joann5
21.09.11, 08:43
W Orlen Medica standardem jest to, że nie ma numerków. Niejednokrotnie próbowałam zapisać dzieci do pediatry. Wiadomo jak to przy dziecku, choroba rozwija się z godziny na godzinę i jeżeli chcę rano zapisać dziecko na wizytę tego samego dnia to jest to niezły wyczyn - w większości przypadków w telefonie słyszy się miłą panią, która informuje, że "niestety numerków już nie ma - jeżeli dziecko bardzo chore to proszę iść do przychodni i zapytać się lekarza czy przyjmie". I wtedy trzeba iść i prosić lekarza o wizytę, prosić o coś co się należy! Pediatra pewnie przyjmie ale ta jej mina, że kolejny pacjent ponad normę dzienną przyszedł - bezcenna. To nie rodzic powinien pytać się o dostępność wizyty danego dnia gdy dziecko ma prawie 40st.C - z automatu powinno się dać mu kartę dziecka i pozwolić iść do lekarza! Orlen Medica schodzi na psy - a jeszcze zlikwidowanie przychodni na Otolińskiej i przepełnienie pozostałych dwóch na okres największej zachorowalności - boskie!
Dorosły wcale nie ma łatwiej z dostaniem się do lekarza rodzinnego. Z reguły numerki są na za tydzień - przez tydzień to można wyzdrowieć lub wylądować w szpitalu.