som nasze landy...... IP: *.220.c64.petrotel.pl 21.03.11, 09:29
            "jestes w mediach to super, nie ma cie to nie ma cie wcale"- rzecz jednak w tym w jakich mediach , ile tej obecnosci , do kogo ten przekaz jest skierowany i jeszcze wiele wiele detali kolego .
            nie chodzi przeciez o to zeby miec jedno zdanie w magazynie dla rolnikow w niedziele o 06.00.

            budowanie wizerunku czy promocji kompletnie niezorientowanej na nikogo , za pomoca eventów przypadkowych i marnej jakosci tak sie wlasnie konczy .
            przypisywanie nam optowanie za plebejskimi festynami nie ma sensu bo jako zywo sam wlasnie jestes najbardziej zagorzalym obronca tychze .

            nie sadze aby plock chcial kreowac swoj wizerunke w kregach wielbicieli dody . wbrew temu co twierdzisz " populacja" ( sic!) taka nie jest , tym bardziej grupa docelowa promocji plocka .

            powtarzam plock powinien szukac swej promocji w jednej dwu imprezach dajacych szanse na stworzenie trwalej tradycji i marki , wysokiej jakosci , i jedynie na takie ewentualnie dolozyc .
            reszta chałtury i par excellence komercji powinna miec zakaz dostepu do publicznej kasy .
            moze czas na to aby komercja byla komercja wlasnie i sprobowla sie utrzymac z widzow .

            tworzenie produktu dofinansowywanego z definicji zawsze konczy sie jakas karykatura i zamienia w ersatz, w wyrob czekoladopodobny w opakowaniu zastepczym,

            koniec z wiejskim tuningiem Plocka !


    • aksum78 Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 20.03.11, 21:52
      ja juz napisalem co chcialem w tym temacie. a pytanie oi nne landy zapadlo juz w pierwszej setce wspisow i bylo skierowane do malkontentow. mi powtorze pasuja wyzej wymienione eventy. pozdro
    • aksum78 e,manipulator 20.03.11, 22:25
      A czy wiesz gdzie odbywa się taki łomocik w Gdyni.Odbywa się poza miastem na lotnisku w Babich Dołach/dzielnica peryferyjna Gdyni/.Gdy władza w Gdyni zorganizowała tylko jeden koncercik w samym centrum miasta przy plaży miejskiej koło Skweru Kościuszki to zrobiła to tylko jeden jedyny raz. Gdynianie powiedzieli swojej władzy kto płaci podatki i kto jest w Gdyni najważniejszy
      Moze cos bylo w tym co piszesz, ale impreze przeniesiono na lotnisko. Bo sie rozrosla, przyjezdzalo co raz wiecej ludzi i zyskala na popularnosci. Tak jak Festiwal Muzyki Mlodej Generacji w Jarocinie, kiedys z imprezy w Jarocinskim Domu Kultury przeniosl sie na stadion i amfiteatr. Mysle, ze naciagasz lekko fakty.
      • Gość: do aksum78 Re: e,manipulator IP: 91.212.223.* 21.03.11, 06:34
        drogi kolego festiwalowiczu popatrz na mapę Gdyni a dopiero potem się wypowiadaj.Babie Doły to dzielnica Gdyni położona daleko za Oksywiem i daleko od centrum miasta.Można powiedzieć,że leży na jego peryferiach.Z jednym się zgadzam w Babich Dołach jest lotnisko. W Płocku też jest lotnisko ale nasi byli spece od tzw kultury uparli się na centrum miasta.Gratuluję głupoty.
    • aksum78 Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 21.03.11, 09:43
      paradoksalnie obaj mamy racje.tak ta dzielnica to dalekie peryferie Gdyni. tam tez sie odbywa Open. po przekroczeniu pewnej ilosci uczestnikow(ponad 10 tys), organizatorzy nie widzieli innej mozliwosci,jak przeniesienie imprezy z Skweru Kosciuszkina lotnisko. mowiac scislej pomysl imprezy wypalil.i teraz Open jest satawiane obok Roskilde, a nawet wyzej. i dobrze zrobili, bo Open jest gigantyczne. kto byl ten wie.

      plockie festiwale nie przekraczaja 10 tys uczestnikow, na razie. co mnie cieszy bo sa to kameralne imprezy i takie powinny byc. a plaza nad Wisla pasuje na taka ilosc uczestnikow(do 10 tys) jak ulal. a jesli np.Audioriver by sie rozlos to mysle ze lotnisko jest jakims rozwiazaniem. tylko, ze na dzien dzisiejszy to jest gdybanie.wiec nie naciagaj faktow dalej.pozdr
      • Gość: do aksum78 Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 91.212.223.* 21.03.11, 10:23
        drogi festiwalowiczu.Nie wiem kto kłamie.Dziennikarzyki i poprzednia ekipa z popierającymi tzw festiwale twierdzili,że uczestników jest kilkanaście tysięcy/Audioriver/.To więcej niż 10000 tysięcy.Rację więc mają ci co twieerdzą by tzw impry znad Wisły przenieść na lotnisko.Tylko,że byli specjaliści twierdzili co innego.Dla nich festiwale tylko miały być nad Wisłą.Nic im nie przemawiało do rozumu.Faktów nie naciągam.Pisze tylko to co pisali dziennikarzyki.Tylko dlaczego kłamali skoro twierdzisz ,że uczestników było poniżej 10000 tysięcy.Po co to robili?.Jaki mieli w tym interes?.Od kilku lat nie można się było doprosić o liczbę sprzedanych wejściówek.Nie jestem przeciwnikiem wszelkich imprez.Pozdrawiam.
    • aksum78 do bij dziada 21.03.11, 09:48
      to ktore z obecnych festiwali sa godne na stworzenie marki Plocka? widzisz jakiegos kandydata,ktory po lepszej organizacji,zmianach nie kosmetycznych stworzylby marke. bylkojarzony z Plockiem, a Plock z nim? regae jak widac zostalo juz utopione, wiec pozostaly dwa Cover i Audio. pozdro
      • Gość: bij dziada Re: IP: *.017.c89.petrotel.pl 21.03.11, 10:10
        a ja chcialbym zobaczyc jak wyglada media coverage dla tych trzech festiwali tudziez raport z ostatnich realizacji - konkretnie ile , gdzie etc , wystarczy porownac i wybrac ! proste tylko ktos to musi zrobic i normalnie robi to organizator .

        rozumiem ze jak ktos pokaze jedno zdanie w magazynie dla rolnikow , na pasku u dolu ekranu , jednorazowo w niedziele o 06.00 to kasy nie dostanie tylko kopa w d...!
        • Gość: bonobo Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 16:35
          Zadziwiacie mnie panowie "anty". Naciągacie fakty, nie rozumiecie sensu robienia tego typu eventow, o samych eventach mówicie nie inaczej jak tylko festyniki nie mając zielonego pojęcia o muzycznej stronie przedsięwzięcia i ich wartości artystycznej. Jeden z drugim wypowiadają się tylko na podstawie tego co w necie rpzeczytali, probelm w tym żę w necie można przeczytac dokładnei wszystko... Mam wrażenie że po prostu szukacie usprawiedliwienia dla ratusza i jego decyzji która oznacza nie mniej ni więcej tylko tyle że festiwalu nie będzie. Spójrzmy na to realnie: jest połowa marca, nie wiadomo jeszcze nic odnoście organizatorów, nie ma nawet żandego konkursu czy przetargu.... Kiedy to będzie ? Odpoweidź pozostaje bez znaczenia bo raczej z chętnymi na realizację w tak krótkim terminie takiego eventu aspirującego do wizytówki miasta będzie kiepsko. To po prostu z dnia na dzień staje się mało realne jeżeli chodzi o wykonanie - oczywiście mówimy o wykonaniu na właściwym poziomie. Jeżeli chce się zrobić dobry ambitny i profesjonalny festiwal to robi się go od pierwszego dnia po zakończeniu poprzedniej edycji.

          Zdaje się że ratusz przegiął sprawę z ostrożnym podejściem do tematu i zmarnował doskonały materiał promocyjny dla miasta który był budowany kilka lat i to właśnie przez ratusz został równiez zabity. Dobijanie rozpoczęło sie w zeszłym roku, w tym już tylko dokończenie roboty i właściwie można już posprzątać po festiwalu. Szkoda żę miasto nei umie docenić pracy jaką wykonali ludzie z POKiSu przy pierwszych edycjach, że nie umieli zadbać o to aby ludzie którzy robili to naprawdę w profesjonalny sposób (jak na pierwsze edycje które robili sami to jak dla mnie była to rewelacja) i tak dobrze budując prestiż i markę płockiej imprezy. W tym momencie dla mnie jasne stało się to że obecna kadencja to już tylko dobijanie tematu a to mi się nie podoba. Przesadziliście z tymi oszczędzaniem bo zaczęliście oszczędzać akurat nie tam gdzie potrzeba. Pierwsza czerwona karrtka dla ratusza.

          Dobijanie przedsięwzięć tego typu to już staje się naszym lokalnym sportem: podobnie było z muralami: najpierw sami tworzą coś przez kilka lat a potem obracają w pył z powodów ambicjonalnyvh odczuć pana prezydenta którego za grosz nie stać na autoironię. Kreatywnych ludzi nie docenia się wtedy kiedy na to zasługują i po prostu pozbywa się ich lub sprawia żę sami zniechęceni odchodzą. Reggaeland zrobili pracownicy POKiS-u o współpracę z którymi tez się nie zatroszczono w odpowiednim czasie. Aby w ogóle festiwal się odbył to go sprzedano innemu organizatorowi a teraz pewnei zniknie na dobre. Zauważyliście jeden element wspólny ? POKiS... Może już czas najwyższy przyjżeć się tematowi ? Skoro już tak sprzątacie po poprzedniej ekipie panie Prezydencie to i tam posprzątajcie, dajcie kogoś otwartego, pracowitego i z pomysłami i co najważniejsze: nie wpiep.....cie mu się do roboty a przynajmniej do artystycznych jej aspektów które nie koniecznie musicie rozumieć i zgadzac się z nimi.

          Ktoś tu poruszył kwestię Sonara a grupa Anty-ków pominęła tę kwestię po raz kolejny nazywając to imprezą łubudubu. Człowieku! Sonar w Barcelonie to jeden z najważniejszych tego typu festiwali w Europie! Reggae nazywacie muzyką passe a za to nikt z was nie widzi passe w audioriver na którym co roku praktycznie połowa festiwalu to d'n'b (dla anty-ków - to tez jest nazwa gatunku muzycznego) czyli gatunku, któy cięzko powiedzieć żeby mocno ewoluował. Festiwal reggae przez pierwsze dwie edycje przedstawił mnóstwo nowych nie koniecznie stricte reggae brzmień ale i takich które funkcjonowały wokół tej kultury (ska, dubstep, jungle, global roots music...) co czyniło cały event bardzo ciekawym i dającym szansę na ciekawy rozwój. W zeszłym roku było z tym wszystkim różnie ale nie wracajmy do tego. Mam nadzieję że audioriver też będzie ewoluowal w ten sposób aby stać się nie festiwalem dla fanów dnb ale szeroko pojętej muzyki elektronicznej a docelowo nie tylko elektronicznej.

          Astigmatic (bo to jest protoplasta dzisiejszego Audioriver) ze swoim line-upem (mocnym, atrakcyjnym i bardzo zróżnicowanym) był bardzo ciekawym wydarzeniem dla ludzi którzy wkładają chociaż odrobinę wysiłku w zainteresowanie muzyką i uważam że miał dobre szanse zaistnieć właśnie jako festiwal pokroju Sonara, zresztą sami jego organizatorzy nie kryli fascynacji Sonarem.

          Tak się tylko zastanawiam po co ja wam to piszę bo zwolennicy festiwali i tak sa tego w pełni świadomi co się dzieje i działo.

          Że niby wg. Was miejsce jest kiepskie i nieodpowiednie do tego ? Co za idiotyczna teoria! Miejsce ze względu na swoja lokalizację i rozmiar imprezy jest IDEALNE! Niby w centrum a jednk na uboczu, poniżej poziomu całej starówki, a jednak w zasięgu ludzkich nóg. A rpzeciez o to chodziło za każdym razem i rpzy każdym festiwalu aby wychodzić z festiwalem w miasto! O tym mówili wszyscy: jaśnie nam panujący i organizatorzy. A Wy teraz w znanym sobie tonie marudy wspominacie że to niewłaściwe miejsce. Niewłaściwe dla kogo? Dla was?

          Forumowe ANTY-ki moga się cieszyć że prawdopodobnie jeden festiwal będzie mniej ale ja w takim razie postuluję zamknięcie teatru, zburzenie amfiteatru i zlikwidowanie drużyny piłki nożnej. To nie są mecze tylko meczyki i nie sztuki tylko sztuczki. O imprezach w amfiteatrze nie mówię wcale bo nie ma o czym mówić skoro festiwal na kilka tysięcy ludzi to festyn to co dopiero koncercik w amfiteatrze.... Pozostaje tylko zabetonować i ewentualnie ubiegać sie o bicie kolejnego mało wyszukanego i taniego rekordu guinessa. Może tym razem robienie na drutach albo jakies rzeźby z zapałek ?

          Jak tak dalej pójdzie to niedługo kolegom z tego dużego budynku za murem na ul. sienkiewicza przestanie się opłacać wychopdzić na zewnątrz bo będą mieli u siebi więcej atrakcji niż to co miasto będzie im miało do zaoferowania.

          Z miasta aspirującego do miana przyjaznego, otwartego, festiwalowego, chętnie odwiedzanego latem przez turystów znowu zrobiliście krok w stronę nudy i ciemnej d..y. Brawo!

          W tym mieście cięzkoo ciekawą lub chociaż dobrzepłatną pracę bez protekcji, mało szans na rozwój a teraz jeszcze festiwale im przeszkadzają.

          To nie jest miasto dla młodych ludzi.

          p.s. tekst pisany na raty więc wybaczcie jeżeli coś będzie w nim czasem nie w takim porządku jak powinno.
          • Gość: menel Re: IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 17:24
            Do tej bardzo dobrej argumentacji dołącz jeszcze tylko to, o co nam (baba k., bij dziada, megapolis aglomer, ja i kilka innych osób) od początku chodzi, a co znajdziesz świeżo zwięźle wyłożone we wpisie >bij dziada<:

            >a ja chcialbym zobaczyc jak wyglada media coverage dla tych trzech festiwali tudziez raport >z ostatnich realizacji - konkretnie ile , gdzie etc , wystarczy porownac i wybrac ! proste tylko >ktos to musi zrobic i normalnie robi to organizator .

            Twojej doskonałej argumentacji zabrakło tylko tego elementu, który jest decydujący przy podejmowaniu decyzji o inwestowaniu, zwłaszcza pieniędzy publicznych, bo nie ulega wtpliwości że rozmawiamy o inwestowaniu publicznych pieniędzy w wizerunek miasta i jego promocję. Muszą to być argumenty przekonujące o celowości i uzysakaniu zamierzonych efektów z wydawania pieniędzy publicznych.
            Jesli przedstawisz takie argumenty, to one mnie na pewno przekonaja - wtedy będziesz mnie miał natychmiast po swojej stronie w zabiegach o dotację z UMP. Wydaje mi się, że pozostałe "Anty-ki?" rozumują podobnie jak ja.
            Jesli chodzi o zgłoszone przez Ciebie propozycje likwidacji dotacji UMP do kilku przedsięwzieć wątpliwie promujących miasto, to już możesz liczyć na moje poparcie.
            • Gość: bonobo Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 11:41
              kolejny ślepy zatwardzialec do odstrzału.
              Na wstępie: zanim odpiszesz mi po raz kolejny to prosze będź łaskaw przeczytac wszystkie moje dzisiejsze wpisy bo nie chce mi sie tyle razy pisac do was z osobna. Może pośrednio znajdziesz tam częśc odpowiedzi na swoje pytania.

              Co do media coverage to absolutnie się zgadzam i absolutnie powinno się tego wymagac od organizatorów - jak dla mnei to podstawa. Organizatorowi też przeciez zależy na tym aby imrpeza się sprzedała skoro ma na niej zarobić więc nie powinno byc to dla niego żadnym problemem a to nasze miasto musi stawiać warunki, dbac wspólnie z organizatorem o wspólne strategie z tym związane i później egzekwować aby gdziekolwiek gdzie pojawi się nazwa Reggaeland pojawiła się nazwa Płock. Przecież np. dane np. o tym do jakiej ilości ludzi dotrze informacja o Reggaelandzie i Płocku dotrze da się oszacować. MEdia coverage to tylko jeden z punktów w których miasto powinno poprawic swoją politykę którą prowadzi wspólnie z organizatorami. Zgadzam sie z tym w 100% jeżeli ejszcze teog nie zauważyłeś a teraz próbujesz przywłaszczyć sobei moje wcześniejsze postulaty.
              Jesteście doprawdy dziwnymi rozmówcami....

              Niestety przykro mi tez słyszeć że chcesz likwidacji teatru i drużyny piłki nożnej. Napisałęm tak z przekory aby pokazać wam bezsens logiki jaką się kierujecie. Ja aż tak często do teatru nie chodzę - wolę przedstawienia teatrów offowych które tez w Płocku sa a o czym pewnie też nie wiecie - a na meczach pojawiam się incydentalnie jednak rozumiem potrzebę istnienia takich instytucji i tworów. Nie trzeba mi tego tłumaczyć co nie znaczy że nie postuluję aby poprawić zarządzanie, poszukać sponsorów i zmienić wizerunek poprzez konkretne działania i poprawę organizacji. Niestety to wymaga pracy, poświęcenia i pieniędzy. Na całym świecie w takiej sytuacji albo z tematami żeni się wariatów-pasjonatów albo zamyka. W Polsce w 90% taki temat się zamyka albo udaje że nie widzi problemu.

              Pozostałą część tego co chciałbym tu jeszcze przytoczyć sa w moich dzisiejszych pozostałych postach.
          • Gość: bij dziada Re: do bonobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 19:14
            " event aspitujacy do wizytowki miasta" - za same aspiracje sie domagac kasy to bezczelnosc
            "ratusz przegial sprawe"- ten co placi kolego sie bawi , kiedy chce i jak chce , nic nie przegina
            jak widze waszw wpisy sa pewna forma wywierania wplywu na decydenta i jak na razie marnie wam to idzie
            "z dnia na dzien staje sie malo realne" - widze ze kolega mocno w temacie - zatrudniony u realizatora czy tylko wolontariusz? - uwaga ratszu ! uwaga ratusz ! ostatnia szansa na wydanie kasy ! pozniej juz nie bedzie ! - to moze cena last minute ? - zero dofinansowania!

            "zmarnowal doskonaly material promocyjny " - a dlaczego ten material jest promocyjny i dlaczego jest "doskonaly" - to trzeba jakos uzasadnic , nie? rozumiem ze jego doskonalosc wynika wprost z jego "aspiracji ". Jest cos jeszcze poza aspiracjami ?
            "miasto nie umie docenic pracy jaka wykonali ludzie z pokisu" - ludzie z pokisu pracuja za pensje z miasta i jego interesy maja reprezentowac! jak nie to moga zaraz przestac tam pracowac , rozumiem ze ta "wspaniala robota" zostala wykonana za kase miasta ale dla organizatora ?

            "zaczeliscie oszczedzac nie tam gdzie trzeba" - a gdzie trzeba ? tutaj jest ok !

            "budujac prestiz i marke" - na czym polega ten prestiz i marka , jakos nie widze , na to aby zbudowac prestiz i marke trzeba lat pracy a nie paru skoów na kase , nie uzywaj zwrotow ktorych nie rozumiesz.

            kwestia Sonara w Barcelonie - zostawmy prownania do Barcelony , plock i to co sie w nim dzieje ma sie tak do barcelony jak szczanie w piwnicy do picia w szczawnicy .

            "dajacym szanse na ciekawy rozwoj" - dawac szanse to za malo zeby dostac kase , najpierw trzeba sie czegos dorobic , cos pokazac , zdobyc odrobine marki i prestizu i wtedy ewentualnie szukac dotacji a nie na bezczela od samego poczatku, nic zgola jeszcze nie majac do pokazania.

            "wpieprzacie sie do roboty pokisowi" - uwaga ratusz! łapy precz od pokisu ! to wasza jednostka budzetowa tylko z nazwy ! nie pytac o nic - dawac kase , tylko szybko!

            "Z miasta aspirującego do miana przyjaznego, otwartego, festiwalowego, chętnie o
            > dwiedzanego latem przez turystów znowu zrobiliście krok w stronę nudy i ciemnej
            > d..y. Brawo! "

            poniewaz te aspiracje sa powazne moga polegac jedynie na profesjonalizmie a nie na innych aspirujacych ! w ciemnej dupie bylismy 8 lat wydajac kase szerokim strumieniem na zestawik argumentow takich jak twoje ! czas na roztropnosc i ostroznosc.



            • Gość: bonobo Re: do bonobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 12:27
              no i na koniec zostawiłem sobie najlepsze (czyt. najgorsze i najbardziej idiotyczną wypowiedź jaką dziś czytałem):
              1) " event aspitujacy do wizytowki miasta" - za same aspiracje sie domagac kasy to
              > bezczelnosc.
              Znowu nic nie rozumiesz i znowu nic nie widzisz: rozmawiamy o przedsięwzięciu które istnieje od kilku lat, z takimi aspiracjami był tworzony i finansowany przez ratusz od samego początku. Dziś chciałbym aby jego aspiracją było dążenie do corocznego podnoszenia poprzeczki poziomu artystycznego i w ten sposób stanie się wizytówką płocka. Zrozumiał ?

              2) "ratusz przegial sprawe"- ten co placi kolego sie bawi , kiedy chce i jak chce
              > , nic nie przegina
              > jak widze waszw wpisy sa pewna forma wywierania wplywu na decydenta i jak na ra
              > zie marnie wam to idzie.
              odpowiadałem już na to wielokrotnie. Nie sądziłem żę to forum to forma nacisku na prezydenta - chyba że to czyta - ale skoro Ty tak twierdzisz to znaczy że jesteś z jego otoczenia co bardzo wyjaśnia nam wiele spraw. Jak pisałem już wczesniej ja nie mam nic przeciwko aby miasto wydało mój podatek na festiwal a ja kupię sobie na niego bilet i jak widac bawię się za swoje.
              3) "z dnia na dzien staje sie malo realne" - widze ze kolega mocno w temacie - zat
              > rudniony u realizatora czy tylko wolontariusz? - uwaga ratszu ! uwaga ratusz !
              > ostatnia szansa na wydanie kasy ! pozniej juz nie bedzie ! - to moze cena last
              > minute ? - zero dofinansowania!
              Tak znam się na temacie bo jestem emocjonalnie i poprzez wolontariat związany z festiwalami od samego początku ich istnienia i trochę o tym wiem w przeciwności do Was marne "ANTY-ki". Wiem jakie sa czasowe realiza organizacyjne jeżeli chodzi o tego typu przedsięwzięcia i nie widzę nic w tym złego a tego typu insynuacje sa po prostu niesmaczne ale co ja mogę skoro nic nie rozumiesz? Nie mam interesu w tym kto na tym zarobi. Chcę żeby w tym mieście sie coś działo, coś pozytywnego coś co przyciągnie ludzi. Jak dla mnie to możesz na tym zarobić nawet i Ty jeżeli zrobisz tutaj porządna imprezę i za rok zrobisz jeszcze lepszą. Mnie to nie interesuje. Dziwne prawda ? Do muzeum z nim !
              4) > "zmarnowal doskonaly material promocyjny " - a dlaczego ten material jest promo
              > cyjny i dlaczego jest "doskonaly" - to trzeba jakos uzasadnic , nie? rozumiem z
              > e jego doskonalosc wynika wprost z jego "aspiracji ". Jest cos jeszcze poza asp
              > iracjami ?
              Polecam lekturę całego wątku, może się coś rozjaśni. Najpierw odrób pracę domową zanim zaczniesz wchodzic między wódkę a zakąskę bo się ośmieszasz. Już nawet najwięksi przeciwnicy tych imprez i ich finansowania pewne rzeczy uznali w tej dyskusji a ty wyskakujesz jak filipek. Dno.
              5) "miasto nie umie docenic pracy jaka wykonali ludzie z pokisu" - ludzie z pokisu
              > pracuja za pensje z miasta i jego interesy maja reprezentowac! jak nie to moga
              > zaraz przestac tam pracowac , rozumiem ze ta "wspaniala robota" zostala wykona
              > na za kase miasta ale dla organizatora ?
              Po częsci takim rozumowaniem właśnie musieli się kierować pani dyrektor i były prezydent "dzięki to którym" najbardziej aktywne, kreatywne i przy tym oryginalne osobistości z różnych powodów tak już nie pracują. Znowu nie przygotowany ejstes do tematu.

              6) "zaczeliscie oszczedzac nie tam gdzie trzeba" - a gdzie trzeba ? tutaj jest ok
              Aha i to ma być argument ? To oszczędzaj na kulturze, oświacie i jeszcze na zdrowiu. To też jest ok ? Dla mnie każda z tych rzeczy jest tak samo ważna. Przesadne oszczędzanie na tych działkach zdecydowanie nie jest ok.

              7)"budujac prestiz i marke" - na czym polega ten prestiz i marka , jakos nie widz
              > e , na to aby zbudowac prestiz i marke trzeba lat pracy a nie paru skoów na kas
              > e , nie uzywaj zwrotow ktorych nie rozumiesz.
              WEź sobie poczytaj moje posty. Nie wiem czy zauważyłeś że festiwalowy Płock to marka która był tworzona rpzez kilka lat właśnie! Ech, wygodniej nei widzieć tak ?

              8) kwestia Sonara w Barcelonie - zostawmy prownania do Barcelony , plock i to co s
              > ie w nim dzieje ma sie tak do barcelony jak szczanie w piwnicy do picia w szcza
              > wnicy.
              O nie stary. Właśnie potwierdziłeś swoje płytkie myslenie, zupełny brak logiki i problemów z czytaniem ze zrozumieniem. Nie zapominajmy o nieznajomości tematu (Sonar). Nie mam zamiaru przepisywać swojego postu tylko polecam zaparzyć meliskę, przeczytać powoli, na głos i z uwagą jeszcze raz. Powinno zadziałać. Jeżeli nie to znaczy że mamy doczyneinia z przypadkiem klinicznym.
              9) "dajacym szanse na ciekawy rozwoj" - dawac szanse to za malo zeby dostac kase ,
              > najpierw trzeba sie czegos dorobic , cos pokazac , zdobyc odrobine marki i pre
              > stizu i wtedy ewentualnie szukac dotacji a nie na bezczela od samego poczatku,
              > nic zgola jeszcze nie majac do pokazania. - patrz punkt 1.
              10) "wpieprzacie sie do roboty pokisowi" - uwaga ratusz! łapy precz od pokisu ! to
              > wasza jednostka budzetowa tylko z nazwy ! nie pytac o nic - dawac kase , tylko
              > szybko!
              Tutaj miałem na myśli raczej działania cenzorskie dot. artystycznych walorów danego przedsięwzięcia - tak, w szczególności wspominam tutaj to co stało sie z muralami i tylko o takie wpieprzanie mi chodziło. Znowu zalecam zapoznanie się z tematem i uważne czytanie.

              11)poniewaz te aspiracje sa powazne moga polegac jedynie na profesjonalizmie a nie
              > na innych aspirujacych ! w ciemnej dupie bylismy 8 lat wydajac kase szerokim s
              > trumieniem na zestawik argumentow takich jak twoje ! czas na roztropnosc i ostr
              > oznosc.

              Gdybyś naprwdę choć odrobinę uważniej czytal to zauważyłbyś że od samego początku jestem za rozsądnym wydawaniem i inwestowaniem pieniędzy przez miasto ale i z drugiej strony nie moge zodzić się na bezsensowne niszczenei czegoś co budowane było tak długo.

              Generalnie: naprawde zastanów się zanim coś nspiszesz, przeczytj sobei rzeczy po kilka razy i przede wszystkim włącz myślenie. To nie boli.

          • Gość: do bonobo Re: IP: *.053.c86.petrotel.pl 21.03.11, 22:11
            podsumuję za płocczaninen.Ple,ple,ple.Ratuj się kto może.Kasa odfruwa.Kasa odfruwa.A swoją drogą szanowny bonobo w Polsce obowiązuje język polski.Co to znaczy "event".Pozdrawiam w "bulu" evencie.Pisz więcej i tak jeden wypływa wniosek.Kasa odfruwa?.
            • Gość: bonobo Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 11:52
              Błagam rpzeczytaj moej wszystkei dzisiejsze wpisy a może cokolwiek zrozumiesz i przestaniesz mnie oskarżać o tego typu stronniczość czy przynależność do jakiegokolwiek lobby festiwalowego.

              Skoro czepiasz się języka to znaczy że jesteś bardzo małostkowy i tak naprawde brakuje CI argumentów. Interesujesz się tylko formą a nie treścią, nie zauważasz treści i nie rozumiesz o czym ta dyskusja. To przykre. Moje pokolenie doskonale rozumie słowo event tak samo jak Twoje umie czytać i pisać po rosyjsku.

              Ja się martwię żę znowu niszczymy coś co sami budowaliśmy, że znowu stajemy się nic nie znaczącym miastem obok petrochemii, że znowu nic nie daje się tutaj zrobić, że myślenie nasze i naszych władz znowu zaczyna zwalniać (coś szybko spoczął ratusz na laurach a tu przecież jeszcze kilka lat!), że cofamy sie w rozwoju kulturalnym.

              No i że musze użerać się z takimi jak Ty ale z tym sobei jakoś poradzę.
      • Gość: Zainteresowany Re: do bij dziada IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 15:36
        Jak się tak poczyta tych wiecznych malkontentów pokroju menela czy baby klozetowej, takich tłamsicieli indywidualnej inwencji, bezdusznych liczydłowych, którym potrzeba zarabiania na wszystkim i na wszystkich przesłoniła polską szarą rzeczywistość, to chce się krzyczeć Romanie wróć!
        • Gość: menel Re: do bij dziada IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 15:49
          to wolny kraj, krzyczeć można do woli, byle z sensem
          a to, co cię tak zdumiewa nazywa się sztafetą ludzi rozumnych,
          ciekawe czy to będzie sztafeta pokoleń
          • citymen Re: do bij dziada 21.03.11, 16:11
            "ciekawe czy to będzie sztafeta pokoleń"

            Oby tylko ta sztafeta oportunistów nie skaziła swoją "wyrafinowaną kreatywnością" przyszłych pokoleń bo w przeciwnym razie nie wyjdziemy z polskiego zaścianka nawet do następnej epoki lodowcowej :-))

            • Gość: megapolis aglomer Re: do bij dziada IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 16:18
              Ty "rzadki erudyto " nawet sobie sprawy nie zdajesz jak trafną diagnozę właśnie ogłosiłeś!
              • Gość: menel Re: do bij dziada IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 16:41
                a to nam kolego docencie trafił się pyskaty studencik dyskutant - oporne toto na nauki, ale za to jaki z niego bynajmniej par excellence tęgi "oportunista"
                • citymen Re: 21.03.11, 16:54
                  tak więć dziękuję za taką polską sztafetę - w jednym ręku trzymając flaszkę a w drugoej sztachetę :-))
        • Gość: dozainteresowanego Re: do bij dziada IP: *.053.c86.petrotel.pl 21.03.11, 22:06
          o wielki ekonomisto powiedz gdzie co ś dają za darmo.Powiedz gdzie to radni od baletów z poprzedniej rady popędzą tam w mig.
    • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 21.03.11, 16:58
      No chyba niegorszym jesteś erudytą ode mnie, a nawet gęstszym, zwłaszcza biorąc pod uwagę częstotliwości swych występów na forum. :-))
      • Gość: bij dziada Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 20:43
        prosze tez czytac komentarze do postu pod samym postem nieco wyzej ( ad vocem- kretyni wymawiaja ad woczem) , do starszych nie dopisuje z szacunku dla czytelnikow
        • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 22.03.11, 08:00
          Lepiej byłby jak byś zamiast zwracania uwagi na bzdety przestał pisać te polaczkowate kocopoły typu łumatko jedyna to się na pewno nie uda itp mułowato-malkontenckie wypierdy. :-))
          • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 22.03.11, 08:05
            No chyba że pracujesz na ksywę: docentus mastaurbus :-))
            • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 22.03.11, 08:07
              Poprawka: "docentus masturbus" :-))
              • Gość: bij dziada Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.028.c85.petrotel.pl 22.03.11, 08:47
                jak widze lobbysci organizatora sie zdenerwowali , nie sadze zeby to byl efekt naszej tutaj z doc. menelem pisaniny ale prostego faktu ze im sie kasa oddala. nasza dzialanosci o ile dala troche do myslenia tzw czynnikom decyzyjnym spelnila swoja misje edukacyjna .
                warto zwrocic uwage na mechanizm erystyczny ktory moze byc nie do przecenienia , oto mianowicie zwolennicy jasełek wszelakich bardzo czesto oskarzaja swoich przeciwnikow o zasciankowosc, polaczkowatosc, zakompleksienie, skleroze, ciemnote i bycie zwolennikami kapel ludowych. Decydenci boja sie z jakichs nie znanych mi blizej powodow takiej kwalifikacji jak diabel swieconej wody bo przeciez kazdy chce byc mlody, trendy, wyzbyty uprzedzen, nowoczesny i w ogole very cool.
                Lek przed taką łatką moze wplywac na decyzje
                Zapomina sie przy tym ze dla polujacych na łatwą kase cool jest ten co placi szybko , duzo , nie zadaje pytan i nie domaga sie rozliczenia. W tym sensie poprzednia ekipa byla bardzo cool.
                Tymczasem to wlasnie kupowanie byle czego , w bramie i na szybko od podejrzanego typa w bramie jest przejawem tepoty, ciemniactwa , sklerozy i glupoty .

                Dochowywanie nalezytej starannosci przy wydawaniu pieniedzy na tegoi typu projekty jest cool w calym cywilizowanym swiecie. Moze plock tez zechce dorownac do profesjonalistow a nie pracowac na opinie miasta w ktorym jest łatwa kasa na kulturkę. Taka opinie w kregach biznesu eventowego zdobyl plock przez ostatnie 8 lat - łatwa kasa, zero pytań.


                Jak widac zreszta z samych wpisow tego towarzystwa ( patrz wyzej bonobo i odpowiedz) posiadaja oni jedynie aspiracje a imprezy ktore proponuja "daja szanse " na bycie tym czy tym .

                Nie przychodza wiec z produktem sprawdzonym , nie wiadomo wiec czy spozywajacy sie nie zatruje , chca sprobowac i chca zeby oim za to zaplacic. Tak widac im wmawiano na kursikach dotyczacych marketingu i promocji z zarzadzaniem w agrobiznesie . Jak sie zatem ciemnemu urzedasowi zawola magiczne haslo "Promocja" to wysypia sie za jego posrednictwem z samorzadu rzeki pieniedzy .

                kazdemu organizatorowi probujacemu miastu sprzedac impreze nalezy zadac pytanie o planowany wymiar recepcji medialnej inaczej efektu "promocji" nie da sie zmierzyc a potem o raport z tego co bylo i gdzie . to jest minimum profesjonalizmu .
                do tego te rzeczy nalezy sprawdzic bo po jaka cholere utrzymuje sie urzednikow w stosownych oddzialach .

                ciekawi mnie tez ten tak chwalony powyzej wymiar zaangazowania pracownikow pokisu tak chwalony i ceniony przez organizatora i jego rzecznikow. Czyzbysmy mieli do czynienia z wyjatkowym przypadkiem eksplozji aktywnosci spolecznej , woluntaryzmu i tyrania po godzinach za friko ku zbożnemu celowi ? Budujące!

                • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 22.03.11, 09:31
                  Jeśli miałby ktoś czerpać z takiej "edukacji" wzorce to już z nim naprawdę musiałoby być nietęgo :-) Apropos edukacji to docentom polecam korki u prof. Balcerowicza odnośnie szukania oszczędności w przerośniętej administracji publicznej przez którą możemy zostać w samych skarpetkach zamiast ograniczać środki przeznaczane na promowanie się miast w kraju i zagranicą. Ale przed naszymi domorosłymi nałkofcami wiedza stoi otworem, jeszcze tylko chęci poszukać. :-))
                  • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 22.03.11, 09:35
                    I nie jestem lobbystą sir docentus, a conajwyżej społecznikiem. :-))
                    • Gość: menel Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.11, 10:10
                      drogi społeczniku - żeby jakiś pożytek był z tej twojej społecznej działalności dowiedz się najpierw, że nie zawsze jest ona pożyteczna - zdarza się całkiem często, że obietkywny rezultat tej działalności jest wręcz szkodliwy albo żąłosny lub śmieszny, tak jak to miejsce w przypadku twojej działalosći.
                      Nie wystarczy wiedzieć że sadzic trzeba zielonym do góry i podlewać - tak np nasadzono w Płocku w czynie sołecznym chwastów wzdłuż ulic oraz na osiedlach a teraz trzeba wydawać pieniądze na ich zdecydowane przycinanie i uswanie oraz zastępowanie gatunkami właściwymi. A jednocześnie niedouczeni miłośnicy i obrońcy przyrody i inna gawiedź podnoszą jazgot, że skandal, krzywda się dzieje itp. A są to sami najwięksi płoccy społecznicy.
                      Nie póbuj również epatować nas przykądami ze świata o którym masz bardzo mizerne pojęcie, bo tak się składa że wyjątkowo źle trafiłeś, możnaby powiedzieć wręcz, że trudno było trafic pod tym względem gorzej.
                      Podobnie rzecz się ma z sieganiem do słów zagranicznych i obcych i posługiwaniem się nimi- daje to efekty wyjatkowe ale nie wiem czy zamiarzone: groteska lub bełkot, najczęściej własnie pretensjonalny bełkot.
                      Doucz się wiec społeczniku trochę albo nawet calkiem dużo niż zaczniesz uszczęśliwiać społęczeństwo swoimi pomysłami i wizjami. Skorzystaj też z dobrej i jak okazało bardzo mądrej rady, jaką kilka lat temu wygłosił prezydent Francji J. Chirac : skorzsytać z okazji do milczenia, gdy się nie ma nic mądrego do powiedzenia.
                      • citymen Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 22.03.11, 22:19
                        Stary za te "zagramaniczne słówka" masz u mnie duże piwo, dawno się tak nie uśmiałem, serio :-D
                  • Gość: do citymena Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: 91.212.223.* 22.03.11, 09:50
                    bul głowy gdy się to czyta.Profesor B. i szókanie oszczęndności!.
                    • Gość: bij dziada Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.028.c85.petrotel.pl 22.03.11, 10:36
                      promowanie sie ( naszego syfu) za pomoca imprezki jest mocno watpliwe co wykazano powyzej wiele razy .co do merytorycznej zawartosci "festiwalu " polecam wpisy insiderow nt cover festiwalu - gnioty, podrobki , komercja, namiastki etc
                      w przypadku reggaelandu jest inaczej ?
                      • Gość: bonobo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 11:19
                        co wykazano ???? NA cover festiwalu przyznaję nie byłem ale w naszym mieście były imprezy na które i tak traciliśmy pieniądze uważam niepotrzebnie w porównaniu z Coverem.
                        A skoro pytasz o reggae to znaczy że naprawde nei masz o tym zielonego pojęcia i tym bardziej żałuję że Tobie jako pierwszemu odpowiedziałem na posta.

                        Ta cała dyskusja to jakaś parodia: uczestnicy, zwolennicy i aktywni młodzi ludzie którzy z własnej woli i ze świadomości o potrzebie choćby takiego rozwoju miasta cokolwiek robią chcą rozmawiać o festiwalu a okazuje się że nie ma z kim bo żaden z rozmówców nie ma zielonego pojęcia o czym mówi i czego dotyczy sprawa. W takim razie dlaczego tak bardzo chcecie aby tego typu imrpez PO PROSTU nie było ?

                        Ja uczestnik tych eventów mówię o chęci pomocy, o rozsądku w wydawaniu pieniędzy a wy którzy nigdy na nich nei byliście ciągle mówicie o przekrętach i łatwej kasie wypływającej z budżetu a oczywiste korzyści jakie niesie dla miasta ich organizacja właśnie tutaj rozmywacie jakby w ogóle nie istniały. No cóż, każdy sądzi i ocenia według siebie tylko niestety ale to Wy drogie ANTY-ki postawiliście siebie w podejrzanej i niekomfortowej sytuacji. Bo rpzecież co do rozsądengo wydawania kasy zgadzamy się wszyscy prawda?
                • Gość: bononbo Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 11:05
                  Widzę że przypuściliście atak dywanowy ale i z takim sobie poradzę. Mama tylko nadzieję żę tym razem wszystko uważnie przeczytacie to o czym piszę od samego początku i nie będę musiał po raz kolejny każdemu z osobna wyjaśniać i poprawiać jego roztrzepanej kumacji.

                  1). Jedynym powodem dla którego udzielam się tutaj w temacie są letnie muzyczne atrakcje płocka w których uczestniczyłem od samego początku. Czasem jako wolontariusz czasem jako widz. Najbardziej czuję się związany z muzyką i moim miastem i gdzieś mam lobby organizatorskie co próbujesz mi tutaj wmawiać niesamowicie.

                  2) Jestem przeciwny wyrzucaniu w błoto naszej wspólnej kasy lokalnej. Jeżeli mamy ja wydawać to wydajmy rozsądnie i możliwie najwięcej na tym skorzystajmy. Dlatego popierałem działania ratusza żę do Cover Festiwalu w tym roku podeszło rozsądniej i nie bezkrytycznie.

                  3) Nie jest dla mnie w żaden sposób istotne KTO zorganizuje festiwal - niech zorganizuje go i samo miasto bo juz udowodniło że potrafi i to śmiem stwierdzić że lepiej niż Ci branżowi "profesjonaliści" ale nie zabijajmy takiego wydarzenia które zreszta sam ratusz za pośrednictwem pokisu od początku firmował. Po tylu latach istnienia takich festiwali kiedy jest pierwszy problem i trzeba się z nim zmierzyć to nikomu nie chce się zabrać za temat porządnie i poprawić to co było źle tylko jak zwykle najłatwiej tak po prostu wyrzucić coś na śmietnik ? To takie polskie... Amatorskie zarządzanie. Brawo!

                  4) Skoro uważa się że miasto wydawało zbyt łatwą ręką kasę na kulturę to czemu nie zrobić tego samemu taniej i zaoszczędzić ? (patrz punkt 2). Skoro ywierdzicie że miasto zbyt łątwo wydawało kasę to miejscie pretensje do tych którzy o tym decydowali i do tych którzy się na to godzili nei zadając zbyt wiele pytań. Świadczy to o kiepskich fachowcach jakimi otaczał się poprzedni prezydent więc może zamiast likwidować zupełnie coś nad czym pracowaliśmy (piszę tak bo skoro to za nasze pieniądze to pozwolę sobie użyć zwrotu MY) tyle lat możę po prostu zapytać jakiegos maniaka muzycznego jak to zrobić aby to miało sens ? Likwidowanie to nie jest rozwiązanie problemu. Skoro są jakies alternatywne spojrzenia na te sprawy i propozycje to zamieniam się w słuch. Najbardziej interesują mnie sprawy muzyczne ale nie będę narzekał jeżeli będą z innej dzialki ale bardzo ciekawe. nowatorskie i takie któe przyciągną do miasta dużo osób.


                  5) "...Jak widac zreszta z samych wpisow tego towarzystwa ( patrz wyzej bonobo i odpow
                  > iedz) posiadaja oni jedynie aspiracje a imprezy ktore proponuja "daja szanse "
                  > na bycie tym czy tym . Nie przychodza wiec z produktem sprawdzonym , nie wiadomo wiec czy spozywajacy sie nie zatruje , chca sprobowac i chca zeby oim za to zaplacic. Tak widac im wmawiano na kursikach dotyczacych marketingu i promocji z zarzadzaniem w agrobiznesie...".

                  Przy takich wypoweidziach ręce mi opadają. O aspiracjach do imprezy któe dają szanse to mogliśmy mówić kilka ładnych lat temu kiedy nie było nic! Teraz mamy 2-3 festiwale które na swoją markę pracowały kilka ostatnich lat. JEst to produkt jak najbardziej sprawdzony i każda edycja to potweirdza bo gdyby było inaczej nei byłyby te wydarzenia kontynuowane. uważam że można festiwal poprawiać i ulepszać aby stawał się produktem jeszcze bardziej rozpoznawalnym i ważnym "branżowo". Jestem za dążeniem i uczeniem się od największych i najlepszych i uważam żę każdą kolejną edycję mozna zrobić lepiej niż poprzednią i o takich aspiracjach mówiłem które właśnie docelowo zagwarantują nam renomowany status imprezy i międzynarodowym zasięgu. Śmieszne? Śmieszne to byłoby dla mnie to jak 10 lat temu poweidziałbyś mi że którykolwiek z artystów których mielismy do tej pory wystąpili na płockiej plaży naprawdę tam wystąpi. Dzisiaj wiem że to tylko kwestia ambitnego podejścia do sprawy, dużego zaangażowania i mnóstwa pracy. O pieniądzach a tym momencie nie mówię.
                  A co do Twojego gotowego produtu: Z GOTOWYM PRODUKTEM TO PRZYJEŻDŻA RADIO ESKA KTÓRY JEST KONCERNEM MEDIALNYM SERWUJĄCYM MUZYKĘ DLA MUZYCZNYCH ANALFABETÓW I PÓŁGŁUHCHYCH NAIWNIAKÓW. Przyciągnie mnóstwo osób na jedno popołudnie. Czy o to Wam chodzi ? Będziecie mieli wtedy swój full media coverage i jedną z najgłupszych imprez w tym kraju jakie są organizowane publicznie (chociaż trzeba im przyznac że ejst to z reguły na organizacyjnei i technicznie na profesjonalnym poziomie). Wartości artystycznych i wrażeń choć trochę ambitniejszych ZERO. Wszystko gdzieś oscyluje w granicach między głuchotą i muzyczną ignorancją (żeby nie powiedziec debilizmem). I jak wam się podoba? To chyba spełnienie waszych marzeń co ? Silny koncern który ma kasę, przyciąga ludzi, jedno popołudnie wiec za długo hałasowac nie będą, a że muzyczne dno to już nikogo z Was nei interesuje pewnie co ? Może to to jest ta Wasza alternatywa drogie ANTY-ki ??? To jest rzadki kał w złotym papierku. Smacznego!
                  To właśnie jest dopiero festynik tak profesjonalnie i głośno przygotowany że zastanowiłbym się czy nie podać tego na policję z powodu użycia broni masowego rażenia.
                  Proszę nie piszcie mi że interesuje was kultura wyższa skoro nawet nei potraficie zrozumieć prawa i popytu na kulture ta trochę nizszą.
                  A co do wyższości to w buty sobie wsadźcie taka alternatywę i promocję to właśnie będziecie wyżsi.

                  6) pytania o medialną recepcję lub korzyści dla miasta jak najbardziej powinno się zadawać skoro tego jeszcze nie widać. Da się te sprawy oszacować.

                  7)"...ciekawi mnie tez ten tak chwalony powyzej wymiar zaangazowania pracownikow poki
                  > su tak chwalony i ceniony przez organizatora i jego rzecznikow. Czyzbysmy mieli
                  > do czynienia z wyjatkowym przypadkiem eksplozji aktywnosci spolecznej , woluntaryzmu i tyrania po godzinach za friko ku zbożnemu celowi ? Budujące!..."

                  Tak, ja ich chwalę za całą robote jaką zrobili. TA IMPREZA POWSTAŁA OD ZERA W PŁOCKU W POKISIE, z ich pomysłów, z ich zaangażowania, miała atrakcyjny artystyczny poziom i przy tym samym komercyjny poziom, była znana w kraju. Za to że dbali aby wszystko działało tak jak powinno. Ci ludzie naprawdę czuli się za to odpowiedzialni ponad obowiązki które wynikały z zajmowanego przez nich stanowiska. Poza tym po tylu latach czuję się uprawnony do udzielania tego typu wypowiedzi bo widziałem kilka festiwali zarówno w Płocku jak i w Polsce i mam porównanie. To była naprawdę dobra robota. Szkoda żę jak widac na marne bo wiele najciekawszych osobowości które były odpowiedzialne za różne działania POKiSu (na festiwalach się nei kończy sprawa) dziś już po prostu z różnych powodów tam nie pracuje. Dlaczego? Pani Mosiołek nieudolnie odpowiadała na ten temat wielokrotnie ośmieszając się na skalę ogólnokrajową.

                  A co do eksplozji wolontariatu: dla Twojej wiadomości wolontariat tego typu istnieje co roku przy każdym tego typu evencie. Miasto swojego czasu jeszcze to zauważało, potem przestało a teraz (mam wrażenie że ratusz naprawde czyta to forum) znowu szukają kogos kto ogólnie zająłby się wolontariatem na terenie miasta Płocka. To że Ty o tym nie słyszałeś - bo tak mocno własnie same imprezy Cie interesują - to nei znaczy że tego nie ma i że młodzi ludzie się nie angażują w lokalne sprawy bo po prostu chcą coś zrobić dla miasta w którym mieszkają zamiast pie...yć, narzekać i szukać afery jak nasze stare forumowe zgredy. Niepojęte dla Ciebie prawda?

                  ZAcznij się interesować naprawdę tym co to miasto ma do zaoferowania młodym ludziom - i dzięki wam będzie miało coraz mniej - a może trochę zrozumiesz ich frustrację i motywację. Dopiero potem zastanów się czy pisać tego typu wyszydzające stweirdzenia i to o ludziach którzy zasługują na dobre słowo uznania.

                  Ja jako zwolennik i uczestnik festiwalowego życia Płocka zrobiłem swoją część. Jeżeli ktoś wydał kiepsko pieniądze lub wydał ich za dużo to miejcie pretensje do tego kto je wydawał a nei do mnie tylko dlatego żę chce aby takie wydarzenia miały miejsce i zgadzam sie na to zby były rozsądnie dotowane
                  • Gość: bij dziada Re: do bonobo IP: *.028.c85.petrotel.pl 22.03.11, 11:52
                    w twoim wpisie nie znalazlem nic o rzekomej promocji , to dobrze swiadczy o autorze
                    jest odwolanie do tego ze miasto ma cos robic dla "mlodych ludzi" , dzielenie spoleczenstwa na mlodych i starych , kobiety i mezczyzn, postepowych i zacofanych sobie darujmy bo to mechanizm manipulacji , miasto generalnie powinno cos robic dla swoich mieszkancow , wszystkich

                    ma tych zadan sporo i organizacja festiwali nie jest ani najpowazniejszym z nich ani priorytetowym , na wazniejsze nie ma kasy , miasto tonie w dlugach

                    jestem zwolennikiem tezy ze miasto , samorzad ma stwarzac warunki i sie nie wpieprzac bo nie ma do tego kompetencji , tym bardziej nie powinien sie angazowac finansowo w same imprezy.moga byc wyjatki ale prawdziwe wyjatki , pod okladnej analizie i przemysleniu. nie dla kazdego i nie od razu .

                    ja osobiscie sciemy o tzw "wolontariacie " nie kupuje , dla mnie jak ktos tyra za darmo to glupi a jak cos oferuje za darmo to zlodziej .
                    nic nie ma darmo kolego .

                    "likwidowanie to nie rozwiazywanie" - nie zawsze , czasem jest

                    przekonywanie mnie ze "eska " to syf jest zbędne

                    "jestem za dazeniem i uczeniem sie" - to ucz sie za wlasna kase , miasto nie musi placic amatorom zeby sie uczyli moze sobie kupic zawodowca ktory juz sie nauczyl

                    "festiwalowe zycie plocka" - to sformulowanie mocno na wyrost, taka polityka pseudofaktow dokonanych , festiwalowe zycie plocka to jak zycie jetki jednodniowki , jak zycie kosmiczne uczniow z profesora .


                    usilujesz caly czas udawac ze nie chodzi o kase ale o wzruszajace zaangazowanie wolontariatu , stroic sie w piorka obroncy mlodziezy przed frustracja i przeciwstawiac to "tepym urzedasom " i jakies wykreowanej przez siebie lidze starcow.

                    Tepym urzedasem jest ten co bezkrytycznie wydaje kase na pierwszy lepszy produkt , my natomiast nie jestesmy liga starcow tak jak ty nie jestes mlodzieza .

                    "polskie...amatorskie zarzadzanie" - nie wiem co ta polskosc wam tak dolega , to nie jest kwestia polskich wad narodowych ani rosyjskich to jest kwestia glupoty.
                    jesli chodzi o sciaganie do miasta "mnostwa osob" - ja bym sie zastanowil ilu osob, jakich etc.
                    plock nie jest przygotowany dla swoich mieszkancow a coz dopiero dla "mnostwa osob".


                    a co do pani m. to jestem zwolennikiem aby ja rozerwac konmi na rynku starego miasta ku przestrodze
                    • Gość: do bijdziada Re: do bonobo IP: 91.212.223.* 22.03.11, 12:29
                      szanowny Panie ma Pan rację ,że tu chodzi o kasę.Kasa i tylko kasa.Wszystkie drogi zmierzają do koryta pełnego kasy.Nasi decydencji mają instynkt samozachowawczy i dają na impry.Nie chcą zadzierać z tzw kulturką.Nie chcą zadzierać z dziennikarzykami z Warszawki.Nie chcą zadzierać z miejscowymi specjalistami /niby/ od kulturki.Nie chcą zadzierać z miejscowymi dziennikarzykami.Jeśli będą dalej bojażliwi i będą dawali kaskę na tzw kulturkę to legną w następnych wyborach.Płocczanie pojmą wreszcie,że balowali na kredyt gdy zaczną spłacać długi miasta.Spłacanie już się zaczyna.Podwyżki nieuniknione.Taka jest prawda drodzy balowicze.
                      • Gość: KRU Płock Re: do bonobo IP: *.dynamic.mm.pl 22.03.11, 13:09
                        ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                        Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                        Festiwale RULES !!!!!!!
                        • Gość: bij dziada Re: do kru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 18:54
                          juz tylko przepisywac potrafisz ete same bzdety ktore wymyslile wczesniej .
                          wklejaj czesciej ! to zwykle spamowanie forum - zglaszam do admina - wyciac spamowicza !
                          • Gość: do bijdziada Re: do kru IP: *.053.c86.petrotel.pl 22.03.11, 21:27
                            jeśli komuś odfruwa kasa to będzie robić wszystko by choć troszkę jej zostało.Stąd takie żale i pisanie ciągle tego samego.Nudni już są ci obrońcy wywalania pieniędzy na powiem wprost głupie imprezki.Cel jeden to kaska.Normalni ludzie nie wywalają kasy na balangi gdy jej nie mają.To nie znaczy,że nie mają potrzeb kulturalnych.Mają je tylko postępują zgodnie z zasadą,że groblę sypie się według stawu.Wy balangowicze trwonicie nie dość,że nie swoje pieniądze to jeszcze bezczelnie wmawiacie,że tak ma być bo to promocja.Co by nie powiedział wywalać nie swoje potrafiliście świetnie.A może specjaliści od kulturki powiedzą ile to kaski wywalili w piasek nad Wisłą i w piasek przywożony na Stary Rynek przez 8 latek /piały nad tym pomysłem gwiazdy płockiego dziennikarstwa/ ciężkim sprzętem jednocześnie niszcząc granitowe płyty przed ratuszem.A może ci sami dziennikarze śledczy zbadają ile będzie kosztować wymiana zniszczonej nawierzchni Starego Rynku.Te i inne kwoty trzeba wliczyć w koszty balang drodzy byli/już/ spece od kulturki.
                        • citymen Re: do bonobo 22.03.11, 23:06
                          Zgadzam się z Tobą w całości, ale w ten sposób można przynajmniej wyeksponować tę chorą i szkodliwą zaściankową i zmutowaną przez chory system mentalność tych ludzi jako przestrogę dla młodego pokolenia.
                          • Gość: menel Re: do bonobo IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.11, 23:49
                            citymen napisał:

                            > ale w ten sposób można przynajmniej wyeksponować tę chorą i szkodliwą zaściankową i
                            > zmutowaną przez chory system mentalność tych ludzi

                            nie krępuj się, eksponuj , eksponuj siebie dalej dzielnie - pamiętaj tylko, że im bardziej małpa się eksponuje, tym lepiej widać jej wyeksponowany goły tyłek
                    • Gość: bonobo Re: do bonobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.11, 13:39
                      Znowu msz problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego ?

                      już dawno wyleczyłm się z poglądów że miasto zrobi coś dla naszych młodych ludzi.
                      Nie popieram również finansowania kultury tego typu za wszelką cenę jeżeli można dogadać sie z organizatorami i uniknąc niepotrzebnych kosztów.

                      Oczywiście że miasto ma stwarzać warunki ale skoro ma ich też eni finansować to i niech nie oczekuje niczego w kwestiach promocyjnych. Chodzi o pewną strategię czy chemy takie eventy wykorzystać czy nie. Ja uważam że jak najbardziej i powei Ci to każdy specjalista od PR-u czy marketingu. O jakich pilniejszych potrzebach mówisz ? Ten argument można podać zawsze i zawsze będzie skuteczny jeżeli przedstawisz to w postaci wyboru czy kupić komuś leki czy zainwestować w kulturę więc go pomińmy.

                      Cała dyskusja jest o kasie i sposobie podejścia do finansowania urzędu miasta festiwali.
                      Tak jak Ty jestem za finansowaniem rozsądnym i przedsięwzięć na to zasługujących.

                      "... ja osobiscie sciemy o tzw "wolontariacie " nie kupuje , dla mnie jak ktos tyra za darmo to glupi a jak cos oferuje za darmo to zlodziej nic nie ma darmo kolego..."

                      A skoro ja pracowałęm przy kilku festiwalach za darmo i za darmo oferowałem swój czas to jestem głupim i do tego złodziejem ? Skoro tak to Ty musisz być nieźle zepsutym przez pieniądze debilem skoro nawet nie rozumiesz tej idei a co dopiero mówić o jakichkolwiek ruchach w temacie. O wolontariacie wspomniałem podczas tej dyskusji tylko dlatego żeby komus udowodnić że są w tym mieście ludzie którzy są zaangażowani i interesują się tym co się w mieście dzieje nei tylko pod wględem "ile na tym można zarobić".
                      No ale tak jak napisałem każdy sądzi według siebie więc tak naprwdę pisałeś o sobie i to Ty próbujesz obrócić wszystko w tanią rozgrywke między młodymi zaangażowanymi wolontariuszami i złymi dziadami. Z przypadkowej kwestii wolontariatu nagle robisz jakaś ścierę do wycierania podłogi. Mam nadzieję że Twoej życie ułoży się tak abyś nie musiał docenić tego co Ci ludzie robią.

                      Wypominanie mi wolontariatu uważam za spory nietakt i dyskwalifikuje Cię do dalszej dyskusji ze mną.

                      "...Tepym urzedasem jest ten co bezkrytycznie wydaje kase na pierwszy lepszy produkt , my natomiast nie jestesmy liga starcow tak jak ty nie jestes mlodzieza..." Tak, 15 lat może nie mam ale myślę trochę inaczej niż pokolenie choćby moich rodziców.

                      Ciesze się że chociaż ktoś się zgadza w kwestii pani m.
                      • Gość: bij dziada Re: do bonobo IP: *.028.c85.petrotel.pl 22.03.11, 14:34
                        nie mam problemow z rozumieniem tekstu pisanego ( nie slucham jak mi ktos czyta bo nie lubie)

                        zwiazek takich czy innych imprez z promocja jest dość wątły o ile w ogole istnieje, jak juz wielokrotnie pisalem aby zaistnial nalezy spelnic sporo warunkow.
                        "strategie" - trzeba ja najpierw miec aby sie nia poslugiwac a takowa nie istnieje

                        wiem co mysla i praktykuja znawcy pr-u czy marketingu , nie musze sluchac amatorów

                        jesli na prawde jest wybor miedzy lekami a koncertem to trzeba kupic leki ! nie ma dyskusji !

                        jakie sa pilniejsze potrzeby ? - rozejrzyj sie dokoła to zobaczysz !

                        dalej nie kupuje sciemy o szlachetnym i bezinteresownym wolontariacie, poza tym to nie ja stwarzam sztuczne opozycje pomiedzy tzw mlodzieza i tzw dziadami

                        twoje osobiste doswiadczenia i motywacje w tej kwestii mnie nie interesuja idz z nimi do psychoanalityka albo ksiedza

                        kwalifikacje myslenia sa tylko czysto logiczne , nie ma myslenia rodzicow i dzieci , albo to ma sens albo nie , mlody moze miec racje a stary pieprzyc bez sensu i na odwrót .



                        • citymen Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah 22.03.11, 22:16
                          Najlepiej mieć strategię typowo polską - siedzenie przed kompem pierdzenie w siedzenie, długie na forum marudzenie i ględzenie głupot piepszenie i nic nie robienie :-DD Nawet nie wiecie ile dajecie ludziom humoru :D
                          • citymen Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah 22.03.11, 22:44
                            A kto ma rację ostatecznie osądzi "bij dziada" bez możliwości odwołania nawet do SN! On jak wielki brat posiada patent na rację, a tam co ja mówię, na wszechrację. Wykupił abonament na rację do 2014 i można mu natrukać hahahaha i jak tu boków nie zrywać... :D
                            • Gość: do citymenka Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah IP: *.053.c86.petrotel.pl 22.03.11, 22:49
                              dlaczego to waszeć masz mieć patent na rację.Inni nie mogą mieć racji mocium panku?.Twoja racja to jest racja a inni nie mają racji?.
                              • citymen Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah 22.03.11, 22:55
                                Nie! Rację może mieć tylko "bij dziada" ew "menel" nawet jak nie mają racji to też mają rację bo wiedzą kto kretyn a kto nie :D
                                • Gość: docitymenka Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah IP: *.053.c86.petrotel.pl 22.03.11, 23:41
                                  ależ acanie oni tj Pan Menel i Bijący Dziad mają rację.Powiem ,że racja tych panów jest widoczna nawet dla ślepego.Nawet ślepy wie,że nie wydaje się pieniędzy gdy ich brak.Nawet ślepy wie,że nie żyje się na kredyt gdy nie będzie z czego go spłacać.Nasze miasto mówiąc to delikatnie właśnie stoi nad przepaścią finansową.Dlaczego tak się stało wie i Pan Citymenie i wiedzą wszyscy mający pojęcie o ekonomii.Sporo pisano na tym forum o promocji miasta przez tzw festiwalowe wydarzenia.Wydarzenia te nie przyniosły sławy naszemu miastu bo nie były to wydarzenia znakomite.Wiem ,wiem mam zły gust i jestem antyk/nietrafiony niezatopiony/.Najlepszą bezpłatną promocję czynią dla miasta jego mieszkańcy.A co powiedzą mieszkańcy o swoim/?/ukochanym/?/ mieście.Tyle co powiedzą im dziennikarze/?/ lub kto drogi Panie.Lokalna zlikwidowana ratuszowa gazeta to była tuba propagandowa na usługach władzy.Dobrze,że jej nie ma.Nie pokazywano w niej mieszkańcom problemów miasta.Nie tłumaczono mieszkańcom zawiłości rządzenia.Nie edukowano w sprawach budżetu.Nie mówiono i nie pytano czy wyemitować obligacje lub czy zaciągnąć i na co kredyty.O nic nie pytano.Zapomniałem,że pytano o tramwaj.Nie pytano o molo/ o ile się nie mylę/Pytano/?/ o to kto ma zostać Płocczaninem Roku/znany skandal/.Chwalono festiwale i wmawiano,że to jest promocja miasta.Ludziska tak przywykli do tego propagandowego ględzenia,że uwierzyli w te wszystkie banialuki.Teraz trzeba płacić za promocyjkę.Droga ta promocja.Na koniec powiem Panu Citymenie coś co się Panu spodoba.Marzy mi się wielki cudowny festiwal.Taki co to będzie sławić nasze ukochane miasto na całym świecie .To co robili spece od kulturki i promocyjki to wywalanie pieniędzy w błoto i wzbudzanie negatywnych emocji wśród mieszkańców Płocka.To po prostu trwonienie pieniędzy.Festiwal o ,którym marzę możemy zorganizować gdy będzie nas na to stać.Nie teraz.
                                  • Gość: bij dziada Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 08:19
                                    gdyby w tych dzialaniach byl chociaz promil efektu promocyjnego to przeciez po 8 latach ( !) bylby on widoczny . tego efektu jednak nie bylo i nie ma bo byc nie moglo stad brak jakichkowliek pozytywnych skutkow owej"promocji" , para poszla w gwizdek a kasa sie rozplynela jak mgla nad pusta plażą.
                                    "festiwalowego plocka" nigdy nie bylo
                                    • Gość: menel Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.11, 08:48
                                      Kiedyś prowadziłem swoje badania promocyjnego odziaływania Reggealandu akurat w okresie trwania tego eventu i krótko po.
                                      Żaden z zapytanych przeze mnie powznych ludzi ze świata kultury, gospodarki i biznesu w Warszawie i na Mazowszu nic o tym nie słyszał a jak usłyszał ode mnie to wzruszył ramionami lub podobmnie zareagował.
                                      Jedyny rezonans miał ten event u kilku nudzących się w awkacje gołodupców.
                                      Te moje badania nie pretendują do miana naukowych.
                                      • citymen Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah 23.03.11, 17:22
                                        A Wąchocku robiłeś też sondaż? To dobrze że nie pretendują Twoje "badania" do miana naukowych. :-))
                                        • Gość: do city Re: Trzeba mieć strategię yeeeaaah IP: 91.212.223.* 23.03.11, 17:29
                                          ot i poziom dyskusji.A w ameryce murzynów biją.Kasa i tylko kasa.
                        • Gość: bonobo Re: do bonobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.11, 10:14
                          bij dziadzie!
                          "... zwiazek takich czy innych imprez z promocja jest dość wątły o ile w ogole istnieje, jak juz wielokrotnie pisalem aby zaistnial nalezy spelnic sporo warunkow" - w jednym zdaniu zaprzeczyłeś sam sobie ! brawo! to trzeba potrafić! możesz iśc na polityka bo tak pięknie gadasz głupoty i nie słuchas innych że będziesz kandydatem idealnym - mam tylko nadzieję że nie w tym mieście. I ty powołujesz się na czysto logiczne kwalifikacje myślenia...? Z taką logiką a raczej rozdwojeniem jaźni u psychoanalityka nie musiałbyś nawet czekac w kolejce.

                          Jeżeli jeszcze nei zauważyłeś pewnych rzeczy w moich wypoweidziach to rzeczywiście masz problem z rozumieniem tekstu. Od samego początku mówię że miasto jest od tego aby warunki o których mówisz ustalić i ich wymagać aby to wszystko miało sens i podkreślałem że jest na tym polu jeszcze sporo do zrobienia - od decyzji na długofalowe działanie po przygotowanie strategii tak jak we wsponinanym artykule z toruńskiej GW. Ty teraz piszesz to samo jako kontrargument! punkij się w głowę i czytaj uważniej. a przede wszystkim myśl.
                          A skoro wiesz co myślą znawcy marketingu to dobrze wiesz że mam rację co w cytowanym powyżej zdaniu zreszta przyznałeś.

                          Dla mnie kwestia pilniejszych potrzeb to jest właśnie ściema która ma być wymówką dla nie robienia niczego przez najbliższe cztery lata w tej dziedzinie.

                          Przyjąłem do wiadomości (ale nie rozumiem) że nie rozumiesz zasady wolontariatu ale nei martw się, przyjdzie czas to zrozumiesz. Wtedy prawdopodobnie nie będziesz mógł sobie tyłka podetrzeć i zrobi to za Ciebie wolontariusz.
                          Nie wiem jakim zgredem trzeba być żeby tego zjawiska conajmniej nie szanować. Poza tym miasto własnie szuka przedstawiciela który cały wolontariat będzie jakoś w Płocku ogarniał.

                          Nie róbcie nic, żadncyh festiwali, żadnych spędów. Zaprośmy Eskę bo jest tam szansa że miasto nie będie musiało wykładać aż takich pieniędzy (choć i tej pewności nie mam) i będzie naprawdę genialnie.

                          Z takim myśleniem możemy zamknąć ten Płock na klucz i klucz wyrucić zostawiająć w środku tylko menelo- i dziado-podobnych, którzy będą się snuli po tym szarym jak dupa słonia płocku by potem na chwilę przycupnąć na łąwce i omawiać kolejne teorie spiskowe.

                          Skoro dla was drogie ANTY-ki, konsumentów kultury wyższej (za jakich sie mniemacie bo sami przyznaliście to wcześniej) jasne jest że miasto w dobie "kryzysu" nie może sobie pozwolić na solidne zorganizowanie festiwalowej działalności to chyba zgodzicie się ze mną żę wydatek 3,3 mln na Orkiestrę to też niepotrzebny zbytek ? Przeciez mamy kryzys! Słuchajcie sobie za swoje a najlepiej w domu na słuchawkach! Taka sama logika ? Taka sama tylko teraz was dupa boli.
                          OT I CAŁA WASZA HIPOKRYZJA I MĄDROŚć.


                          Za zanknięcie całego pokisu uzyskacie dodatkowe 9 mln - łakomy kąsek w czasach kryzysu nieprawdaż ?

                          Poweidzmy sobie jasno: to miasto nie chce festiwali nawet takich jak reggaeland (dziwi w takim razie fakt czemu będzie Audioriver któy kosztuje nas znacznie więcej) a nawet jeśli chce to w tym roku UM dał ciała po całości i teraz nie ma frajera (chociaż zdaje się że właśnie znlaeźli frajera na kajak w randze P.O.) na któym sami będa wieszać psy w lecie za to że nie zorganizował lub kiepsko zorganizował festiwal. Wiocha jak za poprzedniej kadencji! Mimo wszystko trzymam kciuki za nwoego p.o. POKiSu aby mu się wszystko udało.
                          • Gość: bonobo Re: do bonobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.11, 10:21
                            I jeszcze jedno żeby dla wszystkich było jasne po której jestem stronie bo niektórzy jeszcze tego jak widac nei zorzumieli to jestem zwolennikiem tego że JEŻELI MACIE ROBIĆ SIARĘ Z FESTIWALU REGGAELAND TO WCALE GO NIE RÓBCIE.

                            Wydawanie pieniędzy na artystów których można zobaczyć wszędzie (bo zakładam że z bardziej wrtościwoymi rzeczami już będzie problem) i nazywanie to festiwalem rzeczywiście nie ma sensu a i zaszkodziłoby samej imrpezie i miastu o wiele bardziej niż wstrzymanie jej na rok i zrobienia porządnej imprezy w przyszłym roku.

                            Pozdrawiam i życzę prawdziwego oświecenia umysłów!
                            • Gość: do bonobo Re: do bonobo IP: 91.212.223.* 23.03.11, 14:15
                              widzę,że nasza dyskusja przynosi jednak efekty.Pańskie stanowisko zbliża się do zdania Pana Menela,Bij Dziada i innych realnie patrzących na tzw festiwalowy Płock.Widzę wspólne tematy.Tak trzymajcie drodzy Panowie dla dobra naszego miasta.Tylko w trakcie kulturalnej wymiany zdań można cokolwiek dobrego osiągnąc.Pozdrawiam.
                              • Gość: bonobo Re: do bonobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.11, 15:10
                                zdania mamy zupełnie inne a w najlepszym wypadku conajmniej inaczej umotywowane.

                                Oni nie widzą potrzeby finansowania kultury bo podobno miasto ma deficyt i długi (jak każde miasto), nie rozumieja sensu działań promocji miasta w takim wydaniu (kultura niższa), i w końcu nie widzą że sami z tej finansowanej kultury korzystają. robia tylko dużo wrzasku wymądrzając się na tematy o któych mają bladego pojęcie (żaden z nich nie był na festiwalu). Ja chcę poprawiac zarządzanie a oni chca likwidować (nie mysląc okonsekwencjach) bo tak najłatwiej.

                                Z ich pieniactwem i podejściem do tematu bliżej im do kononowicza (www.youtube.com/watch?v=6SfNJifX2qg) niż do prawdziwego dyskutanta o ambitnym i rozsądnym rozwoju miasta.


                                Co najwyżej mogą dostać awans od urzędu miasta za pracę u podstaw w celu medialnego usprawiedliwienia nieudolności UM (byłęgo i jak widać obecnego także choć "w drugą stronę") w sprawach festiwalowych.

                                Przez 300 postów nie zdołali sie doczytac moich dobrych intencji i zostałem w ich mniemaniu kolesiem z festiwalowej kliki a za to że pomagałem przy wcześniejszych imprezach zostałem nazwany głupim złodziejem. Dla dobra dyskusji i wartościowych wniosków jestem gotów przeżyc i to ale proszę nie porównywać mnie z tymi ANTY-kami którym niestety coraz ciężej z myśleniem i analizowaniem pewnych zjawisk.

                                Dyskusja dla dobra naszego miasta i tego co się w nim dzieje była i jest jedynym motywem dla którego w ogóle sie tutaj udzielam.

                                Pozdrawiam.

                                p.s. szkoda że się Pan nie podpisał
                          • Gość: bij dziada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 17:10
                            nie widze zaprzeczenia , zwiazek imprez takich czy innych z promocja jest rzecza wyjatkową i nie wystepuje sam z siebie czyli efekt promocyjny o ile w ogole wystapi wymaga cholernego profesjonalizmu i lat pracy

                            ty dzielisz myslenie na myslenie mlodych i myslenie starych , to sa podzialy fikcyjne , myslenie moze byc bledne albo nie bez wzgledu na wiek .

                            miasto jak powiadam nie powinno sie wpieprzac w cudzy biznes ani tez go dofinansowywac , nie powinno go łupić opłatami chociaż uwazam iz ma prawny obowiazek pobierania oplat za udostepnianie obiektów .

                            to czy to co zrobil torun jako strategie ma sens tego nie wiem bo jeszcze nie powstala , patrzac na metodologie mam watpliwosci .plock strategi jakiejkolwiek nie posiada . tak wiec na jej podstawie nie moze oceniac imprez.

                            sam twierdzisz ze organizatorzy maja duzo pomyslow i w ogole sa bardzo tworczy i pozytywni tak jak wolontariusze ktorzy az przebieraja nogami zeby sobie za darmo potyrac i ze nalezy im sie kasa za to ze maja widoki na efekt promocyjny .
                            jak maja widoki to niech sobie kupia lornetke a nie wyciagaja łapek po kase !

                            ze wzgledu na to iz wiem na czym polega marketing i pokrewne dziedziny wiem cos absolutnie przeciwnego tj. iz nie masz racji .
                            nie potrafie sobie zarazem wyinterpretowac twojej i paru innych postawy zaangazowanej w przepchniecie tej czy innej imprezy jak tym iz macie w tym jakis interes.
                            jako ze z wiary w dobre intencje juz sie dawno wyleczylem nie moge nie widziec motywacji finansowej.

                            nie robienie glupot albo nie kupowanie kota w worku nie jest rownowazne nie robieniu niczego takie stwierdzenie to tani sofizmat

                            nie widze jakiegos imperatywu ktory by mnie przymuszal do szanowania wolontariatu , miastu do "ogarniania" wolontariatu polecam wolontariusza wlasnie , bedzie taniej .

                            argument z eska pomijam ,

                            "konsumentow kultury wyzszej za jakich sie mniemacie" - uzycie mniemac w tym kontekscie jest bledne gramatycznie , nalezalo napisac " ktorymi w swoim mniemaniu jestesmy "

                            no jestesmy , w swoim mniemaniu tez ale nie wylacznie

                            istnieje roznica pomiedzy reggaelandem i eską ale nie jest to z mojego punktu widzenia taka przepasc jak z twojego

                            wydatek na orkiestre uwazam w istocie za bezsens ale istnieje taki przymus moralny w polsce zeby na te fundacje dawac kase , znam osobiscie czlowiek aktory te fundacje zalozyl i wiem o co biega ale to inna sprawa .

                            miasto moze w samej rzeczy o ile ma mozliwosci i checi sypnac cos na tzw kulturke zeby mlodziez nie szczała po bramach ale po to zeby "cos sie działo" i zeby szczała w jednym ogrodzonym miejscu . moze !tylko po co to nazywac promocją, kreowaniem wizerunku etc , wszyscy i tak wiedza ze ten wyswiechtany repertuar pseudoargumentow podlany slangiem branzowym jest tylko narzedziem perswazyjnym ktorego celem jest wyciagniecie kasy .

                            i cale to lukrowane pieprzenie o wolontariacie , zaangazowaniu , checi wydobycia miasta z zasciankowosci i szarosci nie jest warte funta klakow.

                            idzie o kase a jak idzie o kase to pytanie kto ile i za co ma z tego miec . ja proponuje dawac nawet wieksza kase na proponowane przez ciebie i innych imprezy ale proponuje narzucic dosc scisla procedure rozliczania wydatkow i a( podobnie jak w funduszach unijnych ) oddzielic wydatki kwalifikowane od niekwalifikowanych . Faktury koles! Faktury !

                            problem jednak jest taki iz nikt nie bedzie chcial tego robic w takich warunkach ! NIKT !
                            chyba ze jakis idiota ktory sie nie boi i zechce podłożyć lewe faktury .

                            bo jak nie mozna nic zawinąć to jaki to ma sens?

                            obudz sie kolego i nie wciskaj nam kitu !


                            • Gość: do Profesora Re: IP: 91.212.223.* 23.03.11, 17:26
                              Bij Dziada.Dziękuję serdecznie za świetny wykład.Nic dodać nic ująć.Mówię to szczerze.Jestem pod wrażeniem Pańskiej wypowiedzi.Obserwuję te niby promocyjne wydarzonka od kilkunastu lat.Ostatnie 8 lat szczególnie dokładnie.Te niby kulturalne wydarzonka to niezła kaska.Popieram by rozliczenia imprezek odbywały się na zasadzie faktur a nie na zasadzie kwota za tzw dzieło.Faktury i koniec dyskusji.Pozdrowienia dla Pana Bij Dziada.
                            • citymen Re: 23.03.11, 17:43
                              Nie można tworzyć sztucznych bytów czyli jakichś głupawych kalkulatorów przekładania imprez kulturalnych na siłę ich promocji mierzonych chyba w Amperach albo w Niutonach czy może jeszcze w radianach. Pieniądz nie jest jedynym kryterium takiego "pomiaru" abstrahując od braku możliwości rzetelnego jego oblczenia w kontekście jakichkolwiek wydarzeń kulturalnych. Promocja to w dużej mierze rozgłos społeczny jako informacja w najzwyklejszych relacjach międzyludzkich a także w mediach i nad efektywnością tych elementów trzeba pracować i stale je poprawiać zamiast stwierdzenia źe wszystko to i tak do d.... i dla tego nie będziemy nic robić tylko w zamian pójdziemy sobie na piwo.
                              • Gość: bij dziada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 18:22
                                niech miasto da 50 baniek ale narzuci warunek ze trzeba to rozliczyc fakturami !
                                nikt nie bedzie chcial tej kasy wziac , to chyba jasne o co chodzi .
                                • Gość: bonobo Re: IP: 80.48.4.* 23.03.11, 19:34
                                  i czy sądzisz że taki warunek nie uchroni miasta od straty kasy jeżeli ktoś naprawdę ma w tym cel ?

                                  jesteś bardziej naiwny niż myślisz że ja jestem.
                              • citymen Re: 23.03.11, 18:26
                                Poza tym cały czas podkreślasz swoje znastwo w dziedzinie marketingu kiedy to właśnie kwesta promocji danego produktu do promocji miasta ma tylko podobieństwo na poziomie nazewnictwa "promocja". Miasto nie jest jednak żadnym produktem wystawionym na sprzedaż lecz obiektem wystawionym na "widok" dla zwrócenia na siebie uwagi, zdobycia sławy, rozgłosu w świecie i przede wszystkim w sensie społecznym, socjologiczny i dopiero gdzieś tam na końcu procesu ekonomicznym. Wrzucanie wszystkich tych aspektów do jednego worka z napisem "ekonomia" to czysty absurd i przysłowiowy groch z kapustą! Zrozumienie tych elementarnych różnic stanowi klucz do zrozumienia roli jaką ma do odegrania promocja nie produktu a MIASTA.
                                • Gość: menel Re: IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.11, 19:53
                                  citymen napisał:

                                  >Zrozumienie tych elementarnych różnic stanowi klucz do zrozumienia roli jaką ma do >odegrania promocja nie produktu a MIASTA.

                                  Mimo dobrych chęci nadal nie rozmumiem co chesz wyrazić - może znajdziesz kogoś, kto zrozumiał ten bełot i zechce go przełożyć na parę prostych zdań z poszanowaniem logiki oraz z uzyciem przyjętych terminów w ich powszechnnie stosowanym normatywnym znaczeniu.
                                  • citymen Re: 25.03.11, 10:16
                                    Menel Tobie jest ciężko cokolwiek wytłumaczyć bo Ty marz własną "logikę" :-))
                            • Gość: bonobo Re: IP: 80.48.4.* 23.03.11, 19:30
                              Poza tym że jednak jesteś idiotą, zwykłym burakiem to rzeczywiście nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                              Twoja filozofia to totalne mylenie pojęć i robienie ludziom wody z mózgu.
                              Dobra rada: najpierw przeczytaj, potem pomyśl a dopiero na końcu pisz.

                              Nadajesz się do sprzedawania piwa na targowisku i pilnowania pijaków żeby Ci kufli nie pokradli a nie do dyskusji o finansach i kulturze kiedy to przy 300-tnym poście trzeba Ci znowu przypominać to co było na początku bo swoim amoku syczenia na wszystko nic nie jesteś w stanie przeczytać, dostrzec i zrozumieć. Mało tego! Moje argumenty przytaczasz jako swoje kontrargumenty!

                              DNO nie dyskutant!

                              Musisz mieć zajebiście szare życie Panie.

                              z mojej strony koniec, nie jest to warte mojego czasu.

                              • Gość: bonobo Re: IP: 80.48.4.* 23.03.11, 19:31
                                moj wpis oczywiscie dedykuje dziadowi.
                              • Gość: bij dziada Re: brutalna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 19:45

                                widze ze najbardziej prosty i weryfikujacy towarzystwo chcace pozyskac fundusze argument zabolał ! zamiast argumentów stek wyzwisk . zabolało , trudno , prawda jest bolesna.

                                niestety żaden funkcjonujący na rynku organizator imprez w tym tzw festiwali, koncertów etc nie zechce podpisac umowy na podstawie której bedzie musiał przedstawić faktury i rozliczyć wydatki.
                                akceptowane są jedynie umowy typu : kupujecie impreze za tyle i tyle , impreza się odbyła . Spadać.
                                Tylko takie rozwiązania pozwalają ukryć zysk na poziomie 100, 200 %
                                tego typu dzialanosci nie jest w stanie rozliczyc nawet NIK .
                                akceptowanie tego rodzaju umów jest w zasadzie przyzwoleniem samorzadow na lewizne .
                                widze ze bonobo jeszcze przed chwila tak niby wyważony i merytoryczny pluje i pluje .

                                powtarzam : zaproponujmy wieksze pieniadze na wszystkie imprezy i festiwale 2, 3 razy wieksze ! wymagajmy rozliczenia fakturami .

                                nikt nie bedzie chcial tych pieniedzy wziąć!
                                • Gość: bonobo Re: brutalna prawda IP: 80.48.4.* 23.03.11, 22:53
                                  Ty na[prawde jestes albo glupi albo slepy bo o problemach z rozumeiniem tekstu juz wpsominalem.

                                  Skoro uważasz wszystkich ktorzy mają płacone z kasy miasta za swoje uslugi za zlodziei to niech POKiS sam zrobi festiwal co przeciez z powodzeniem im się udawalo przez pierwsze dwie edycje.
                                  Rozumiesz matole ?

                                  Mnie nie chodzi o pieniadze tylko o porządny festiwal. Skoro po moich wypowiedziach jeszcze tego nie rozumiesz i dalej próbujesz mnie wplatac w jakies wyimaginowane zlodziejstwo (chociaz przy Twoim podejsciu do sprawy sam musisz miec niezle w tym doswiadczenie) to naprawde jestes baranem ktory nie dosc ze nic nie rozumie to i poza czubkiem swojego nosa nic nie widzi.

                                  odpowiadaj na pytanie albo bujaj sie i nie powtarzaj w kolko tego samego!
                                  • Gość: do80.48.4 bonobo Re: brutalna prawda IP: *.053.c86.petrotel.pl 24.03.11, 00:02
                                    przypomina mi ten wpis słownictwo pewnego obrońcy hałaśliwego festiwalowego Płocka.Szkoda,że dalej nic nie zrozumiałaś poetko.Szkoda,że słownictwo to samo.Szkoda,że nic się nie nauczyłaś.Szkoda zdrowia.Nie masz wpływu na te wydarzonka w roku pańskim 2011.Pozdro i nara.
    • Gość: joydestroy bilety za 10 zł dla Płoczcan?powinno być odwrotnie IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.11, 17:25
      "Chodzi np. o punkt sprzedaży biletów w Płocku, tylko tu, w którym wejściówki na jeden dzień kosztowałyby 10 zł." Choć pochodzę z Płocka, to uważam to za absurdalny pomysł, gdyż znowu przyciągnie to dresiarską patologęi! Powinno być odwrotnie, żeby do tego zapyziałego miasta ściągać więcej poytywnych ludzi!
      • Gość: aksum78 do bij dziada IP: *.range86-179.btcentralplus.com 23.03.11, 22:12
        Skoro dla was drogie ANTY-ki, konsumentów kultury wyższej (za jakich sie mniemacie bo sami przyznaliście to wcześniej) jasne jest że miasto w dobie "kryzysu" nie może sobie pozwolić na solidne zorganizowanie festiwalowej działalności to chyba zgodzicie się ze mną żę wydatek 3,3 mln na Orkiestrę to też niepotrzebny zbytek ? Przeciez mamy kryzys! Słuchajcie sobie za swoje a najlepiej w domu na słuchawkach! Taka sama logika ? Taka sama tylko teraz was dupa boli.
        OT I CAŁA WASZA HIPOKRYZJA I MĄDROŚć.

        Panie wez wpierw zlikwiduj sekcje pilki kopanej w naszym "zadluzonym" miescie. Tam wyciekaja miliony, a nie proponujesz cos, co w moich oczach stawia Cie w tej dyskusji ponizej menela. Bo panem juz go nie nazwe, za zdanie o wolontariacie. Buractwo wychodzi i tyle. Typowe myslenie jakie spotkalem w Plocku. Robienie czegos z czego nie ma sie profitow, uwazane jest za dziwactwo, wynaturzenie. Wolontariusz to cudak i ufoludek. Z takim mysleniem to miasto bedzie zawsze wiejskie w swym charakterze. Koncze bo sloma mnie kloje w oczy jak czytam to forum. Pozdro dla bonobo.
        • Gość: menel Re: do bij dziada IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.11, 22:23
          dobrze że tylko słoma a nie ortografia, składnia, logika i zdrowy rozsądek oraz przyzwoitość
        • Gość: And Re: do bij dziada IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.11, 22:46
          Przeczytałem te wszystkie wpisy..... to jest STRASZNE!
          Typowi Polacy - megalomania z kompleksami, pyskówki, zazdrość, zawiść.
          Im bardziej taki się uważa za inteligenta tym niższy poziom, tym większe chamstwo.

          Jeden przejawia oznaki psychozy, drugi jakieś kompleksy, trzeci nadęty bufon nie potrafi przyznać się do błędu, więc zaparł się i nie odpuści. Biznesmeni wywlekający prywatne
          sprawy na publicznym forum. Brak elementarnej wiedzy jak prowadzić dyskusję.
          Brak jakiejkolwiek kultury osobistej, honoru, poczucia przyzwoitości.

          Niemcy mają rację, tutaj nie trzeba wojny. Dać Polakom władzę, sami się wykończą.

          Jakaś gromadka w miarę trzeźwo myślących, próbują coś tam pisać, ale zaraz
          chamstwo przekrzyczy i zadepcze.

          Niestety tego pokroju ludzie pracują w urzędach, bankach, sądach, w rządzie, w mediach.
          Tego pokroju ludzie mają decydować o moim życiu?(!!!)
          Aż strach w takim kraju firmę otworzyć, zaraz zniszczą, upodlą, upokorzą.
          Nie dziwie się, że 2mln wyjechało już z tego kraju.
          Wyjadą następni.

          Pozdrawiam garstkę normalnych.
          • Gość: bonobo Re: do bij dziada IP: 80.48.4.* 23.03.11, 22:55
            AMEN.
            • Gość: do80.48.4 bonobo Re: do bij dziada IP: *.053.c86.petrotel.pl 23.03.11, 23:44
              droga poetko apologetko pamiętam twoje rejtanowskie wpisy broniące łomotu i bałaganu szczególnie Audioriveru w trakcie ubiegłorocznej edycji tzw Festiwalowego Płocka.Wtedy broniłaś zaciekle tego niby kulturalnego wydarzonka.Wtedy też bredziłaś wraz ze swoimi pomocnikami od promocyjki i kulturki co to za wydarzenie wielkiej rangi na mapie wydarzeń kulturalnych na całym świecie.Wtedy też bredziłaś,że nawet jakiś klub nocnych marków pewnej warszawskiej rozgłośni uznał ten festiwalik za cudo elektronicznej muzyczki największe we wszechświecie.Odkryłaś się poetko apologetko.Kasa ucieka tzw "tfurcom".Popieram pomysł Bij Dziada by te wszystkie wydarzonka rozliczane były przez przedstawianie faktur.Tylko tyle i aż tyle.Nie było by takiego szału obrony tych imprezek.Oj nie było by akcji wypisywania elaboratów chwalących te dziełka.Nie było by dojenia z pieniędzy miasta Płocka.Tak wiem to se ne wrati.Bogu dzięki.Pozostały wam marzenia.Każdy je może mieć.Ty poetko także.
              • Gość: bij dziada Re: do apologetki forumowej łomotowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 15:28
                poetka apologetka - sama mm wcisnela ten pomysl jako recepte na wygranie wyborow i pamiec potomnych teraz chce sprzedac po raz drugi jako konia trojanskiego - recepte na porażkę!
                panie nowakowski niech pan uwaza! wyrzuceni drzwiami chca wejsc oknem !
          • Gość: do And Re: do bij dziada IP: *.053.c86.petrotel.pl 23.03.11, 23:58
            analityk się znalazł.Skoro takiś dobry to powiedz jak spłacić długi miasta Płocka.Same imprezki podniosły ten dług o dobre kilkadziesiąt milioników złotych.Powiadasz chamstwo?.Podobno każdy sądzi po sobie.Cham pozna chama na odległość.Ty nie-chamie pewnie zaliczasz siebie do tych bardziej kulturalnych i myślących salonowców.Niech tak będzie.Tylko ja nie życzę sobie by tacy kulturalni postępowcy poprawni politycznie decydowali o moim życiu.Nie chcę by tacy postępowcy robili interesiki bo nieomylny salonik powiedział,że imprezki w Płocku są super,że to świetna światowa promocyjka.Pozdrawia bufon i cham z wielkimi brakami podstawowej wiedzy bez jakiejkolwiek kultury osobistej,honoru i poczucia przyzwoitości.Czy wystarczy tej samokrytyki .Prośba nie pij więcej bo nie panujesz nad sobą.
            • Gość: bij dziada Re: do citymena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 09:08
              citymen napisal :"Nie można tworzyć sztucznych bytów czyli jakichś głupawych kalkulatorów przekładania imprez kulturalnych na siłę ich promocji mierzonych chyba w Amperach albo w Niutonach czy może jeszcze w radianach. Pieniądz nie jest jedynym kryterium takiego "pomiaru" abstrahując od braku możliwości rzetelnego jego oblczenia w kontekście jakichkolwiek wydarzeń kulturalnych. Promocja to w dużej mierze rozgłos społeczny jako informacja w najzwyklejszych relacjach międzyludzkich a także w mediach i nad efektywnością tych elementów trzeba pracować i stale je poprawiać zamiast stwierdzenia źe wszystko to i tak do d.... i dla tego nie będziemy nic robić tylko w zamian pójdziemy sobie na piwo."

              "nie mozna tworzyc sztucznych bytow" - to jakas nowa wersja brzytwy ockhama, dosc tepa ta brzytwa trzeba dodac .

              "pieniadz nie jest jedynym kryterium" - dla organizatorow jest jedynym kryterium, zdziwilbym sie gdyby bylo inaczej , rozumiem ze ten co placi ma stosowac inne kryteria jak juz zaplaci

              " Promocja to w dużej mierze rozgłos społeczny jako informacja w najzwyklejszych relacjach międzyludzkich a także w mediach" - błąd ! promocja to nie jest jakas tam informacja i fakt ze pare osob sobie pogada . w tego typu dzialalnosci chodzi o info w mediach specjalistycznych a nie w ogole , jezeli w ogolnych to interesowalaby nas ilosc i czas ( najlepiej prime time),jesli chodzi o wymiane informacji pozamedialna to zalezaloby nam na opinii znawcow potem fanow etc
              istotna jest grupa docelowa , jesli przekaz jest kierowany "ogolnie" lub w ogole to taki przekaz ginie . Mowiac prosto :media coverage report: gdzie , ile , do kogo, czas , najlepiej kopie albo nagrania , takie sprawozdanko .

              Rzecz sie jednak rozbija o kase . Proponuje większe pieniadze ale rozliczane fakturami .Gwarantuje ze tej propozycji zaden organizator nie podejmie. Wnioski nasuwaja sie same .

              Koniecznosc takiego rozliczania z dotacji wydaje sie oczywista a jednak nigdy jej nie stosowano a przeciez mamy do czynienia z produktem ktory nie lezy na półce i nie mozna ocenic realnosci nakladow porownujac go z innymi typowymi produktami .

              to jedyny sposob w jaki miasto moze nie wchodzac w merytoryke dochowac nalezytej starannosci w wydawaniu publicznych pieniedzy .
              dotychczas bylo odwrotnie rozliczenie bylo zastepowane przez belkot o promocji
              • Gość: bonobo Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.11, 12:07
                media coverage: znowu przywołujesz moje argumenty ale niech już tak będzie...
                opinie z poprzednich lat: archiwum jest aż przebogate i to w każdych dostępnych środkach przekazu (od opinii, gazet, po portale branżowe i nie tylko)

                to co dla Ciebie jest bełkotem o promocji jest powszechnie rozumiane w kręgach samorządowych.

                Procedury a razcej praktyki finansowania ( w tym weryfikacji kosztów i ocena zleconych zadań) tego typu przedsięwzięć w Polsce nie są do końca jasne ale miasto po to finansuje takie instytucje jak POKiS aby mieć bezpośrednią kontrolę nad takimi wydatkami i organizacją. Dlaczego nikt nie chce skłonić sie ku temu ? Wszystko byłoby bardziej zgodnie ze sztuką i prawem skoro inne formy to w naszym kraju podejrzana sprawa ?

                Skoro praktyki w polskich samorządach moga świadczyć conajmniej o niegospodarności to dlaczego nie spróbować tego zrobić własnymi siłami ? Tak jak mówiłem: doświadczenie jest.
                Specjalistów mieliśmy. Tylko zdaje się że POKiS też korzystał z zewnętrznej agencji ? Na jakiej zasadzie się rozliczali niestety nie wiem. Ostatnią edycję festiwalu pomijam.

                Skoro to takie niemożliwe aby solidnie i uczciwie zorganizować takie event to tym bardziej nowe władze powinny się za to zabrać stawiając sobie tak ambitny cel jak organizowanie tego przez jednostkę bbudżetową i pokazać ile na tym zaoszczędziliśmy lub conajmniej że wydaliśmy pieniądze uczciwie. Tylko do tego to już trzeba jajec ale i do ugrania jest o wiele więcej dla wszystkich zainteresowanych stron.

                Zależy mi na festiwalu i na tym żeby rozsądnei wydawac publiczne pieniądze - co nie ma być jednoznaczne z tym że agencje mają nam robić festiwale za darmo. W końcu nikt za darmo nie pracuje.

                I po raz kolejny powtarzam: jeżeli zamiast festiwalu mamy zrobić babola w pośpiechu to nie róbmy tego w tym roku. Zróbmy w przyszłym i to dwa razy lepszy.
                • Gość: bij dziada Re: jak do sciany ! IP: *.087.c87.petrotel.pl 24.03.11, 12:18
                  bonobo napisal :"media coverage: znowu przywołujesz moje argumenty ale niech już tak będzie...
                  opinie z poprzednich lat: archiwum jest aż przebogate i to w każdych dostępnych środkach przekazu (od opinii, gazet, po portale branżowe i nie tylko) "- nie jest to twoj argument bo zawsze to podnosilem ,

                  "jest dostepne" - czyli odpieprz sie i sobie znajdz bo gdzies to jest , nie o to chodzi , tę obecnosc nalezy zaplanowac i sie z tego planowania wywiazac!

                  "to co dla Ciebie jest bełkotem o promocji jest powszechnie rozumiane w kręgach samorządowych. " - jest powszechnie niezrozumiale w kregach samorzadowych chyba ze przez zrozumienie uwazamy sklonnosc do wyciagania portfela na zawolanie "promocja"

                  "Procedury a razcej praktyki finansowania ( w tym weryfikacji kosztów i ocena zleconych zadań) tego typu przedsięwzięć w Polsce nie są do końca jasne ale miasto po to finansuje takie instytucje jak POKiS aby mieć bezpośrednią kontrolę nad takimi wydatkami i organizacją"

                  - owszem procedury sa bardzo niejasne a nawet ciemne! co do zdolnosci pokisu do weryfikacji kosztow to obawiam sie ze ich nie ma.

                  ". Dlaczego nikt nie chce skłonić sie ku temu ? Wszystko byłoby bardziej zgodnie ze sztuką i prawem skoro inne formy to w naszym kraju podejrzana sprawa ? "

                  nikt nie wezmie imprezy ktora bedzie musial rozliczyc co do zlotowki i pokazac faktury bo nic nie bedzie mogl rabnac na boku . to jasne nie?

                  "Skoro praktyki w polskich samorządach moga świadczyć conajmniej o niegospodarności to dlaczego nie spróbować tego zrobić własnymi siłami ? Tak jak mówiłem: doświadczenie jest.
                  Specjalistów mieliśmy. Tylko zdaje się że POKiS też korzystał z zewnętrznej agencji ? Na jakiej zasadzie się rozliczali niestety nie wiem. Ostatnią edycję festiwalu pomijam. "

                  samorzad nie powinien tworzyc u siebie takich kompetencji , chrzanic to doswiadczenie o ktorym mowisz, nalezy sie oprzec na zawodowcach i grac z nimi jak zawodowcy a nie jak gowniarze.

                  "Skoro to takie niemożliwe aby solidnie i uczciwie zorganizować takie event to tym bardziej nowe władze powinny się za to zabrać stawiając sobie tak ambitny cel jak organizowanie tego przez jednostkę bbudżetową i pokazać ile na tym zaoszczędziliśmy lub conajmniej że wydaliśmy pieniądze uczciwie."

                  mozliwe ale jak pisalem wyzej wymaga profesjonalizmu z obu stron a nie pieprzenia na okraglo .jednostka budzetowa z pania krysia i panem rsyiem niegdy sie do tego nie nada .


                  " Tylko do tego to już trzeba jajec ale i do ugrania jest o wiele więcej dla wszystkich zainteresowanych stron. " - nie potrzeba "jajec" ale profesjonalizmu i uczciwosci

                  "Zależy mi na festiwalu i na tym żeby rozsądnei wydawac publiczne pieniądze - co nie ma być jednoznaczne z tym że agencje mają nam robić festiwale za darmo. W końcu nikt za darmo nie pracuje. " - dla agencji rozliczenie fakturami oznacza de facto prace za darmo , jak zysk ma wyniesc 20% to oni nie wstaja z łóżka.

                  "I po raz kolejny powtarzam: jeżeli zamiast festiwalu mamy zrobić babola w pośpiechu to nie róbmy tego w tym roku. Zróbmy w przyszłym i to dwa razy lepszy."- powtarzam wez dwa razy tyle kasy i sprobuj zmusic agencje jakakolwiek aby rozliczyla sie z kosztow.

                • Gość: do80.48.4bonobo Re: IP: *.053.c86.petrotel.pl 24.03.11, 12:20
                  widzę,że w jednym nauka nie poszła w las tylko w was poetko apologetko.Tak zamiast robić przysłowiową chałę jak to robiliście w poprzednich latach jednocześnie wciskając ciemnym decydentom,że to jest cud nad cudami, zróbmy jedną lub dwie świetne imprezy do których miasto niech dopłaci.Masz rację nie róbmy w tym roku byle czego.Gdy to byle co się nie odbędzie nikt tego nie zauważy.Tak jak nikt nie zauważał ,że były te festiwaliki.Robiliście masę imprezek dla znikomej często ilości tzw widzów.Pozostały wpis bez komentarza.Jedna uwaga.Polonistka powinna pisać po polsku i używać słów polskich/event/.Pozdrawiam i liczę na dalsze refleksje i zbliżanie się do normalności dla dobra naszego miasta,które Pani kocha/wszak często to Pani mówiła/.
                  • Gość: bonobo Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.11, 14:05
                    widzę że jakiś urodzaj buraczany w tym roku i to bardzo wcześnie...

                    Nie mam pojęcie dlaczego nazywasz mnie kobieta i do tego polonistką ale jedynym rozsądnym wytłumaczeniem może być to że masz dodatkowo problemy z określaniem płci droga pani/panie/coś...

                    Wracajmy do meritum: nie przywykłem dyskutować z kimś kto nie wie o czym mówi a tak rzeczywiście jest skoro nazywasz te dwie duże i od lat organizowane imprezy festiwalikami. Jak w takim razie wyobrażasz sobie świetną imrpezę ? Czekam na odpoweidź bo może wszyscy na tym skorzystamy.

                    Jeżeli ktoś czepia sie literówek zamiast merytoryki to dla mnei oznacza że nie ma żadnych argumentów i naprawdę trzeba się zastanowić czy nie szkoda na takiego gościa czasu.
                    Duzo nauki to jeszcze przed Tobą.
                    • Gość: KRU Płock Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 15:59
                      Bonobo ja to już nawet nie czytam ich wpisów, przecież ciągle to samo piszą,te same frazesy,bez żadnych konkretów. Zresztą tak jak już ktoś napisał opina o wolontariacie pokazała jacy to sa "parszywi" ludzie, totalni ignoranci uznający tylko i wyłącznie swoje poglądy, bez żadnej empatii i chociaż próby zrozumienia poglądów innych, zresztą dla nich "inni" to coś strasznego,nie znanego i lepiej trzymać się od tego z daleka. A nasze odpowiedzi staja się coraz bardziej podobne do ich wypowiedzi-szczególnie wcześniejszych{teraz strugają wyważonych i kulturalnych-chociaż słabo im to wychodzi}, prowokują nas do wpisów mniej kulturalnych-tylko na to czekają i robią z nas chamów i prostaków,którymi sami są. Już od samego początku, want nas nie znając wrzucili nas do jednego wora z wszystkimi złodziejami z ratusza i innymi ludzikami z pod ciemnej gwiazdy, wmawiają,ze jesteśmy z jakiejś tam opcji i robimy to dla kasy - nic dodać nic ująć, po co marnować czas, tylko się uwsteczniamy. Oni niech sobie szczekają, przecież to widać od razu,ze nie maja zbyt wiele do powiedzenia i dlatego udzielają się na forach. Nazywają sie profesorem i docentem - heheheeee, nas mają za balowiczów,imprezowiczów, ćpunów i ogólnie to co najgorsze. I jak ktoś już napisał teraz to już tylko można się z nich śmiać.

                      PS: i poprawiajcie błędy i literówki, bo oni tylko na to czekają, do podstawówki każą wracać itd.
                      • Gość: KRU Płock Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 16:04
                        ...dlatego ponawiam swój apel:


                        ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                        Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                        Festiwale RULES !!!!!!!
                        • Gość: tru-kru Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 16:34
                          wielki profesor i docent to były sztab wyborczy Kononowicza a obecnie WALCZĄ jak radio wiadomo jakie i tv wiadomo jaka z miasta Torunia....;]
                        • Gość: bij dziada Re: obronmy plock przed chałturą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 17:33
                          spady ekipy mm&co , niedowazeni marketingowcy , beneficjenci żerowania na cudzej kasie i użyteczni idioci w rodzaju bonobo , kru i niejakiego citymena usiluja nam wmowic ze nalezy im sie kasa .
                          nalezy sie bo sie nalezy i juz . wszystko to razem nazywa sie promocja i miasto ma wyskoczyc z kasy i nie zadawac pytan a juz bron boze nie domagac sie rozliczenia a komu sie nie podoba ten matoł ( tu dłuższa lista epitetów do wglądu )

                          moze kru , citymen i bonobo zaproponuja miastu i organizatorom taki prosty uklad - miasto daje duzo kasy na imprezy ale rozlicza po fakturach . sadze ze miasto sie ucieszy a organizatorzy spuszcza ich ze schodów bez wzgledu na to czy sa wolontariuszami czy na etacie .
                          towarzycho to mialo zniwa w plocku przez 8 lat az milo i trudno sie dziwic ze sie przyzwyczaili do latwej kasy a plock zdobyl sobie slawe miasta gdzie daja duzo kasy i zadaja malo pytan .

                          rezultatem medialnym byla informacja w magazynie rolnika w niedziele o 5 rano i w jakims portalu ktory sam jest wart mniej niz dotacja miasta na impreze .

                          towarzystwu temu nalezy odciac ryj od koryta i nauczyc rozliczac sie z kasy . bardzo im sie to przyda .warto aby decydenci w plocku zrozumieli ze to oni sa klientem ktory jesli placi to wymaga . I ma do tego nie tylko prawo ale i obowiazek bo kasa jest publiczna.
                          napyszczyc cos o promocji i wizerunku potrafi kazdy kretyn ale zrobic juz nie . Tak wiec za same "dobre checi" nalezy sie zero zlotych .

                          Jezeli miasto nie posiad co zrozumiale kwalifikacji do odrozniania w tej branzy matołów od zawodowców to służe kontaktami do kompetentnych ludzi którzy pomogą ( poza forum) .

                          oczywiscie matoły beda wrzeszczeć ze tego sie nie da policzyc, rozliczyc, etc bo to jest sztuka , promocja i inne pierdy .

                          to nie jest zadna promocja i zadna sztuka , to jest czysta komercja i tak winna byc traktowana .
                          z tego calego chlamu plock ma wielkie gowno . pare osob zarobi pare sie pobawi i tyle .
                          nie zostaje nic poza kosztami , nic , zero .zadnej wartosci dodanej , mozna powiedziec iz w wykonaniu tego towarzycha powstaje wartosc ujemna . plock traci wizerunkowo , promocyjnie , finansowo .











                          • Gość: KRU Płock Re: obronmy plock przed chałturą IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 18:39
                            Znowu frazesy i te same zwroty i zdania.Szczeka dziadek,szczeka puki może!

                            Panie Profesorze takie słownictwo, naprawdę sie nie spodziewałem po takim Inteligencie. Boże co to się porobiło,żeby tacy "wspaniali" płocczanie tak się poniżali i musieli używać takich słów.

                            haaahhahaahaa

                            ale z Ciebie dziadu hipokryta-jakich mało, nam wypominasz,ze rzucamy epitetami a za kilka zdań sam ich używasz,hipokryto i pieniaczu nędzny Ty, ciśnienie,które wywala z Twojego kolejnego kompromitującego wpisu pokazuje jak łatwo Cie zdenerwować i ośmieszyć, jesteś tak malutki,ze nie widzi tego chyba tylko menel....daj sobie już spokój bo się kompromitujesz tak totalnie,że tylko śmiech i współczucie wzbudzasz i nie wiem jak byś chciał to ukryć drogo PROFESORZE to i tak widać jak słoma wystaje Ci z kaloszy,zresztą to nawet słoma nie jest,to ŁAJNO! hahahaaaaa...pisz dalej i zapewnij nam darmową komedie.

                            PS: i jeśli możesz profesorku od 10000 boleści nie wrzucaj nas do jednego wora ze złodziejami z ratusza i organizatorami EVENTÓW{specjalnie dla Was angielskie słowo}, bo nic o nas nie wiesz a oceniasz nas i opisujesz jakbyśmy co najmniej na naszej klasie w znajomych byli....hahahaaa....ale jesteś smieszny,brak słów......
                          • Gość: bonobo Re: obronmy plock przed chałturą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.11, 14:12
                            o promocji, muzyce, wolontariacie i o tym że ja chcę jakieś pieniądze z toba nie rozmawiam bo równie dobrze mógłbym sobie pogadać do ściany.

                            Więc przeczytaj po raz ostatni matole:

                            - chcę żeby były festiwale
                            - chcę żeby były kontrolowane choćby przez jakiś zespół z menago na czele wyznaczony przez ratusz (POKiS?)
                            - chcę żeby były dobrze rozliczane (jak najbardziej faktury!)


                            Przyjąłeś do wiadomości? To zrób teraz krok naprzód w myśleniu i skoro już tyle o tym dyskutujemy to może zastanówmy się czy w takim razie organizacja tego typu przedsięwzięć z udziałem finansowym miasta to mission impossible ?

                            jak dałeś nam się poznać to pewnie teraz pominiesz to co napisałem i zaczniesz od nowa pieprzyć o marnym znaczeniu promocyjnym... No ale poczytajmy co masz na ten temat do powiedzenia.

                            Miasto nie ma kompetencji ?
                            A od czego jest POKiS który np pierwsze dwie edycje Reggaelandu organizował ?
                            POKiS okrada miasto ?
            • Gość: And Re: do bij dziada IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.11, 18:31
              A teraz zrobię coś, czego ty pieniaczu wprost nienawidzisz.
              Od tego dostajesz białej gorączki.
              - Nie dam się sprowokować i sprowadzić dyskusji z toba do twojego poziomu :)

              Nie zdajesz sobie biedaku nawet sprawy z tego, że nikt tutaj nie traktuje cie poważnie.
              Każdy kto czyta twoje wiadomości pisane TAKIM językiem jakiego używasz, od razu
              skreśla cie z listy osób z których zdaniem należy się liczyć. Nawet jeśli masz rację i twoje argumenty są sensowne, forma jakiej używasz dyskwalifikuje cie od razu.
              Efekt jest taki, że gadasz sam do siebie.

              Ciekaw jestem czy zdajesz sobie sprawę, że możesz się pienić tutaj
              i następne 10 lat, codziennie wysyłając po 1000 postów.
              NIC nie osiągniesz, równie dobrze możesz gadać do lustra.
              Robisz to regularnie od kilku lat, a festiwale jak były tak są i będą.
              A ty się tylko dusisz w bezradnej złości.
              • Gość: kru Re: do bij dziada IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 18:41
                ....dokładnie.....farsa i żenada....walczy bo musi,nawet jak nie ma prawdziwego wroga to sobie go wymyśla......totalne dno....
                • Gość: And Re: do bij dziada IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.11, 18:55
                  Więc nie daj się sprowokować. Bądź mądrzejszy.
                  Po co wciągać się w nic nie wartą dyskusję z tym osobnikiem.
                  Szkoda czasu i nerwów. A taką piękną wiosnę mamy :)
                • Gość: bij dziada Re: do oswieconych inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 18:56
                  na szczescie spece od kulturki rozumianej jako robienie dobrze organizatorom ekipy mm&co dostali slusznie kopa . teraz usiluja sie przykleic do swoich dawnych dobroczyncow i wykonac skok na kase miasta.

                  powtarzam niech wam miasto da wiecej kasy na dowolne imprezki w ktorych organizacji pomagacie jako wolontariusze ( hłe, hłe...) ale niech zarzada faktur !
                  dlaczego wam nie pasuje taka propozycja?

                  proste pytanie .

                  odpowiedz tez jest prosta bo te geszefty w koncu robia prosci ludzie , bo nie da sie nic wyciagnac na boku , dla siebie a moze nawet dla jakiejs partyjki na wybory ?

                  moze wam sie wydaje ze dzieki waszym "chytrym podstepom" i tupania nozkami na forum ekipa z PO sfinansuje kampanie opozycji za waszym posrednictwem ? a wszystko w imie promocji, nowoczesnosci i zeby bylo wesolo !

                  wezcie kase i rozliczcie sie fakturami !

                  • Gość: kru Płock Re: do oswieconych inaczej IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 19:00
                    dziadek się zaciął.....ahahaaa jak analog na ssystemie

                    hahahaaaa hahahahhhaaaaaa uuuuuuffff uhahahahahaaaaaa ufff

                    ale jesteś smieszny dziadzie, ,,,, ahahahaaaaaa

                    • Gość: KRU Płock Re:Festiwale RUlessssssss!!! IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 19:09
                      .... zresztą And masz racje...sam już postulowałem kilka razy, żeby dać sobie spokój i nie schodzić do ich poziomu....ale stary krew zalewa jak sie czyta takie teorie spiskowe, są śmieszniejsi niż Macierewicz.....;]

                      ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                      Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                      Festiwale RULES !!!!!!!
                  • Gość: do Pana Bij Dziada Re: do oswieconych inaczej IP: 91.212.223.* 24.03.11, 19:06
                    ale ich wzięło drogi Panie.Ale ich wzięło.Dostali szału.Kasa i fakturki.Świetny pomysł.Pokazali swoją klasę gdy zabrano im kasę.To tak dla rymu.
                    • Gość: kru Płock Re: do oswieconych inaczej IP: *.dynamic.mm.pl 24.03.11, 19:11
                      hHAHAAAAAAAAA, hahahaaaaaa ale żenua..........
                      • Gość: bij dziada Re: do oswieconych inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 19:34
                        zresztą reggae to jest wlasnie propozycja dla dziadów

                        bardziej oswiecona, nowoczesna publicznosc tego nie kupi dlatego to upychaja "w powiecie ",

                        po co odgrzewac stare kotlety , potrzeba nam czegos swiezego z perspektywami na przyszlosc .

                        • Gość: menel Re: do oswieconych inaczej IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.11, 20:59
                          Gość portalu: Kru Płock napisał(a):

                          >...sam już postulowałem kilka razy, żeby dać sobie spokój i nie schodzić do ich
                          > poziomu....ale stary krew zalewa jak sie czyta takie teorie spiskowe, są śmieszniejsi niż
                          > Macierewicz.....;]

                          parę razy już postulowałeś i co z tego - NIC bo przykro pozwolić odciąć sobie ryj od koryta i dlatego nici z postuolwania. Wcale sie nie dziwię, że krew zalewa jak łatwa forsa idzie się bujać na drzewo.
                          Pozostaje tylko gardłować i wciskać ciemnotę gawiedzi oraz szukać jelenii, którzy się może się dadzą podejśc na gładkie gadki o promocji, publicity, PR, kulturze, rozrywce, misji itp.
                          Do tej pory frosa była nabierana chochlą i dlatego skończyła się, gdyby była jedzona z umiarem łyżeczką, nikt by się nie oburzał i na dłużej by starczyło.
                          Ale to się skończyło i już se ne vrati!
                          Nie pomoże głośne tupanie nogami i ciskanie zaklęć - to se ne vreati.
                          • Gość: do Pana Menela Re: do oswieconych inaczej IP: *.053.c86.petrotel.pl 25.03.11, 00:09
                            słyszy Pan ten kwik odcinanych od koryta krzykaczy i obrońców wywalania kaski.Ja słyszę dobrze bo widzieliśmy to marnotrawienie naszych pieniędzy przez ostatnie lata.Pytanko dla byłych i obecnych radnych.Dlaczego jako nasi przedstawiciele na to marnotrawstwo pozwalaliście i ponownie pozwalacie.Niektórzy z was ponownie zasiadają w ławach rady.Zmieniacie kluby.Tworzycie nowe ugrupowania.Żyjecie za nasze pieniądze.Nie wstyd wam nieudaczniki.
    • aksum78 bij dziada brawo! 24.03.11, 21:08
      po co odgrzewac stare kotlety , potrzeba nam czegos swiezego z perspektywami na przyszlosc .
      Widze postep. Na moje pytanie jakie festiwale w Plocku na miejsce tych "pseudo" fstiwali dajesz szczatkowo odpowiedz. Tylko prosze szczegoly. Trzymasz w zanadrzu nazwe oraz charakter tych imprez? Kto chce zawitac do Plocka? Cos juz pewnie wiesz? Bo widzac po wpisach wiesz wszystko:) Nie badz taki zdradz nazwe tych nowych festiwali.Pozdr
      • Gość: bij dziada Re: bij dziada brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 05:53
        jeszcze wieksza kasa i faktury w rozliczeniu !

        kto wezmie ?
        • citymen Re: Ależ misiu pewnie że faktury 25.03.11, 10:24
          Chyba oczywiste jest że muszą być wystawione faktury na wszystko, tylko nie licz na zyski bo miasto to dobro wspólne i pieniądze na jego image będą wykładane przez Płocczan bo to ich pieniądze i ich miasto. Ależ to proste i cała ta awantura o Basię jest groteskowa. :-))
          • Gość: bonobo Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.11, 14:12
            zaciałeś się rzeczywiście stary dziadzie.
            oczywiście że faktury, dlaczego nie ? I od razu odpowiadam że jeżeli myślisz że faktury to środek obronny przed jakimś złodziejstwem to jesteś bardziej naiwny niż myślisz że ja jestem.

            a możę odpowiesz mi w końcu na pytanie dlaczego nie zrobić tego przez POKiS który bezpośrednio podlega pod ratusz?

            wszystko będzie kontrolowane bezpośrednio przez ratusz więc pełna kontrola i zero złodziejstwa. Co ty na to ?
            Wtedy nie będzie rpzecież strachu żę dasz komuś obcemu pieniądze kto chce nas (miasto) ograbić. Więc jak ?
            • Gość: kru Płock Re: Festiwale Rulesssss! IP: *.dynamic.mm.pl 25.03.11, 14:51
              uhahahaaaaa uuuffffggr uahahahahahaaaaaaaaa ... menel plis daj chwile wytchnienia bo umrę ze śmiechu.....;] i pamiętaj o poprawnej pisowni i składni,nie zjadaj literek, bo jeszcze Cie ktoś wyśle do podstawówki ....nie mówiąc już o zarzuceniu ci Wielki Docencie prostactwa i ułomności intelektualnej na poziomie żłobka.....;]

              ....a teraz tak dla nie czytających wypocin pana menela vel docenta tudziesz profesora małe co nieco z jego mozliwości literackich :


              "parę razy już postulowałeś i co z tego - NIC bo przykro pozwolić odciąć sobie ryj od koryta.....".
              "....Wcale sie nie dziwię, że krew zalewa jak łatwa forsa idzie się bujać na drzewo....."
              "..... oraz szukać jelenii, którzy się może się dadzą podejśc na ........"

              Tak własnie wypowiada się osoba mieniąca się "kimś lepszym", prawdziwy intelektualny popis możliwości i to tylko ułamek "śmieci", które ten jegomość zostawił i zostawi jeszcze zapewne na tym nieszczęsnym forum.....fu!

              ....Ale to się skończyło i już se ne vrati! - A tu panie menel dlaczego po czesku!? przecież mieszkamy w Polsce,mówimy po polsku, co jest grane, tyś widać Czech a nie Lach !
              • Gość: kru Płock Re: Festiwale Rulesssss! IP: *.dynamic.mm.pl 25.03.11, 15:22
                ....no i oczywiście nie może też zabraknąć kilku prostych acz treściwych i NA PEWNO bardzo wyważonych i inteligentnych wypowiedzi pana bij dziada vel profesoro - proszę :


                ....użyteczni idioci w rodzaju bonobo , kru i niejakiego citymena usiluja nam wmowic ze nalezy im sie kasa .....tak po za stylem pisowni{bardzo adekwatna dla polskiego profesora} nikt z wymienionych nigdy na tym forum nie napisał nic o kasie,pisali tylko o tym,ze są wolontariuszami lub fanami, ale oczywiscie trzeba troche ubarwić..hahaheee

                ".... daje duzo kasy na imprezy ale rozlicza po fakturach . sadze ze miasto sie ucieszy a organizatorzy spuszcza ich ze schodów bez wzgledu na to czy sa wolontariuszami czy na etacie..... ." Po kropce vel profesoro pisze sie chyba z wielkiej litery...;]


                ".....towarzystwu temu nalezy odciac ryj od koryta ......" bez komentarza....
                "....napyszczyc cos o promocji i wizerunku potrafi kazdy kretyn ale zrobic juz nie ....." co oznacza "słowo" napyszczyc ?

                "Jezeli miasto nie posiad co zrozumiale kwalifikacji do odrozniania w tej branzy matołów od zawodowców to służe kontaktami do kompetentnych ludzi którzy pomogą....." hahahaaa - słownictwo i literówki już pominę, ale broń nas Panie Boże i Mario przed "kompetentnymi" ludźmi od profesora....

                "oczywiscie matoły beda wrzeszczeć ze tego sie nie da policzyc, rozliczyc, etc bo to jest sztuka , promocja i inne pierdy " w sumie to no coment


                ....z tego calego chlamu plock ma wielkie gowno ..... oo tu juz naprawde na wysokim poziomie wypowiedz..hihi i jeszcze Płock z małej AAAAAAA!

                ".....wykonaniu tego towarzycha powstaje wartosc ujemna . plock traci wizerunkowo , promocyjnie , finansowo . " i znowu Płock z małej , przepraszam to nie Płock to plock-wiec może plock pisze się z małej ...;]]...ale nie przecież po kropce,wiec jednak plock w tym przypadku tez z wielkiej....hahahahaaaaaaqaa uf

                Powyższy przykład to tylko próbka możliwości dziada vel profesora zrehabilitowanego zapewne...;] z jednej tylko jego wypowiedzi.
                Straszne jest to,że nasza "inteligencja" posługuje się tak pradawnym i archaicznym językiem polskim....mazowieckim....hmmm....
                • Gość: bij dziada Re: chałtura dead! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 18:48
                  do kru plock

                  ales sie nameczyl , zupelnie niepotrzebnie ! kru szczeka a karawana idzie dalej !

                  z lektury twoich wpisow wynika iz uleganie pseudo argumentacji twojej i tobie podobnych jest bardziej ryzykowne niz sie na poczatku wydawalo .
                  sadze ze nie posiadacie kolego kwalifikacji do uczestniczenia jako wolontariusz nawet w organizacji wiejskiego wesela czy festiwalu kataryniarzy
                  o festiwalach trudno nawet pomyslec

                  ja to jestem w stanie zrozumiec w kategoriach bólu jaki zapewne towarzyszy odcinaniu ryja od koryta publicznych pieniędzy .
                  widze i czytam ze cisnienie wam sie podnosi dosc mocno ( czyzby jakies zobowiazania?)

                  sądze ze plock stac na prawdziwa promocje i adekwatna oferte kulturalna , robiona przez zawodowcow i na rozliczanie swoich na te rzeczy nakladow w sposob staranny .

                  powyzej pewien " wolontariusz" wopadl na pomysl ze dostarczy lewe faktury na pokrycie wydatkow festiwalowych zycze wiec sukcesow .

                  mysle ze teraz to miasto dopiero ma podstawy by sie bac takich zwolennikow biznesiku festiwalowego , chałtury i odrzutów z innych miast .


                  • Gość: do PanaBij Dziada Re: chałtura dead! IP: *.053.c86.petrotel.pl 25.03.11, 23:09
                    brawo drogi Panie.Pochlebcy trafieni zatopieni.Widać o co chodzi w tym całym biznesiku kulturalnym.KASA I JESZCZE RAZ KASA.Kru, sru i inne citki niech wrzeszczą.Mam nadzieję,że aktualna władza nie da się nabrać na niby promocyjkę.
            • Gość: kru Płock Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.dynamic.mm.pl 25.03.11, 15:29
              Bonobo ja to już nawet nie czytam ich wpisów, przecież ciągle to samo piszą,te same frazesy,bez żadnych konkretów. Zresztą tak jak już ktoś napisał opinia o wolontariacie pokazała jacy to są ludzie, totalni ignoranci uznający tylko i wyłącznie swoje poglądy, bez żadnej empatii i chociaż próby zrozumienia poglądów innych, zresztą dla nich "inni" to coś strasznego,nie znanego i lepiej trzymać się od tego z daleka. A nasze odpowiedzi staja się coraz bardziej podobne do ich wypowiedzi-szczególnie wcześniejszych{teraz strugają wyważonych i kulturalnych-chociaż słabo im to wychodzi}, prowokują nas do wpisów mniej kulturalnych-tylko na to czekają i robią z nas chamów i prostaków,którymi sami są. Już od samego początku, nawet nas nie znając wrzucili nas do jednego wora z wszystkimi złodziejami z ratusza i innymi ludzikami z pod ciemnej gwiazdy, wmawiają,ze jesteśmy z jakiejś tam opcji i robimy to dla kasy - nic dodać nic ująć, po co marnować czas, tylko się uwsteczniamy. Oni niech sobie szczekają, przecież to widać od razu,że nie maja zbyt wiele do powiedzenia i dlatego udzielają się na forach. Nazywają sie profesorem i docentem - heheheeee, nas mają za balowiczów,imprezowiczów, ćpunów,najgorsze tałatajstwo i ogólnie to co najgorsze. I jak ktoś już napisał teraz to już tylko można się z nich śmiać.

              PS: i poprawiajcie błędy i literówki, bo oni tylko na to czekają, do podstawówki każą wracać itd.
            • Gość: bij dziada Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 18:32
              rozumiem ze masz w tym jakies doswiadczenie, ja nie sadze zeby ktos posunal sie do przedstawiania faktur lipnych dla zysku na poziomie 10-20%
              zbyt duzo do stracenia
              w dotychczasowej formule przy rentownosci 200% faktury w ogole nie byly potrzebne .

              powtarzam osiolku , zadne organizator nie rozliczy sie z wydatkow, zaden !
              zapomnij.
              • Gość: bij dziada Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 09:36
                w innym watku na temat dyr pokisu znalazelem taki wpis:
                "Czy na kulturę warto łożyć nie zrozumie ten, kto jej nigdy nie zaznał. Tego się nie da przełożyć na dolary. Szkoda Mosiołek i Woźniaka, bo to ludzie, którzy doskonale wiedzą jak się propaguje kulturę i sztukę. Po prostu znają się na rzeczy. W tych zaniedbanych przez Miasto i zapleśniałych murach POKiSu tworzyli wydarzenia z klimatem dla ludzi z duszą. Pytanie tylko czy kogokolwiek to jeszcze obchodzi, bo przecież ważniejsze są czystki w POKiSie. Mam jednak obawy, czy wyjdzie to na dobre mieszkańcom Płocka. Obym sie mylił."

                to jest wlasnie kliniczny przypadek tego stylu myslenia o kulturze ktory zaklada ze
                kultura moze istniec jedynie dzieki dotacjom i ze o jej wymiarze finansowym nie da sie w ogole mowic .

                zapyzialosc pokisu jest wlasnie skutkiem takiego podejscia .
                warto tez zauwazyc ze pojmowanie kultury przez pryzmat marksistowskiej ekonomii prowadzi tez do jej deprecjacji i obnizenia wartosci jej produktow.

                w efekcie otrzymujemy rozbuchany klientyzm w tej sferze a przeciez kazdy chyba przyzna ze tworca powinien byc ze tak powiem panem samego siebie a nie kims kto ciagle stoi w ogonku do okienka z napisem : dotacje .
                jezeli potraktujemy kulture jako galaz gospodarki zobaczymy ze jest to jedna z najbardziej innowacyjnych i rosnacych jej czesci , poziom ofert kulturalnej danego kraju i jej obecnosc w swiecie stanowi dzisiaj o pozycji danego panstwa bardziej niz pięć hut i trzy rafinerie.

                czy jest dla tej kultury rzecza istotna funkcjonowanie jakichs produktow ktorych nie da sie sprzedac na swiecie ani w duzych miastach i moga funkcjonowac jedynie dzieki wysysaniu dotacji gdzies na prowincji ? watpie .

                • Gość: do Pana Bij Dziada Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.053.c86.petrotel.pl 26.03.11, 12:27
                  Szanowny Panie w nawiązaniu do Pana wpisu zacytuję jedną z definicji kultury.Kultura /od łacińskiego słowa cultura,od colo -uprawiać/ to działalność,której celem jest rozwój ludzkiej natury,zwłaszcza w wymiarze intelektualnym,moralnym,artystycznym i religijnym.Kultura jest osobowym sposobem bycia człowieka.Pominę tym razem ekonomiczne aspekty wydarzeń zwanych kulturalnymi jak twierdzili tzw twórcy z poprzedniej ekipy popierani przez słynny tercet egzotyczny od promocji i kultury.Moja uwaga skupi się na wymiarze moralnym,intelektualnym i artystycznym.Cóż takiego wniosły do tych trzech dziedzin płockie wydarzenia na ,które miasto z naszego wspólnego budżetu wywaliło dobrych kilkadziesiąt milionów złotych w czasie dwóch poprzednich kadencji.W dziedzinie moralności nic kompletnie nic.Można było zobaczyć sceny dantejskie,których nikt nie chciał widzieć a które się działy.Intelektu też nie przybyło naszym balowiczom.Długotrwały łomot na to nie pozwalał.A artystyczna sfera.No właśnie.To co w innych krajach odchodzi w siną dal bo stwierdzono szkodliwość tego typu rozrywki na człowieka w Płocku jest cacy.Dowodów jaśnie państwo od kultury nie przedstawiało,że jest to cacy bo nie musiało.Kto był bezczelny i pytał to był ksenofob,moher,zaściankowiec i stary dziad.Pewnie zaraz odezwą się kulturalni inaczej i zaczną jak mantrę powtarzać te swoje niczym nie potwierdzone wywody.Płacz i zgrzytanie zębów salonu/ niby kulturalnego/ potwierdza moje przypuszczenia,że w tym całym zgiełku chodzi o kaskę i to wcale nie tak małą.Dalej drodzy do klawiatur.Macie dużo wolnego czasu.I na koniec drobna uwaga.Przedstawiciel kultury powinien sam być promieniujący kulturą.Znam przypadki odwrotne. Wręcz klasyczne przypadki anty kultury osobistej i pospolitego chamstwa.
                  • Gość: bij dziada Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 13:24
                    jeszcze troche z innej beczki . obecnie przyjelo sie kwestie kultury ( lecz nie tylko ) traktowac w kategoriach "zaspokajania potrzeb", u podstaw lezy taka antropologia ktora glosi ze czlowiek jest konglomeratem potrzeb dzielonych na rozne poziomy i rodzaje i ze zadaniem m.in. kultury jest te potrzeby zaspokajac

                    wolalbym osobiscie mowic o kulturze w kategoriach wartosci a nie potrzeb
                    ci jednak ktorzy tak te sprawy pojmuja powinni tez zauwazyc iz traktowanie kultury jako dziedziny ktora ma "zaspokajac" ( makabryczne sformulowanie) tzw "potrzeby kultury" nie tworzy przeciez zadnej legitymizacji dla finansowania przez panstwo czy samorzad.

                    przemysl kultury tez ma swoja pierwasza, druga i trzecia lige , sadze ze plock powinien grac w pierwszej


                  • Gość: bonobo Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.11, 15:29
                    kolejny smutny dziadzio na forum?

                    proszę nie rób wody z mózgu ludziom jedną z wielu definicji kultury i swoimi dopasowanymi przemyśleniami.
                    Aspekty kultury o których dyskutujemy w wątku festiwalowym to tylko aspekty artystyczne i ekonomiczne ew. promocyjne. Jeżeli masz pretensje że ktos się zachowywał niekulturalnie (co jest już elemntem kultury społecznej a nie kulturą o jakiej tutaj piszesz) to równie dobrze możesz mieć pretensje czemu istnieje zło na ziemii. Rolą organizatora jest to aby tak zorganizowac festiwal - również pod względem cenowym - aby przyjechali na niego tylko CI którzy chcą rzczywiście posłuchac muzyki i coś w ten sposób przeżyć a rolą np. ochrony czy policji jest to aby dopilnować porządku żeby nikt nie zginął. JEżeli każdy wywiąże się ze swojego zadania to będzie to naprawdę dobra sprawa.

                    Piszesz o festiwlach jak o miejscu pełnym ludzi któzy robia dantejskie sceny a ja uważam że tak jak w każdym społeczeństwie takich ludzi na festiwlau jest nie więcej niż w kościele na niedzielnej mszy. Kwestia czasu i miejsca.

                    Intelektualnie i morlanie: festiwal to nie rekolekcje czy przyjazd papieża tylko wydarzenie muzyczno-socjologiczne.

                    I kiedy dochodzimy do najważniejszej rzeczy czyli wartości artystycznej to piszesz: "w innych krajach odchodzi w siną dal bo stwierdzono szkodliwość tego typu rozrywki na człowieka w Płocku jest cacy.Dowodów jaśnie państwo od kultury nie przedstawiało,że jest to cacy bo nie musiało.Kto był bezczelny i pytał to był ksenofob,moher,zaściankowiec i stary dziad..."
                    W jakich innych krajach ? Jaka szkodliwość? Że za głośno czy co ? Na festiwalu ma być głośno żeby wszscy dobrze słyszeli. To nie kościół (chociaż kosciół też ma swoje festiwale).

                    Dowody że jest to cacy? Nie bardzo rozumiem co masz na myśli skoro o artystycznych wartościach muzyki nie chcesz dyskutować. Byłbym bardzo zadowolony gdybym mógł porozmawiać o muzyce i jej wartościach z "moherem" właśnie ale niestety w tym momencie dyskusja się kończy bo i gusta różne i wrażliwość inna a o gustach rpzecież się nie dyskutuje...

                    A co do kasy: w samym zeszłym roku wydaliśmy kilka grubych milionów (starczyłoby na wszystkie festiwlae w całym roku w mieście i jeszcze by zostało) na drużynę piłki nożnej o której kibicach głośno jest ostatnio bardzo, szkoda że negatywnie. O wartościach sportowych nie mówię bo nie ma o czym.

                    I co? I nic. Dalej płacimy...
                    • Gość: do bobobo Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.053.c86.petrotel.pl 27.03.11, 17:56
                      kochany bezrobotny "kulturotwórco" podaj twoją definicję kultury.Pewnie dla swoich mocodawców wymyślisz coś co będzie pasowało i im i Tobie.Dalej piszesz te swoje głodne kawałki.Dalej robisz wodę z mózgu nie znającym się na waszej manipulacji.Nie wiem czy posłuchasz ciemnogrodzianina i zaściankowca,ksenofoba i mohera.Twoja sprawa.Przeczytaj jeśli chcesz/ choć pewnie ty wiesz lepiej/część VI książki Waldemara Łysiaka Salon-Rzeczpospolita Kłamców pt.Dyktat kulturowy"Salonu".Znajdziesz tam wszystko co powtarzasz jak mantrę o niby kulturze ,która nie jest kulturą.Do przemyślenia zacytuję tylko jeden niewielki fragmencik tego rozdziału. Oto on "J.F. Revel[,,Le Figaro Li tteraire",2000]:,,Lewicowy terroryzm intelektualny to sposoby,jakimi posługują się,ludzie którzy bardzo dobrze wiedzą,z nie mają racji.Posługują się tymi sposobami dla własnych korzyści ,dla obrony swoich interesów i dla blokowania zarzutów pod swoim adresem.Ich metody są brudne ,ale oni innych nie znają.Te metody wypracował przed laty bolszewizm,za sprawą Lenina,który był wielkim terrorystą intelektualnym"str269.Kilka osób wmawiało mieszkańcom Płocka o wyższości tego co się działo w kulturze przez ostatnie lata.Mają do tego prawo.Tylko gdzie uczciwość.Proszę więc obrońców tzw wydarzeń kulturalnych/ciekawe czy posłuchają ksenofoba,zaściankowca i czego tam jeszcze chcecie/ o przeczytanie jeszcze jednego fragmentu tej książki pt "Promocja ,czyli ,,przemysł kreowania polskich Kunder".Na tym poprzestanę.Życzę miłej "lektóry"/hyba ni ma błenduf/.
                      • Gość: And Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 20:10
                        A powód tego wszystkiego jest tylko jeden - "Nie podoba mi się muzyka reggae".
                        A co mi się nie podoba, tego ma nie być, bo JA TAK CHCE.
                      • Gość: bonobo Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 11:46
                        dla Twoje wiadomości mam bardzo dobrą pracę z której jestem zadowolony i stać mnie nie tylko na nasz festiwal ale na to żeby zobaczyć kilka innych w całej europie. Powód to dla których to robię to muzyka i atrakcje regionu.

                        Szczerze mówiąc to w dupę sobie wsadź tego Twojego Łysiaka skoro przytaczasz tutaj ten fragment i tak go interpretujesz. Równie dobrze mógłbym zacytować Ci dokładnie ten sam fragment i tez miałbym rację taka samą jak Ty.

                        Widzę że jesteście z jednej bandy wymachującej tą samą książką i z takim samym starym myśleniem które do nieczego nie prowadzi ale dla spokoju ducha książkę przeczytam na pewno.
                  • Gość: And Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 05:53
                    Piękne słowa, trochę łaciny, udajemy inteligenta, ale wychodzi brak zupełny tolerancji.
                    "Długotrwały łomot na to nie pozwalał."
                    Żebyś wyszedł na człowieka na poziomie musisz się jeszcze trochę bardziej postarać i
                    bardziej uważać. Jak na razie pała!
                • Gość: bonobo do dziada Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.11, 13:53
                  po pierwsze: nie odpowiedziales na żadne z moich pytań, sugestii i propozycji.
                  po drugie: teraz wmawiasz mi że ja chcę przedstawić jakieś lewe faktury. Jeżeli choć trochę orientujesz się w finansach (chociaż mam dużo wątpliwości) to powinieneś wiedzieć że nawet faktury nie są sposobem na uniknięcie tego o czym piszesz czyli sięganią po kasę wspólną. Napisałem tak aby pokazac Ci mechanizm i pokazać Ci że Twoje argumenty w tej sprawie są kiepskie a ty chcesz zrobic ze mnie zlodzieja.

                  Musisz być naprawdę nieźle zmanierowanym kolesiem skoro ja mówię o finansowaniu tylko tych rzeczy na które nas stać, są tego warte i przyczyniają się chociażby do promocji miasta a Ty wszystkich traktujesz jedną miarą czyli WSZYSCY SĄ ZŁODZIEJAMI. KAżdy sądzi według siebie.

                  Logika twojego wywodu jest przerażająca i po raz kolejny dowodzi że jesteś tak zamroczony swoim syczeniem że naprawde masz problemy z rozumieniem tekstu. Używasz takich skrótów myślowych i do tego tak nielogicznych że sa one jasne chyba tylko dla Ciebie bo dla normalnego czytelnika to jest po prostu groch z kapustą i jest po prostu nielogiczny. A może ten bełkot zawdzięczamy dorbnej alkoholizacji przed komputerem + przeglądanie tekstów internetowych o kulturze? Zdarza się ale wiedz że tym razem to stek bzdur.

                  Ciągle mówię o tym aby w dziedzinie kultury miasto ewentualnie współfinansowało oprócz tzw. pracy u podstaw (czyli zajęcia kulturalne dla dzieci, muzea itd) rzeczy ponadprzeciętne, wartościowe i takie które promują miasto. Twoje wnioski po cytowanym fragmencie z innego wątku są po prostu idiotyczne tak jak dalszy wywód. Jeden wielki bełkot.

                  "... czy jest dla tej kultury rzecza istotna funkcjonowanie jakichs produktow ktorych nie da sie sprzedac na swiecie ani w duzych miastach i moga funkcjonowac jedynie dzieki wysysaniu dotacji gdzies na prowincji ?..."

                  Kultura o której wspominasz w takim znaczeniu to (a którego nie rozumiesz) to cos więcej niż tylko produkt który jest rpzeznaczony do sprzedaży. nie zawsze jest produkt który można sprzedać i aby można było ją w ogóle sprzedawać i ktoś chciał ją kupować trzeba uczyć ludzi wrażliwości i pokazywać jej jak najbardziej szerokie spektrum. Na prowincji - czyli u nas - zapotrzebowanie na jakiekolwiek działania kulturalne są o wiele większe, i działania władz lokalnych na tym polu uważam za wręcz niezbędne!

                  Według Twojego toku myślenia każde mniejsze miasto powinno zaniechać wydawania pieniędzy na kulturę bo to prowincja i tego i tak nei da się szerzej sprzedać. Pomijając już znaczenie działań kulturalnych o których wspominam wyżej pozwól że zwrócę ci uwagę na to że z takich właśnei pozornie nieopłacalnych inwestycji, przy umiejętnym marketingu i dobrej organizacji powstają produkty które są doceniane nawet w ogólnoświatowych mediach branżowych więc przestań umniejszać ich wartości i znaczenia dla nas wszystkich. Tak stało się choćby z Audioriver.

                  Reggaeland został stworzony przez ludzi z POKiSu i został zabity przez decyzje władz tego samego ośrodka i ówczesnego prezydenta. To ich obwiniam za taką sytuację i to tutaj jest przyczyna dlaczego teraz jest taka ostra dyskusja o tym festiwalu.

                  Twoje myślenie prowadzi do zaniechania jakichkolwiek działań w dziedzinie kultury za publiczne pieniądze bo albo się nie opłaca albo wszyscy którzy tego chcą to złodzieje. Więc co? Dajmy wszystkim po książce, pudełku farb i płycie cd? Kiepski efekt zwiększenia wrażliwości kulturalnej a i promocja miasta abędzie raczej mizerna a tylko zbliżymy się w ten sposób do tego twojego marksizmu.

                  Naprawdę smutny gościu z ciebie.
                  • Gość: bij dziada Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 14:52
                    ja uwazam ze sieganie po kase publiczna moze byc ewentualnie uzasadnione w nielicznych przypadkach tych kryteriow impreza reggae nie spelnia

                    natomiast rozliczanie sie fakturami jest tej branzy nieakceptowalne co jak sadze wystawia jej swiadectwo

                    co do proponowania jakichkolwiek imprez to nie moja działka

                    " Kultura o której wspominasz w takim znaczeniu to (a którego nie rozumiesz) to c
                    > os więcej niż tylko produkt który jest rpzeznaczony do sprzedaży. nie zawsze je
                    > st produkt który można sprzedać i aby można było ją w ogóle sprzedawać i ktoś c
                    > hciał ją kupować trzeba uczyć ludzi wrażliwości i pokazywać jej jak najbardziej
                    > szerokie spektrum." - pojecie kultury w powyzszym rozumieniu nie odnosi sie w jakikolwiek sposob do inkryminowanego reggaelandu

                    " Według Twojego toku myślenia każde mniejsze miasto powinno zaniechać wydawania
                    > pieniędzy na kulturę bo to prowincja i tego i tak nei da się szerzej sprzedać. "- wedlug mojego toku myslenia nie powinnosie wydawac pieniedzy na chałturę a nie na kulturę

                    " zapotrzebowanie na jakiekolwie
                    > k działania kulturalne są o wiele większe, " - a ja uwazam ze samorzad nie powinien angazowac sie w "jakiekolwiek" dzialania ale jedynie te najlepsze a i to pod pewnymi warunkami o ktorych bylo juz wyzej.

                    wspominam o tym rozumieniu kultury jako nadbudowy a nie jako samodzielnej galezi gospodarki bo uwazam iz takie wlasnie tępe marksistowskie myslenie jest zakorzenione w mózgach decydentów i samych przedstawicieli tej branży dość mocno .
                    uwazam te koncepcje za bledna i szkodliwa .

                    "ogolnoswiatowych mediach branzowych " - pewnie masz ciagle na mysli portal residentadvisor . juz chyba powiedzielismy sobie ze caly ten portal mozna kupic za mniejsza kase niz dotacja na festiwal wiec ta "promocja" jest bez sensu
                    "ogolnoswiatowe media" - nasze tutaj pisanie tez jest w tym sensie "ogolnoswiatowe"

                    "Twoje myślenie prowadzi do zaniechania jakichkolwiek działań w dziedzinie kultu
                    > ry za publiczne pieniądze" - ja natomiast uwazam ze bardzo niewielka czesc kultury zasluguje na publiczne pieniadze i do tej czesci nie naleza chałtury typu reggaeland

                    "wszyscy ktorzy tego chca to zlodzieje" - nie chodzi o to jakiej rozrywki kto łaknie , niech sie rozrywa sa własną kasę.

                    niestety wiekszosc tych co wykonuja skok na publiczna kase to zlodzieje



                    • Gość: bonobo Re: Ależ misiu pewnie że faktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.11, 15:23
                      reggaeland nie spełnia? nawet naszemu obecnemu prezydentowi pierwsza edycja się bardzo podobała a to że jej potencjal został zmarnowany to już winnych wspomniałem w poprzednim poście.

                      skoro branża nei chce rozliczać się fakturami to zróbmy to sami jak chociażby pierwsza edycję reggaelandu właśnie (tylko wtedy i tak korzystałiśmy z pomocy zewnętrznej i branżowej właśnie).

                      Niestety ale wydarzenia muzyczne to też częśc kultury i bez względu na to czy podane są w formie festiwalu reggaeland czy festiwlau muzyki jednogłosowej więc ten inkreminowany (naprawdę używasz takich słów na co dzień ? ) reggalend też jest częścią kultury. o gustach się nie dyskutuje.

                      słowa "jakiekolwiek" użyłem w znaczeniu "w ogóle" i nie ejst to równoznaczne ze słowem "bylejakość" co mi próbujesz tutaj wmówić. Gdbyś uważniej przeczytał choćby mojego ostatniego posta to zauważyłbyś że chcę abyśmy finansowali najlepsze rzeczy i takie które moga miastu dodatkowo przyspożyć korzyści i splendoru (choć nie uważam tych argumentów jak jedynie słuszne przy podejmowaniu decyzji).

                      o marksiźmie juz nie pisz bo gdybyś nie zauważyl to mamy kolejną epokę.

                      a co do residentadvisor to jest to jeden z portali który docenił nasz lokalny festiwal i zapewniam cie ze jego ogólnoswiatowość nijak ma się do naszego lokalnego popłakiwania po forumowych kątach lokalnej gazety. To jedna z muzycznych mocnych stron która nie bez powodu jest jedną z najlepszych i opiniotwórczych stron w branży muzyki elektronicznej.

                      jeśli wszyscy robią skoki na publiczną kasę to już możemy mieć tylko pretensje do anszych władz które sami wybraliśmy że do tego dopuścili.
                      • Gość: bij dziada Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 16:04
                        " Niestety ale wydarzenia muzyczne to też częśc kultury i bez względu na to czy p
                        > odane są w formie festiwalu reggaeland czy festiwlau muzyki jednogłosowej więc
                        > ten inkreminowany (naprawdę używasz takich słów na co dzień ? ) reggalend też j
                        > est częścią kultury. o gustach się nie dyskutuje. "
                        uzywam "inkryminowany" , "inkreminowany" nie uzywam w ogole .

                        - wydarzenia muzyczne sa czescia szerokiego spektrum kultury, nie ta jednak czescia ktora moim zdaniem zasluguje na publiczne pieniadze

                        " o gustach sie nie dyskutuje " - owszem dyskutuje sie ale dyskutujacy musza sie znajdowac na tym samym poziomie , rownie niskim albo rownie wysokim . uwazam iz moze istniec sensowana dyskusja pomiedzy dwu wielbicielami talentu dody i moze istniec pomiedzy dwu wielbicielami opery barokowej , nie moze natomiast miec miejsca pomiedzy wielbicielem dody a wielbicielem .
                        sformulowanie cytowane przez ciebie iz o gustach sie nie dyskutuje bywa blednie uzywane do uzasadniania relatywizmu estetycznego ktory jest koncepcja bledną i szkodliwą.


                        "jakiekolwiek" - oznacza blizej nieokreslone takie bez differentia specifica jakby

                        residentadvisor - nie bede juz tego komentowal prosze sobie spojrzec na statystyki tej strony na jej wycene i wyciagnac wnioski

                        "ogolnoswiatowosc " tego portalu sprowadza sie do bycia w necie ktora to kwalifikacja obejmuje tez ponure zakatki takie jak to forum

                        co do tego natomiast co sie jakiemu prezydentowi podoba to jest chyba wazne dla ludzi ktorzy chca ocenic swoje szanse na wyciagniecie publicznej kasy i nie ma sie nijak do obiektywnej oceny wartosci jakiegokolwiek wydarzenia kulturalnego - to ze cie to interesuje swiadczy o tym jaka jest optyka twojego patrzenia na te sprawy .

                        chyba ze okreslenie "nawet" znaczy cos innego ! hę?

                        "zrobmy to sami " - jestem przeciwny wypączkowywania wewnatrz samorzadu jakichs struktur kompetencyjnych w rodzaju agencji czy impresariatu . po cholere kupowac krowe zeby sie napic mleka . mozna kupic , tylko trzeba pilnowac zeby bylo swieze .

                        " o marksizmie juz nie pisz" - niestety nie mamy "kolejnej epoki" - to gowno wciaz siedzi w ludzkich umyslach tu i owdzie chociaz oni sami o tym nie wiedza.

                        dla przykladu jesli nie wiesz - koncepcja VAT-u ma swoje zrodlo w teorii tzw "wartosci dodanej"
                        ktora pochodzi od marksa . ekonomicznie jest bzdet jako skok na kase mistrzostwo .
                        • citymen Re: 27.03.11, 11:48
                          Stary widzę że masz ogromną potrzebę definiowania wszystkiego i katologowania. Wydaj jakąś encyklopedię np Encyklopedia paranaukowa, w której zdefiniujesz co jest super, co jest be a co do d... począwszy od kultury poprzez kolory do zachować seksualnych owadów włącznie. Wreszcie się wyżyjesz a co najważniejsze przestaniesz męczyć d... wszystkim dookoła tym samym łącząc przyjemne z pożytecznym. :-))
                          • citymen Re: układ si czeka rewolucja :-)) 27.03.11, 12:03
                            Zastanawiam się jakie zmiany czekają wszelkiego rodzaju jesdnostki fizyczne. Bo jak bij dziada stwierdzi że godzina powinna mieć 100 a nie 60 minut albo jak dojdzie do wniosku że metr ma głupi i chałturny wzorzec, kurna ile rzeczy trzeba będzie zmienić... :-))
                            • Gość: do citymenka Re: układ si czeka rewolucja :-)) IP: *.053.c86.petrotel.pl 27.03.11, 18:01
                              najpierw potrzeba zmienić Ciebie salonowcu postępowcu.Od tego trzeba zaczynać.Droga długa i wyboista.
                          • Gość: bij dziada Re:urzednik impresariem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 12:23
                            male wyjasnienie dlaczego nie uwazam ze nalezy tworzyc kompetencje wewnatrz struktury samorzadu majace zastapic specjalistow z zewnatrz w zakresie bookingu , organizacji i impresariatu . oczekiwanie iz z grupki urzednikow i wolontariusz uda sie zrobic sprawny zespol zastapujacy par excellence zawodowcow jest naiwne i dotyczy kazdej niemal dziedziny .

                            ci ludzie z definicji niejako powinni ograniczac sie do czynnosci administracyjnych i kontrolnych bedacych w ich kompetencji .

                            jest jeszcze pewien argument branzowy , oto mianowicie cena produktu czyli w tym przypadku artysty, zespolu jest najpilniej strzezona tajemnica impresariatu . nie sadze aby te sprawy mogly kiedykolwiek ujrzec swiatlo dzienne w relacji urzednik- artysta . sprawiloby to bowiem ze istnienie calej galezi gospodarki posredniczacej pomiedzy tymi elementami staloby sie zbedne, tymczasem ta branza pozwala zyc artystom , to w relacji artysta -agencja jest generowany najwiekszy zysk ktory jest dzielony pomiedzy te dwie strony .

                            to dlatego wlasnie udzielenie dofinasowania przy rownoczesnym wymaganiu faktur a wiec w tym rowniez faktury artysty dla agenta nie zostanie przez agencje zaakceptowane gdyz taka faktura w ogole nie powstaje . agencja jest zainteresowana przeciez ukryciem tego przychodu . gdyby z kolei samorzad jako wspolfinasujacy przedsiewziecie byl w stanie zaakceptowac fakture za posrednictwo agencji z jej narzutem 50-80-200 % to ten proceder by nie istnial , samorzad natomiast nie jest w stanie zaakceptowac tego poziomu zysku poniewaz blednie uwaza iz sam wlasnie swoimi silami moglby to zrobic lepiej i taniej .
                            zapomina sie przy tym iz ten zespol urzednikow daje mozliwosc zorganizowanie jednej imprezy , agent natomiast organizuje caly tour po kraju i okolicach czasem .

                            stad cala ta hipokryzja i caly aparat perswazyjny odwolujacy sie do jakich czynnikow typu promocja ukierunkowany na to aby samorzad jako partner po prostu zamknal ryj i nie zadawal zbyt wielu pytan.

                            i teraz tak - z cala pewnoscia istnieja propozycje , artysci , zepoly i agencje ktorych propozycje mozna zaakceptowac i dofinasowac , dotyczy to jednak malej czesci tej branzy .

                            jak w kazdej dziedzinie istnieje w niej tez szeroka rzesza "dopadaczy" ktorzy znajac te mechanizmy montuja cos na kolanie i usiluja sprzedac wciskajac standardowy zestaw kitu o mediach ogolnoswiatowych i promocji .

                            powazni ludzie w tej branzy wiedza jak zorganizowac i wyliczyc sie z efektu medialnego wystarczy ich o to poprosic , reszta majaca na tym forum wielu zwolennikow po prostu nie wie jak to sie robi woli wiec zagadywac temat odwolujac sie do argumentow na poziomie "sztuka sie nie da przeliczyc na pieniadze" i temu podobnych .
                            • Gość: bonobo Re:urzednik impresariem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 12:30
                              aha czyli sami nie damy rady ( po raz kolejny spytam od czego jest pokis??) a z zewnatrzej agencji nie mozna korzystać bo to z założęnia zlodzieje tak ? wiec co nas czeka? Maryla rodowicz!!!

                              Wiec dla twoje informacji reggaeland zostal wlasnie zorganizowany na styku tych trzech sil: agencji zewnetrzenej, pokisu i wolontariatu. Skoro rozliczenia między nimi nei pdoobają się włodarzom miasta to ich rola w tym aby to zmienić zamiast po prostu zabić wydarzenie.

                              I nie pieprz prosze ze cena artysty to jakaś tajemnica. Bez problemu taka instytucja jak POKiS jest w stanie dowiedzieć sie o cenę sprowadzenia artysty jakiegokolwiek. CEna srtysty obejmuje równiez stawki dla agencji z ktora jest zwiazany wiec co za problem ? Artysci sa zwiazani z agencjami bookingowymi ktore maja wylaczne prawo do ich reprezentowania i to jest normalne na calym swiecie. ZApewniem Cie ze gdyby miasto chcialo zabookować artystę to dostanie fakturę od jego agencji.

                              Wlasnie to ze agencja organizuje tour danego artysty pozwala obniżęć koszty sprowadzenia takiego gościa do danego kraju - po prostu koszt przelotow rozklada na wszystkich zainteresowanych.

                              To że w tej branży istnieją nieuczciwi ludzie którzy dogadują się równie nieuczciwymi urzędnikami to nie może być stwierdzeniem że nie ma związku między promocją miasta a takim wydarzniem i że nia da się wyliczyć efektu promocyjnego bo to zupełna bzdura.

                              p.s. panie prezydencie jeżeli mamy zrobić chałturę w tym roku to nie róbmy tego wcale a zaoszczędzone pieniądze przeznaczmy na porządny skatepark. Chyba uczciwa propozycja?
                          • Gość: do citymenka Re: IP: *.053.c86.petrotel.pl 27.03.11, 17:59
                            wzór postępowego salonowca
                            • citymen Re: 27.03.11, 23:58
                              To o czym piszesz "bij dziada" to są kwestie wtórne wymagające zapewne rozwiązań i wyeliminowania patologicznych sytuacji, układów i "prawidłowości" rządzących tą branżą. Każdy z nas jednak również wie że patologie dotyczą wielu innych dziedzin naszej dość siermiężnej rzeczywistości: polityki, biznesu, służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, gospodarki, sportu etc etc... Nie mniej nie da się wyleczyć "pacjemta" przez odcięcie mu głowy tylko w sensowny sposób i na drodze długotrwałych procesów zmian mentalno-społecznych, o których wcześnie już była nie raz mowa.
                              • citymen Re: Promocja w plenerze 28.03.11, 00:27
                                Promocja przez kulturę musi być w Płocku realizowana w dużej mierze w sposób podkreślający atuty krajobrazowe naszego miasta gdyż stanowią one jeden z głównych magnesów przyciągających turystów i ludzi z innych miast poprzez swój unikatowy klimat: szeroka rzeka, wysoka skarpa, piękne widoki itp. Dlatego nie można ograniczać się do raealizacji imprez w miejscach "nijakich" jak np lotnisko bo taką imprezę można zorganizować wszędzie i nikt nie zapamięta jej lokalizacji w dłuższej perspektywie czyli imprezy/wydarzenia bez wyróźnika a jednocześnie bez największego wizualnego atutu naszego miasta.
                                • citymen Re: Promocja w plenerze 28.03.11, 00:41
                                  Dlatego również ważna jest też ILOŚĆ wydarzeń kulturalnych podkreślających naturalne walory Płocka rozpowszechniając je jak i same miasto. Ograniczanie się do tzw "elitarnych jednorazowych imprez" nie odniesie tak pozytywnego efektu dla miasta bo nie będzie z nim indentyfikowana jako z miejscem szczególnym tylko jako jednym z wielu gdzie coś tam o stałej porze się odbywa przykładem Opola, Jarocina czy jeszcze jakiegoś innego miejsca indentyfikującego się z tym wydarzeniem i nic ponadto. Ponad 50 proc ludzi mogłoby mieć problem ze wskazaniem położenia w/w Jarocina, natomiast piękne i unikatowe rejony obronią się same, lecz trzeba je wpierw wypromować.
                                  • Gość: bij dziada Re: Promocja w plenerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 08:50
                                    z twoich wywodow wynika jasno ze wazna jest Ilosc a nie jakosc i ze musi to byc na plazy czyli znowu to samo duzo, drogo i byle jak .
                                    co do opola czy jarocina to sa marki imprez rozpoznawalne w kraju
                                    aby sie tej pozycji dorobic nalezy sie zastanowic czy to ma sens, czy jest mozliwe i za ie

                                    dotychczasowy chłam nie daje na to zadnych nadziei i nie powinien dostac zlotowki z ratusza
                                    powtarzam nauka za wlasna kase .

                                    to raczej krajobraz plockiej skarpy podnosi jakosc imprezy i promuje ja a nie na odwrot .
                                    sadze ze organizator powinien jeszcze za to zaplacic a nie domagac sie dofinansowania.
                                • Gość: bij dziada Re: Promocja w plenerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 08:44
                                  promocja przez kulture moze byc realizowana w przy spelnieniu warunkow o ktorych bylo wiele razy wyzej
                                  miejsce jest rzecza wtorna , nie sadze aby lotnsko bylo jakims problemem dla wartosciowej produkcji , wciskanie chłamu blisko starowki w plaze nie ma sensu , chłam im dalej tym lepiej.

                                • Gość: do miejskiego Re: Promocja w plenerze IP: *.053.c86.petrotel.pl 28.03.11, 23:24
                                  menka.28.03.11 o godz 00.27 i oo.41 citymenku napisałeś to co bez przerwy mówił pewien były/dzięki,że go nie ma/dyrektor wraz z grupką speców od hałasików,że szeroka rzeka,wysoka skarpa,piękne widoki to atuty Płocka.To one miały przyciągać tysiące fanów tzw kultury muzycznej i rozsławiać nasze miasto.Ja do tych tzw atutów dodam jeszcze jeden o,którym nie powiedziałeś.To atut dużego budżetu i lękliwych decydentów co dawali bez zastanowienia kasę dla "tfurcuf".Kochani byli/no i dobrze,że byli/ specjaliści od kulturki wmówiliście trzymającym kasę,że będą wizjonerami gdy będą dawać kasę na festiwaliki.Oni dawali i czuli się wielkimi mecenasami.Wy wraz z dziennikarzykami i lobby rozrywkowym ich chwaliliście.Reszta to oszołomy i kulturalne karły.Okazało się,że król jest nagi.Poszła kasa a pozostało ZERO skutków promocji.Czy lektura Łysiaka rozpoczęta salonowcu?.
                              • Gość: bij dziada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 08:37
                                to nie sa kwestie wtorne ale podstawowe dla tej branzy , definiujace jej sens biznesowy .

                                • Gość: bij dziada Re:znowu wiejski tuning IP: *.121.c85.petrotel.pl 28.03.11, 09:42
                                  sprowadzanie koncercikow do plocka to nie jest promocja a juz na pewno nie promocja przez kulture , to mozna ew. zrozumiec jako dzialania z zakresu zapewnienia mieszkancom dostepu do kultury ( w tym przypadku do chałtury raczej ).

                                  jezeli sprowadzamy imprezy i jeszcze za to placimy pod haslem promocji to jest to blad w mysleniu i uleganie nabieraczom , w takiej sytuacji jak pisalem wystarczy ze samorzad zapewni warunki .
                                  dofinansowywanie powinno miec jakas powazna legitymizacje .
                                  jako te legitymizacje usiluje sie ciagle wpychac "promocje"
                                  to raczej chałturnicy promują się za pomocą plocka a nie odwrotnie

                                  pojecie promocji przez kulture ma sens wtedy kiedy dane miasto region czy kraj eksportuje swoja kulture w celu osiagniecia celu promocyjnego a nie kiedy importuje i to w dodatku chłam czy w kazdym razie przypadkowe imprezy.

                                  w takim przypadku pieniadze publiczne sluza do wspierania istnienia na rynku towaru ktory jest niesprzedawalny na normalnych warunkach .

                                  uzyskujemy w ten sposob karykature kultury i karykature promocji , takiego stuningowanego malucha ktory udaje samochod sportowy.

                                  trzymajac sie tego porownania pragne powtorzyc ze pieniadze publiczne musza isc na konkret jak olej czy czesci zamienne a nie na szpachlę i swiecidelka .

                                  inna sprawa ze plock na malucha po wiejskim tuningu nie zasluguje a na cos lepszego .

                                  mylenie "dostepu do kultury " z "promocja przez kulture " sugeruje iz miasto kupuje produkt ktory spelnia te dwie funkcje czyli malucha z wodotryskiem , tymczasem kupuje produkt ktory nie nie spelnia zadnej z tych dwu funkcji

                                  chyba ze bedzie to unikalna koncepcja promocji przez chałturę , tę jednak plock juz ma .
                                  w branzy chalturniczej wypromowal sie przez ostatnie 8 lat jako miejsce duzej i latwej kasy .



                                  • citymen Re: 28.03.11, 10:29
                                    Na początku zdefiniuj sam panie definiujący wszystko i wszędzie o co Ci chodzi. O finasnsowanie elitarnerj kultury z lokalizacją "gdziekolwiek" mającą się nijak z promocją miasta. Czy o połączenie kultury (w tym popkultury) ściśle indentyfikującą się z promowaniem walorów naturalnych i krajobrazowych miasta. Iloś może iść w parze z jakością wszak wszystko od nas zależy. Co do Jarocina to jasno napisałem że rozpoznawalność jakiejś imprezy wcale nie musi przekładać się na rozpoznawalność i atrakcyjność miasta a drugi przykład świadczący o tym to Żary.
                                    • citymen Re: 28.03.11, 10:38
                                      I jeśli chcesz nadawać i odbierać sens jakiejś branży lub czegokolwiek to musisz mieć na uwadze fakt że definiowalna przez Ciebie teoria często niestety rozmija się z praktyką co nie oznacza że jest argumentem do "odpuszczania sobie" na zasadzie "na złość mamie odmrożę sobie uszy" panie teoretyczno-definiujący.
                                      • citymen Re: 28.03.11, 10:42
                                        Musisz zdecydować co wybrać: walczyć z wirusem poprzez zatrucie pacjenta czy zatrucie tylko wirusa u pacjenta.
                                    • Gość: bij dziada Re:duzo chłamu , jeszcze wiecej IP: *.121.c85.petrotel.pl 28.03.11, 10:38
                                      wartosciowa nie musi byc elitarna tym bardziej ze elitarna nie zawsze jest wartosciowa .

                                      " popkultura identyfikujaca sie z promowaniem walorow naturalnych i krajobrazowych miasta"- trudno zrozumiec o co chodzi w tym pokretnym sformulowaniu .

                                      czy jak sie scene postawi nad wisla i wepchnie na nia cokolwiek to bedzie "identyfikacja" czy moze ta identyfikacja ma polegac na wykonywaniu utworow inspirowanych widokiem wisly ?

                                      "ilosc moze isc w parze z jakoscia" - nie wydaje mi sie !

                                      w jakich to grupach docelowych ma plock budowac te rozpoznawalnosc i po co .

                                      rozumiem ze ci srajacy po krzakach jak dorosna i sie ucywilizuja stana sie decydentami a nawet inwestorami i wtedy plock cos ugra ?
                                      • citymen Re: 28.03.11, 10:47
                                        Nie wchodzę w jałowe spory typu czy artysta X jest lepszy od artysty Y bo równie dobrze można pieprzyć głupoty całymi godzinami o tym czy lepsza jest zima czy lato.
                                        • Gość: bij dziada Re: IP: *.121.c85.petrotel.pl 28.03.11, 10:53
                                          rozumiem : nie ma artystow lepszych czy gorszych . sa tylko tacy ktorych mozna sprzedac i tacy ktorych nie mozna . tacy ktorych nie mozna sprzedac wymagaja dofinansowania od samorzadu .

                                          chyba trafnie oddaje to twoje rozumowanie ?

                                          ja uwazam iz sa lepsi i gorsi a spor na ten temat nie jest jalowy o ile prowadzi do efektu w postaci wyeliminowania tych gorszych z kolejki po publiczna kase .
                                      • Gość: bonobo Re:duzo chłamu , jeszcze wiecej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 12:48
                                        " popkultura identyfikujaca sie z promowaniem walorow naturalnych i krajobrazowych miasta"- trudno zrozumiec o co chodzi w tym pokretnym sformulowaniu. czy jak sie scene postawi nad wisla i wepchnie na nia cokolwiek to bedzie "identyfikacja" czy moze ta identyfikacja ma polegac na wykonywaniu utworow inspirowanych widokiem wisly ? "

                                        Chyba tylko Ty nie rozumiesz tego stwierdzenia które zresztą citymen Ci dosyć wyraźnei objaśnił. Miejsce i lokalizację mamy unikatowe, niemal stworzone do tego typu wydarzeń: nie na lotnisku albo w jakichś podmiejskich krzakach tylko właśnie tam gdzie widok katedry i wzgórza tumskiego jest niemal elementarnyą częścią całego odbioru wydarzenia.

                                        "ilosc moze isc w parze z jakoscia" - nie wydaje mi sie !

                                        A MNIE SIĘ WYDAJE. TRZEBA TYLKO O TO ZADBAĆ. Proste jak drut. Po raz kolejny wychodzi twoje proste myślenie (a raczej niemyślenie). Ludziom twojego pokroju w glowie sie niemiesci ze wlasna praca i zaangazowaniem mozna zbudowac cos naprawde wartosciowego, wszyscy co chcą coś zrobić za publiczne pieniadze to złodzieje. Może do chałtury jesteś przyzwyczajony ale jak mnie coś nie odpowiada to jadę gdzie indziej gdzie się ludzie postarali. Miasto też ejst w stanie ocenić co będzie wartościowe i co warto dofinansować.
                                        PO RAZ KOLEJNY POWTARZAM: SKORO ISTNIEJE JAKAŚ PATOLOGIA W ROZLICZENIACH ZA TEGO TYPU WYDARZENIA TO NA NIĄ NIE MUSIMY SIE ZGADZAĆ.

                                        Czy to rozwiązanie może być aż tak proste?

                                        w jakich grupach docelowych ? na pewno nie w Twoich bo zdaje sie Twoj czas już dawno przeminął. A co do tych srających po krzakach to dokładnei tak może być jak mówisz ale na to nie liczyłbym w ramach głównej motywacji i argumentu dla którego festiwale należy robić dla młodych ludzi. Dla mnie wystarczy żę zapamiętają to miasto jako miejsce pozytywne i przy najbliższej okazji kiedy będą w pobliżu nie będą się długo zatanawiali czy się tutaj zatrzymać chociaż na chwilę czy nie.
                                      • Gość: do Pana Bij Dziada Re:duzo chłamu , jeszcze wiecej IP: *.053.c86.petrotel.pl 28.03.11, 23:31
                                        we wszystkim chodzi o kasę.Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to moja Babcia mawiała,że chodzi o pieniądze.Proste jak konstrukcja cepa.Kasa dla "tfurcuf" szybko i to zaraz bo oni wraz z usłużnymi dziennikarzykami obsmarują.Tego się lękliwi bali i kaskę dawali.To tak do rymu.
                        • Gość: bonobo Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 12:05
                          tracimy grunt pod nogami i zaczynamy się czepiać literówek co ?

                          tak o gustach się nie dyskutuje i dobrze wiesz że odnosiłęm to do ciebie wiec nei przenos teraz interpretacji tego zwrtou w jakis kosmos wymyslonej przez ciebie kolejnej definicji na potrzebę stworzenia pozoru argumentu któego wcale nie masz.

                          co do residentadvisor to nie jest to pudelek dla wszystkich tylko dla zainteresowanych muzyką elektroniczną a to dosyc sprecyzowana grupa odbiorców. te wyceny o których mówisz robi każdy program statystyczny, są śmieszne i nikt ich nie używa :) a ogólnoświatowość o jakiej piszę nie sprowadza się włąśnie do samego istnienia w necie tylko do tego że jest odiwedzany regularnie przez społeczność międzynarodową zainteresowaną muzyką któa granic przecież nie ma. widzisz różnicę ? w tym momencie wychodzi twoje proste i krótkowzroczne myślenie które dobre jest dla właściciela budki z piwem a nie dla dyskutanta o kulturze i jej innych aspektach. ośmieszasz się wydając tego typu opinie nie mając o tym zielonego pojęcia.

                          pisząc o tym że nawet obecnemu prezydentowi podobal się pierwszy reggaeland chciałem podkreślić że nawet rpzeciwnik festiwali jest w stanie obiektywnie docenić dobra robotę - robiona zresztą przez ludzi z ówczesnego pokisu.

                          I nie potrzeba do tego jakichs kolejnych struktur organizacyjnych skoro już je mamy. O jakimś menago pisałem dlatego żeby ciebie rpzekonac do tego ze mnie nie obchodza pieniadze i niech sobie sprawdzaja wszystko ktoo chce: od ksiegowej miasta po prezydenta. mnie zalezy na festiwalu jako na muzycznym wydarzeniu ktore pozytywnei bedzie sie kojarzylo z plockiem.

                          Marksizm i staro-epokowe krótkowzroczne myslenie rzeczywiscie nie odeszły bo jestes tego żywym przykladem. Za kolejne 5 pokoleń może będzie lepiej.
                          • Gość: bij dziada Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.087.c92.petrotel.pl 28.03.11, 12:35
                            o gustach sie dyskutuje ale potrzebne jest doborowe towarzystwo do tej dyskusji . moze teraz zrozumiesz.

                            residentadvisor mozna kupic za mniejsza kase niz wydaje sie na dofinasowanie festiwalu , to moze od razu sobie kupic opinie , jeszcze lepsza i wiecej nioz robic to przez posrednikow .
                            "regularnie odwiedzany " - dodaj- przez mala grupke ludzi

                            prosze najpierw przeanalizowac statystyki i wycene portalu a potem pisac o "ogonoswiatowosci"
                            tak czy inaczej jakas jednorazowa zajawka gdziekolwiek jest malo warta
                            nie kupuje takich jednorazowych dętych fajerwerkow i w tym sensie moje myslenie nie jest krotkowzroczne

                            co do tego co sie podoba albo nie podoba prezydentowi takiemu czy innemu to ma to znaczenie jedynie dla oceny czy uda sie kase wyrwac czy nie , z ocena czegokolwiek nie ma to nic wspolnego i ta ocena tez ma gowniane znaczenie . z pewnoscia zas mniejsze niz to co .sie podoba publicznosci .kwestia optyki , ty patrzysz od strony realizatora , ja od strony konsumenta

                            " nie potrzeba kolejnych struktur" ja uwazam ze rola tych struktur jest stwarzanie warunkow i kontrola srodkow to wszystko . pokis nigdy nie zamieni sie w impresariat ani agencje .

                            w odroznieniu od ciebie mnie bardzo interesuje los publicznych pieniedzy i legitymizacja tych wydatkow .

                            "dobra robota pokisu" - dla kogo ? dla miasta czy dla organizatora wykonano te robote ?

                            "muzyka nie ma granic" - glupota tez kolego , niestety .
                            • Gość: bonobo Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 13:06
                              jednak jestes tępy i pomomo mojego podkreślania intencji z jakimi tutaj zabieram głos po raz kolejny udowowdniłeś że do takiej dyskusji się nie nadajesz.

                              Piszę to wszstko jako konsument, jako lokalny patriota i jako ktoś kto chciałby aby Plock był znany z czegoś więcej niż tylko ORLENU.

                              A Ty jestes starym dziadem któy nic kompletnie nie rozumie i to Ty w kółko powtarzasz swoje bzdety.

                              residentadvisor i jego 750 tys miesięcznych wizyt to dla Ciebie nic? W porónaniu do pudelka to może i nic ale tak jak podkreślałem już to wczesniej jest to portal branżowy i skierowany do konkretnego klienta. Pudelek jest dla wszystkich tak samo jak maryla rodowicz.

                              Skoro Ty mówisz że organizatorzy to złodzieje to ja mówię zróbmy to sami.
                              Ty móiwisz że jes patologia w rozliczniaach a ja mówię to nie gódźmy się na nią.
                              Ty mówisz że POKiS nei jest od stwarzania warunków i kontroli ? To weźmy kogoś kto się na tym zna skoro tak uważasz. Ja uważam trochę inaczej bo pokis juz dowiódł tego że zna się na rzeczy.

                              Ile razy jeszcze zakuta pało mam Ci powtarzać że tak samo jak Ty nei chcę aby bezsensownei wypływała kasa z ratusza i tak samo jestem zwolennikiem pełnej kontroli, dobrej organizacji i weryfikacji rozliczeń? A przede wszystkim ejstem zwolennikiem tego żeby tego typu wydarzenia na profesjonalnym poziomie organizacyjnym i artystycznym odbywały się u nas w mieście. Nikt nie jest w stanie zmusić miasta do wydawania pieniędzy na festiwale skoro nie będą tego warte. Proste jak drut.

                              Widzisz i rozumiesz moje motywacje ? Jeżeli nie to rzeczywiście spieprzaj dziadu.

                              Tak kochany muzyka nie zna granic. Jedyne wątpliwości mam tylko do tej z Korei Pólnocnej.
                              A tym stweirdzeniem że to głupote totalnie się skompromitowałeś i jasno mi pokazałeś z kim mam doczynienia. Ty w ogóle nie masz pojęcia o czym mówisz! Do łopaty albo do spredawania piwa!
                              • Gość: bij dziada Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.087.c92.petrotel.pl 28.03.11, 13:35
                                tak , stwierdzenie ze "muzyka nie zna granic " uwazam za glupie i niewiele znaczace w odroznieniu od stwierdzenia iz "glupota nie zna granic" ktore jest konstatacja ważną.

                                portalik residentadvisor byl kiedys uzyty do wykazania ze festiwal audioriver zdobyl uznanie w swiecie, chce stwierdzic ze ten festiwal zadnego uznania w swiecie nie zdobyl i powolywanie sie na rzekoma miarodajnosc tego portalu nie ma wiele sensu
                                ze wzgledu na jednorazowy charakter opublikowanej tam informacji czy oceny tak czy inaczej nie mozna brac tego pod uwage jako "swiatowego uznania"

                                "pokis dowiodl "- pokis niczego nie dowiódł i nie musi , nie jest od tego , urzedas od kultury jest od roboty i pilnowania kasy a nie od bawienia sie w impresaria czy agenta .

                                "spieprzaj dziadu " - sformulowanie to wydaje mi sie znajome ( nie wiedzialem zes pisiak)

                                "nikt nie jest w stanie zmusic miasta" - nie jest to takie proste , za pomoca pewnych metod perswazji i wciskania kitu ze imprezki= promocja prowadzi do oplakanych rezultatow .

                                kazde miasto i czy wiocha ktora ma troche kasy wiecej niz inni albo nie wie jak ja sensownie wydac urzadza jakies jaselka lepsze lub gorsze w zaleznosci od swojego rozeznania i zasobnosci portfela.
                                jest to dzialalnosc z cyklu "łodiridi dla mlodziezy " , nie ma to nic wspolnego z jakakolwiek promocją, budowaniem wizerunku , pozytywnych skojarzeń czy w ogóle jakąkolwiek dającą się zdefiniować korzyscia dla tego miasta czy wiochy .Zadna, ani materialną ani niematerialną.

                                Sa to zwykle letnie zniwa dla tej branzy i nic poza tym . Te chałture sprzedaje sie jednak pod haslami promocji , wspierania tyrystyki , przedsiebiorczosci i cholera wie czego .

                                plocka sie w kurort ani miasto festiwalowe w powaznym sensie zamienic nie da i wydawanie na to pieniedzy jest bez sensu .

                                mysle ze ci chałturnicy których tak bronisz powinni miastu placic odszkodowania za skojarzenia jakie niesie prezentowanie ich tfurczosci na tle plocka , to sa wymierne straty dla miasta .

                                motywacje i intencje czyjekolwiek mnie nie interesuja, twoje tym bardziej .
                                wazniejsze sa fakty i kasa do ktorej sie to najczesciej sprowadza.

                                "nawet milewskiemu sie podobalo " - ten kuriozalny argument pozostawiam bez komentarza






                                • Gość: bonobo Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:37
                                  tak debilu, muzyka nie zna granic i łagodzi obyczaje. są to stweirdzenia jak najabrdziej prawdziwe i aktualne będą zawsze ale masz za mały rozum żeby takie rzeczy zrozumieć za to z powodzeniem możesz osbie na czole wytatuować sowje ulubione haśło o głupocie. Idealnie do siebie pasujecie!

                                  resident advisor dostrzega audioriver coraz bardziej z roku na rok i jeżeli Ty dalej uważasz że to nic takiego i żadna promocja że 750 tys osób miesięcznie rpzeczyta to że rekomenduje on audioriver jako jeden z 3 festiwali wartych odwiedzenia - za nami był np. festiwal w Tokio - to naprawde jestes idiotą. Promocyjnych walorów tez nei dostrzegasz? Relacje, fotoreportarze, rekomendacje, patronaty. A to tylko jeden z portali BRANŻOWYCH dla ludzi interesujących się muzyką a nie forumowych debili i koła gospodyń od Pudelka. Podobnie jest z reggaelandem choc na troche mniejszą skalę ale o tych powodach już pisaliśmy tutaj wielokrotnie - można to bardzo poprawić.

                                  "pokis dowiodl "- pokis niczego nie dowiódł i nie musi , nie jest od tego , urzedas od kultury jest od roboty i pilnowania kasy a nie od bawienia sie w impresaria czy agenta ."

                                  Pracownicy POKiSu to nie urzędnicy tylko animatorzy kultury. POKIS właśnie pokazał że potrafi zorganizować bardzo dobrze festiwal i uważam żę jako instytucja powołąna do wspierania i organizowania działalnośi kulturalnej w naszym mieście wywiązał sie znakomicie (nie mylić z osobą ówczesnej dyrektorki) Od czego w takim razie wg. Ciebei jest POKiS ? Od stwarzania warunków? Czyli czego? Pozorów? Od zatrudnienia 10 osób, które nic nie będą robiły i będą miały do dyspozycji pusty gmach? Bo tak chyba to rozumiesz mówiąc o stwarzaniu warunków.


                                  "nikt nie jest w stanie zmusic miasta" - nie jest to takie proste , za pomoca pewnych metod perswazji i wciskania kitu ze imprezki= promocja prowadzi do oplakanych rezultatow ."

                                  Otóż prawdziwa cnota i dobry menadżer cnowy się nie boi nawet jeżeli będa musieli firmować pozornie niepopularne decyzje. PRawda wychodzi na wierzch wcześnej czy później.

                                  Po raz kolejny rpzeczysz sobie bo najpierw oskarżasz wszystkich do okoła a potem mówisz że czyjekolwiek motywacje cię nei interesują. Czyli właśnie się przyznałeś że to ty nie chcesz żadnych festiwali a dlaczego to juz wiesz tylko ty i twój portfel.

                                  Po raz kolejny również dowiodłeś również że nie rozumeisz tekstu który czytasz więc nie jest dla mnei dziwne że takie głupoty wypisujesz. Tylko zastanwiam się w takim razie po co ja tracę na ciebie czas? Wspominając o tym że reggaeland podobał się prezydentowi dwukrotnie pisałem że chodzi mi o obecnego prezydenta NOWAKOWSKIEGO ktory w widział festiwal w czsach kiedy jeszcze prezydentem nie był a dziś nim jest i pomimo tego że bliżej mu do opozycji festiwalowej umie docenić właśnie dobra robotę POKiSu przy pierwszej edycji festiwalu (sam stwierdził to w artykule GW).

                                  Sądzę że juz wystarczająco dosyć czasu zmarnowałęm i ja i inni na jałowe dyskusje z tobą.
                                  Jesteś tylko syczącym pieniaczem, żądnym wartościowym dyskutantem, pseudointelektualnym betonem z poprzedniej epoki który nie widzi jak kradną miliony złotych na koeljnej budowie pseudo drogi a potem zrzuca wszystko na okradająca nas kulturę. A może to Ty te drogi budujesz?

                                  WStań w końcu od tego komputera, wyjdź na spacer nad wisłę, rpzewietrz sobie mózg, przytul się do kogoś (bo mamusia chyab zbytnio nie przytulała) a może w końcu odnajdziesz trochę radości w życiu i popatrzysz na wszystko trochę inaczej.
                                  A jak to nic nie da to siedź tutaj i rób z siebi idiotę dalej.

                                  I wiesz co ?
                                  Nie opisuj już mi na tego posta. Już mnie nie interesuje twoje zdanie.
                                  Miałeś 300 postów czasu do podjęcia rzeczowej dyskusji a ty dalej kręcisz się w kółko, nie potrafisz podać żadnych argumentów i zaprzeczasz sam sobie.
                                  Szkoda na ciebie czasu szary ciemny człoiweczku z poprzedniej epoki.
                                  • Gość: bonobo Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 16:20
                                    drobna errata:

                                    jest:

                                    Otóż prawdziwa cnota i dobry menadżer cnowy się nie boi nawet jeżeli będa musieli firmować pozornie niepopularne decyzje.

                                    powinno być:

                                    Otóż prawdziwa cnota i dobry menadżer krytyki się nie boi nawet jeżeli będa musieli firmować pozornie niepopularne decyzje.
                                    • Gość: bij dziada Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 19:53
                                      dobrze by bylo aby festiwalowi lobbysci pozbyli sie wreszcie hipokryzji i retoryki ktora ma ich kreowac na : obroncow kultury , wolontariuszy , zwolennikow nowoczesnosci , wychowawcow mlodziezy i cholera wie co jeszcze .

                                      brutalna prawda jest tak iz gdyby organizatorzy imprezek nie chcieli dostac dofinansowania z publicznej kasy to calej tej pyskowki , bo trudno to nazwac dyskusja by w ogole nie bylo .

                                      bonobo ktory jak sam mowi liznął coś przy organizacji , zasłyszał to i owo zapragnął błysnąc i cos wylobbowac a byc moze ugrzac sobie jakis maly geszefcik .

                                      stad te wszystkie tyrady malego kazia , gubiace sie w logice , gramatyce , skladni , sensie i koniec koncow potykajace sie o swoja wlasna argumentacje .

                                      powtarzam biznes koncertowy czy eventowy to tylko biznes , nie przyswiecaja mu swiatle cele organizacji wolnego czasu dla mlodziezy w miastach przemyslowych sredniej wielkosci ani promowanie tych miasteczek na arenie jakiejkolwiek o miedzynarodowej nie mowiac .

                                      jak w kazdym biznesie chodzi o kase i bardzo dobrze .
                                      problem polega na tym ze towaru dobrej jakosci jest malo i dla kazdego aspirujacego do swiatowosci zadupia nie starczy .

                                      trzeba wiec znalezc jakis sposob by upchnąć co sie da w tym chałture na ktorą nikt normalnie biletu nie kupi .
                                      tak utrzymuje sie przy zyciu pseudoartystow , podobnie kiedys zamowienia ministerstwa edukacji utrzymywaly przy zyciu etatowych autorow lektur szkolnych o ktorych juz dzisiaj nikt nie pamieta, zgineli w pomroce dziejow i skladach makulatury .
                                      tak wiec przy uzyciu calej tej klamliwej retoryki ktora sugeruje ze mamy do czynienia z pierwsza liga kultury wcicka sie na prowincji chłam rozmaitego autoramentu ktory lokalne urzedasy od kulturki łykają jak leci .

                                      tak więc "łodiridi dla młodzieży " rządzi od baltyku do tatr i od maja do wrzesnia.
                                      zarowno w tzw kurortach jak i na wiosce odbywaja sie festiwale, kabarety i inne cuda estrady i chałtury wszelakiej .

                                      jednak jak w kazdej branzy jest przeciez tez tzw sound business , ktory nie musi uzywac szeptanej propagandy na forach internetowych , ktory oferuje produkt dobrej jakosci i potrafi zadbac o medialna promocje eventu a nawet ja klientowi pokazac czarno na bialym .

                                      sadze ze z takimi partnerami plock powinien wspolpracowac grajac profesjonalnie i wymagajac tak jak to robia w nieco innym zakresie korporacje i duze firmy .

                                      to do takiej wspolpracy nalezy szkolic urzednikow a nie przebierac ich w ciuszki event managerow, impresariow etc.
                                      urzednik jak wiadomo wyzej dupy nie podskoczy i bardzo dobrze wystarczy aby rzetelnie wykonywal swoja robote i nie robil lewizny . to juz bedzie duzy sukces.

                                      ja oczywiscie rozumiem ze dla bonobo ( co za nick !) "dobry menedżer" to taki ktory wyda kazde pieniadze , rozliczy sie fakturami i jeszcze mu w kieszeni zostanie 50% ale to juz chyba przerabialismy ?
                                      wiem tez ze "prawdziwy krytyk cnoty sie nie boi" - co jak sadze bylo istotą freudowskiej pomyłki autora .
                                      co do cnoty zreszta menedżerów od kulturki to ostatnimi laty mocno się chyba nadwątliła co było widać, słychać i czuć .

                                      polecam wladzom miasta głębszą refleksję nad funkcjonowaniem takich obszarów jak promocja, promocja przez kulturę , organizacja imprez zarówno pod kątem merytoryki i organizacji jak też kontroli , nie wspominając już o tzw .zasobach ludzkich .

                                      to co sie dotychczas odbywalo i co( jak widac z tego watku) wielu chcialoby aby trwalo nadal polegalo na dawaniu d..y na calej linii .
                                      programowej, artystycznej, organizacyjnej i last not least finansowej.

                                      macie panstwo gotowe wzorce chocby w niektorych miastach partnerskich jak darmstadt , wystarczy je powielic , nie wymaga to chyba himalajow profesjonalizmu ?

                                      a ci ktorym zakrecono kurek z pieniedzmi troche pomękolą i pojda gdzie indziej .
                                      kwestia czasu .

                                      jak jednak widze z ich kulawej aktywnosci na forum jednak komus cholernie zalezy ! nie?






                                      • Gość: And Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.11, 20:45
                                        Widać ktoś nie potrafi przyznać się do błędu, ciekawe kto? :)
                                      • citymen Re: propozycja sygnaturki dla bij dziada :) 29.03.11, 10:48
                                        bij dziada wpisz sobie sygnaturkę: "Wszyscy oprócz mnie to k...wy i złodzieje, tylko ja wiem jak trzeba wszystko robić żeby było dobrze, ale nie powiem" :-))
                                  • Gość: do bonobo Re: powoli zmierzamy do celu IP: *.053.c86.petrotel.pl 28.03.11, 23:37
                                    poeto kochany co za wyszukany język "debilu".Rezydent to ty jesteś.Rezydent lobby imprezowego.Co do dalszej treści szkoda pisać.Podobno każdy pozna swego.Skąd u ciebie tyle słów debil w tekście.Poznajesz wg siebie.Rozumiem.
    • Gość: ciota Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 06:14
      to jest ciota. nie powiem kto, ale jest. ten kto ciota ten wie
      • citymen Re: Promocja wg. bij dziada :) 29.03.11, 11:31
        Promocja za pomocą kultury wg bij dziada powinna wyglądać mniej więcej tak: Należy zaprosić ze czterech znamienitych skrzypków klasy światowej i zorganizować gdzieś w ukryciu kameralny, ekskluzywny, dystyngowany i prestiżowy koncert. W ukryciu przed opinią publiczną koniecznie po to bo koncert ma być elitarny a skoro tak to i ściśle tajny! Najlepiej w piwnicy albo na działce u bij dziada. A JUŻ BROŃ BOŻE ŻEBY JAKA CHOŁOTA Z PLEBSU SIĘ NIE DOSTAŁA I W KĄT NIE NASRAŁA! Żaenych relacji na żywo. Najwyżej można potem przeprowadzić retransmisję jak z udanego lądowania Hermaszewskiego, a nóż poszło by coś nie tak. Jak na elitarny koncert przystało zaproszeni goście to wyłącznie VIP-y tzn. Prezydent miasta, jego zastępcy i ew przewodniczący Rady Miasta no i oczywiście VIP numbery one jako główny organizator bij dziada. Na miejscu będą tylko dziennikarze z BBC i Reutersa którzy streszczą całej chołocie i światu jakie cuda się odbyły zapewniając tym samym elitarną promocję tego wydarzenia. :-))
        • Gość: bij dziada Re: Promocja wg. bij dziada :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 19:21
          osobiscie watpie po pierwsze aby miasto moglo sie samo promowac na poziomie miedzynarodowym , to moze dotyczyc wroclawia , warszawy czy krakowa

          w mniejszej skali jest to niemozliwe ( chyba ze uwierzymy w cuda) , promocja na skale miedzynarodowa nie ogranicza sie ( o ile mowimy o muzyce) do klasyki co latwo mozna sprawdzic.

          jezeli miasto plock ma sie promowac w kraju ( liczac na turystow chociaz na pare dni czy widzow) to liczy sie rezonans medialny i jest obojetne czy zrobi to za pomoca koncertu kameralnego czy jakichs bachanaliow
          liczy sie efekt

          nie ma ( co sugerujesz) prostego zwiazku pomiedzy popularnoscia imprez a efektem promocyjnym
          poza tym zapewnienie tzw , rozrywki dla ludnosci czyli czysta komercja kupowana jak zarcie w markecie i bez dofinanasowania z publicznej kasy nie jest tym samym co promocja za pomoca kultury .

          co do dziennikarzy z bbc to ja bym pogratulowal gdyby tak bylo

          oni streszczaja niekoniecznie głąbom
          ich obecnosc przyjalbym jako tzw "uzysk medialny"

          • Gość: do dziada Re: Promocja wg. bij dziada :) IP: *.dynamic.mm.pl 29.03.11, 21:26
            Płock się pisze z wielkiej litery !!!!
            • Gość: kru Płock Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.dynamic.mm.pl 29.03.11, 21:43
              ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

              Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

              Festiwale RULES !!!!!!!


              PS: poprawiajcie literówki i uważajcie na składnie i błędy.....bo wielki jaśnie oświecony we wszystkim bij dziadzia i jego żenująca świta,która w zasadzie przestała już istnieć na tym żałosnym forum tylko na to czeka, sami robią błędy,literówki,Płock piszą z małych liter idt ale żałośni hipokryci nam zwracają na to uwagę-ŻAŁOSNE.
              Dobrze,że ten człek tak na prawdę nie ma nic do powiedzenia i nie ma żadnego wpływu na kulturę i imprezy w Płocku.....bo jak by miał to by było naprawdę źle,oj źle.....ale na szczęście może sobie co najwyżej poszczekać na klawiaturce.
              FESTIWALE i tak się odbędą ZROZUM to już raz na zawsze i nie marnuj naszego cennego czasu o wielki psorze-alfo-omego wszystko wiedząca najlepiej.
              • Gość: do kru.sa Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.053.c86.petrotel.pl 29.03.11, 22:40
                powtarzasz się rezydencie grupy hałaśliwo łomotowej.Powiedz coś nowego co by przekonało antyków,moherowców,zaściankowców,tępą parafiańszczyznę do swoich racji.Jak na razie widać wściekły atak na kasę.A przeczytał Acan Łysiaka i jego opinię o tzw salonie i "tfurcach" kulturki w naszej biednej ojczyznie?Nie przeczytał Waszeć?.To polecam salonowcu.
                • Gość: And Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.11, 07:08
                  "9.03.11, 22:30
                  Szanowny i przemiły oraz wielce zasłużony Panie Płocczaninie.Po pierwsze wyrażnie nie zna pan projektu adaptacji wierzy ciśnień...."

                  - "Wierzy?"

                  Ty przeczytałeś Łysiaka. Jak widać z ortografią bardzo kiepsko panie "inteligent".
                  Chyba, że tak Łysiak pisał, wtedy zwracam honor.
                  • Gość: do Anda od hello Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.053.c86.petrotel.pl 31.03.11, 00:03
                    polonisto daj spokój i wypowiadaj się merytorycznie.Łysiak i takich jak ty rozszyfrował.Boli,że rozszyfrował.Tak ty wiesz lepiej salonowcu.Ten typ tak ma.A jak napiszesz "bul"?.Boli głowa gdy argumentów brak.Boli i to pewnie bardzo.Inteligenciku.
                    • Gość: And Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 01:33
                      Bełkot
              • Gość: bij dziada Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.124.c79.petrotel.pl 30.03.11, 09:21
                na szczescie zanosi sie na to ze nowe wladze miasta wezma pod lupe wydawanie kasy pod haslem "festiwale rules" i okaze sie ze "kasa rules" a gardlujacy za wydawaniem publicznych pieniedzy na byle co w rodzaju kru niestety dla siebie nic nie zarobia w tym roku .

                kranik zostal zakrecony !
                • citymen Re: dziady-dziady-ach te dziady 30.03.11, 09:39
                  Kranik to jednemu cieknie, a raczej chce cieknąć ale mu nie wychodzi od masturbacji na forum. :-))
                  • Gość: do city menka Re: dziady-dziady-ach te dziady IP: *.053.c86.petrotel.pl 31.03.11, 00:09
                    każdy sądzi po sobie menku.Każdy sądzi po sobie.Czżby jakieś problemy ww natury?.
          • citymen Re: Promocja wg. bij dziada :) 30.03.11, 09:44
            Jedyne duże międzynarodowe imprezy to audioriver i opener. Tamte miasta o których piszesz to jeśli mają jakieś "międzynarodowe" to raczej tylko przyjźnie, tak jak wszyscy. :-))
            • citymen Re: O mentalności niektórych Polaków 30.03.11, 10:20
              Smutne jest to że niektórzy z naszych rodaków funkcjonują wg szkolnej zasady: "Przeczytałem pewną lekturkę bardzo mądrego pana/pani który poprowadził mnie niczym dobry ojciec albo Mojżesz za rękę i zrozumiałem wtedy wszystko, doznałem olśnienia i nagle otworzyło mi się trzecie oko a potem buźka ew odwrotnie, z wrażenia już nie pamiętam po czym doznałem erekcji i bezinwazyjnego orgazmu." Kolejnym przykładem braku samodzielnego myślenia jest fakt kiedy to niektórym zabraknie zdefiniowania czegoś nowego i czekają aż ktoś ich olśni - zazwyczaj jakiś guru - który wszystko im wytłumaczy zaszufladkuje i wtedy są szczęśliwi iż wiedzą że np woda jert mokra. A gdy takiej definicji im zabraknie to całkiem głupieją i psują im się móżdżki, o wymyśleniu czegokolwiek nowego przez nich już całkiem nie ma mowy bo to absolutna abstrakcja.
              • Gość: kru Płock Re: O mentalności niektórych Polaków IP: *.dynamic.mm.pl 30.03.11, 17:47
                ODEZWA parafialna do ludzi "normalnych, zdrowych i niezakompleksionych"

                Przestańmy prowadzić te jałowe dyskusje z jałowymi malkontentami, bo jak widać nic to nie da, a przez nakręcanie ich zaściankowych umysłów do wyrzucania żółci na tym forum przyczyniamy się tylko do dyskwalifikacji Reggaelandu i innych imprez. Dajemy się wciągać w tą marną wymianę boksów, która i tak nic nie da. Zatwardziałego konserwatysty,zaściankowca, prostaka i rasisty{bolszewicy-czytaj -nadal tak postrzega Rosjan-nic dodac nic ująć widać kim jest-chorym rasistom i zakompleksionym historycznie biedakiem} nic nie zmieni. Niech sobie żyją dalej w bagnie nienawiści i szarzyzny za jaka tęsknią. A MY pokażmy im, ze jesteśmy inni.

                Festiwale RULES !!!!!!!


                PS: poprawiajcie literówki i uważajcie na składnie i błędy.....bo wielki jaśnie oświecony we wszystkim bij dziadzia i jego żenująca świta,która w zasadzie przestała już istnieć na tym żałosnym forum tylko na to czeka, sami robią błędy,literówki,Płock piszą z małych liter idt ale żałośni hipokryci nam zwracają na to uwagę-ŻAŁOSNE.
                Dobrze,że ten człek tak na prawdę nie ma nic do powiedzenia i nie ma żadnego wpływu na kulturę i imprezy w Płocku.....bo jak by miał to by było naprawdę źle,oj źle.....ale na szczęście może sobie co najwyżej poszczekać na klawiaturce.
                FESTIWALE i tak się odbędą ZROZUM to już raz na zawsze i nie marnuj naszego cennego czasu o wielki psorze-alfo-omego wszystko wiedząca najlepiej.
                • Gość: do kru Re: O mentalności niektórych Polaków IP: *.053.c86.petrotel.pl 31.03.11, 00:06
                  pisz jeszcze raz to samo. Tylko to potrafisz obrońco przytupów na plaży nad Wisełką.Pisz jeszcze raz.
              • Gość: bij dziada Re: O mentalności citymena et consortes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 19:51
                jeszcze bardziej smutne jest ze ci ktorzy lobbuja na forum za finansowaniem chałtury z pieniedzy publicznych we wlasnym wasko pojetym interesie finansowym nie potrafia sie do tego przyznac
                i chrzania o kulturze, promocji i szczesciu mieszkancow z mlodzieza na czele .
                ludzie ktorzy uzywaja pojec ktorych znaczenia nie rozumieja a jak im sie to wytknie rzucają mięsem

                tak citymenie definicje sa niewazne mozna pieprzyc co slina na jezyk przyniesie , byle kasa sie zgadzala , nie?

                pod haslem reggaelandu albo innego landu czy czegokolwiek . Dzieki pomyslom citymena i jemu podobnym swiat uslyszy o plocku ( co podobno juz sie zaczelo- jest jeden wpis na pewnym portalu ktorego slawa jest iscie wszechswiatowa ) i przyjada od dawna wyczekiwani inwestorzy ktorym citymen i kru beda sluzyli tym razem swoim rozleglym doswiadczeniem doradczym
                zaproponuja im "rozlegla kampanie wizerunkowa" z "przytupem i wypierdem".

                szczegolnie pomysl reaggaelandu jest tak wyjatkowy ze swiat az kucnie z zachwytu .
                prezydent powinien wam uroczyscie przekazac klucz do kasy miejskiej .

                zamozna zagraniczna i krajowa publicznosc przyjedzie w ilosci 40 tysiecy i zazywac bedzie odpoczynku w licznych hotelach , oddawac sie rozkoszom podniebienia w restauracjach i pustoszac sklepy co niewatpliwie wzbogaci lokalny biznes na pokolenia .

                beda tez liczni przedstawiciele prestizowych i opiniotworczych mediow krajowych i zagranicznych , ich przekazy poleca w prime time duzych stacji telewizyjnych .

                wielkie cuda czekaja nas i kosztuje to na poczatek drobna banke a moze dwie ( i koniecznie bez faktur) .

                • Gość: ach te dziady..... Re: dziadu do szkoły wracaj! IP: *.dynamic.mm.pl 30.03.11, 22:09
                  PŁOCK piszę się z wielkiej litery i przez Ł !
                  Zapamiętaj to albo raz jeszcze podstawówka się kłania.

                • Gość: kru Płock Re: zostaje fanem dziada! IP: *.dynamic.mm.pl 30.03.11, 22:11
                  I nie pisz już po raz 1000000000000000000 tego samego, już wiemy,że ty wiesz wszystko najlepiej, już nie musisz nas przekonywać, wierzymy ci o wielki Manitu, ogólnie to zostaje twoim fanem, chciałbym jeśli oczywiście twe lico zniesie widok mojego nędznego oblicza abyś mnie przeszkoli w promocji,organizacji nie chałtur i ogólnie chciałbym abyś przekazał mi trochę swojej oświeconej mądrości, przecież jestem taki ciemny i głupi i chodzi mi tylko o kasę, tak dobrze mnie znasz,chociaż nigdy się nie zapoznawaliśmy, na prawdę dziadku pomóż mi wydostać sie z tego błędnego koła , w którym się zatopiłem, nie chce już być złodziejem,śmiesznym wolontariuszem,organizatorem chałtur,imprezowiczem,ćpunem i srającym po krzakach....NIE ....już NIE!!!! PLIS pomóż mi o władco intelektu jedyny i nie omylny....tak Ci zazdroszczę....ach jaki ja jestem przy tobie marny....Plis naucz mnie tego wszystkiego o czym tak mądrze prawiłeś na tym forum {o przepraszam za angielskie słowo-oczywiście chodziło mi o słowo "proszę"}.
                  • Gość: bij dziada Re: zostaje fanem dziada! IP: *.124.c79.petrotel.pl 31.03.11, 08:34
                    takie myslenie jak twoje ktore nie liczy sie z definicjami , nie zastanawia sie nad sensem wydawania pieniedzy , posluguje sie jezykiem perswazji i konfliktu a nie dialogu doprowadza do takich np sytuacji jak wydanie 18 milionow publicznych pieniedzy na nikomu niepotrzebny bzdet nazywany "molem" . Ta potezna kasa moglaby przeciez byc sensowniej wydana na wiele rzeczy np . na wybudowanie 4 przedszkoli . nie twierdze tez ze nie moglaby byc sensownie wydana na kulture .

                    Wyplyw pieniedzy publicznych na jałowe jak dotad proby uczynienia z plocka miasta festiwalowego przez ostatnie 8 lat byl gigantyczny . efekt tego byl marny albo zaden.
                    tam gdzie impreza rzeczywiscie wypalila i zaczely sie powazne pieniadze doszlo oczywiscie do sporow , zmiany formuly i wszystko poszlo sie chrzanic .

                    festwial typu reggaeland uwazam za pomysl bez szans aby byc taka lokomotywą, ze wzgledu na to iz jest to pomysl malo oryginalny ( takich imprez jest sporo) i nie majacy w sobie potencjalu . moze to byc impreza z zakresu "dostarczania mieszkancom rozrywki" ale to prosze juz realizowac w kategoriach komercyjnych, rynkowych i bez dofinansowania .

                    szukajac przez lata swojej tozsamosci w sferze kultury muzycznej i probujac sie dopracowac jakiejs marki w tej dziedzinie plock wciaz stoi w tym samym miejscu .

                    sadze iz przyczyna jest to ze w samym samorzadzie nie ma powaznej refleksji nad celem i efektami tej dzialalnosci.
                    dlatego wszystko co sie dzieje wokół to takie sobie zwykłe "rwactwo" wszelako z wieloma szumnymi hasłami .

                    Plock stać na więcej niż chałturę!
                    • citymen Re: do leśnego dziadka 31.03.11, 09:48
                      Rozumiem że jesteś zwolennikiem rzeczywistości planistycznej i za wszelką cenę chcesz wszystko uporządkować, zaszufladkować, zakatalogować, poetykietkować, zdefiniować i ponumerować. Obawiam się jednak (a właściwie cieszę się) że coś takiego jest nierealne w obszarze tak ze swojej już natury relatywistycznym jakim jest kultura, która sama w sobie nosi znamiona niedefinicyjności wzbudzając emocje i kontrowersje już od tysięcy lat, a gdyby narzucić jej taki sztywny kaganiec przestałaby być sobą stając się własną karykaturą.
                      • Gość: bij dziada Re: stuknelo 400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 17:17
                        a to dopiero juz 400 nam stuknelo a mam wrazenie jakbysmy stali w miejscu .

                        nie jestem zwolennikiem poznania i zarzadzania prze katalogowanie .

                        stwierdzenie ze kultura jest "obszarem realtywistycznym " jest nieprawdziwe , mysle ze to wlasnie przekonanie lezy u podstaw twojego myslenia .
                        "niedeficyjnosc" - ktora rozumiem przez subiektywne czy obiektywne problemy ze zdefiniowaniem pojec nie ma zwiazku z realatywizmem.

                        " od tysiecy lat " - cos ci sie chyba za duzo tych lat zebralo .
                        od ilu tysiecy ?
                        • citymen Re: O definicji 31.03.11, 19:00
                          Może dobrze jest zastanowić się czym takim jest sama definicja. Otóż to nic innego jak krótki opis wyjaśniający jakieś pojęcie czyli np rzeczy, zjawiska, wielkości fiz. etc. etc. O ile definicje dot. pojęć ścisłych i naukowych takich np czym jest "metr", "sekunda", "radian" itd to precyzjnie opisują one te pojęcia w sposób NIEPODLEGAJĄCY SPOROM I DYSKUSJOM o tyle w wielu innych dziedzinach takich jak kultura, sztuka, religia itp są to jedynie definicje dość umownie opisujące pojęcia np dot. gatunków muz. literatury, nurtów artystycznych, prądów literackich itd. w których często możemy przeczytać zdanie: "wg niektórych źródeł jest przyjmowane inaczej" albo "w środowisku prawniczym istnieją różne stanowiska interpretacji powyższego zagadnienia" ew "wg niektórych krytyków tego utworu nie można uznać tak jak jest on powrzechnie interpretowany" czy "wokół tego pojęcia istnieją spory i rozbieźności wśród samych znawców" itd. W definicjach nauk ścisłych poza wyjątkami NIE MA NIEŚCISŁOŚCI !
                          • citymen Re: O definicji 31.03.11, 19:19
                            Kontynuując w definicjach pojęć dot nauk ścisłych na elementarnym poziomie nie ma rozbieżności: kwadrat ma 4 kmboki, trójkąt 3 a wzór na pole trójkąta to 1/2 x a x h - I NIE MOŹNA TEGO INTERPRETOWAĆ INACZEJ! Natomiast wszystko to czego nie można dowieść empirycznie NIE JEST NIEPODWAŹALNĄ PRAWDA/TEZĄ A JEDYNIE UMOWNYM ZAPISEM Z DAJĄCYM CZĘSTO DUŻĄ SWOBODĘ INTERPRETACJI ! Albo ten banał się zrozumie albo będzie się opowiadać i powielać PARANAUKOWE BZDETY I BEŁKOT o tzw. prawdach objawionych przez własne widzimisię czyli WYBZDURZONYCH DYRDYMAŁCH!
                            • Gość: bij dziada Re: O definicji ( dżizas!!!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 22:13
                              kolego nie popisuj sie podworkowa edukacja ! to co piszesz to malego jasia wyobrazenie o astronomii . za chwile ci to wykaze w szczegolach , wymaga to niestety czasu i cierpliwosci ale mam nadzieje ze ktos to czyta i przez to ma to funkcje edukacyjna. dla ciebie nie warto sie wyslilac .

                              twoje rozumowanie dot. relatywizmu estetycznego przypomina rozumowanie pewnego bohatera u dostojewskiego : " boha niet otca w mordu mozna" , podobnie : skoro w sztuce ( nieslusznie utozsamianej z komercja estradowa ) nie ma mozliwosci odroznienia chłamu od prawdziwej twórczości ( bo wszystk ojest względne) to mozna rznac miasto na kase ile wlezie .

                              kolego jestes intelektualnym troglodytą .
                              • citymen Re:Trafienie w punkt i skowyt :) 01.04.11, 10:32
                                To co komu się podoba to wg definicji nazywane jest gustem który wedle tejże definicji nie rozróżnia chałtury od tzw wysokiej sztuki bo nie jest w stanie jednoznacznie jej określić, przecież "definicjologizm" to Twoja retoryka, a tak Cię dopiero teraz walnęła prosto w kroczę aż zawyłeś z bólu? Że tak powiem poczułeś siłę własnej głupoty i uproszczonego postrzegania rzeczywistości na rzecz własnych potrzeb. W dodatku z drugiej jednak strony nie jesteś w stanie udowodnić że muzyka regge to chałtura bo jest to conajwyżej Twoje własne odczucie, natomiast ktoś inny może mieć odczucie że Twój gust muzyczny to totalna chała i będzie miał do tego prawo i żadna ze stron nie będzie miała możliwości udowodnienia własnej opinii.
                                • citymen Re:Trafienie w punkt i skowyt :) 01.04.11, 11:11
                                  Co do słowa "edukacja" nadużywanego przez Ciebie to mam prośbę abyś go nie używał bo może rzeczywiści po Twoich wpisach nabrać całkowicie błędnego wymiaru, a już broń Boże "edukacja naukowa" :-))
                                  • Gość: bij dziada Re: za malutki jestes zeby trafic IP: *.124.c79.petrotel.pl 01.04.11, 11:39
                                    ten caly chrzan o relatywizmie w sferze wartosci wynika oczywiscie z indolencji . oto mianowicie latwo sobie wyobrazic dyskusje jakichs powiedzmy dwu dyletantow bonobo i citymena o budowie wszechswiata , z braku profesjonalizmu przyjdzie im sie zgodzic iz te kwestie sa wzgledne bo jedni specjalisci mowia tak a nie inaczej .

                                    gdybysmy sie zgodzili z "rozumowaniem" przedmowcy musielibysmy uznac iz teza iz piotr rubik jest grafomanem muzycznym jest tak samo prawdziwa jak teza iz mikolaj gorecki byl grafomanem muzycznym . a przeciez tylko jedno z cytowanych zdan jest prawdziwe.
                                    musielibysmu uznac iz doda to artystka z tej samej pólki co tracy chapman , krotko moiwiac musielibysmu uznac iz "anything goes"

                                    na szczescie nie musimy i potrafimy odroznic tworczosc od chłamu , analfabetyzm od wiedzy i jeszcze pare innych rzeczy .

                                    dla citymenopodobnych dobrze jest zrobic ze sfery kultury metna wodę aby w niej łowić !
                                    dla nas ta woda jest przejrzysta i potrafimy odroznic szupaka od starego kalosza .
                                    dlatego citymenowi nie uda sie sprzedac starego kalosza w cenie swiezej ryby pod haslem festiwalu promujacego plock.
                                  • Gość: bij dziada Re:Trafienie w punkt i skowyt :) IP: *.124.c79.petrotel.pl 01.04.11, 11:55
                                    wracajaca jednak do meritum watku niby dlaczego mielibysmy uznac iz plock ma sie promowac za pomoca imprez ktore podobaja sie jego mieszkancom
                                    jezeli to ma byc autentyczna promocja to powinien sie promowac za pomoca wartosci ktore znajduja uznanie wsrod tych wsrod ktorych chce sie promowac.
                                    tak wiec musimy okreslic preferencje tzw. grupy docelowej w tym wzgledzie

                                    znowu wracamy do odroznienia kwestii dostarczania mieszkancom rozrywki od promocji przez kulture

                                    moim zdaniem plock nie ma srodkow na to aby samodzielnie sie poprzez kulture promowac na arenie miedzynarodowej.
                                    jezeli zatem ma sie promowac w kraju pod katem kilkudniowej turystyki typu koncert plus zwiedzanie to musi miec swiadomosc ze akurat imprez reggae jest sporo i ta plocka niczym szczegolnym sie nie wyroznia , jest to wiec pomysl taki sobie
                                    wydanie na kiepski pomysl miliona zlotych uwazam za marnotrawstwo i tyle
                                    • Gość: kru Płock Re:Festiwale RUlessssssss!!! IP: *.dynamic.mm.pl 01.04.11, 17:31
                                      PŁOCK piszę się z wielkiej litery i przez Ł !!!!!!!!
                                      • Gość: kru Płock Re:Festiwale RUlessssssss!!! IP: *.dynamic.mm.pl 01.04.11, 17:32
                                        ...... już wiemy,że ty wiesz wszystko najlepiej, już nie musisz nas przekonywać, wierzymy ci o wielki Manitu, ogólnie to zostaje twoim fanem, chciałbym jeśli oczywiście twe lico zniesie widok mojego nędznego oblicza abyś mnie przeszkoli w promocji,organizacji nie chałtur i ogólnie chciałbym abyś przekazał mi trochę swojej oświeconej mądrości, przecież jestem taki ciemny i głupi i chodzi mi tylko o kasę, tak dobrze mnie znasz,chociaż nigdy się nie zapoznawaliśmy, na prawdę dziadku pomóż mi wydostać sie z tego błędnego koła , w którym się zatopiłem, nie chce już być złodziejem,śmiesznym wolontariuszem,organizatorem chałtur,imprezowiczem,ćpunem i srającym po krzakach....NIE ....już NIE!!!! PLIS pomóż mi o władco intelektu jedyny i nie omylny....tak Ci zazdroszczę....ach jaki ja jestem przy tobie marny....Plis naucz mnie tego wszystkiego o czym tak mądrze prawiłeś na tym forum {o przepraszam za angielskie słowo-oczywiście chodziło mi o słowo "proszę"}.
                                        • Gość: kru Płock Re:Festiwale RUlessssssss!!! IP: *.dynamic.mm.pl 01.04.11, 17:36
                                          Dziadku coś dla Ciebie - tyle się pieniłeś i pewnie nadal się będziesz pienił i nas wszystkich pouczał.... tylko jaki to ma sens? jaki ? Ty sam chyba nie wiesz - syzyfowa praca dzoadku, niepotrzebnie się męczyłeś.....;]

                                          bip.ump.pl/index.php?show_cat=wvmEJ4cC
                                          • Gość: bij dziada Re:Festiwale robcie za wlasna kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 18:38

                                            tak więc tzw festiwale oraz inne imprezy z cyklu " łodiridi dla mlodziezy , w skierniewicach dwie kotłownie" powinny uzyskać dofinasowanie od samorządu w wysokości 0 ( zero ) pln.

                                            jezeli natomiast miasto ma sie promowac przez kulture to wymaga to powaznej refleksji nad sensem wydawania na to pieniedzy oraz sposobami nadzoru nad ich wydatkowaniem i rozliczaniem .warto byloby opracowac w tym wzgledzie stosowne dokumenty programowe .

                                            jezeli natomiast wladza nasza w swej wspanialomyslnosci zechce dorzucic cos na tzw dostep mieszkancow do kultury przez male i duze k to niech sie nie da nabrac na jakiekolwiek w tym wzgledzie uzyski promocyjne czy wizerunkowe .
                                            bedzie to bowiem zwyczajna w takich razach estrada i chałtura ustrojona w fałszywe szatki
                                            "ogolnoświatowej " promocji , marketingu , reklamy i jak najbardziej pozytywnej kreacji wizerunku .( idiota by uwierzył)
                                            kru, bonobo i kru sie rozerwą za naszą wspolna kase i zostanie po tym jedynie kupa smieci z duza iloscia kupy .

                                            niech wiec wtedy panstwo radni nie zadaja glupich pytan na co poszla kasa bo jak zawsze w takich przypadkach pojdzie w smietnik .
                                            • Gość: aksum78 apel do bij dziada i ctymna IP: *.range86-179.btcentralplus.com 01.04.11, 18:55
                                              Panowie, jako dyni toczycie dyspute, ktora siegnela juz numer 401. Proponuje wlasnie Wam organizacje jakiegos festiwalu. Dwa ekstrema polaczone w jedno. Beda jaja:)
                                              • Gość: bij dziada Re: apel do bij dziada i ctymna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 20:19
                                                jestem wielkim fanem "jaj" najbardziej interesuje mnie montaz finansowy projektu
                                                • Gość: aksum78 Re: apel do bij dziada i ctymna IP: *.range86-179.btcentralplus.com 01.04.11, 21:03
                                                  Pan zajmie sie finansami, a citymen trescia ideologiczno-propagandowa. Bedzie git!!!
                                                  • Gość: bij dziada Re: apel do bij dziada i ctymna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 21:56
                                                    tylko musimy znalezc jakichs idiotow z kasa, to nie jest towar deficytowy wiec powinno byc dobrze
                                                    moze poszukamy poza plockiem , tak dla wprawy oraz z poczucia lokalnego patriotyzmu- nawet nie wiecie jaki ból odczuwam uzywajac pojecia "lokalny patriotyzm"
                                              • Gość: do aksum 78 Re: apel do bij dziada i ctymna IP: *.053.c86.petrotel.pl 01.04.11, 22:37
                                                drogi panie jaja to były gdy wywalano niepotrzebnie miliony złotych.Naszych pieniędzy by nie było niedomówień.Dziś nie narzekajcie na dziurawe drogi i braki w innych dziedzinach życia obywateli miasta Płocka.Nie narzekajcie powiadam wam.
                                                • Gość: aksum78 Re: apel do bij dziada i ctymna IP: *.range86-179.btcentralplus.com 02.04.11, 15:52
                                                  jak narzekasz na marnotrastwo, to zabierz sie za sekcje pilki noznej w naszym miescie. zrob audyt to wlosy stana Ci deba. te festiwale to kropla wobec tego jaka kasa wycieka na kopaczy. ale latwiej walic w festiwale.
                                      • Gość: do kru Re:Festiwale RUlessssssss!!! IP: *.053.c86.petrotel.pl 01.04.11, 22:33
                                        polonisto czuję bul głowy gdy czytam twoje wypociny.Ogromny bul.
                                        • Gość: menel prośba do citymena o zdefiniowanie pojęcia IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.11, 00:11
                                          Wykład citymena w przedmiocie definicjowania, definicjoznastwa, definicjologii i samych definicji bardzo mnie zaintrygował, w szczególności wręcz zafascynowała mnie część poświęcona defincjom z dziedziny nauk ściśłych, metrolologii, jednostek czasu itp, do tego stopnia, że zwrócę się do tego uznanego eksperta definiowania o podanie definicji CZASU, wielkości podstawowej i bardzo istotnej nie tylko w naukach ściśłych jak np fizyka, ale również w naukach społecznych, ekonomii, historii, humanistycznych oraz sztuce a zwłaszcza w muzyce, w tym tej z gatunku reggae.
                                          Definicja ta przyda się do dalszych rozważań nad wątpliwymi korzyściami społecznymi z dotowania festynów muzyki plażowej w Płocku.
                                          • citymen Re: 02.04.11, 08:33
                                            Odnośnie porównywania dyskusji dot budowy wszechświata z dyskusją dot wartości artyst. wszelkiej maści twórców mam gorącą prośbę do bij dziada POWIEDZ OD RAZU ŻE ŻARTUJESZ w przeciwnym razie istnieje poważna obawa że Twoje "naukowe" wywody przez pomyłkę weźmie ktoś na poważnie. Inn sprawa że nikt normalny w to nie uwierzy i potraktuje to w sposób humorystyczny znając Twoją zgłębioną "wiedzę" naukową, ale przynajmniej Ty sam nie będziesz postrzegany jako paranaukowy wesołek forumowy. :-))
                                            • citymen Re: Wartości artystyczne mierzone w "bij dziadach" [bd] :-D 02.04.11, 09:25
                                              Oto narodził nam się całkiem niespodziewanie lokalny wielki geniusz wszechnauk niejaki skromny "bij dziada". Wynalazł on bowiem jednostkę artystyczną mierzoną w "bij dziadach" [bd] i to bez żadnego wzoru gotową od razu do zastosowania! Ale jako że nazwa w/w jednostki zobowiązuje "bij dziady" mierzone są skali odwróconej tzn. im lepszy artysta tym mniej "bij dziada" i analogicznie im lichszy tym bardziej "bij dziada" (aż nieboraka zniosą ze sceny na noszach). Jak już wcześniej wspomniałem naszemu rodzimemu geniuszowi nie przeszkadzał nawet brak jakiegokolwiek wzoru za pomocą którego trzeba było by wyliczać wartość mierzoną w w/w jednostkach, bowiem ów geniusz jest tak zdolny iż potrafi wpierw wynaleźć jednostkę, a następnie dopasować do niej wzór w myśl zasady słynnego generalissimusa b. ZSRR Józefa S. "Dajcie mi człowieka, a ja paragraf już znajdę". I właśnie w tak całkiem niepozorny sposób na naszych oczach rodzą się wielcy geniusze i jego wierni uczniowie. :-))
                                            • Gość: bij dziada Re: do citymenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 09:27
                                              roznice pomiedzy naukami scislymi a tzw humanistyka najogledniej mowiac nie sprowadzaja sie do kwestii definiowalnosci
                                              a prawdziwosc zdan nie sprowadza sie do ich dowodliwosci empirycznej

                                              nie mozemy sensownie twierdzic ze w jezyku w ktorym mowimy o tzw wartosciach artystycznych nie istnieja zdania prawdziwe i falszywe
                                              aby moc w ogole sensownie prowadzic jakakolwiek dyskusje musimy zgodzic sie na pewien zestaw aksjomatow i regul wnioskowania i gramatyki jezyka, mniej wazna jest kwestia zasobu slownika

                                              ten zestaw aksjomatow dotyczacych jezyka w ktorym mowimy o wartosciach artystycznych nazwijmy dla uproszczenia estetyką .

                                              uscislijmy zatem czym jest relatywizm w odniesieniu do tego jezyka ; po pierwsze moze on polegac na twierdzeniu iz zdaniom tego jezyka nie przysluguje prawdziwosc lub falszywosc i zdania sprzeczne sa w pewnym sensie rownoprawne - odrzucam takie rozwiazanie bo czyni to dyskusje niemozliwa i sprowadza ten jezyk do poziomu belkotu

                                              druga wersja relatywizmu moze odnosic sie do samej estetyki i glosic iz przyjecie takiego lub innego zestawu aksjomatow jest rownie uprawnione i ze jezeli z naszego zestawu ( estetyki ) wyplywaja konsekwencje w postaci zdania " doda jest najwieksza wokalistka wszechczasów" to nasza estetyka jest tak samo dobra jak ta w konsekwencji ktorej powstaja zdania typu "
                                              mikolaj gorecki nie byl grafomanem muzycznym"

                                              otoz nie uwazam aby obie te estetyki byly w jakimkolwiek sensie rownoprawne , chcielibysmy bowiem dostac w efekcie jakis jezyk ktory bedzie nadawal sie do opisu rzeczywistosci a w dalszej konsekwencji stanowil narzedzie do podejmowania skutecznych działań.

                                              wracajac do kwestii porownania dyskusji o budowie wszechswiata i o wartosciach artystycznych - jak kazda dyskusja toczy sie ona w pewnym jezyku i zakladamy ze dyskutanci znaja i akceptuja wspolna aksjomatyke tego jezyka oraz reguly dowodzenia , prawdy etc , maja tez pewien wspolny slownik ( albo przynajmniej wspolne czesci slownika- jak w rozmowie profesora ze studentem)

                                              jezeli te warunki nie zachodza powstaje belkot a nie dyskusja i teraz konsekwencja - majac do czynienia z ignorantami w danej dziedzinie ktorzy mimo to usiluja prowadzic pseudodyskusje napotykamy czesto na argumenty ad autoritatem "90% uczonych twierdzi ze ocieplenie klimatu jest antropogeniczne" , "znajomy profesor uwaza ze nie masz racji" " portal X skladajacy sie z wybitnych znawcow orzekla tak a tak" .

                                              ten erystyczny pozamerytoryczny argument jest wyrazem kapitulacji i niemoznosci prowadzenia dyskusji .

                                              uwazam iz toutes proportions gardees z sytuacja taka mozemy miec do czynienia w dyskusji na temat budowy wszechswiata i wartosci artystycznych .

                                              nie oznacza to iz jezyk w ktorym mowimy o wartosciach da sie tak dalece sformalizowac jak sztuczne jezyki nauk szczegolowych chociaz byly calkiem udane proby

                                              na nasz uzytek wystarczy jezeli stwierdzimy iz czlowiek ktory twierdzi iz "doda jest najwybitniejsza wokalistka wszechczasow" jest ignorantem muzycznym podobnie jak czlowiek ktory twierdzi iz "ziemia jest plaska" ignorantem w dziedzinie astronomii

                                              to jakie problemy nastrecza poznanie jakiejs dziedziny jest kwestia subiektywna i nie warto sie tym zajmowac, dosc powiedziec ze wyprowadzanie z tej subiektywnej trudnosci konsekwencji w postaci stwierdzenia iz "anything goes " jest daleko idacym naduzyciem .

                                              osobiscie uwazam iz naduzycie takie jest najczesciej swiadome i ma do tego charakter instrumentalny . sluzy mianowicie do deprecjacji jezyka , zakwestionowaniu wszelkich ocen , uniemozliwieniu dyskusji a w konsekwencji do legitymizacji dzialan szkodliwych ,

                                              z tego iz w jezyku potocznym nie da sie sformulowac poprawnej definicji prawdy nie wynika przeciez iz chcielibysmy sie z naszego jezyka pozbyc takich pojec jak prawda ale tez takich pojec jak piekno czy dobro .
                                              tylko tyle




                                              • citymen Re: Droi Sędzio piekła i nieba 02.04.11, 10:40
                                                Wystarczy Twoje jedno słowo "aksjomat" w kontekście estetyki, piękna, dobra i zła wszędzie i zawsze rozpoznawalnego aby stwierdzić iż takiej "dyskusji" prowadzić nie można, bynajmniej w sposób poważny no chyba że paranaukowy. Natomiast naukę ZDECYDOWANIE zostaw innym. Jeszcze mam pytanie, a jakie zdanie w tej kwestii mają elfy i krasnolutki bo jeszcze ich opinii nie przytoczyłeś. :-))
                                                • Gość: menel Panie Profesorze, szkoda pereł i czasu IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.11, 11:32
                                                  Panie profesorze chyba jednak w przypadku tego interlokutora to naprawdę szkoda pereł oraz czasu (na zdefiniowanie tego pojęcia nasz ekspert definiowania jednak się nie porwał, niestety BYNAJMNIEJ)
                                                  A jego zdanie:
                                                  > Wystarczy Twoje jedno słowo "aksjomat" w kontekście estetyki, piękna, dobra i z
                                                  > ła wszędzie i zawsze rozpoznawalnego aby stwierdzić iż takiej "dyskusji" prowad
                                                  > zić nie można, bynajmniej w sposób poważny no chyba że paranaukowy.

                                                  to wyjątkowo rzadka PEREŁKA BEŁKOTU i to nie jedyna jego autorstwa, BYNAJMNIEJ niestety.
                                                  Ale mimo to dobre samopoczucie idiotom zawsze dopisuje, o czym świadczy już następne zdanko, niestety:

                                                  > Natomiast naukę ZDECYDOWANIE zostaw innym.

                                                  "Bynajmniej" się nam trafił tutaj koryfeuesz nauki - "on bynajmniej ma głeboką erudycję i rozległą wiedzę, niestety".
                                                  • Gość: bij dziada Re: załóżmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 17:04
                                                    to sa niepotrzebne zwischenrufy bo przeciez my tutaj w zasadzie rozmawiamy o pieniadzach a nie o estetyce .

                                                    zalozmy na chwile ze kultura to ( wedle definicji citymena) obszar "niedefiniowalny" gdzie jednemu podoba sie to drugiemu sie to nie podoba i i obaj maja racje , gdzie nic policzyc nie da i gdzie wszystko jest relatywne

                                                    skoro tak jest to dlaczego samorzad ma takie cos dofinansowywac przeciez wlasnie z powyzszych wzgledow nie powinien

                                                    nie lepiej byloby dofinansowywac takie dziedziny gdzie jednak da sie cos policzyc, ocenic i zmierzyc i sensownie o tym rozmawiac ?





                                                  • citymen Re: Panie Profesorze Frankenstein muzykologii stosowanej... 02.04.11, 19:24
                                                    Czekamy wszyscy z niecierpliwością na ten wzór który pozwoli obliczyć wartość artystyczną w "bij dziadach". Czy może p. Profesor Wszechnauk i Muzykologii Stosowanej Frankenstein vel bij dziada jako wyrocznia kontempluje nad ogłoszeniem kolejnych aksjomatów i jest zbyt zajęty? Jeśli mogę zaproponować nieśmiało kolejny dogmat to niech to będzie ogłorzenie urbi et orbi o tym że w każdej psiej kupie siedzi diabeł, a kto go nie sprzątnie dośięgnie go rozwolnienie. Na pewno w mig będzie czysto! :-))
                                        • Gość: kru Płock Re:DO IP: *.053.c86.petrotel.p IP: *.dynamic.mm.pl 04.04.11, 16:25
                                          Miałem się już nie udzielać w tej nic nie wnoszącej do sprawy dyspucie o zascianku i promocji vel bij dziada ale jak sie czyta takie wpisy :

                                          "polonisto czuję bul głowy gdy czytam twoje wypociny.Ogromny bul." - wpis był adresowany do mnie....hahahaaaaahaha hahahaauuuuu

                                          ....błyskotliwy użytkownik oznaczony Numerem IP: *.053.c86.petrotel.p zabłysnął zresztą ja sam nie wiem czy to jakies żarty czy jak...jak można zwracać uwagę komuś na błędy czy zjadanie literek popełniając takie piękne błędy ortograficzne - totalna kompromitacja-zreszta kolejna z wielu na tym forum.
                      • Gość: bij dziada Re: do opornego na wiedze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 18:28
                        wzbudzanie emocji i kontrowersji nijak sie nie ma do "relatywizmu "

                        okreslenie "relatywistyczny " jest niewlasciwie uzyte , powinienes byl napisac "relatywny" , "relatywistyczny " odnosi sie do teorii kultury a nie do kultury .

                        "niedeficyjnosc"- powinno byc "niedefiniowalnosc" a i tak byloby blednie uzyte
                        oto mianowicie w kazdej teorii sa zdania prawdziwe niedowodliwe w jezyku tej teorii .
                        taka drobna niespodzianka.

                        uzywasz pojecia "definiowalnosci "w sensie wartosciujacym

                        mozna sie spierac do do szczegolow , na zasady trzeba sie zgodzic i ot wyznacza granice domniemanego relatywizmu .

                        tak czy inaczej generalia na temat kultury nijak sie maja do festiwalikow.

                        nawet jak pisalem wyzej ( a ty nie czytales ze zrozumieniem jak zwykle ) gdyby to wszystko bylo takie metne jak twierdzisz to jedyny poprawny wniosek -nie dawac kasy na metniactwo .

                        proponuje najwyzej wklad wlasny samorzadu w postaci technicznych warunkow i infrastruktury .
                        czy ciagle sie domagasz dofinasowania na elementy miekkie , umowy dla artystow etc ?

    • aksum78 ponawiam apel 02.04.11, 16:00
      Citymen, bij dziada oraz menel jako rzecznik festiwalu. Panowie do dziela, a nie bezproduktywnie klocicie sie na forum:)
      • citymen Re: ponawiam apel 02.04.11, 19:35
        Uuuu widzę że kolega nie wtajemniczony, my rozprawiamy tu teraz o aksjomatach, a kolejna tajemna księga Profesora Frenkensteina bij dziada może być o czarach, dopiero będzie kolega mieć problem z ogarnięciem materału. ;-))
        • Gość: do citymenka Re: ponawiam apel IP: *.053.c86.petrotel.pl 02.04.11, 23:40
          i grupy trzymającej festiwaliki.Nie wrócą te lata.Te lata szalone gdy forsa płynęła jak woda w Wiśle.Ludziska przejrzeli na oczy i zobaczyli,że miasto żyło na kredyt.Tylko wariaci balują gdy kasa pusta.Tylko wariaci.Zapamiętaj sobie o wielki znawco finansów i tzw kultury.Wiem szkoda balang za miejskie pieniążki.TO SE NE WRATI KOLEGO.
          • citymen Re: 03.04.11, 10:00
            Tak tak, wszędzie k...y i złodzieje, już pisałeś o tych swoich paranojach, co do oszczędności to trzeba ich szukać tam gdzie najwięcej można i przez co miasta toną niemogąc się rozwijać czyli wśród całej armii administracji publicznej, TYLKO I WYŁĄCZNIE ! Być może stąd Twój daremny lament. :-))
            • Gość: bij dziada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 10:54
              jeden z uczestnikow dyskusji chwalil sie wolontariatem i strasznie pluł na krytykę, warto zauwazyc iz zgodnie z prawem umowa wolontariacka dla organizacji stanowi wklad wlasny , ktory jest konkretnie wyceniany jezeli stowarzyszenie czy inna organizacja aplikuje o pieniadze publiczne na realizacje swoich zadan
              gdyby tak nie bylo obawiam sie ze ilosc tych milosiernych samarytan gwaltownie by spadla !

              tak wiec srodowisko lobbujace za "festiwalami jako takimi" przedstawiajace sie jako : "mlodziez", "wolontariusze", "spolecznicy". "animatorzy kultury" jakby sie dobrze przyjrzec sprowadza sie w ostatniej instancji do jakiegos starego dziada ktory liczy pieniadze a ze sie za komuny wyzarl na "estradzie" i nic innego nie potrafi robic wiec jezdzi ze swoim objazdowym "łodiridi dla mlodziezy " po powiecie i szuka jeleni .
              Kasa rules!!!

              jaka by nie byla ta wymarzona przez citymena "redukcja administracji" to ostatnim ktory powinie zostac jest ten ktory pilnuje wyplywu miejskiej kasy , m.in. na kulturwę.

              • Gość: bij dziada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 11:14
                po co zreszta wydawac kase na jakolwiek impreze ktora medialnie jest nieobecna , znika , czarna dziura .

                na impreze ktora znika w masie innych imprez mniej lub bardziej atrakcyjnych w skali kraju , ktora niczym specjalnym sie nie wyroznia , zadnej wartosci dodanej miastu nie tworzy .

                "po odejsciu od miejskiej kasy reklamacji nie uwzglednia sie!"
                • Gość: bij dziada Re: inwestor na reaggaelandzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 11:35
                  www.youtube.com/watch?v=Ul2_1ToqRYs
                  polecam goscia w 1 min 23 sek - glosujemy : nacpany czy nie ?

                  to tajemniczy biznesmen ktory z pewnoscia zainwestuje w plocku!
                  • Gość: bij dziada Re: inwestor na reaggaelandzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 13:59
                    jeszcze ten w 6 minucie z napisem ostróda na koszulce - reprezentatywny przedstawiciel grupy docelowej do ktorej jest skierowana tzw promocja plocka za pomoca reggaelandu ! to na niego wydalismy 2 miliony zlotych !
                    • Gość: bij dziada Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 14:10

                      kilkoro gosci ktorzy z pewnoscia zostawili sporo kasy w hotelach i restauracjach , z pewnoscia dzieki ich opinii plock moze wiele zyskac na arenie "ogolnoswiatowej"

                      oro na zawodniczke z jointem ! polecam

                      www.youtube.com/watch?v=iWzxamADtPI&feature=related
                      • Gość: do Pana Bij Dziada Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.053.c86.petrotel.pl 03.04.11, 23:47
                        serdecznie dziękujemy za ten wspaniały filmik pokazujący całą prawdę o tzw FESTIWALOWYM PŁOCKU.Podobne też bardzo ciekawe zdjęcia pokazywali naszym UKOCHANYM Radnym i panu Dyrektorowi od KULTURY mieszkańcy Płocka na komisji rewizyjnej/z małej litery/ rady miasta/też z małej litery/ poprzedniej kadencji.Zdjęcia dotyczyły Aydioriver lecz bałagan ten sam.Lista tych tuzów z rady jest do odtworzenia w biurze rady.Pewnie się dziś tego wyprą.Zdjatka pokazywały jeszcze ciekawsze sytuacje.Ale co się nie robi dla promocji miasta Płocka drogi panie dyrektorze.Ciekawe co na to wszystko mówił komendant straży miejskiej.Prawda.ot i mieliśmy wysokiej klasy kulturę.A co na to tercet egzotyczny od promocyjki i kulturki.Co na to radni bezradni co podnosili łapki za wywalaniem na ten chłam ogromnych pieniędzy z budżetu miasta.Nadal citymenki i jemu podobne ludziki chwalą to dziełko kulturalne.Opamiętajcie się chwalcy.Podobno każdy lubi kulturę,która jest mu najbliższa emocjonalnie i mentalnie.Ot i cała prawda drodzy obrońcy tego całego geszeftu.Kasa.
                        • Gość: And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 08:20
                          "Nie pamięta wół jak cielęciem był" - już zapomnieliśmy jak sami w młodości piliśmy wódkę z kumplami do rana i śpiewaliśmy po pijaku, kończąc w poziomej pozycji na "tronie" we własnych wymiocinach, co? bij dziada hipokryto!
                          • Gość: do And pisarza Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.053.c86.petrotel.pl 04.04.11, 08:45
                            i Ty tam byłeś ,czar PGRu piłeś poeto/ko?.Stąd znasz takie klimaty?.Dyskusja na poziomie piasku nad Wisłą w rytm łomocików.
                            • Gość: bij dziada Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 09:04
                              www.youtube.com/watch?v=6XEoVn6yDxs&feature=related
                              zwłoki pod latarnią na rynku

                              generalnie jesli pilem to za wlasna kase i samorzad mi nie doplacal zeby mi bylo weselej !
                              • Gość: And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 09:10
                                >"generalnie jesli pilem to za wlasna kase i samorzad mi nie doplacal zeby mi bylo weselej ! "

                                Przepraszam bardzo, oni też piją za własną kasę, nie widziałem żeby samorząd kupował im alkohol. Tu ci nie wyszło.
                                A skoro przyznałeś się, że też piłeś wódkę, równie dobrze moglibyśmy twoje nagranie wrzucić na YouTube, gdzie leżysz plackiem uwalony jak świnia.

                                I ty się uważasz za lepszego?
                            • Gość: And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 09:08
                              Całe szczęście jesteś tylko nic nie znaczącym forumowym pieskiem-ujadaczem, który poszczeka trochę i chowa się do budy.

                              Nie masz władzy ani pieniędzy żeby cokolwiek zrobić i przypuszczam, że to cie tak drażni. Każdej wiosny zaczyna się spektakl na 400 postów i to od paru lat, a poza paroma osobami, które zdołałeś rozdrażnić na forum, reszta ma to głęboko w D.... :)

                              Zapraszam nad Wisłę, zbierzemy się na zapleczu w namiocie organizatorów i porozmawiamy wspólnie o festiwalach. Jestem bardzo ciekawy czy wtedy też będziesz taki odważny jak na forum w kwestii obrażania i plucia na innych :) Zresztą kilka lat temu podczas innej burzliwej dyskusji zapraszaliśmy cie na dół na rozmowe.... i nie przyszedłeś tchórzliwy forumowy piesku! A teraz pobluzgaj na mnie trochę, proszę.

                              • Gość: bij dziada Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 09:18
                                www.youtube.com/watch?v=5_i7_S-Q0hI&feature=related

                                ten film jest swietna ilustracja do tego jak uczestnicy festiwali zostawiaja "kupe kasy" w hotelach i restauracjach .
                                uwazam ze ump powinien zakupic prawa do tego filmiku i umiescic go w swoim filmie promocyjnym .

                                • Gość: And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 09:22
                                  Rozumiem, że teraz będziesz wyszukiwał te "głupie" filmy z festiwalu, natomiast tych, gdzie normalni ludzie na poziomie dobrze się bawią już nie wrzucisz na forum?

                                  Bo widzisz, z takim podejściem można zniszczyć wszystko.
                                  Jak ktoś nie lubi koncertów w filharmonii, zawsze znajdzie kilka przypadków incydentów
                                  i będzie okazja powrzeszczeć na forum, że "klasyka jest dla debili". W taki sposób zniszczymy wszystko biedny człowieku.
                                  • Gość: bij dziada Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 09:36
                                    "normalni ludzie na poziomie sie bawia" - czy to znaczy ze ci na filmach nie sa normalni i nie bawia sie na poziomie?
                                    ja uwazam ze sa normalni i ze bawia sie na swoim poziomie a samorzad im do tej zabawy doplaca
                                    przeciez jeszcze niedawno czytalem ze to jest genialna promocja plocka "ogolnoswiatowa".

                                    zapewne zaraz przeczytam ze to sa wyjatki
                                    ja uwazam ze to jest dla tych imprez norma , fakt ze niezbyt wygorowana ale jednak norma.

                                    filmiki te sa dosc reprezentatywne i sam fakt ze ich autorzy zdecydowali sie je opublikowac w necie swiadczy o tym ze uwazaja to za norme i powod do dumy .

                                    pokazuja one zarazem to o czym wyzej "dyskutowalismy" czyli grupe docelowa tej slynnej promocji , jej przekroj wiekowy , spoleczny , charakterologiczny oraz zasobnosc portfela .

                                    ja nie mam nic przeciwko temu zeby sie towarzycho bawilo , cpalo i chlalo , niech jednak to sie dzieje bez doplat z kasy miasta , zgodnie z prawem ( chlanie w fontannie nie jest zgodne z prawem) i niech nikt nie nazywa tego promocją plocka !

                                    • Gość: And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 10:07
                                      "( chlanie w fontannie nie jest zgodne z prawem)"

                                      - Obrażanie innych na forum też nie jest zgodne z prawem. Mógłbym wyciąć twoje bluzgi i inwektywy z ostatnich paru lat (archiwum!), zebrać podpisy kilkudziesięciu osób, które obraziłeś i zanieść jest do sądu oskarżając cie o publiczne obrażanie mnie/nas użytkowników tego forum. To też nie jest zgodne z prawem art. 212 KK I co teraz 'prawy' człowieku?

                                      Teraz ty zamkniesz nas, bo muzyka ci się nie podoba, my zamkniemy ciebie i nie będzie nic.
                                      Totalne zniszczenie jednej i drugiej strony, do tego chcesz doprowadzić? Bardzo proszę.


                                      Wracając do koncertów - to do wszystkiego można się doczepić.
                                      Jak znajdę film, gdzie podczas koncertu jazzowego, uznanego światowego artysty, ktoś z publiczności rzucił zapalniczką to znaczy, że mam walczyć na forum z jego fanami?

                                      "Na koncerty jazzowe przychodzi hołota, banda debili, zamknąć wszystkie koncerty!
                                      Jakim prawem na tych "jazzowych łomotach" te debile, którzy nie umieją się zachować bawią się za moje pieniądze?" - małpowanie twoich postów.

                                      I tak wyszukamy po jednym incydencie dla każdego zespołu, po czym zbluzgamy takie zespoły jak ćpuny - Pink Floyd, gdzie publika paliła trawkę (narkomani pieprzeni!), sami muzycy przyznali się, że największe dzieła tworzyli pod wpływem halucynogenów (nieodpowiedzialni debile).

                                      Zbluzgamy Jimiego Hendrixa - ćpuna i tą ćpuńską publikę.
                                      Janis Joplin - kolejna marna ćpunka i ta godna pożałowania ćpuńska, zamroczona alkoholem publika na jej koncertach. A ile razy się bili pod sceną!
                                      The Rolling Stones - kolejni heroiniści pieprzeni, zakazać! kto tego słucha? tacy sami marni ludzie jak sam ćpuński zespół. I jeszcze za miejskie pieniądze to było! Jakim prawem?
                                      O Queen nawet nie będę pisał.

                                      A The Beatles? - Kto i jakim prawem umieścił ten zespół ćpunów i alkoholików z równie denną publicznością na liście "zespół wszechczasów"? Przecież na koncertach kilka osób upiło się wódką i skakało jak szympansy w zoo w rytm "łomotów".

                                      Współczesnych zespołów każdego możliwego gatunku muzycznego już nie chce mi się wymieniać.

                                      W ten sposób niedługo okaże się, że koncertów KAŻDEGO rodzaju muzyki trzeba zakazać, bo ZAWSZE znajdzie się jakiś ELEMENT, który daje złe świadectwo. ZAWSZE dochodzi do INCYDENTÓW, które ludzie twojego pokroju będą wyszukiwać i umieszczać na forum żeby podnieść swoje poczucie własnej wartości.

                                      Więc jak? niszczymy się nawzajem? już zbieram twoje posty.





                                      • Gość: bij dziada Re: imprezy bez dotacji IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 10:17
                                        widze ze nerwy puszczaja!

                                        przywolane zespoly the beatles i pink floyd z cala pewnoscia zawdzieczaja swoja kariere i przetrwanie na rynku doplatom samorzadowym !

                                        hendrix zapewne tez wylacznie z dotacji sie utrzymywal ! zapewne w ramach promocji i "kreacji wizerunku"

                                        " na koncerty jazzowe przychodzi hołota, banda debili" - jakos nie widzialem !

                                        mysle ze milosnicy jazzu mogliby tu rowniez wystapic z pozwem !

                                        powtarzam - robic impreze za wlasna kase !
                                        i nie pieprzyc o p r o m o c j i !

                                        • Gość: And Re: imprezy bez dotacji IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 10:25
                                          >" na koncerty jazzowe przychodzi hołota, banda debili" - jakos nie widzialem !

                                          A ja widziałem i basta. Więc będę się upierał, że fani jazzu to banda debili.
                                          Zaraz wejdę na największe jazzowe forum w Polsce i zacznę na 400 postów obrażać
                                          fanów. Wpiszę sobie nick "Bij dziada" i zacznę jatkę.
                                          Wiesz czemu? - BO MI SIĘ JAZZ NIE PODOBA.

                                          >przywolane zespoly the beatles i pink floyd z cala pewnoscia zawdzieczaja swoja
                                          >kariere i przetrwanie na rynku doplatom samorzadowym !

                                          Tutaj przekręcasz na swoje.

                                          Te zespoły NIE ZAWDZIĘCZAJĄ istnienia dopłatom samorzadowym,
                                          tylko widziałem jak kilku fanów piło alkohol i paliło trawkę, więc idąc twoim tokiem myślenia od teraz uważam ten zespół za "łomoty" a fanów za twój cytat "troglodytów".

                                          Myślę, że w razie reaktywacji zespołu należy zakazać koncertów.

                                          Zresztą Roger Waters w kwietniu wystąpi w Łódzkiej Arenie.

                                          JAK TO??? zespół ćpunów, narkomanów i alkoholików z TAKĄ publicznością, będzie grał w Arenie (Atlas Arena - ŁÓDŹ) zbudowanej ZA MOJE PIENIĄDZE??????? ZAKAZAĆ!!

                                          powtarzam - robic impreze za wlasna kase ! na własnej arenie, nie tej zbudowanej na MOJE PODATKI!

                                          To jest twój tok myślenia - chore, prawda?
                                          • Gość: bij dziada Re: imprezy bez dotacji IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 10:50
                                            cala ta dyskusja opiera sie na jednym przekonaniu : ze skoro przedsiebiorcy transportowi, budowlani, stalowi etc nie otrzymuja dofinansowania do swojej dzialanosci od samorzadu to dlaczego z biznesem koncertowym ma byc inaczej .

                                            argumentem bylo powolywanie sie na rzekoma promocje i koniecznosc dofinasowywania kultury , kulturki i w ogole dzwięków wszelakich .

                                            mysle ze w kontekscie tego co juz powiedziano po wielekroc ta cala promocja to fikcja .z tego co widac z zacytowanych filmikow tez widac to i owo ( oczekuje na podobne akcje z koncertow jazzowych i z filharmonii)

                                            co do watersa to jakby argument nietrafiony , nie widze nazwiska tej wagi w imprezach typu reggaeland.

                                            tak czy inaczej z pewnoscia wspoludzial samorzadu w zorganizowaniu koncertu watersa jest dzialaniem typu "dostep mieszkancow do kultury " akurat w TYM przypadku nie sposob z tym polemizowac .

                                            w przypadku masówki zalewajacej kraj w okresie żniw imprezowych - zero kasy od samorządu !
                                            "bo mi sie jazz nie podoba" - znowu to samo ! nie chodzi o to co sie komu podoba albo nie

                                            mi na przyklad reggae sie podoba, bez szalenstw ale jest ok - z tego nie wynika ze musze uznac iz na impreze reaggae nalezy sie z ustawy duza banka od samorzadu .

                                            co do robienia imprezy na arenie zbudowanej za moje podatki - nie mam nic przeciwko ale skoro juz z moich podatkow sfinansowano arene to juz chyba przesada aby jeszcze finansowac z tych podatkow impreze na tej arenie a potem sprzatanie po tej imprezie .

                                            to jest chyba normalna gra rynkowa - podoba mi sie -kupuje bilet, ide
                                            'nie podoba mi sie nie kupuje !

                                            jezeli nie podoba sie na tyle duzej grupie ludzi ze nie kupia i biznes sie nie oplaci - imprezy nie ma ! taki produkt zdycha .

                                            dlaczego mamy podlaczac do tego kroplówkę z kasą publiczną ?







                                            • Gość: And Re: imprezy bez dotacji IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:20
                                              "mi na przyklad reggae sie podoba, bez szalenstw ale jest ok"

                                              - dlatego od ponad 400 postów na tym forum twierdzisz, że reggae to "łomoty" i "niskiej klasy kulturka". Bluzgasz na coś co ci się podoba? - toż to rozdwojenie jaźni.

                                              "co do watersa to jakby argument nietrafiony , nie widze nazwiska tej wagi w
                                              imprezach typu reggaeland."

                                              - Jak najbardziej trafiony, tylko znów manipulujesz swoimi własnymi wypowiedziami.

                                              Zespół Third World to wirtuozi swojego gatunku, uzdolnieni multiinstrumentaliści.
                                              Ten zespół ma ogromną wagę w oczach fanów gatunku reggae. Tak samo jak Pink Floyd w oczach fanów gatunku rocka alternatywnego.

                                              Ty natomiast obrażasz mnie nazywając "łomotowcem, wielbicielem tfurcóf niskiej kulturki", bluzgasz każdej wiosny na forum nazywając "troglodytą". Nie mówiąc już o innych tekstach sprzed dwóch lat jak: "łomotowcy, won z mojego miasta". Wszystko jest w archiwum Gazety.

                                              Wstawiasz filmy, gdzie widać jakiś promil fanów którzy nie potrafią trzymać fasonu, po to żeby publicznie upodlić CAŁY festiwal "zobaczcie jak się ćpuny i alkoholicy bawią na tym marnym festiwaliku".


                                              Więc udowadniam ci wg. TWOJEGO TOKU MYŚLENIA, że takimi samymi ćpunami i alkoholikami był cały zespół Pink Floyd, który zresztą przyznaje się do tego w swojej biografii.
                                              W takim razie dla mnie fani Pink Floyd, którzy palą trawkę i piją są "łomotowcami, wielbicialami tfurców kulturki".

                                              Więc po już po raz drugi zapytam: Jakim prawem zespół ćpunów z bandą fanów narkomanów, alkoholików przyjedzie do Atlas Areny w Łodzi zbudowanej m.in za MOJE PODATKI?? należy zakazać!!

                                              Teraz powinienem wejść na największe forum Pink Floyd w Polsce i zacząć bluzgać na muzykę Floydów, na "bandę tfurców, fanów łomotów, ćpunów i alkoholików". Bo akurat znalazłem w internecie film, gdzie dwóch fanów upiło się na festiwalu.





                                • Gość: do Pana Bij Dziada Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.053.c86.petrotel.pl 04.04.11, 12:25
                                  jeden taki jakiś znajomy.Świetna promocja Płocka.Niektórym to nawet pasi.Lubią wychlać.
                              • Gość: bij dziada Re: do and IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 09:21
                                napisalem ze samorzad mi nie doplacal zeby mi bylo weselej a nie do gorzaly - czytaj wolniej !

                                • citymen Re: bij dziada - zaklinacz rzeczywistości :)) 04.04.11, 10:34
                                  "Argumenty" bij dziada jak zwykle "powalające" i różnorakie: łomocik, k...y, złodzieje, psie kupy. Niby tylko 4 ale na skutek ich kombinacji otrzymujemy 4 silnia i już mamy 24 :) Prawda być może jest bardziej prozaiczna bo oto np ów propagator wysokiej kultury liczy na dofinansowanie miasta do swojej imprezy w której będzie mieć swój udział. A tym czasem napotyka na konkurencję w postaci imprez masowych gdzie do miasta przyjeżdża 100 razy więcej ludzi niż na potencjalne wydarzenie kulturalne made in bij dziada. W tej sytuacji nie sposób się nie zgodzić ze stwierdzeniem "a sio od publicznej kasy" panie bij dziada! :-))
                                  • citymen Re: bij dziada - zaklinacz rzeczywistości :)) 04.04.11, 10:43
                                    A dla odwrócenia uwagi staje się pierwszym obrońcą publicznej kasy obwiniając wszystkich dookoła o grabież w myśl zasady: "najciemniej" jest pod latarnią. :-))
                                  • citymen Re: bij dziada - zaklinacz rzeczywistości :)) 04.04.11, 10:44
                                    A dla odwrócenia uwagi staje się pierwszym obrońcą publicznej kasy obwiniając wszystkich dookoła o grabież w myśl zasady iż: "najciemniej jest pod latarnią." :-))
                                    • Gość: bij dziada Re: where is the beef? IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 10:55
                                      "przyjezdza sto razy wiecej ludzi" - policzyles ?

                                      no dobrze ! i co miasto ma z tego ? co maja ci ludzie to sobie mozna zobaczyc na you tube ale co ma miasto ?

                                      "grabiez" - ja bym tego nie nazwal grabieza - raczej natretnym zebractwem !
                                      • Gość: bij dziada Re: branża rośnie! IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 11:11
                                        dlaczego w koncu mamy dofinansowywac branze ktora jak widac z ponizszego linku ma sie dobrze i rosnie . a moze ta branza rosnie dlatego iz jest zasilana publiczna kasa ?
                                        w niemczech i anglii jak widac sprzedaz spadla bo byc moze nie jest tam latwo dostac publiczna kase pod hasłem "promocji" . caly czas jednak mowimy o imprezach biletowanych - rzecz godna odnotowania .





                                        Tłum rośnie pod sceną

                                        I po Open'erze

                                        Najlepsze koncerty, najdziksze tłumy, najbardziej zdarte gardło i... czytaj więcej »
                                        Z danych wynika, że jesteśmy też liderem na rynku koncertowym. W Niemczech i Anglii sprzedaż biletów w tym roku była nawet o 20-30 proc. niższa niż rok temu. Tymczasem w Polsce wyprzedano większość koncertów i ciągle jest miejsce na nowe imprezy.

                                        Dlatego od kilku lat agencje koncertowe regularnie notują wzrost obrotów a coraz więcej gwiazd światowego formatu zjeżdża nad Wisłę. jak grzyby po deszczu wyrastają też kolejne festiwale.

                                        - Polski rynek festiwalowy to ewenement na skalę europejską. Cały czas notujemy tendencję zwyżkową Mimo, że w 2009 roku pojawiły się nowe festiwale, choćby w Szczecinie, czy Krakowie, to wciąż jest miejsce na nowe imprezy - mówi gazecieMonika Klonowska, szefowa agencji koncertowej Good Music.

                                        mkg/sk
                                        www.tvn24.pl/-1,1634616,0,1,miliony-jak-znbspnut,wiadomosc.html
                                        • Gość: bij dziada Re: brzmi znajomo? IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 11:33
                                          from "the Sleuth"

                                          Mag Hill looks good with Halifax's concert spending scandal
                                          Published Saturday March 19th, 2011

                                          Your schaden-meister feels kinda badly for former concert impresario Harold McKay - a nice guy who did, after all, bring a couple of highly successful country & western shows to our Hill in recent years - but is delighted with the newsy upshot of Mr. McKay's unfortunate legal battles with Halifax Regional Municipality and its tourism-related subsidiary company Trade Centre Ltd.

                                          A veritable army of spies have reported in this week after the Halifax news media broke stories about legal troubles among these three parties after the municipality secretly handed out $400,000 in 'forgivable loans' after Mr. McKay threatened to pull the plug on two big shows he put on last summer on the Halifax Commons.

                                          Although McKay has not declared bankruptcy, he says he can't repay the 'loan' and it being 'forgivable' and all, taxpayers are now on the hook for what amounts to a $395,000 grant since McKay only repaid $5,000 by the time he (apparently) shut down his company.

                                          Previously HRM and TLC have vigorously denied ever using public money to directly pay bands and promoters, long an irritant for the City of Moncton's municipal government, which has had one smashing success after another at our own Magnetic Hill concert site starting with a Rolling Stones concert here in 2005.

                                          The City of Moncton and its tourism/recreation director Ian Fowler have also secured public money for concerts, but used the money to build concert infrastructure on the Hill rather than, in effect, bribing bands to come here.

                                          The news out of Halifax is thus a vindication for Mr. Fowler and the rest of our gang but there's a whole lot more to the story, say my spies.

                                          Haligonian agent Li'l Sister says although former HRM municipal manager Wayne Anstey has recently cited his role in the fiasco as at least part of the reason for his 'early retirement' HRM's citizens are still "absolutely furious" and want Mayor Peter Kelly to resign.

                                          Kelly is hanging in there so far, says Sis, "but this isn't going away." It's not just citizens but big interest groups that want the mayor's head, especially small business owners which have been refused start-up assistance from HRM while it hands out $400,000 to musical groups. "The good citizens of Halifax are ready to drop-kick him into our cold and stinky harbor," says our spy.

                                          But wait, says Monctonian internet spy She-Wolf, there's still more.

                                          The Wolf has dug up some amazing stuff in allnovascotia.com, a news website owned in part by David Bentley of Frank Magazine fame.

                                          The website has a feature called 'Who's Suing Who' and in it She-Wolf finds a legal battle in which Mr. McKay is accused of grossly inflating attendance figures at those same shows on the Commons last year. McKay claimed 30,000 people showed up for the Alan Jackson country show and 25,000 for the Black Eyed Peas, but TLC says the real numbers, actual ticket sales, are only 10,090 for Jackson and a mere 8,362 for the Peas. As well, a Power Promotions show the summer before featuring Paul McCartney was claimed by McKay to have attracted 50,000 people while 26,504 actually showed, says TLC.

                                          The amusing thing about all this for Moncton interests is that McKay and TLC both claimed the big numbers previously, trying to appear as if they are in a league with such Hill attendance figures as 80,000 for the Stones and 70,000 for AC/DC a couple of years ago. Other shows on the Hill since 2005? 2006 Alan Jackson (45,000), 2007 Faith Hill/Tim McGraw (50,000), 2008 The Eagles (55,000) and 2009 Bon Jovi (33,000). This summer's U2 concert is expected to top the 100,000 mark

                                          So.....what do people think. Is Halifax now out of the mega-concert business?

                                          I think that both Moncton and PEI are still players. We both seem to be doing very well.

                                          I don't think the Commons are an appropriate site for mega-concerts. If Halifax wants to stay involved, they should develop a new venue.
                                          __________________
                                          Go 'Cats Go

                                          zrodlo:forum.skyscraperpage.com/showthread.php?p=5222285
                                        • Gość: menel Re: branża rośnie! IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.11, 11:43
                                          Pora już żeby pismak R.Kowalski wypowiedział się na łamach GW "w temacie promocji Płocka za pomocą festiwali muzyki plażowej w Płocku "
                                          Ten cały wątek oraz ten o "potężnej promocji wzierunkowej" powinny zostać załączone do interpalelacji jakiegoś przytomnego radnego skierowanej do Prezydenta z żądaniem rzeczowego merytorycznego ustosunkowania się do problemu i pogjęcia jedynej rozsądnej w tej sytuacji i adekwatenej do niej decyzji: ZERO DOFINANSOWANIA DO PRYMITYWNEJ BALANGI dla hołoty.
                                          "Pożytki" promocyjne widać doskonale- jaki jest koń każdy widzi - i nie ma się co dalej łudzić ani oszukiwać.
                                          • Gość: And Re: branża rośnie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:49
                                            ZERO DOFINANSOWANIA DO PRYMITYWNEJ BALANGI dla hołoty.
                                            "Pożytki" promocyjne widać doskonale- jaki jest koń każdy widzi - i nie ma się co dalej łudzić ani oszukiwać.

                                            Twierdzisz, że na podstawie dyskusji kilku osób na forum należy odwołać festiwal dla kilku tysięcy? - kolejny neurotyk?
                                    • Gość: And Re: bij dziada - zaklinacz rzeczywistości :)) IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:42
                                      Masz rację citymen, typowy przykład neurotyka :)

                                      1.bluzganie na muzykę
                                      2.bluzganie na fanów
                                      3.wyładowanie złości, uspokojenie się.
                                      4.tematy zastępcze - udawanie inteligenta, "wysokiej klasy" wypowiedzi na forum.
                                      5.amnezja - "ja tego nie powiedziałem"
                                      6.temat zastępczy
                                      7.cisza

                                      i do następnej wiosny :)
                                      • Gość: do And Re: bij dziada - zaklinacz rzeczywistości :)) IP: *.053.c86.petrotel.pl 04.04.11, 12:33
                                        a dlaczego nie cisza łomocie.Tak powiesz,że ciebie obrażam.Cisza wg ustawy o zapobieganiu hałasowi.Nie znasz tej ustawy i norm unijnych.Nie znał ich również wydający pozwolenie na balangi.Jemu wszystko było wolno.Wszystko jest do czasu drogi panie i pańscy forumowi wspólnicy.Inni też mają prawa nie tylko ty i tobie podobni.Cisza też jest potrzebna by normalnie można było funkcjonować.Nie pojmujesz tego?.Jak więc do takich jak ty dotrzeć gdy nie pojmujecie podstawowych pojęć.Ręce opadają.Rację miał pewien człowiek mówiąc o was "toleraści".Tylko wasze się liczy.Inni są głupi bo tak twierdzi salon.Dość terroryzmu hałasem.Tam kończą się twoje prawa gdzie zaczynają moje.Zrozumiał postępowiec.
                                        • Gość: And Re: bij dziada - zaklinacz rzeczywistości :)) IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:08
                                          Dwa zdania to sensowne argumenty, pozostałe to obrażanie - prawdziwy inteligent.



                                          Podaj mi swój adres, a przyjdę ja łomot, tolerasta, salonowiec w czasie festiwalu z miernikiem natężenia dźwięku i zobaczymy jakie to natężenie dźwięku w twoim domu i w pobliżu sprawia, że "nie można normalnie funkcjonować". Wyniki wkleimy na forum.


                              • Gość: do And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.053.c86.petrotel.pl 04.04.11, 12:16
                                a jednak współorganizator panie And.
                                • Gość: And Re: inwestorzy na reaggaelandzie! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:32
                                  Nie jestem współorganizatorem.
                                  Tworzysz spiskową teorię dziejów.
    • areyoushpongled Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? 04.04.11, 11:32
      Dyskusja z bij dziadem i jemu podobnymi nie przyniesie żadnego efektu. Są to ludzie zamknięci w swoim małym świecie i z poza tego świata nigdy nie wyjdą. Wszędzie na około widzą urojoną grabież i rozpustę.

      @ bij dziadzie
      Jeżeli jesteś takim specjalistą od promocji i wydawania publicznych pieniędzy weź udział w konferencji organizowanej przez producentów Audioriver (16 kwietnia, SGH, Warszawa). Będzie tam debata pt. "Rola wydarzeń muzycznych w promocji miast i marek - sponsoring publiczny i prywatny". Będziesz tam miał okazję przemówienia do rozsądku osobom, które nazywasz miłośnikami łomotu do tego, że są w błędzie organizując ten festiwal w Płocku.

      Tu masz, poczytaj sobie:
      www.audioriver.pl/Program,3131,3132,1.html
      • Gość: And Re: Co z tym Reggaelandem? Będzie czy nie? IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:51
        Bardzo chętnie pojawię się na tej dyskusji. Zapraszam resztę zbluzganych przez "bij dziada". Liczę, że pojawisz się "Bij dziadu" na tym spotkaniu.
        Nie mogę się doczekać, gdy stanę przed tobą i patrząc prosto w oczy poproszę żebyś powtórzył swoje słowa z forum o "łysy, ćpun, troglodyta, fan niskiej kulturki, won z mojego miasta". Chciałbym przekonać się co tego typu osobnik będzie miał do powiedzenia nie będąc pod zasłoną anonimowości w internecie. Chętnie też publicznie odczytam wydruki jego forumowej twórczości jak np. "Roland Bury, Bury... z nazwiska też go skrzywdzono..."

        Bij dziada zapraszam na dyskusję. Z mojej strony EOT.
        • Gość: bij dziada Re: nasladujmy Monckton IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 12:09
          jak widac w kanadzie tez maja zblizone do naszych problemy !

          u nas jednak z braku argumentow na poparcie tezy ze nalezy dawac kase publiczna na imprezki zostalo jedynie pieniactwo !
          jakbym ja mial wyliczac inwektywy pod moim adresem to tez by sie zebralo sporo !
          uwazam jednak ze jak ktos uczestniczy w forum to robi to swiadomie wiedzac ze niektorym z rozpaczy za utracona kasa puszczaja nerwy.

          wracajac zatem do meritum chcialbym podkreslic pewien watek z cytowanego artykulu :

          "The City of Moncton and its tourism/recreation director Ian Fowler have also secured public money for concerts, but used the money to build concert infrastructure on the Hill rather than, in effect, bribing bands to come here. "

          mysle ze to jest wlasnie to do czego powinien sie w tej calej dzialanosci ograniczac samorzad :

          do budowy infrastruktury ! mysle tez ze zgodnie z prawem nie da sie jej udostepniac za darmo - tu jest miejsce gdzie citymenopodobni moga sie wykazac pomyslowoscia biznesowa .

          • Gość: bistie Re: nasladujmy Monckton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 14:31
            o jakiej infrastrukturze mówisz skoro nawet pokis przez tyle lat nie dysponuje normalną salą do koncertów ?

            Poza tym jeżeli zapytasz mnie czy w sierpniu na dwa dni festiwalu wolę jechać na plażę nad wisłą czy do hali to odpowiem Ci że oczywiśćie nad wisłę.
            • Gość: bij dziada Re: nasladujmy Monckton IP: *.137.c95.petrotel.pl 04.04.11, 15:14
              to jest dobre pytanie . ta infrastruktura przeciez nie musi oznaczac sali koncertowej .
              jezeli pod tym pojeciem rozumiemy caly hardware niezbedny do realizacji imprez to przeciez samorzad pokrywajac te koszty mialby bardzo przejrzyste wyliczenie swojej partycypacji .
              otwarta jest kwestia czy to nalezy wynajmowac czy kupic ale to sie da wyliczyc co sie bardziej oplaca . pozostaje kwestia na ile organizatorzy byliby sklonni łyknąć taką partycypację samorządu jako dostarczenie tej infrastruktury plus ochrona, sprzątanie , kible . sądze ze nie chcieliby tego zaakceptowac jako twardego wkladu bo wola dostac kase na dzialania miekkie o czym juz pisalem .
              dostarczenie tego co nazywam infrastruktura uwazaja za psi obowiazek samorzadu .w moim pojeciu do wywiazania sie z tego "psiego obowiazku " powinno maksymalnie ( i nie zawsze) siegac zaangazowanie samorzadu .

              • Gość: kru Płock Re: IP: *.053.c86.petrotel.pl -czyli do Bij Dziada IP: *.dynamic.mm.pl 04.04.11, 16:31
                Miałem się już nie udzielać w tej nic nie wnoszącej do sprawy dyspucie o zascianku i promocji vel bij dziada ale jak sie czyta takie wpisy :

                "polonisto czuję bul głowy gdy czytam twoje wypociny.Ogromny bul." - wpis był adresowany do mnie....hahahaaaaahaha hahahaauuuuu

                ....błyskotliwy użytkownik oznaczony Numerem IP: *.053.c86.petrotel.p-zwany również bij dziada{stwarza sztuczny tłum pisząc z różnych Nr IP} zabłysnął zresztą ja sam nie wiem czy to jakies żarty czy jak...jak można zwracać uwagę komuś na błędy czy zjadanie literek popełniając takie piękne błędy ortograficzne - totalna kompromitacja-zreszta kolejna z wielu na tym forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka